moda
Julia Wieniawa pod ostrzałem! Drogie stylówki, a przy torebce „TANDETNY potworek z Chin”?
Julia Wieniawa wywołała prawdziwą burzę w sieci. Wszystko przez niepozorną zabawkę, którą przypięła do swojej luksusowej torebki. Czy celebrytka przesadziła z eksperymentami modowymi? Internauci nie mają litości. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!
Choć Julia Wieniawa dopiero co skończyła 26 lat, jej zawodowy dorobek zawstydziłby niejedną branżową weterankę. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy była jurorką w jednej z największych produkcji TVN – „Mam Talent!”, zagrała w dwóch sezonach „Rodzinki.pl”, promowała kolejne single, a do tego planuje trasę koncertową na jesień. Pracuje na pełnych obrotach, ale mimo napiętego grafiku potrafi znaleźć czas na chwile dla siebie. Ostatnio wybrała się do Berlina – pozornie tylko po to, by „przewietrzyć głowę”. A przy okazj, jak to u niej – zaprezentować kilka wystrzałowych stylizacji. I to właśnie od mody zaczęły się kłopoty.
W Berlinie pogoda nie dopisała, ale Wieniawa nie wyglądała na rozczarowaną. Zamiast zwiedzania postawiła na shopping. Celebrytka udokumentowała swój wyjazd w mediach społecznościowych, wrzucając zdjęcia w drogich stylizacjach i ekskluzywnych lokalizacjach. Wszystko wyglądało perfekcyjnie – do czasu, gdy jeden z fanów zauważył przyczepioną do jej designerskiej torebki zabawkę. I nie byle jaką. To był Labubu – chiński pluszak, który wygląda jak miks Yeti i kreskówkowego trolla. Choć dla jednych to „modny hit”, dla innych to „dziecinna fanaberia”.
Co to za stworek, który wywołał taką burzę w sieci? Labubu to designerska zabawka z Chin, która w ostatnich miesiącach zrobiła oszałamiającą karierę wśród kolekcjonerów na całym świecie. Ceny podstawowych modeli zaczynają się od 300 zł, ale za limitowane edycje trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy. Mimo swojej dziwacznej estetyki, a może właśnie dlatego – stały się gorącym trendem. I to właśnie jeden z takich egzemplarzy przyczepiła sobie Wieniawa do ekskluzywnej torebki od Balenciagi. Dla jednych: śmiała zabawa modą. Dla innych: wpadka wizerunkowa.
Zdjęcia z Berlina zalały Instagrama, ale komentarze pod nimi to już nie była tylko fala zachwytów.
Piękne stylówki, ale labubu kompletnie nie rozumiem. Zamiast dodawać pazura, klasy czegokolwiek dodają tylko taniości, śmieszności i tandety. Nie jest to hejt, po prostu nie kumam tego, tym bardziej, że od kiedy Cię obserwuję, a będzie już parę lat, nigdy nie widziałam czegoś, co mi się nie podobało z ubioru czy akcesoriów – napisała.
Głosów krytycznych było wiele, niektóre bardzo dosadne. Choć nie brakowało także tych, którzy bronili Julii, wskazując na jej prawo do swobody ekspresji. Jedno jest pewne – ten dodatek nie przeszedł bez echa.
POLECAMY: Agnieszka z programu „Kanapowczynie” została mamą! Łzy szczęścia po siedmiu latach walki
Julia Wieniawa reaguje krótko, ale dosadnie
Na szczęście Julia Wieniawa nie należy do gwiazd, które dają się łatwo sprowokować. Zamiast długich tłumaczeń i kłótni z obserwatorami, gwiazda odpowiedziała lakonicznie, z dystansem.
A nie wiem, dla funu – skomentowała.
Cokolwiek by nie mówić, Wieniawa wie, jak sterować swoją obecnością w mediach. Każdy jej post jest szeroko komentowany, każda stylizacja analizowana. Potrafi wzbudzić emocje i tym razem znów jej się to udało. Nawet jeśli część osób uznała jej pluszaka za wpadkę, to właśnie przez ten mały szczegół mówi się dziś o jej berlińskiej stylizacji wszędzie.
Wbrew opinii krytyków Julia Wieniawa nie aspiruje do bycia ikoną mody w klasycznym sensie. Nie tworzy idealnych, wystudiowanych looków z poradników „jak się ubrać, żeby nie popełnić błędu”. Lubi eksperymentować, czasem prowokować, czasem wręcz szokować. Dla niej moda to przestrzeń wolności, nie katalog zasad. I może właśnie dlatego ma tak wierne grono fanów, które mimo różnych gustów – wspiera ją niezależnie od medialnych burz.
