showbiz
Julia von Stein szokuje metamorfozą! Gwiazda „Królowych życia” pokazała efekty operacji twarzy
Była „Królowa życia” znowu szokuje – tym razem nie bogactwem czy ekstrawagancją, ale brutalnie szczerym wyznaniem o swojej nowej twarzy. Julia von Stein ujawniła, że przeszła poważny lifting metodą „deep plane”, który zmienia nie tylko wygląd skóry, ale i głęboko położone mięśnie. Na InstaStories opowiedziała bez filtra o opuchliźnie, strachu przed zszywkami w głowie i tym, jak naprawdę wygląda po zabiegu. Dowiedz się więcej!
Julia von Stein, znana szerokiej publiczności jako ekscentryczna uczestniczka programów „Królowe życia” i „Diabelnie boskie”, przez lata zbudowała swój medialny wizerunek na luksusie, pewności siebie i kontrowersjach. Niewiele osób spodziewało się jednak, że celebrytka zdecyduje się na tak radykalny krok jak chirurgiczna ingerencja w wygląd twarzy. Jak wyznała w serii relacji na Instagramie, przeszła lifting najnowszą metodą, która ma kompletnie odmienić jej rysy.
Po zakończeniu swojej telewizyjnej przygody Julia von Stein przeniosła działalność do internetu. Na YouTubie i Instagramie chętnie dzieli się codziennością i bez retuszu pokazuje swoje życie prywatne. Ale tym razem poszła znacznie dalej – opublikowała szczegóły operacji plastycznej, na którą zdecydowała się całkowicie świadomie, licząc na nowy, świeży wygląd. Już sam opis zabiegu budzi niemałe emocje, a to dopiero początek.
Celebrytka przyznała, że obecnie jej twarz jest wciąż bardzo opuchnięta, a efekt końcowy pozostaje tajemnicą nawet dla niej samej.
Twarz jest spuchnięta, wyglądałam korzystniej kiedyś, ale miejmy nadzieję, że to czas przejściowy i będzie coraz lepiej – tłumaczyła.
Jednocześnie pokazała na InstaStories bandaże, opatrunki i szwy, które wciąż pokrywają jej głowę i szyję. To obraz daleki od „instagramowej doskonałości”. Najbardziej emocjonalny moment relacji dotyczył nadchodzącej wizyty u lekarza. Julia von Stein nie ukrywa, że boi się bólu i reakcji na zdjęcie zszywek, zwłaszcza z okolic uszu.
Jutro jest przepiękny dzień, dlatego, że jadę na ściąganie szwów, wszystkich tych plastrów, wyciąganie zszywek z włosów. Najbardziej się boję uszu, bo uszy są dookoła wycięte” – wyznała.
W dalszej części nagrania zdradziła dokładny zakres operacji.
“Lekki lifting szyi, lifting twarzy “Deep Plane Face Lift”, czyli taka najnowsza metoda lifting twarzy. To nie jest tylko na skórze, że naciągamy skórę, tylko tak samo mięśnie pod spodem – wyjaśniała.
POLECAMY: Maja Hyży nie wytrzymała i wybuchła. Publicznie broni Agnieszki Hyży i miażdży plotki o Grzegorzu Hyżym
Julia Von Stein odkrywa kulisy swojej operacji!
Jej wypowiedzi są brutalnie szczere i pokazują, jak daleko gotowa była się posunąć, by osiągnąć wymarzoną wersję siebie. Takie słowa padają rzadko, zwłaszcza publicznie – większość celebrytek milczy o operacjach, a jeśli już się do nich przyznają, to ogólnikowo. Na tym jednak nie koniec ingerencji:
Piłowanie brody na prosto […] policzki ciągnięte do góry, lifting brwi – wymieniała dalej.
Co ciekawe, Julia von Stein nie przedstawiła tego wszystkiego jako kaprys bogatej kobiety. W jej głosie dało się wyczuć mieszankę bólu, stresu, ale też nadziei, że będzie lepiej. Otwarcie mówiła, że teraz wygląda gorzej niż wcześniej, ale ufa lekarzom i metodzie. Przyznała, że proces rekonwalescencji jest dłuższy i bardziej brutalny, niż się spodziewała.
