Śledź nas

showbiz

Grammy 2017: Poznajcie laureatów w najważniejszych kategoriach!

Opublikowano

w dniu

Grammy 2017 za nami!

Za nami największa muzyczna gala Grammy Awards. 59. gala rozdania muzycznych Oscarów jak zwykle – przejdzie do historii! 

Nie obyło się bez niespodzianek. Beyonce, która była pewną zwyciężczynią kilku Grammy, ostatecznie otrzymała tylko 2 z 9 możliwych. Triumf świętowała natomiast Adele, która otrzymała aż 5 statuetek. Brytyjka otrzymała statuetki we wszystkich kategoriach w których była nominowana. To niewątpliwie największa królowa tegorocznej gali!

Ogromnym wyróżnieniem i pochyleniem się w stronę Polski było nagrodzenie Krzysztofa Pendereckiego.  Polski kompozytor otrzymał amerykańską nagrodę przemysłu muzycznego Grammy  za album pt. “Penderecki conducts Penderecki, vol. 1” w kategorii muzyka chóralna. 

 

Kto jeszcze otrzymał nagrodę? Sprawdźcie całą listę (najważniejsze kategorie).

Lista zwycięzców:

Album of the Year: Adele „25”
Record of the Year: Adele „Hello”
Best Song: Adele „Hello”
Best New Artist: Chance The Rapper
Best Pop Duo/Group Performance: Twenty One Pilots „Stressed Out”
Best Rock Song: David Bowie „Blackstar”
Best Urban Contemporary Album: Beyonce „Lemonade”
Producer of the Year, Non-Classical: Greg Kurstin
Best Pop Vocal Album: Adele „25”
Best Traditional Pop Vocal Album: Willie Nelson – Summertime: Willie Nelson Sings Gershwin
Best Pop Solo Performance: Adele „Hello”
Best Alternative Music Album: David Bowie „Blackstar”
Best Rock Album: Cage the Elephant „Tell Me I’m Pretty”
Best Metal Performance: Megadeth „Dystopia”
Best Rock Performance: David Bowie „Blackstar”
Best Rap Song: Aubrey Graham & Paul Jefferies, songwriters (Drake) „Hotline Bling”
Best Rap/Sung Performance: Drake „Hotline Bling”
Best Rap Performance: Chance the Rapper „No Problem” [ft. Lil Wayne & 2 Chainz]
Best R&B Album: Lalah Hathaway „Lalah Hathaway Live”
Best R&B Song: Hod David & Musze, songwriters (Maxwell) „Lake By the Ocean”
Best Traditional R&B Performance: Lalah Hathaway „Angel”
Best R&B Performance: Solange „Cranes in the Sky”

 

news

Małgorzata Rozenek-Majdan weźmie udział w „Tańcu z Gwiazdami”? Stawia jeden konkretny warunek

Opublikowano

w dniu

przez

Czy jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji stanie na parkiecie “Tańca z Gwiazdami”? Deklaracja Małgorzaty Rozenek-Majdan odbiła się szerokim echem w mediach. Fani formatu mają jednak powody do rozczarowania – wszystko zależy od jednego, bardzo konkretnego warunku. Dowiedz się więcej!

Małgorzata Rozenek-Majdan od lat pozostaje ikoną stylu, pewności siebie i medialnej przebojowości. Jej kariera nabrała tempa dzięki programowi „Perfekcyjna Pani Domu”, gdzie przy pomocy białej rękawiczki uczyła Polki, jak utrzymać nieskazitelną czystość. To wtedy jej twarz na stałe zagościła w domach milionów widzów. Z czasem rozwinęła swoją działalność, pojawiając się w kolejnych hitowych produkcjach.

Telewidzowie pokochali ją nie tylko za „Bitwę o dom” czy program „Projekt Lady”, ale też za charyzmatyczny udział w pierwszej edycji „Azja Express”, gdzie razem z mężem – Radosławem Majdanem – stworzyła duet idealny. To właśnie wtedy padło jedno z jej najsłynniejszych zdań: „Nie mów do mnie teraz!”, które przeszło do historii polskiej popkultury.