Labubu od dawna robi furorę wśród kolekcjonerów i influencerek także w Polsce, a Julia Wieniawa tylko dolała oliwy do ognia. Jej zdjęcie z tym charakterystycznym, pluszowym stworkiem ponownie wywołało lawinę komentarzy i przyciągnęło uwagę tych, którzy jeszcze nie wiedzieli, czym jest ten trend. Choć dla niektórych to wciąż tylko „brzydka zabawka”, nie da się ukryć – Labubu zyskał kolejną porcję rozgłosu, tym razem za sprawą jednej z najpopularniejszych celebrytek młodego pokolenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TTV usuwa kontrowersyjny program z ramówki – widzowie będą rozczarowani. Co stoi za tą decyzją?
Jak Wam się podoba kreacja Julii Wieniawy i Labubu? Dajcie znać w komentarzach!



Autor: SJ
moda
Bransoletka sznurkowa vs. łańcuszkowa – czym się różnią i do czego pasują
Są takie dodatki, które nosimy praktycznie codziennie. Właśnie do nich należą bransoletki – lekkie, wygodne i łatwe do dopasowania do własnego stylu. Ale kiedy przychodzi moment wyboru, często pojawia się pytanie: postawić na model sznurkowy czy klasyczną bransoletkę łańcuszkową?
Oba rozwiązania mają swój urok, jednak sprawdzają się w nieco innych stylizacjach. Wszystko zależy od tego, jaki efekt chcesz osiągnąć i kiedy planujesz nosić swoją biżuterię.
Czym różni się bransoletka sznurkowa od łańcuszkowej?
Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się oczywista – jedna wykonana jest ze sznurka, druga z metalowego łańcuszka. Za tym prostym podziałem kryje się jednak znacznie więcej.
Bransoletki sznurkowe powstają najczęściej z nylonu, bawełny, jedwabiu lub satyny. Są lekkie, wygodne i mają swobodny charakter. Z kolei modele łańcuszkowe wykonuje się między innymi ze srebra, złota, stali czy platyny, dlatego prezentują się bardziej elegancko i świetnie odnajdują się także podczas bardziej formalnych okazji.

Bransoletka Pszczółka Maja – srebrna zawieszka na czarnym sznurku BMA0001 fot. bydziubeka.pl
Różni je także styl. Sznurek kojarzy się z codziennym luzem i estetyką boho, natomiast łańcuszek to klasyka, która pasuje zarówno do biura, jak i wieczorowych stylizacji.
Bransoletka sznurkowa – styl casualowy czy boho?
Najlepsza odpowiedź brzmi… jedno i drugie. Bransoletki sznurkowe świetnie wpisują się w codzienne stylizacje. Pięknie wyglądają z jeansami, prostym T-shirtem czy lnianą koszulą, dodając całości lekkości i odrobiny koloru.
Jeśli bliżej Ci do stylu boho, możesz wybrać model ozdobiony kamieniami naturalnymi, zawieszkami albo symbolicznym detalem. Takie dodatki nadają biżuterii bardziej indywidualny charakter, a jednocześnie nadal pozostają bardzo uniwersalne.

Bransoletka z beżowym sznurkiem i trzema elementami z symbolem morza BMT0342 fot. bydziubeka.pl
Ciekawym pomysłem jest także noszenie bransoletki sznurkowej razem z zegarkiem. Taki zestaw, określany jako arm party, od kilku sezonów nie wychodzi z mody i pozwala stworzyć swobodną, ale dopracowaną stylizację.
Kiedy wybrać bransoletkę łańcuszkową?
Bransoletka łańcuszkowa to dobry wybór wtedy, gdy zależy Ci na bardziej eleganckim efekcie. Świetnie uzupełnia stylizacje do pracy, sprawdza się podczas rodzinnych uroczystości, a także na wieczorne wyjścia.

Bransoletka Kwiatek – srebrna na łańcuszku– oficjalna kolekcja licencyjna Pszczółki Mai BMA0007 fot. bydziubeka.pl
To również świetna baza pod zawieszki, jeśli lubisz stopniowo tworzyć własną, spersonalizowaną biżuterię.
Jej największą zaletą jest ponadczasowość. Klasyczny łańcuszek równie dobrze wygląda z garniturem, jak i z prostą koszulą czy ulubioną sukienką, dlatego bez problemu odnajduje się w wielu różnych stylizacjach.
Jak dobrać bransoletkę do okazji i stylu?
Nie ma jednej bransoletki, która będzie idealna na każdą okazję – i właśnie to jest w nich najfajniejsze.