W jednym z najbardziej osobistych momentów relacji, Julia von Stein wróciła do dramatycznych konsekwencji wypadku, który odcisnął piętno na jej twarzy. Zdradziła, że od lat zmaga się z problemem nierównego zamykania oczu – efektu silnego uderzenia w poduszkę powietrzną. Teraz ma nadzieję, że chirurgiczna ingerencja przyniesie również poprawę w tej sferze.
Jestem ciekawa, co z moimi oczami, czy udało się, żeby one mi się równo zamykały. Po wypadku samochodowym, kiedy z potężną prędkością uderzyłam w poduszkę powietrzną, niestety, mam wadę jednego oka. Jedno przemyka się dużo szybciej względem drugiego – mówiła.
Choć jej InstaStories nie dają możliwości komentowania, trudno nie wyobrazić sobie reakcji obserwatorów. Julia von Stein z pewnością wywołała poruszenie wśród swojej publiczności – nie tylko skalą zabiegu, ale i odwagą w opowiadaniu o nim.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska rozgrzeją parkiet do czerwoności? „Taniec z Gwiazdami” na granicy skandalu
Poddalibyście się takiej operacji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: SJ
news
Widzowie zmienili zdanie o festiwalu TVN? Takich opinii dawno nie było
Pierwsze dni Top of the Top Sopot Festival 2026 przyniosły organizatorom sporo krytyki. Widzowie narzekali na dźwięk, występy i dobór aranżacji, a w sieci nie brakowało ostrych komentarzy. Środowy koncert sprawił jednak, że nastroje diametralnie się zmieniły. Dowiedz się więcej!
Pierwsze koncerty tegorocznego Top of the Top Sopot Festival 2026 nie spotkały się z jednoznacznie pozytywnym odbiorem. W mediach społecznościowych pojawiało się wiele krytycznych komentarzy, a internauci bardzo dokładnie przyglądali się zarówno występom artystów, jak i realizacji całego wydarzenia. Nie brakowało głosów, że poziom poszczególnych koncertów pozostawiał wiele do życzenia.
Szczególnie dużo emocji wywołał wtorkowy wieczór. Po koncercie mocno oberwało się między innymi Błażejowi Królowi oraz zespołowi Blue Café. Widzowie zwracali uwagę na problemy z nagłośnieniem, fałsze oraz aranżacje, które nie wszystkim przypadły do gustu. Część publiczności miała również pretensje o zbyt małą ilość czasu antenowego dla niektórych gwiazd.
Wśród najczęściej pojawiających się uwag znalazły się komentarze dotyczące Agnieszki Chylińskiej. Artystka wykonała podczas festiwalu m.in. „Kiedyś do Ciebie wrócę” oraz „Królowa łez”, jednak część widzów uważała, że zdecydowanie powinno być jej na scenie więcej. Podobne głosy dotyczyły Golec uOrkiestra, których fani również chcieli zobaczyć w większym wymiarze.
POLECAMY: Dorota R. z aktem oskarżenia. Prokuratura stawia poważne zarzuty [SZCZEGÓŁY]
Widzowie ZACHWYCENI trzecim dniem festiwalu
Środowy wieczór przyniósł jednak prawdziwy zwrot. Koncert odbywający się pod hasłem „Opera w czterech aktach” został zdecydowanie cieplej przyjęty przez publiczność. Tym razem sekcja komentarzy w mediach społecznościowych nie zamieniła się w festiwal narzekania. Wręcz przeciwnie – internauci zaczęli chwalić zarówno artystów, jak i samą realizację wydarzenia.
Dużą rolę odegrała także scenografia. Opera Leśna zamieniła się w magiczną, leśną przestrzeń, a na scenie pojawiły się drzewa, krzewy i kwiaty. Całość została przygotowana z rozmachem i stworzyła zupełnie inny klimat niż podczas wcześniejszych koncertów. Dla wielu widzów była to jedna z najciekawszych opraw tegorocznej imprezy.