Zarówno ona, jak i jej mąż, szybko zostali obdarzeni zaufaniem szefów stacji. W efekcie powstał program „Iron Majdan”, w którym podróżowali po świecie, wykonując niecodzienne wyzwania. Format ten tylko utwierdził ich pozycję wśród najbardziej lubianych par medialnych.

Po latach Rozenek-Majdan wróciła do poważniejszych formatów – m.in. jako prowadząca „Dzień Dobry TVN”, co było spełnieniem jej długo skrywanego marzenia. Jednak jej przygoda ze śniadaniówką trwała krócej niż wielu się spodziewało – zniknęła z ekranu po niespełna roku.

W 2024 roku przyszedł czas na nową produkcję: „Pokonaj mnie, jeśli potrafisz”, gdzie Małgorzata rywalizowała z mężczyznami w wymagających konkurencjach. W programie wystąpili m.in. Wojciech Łozowski, Łukasz Kadziewicz czy Piotr Głowacki. Choć koncept był świeży, nie zdobył dużego zainteresowania widzów. Teraz gwiazda przygotowuje się do kolejnego projektu – „Bez kompleksów”, w którym ma pomagać kobietom w odnalezieniu pewności siebie i metamorfozie.

POLECAMY: Wielki transfer Gabi Drzewieckiej do TVP! Tak wyglądał jej debiut na Fryderykach 2025 – zobacz galerię zdjęć i relację prosto z gali

Małgorzata Rozenek-Majdan wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”? Jest jeden warunek!

Czy więc Rozenek-Majdan rozważa udział w „Tańcu z Gwiazdami”? Jak się okazuje – tak, ale… pod jednym, bardzo jasnym warunkiem. W rozmowie z magazynem Party przyznała:

Gdyby „Taniec z gwiazdami” wrócił do TVN-u byłabym pierwsza, która by się zgłosiła – powiedziała bez wahania.

Tym samym nie pozostawiła wątpliwości co do tego, że to nie sam program, a jego obecny nadawca powstrzymuje ją przed udziałem. W dalszej części wywiadu dodała z entuzjazmem:

Chodzi o stację, kocham ten format, uwielbiam „Taniec z Gwiazdami”. Uważam, że to jest jeden z najlepszych rozrywkowych programów, które niosą to co telewizja powinna nieść również dla widzów, czyli czystą rozrywkę, radość i energię – skomentowała.

Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że marzenie Gosi się nie spełni. Format od lat należy do Polsatu i radzi sobie tam świetnie – tegoroczna edycja wciąż trwa, a stacja już zapowiedziała kolejną odsłonę na jesień 2025. Powrót „Tańca z Gwiazdami” do TVN-u? Na ten moment – mało prawdopodobny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Chcielibyście zobaczyć Małgosię Rozenek-Majdan w “Tańcu z Gwiazdami”?

Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Małgorzata Rozenek-Majdan)

SJ

Kontynuuj czytanie

news

Wielki transfer Gabi Drzewieckiej do TVP! Tak wyglądał jej debiut na Fryderykach 2025 – zobacz galerię zdjęć i relację prosto z gali

Opublikowano

w dniu

przez

Tego nikt się nie spodziewał. Po latach związku z konkurencyjną stacją, Gabi Drzewiecka pojawiła się na ekranie Telewizji Polskiej. Jej pierwszy raz w TVP przypadł na wyjątkową okazję – galę Fryderyków 2025. Czy poradziła sobie z presją debiutu? Dowiedz się więcej i zobacz galerię zdjęć z dzisiejszej gali!

To był wieczór pełen niespodzianek, nie tylko muzycznych. Gala Fryderyków 2025 odbyła się w krakowskiej Tauron Arenie, a cała oprawa wydarzenia miała wyjątkowy charakter – nie tylko ze względu na artystów, ale i prowadzącą. Gabi Drzewiecka, która przez lata kojarzona była z TVN, zaliczyła swój pierwszy występ na antenie TVP. Jej transfer można śmiało nazwać transferem roku – zaskakującym i znaczącym.

Gabi Drzewiecka przez dekadę była ważną twarzą stacji TVN. Można było ją oglądać w roli reporterki w “Dzień Dobry TVN”, była uczestniczką programu “Azja Express”, a w 2019 roku poprowadziła “Big Brothera”. Niewiele osób jednak wiedziało, że zakulisowo od jakiegoś czasu rozważała zmianę zawodowego kursu. I właśnie podczas Fryderyków po raz pierwszy zobaczyliśmy ją w nowej roli – na antenie Telewizji Polskiej.

Jej wejście na scenę było poprzedzone symbolicznym otwarciem gali – występem Edyty Bartosiewicz, która zaśpiewała nieśmiertelny hit “Sen”. Chwilę później publiczność powitała Gabi Drzewiecka, która z wielką klasą przywitała gości i zapowiedziała kolejny występ – Krzysztofa Zalewskiego, jednego z gości muzycznych wieczoru.

To nie był jednak tylko wieczór emocji muzycznych – gala miała również charakter historyczny. Po kilku latach przerwy Fryderyki powróciły do TVP, zrywając tym samym z dotychczasową współpracą z TVN. Tę zmianę z dumą podkreślano już w pierwszych minutach wydarzenia. Na scenie padło też ważne przypomnienie – Kasia Nosowska ma na koncie aż 34 statuetki Fryderyków, co czyni ją absolutną rekordzistką.

POLECAMY: Gurłacz i Kaczorowska pod ostrzałem mediów. „Mam żonę, która to czyta, mam dzieci” – emocjonalny apel aktora

Jak wypadła Drzewiecka podczas Fryderyków?

Gabi Drzewiecka, choć była nową twarzą w Telewizji Polskiej, doskonale poradziła sobie z prowadzeniem wydarzenia. Nic dziwnego – ma przecież duże doświadczenie przy największych festiwalach muzycznych. W przeszłości prowadziła m.in. Top of The Top Sopot Festival, a także sylwestry organizowane przez TVN. Jej obycie sceniczne, luz i profesjonalizm sprawiły, że od razu zyskała sympatię widzów.

Wśród tegorocznych nominowanych znaleźli się m.in. Kaśka Sochacka, Margaret, Sara James, Tomasz Makowiecki, Daria ze Śląska, Wiktor Dyduła, Sobel oraz Piotr Rogucki. Muzyczne emocje, rywalizacja i występy na żywo sprawiły, że wieczór zapadnie w pamięć na długo – nie tylko ze względu na artystyczny poziom, ale również na medialny wydźwięk debiutu Drzewieckiej.

Jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru było wręczenie statuetki w prestiżowej kategorii Artysta Roku. Ceremonia ta zamknęła galę, a nagrodę wręczyli wspólnie prezydent Krakowa oraz legenda polskiej sceny – Edyta Bartosiewicz. Statuetka trafiła w ręce Krzysztofa Zalewskiego, który nie krył wzruszenia.

Jezus Maria, dziękuję. Byłem przekonany, że Kaśka Sochacka dostanie Fryderyka – wyznał zdziwiony prosto ze sceny, rozbawiając publiczność.

Nieco wcześniej, zanim emocje sięgnęły zenitu, na scenie pojawiła się Kasia Nosowska, by ogłosić wyjątkową decyzję Akademii Fonograficznej – Złoty Fryderyk w tym roku trafi do Beaty Kozidrak, która niestety nie mogła pojawić się osobiście na gali. Nosowska, w swoim charakterystycznym, poruszającym stylu, skierowała do niej pełne ciepła i uznania słowa, podkreślając jej ogromny wpływ na polską muzykę i ponadczasową charyzmę.

Mam ogromny zaszczyt wręczyć nagrodę Beacie Kozidrak i właściwie mogłabym na tym zaprzestać, bo to jest jedna z nielicznych artystek, które są i wydaje mi się, że nie ma tutaj, ani przed telewizorami, ani jednej osoby, która nie miałaby jakiegoś wspomnienia z którymś z jej utworów. To jest kobieta, która opowiada siebie poprzez słowo, muzykę, strój, a czasami nawet poprzez taniec i nikogo nie pyta o zgodę, o pozwolenie – wyznała Nosowska.

W poruszającym wystąpieniu nie tylko podkreśliła zasługi Beaty dla polskiej sceny muzycznej, ale też z ogromnym szacunkiem odniosła się do jej postawy życiowej, odwagi i siły.

Beata jest osoba, która z kopniaka traktuje bramę, która zamyka zagrodę przeznaczoną dla kobiet dojrzałych i pokazuje nam, że nie musimy się starzeć godnie na marginesie, tylko możemy po prostu starzeć się godnie na parkiecie – dodała.

Tuż po przemówieniu Kasi Nosowskiej na ekranie wyświetlono poruszające nagranie, które zaskoczyło i wzruszyło publiczność. Kamera przeniosła widzów do Lublina, gdzie Nosowska osobiście wręczyła Złotego Fryderyka Beacie Kozidrak. To intymne i pełne emocji spotkanie pokazano w formie materiału wideo – wyjątkowego nie tylko ze względu na sam moment, ale również dlatego, że był to pierwszy od dawna publiczny występ Kozidrak, która ostatnio unikała mediów. Wzruszona artystka odebrała statuetkę w swoim rodzinnym mieście, a cały materiał został nagrodzony gromkimi brawami przez widzów zgromadzonych w krakowskiej Tauron Arenie.

Bardzo chciałam osobiście odebrać tę wspaniałą nagrodę, ale lekarze postanowili inaczej, biorą pod uwagę mój bezpieczny powrót do zdrowia. Dziękuję zatem wszystkim, którzy zadecydowali o przyznaniu Złotego Fryderyka właśnie mi – powiedziała w nagraniu.

Po serdecznych podziękowaniach skierowanych do fanów, bliskich, przyjaciół i całej ekipy, która towarzyszy jej od lat, Beata Kozidrak zaskoczyła wszystkich zapowiedzią muzycznych planów. Jak podkreśliła, to dopiero początek tego, co dla niej i jej publiczności nadchodzi. Już 29 listopada artystka wystąpi z wyjątkowym koncertem w łódzkiej Atlas Arenie, obiecując nowe brzmienia, świeżą energię i wielkie emocje. To symboliczny powrót na wielką scenę – i jasny sygnał, że Beata nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

POLECAMY: The 50. Manuela Michalak i Piotr „Gulczas” Gulczyński z Big Brother: Po co PSUĆ ludziom ŻYCIE?

Oto zwycięzcy Fryderyków!

  • Artysta Roku: Krzysztof Zalewski
  • Złoty Fryderyk: Beata Kozidrak
  • Singiel Roku Pop: Kaśka Sochacka – “Szum”
  • Singiel Roku Hip Hop: Quebonafide – “Futurama 3”
  • Singiel Roku Pop Alternatywny: Zalewski – “Zgłowy”
  • Fonograficzny Debiut Roku: Wiktor Waligóra
  • Album Roku Pop: Kaśka Sochacka – “Ta druga”
  • Album Roku Hip Hop: O.S.T.R. – “XX”
  • Album Roku Rock & Blues: Zalewski – “Zgłowy”
  • Album Roku Metal: Behemoth – “XXX Years Ov Blasphemy”
  • Album Roku Muzyka Ilustracyjna: Andrzej “Webber” Mikosz – 1989 (Musical)
  • Album Roku Muzyka Korzeni: Kapela ze Wsi Warszawa & Bassałyki – “Sploty”
  • Album Roku Muzyka Alternatywna: Brodka – “Wawa”
  • Album Roku Pop Alternatywny: Daria ze Śląska – “Na południu bez zmian”