Na co dzień świetnie sprawdzają się lekkie modele sznurkowe, które nie przeszkadzają podczas codziennych obowiązków i pasują do casualowych ubrań.

Bransoletka złoty łańcuch BSY0318 fot. bydziubeka.pl
Jeśli wybierasz się do pracy albo na ważniejsze spotkanie, lepszym wyborem będzie klasyczna bransoletka łańcuszkowa ze srebra, złota lub stali. Doda stylizacji elegancji, ale nie będzie przy tym zbyt wyrazista.
A jeśli nie lubisz wybierać tylko jednej opcji? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby połączyć oba style. Delikatny łańcuszek i cienka bransoletka sznurkowa świetnie wyglądają noszone razem na jednym nadgarstku. To prosty sposób na modny efekt arm party, który dodaje stylizacji lekkości i pokazuje, że biżuteria może być przede wszystkim dobrą zabawą.
moda
Tłum gwiazd na ramówce TVP: Woźniak-Starak, Zielińska, Ostrowska [FOTO]
Telewizja Polska zaprezentowała jesienną ramówkę, a na wydarzeniu pojawiła się plejada gwiazd stacji. Widzowie mogą szykować się na powrót znanych programów i seriali, ale jedna z zapowiedzi szczególnie rozpala emocje. Dowiedz się więcej!
Na czerwonym dywanie pojawiły się największe gwiazdy TVP. Wśród nich można było zobaczyć m.in. Marzenę Rogalską, Gabi Drzewiecką, Katarzynę Zielińską, Agnieszkę Woźniak-Starak, Martę Surnik, Annę Lewandowską, Ilonę Ostrowską i Beatę Tadlę. Nie zabrakło również aktorów znanych z seriali, prowadzących teleturnieje oraz gospodarzy największych muzycznych widowisk.
Jesienią na antenę wracają dobrze znane seriale, które od lat przyciągają przed ekrany miliony widzów. W ramówce znalazły się m.in. „M jak miłość”, „Barwy szczęścia”, „Na dobre i na złe”, „Ojciec Mateusz”, „Na sygnale”, „Gra z cieniem”, „Zaraz wracam” oraz „Komisarz Alex”. TVP nie zamierza również rezygnować z popularnych teleturniejów i programów rozrywkowych.
W ramówce pozostają także takie formaty jak „Familiada”, „Jeden z dziesięciu”, „Koło fortuny”, „Va Banque”, „Jaka to melodia?” czy „Tak to leciało!”. Widzowie zobaczą również kolejne odsłony „The Voice of Poland” i „Rolnik szuka żony”. TVP stawia więc zarówno na sprawdzone marki, jak i wielkie powroty.
Prawdziwą bombą jest jednak zapowiadany powrót „Rancza”. Kultowy serial po latach znów pojawi się na ekranie, a premierę nowych odcinków zaplanowano na zimę. Dla fanów Wilkowyj będzie to wyjątkowy powrót do bohaterów, których przez lata nie oglądali w nowych historiach.
Na antenę powróci także „Europa da się lubić. Nowe pokolenie”, czyli odświeżona wersja kultowego formatu. Tym razem program poprowadzi Katarzyna Zielińska, która podczas ramówki TVP pojawiła się wśród najważniejszych gwiazd stacji. Widzowie ponownie będą mogli zajrzeć za kulisy życia w różnych zakątkach Europy.
Jesienna ramówka pokazuje, że stacja chce przyciągnąć widzów przede wszystkim tym, co już dobrze znają i lubią. Gwiazdy podczas uroczystej prezentacji miały okazję zaprezentować się na ściance, a przed widzami kolejne miesiące pełne seriali, teleturniejów i programów rozrywkowych. Największe emocje może jednak wzbudzić „Ranczo”, na które trzeba będzie poczekać do zimy.
POLECAMY: Tego Magda Gessler się nie spodziewała? W „Kuchennych rewolucjach” aż zawrzało [PRZED PREMIERĄ]
Tak prezentowały się gwiazdy na ramówce TVP



















ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szelągowska przeprasza Jabłczyńską: „Jest mi wstyd”. Wybaczylibyście?
Na jaką produkcję TVP czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu!
Dodaj komentarz
Autor: Szymon Jedynak
moda
Michalina Sosna skradła show w Kielcach. Widzowie nie mogli oderwać wzroku
W piątkowy wieczór Amfiteatr Kadzielnia w Kielcach ponownie wypełnił się publicznością, a na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiego kabaretu. Tegoroczna Świętokrzyska Gala Kabaretowa dostarczyła nie tylko powodów do śmiechu, ale także kilku naprawdę efektownych momentów. Jedna z gwiazd szczególnie przyciągała uwagę publiczności. Dowiedz się więcej!