Na scenie pojawiła się prawdziwa plejada gwiazd. Publiczność mogła zobaczyć zarówno uznanych artystów, jak i przedstawicieli młodszego pokolenia. W środowy wieczór wystąpili m.in. Artur Rojek, Nosowska, Ralph Kaminski, Igor Herbut, Kortez, Alicja Majewska, Włodzimierz Korcz, Michał Bajor, Natalia Szroeder, Kuba Badach, Ania Dąbrowska oraz Zespół „Mazowsze”.
Już pierwsze minuty koncertu spotkały się z entuzjazmem widzów. W sieci pojawiły się komentarze, w których internauci podkreślali, że środowy wieczór jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tegorocznego festiwalu.
„Dzisiaj naprawdę jest ten klimat Opery Leśnej”, „Wreszcie koncert, którego chce się słuchać od początku do końca” czy „To jest dokładnie ten poziom, którego oczekiwałem po Sopocie” — pisali widzowie.
Najwięcej pozytywnych reakcji zebrał jednak Artur Rojek. Artysta pojawił się dwa razy, ale to dopiero pod koniec koncertu wykonał jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych utworów, „Długość dźwięku samotności”. Jego występ wyraźnie poruszył publiczność, a w mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zachwyty nad jego wykonaniem. Tym bardziej że Rojek stosunkowo rzadko pojawia się podczas telewizyjnych koncertów i festiwali, dlatego jego występ w Sopocie był dla wielu widzów szczególnym momentem.
Artur Rojek udowodnił przy tym, że nie potrzeba efektownych sztuczek czy przesadnej oprawy, by skupić na sobie uwagę publiczności. Wystarczy charakterystyczny głos, emocje i utwór, który przez lata zdążył zapisać się w historii polskiej muzyki. Jego wykonanie „Długość dźwięku samotności” było jednym z tych momentów, które szczególnie mocno wybrzmiały podczas środowego koncertu.
“Prosimy Pana Artura więcej w telewizji, Fenomenalny gość; Legenda; Niesamowity klimat; Totalny wzrusz” – pisali fani wokalisty.
Za prowadzenie wydarzenia ponownie odpowiadali Marcin Prokop i Dorota Wellman, którzy po raz kolejny pojawili się na scenie Opery Leśnej. Ich obecność była jednym ze stałych elementów tegorocznej imprezy, a duet po raz kolejny zadbał o sprawne prowadzenie kolejnych części koncertu.
Środowy wieczór pokazał więc, że Top of the Top Sopot Festival 2026 wciąż może odwrócić nastroje widzów. Po fali krytyki, jaka pojawiła się po wcześniejszych koncertach, tym razem organizatorzy otrzymali od publiczności zdecydowanie więcej pochwał. Szczególnie mocno wybrzmiały komplementy pod adresem artystów oraz oprawy całego wydarzenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
A Wam jak się podobał trzeci dzień festiwalu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor; Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dorota R. z aktem oskarżenia. Prokuratura stawia poważne zarzuty [SZCZEGÓŁY]
Sprawa dotycząca wypowiedzi Doroty R. na temat jej suplementów diety wchodzi w kolejną fazę. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko piosenkarce, a prokuratura ujawniła szczegóły zarzutów oraz możliwą karę. Dowiedz się więcej!
Sprawa Doroty R. dotyczy promocji suplementów diety sygnowanych jej nazwiskiem. Piosenkarka miała w swoich materiałach reklamowych przypisywać produktom właściwości lecznicze i przekonywać, że mogą one pomóc w przypadku chorób związanych z funkcjonowaniem tarczycy. Jedną z wymienianych przez nią chorób było Hashimoto.
W swoich wypowiedziach Dorota R. opowiadała również o własnych doświadczeniach zdrowotnych.
“Wiele lat temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Nie wzięłam ani jednego leku, postanowiłam wyleczyć się tylko i wyłącznie metodą niekonwencjonalną, a właściwie jedyną skuteczną moim zdaniem: bardzo zdrową dietą i suplementami” – mówiła.
Jej słowa zwróciły uwagę organów odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem farmaceutycznym. Główny Inspektor Farmaceutyczny zareagował na sposób przedstawiania suplementów, wskazując, że przypisywanie tego typu produktom działania leczniczego jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.
POLECAMY: Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
Jest akt oskarżenia przeciwko Dorocie R.
Teraz sprawa weszła na drogę sądową. Jak podał portal TVN24, 24 sierpnia do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście trafił akt oskarżenia przeciwko Dorocie R. Oznacza to kolejny etap postępowania w sprawie, która od pewnego czasu budzi zainteresowanie mediów.
Prokuratura ujawniła również, jaka kara może grozić piosenkarce w przypadku uznania jej za winną zarzucanego jej czynu.
“Za popełnienie czynu z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne oskarżonej grozi kara grzywny wymierzona w systemie stawek dziennych – od 10 do 540 stawek, gdzie stawka dzienna może wynosić od 10 do 2000 zł” – przekazał zastępujący rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Marek Marciniak.
Sprawa nie dotyczy jednak ogólnych wypowiedzi Doroty R. na temat zdrowego stylu życia, ale konkretnych materiałów, w których według śledczych – suplementom przypisywano właściwości lecznicze. Prokuratura wskazuje na publikacje, które miały pojawić się w serwisie X w określonym czasie.
Już pod koniec lipca rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba informował, czego dokładnie dotyczą zarzuty wobec piosenkarki. Śledczy wskazali konkretny okres, w którym miało dojść do publikacji materiałów reklamowych.
W okresie od 7 maja 2025 do 3 czerwca 2025 roku w serwisie X przypisywała właściwości lecznicze suplementom diety sygnowanym swoim nazwiskiem
Prokuratura twierdzi, że w materiałach audiowizualnych Dorota R. miała przedstawiać swoje produkty jako środki mogące leczyć przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli chorobę Hashimoto, a także inne schorzenia związane z zaburzeniami funkcjonowania gruczołu tarczycy. Śledczy podkreślają przy tym, że produkty te według zarzutu – nie spełniały wymogów określonych w ustawie.
“Zapewniając w materiale audiowizualnym że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – chorobę Hashimoto a także innych schorzeń dotyczących zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy – pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie, tj. o czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne” – przekazał Piotr Skiba.
Akt oskarżenia oznacza, że sprawa będzie teraz rozpatrywana przez sąd. O winie Doroty R. zdecyduje więc postępowanie sądowe, a sam fakt skierowania aktu oskarżenia nie jest równoznaczny z uznaniem jej za winną. Jednocześnie prokuratura jasno przedstawiła swoje stanowisko oraz wskazała przepis, którego naruszenie zarzuca piosenkarce.
Dla Doroty R. może to oznaczać poważne konsekwencje finansowe. W przypadku skazania grzywna może zostać wymierzona w systemie stawek dziennych – od 10 do 540 stawek, przy czym wysokość jednej stawki może wynosić od 10 do 2000 zł. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie jednak należała do sądu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
Podczas jednego z ostatnich koncertów Kayah doszło do niezwykłej sceny, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Nikt nie spodziewał się, że spontaniczny moment przerodzi się w jedno z najbardziej poruszających wydarzeń wieczoru. Dowiedz się więcej!
Kayah od ponad 30 lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej charakterystyczny głos, niepowtarzalna wrażliwość i ponadczasowe utwory sprawiły, że na stałe zapisała się w historii rodzimej muzyki. Przeboje takie jak „Testosteron”, „Kamień”, „Po co” czy „Śpij kochanie, śpij” do dziś cieszą się ogromną popularnością i regularnie wybrzmiewają podczas koncertów.
Ostatnie miesiące nie były jednak dla artystki łatwe. Kayah musiała zmierzyć się z bolesnymi wydarzeniami w życiu prywatnym. Najpierw pożegnała swoją mamę, a niedługo później również ojca. Był to niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na wokalistce.
Mimo ogromnej straty Kayah nie zrezygnowała z muzyki. Z czasem wróciła na scenę i ponownie spotkała się z publicznością, która od lat wiernie towarzyszy jej podczas koncertów. Artystka nie ukrywa, że właśnie kontakt z fanami daje jej dziś ogromną siłę.
POLECAMY: Julia Wieniawa w jury „Tańca z Gwiazdami”. Polsat ogłosił wielki transfer
Kayah zaprosiła fankę na scenę. Mamy nagranie
Kayah po raz kolejny zachwyciła publiczność podczas jednego z ostatnich plenerowych koncertów. W Koszalinie artystka wystąpiła razem z Goranem Bregoviciem, z którym od lat łączy ją muzyczna współpraca. To właśnie podczas tego wyjątkowego wieczoru doszło do sytuacji, która szybko przyciągnęła uwagę internautów i dziś jest szeroko komentowana w sieci.
W pewnym momencie koncertu artystka zaprosiła na scenę młodą fankę – Natalię. Dziewczyna wspólnie z Kayah wykonała kultowy utwór „Byłam różą”, a jej interpretacja zrobiła ogromne wrażenie nie tylko na publiczności, ale również na samej gwieździe.
Nagrania z tego wyjątkowego momentu błyskawicznie zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci nie kryli zachwytu nad talentem młodej wokalistki, podkreślając, że z ogromnym spokojem i pewnością siebie zaśpiewała u boku jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej.
Po koncercie Natalia postanowiła podzielić się swoimi emocjami i opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym nie kryła wzruszenia po spotkaniu z idolką.
“Jestem Natalia. Spełniłam swoje NAJWIĘKSZE MARZENIE. Jestem bardzo wdzięczna życiu, że dał mi możliwość go spełnienia. A to jak to wyszło przerosło wszelkie moje oczekiwania. DZIĘKUJĘ” – czytamy pod nagraniem na TikToku.
Wyjątkowy moment z Koszalina pokazuje, że Kayah nie tylko od lat zachwyca publiczność swoim talentem, ale także potrafi dzielić scenę z młodymi, początkującymi artystami. Dla Natalii był to z pewnością niezapomniany wieczór, a dla zgromadzonej publiczności – piękny dowód na to, że muzyka potrafi łączyć pokolenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
Miły gest ze strony Kayah? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@nataliakasprzak Jestem Natalia Spełniłam swoje NAJWIĘKSZE MARZENIE 😭❤️ Jestem bardzo wdzięczna życiu, że dał mi możliwość go spełnienia. A to jak to wyszło przerosło wszelkie moje oczekiwania DZIĘKUJĘ 😭❤️🌹 Huczne poprawiny KAYAH & BREGOVIĆ Koszalin 01.08
♬ oryginalny dźwięk – Natalia Kasprzak


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Julia Wieniawa w jury „Tańca z Gwiazdami”. Polsat ogłosił wielki transfer
Do premiery nowej edycji „Tańca z gwiazdami” zostało już niewiele czasu, a Polsat właśnie odsłania kolejne karty. Po odejściu Ewy Kasprzyk z jury pojawiły się liczne spekulacje dotyczące jej następcy. Teraz wszystko jest już jasne, a stacja ma dla nowej jurorki specjalny plan. Dowiedz się więcej!
Nowa edycja „Tańca z gwiazdami” wystartuje już 6 września. Na parkiecie pojawi się 12 par, które przez kolejne tygodnie będą rywalizować o uznanie jurorów oraz głosy widzów. Choć do pierwszego odcinka pozostało jeszcze trochę czasu, wokół tanecznego show już zrobiło się naprawdę gorąco. Szczególnie dużo emocji wzbudziły zmiany przy jurorskim stole.
Największą niewiadomą przez długi czas pozostawało nazwisko osoby, która zastąpi Ewę Kasprzyk. Aktorka pożegnała się z programem, a jej odejście natychmiast uruchomiło lawinę spekulacji. Fani zastanawiali się, kto pojawi się obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody.
Dziś wiadomo już, że miejsce Ewy Kasprzyk zajmie Julia Wieniawa. Dla 27-letniej artystki będzie to kolejny ważny telewizyjny projekt, a jej nazwisko z pewnością przyciągnie uwagę widzów. Wcześniej przez dwa lata zasiadała w jury programu „Mam talent!”, jednak w lipcu poinformowała o zakończeniu współpracy z show.
Decyzja Julii Wieniawy szybko stała się przedmiotem spekulacji dotyczących jej dalszej kariery telewizyjnej. Wówczas pojawiły się informacje, że artystka może mieć przed sobą znacznie większy projekt.
“Julia Wieniawa ma być tajną bronią Edwarda Miszczaka na ten sezon” – przekazał informator stacji na łamach Plejady.
POLECAMY: Co oglądać jesienią w TVN? O tych programach będzie głośno [RAMÓWKA]
Julia Wieniawa oficjalnie w “Tańcu z Gwiazdami”
Przez pewien czas wszystko pozostawało jednak nieoficjalne. Negocjacje trwały jeszcze w czasie prezentacji jesiennej ramówki Polsatu, dlatego podczas oficjalnego wydarzenia nie padło nazwisko nowej jurorki. Teraz sytuacja jest już jasna – kontrakt został podpisany, a Julia Wieniawa oficjalnie dołącza do obsady „Tańca z gwiazdami”.
Na tym jednak jej udział w premierowym odcinku się nie skończy. Jak wynika z informacji Plejady, informator związany z Polsatem zdradza, że stacja przygotowała dla niej szczególne wejście.
“Kwestie finansowe zostały dogadane i są zadowalające dla każdej ze stron. Julia Wieniawa będzie miała swoje wielkie wejście w pierwszym odcinku, w czasie którego nie tylko po raz pierwszy zasiądzie za stołem jurorskim “Tańca z gwiazdami”, ale też pojawi się na parkiecie. Edward Miszczak chce wykorzystać jej taneczne umiejętności i pokazać, że wziął ją do jury, bo nie tylko sprawdza się medialnie, ale również wie, o co chodzi w tańcu” – zdradza informator.
Polsat nie zamierza więc ograniczyć debiutu Julii Wieniawy wyłącznie do roli jurorki. Jej pojawienie się na parkiecie ma być jednym z elementów pierwszego odcinka i jednocześnie mocnym otwarciem jej przygody z programem. Tym samym widzowie będą mogli zobaczyć artystkę nie tylko oceniającą uczestników, ale również prezentującą własne umiejętności taneczne.
Stacja zaczęła już oficjalnie promować nowy skład jury. Julia Wieniawa pojawiła się w spocie nagranym wspólnie z Iwoną Pavlović, Rafałem Maserakiem i Tomaszem Wygodą. W materiale nie zabrakło również nawiązania do jej wcześniejszej pracy w „Mam talent!”, co wygląda na celny zabieg promocyjny przed jej debiutem w nowym programie.
- “Słyszałam, że masz talent…” – mówi Iwona Pavlović.
- “A mam, dlatego wybrałam “Taniec z gwiazdami” – odpowiada Julia Wieniawa.
Jej odpowiedź doskonale wpisuje się w charakter całej zmiany przy jurorskim stole. Julia Wieniawa nie tylko przejmuje miejsce po Ewie Kasprzyk, ale od razu zostaje mocno wyeksponowana przez stację. Wielkie wejście, debiut przy jurorskim stole i występ na parkiecie mają sprawić, że jej obecność będzie jednym z najważniejszych wydarzeń premierowego odcinka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska skradła show w Sopocie. Widzowie zwrócili uwagę na jedno
Podoba Wam się ten angaż? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuKsiążulo wchodzi w aferę o napiwki. Jednym zdaniem odpowiedział Gesslerowi
-
news4 dni temuSkolim ma DOŚĆ koncertów? Wokalista podjął decyzję
-
news3 dni temuDawid Kwiatkowski ponownie na językach. Po tym występie posypały się komentarze
-
news5 dni temuAnna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
-
news3 dni temuMama przywiozła Martyniuka na plan? Syn Zenka chciał wrócić do „Nasi w mundurach”
-
news5 dni temuSkandal na koncercie Skolima? Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
-
news4 dni temuObowiązkowe napiwki? Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Gesslera
-
news5 dni temuSkolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem

Dodaj komentarz