Zobacz, jak wyglądał ten wyjątkowy wieczór oczami naszych fotoreporterów! Stylizacje gwiazd, momenty ze sceny i kulisy debiutu Gabi Drzewieckiej w TVP – galerię zdjęć z gali Fryderyki 2025 znajdziesz poniżej. Nie przegap ani jednego kadru z tego niezapomnianego wydarzenia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Który występ i jaka kreacja podobała Wam się najbardziej? Napiszcie nam koniecznie na Facebooku!

Gabi Drzewiecka
Krzysztof Zalewski
Gabi Drzewiecka
Krzysztof Zalewski
Ania Rusowicz
Sara James
Natalia Szroeder
Wanda Kwietniewska
Marcin Wyrostek
Kacperczyk
Mata
Tomasz Ziętek
Wiktor Waligóra
Miłosz Skierski
Saszan
Kasia Lins
Edyta Bartosiewicz
Wiktor Dyduła
Madox
Wiktor Waligóra
Łukasz Drapała, Dariusz Kozakiewicz

 fot. Mieszko Piętka, Paweł Wrzecion/AKPA

SJ

Kontynuuj czytanie

news

Gurłacz i Kaczorowska pod ostrzałem mediów. „Mam żonę, która to czyta, mam dzieci” – emocjonalny apel aktora

Opublikowano

w dniu

przez

Znany z hitowych seriali takich jak “Zakochani po uszy”, “Stulecie winnych” i “M jak miłość”, Filip Gurłacz dziś podbija parkiet w “Tańcu z Gwiazdami” razem z Agnieszką Kaczorowską. Ich występy są porywające, dynamiczne i pełne emocji – nic więc dziwnego, że z miejsca stali się ulubieńcami widzów i jurorów. Ale taniec to nie wszystko – media rozpaliła fala plotek o ich rzekomym romansie. Sprawa zaszła jednak za daleko. Gurłacz wreszcie nie wytrzymał i postanowił powiedzieć wprost, co o tym myśli. Dowiedz się więcej!

Choć wielu zna Filipa Gurłacza przede wszystkim z ról ekranowych, to prywatnie jest on mężem aktorki Małgorzaty Patryn, z którą wychowuje dwóch synów – Michała i Józefa. Ich rodzina od wielu lat trzyma się z dala od show-biznesowego zamieszania. Jednak udział aktora w popularnym programie tanecznym Polsatu wystawił ich życie na medialną burzę, która dla wielu przekroczyła granice przyzwoitości.

Współpraca z Agnieszką Kaczorowską w “Tańcu z Gwiazdami” przyniosła Gurłaczowi sporą popularność. Ich taneczne popisy zachwycają widzów i jury, co przekłada się na wysokie noty i aplauz publiczności. Chemia sceniczna została jednak opacznie zinterpretowana – pojawiły się sugestie, że łączy ich coś więcej niż tylko profesjonalna relacja. W świetle medialnych doniesień aktor w końcu zabrał głos.

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem, byłym dziennikarzem “Pytania na śniadanie” w podcaście portalu Świat Gwiazd, Filip Gurłacz wyznał, jak trudne są dla niego oskarżenia i plotki.

Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, […] Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy – powiedział zirytowany temat w rozmowie z portalem Świat Gwiazd.

W wywiadzie Filip Gurłacz zwrócił uwagę na szersze zjawisko: dezinformację i manipulację w mediach, które mogą zniekształcać obraz rzeczywistości, relacji i wartości. Jego słowa poruszają nie tylko temat prywatności, ale też tego, jak łatwo dziś podważyć męstwo, wierność i lojalność – cechy, które zanikają w przestrzeni zdominowanej przez sensację.

Ja boję się bardziej czegoś innego, że są ludzie w przestrzeni, zwłaszcza tej internetowej, która jest otwarta dla wszystkich, którzy uwierzą, że świat tak wygląda. Że męstwo, które objawia się głównie, a może i jedynie, w wierności – nie istnieje. Że kręgosłup moralny jest zmienny i można nim manipulować, jak się chce. Że normą jest to, że ludzie się rozstają – kontynuował.

POLECAMY: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Gurłacz napisał wiersz na temat tych wszystkich plotek!

Zamiast riposty na te wszystkie medialne plotki, Filip Gurłacz odpowiedział poezją. Napisał przejmujący wiersz, w którym zawarł swoją frustrację, obawy i emocjonalne skutki medialnego hejtu. W mocnych słowach zapytał:

A co z ofiarami? Gdy złamiemy żonę, co z jej rodzicami? Gdy złamiemy męża, co z nim dalej będzie? Gdy wpuścimy węża, albo wszystkie węże wypuścimy na świat, jak ludzie to zniosą? Zabijemy męstwo. Z każdą jedną cnotą już się pożegnamy i zginie. I zginie normalność. Co napisać mamy? Niech żyje moralność, której już nie mamy – napisał i wypowiedział w podcaście.

W szczerej rozmowie nie owijał w bawełnę i przyznał wprost, że nie podoba mu się w jaki sposób pracują serwisy plotkarskie i dziennikarze w obecnych czasach:

Żal to nie jest taka emocja, której ja się trzymam. Nie, raczej staram się uwalniać takie rzeczy. Ja nie znam ich historii, nie wiem dlaczego oni pracują w ten sposób, dlaczego decydują się, żeby być w tym miejscu dalej, żeby robić dalej te rzeczy, żeby bawić się w jakieś plotki, pomówienia i takie inne rzeczy. Nie poparte to argumentami, a potem, “ale się klika – wyznał z żalem.

Tym samym wyraźnie dał do zrozumienia, że nie będzie biernym uczestnikiem medialnego cyrku i zamieszania. Zamiast milczeć – mówi głośno, z klasą i pełnym przekonaniem.

W świecie, gdzie granica między życiem prywatnym a medialnym bywa niebezpiecznie cienka, Filip Gurłacz pokazuje, że można pozostać wiernym sobie, swoim wartościom i bliskim. Jego odwaga, by głośno mówić o tym, co naprawdę ważne, to nie tylko akt sprzeciwu wobec tabloidowej sensacji – to także apel o empatię, odpowiedzialność i szacunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

A Wy jak oceniacie całą tę dyskusję w mediach? Podzielcie się swoimi refleksjami na naszych social-mediach – zapraszamy na Facebooka i Instagrama!

Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Kontynuuj czytanie

news

Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska w ogniu plotek. Aktor nie wytrzymał i powiedział wprost, co myśli o romansie

Opublikowano

w dniu

przez

Znany z hitowych seriali takich jak “Pierwsza miłość”, “Zakochani po uszy” i “M jak miłość”, Filip Gurłacz dziś podbija parkiet w “Tańcu z Gwiazdami” razem z Agnieszką Kaczorowską. Ich występy są porywające, dynamiczne i pełne emocji – nic więc dziwnego, że z miejsca stali się ulubieńcami widzów i jurorów. Ale taniec to nie wszystko – media rozpaliła fala plotek o ich rzekomym romansie. Sprawa zaszła jednak za daleko. Filip Gurłacz wreszcie nie wytrzymał i postanowił powiedzieć wprost, co o tym myśli. Dowiedz się więcej!

Choć wielu zna Filipa Gurłacza przede wszystkim z ról ekranowych, to prywatnie jest on mężem aktorki Małgorzaty Patryn, z którą wychowuje dwóch synów – Michała i Józefa. Ich rodzina od wielu lat trzyma się z dala od show-biznesowego zamieszania. Jednak udział aktora w popularnym programie tanecznym Polsatu wystawił ich życie na medialną burzę, która dla wielu przekroczyła granice przyzwoitości.

Współpraca z Agnieszką Kaczorowską w “Tańcu z Gwiazdami” przyniosła Gurłaczowi sporą popularność. Ich taneczne popisy zachwycają widzów i jury, co przekłada się na wysokie noty i aplauz publiczności. Chemia sceniczna została jednak opacznie zinterpretowana – pojawiły się sugestie, że łączy ich coś więcej niż tylko profesjonalna relacja. W świetle medialnych doniesień aktor w końcu zabrał głos.

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem, byłym dziennikarzem “Pytania na śniadanie” w podcaście portalu Świat Gwiazd, Filip Gurłacz wyznał, jak trudne są dla niego oskarżenia i plotki.

Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, […] Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy – powiedział zirytowany temat w rozmowie z portalem Świat Gwiazd.

W wywiadzie Filip Gurłacz zwrócił uwagę na szersze zjawisko: dezinformację i manipulację w mediach, które mogą zniekształcać obraz rzeczywistości, relacji i wartości. Jego słowa poruszają nie tylko temat prywatności, ale też tego, jak łatwo dziś podważyć męstwo, wierność i lojalność – cechy, które zanikają w przestrzeni zdominowanej przez sensację.

Ja boję się bardziej czegoś innego, że są ludzie w przestrzeni, zwłaszcza tej internetowej, która jest otwarta dla wszystkich, którzy uwierzą, że świat tak wygląda. Że męstwo, które objawia się głównie, a może i jedynie, w wierności – nie istnieje. Że kręgosłup moralny jest zmienny i można nim manipulować, jak się chce. Że normą jest to, że ludzie się rozstają – kontynuował.

POLECAMY: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Gurłacz napisał wiersz na temat tych wszystkich plotek!

Zamiast riposty na te wszystkie medialne plotki, Filip Gurłacz odpowiedział poezją. Napisał przejmujący wiersz, w którym zawarł swoją frustrację, obawy i emocjonalne skutki medialnego hejtu. W mocnych słowach zapytał:

A co z ofiarami? Gdy złamiemy żonę, co z jej rodzicami? Gdy złamiemy męża, co z nim dalej będzie? Gdy wpuścimy węża, albo wszystkie węże wypuścimy na świat, jak ludzie to zniosą? Zabijemy męstwo. Z każdą jedną cnotą już się pożegnamy i zginie. I zginie normalność. Co napisać mamy? Niech żyje moralność, której już nie mamy – napisał i wypowiedział w podcaście.

W szczerej rozmowie nie owijał w bawełnę i przyznał wprost, że nie podoba mu się w jaki sposób pracują serwisy plotkarskie i dziennikarze w obecnych czasach:

Żal to nie jest taka emocja, której ja się trzymam. Nie, raczej staram się uwalniać takie rzeczy. Ja nie znam ich historii, nie wiem dlaczego oni pracują w ten sposób, dlaczego decydują się, żeby być w tym miejscu dalej, żeby robić dalej te rzeczy, żeby bawić się w jakieś plotki, pomówienia i takie inne rzeczy. Nie poparte to argumentami, a potem, “ale się klika – wyznał z żalem.

Tym samym wyraźnie dał do zrozumienia, że nie będzie biernym uczestnikiem medialnego cyrku i zamieszania. Zamiast milczeć – mówi głośno, z klasą i pełnym przekonaniem.

W świecie, gdzie granica między życiem prywatnym a medialnym bywa niebezpiecznie cienka, Filip Gurłacz pokazuje, że można pozostać wiernym sobie, swoim wartościom i bliskim. Jego odwaga, by głośno mówić o tym, co naprawdę ważne, to nie tylko akt sprzeciwu wobec tabloidowej sensacji – to także apel o empatię, odpowiedzialność i szacunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

A Wy jak oceniacie całą tę dyskusję w mediach? Podzielcie się swoimi refleksjami na naszych social-mediach – zapraszamy na Facebooka i Instagrama!

Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Przeambitni.pl)

SJ

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością