Śledź nas

showbiz

Wiktoria Gromadzka z „Gogglebox” przerwała milczenie. Opowiada o bolesnej walce o dziecko

Opublikowano

w dniu

Zniknęła na miesiące, milczała, chowała się przed światem, tłumaczeniami i medialnym szumem. Dziś wraca z dokumentami w ręku i historią, która mrozi krew w żyłach. Wiktoria Gromadzka, znana z programu „Gogglebox”, publicznie opowiada o psychicznym terrorze, manipulacji oraz próbach podważenia jej wizerunku jako matki. Dowiedz się więcej i poznaj szokujące szczegóły!

Wiktoria Gromadzka, znana z programu „Gogglebox. Przed telewizorem”, dała się poznać jako energiczna i szczera kobieta, która bez owijania w bawełnę dzieli się swoim życiem. Fani pokochali ją za autentyczność i poczucie humoru. Życie prywatne Wiktorii przez jakiś czas również układało się bajkowo – w czerwcu 2023 roku wyszła za Dominika Gumiennego, a już we wrześniu powitała na świecie ich córkę Scarlett.

Z pozoru byli idealną parą. Na Instagramie pojawiały się zdjęcia ze ślubu, wspólne ujęcia z dzieckiem, pełne ciepła wpisy. Jednak kilka miesięcy po narodzinach córki nastąpił przełom.

Chciałabym powiedzieć wam, że nie jesteśmy już z Dominikiem razem. Po długich rozmowach, refleksjach i staraniach doszliśmy do wspólnej decyzji o rozstaniu. Proszę o zrozumienie i szacunek dla naszej prywatności. Dziękuję za wsparcie i życzę wszystkim miłości i szczęścia. Z poważaniem, Wiktoria – napisała wtedy na Instagramie.

Z czasem zdaniem Wiktorii zaczęły pojawiać się coraz bardziej niepokojące sygnały. Wiktoria nie ukrywała, że samotne macierzyństwo to dla niej ogromne wyzwanie.

Będąc mamą samotnie wychowującą dziecko czasem mało czasu zostaje na życie, a co dopiero na Instagram, więc chyba stąd – napisała ostatnio podczas Q&A na Instagramie.

Wiktoria dodała również, że opieka nad Scarlett spoczywa w całości na niej:

Nie mamy opieki naprzemiennej. Ja mam główną opiekę – odpowiedziała.

POLECAMY: Maryla Rodowicz wydała PILNY komunikat! Wiadomość pojawiła się w sieci w samo południe, fani: “Brawo królowo Polski”

Wiktoria Gromadzka PRZERYWA milczenie?

Tym razem Gromadzka nie zostawiła miejsca na niedopowiedzenia. We wtorek w emocjonalnym InstaStory ujawniła, że została oskarżona o przemoc wobec własnej córki. Jak twierdzi – bezpodstawnie.

Po roku znoszenia kłamstw, oskarżeń i ciągłych prób niszczenia mnie jako matki i kobiety – nadszedł koniec. Właśnie rusza kolejna sprawa na policji, rzekomo o przemoc wobec mojej córki. To absurd. To kolejna próba manipulacji i odwracania ról. Po tym, co zrobił – nie mam już zamiaru milczeć. W ten weekend światło dzienne ujrzy cała prawda o tym człowieku: o jego poważnych zaburzeniach, o tym, co przez ostatni rok robił mnie i Scarlett – zarówno on, jak i jego partnerka. Milczałam długo. Zbyt długo. Ale już wystarczy – napisała.

W dalszej części relacji podkreśliła, że nie chodzi jej o żaden rozgłos:

Nie piszę tego dla fejmu. Nie robię tego, żeby ktoś mnie pochwalił, pożałował, czy żeby coś ugrać. Gdybym tego chciała – miałam już milion okazji. Ale jak może część z Was zauważyła – zniknęłam na prawie rok. Dlaczego? Bo przez ten cały czas moje życie wyglądało zupełnie inaczej, niż ktokolwiek z zewnątrz mógłby sobie wyobrazić. Nie miałam przestrzeni na dzielenie się prywatnością, bo każdy dzień był walką – o moje dobre imię, o bezpieczeństwo mojego dziecka, o spokój psychiczny, o prawdę – czytamy.