Wczoraj, 29 sierpnia o godz. 20:00, w kieleckim Amfiteatrze Kadzielnia odbyła się Świętokrzyska Gala Kabaretowa, będąca częścią festiwalu Magiczne Zakończenie Wakacji 2026. Telewizja Polsat we współpracy z Radiem ZET po raz kolejny zaprosiła publiczność na wieczór pełen humoru, satyry i występów największych nazwisk polskiej sceny kabaretowej. Malownicza Kadzielnia ponownie zamieniła się w centrum polskiej rozrywki.
Na scenie pojawiła się prawdziwa śmietanka polskiego kabaretu. Publiczność mogła zobaczyć m.in. Kabaret Skeczów Męczących, który świętuje w tym roku 20-lecie działalności, Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Nowaki, Kabaret Młodych Panów, Kabaret Smile oraz Kabaret K2. Nie zabrakło charakterystycznych postaci, premierowych żartów i skeczów nawiązujących do formatów, z których artyści są doskonale znani.
Wyjątkowymi gośćmi wieczoru byli Michalina Sosna oraz Tomasz Karolak, którzy przygotowali specjalny autorski monolog. Ich obecność była jednym z elementów, które urozmaiciły tegoroczną galę. Za prowadzenie wydarzenia odpowiadali natomiast Adrianna Borek i Marcin Szczurkiewicz, a oprawę muzyczną zapewnił Marcin Partyka wraz z zespołem The Jobers.
POLECAMY: Edward Miszczak ocenił męża Roxie Węgiel: „Teraz rozumiem, dlaczego go wzięła”
Michalina Sosna przyciągała wzrok publiczności
Jedną z gwiazd, która szczególnie zwracała na siebie uwagę podczas gali, była Michalina Sosna. Aktorka pojawiła się na scenie w eleganckiej, dopasowanej kreacji w czekoladowym odcieniu, która mocno podkreślała jej sylwetkę. Jednocześnie stylizacja pozostawała niezwykle kobieca i efektowna, dzięki czemu aktorka bez trudu wyróżniała się na tle scenicznego show.
Uwagę przyciągały również detale. Michalina Sosna postawiła na charakterystyczne, falowane włosy oraz mocniejszy makijaż, w którym szczególnie wyeksponowane zostały oczy i usta. Całość została uzupełniona biżuterią, która dodała stylizacji wyrazistości.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że Michalina Sosna na co dzień doskonale zna zarówno świat aktorstwa, jak i telewizji. Widzowie kojarzą ją m.in. z rolą w „M jak miłość”, gdzie pojawia się na ekranie jako Kama. Aktorka jest także jedną z prowadzących „The Voice Kids”, dlatego jej obecność podczas wielkiego telewizyjnego widowiska w Kielcach była naturalnym połączeniem jej dwóch zawodowych światów.
Całe wydarzenie od lat jest jednym z najważniejszych punktów letniego kalendarza rozrywkowego. Magiczne Zakończenie Wakacji na stałe związało się z kieleckim Amfiteatrem Kadzielnia, którego wyjątkowe położenie i akustyka tworzą charakterystyczną oprawę dla transmitowanych telewizyjnie widowisk. Świętokrzyska Gala Kabaretowa przez lata wypracowała sobie własną markę i przyciąga zarówno publiczność na miejscu, jak i widzów przed telewizorami.
Polsat od lat mocno stawia na kabaret, czyniąc z tego rodzaju rozrywki jeden z ważnych elementów swojej ramówki. Artyści, którzy pojawiają się podczas takich wydarzeń, coraz częściej wychodzą poza klasyczne skecze i otrzymują kolejne możliwości w telewizji. Można ich oglądać w programach rozrywkowych, talent show, reality show czy podczas największych koncertów transmitowanych na żywo.
“Polsat jest kabaretową stacją” – stwierdził sam Edward Miszczak w “Halo tu Polsat” z dnia 29.08.2026.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fani „Nigdy w życiu” będą wściekli. Korwin-Piotrowska dosadnie o aferze z Jabłczyńską
Oglądaliście kabarety w Polsacie z Kielc? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!











Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
moda
Warszawa zamieni się w stolicę mody? Znamy harmonogram Fashion Week
12 milionów wyświetleń po pierwszej edycji pokazało, że Warszawa jest gotowa na modowe wydarzenie z prawdziwego zdarzenia. Teraz organizatorzy Warsaw Fashion Week podnoszą poprzeczkę i zapowiadają aż trzy dni pokazów, wydarzeń oraz spotkań z przedstawicielami świata mody i show-biznesu. Stolica ponownie stanie się centrum modowych emocji. Dowiedz się więcej!
Pierwsza edycja Warsaw Fashion Week odbyła się w 2025 roku i od początku miała ambicję wyjść poza schemat klasycznego wydarzenia modowego. Organizatorzy szybko przekonali się, że zainteresowanie jest znacznie większe, niż można było zakładać. Wydarzenie wygenerowało aż 12 milionów wyświetleń, przyciągając uwagę zarówno branży fashion, jak i szerokiej publiczności.
Tak imponujący wynik stał się dla organizatorów nie tylko powodem do satysfakcji, ale również wyzwaniem. Druga edycja musi bowiem sprostać oczekiwaniom, które pojawiły się po ubiegłorocznym sukcesie. Tym razem postawiono więc na jeszcze większą skalę i przede wszystkim format, który pozwoli Warszawie mocniej zaistnieć na modowej mapie Polski.
Tegoroczny Warsaw Fashion Week potrwa aż trzy dni – 3, 4 i 5 września. Każdy z nich zostanie zorganizowany w innej przestrzeni Warszawy. Oznacza to, że wydarzenie nie będzie ograniczało się do jednego wybiegu czy jednej lokalizacji. Moda ma dosłownie wyjść na ulice miasta i stać się częścią jego przestrzeni.
Zmiana lokalizacji każdego dnia ma również nadać poszczególnym wydarzeniom odmienny charakter. Inna przestrzeń oznacza inną scenografię, atmosferę, energię i możliwości organizacyjne. Warszawa nie będzie więc jedynie tłem dla pokazów – ma stać się jednym z bohaterów całego przedsięwzięcia.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Warsaw Fashion Week zagości na dłużej [SZCZEGÓŁY]
Najważniejszym elementem pozostaną oczywiście projektanci i prezentowane przez nich kolekcje. Warsaw Fashion Week ma być miejscem zarówno dla twórców, którzy zdążyli już zbudować swoją pozycję, jak i dla nazwisk dopiero rozpoczynających drogę w branży. Organizatorzy chcą stworzyć przestrzeń, w której różne pokolenia i style będą mogły spotkać się na jednym wydarzeniu.
Nie zabraknie również show-biznesu. Tegoroczna edycja ma przyciągnąć plejadę gwiazd, które pojawią się wśród zaproszonych gości. W przypadku współczesnych wydarzeń modowych obecność znanych nazwisk jest zresztą niemal równie ważna jak same kolekcje. Gwiazdy przyciągają uwagę mediów, a ich stylizacje często żyją w internecie jeszcze długo po zakończeniu pokazu.
To właśnie połączenie mody i popkultury może być jednym z największych atutów wydarzenia. Dla profesjonalistów najważniejsze będą projekty i kolekcje, dla szerokiej publiczności równie interesujące może okazać się to, kto pojawi się w pierwszym rzędzie. Warsaw Fashion Week chce wykorzystać oba te światy i stworzyć wydarzenie, które będzie interesujące nie tylko dla branży.
Pytanie o to, czy Warszawa ma swój fashion week z prawdziwego zdarzenia, jeszcze niedawno pozostawało otwarte. Wynik pierwszej edycji pokazał jednak, że zainteresowanie tego typu wydarzeniem jest ogromne. 12 milionów wyświetleń to sygnał, którego trudno nie zauważyć, szczególnie w branży, w której obecność w mediach społecznościowych stała się jednym z najważniejszych mierników zainteresowania.
Druga edycja ma więc być czymś więcej niż powtórzeniem ubiegłorocznego sukcesu. 3, 4 i 5 września stolica stanie się sceną dla pokazów, projektantów, modeli, przedstawicieli branży kreatywnej oraz gwiazd. Organizatorzy wyraźnie pokazują, że chcą budować wydarzenie, które będzie regularnie pojawiało się w kalendarzu najważniejszych imprez modowych w Polsce.
Jeżeli pierwsza edycja była sprawdzianem, druga może okazać się momentem, w którym Warsaw Fashion Week na dobre zaznaczy swoją pozycję. Trzy dni, trzy przestrzenie, kolekcje, projektanci i plejada znanych gości mają stworzyć wydarzenie, o którym będzie głośno nie tylko w środowisku fashion. Po ubiegłorocznych 12 milionach wyświetleń poprzeczka została zawieszona wysoko – teraz pozostaje sprawdzić, czy tegoroczna edycja zdoła ją przeskoczyć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Interesujecie się obecnymi trendami modowymi? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Dodaj komentarz
-
news3 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news5 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz4 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
Taniec z Gwiazdami2 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie
-
news3 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Dodaj komentarz