W kolejnych relacjach Wiktoria Gromadzka opisuje wielomiesięczne postępowania i instytucjonalne procedury, którym, jak sama zapewnia – została poddana bezpodstawnie.

Przez ten rok chodziłam po sądach, komisariatach, MOPS-ach. Składałam wyjaśnienia, znosiłam kolejne wezwania, pisma, kontrole. I nie dlatego, że coś zrobiłam – ale dlatego, że ktoś uparł się, by przedstawić mnie jako osobę, którą nie jestem. Na każdym kroku musiałam udowadniać, że nie jestem alkoholiczką, ćpunką, że nie jestem “chora psychicznie”, że nie jestem złą matką – napisała.

Mimo całej sprawy Wiktoria nie zdecydowała się wcześniej nagłośnić sytuacji, o czym sama napisała:

Gdyby mi zależało na rozgłosie, mogłabym nagrywać każdą taką sytuację – każde wezwanie na policję, każde posiedzenie w sądzie, każdą wizytę w MOPS-ie. I uwierzcie, mogłabym z tego zrobić naprawdę głośny “content”. Ale nie o to w tym chodzi. Ja w tym czasie zajmowałam się swoją córką. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu – tłumaczyła.

Dodała też, że nie zamierza już dłużej milczeć – nie dla siebie, ale dla dziecka.

Bo w momencie, kiedy dowiedziałam się, że ktoś posunął się do tego, żeby oskarżyć mnie o bicie mojego dziecka – zrozumiałam, że ten człowiek jest zdolny do wszystkiego. Absolutnie wszystkiego. I w tym momencie czara goryczy się przelała. Nie będę już milczeć. Nie dla siebie – dla mojego dziecka. Bo jeśli dziś nie powiem prawdy głośno, to jutro może być za późno – napisała.

W osobnym wpisie pokazała również dokument ze szpitala, który otrzymała po zgłoszeniu sprawy.

Na kolejnym story dokument z soru, który został mi wydany w zeszłym tygodniu po tym, jak dowiedziałam się, o co zostałam oskarżona .. przeczytajcie … Najbardziej wymowne w całej tej sytuacji jest to, że człowiek, który rzekomo martwił się o swoją córkę, nie zabrał jej najpierw na SOR, żeby sprawdzić ewentualne obrażenia. Nie. Najpierw poszedł na policję — i dopiero z policji został odesłany na SOR – czytamy.

Gromadzka zakończyła swoje relacje pytaniem skierowanym do obserwatorów, pozostawiając je bez jednoznacznej odpowiedzi – jako punkt do refleksji.

Zadajcie sobie pytanie: czy tak zachowuje się ojciec, który naprawdę myśli o dobru dziecka? Czy może raczej ktoś, kto chce ugrać coś przeciwko byłej partnerce. Zastanówcie się sami – zakończyła.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Z Teatru Narodowego na parkiet show! Wiktoria Gorodecka zaskakuje udziałem w „Tańcu z Gwiazdami”

Oglądacie “Gogglebox. Przed telewizorem” w TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 22 lipca 2025 rok
(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 22 lipca 2025 rok
(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 22 lipca 2025 rok
(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 22 lipca 2025 rok
(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 14 lipca 2025 rok
(fot. screen Instagram Story Wiktoria Gromadzka) – 14 lipca 2025 rok
Wiktoria Gromadzka (fot. screen Instagram Wiktoria Gromadzka)
Wiktoria Gromadzka i córka Scarlett (fot. screen Instagram Wiktoria Gromadzka)
Wiktoria Gromadzka i córka Scarlett (fot. screen Instagram Wiktoria Gromadzka)
Wiktoria Gromadzka (fot. screen Instagram Wiktoria Gromadzka)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. Karolina Kuraśkiewicz

    23 lipca 2025 at 14:25

    Bardzo fajna kobietka.Trzymaj się dziewczyno i nie daj się patałachowi!!!!

  2. Mario

    22 lipca 2025 at 23:04

    Od razu było widać, że typ jest zapatrzony w siebie i w głowie mu kipi od zastrzyków z testosteronu, dla niego liczyła się tylko masa mięśniowa i ubranie nie rodzina, lans na pierwszym miejscu. Teraz też lansuje się dziewczyny ojca samochodem jakby było to jego. To będzie kolejna ofiara która okradnie z pieniędzy i złota , ale czego można spodziewać się po Ukraińcu, chętnie bym go spakował i wywiózł na granicę żeby kręcił filmy na froncie.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata kojarzono go przede wszystkim z występami u boku słynnej mamy. Dziś Conan Kaźmierski udowadnia, że obrał własną drogę i właśnie osiągnął sukces, który wywołał lawinę gratulacji w sieci. Dowiedz się więcej!

Conan Kaźmierski po raz pierwszy zyskał rozpoznawalność dzięki programowi „Królowe życia”, w którym pojawiał się u boku swojej mamy – Dagmary Kaźmierskiej. Choć od najmłodszych lat miał styczność z kamerami i światem show-biznesu, szybko okazało się, że jego życiowe plany wyglądają zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać.

Zamiast rozwijać telewizyjną karierę czy regularnie pojawiać się na branżowych imprezach, Conan Kaźmierski postawił na edukację. Wybrał wymagające studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, jednej z najlepiej ocenianych uczelni medycznych w Polsce. Droga do zdobycia dyplomu wymagała wielu lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i ogromnej determinacji.

Znany z udziału w telewizyjnym show „Królowe życia” Conan Kaźmierski konsekwentnie realizował swój cel, nie rezygnując z nauki mimo zainteresowania mediów. Przez lata skupiał się przede wszystkim na studiach, a swoje sukcesy pokazywał fanom jedynie od czasu do czasu w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Paulina Smaszcz przy jednym stole z Kasią Cichopek i Maciejem Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Conan Kaźmierski został lekarzem. Lawina gratulacji

Teraz nadszedł moment, na który czekał od dawna. Conan Kaźmierski opublikował zdjęcia, na których z dumą prezentuje dyplom ukończenia studiów medycznych. Tym samym oficjalnie poinformował swoich obserwatorów o zakończeniu jednego z najważniejszych etapów w swoim życiu.

Pod fotografiami pojawił się krótki, ale wymowny wpis:

„Mamy pierwszego lekarza w rodzinie” – napisał Conan.

Na jednym ze zdjęć Conan Kaźmierski pozuje razem z Dagmarą Kaźmierską, która nie kryła wzruszenia i dumy z osiągnięcia syna. Uśmiechy na twarzach obojga wyraźnie pokazują, jak ważny był to dla nich moment. Gwiazda „Królowych życia” z radością towarzyszyła synowi podczas tego wyjątkowego wydarzenia.

Publikacja błyskawicznie przyciągnęła uwagę internautów. Pod postem zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których obserwatorzy gratulowali Conanowi Kaźmierskiemu ukończenia studiów i życzyli mu powodzenia w nowym etapie zawodowego życia.

„Gratulacje; Brawo; Jestem dumna; Kiedy można się umówić na wizytę; Wspaniała wiadomość” – pisali internauci.

Z kolei sama mama napisała pod wpisem syna:

“W końcu” – czytamy.

Komentujący zgodnie podkreślali, że decyzja Conana Kaźmierskiego o wyborze medycyny zasługuje na ogromny szacunek. Wielu zwracało uwagę, że syn Dagmary Kaźmierskiej nie poszedł najłatwiejszą drogą i zamiast korzystać z popularności zdobytej w telewizji, postawił na wymagający zawód, który wiąże się z wielką odpowiedzialnością.

Wygląda na to, że Conan Kaźmierski właśnie otworzył zupełnie nowy rozdział swojego życia. Choć widzowie poznali go jako syna jednej z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek „Królowych życia”, dziś coraz częściej mówi się o nim przede wszystkim jako o młodym lekarzu. Sądząc po reakcjach internautów, jego sukces spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem, a wielu trzyma kciuki za jego dalszą zawodową drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Chcielibyście trafić do gabinetu Conana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

przez

Moda z charakterem, nietuzinkowe stylizacje, kameralna atmosfera i znane twarze polskiego kina – D’mash Boutique w Kielcach to butik, który w ciągu zaledwie dwóch lat zdążył zaznaczyć swoją obecność na modowej mapie miasta. Co sprawia, że klientki chętnie tu wracają, a jego progi przekraczają również cenione polskie aktorki? Poznaj wyjątkowe miejsce już teraz!

Na modowej mapie Kielc pojawia się coraz więcej interesujących miejsc, jednak niektóre z nich już od pierwszej wizyty potrafią zapaść w pamięć. Jednym z takich miejsc jest D’mash Boutique – butik dla kobiet zlokalizowany przy Placu Wolności 12 w Kielcach. Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat i wciąż należy do stosunkowo nowych punktów na modowej mapie miasta, zdążył już przyciągnąć klientki poszukujące mody z charakterem, niebanalnych propozycji i stylizacji, które pozwalają wyróżnić się z tłumu.

Za D’mash Boutique stoi jego właścicielka, Iwona Litwin, która stworzyła to miejsce z myślą o kobietach pragnących poprzez ubiór podkreślać swoją osobowość i indywidualny styl. Butik prowadzi z pomocą córki, dzięki czemu od samego progu panuje tu ciepła, rodzinna i kameralna atmosfera. Nie ma tu jednego obowiązującego kanonu piękna ani jednego typu sylwetki. Kobieta młodsza i starsza, drobna i o pełniejszych kształtach, miłośniczka klasyki oraz zwolenniczka bardziej odważnych zestawień – każda może znaleźć tu coś dla siebie.

POLECAMY: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Gwiazdy polskiego kina odwiedzają D’mash Boutique!

Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat, jego progi zdążyły już przekroczyć znane twarze polskiego kina i telewizji. Butik miały okazję odwiedzić cenione polskie aktorki – Kinga Preis, Katarzyna Kwiatkowska, Justyna Ducka oraz Katarzyna Żak. Wśród gości nie brakowało również znanych osób odwiedzających Kielce przy okazji OFF Fashion – jednego z najważniejszych wydarzeń modowych odbywających się w mieście. Wszystko to sprawia, że w stosunkowo krótkiej historii D’mash Boutique nie brakuje wyjątkowych spotkań z osobami związanymi ze światem filmu, kultury i mody.

W ofercie D’mash Boutique można znaleźć ubrania pozwalające tworzyć stylizacje na wiele okazji – od codziennych spotkań i wyjść do pracy po ważne uroczystości czy wieczorne wydarzenia. Asortyment jest starannie wybierany, a wiele modeli dostępnych jest w niewielkiej liczbie sztuk. Dzięki temu klientki mogą znaleźć tu rzeczy nietuzinkowe, których nie spotyka się na każdym kroku. Zróżnicowane ceny sprawiają natomiast, że interesujące propozycje można znaleźć na różną kieszeń.

Zakupy w D’mash Boutique to nie tylko poszukiwanie nowych stylizacji, ale również okazja, by zatrzymać się na chwilę i spędzić czas w przyjemnej, kameralnej atmosferze. Kawa, świece, piękne zapachy i starannie zaaranżowane wnętrze tworzą klimat sprzyjający spokojnemu odkrywaniu mody. Każda klientka może liczyć na indywidualne podejście, poradę, pomoc w doborze odpowiedniego fasonu czy stworzeniu całego zestawu. Butik organizuje również specjalne dni ze stylistką, podczas których można skorzystać z profesjonalnych wskazówek i spojrzeć na swój styl z zupełnie nowej perspektywy. Na komfort mogą liczyć także osoby towarzyszące – partner czy dziecko mogą wygodnie poczekać, częstując się wodą, kawą, ciasteczkami lub krówkami. Dzięki takim drobnym gestom czas spędzony w D’mash Boutique może być czymś więcej niż tylko wizytą w sklepie.

Nie bez znaczenia pozostaje również lokalizacja. Plac Wolności to jedno z charakterystycznych miejsc w centrum Kielc, a D’mash Boutique, znajdujący się przy Placu Wolności 12 w Kielcach, wpisuje się w miejskie życie tej części miasta. W pobliżu znajduje się także Teatr im. Stefana Żeromskiego, dzięki czemu okolica przyciąga ludzi związanych z kulturą, sztuką i sceną.

Jeśli więc szukasz miejsca, w którym moda nie oznacza kopiowania gotowych schematów, D’mash Boutique przy Placu Wolności 12 w Kielcach może być adresem wartym zapamiętania. To butik dla kobiet w różnym wieku, o różnych sylwetkach, potrzebach i modowych upodobaniach. Wyjątkowy styl nie polega przecież na noszeniu tego, co mają wszyscy. Powinien być osobisty, niepowtarzalny i dopasowany do kobiety, która go tworzy – a właśnie takich modowych odkryć warto szukać w D’mash Boutique.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel? Tak podsumowała jej życiowe wybory

Lubicie odwiedzać takie butiki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Litwin i Róża Litwin – właścicielka z córką (zdjęcie prywatne)
Iwona Litwin – właścicielka (zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Opublikowano

w dniu

przez

Paulina Smaszcz po raz kolejny otworzyła się na temat swojej relacji z rodziną byłego męża. Tym razem opowiedziała o kontaktach swoich synów z Katarzyną Cichopek i nie wykluczyła wspólnego spotkania przy jednym stole. Postawiła jednak jeden, bardzo konkretny warunek. Dowiedz się więcej już teraz!

Relacje pomiędzy Pauliną Smaszcz, Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Choć byli małżonkowie ułożyli sobie życie na nowo, ich historia wciąż jest szeroko komentowana, a każde kolejne publiczne wystąpienie tylko podsyca dyskusję w mediach i wśród internautów.

Mimo zakończenia małżeństwa Paulinę Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego nadal łączą dwaj dorośli synowie – Franciszek i Julian. To właśnie oni pozostają najważniejszym ogniwem łączącym byłych partnerów, dlatego wiele osób od dawna zastanawia się, jak wyglądają ich relacje z nową partnerką ojca, czyli Katarzyną Cichopek.

Temat ten powrócił podczas rozmowy Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc w podcaście „VIVA! Bez tabu”. Dziennikarka została zapytana o to, jak jej synowie odnajdują się w nowej rodzinnej rzeczywistości i czy utrzymują kontakt z Katarzyną Cichopek.

Jak przyznała, relacje obu synów z partnerką byłego męża nie wyglądają identycznie. Jeden z nich utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt, podczas gdy drugi nie jest aż tak blisko związany z obecną partnerką ojca. Mimo to Paulina Smaszcz zapewnia, że nie ma z tym żadnego problemu.

“Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę” – stwierdziła Smaszcz.

POLECAMY: D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim?

W dalszej części rozmowy padło pytanie, które od dawna nurtuje wielu obserwatorów tej historii. Czy istnieje szansa, że wszyscy kiedyś usiądą przy jednym stole i zakończą trwający od lat konflikt? Paulina Smaszcz nie zamknęła definitywnie drzwi przed takim scenariuszem, ale jasno zaznaczyła, że musi zostać spełniony jeden warunek.

“Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak” – postawiła warunek.

Podczas podcastu Paulina Smaszcz opowiedziała również o relacji z synem swojego obecnego partnera. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na wzajemnym szacunku i budowaniu dobrej komunikacji, bez wchodzenia w role, które należą do biologicznych rodziców.

“Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego” – dodała Smaszcz.

Słowa Pauliny Smaszcz ponownie wywołały spore zainteresowanie i z pewnością będą szeroko komentowane. Jednocześnie pokazują, że mimo trudnej przeszłości nie zamyka ona całkowicie drogi do porozumienia z Maciejem Kurzajewskim. Czy do rodzinnego spotkania przy jednym stole rzeczywiście kiedyś dojdzie? Na razie wszystko zależy od spełnienia warunku, o którym sama wyraźnie wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Myślicie, że kiedyś dojdzie do wielkiego spotkania przy jednym stole? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Smaszcz (fot. screen YouTube Magazyn Viva)
Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – 5 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” nabiera tempa, a produkcja ujawnia kolejne nazwiska uczestników. Tym razem oficjalne ogłoszenie padło na antenie „Halo tu Polsat”, a nowa gwiazda nie kryła ogromnych emocji. Dowiedz się więcej!

Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a widzowie z coraz większym zainteresowaniem śledzą kolejne informacje dotyczące uczestników. Produkcja programu sukcesywnie odsłania kolejne karty, jednak lista gwiazd, które powalczą o Kryształową Kulę, wciąż nie została zamknięta. Każde nowe nazwisko natychmiast wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że na parkiecie zobaczymy między innymi Mandarynę, Helenę Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Joannę Jędrzejczyk oraz Matteo Brunettiego. Szczególnie duże emocje wzbudził udział tego ostatniego, ponieważ fani od dawna zastanawiali się, z kim stworzy taneczny duet i jak poradzi sobie w zupełnie nowej roli.

Przy okazji przygotowań do programu nie zabrakło również niespodziewanych zwrotów akcji. Jak wcześniej ustalił Pudelek, w gronie uczestników miał znaleźć się także Andrzej Rosiewicz. Ostatecznie artysta zrezygnował jednak z udziału jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji.

Powodem tej decyzji były kwestie zdrowotne. Intensywne, wielogodzinne treningi okazały się zbyt dużym wyzwaniem, dlatego wokalista postanowił skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu. Informację tę potwierdził informator Pudelka.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

POLECAMY: “Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Oto kolejna gwiazda “Tańca z Gwiazdami”!

Na tym jednak nie koniec wiadomości dla fanów tanecznego show. W niedzielnym wydaniu programu „Halo tu Polsat” oficjalnie ogłoszono udział kolejnej uczestniczki. Do grona gwiazd walczących o Kryształową Kulę dołączy Monika Borzym.

Monika Borzym od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich wokalistek jazzowych. Artystka z powodzeniem łączy jazz z soulem i popem, ma na swoim koncie kilka autorskich albumów oraz cenione interpretacje utworów Joni Mitchell. Jesienią po raz pierwszy spróbuje jednak swoich sił na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.

Wokalistka przyznała, że propozycja udziału w programie nie wymagała długiego zastanawiania się. Jak sama zdradziła, decyzję podjęła niemal natychmiast, choć jeszcze kilka lat temu zapewne wyglądałoby to zupełnie inaczej.

“Myślę, że odpowiedziałam w mniej niż sekundę. Jestem pewna, że ta odpowiedź nie przyszłaby mi tak łatwo, gdybym została o to zapytana jeszcze parę lat temu. To jest taki moment w życiu, w którym poczułam, że to jest dobry czas” – powiedziała w niedzielny poranek.

Wygląda na to, że jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Produkcja wciąż nie odsłoniła wszystkich kart, dlatego widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne nazwiska. Jedno jest pewne – udział Moniki Borzym z pewnością jeszcze bardziej podgrzał atmosferę wokół najnowszej odsłony tanecznego hitu Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Będziecie oglądać nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (szósty odcinek/wiosna 2025) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością