news
Poznaj nową Miss Polonia 2025! Nie uwierzysz gdzie studiuje
Za nami wielki finał jednego z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu polskiego show-biznesu. Podczas widowiskowej gali w Warszawie wyłoniono nową królową piękna, która przez najbliższy rok będzie reprezentować Polskę w kraju i za granicą. Kto zdobył upragnioną bursztynową koronę? Poznaj szczegóły już teraz!
Konkurs Miss Polonia to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń celebrujących kobiece piękno, klasę i zaangażowanie. Historia tego prestiżowego tytułu sięga niemal stu lat, a każda edycja przyciąga uwagę tysięcy widzów, nie tylko ze względu na spektakularne stroje i pokazy, ale także dzięki przesłaniu, jakie za sobą niesie. Zwyciężczynie tego konkursu nierzadko stają się ikonami stylu i angażują się w działalność społeczną oraz charytatywną.
Finał Miss Polonia pełen emocji – zobacz, kto zdobył koronę
Tegoroczny finał odbył się 22 czerwca w warszawskim ATM Studio i był transmitowany na żywo w TVP2. Na scenie pojawiły się 24 finalistki wyłonione w ogólnopolskich eliminacjach, a także trzy reprezentantki Polonii z Chicago. Kandydatki zaprezentowały się w efektownych stylizacjach, od casualu po suknie wieczorowe i ślubne, walcząc nie tylko o koronę, ale i serca widzów oraz jurorów.
Po emocjonujących pokazach i długich obradach jury ogłoszono werdykt – tytuł najpiękniejszej otrzymała Maja Todd. Publiczność i kapituła konkursu przyznały również wyróżnienia specjalne, takie jak Miss Piękna z Przesłaniem czy Miss Publiczności. Całe wydarzenie miało wyjątkową oprawę artystyczną, a na scenie pojawili się m.in. Filip Lato, Ania Iwanek i Dominik Dudek, którzy zadbali o muzyczną atmosferę wieczoru.

Organizatorzy podkreślają, że tegoroczna edycja miała szczególny charakter. Postawiono na wartości społeczne, wspieranie Fundacji Miss Polonia oraz pokazanie, że piękno to nie tylko wygląd, ale również serce i zaangażowanie. Właśnie za to wyróżniono Dominikę Żak, przyznając jej tytuł Miss Piękna z Przesłaniem.
Zwyciężczyni przyjęła koronę z rąk ubiegłorocznej laureatki, Mai Klajdy – obecnie II Wicemiss Świata. Jej wzruszająca przemowa była pełna emocji i wdzięczności:
Jestem ogromnie zadowolona! Brakuje mi słów, żeby wyrazić te emocje. Niesamowite! Jeszcze nie mogę uwierzyć, że mam koronę na głowie

Nowa twarz polskiego piękna – historia zwyciężczyni
Nową Miss Polonia została 20-letnia studentka prestiżowej uczelni ekonomicznej w Warszawie, która dorastała między Polską a Wielką Brytanią. Ma imponujące 180 cm wzrostu, a poza nauką poświęca się swojej największej pasji – muzyce. Choć reprezentuje Polskę, Maja Todd ma mocne korzenie w Wielkiej Brytanii, gdzie spędziła znaczną część swojego dzieciństwa. Później jej rodzina przeprowadziła się do Katowic, które dziś nazywa swoim domem. Sama przyznaje, że to właśnie połączenie dwóch kultur ukształtowało jej charakter i podejście do życia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz: Jak z humorem i dystansem radzić sobie z ojcostwem i zawodowymi obowiązkami?
Nowa królowa piękności ma wiele pasji – największą z nich jest muzyka. Uwielbia soul i R&B, a za kulisami konkursu zachwycała wokalem, dzięki czemu zdobyła dodatkowy tytuł Miss Talent. Ma też sportowe doświadczenie – przez lata trenowała pływanie i uzyskała uprawnienia ratownika wodnego.
Maja Klajda żegnając się z tytułem, podkreśliła, że Miss Polonia to nie tylko uroda, ale przede wszystkim misja.
W finałowej piątce znalazły się również: Julia Łuczak, Weronika Sienkiewicz, Justyna Roguska i Oliwia Matecka. Tytuł I Wicemiss przypadł Julii Łuczak – studentce prawa i psychologii z Poznania, która zdobyła także uznanie internautów jako Miss Social Mediów.
II Wicemiss została Justyna Roguska – modelka i studentka zarządzania z Warszawy.

Kontrowersje po wyborze Miss Polonia?
Choć werdykt jury został ogłoszony oficjalnie i Maja Todd otrzymała tytuł Miss Polonia 2025, reakcje internautów nie pozostawiły złudzeń — w sieci zawrzało. Pod postem na oficjalnym profilu konkursu na Instagramie pojawiła się lawina komentarzy, z których wiele wyrażało rozczarowanie i niezrozumienie decyzji jurorów. Spora część widzów otwarcie przyznawała, że to kandydatka z numerem 24 – Julia Łuczak była ich zdecydowaną faworytką do tytułu.

„Współczuję jury braku dobrego gustu”, „Żenujący wybór”, „Były piękniejsze” – to tylko niektóre z emocjonalnych reakcji komentujących. Niektórzy internauci oceniali, że wybór nowej miss nie daje Polsce większych szans na arenie międzynarodowej: „Ładna dziewczyna, ale kompletnie niewyróżniająca się z tłumu”, „Serio? Najsłabsza kandydatka. Żadnych szans dla Polski w międzynarodowych konkursach”.
Pojawiły się również komentarze sugerujące, że werdykt mógł być niesprawiedliwy wobec innych uczestniczek. Mimo krytyki część komentujących życzyła zwyciężczyni wszystkiego dobrego, podkreślając, że być może to właśnie jej osobowość zadecydowała o końcowym rezultacie.
Miss Polonia 2025 zyskała nie tylko prestiżowy tytuł i bursztynową koronę, ale również samochód osobowy marki Lexus oraz liczne nagrody od sponsorów. Czeka ją intensywny rok pełen podróży, działań medialnych i przygotowań do konkursów międzynarodowych. Czy pójdzie w ślady poprzedniczek i zdobędzie świat? Czas pokaże.





Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
DP
news
Maciej Musiał został tatą?! Koleżanka z planu zdradziła, co się wydarzyło
Maciej Musiał od dawna wzbudza zainteresowanie swoim życiem prywatnym. Aktor jest łączony z influencerką Zosią Gajewską, jednak para wciąż nie potwierdziła oficjalnie, czy rzeczywiście jest razem. Tymczasem niespodziewanie pojawiła się informacja, że został tatą.
Maciej Musiał znów znalazł się w centrum zainteresowania. Aktor od dawna wzbudza ciekawość nie tylko swoimi rolami, lecz także życiem prywatnym. Choć od pewnego czasu jest łączony z influencerką Zosią Gajewską, para konsekwentnie nie komentuje plotek na temat swojej relacji.
Tym razem media obiegła jednak wiadomość, która mogła wywołać niemałe zaskoczenie. Pojawiły się bowiem informacje, że Maciej Musiał został tatą. Wszystko wyjaśniła jego koleżanka z planu, Olga Kalicka.
Maciej Musiał i Zosia Gajewska nadal milczą w sprawie związku
Maciej Musiał od wielu lat jest obecny w polskim show-biznesie. Widzowie poznali go jeszcze wtedy, gdy był nastolatkiem występującym w popularnych serialach. Z czasem aktor zaczął pojawiać się także w zagranicznych produkcjach, a następnie spróbował swoich sił jako producent.
Jego życie uczuciowe od dawna interesuje media. W przeszłości przypisywano mu romanse z kilkoma znanymi kobietami. Od blisko dwóch lat aktor jest natomiast łączony z influencerką Zosią Gajewską. Para była kilkukrotnie widywana razem na ulicach Warszawy, ale do tej pory żadne z nich nie zdecydowało się oficjalnie potwierdzić relacji.
W ostatnim czasie uwagę przyciągnęły jednak doniesienia, jakoby Maciej Musiał miał zostać ojcem. Informacja brzmiała zaskakująco, zwłaszcza że aktor nigdy nie informował publicznie o narodzinach dziecka. Szybko wyszło na jaw, że chodzi o jego zawodowe życie.
POLECAMY: Maciej Musiał przyłapany w samej bieliźnie. Fala komentarzy nie ustaje
Wszystko wyjaśniła Olga Kalicka
Maciej Musiał powrócił do roli Tomka w nowych odcinkach serialu „rodzinka.pl”. To właśnie jego bohater doczekał się kolejnego dziecka i drugiej córki. Radosną wiadomością podzieliła się Olga Kalicka, która w produkcji wciela się w Magdę, serialową partnerkę aktora. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała o rozpoczęciu prac nad nowym sezonem i zmianach w obsadzie.
Zaczynamy!!! Startujemy z nowymi sezonami »rodzinki.pl« w powiększonym składzie! Aniela została aktorką i od dziś wciela się w rolę Nikoli. Maciej Musiał już jest oficjalnie tatą!!! Emma Pokromska starszą siostrą na medal! – napisała na Instagramie.
W nowej odsłonie serialu w rolę Nikoli wciela się córka Olgi Kalickiej, Aniela. W poprzednim sezonie jej bohaterka spodziewała się drugiego dziecka, a wydarzenia te zostały włączone do fabuły. Tym razem widzowie zobaczą więc rodzinę Boskich w powiększonym składzie.
Sam Maciej Musiał w rzeczywistości nie ma jeszcze dzieci. Aktor w jednym z wcześniejszych wywiadów przyznawał jednak, że chciałby w przyszłości założyć rodzinę. Podkreślał również, że zagranie ojca w „rodzince.pl” było dla niego ciekawym i emocjonalnym doświadczeniem.
Ktoś do mnie mówił „tato”. To było bardzo urocze. Moim marzeniem gdzieś w przyszłości jest być tatą i mieć rodzinę. To jeszcze jest przede mną – mówił aktor.
Na razie Maciej Musiał może więc cieszyć się ojcostwem wyłącznie na ekranie. Nie wiadomo jednak, czy w przyszłości jego serialowa rola nie stanie się rzeczywistością.
POLECAMY: Maciej Musiał ponownie zaskakuje. Jego aukcja WOŚP rozgrzała fanki do czerwoności
Kim jest Maciej Musiał?
Maciej Musiał to polski aktor, producent i osobowość telewizyjna, który zdobył popularność jeszcze jako dziecko. Urodził się 11 lutego 1993 roku w Warszawie. Dorastał w artystycznym środowisku m.in jego ojcem jest aktor Andrzej Musiał, dlatego z planem filmowym i telewizją miał kontakt od najmłodszych lat. Widzowie poznali go przede wszystkim dzięki roli Tomka Boskiego w serialu „rodzinka.pl”. Produkcja przyniosła mu dużą rozpoznawalność i sprawiła, że przez wiele lat był kojarzony z ekranowym synem granym przez Macieja Musiała. Później rozwijał karierę również w innych projektach, między innymi w serialu „1983”, który był jedną z pierwszych polskich produkcji Netfliksa.
Maciej Musiał występował także w filmach i programach rozrywkowych. W 2024 roku pojawił się w polskiej edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”, gdzie jego występy przyciągały uwagę publiczności. Aktor angażuje się również w produkcję filmową i telewizyjną, stopniowo wychodząc poza wizerunek dziecięcej gwiazdy.
Prywatnie Maciej Musiał bardzo chroni swoje życie uczuciowe. Media od pewnego czasu łączą go z influencerką Zosią Gajewską, jednak żadna ze stron oficjalnie nie potwierdziła związku. Sam aktor w wywiadach przyznawał, że w przyszłości chciałby założyć rodzinę i zostać ojcem. Na razie wciela się jednak w tę rolę przede wszystkim na ekranie, jako Tomek Boski w „rodzince.pl”.





news
Nowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
14 września widzowie „Na Wspólnej” zobaczyli coś, czego długo nie zapomną. Serial rozpoczął nowy sezon z zupełnie odmienioną czołówką, ale zamiast zachwytu pojawiła się fala krytyki. Fani bardzo szybko powiedzieli, co myślą o zmianach. Dowiedz się więcej!
Dziś, 14 września, widzowie „Na Wspólnej” po raz pierwszy zobaczyli zupełnie nową czołówkę serialu. Produkcja, która od lat jest obecna na antenie TVN, rozpoczęła jesień 2026 roku w odświeżonej oprawie. Zmiana jest naprawdę zauważalna, ponieważ twórcy postawili na nową formę prezentowania bohaterów oraz całkowicie zmienioną warstwę muzyczną.
Nowa czołówka ma symbolicznie otworzyć kolejny etap historii „Na Wspólnej”. Po latach twórcy zdecydowali się odświeżyć wizualną stronę serialu i nadać jej bardziej współczesny charakter. Nie oznacza to jednak zmian w samej obsadzie. Brak niektórych aktorów w czołówce nie jest równoznaczny z ich odejściem z produkcji.
To właśnie ten element mógł początkowo wzbudzić niepokój części fanów. Twórcy podkreślają jednak, że obsada pozostaje bez zmian, a nowa czołówka ma przede wszystkim pokazywać różnorodność świata serialu. Obok dobrze znanych bohaterów pojawiają się także nowe twarze, co ma odzwierciedlać zmieniającą się przez lata „Wspólną”.
Największa zmiana dotyczy jednak muzyki. Nowy utwór został przygotowany specjalnie z myślą o współczesnej odsłonie serialu. Jednocześnie zachowano charakterystyczny motyw otwierający, który przez lata stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów „Na Wspólnej”. Za muzykę wykorzystaną w nowej czołówce odpowiada ceniony kompozytor i producent L.U.C, znany między innymi ze stworzenia ścieżki dźwiękowej do filmu „Chłopi”.
POLECAMY: Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?
Widzowie OBURZENI zmianami w “Na Wspólnej”
Twórcy postawili więc na zmianę, która miała odświeżyć serial, ale reakcje widzów okazały się zupełnie inne, niż można było się spodziewać. W komentarzach w mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy rozczarowania. Fani bardzo mocno przywiązali się bowiem do poprzedniej wersji czołówki, a szczególnie do jej muzycznego motywu.
Widzowie nie kryli, że nowa oprawa nie przypadła im do gustu. W komentarzach trudno znaleźć entuzjastyczne reakcje, za to pojawia się mnóstwo głosów domagających się powrotu starej wersji.
“Zabraliście kultową piosenkę” – napisał jeden z internautów.
Kolejni widzowie również nie zamierzali owijać w bawełnę.
“Dawać Krawczyka tak jak było od 1 odcinka, bo to świętość” – czytamy w komentarzach.
Dla wielu fanów charakterystyczna piosenka wykonywana przez Krzysztofa Krawczyka przez lata stała się czymś znacznie więcej niż zwykłym elementem serialu. Kojarzyła się z początkiem każdego odcinka i była częścią jego tożsamości.
“Słaba, stara była o wiele lepsza. Oddajcie starą” – napisał kolejny widz.
Nie zabrakło również komentarzy podkreślających emocjonalne przywiązanie do wcześniejszej oprawy.
“Brakuje mi starej czołówki, była ciepła, zachęcająca” – brzmi jeden z głosów.
Jeszcze mocniej wybrzmiała kolejna opinia:
“Bardzo to słabe wyrzucać z czołówki tytułową piosenkę, która po tylu latach stała się już kultowa. Poprzednia czołówka była o niebo lepsza, nowocześniejsza, ale z poszanowaniem oryginału. Bez Krzysztofa Krawczyka to już nie to samo”.
Widzowie zwracają więc uwagę nie tylko na samą melodię, ale również na fakt, że poprzednia wersja była dla nich ważną częścią wspomnień związanych z serialem.
Niektórzy poszli jeszcze dalej.
“Strzał w kolano TVN” – stwierdził jeden z internautów.
Inny widz przekonywał:
“Przecież poprzednia była dobra, wystarczyło dodać kilka osób i byłoby super”.
Pojawiły się także bardzo osobiste reakcje.
“Aż mi się odechciewa oglądać, zawsze ta melodia się kojarzyłam z moim ukochanym serialem” – napisał jeden z fanów.
To pokazuje, że dla wieloletnich widzów „Na Wspólnej” czołówka była czymś więcej niż krótkim wprowadzeniem do kolejnego odcinka. Stała się częścią serialowej tradycji, do której przez lata zdążyli się przyzwyczaić.
Na razie wygląda na to, że nowa czołówka wywołała przede wszystkim nostalgię za poprzednią wersją. Krzysztof Krawczyk, charakterystyczna melodia i dobrze znane kadry przez lata były dla widzów niemal nierozerwalnie związane z serialem. Nic więc dziwnego, że tak duża zmiana spotkała się z emocjonalną reakcją.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski otworzył się przed fanami. Fani nie kryją wzruszenia
A Wam się podoba nowa czołówka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz po rozwodzie. „Zdecydował się na buzi”
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz nie są już małżeństwem. Para, która pobrała się w 2021 roku, rozwiodła się pod koniec sierpnia w Krakowie. Informacja o zakończeniu związku dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Była żona aktora znanego z „M jak miłość” opowiedziała o kulisach rozstania oraz o zaskakującym geście, do którego doszło podczas rozprawy sądowej.
Rozwód Maurycego Popiela i Izabeli Warykiewicz długo pozostawał poza medialnym światłem. Choć para rozstała się już wcześniej, do formalnego zakończenia małżeństwa doszło dopiero pod koniec sierpnia w Krakowie. Aktor znany z „M jak miłość” i jego była żona przez lata tworzyli związek, który rozwijał się z dala od kamer. Poznali się jeszcze podczas nauki w szkole teatralnej, a ich relacja szybko przerodziła się w uczucie. W 2021 roku powiedzieli sobie „tak”, jednak po kilku latach wspólnego życia ich małżeństwo zaczęło przechodzić poważny kryzys.
W 2024 roku pojawiły się pierwsze doniesienia o problemach w ich relacji. Niedługo później Warykiewicz zdecydowała się na złożenie pozwu rozwodowego. Początkowo sprawa miała zakończyć się orzeczeniem o winie, jednak ostatecznie aktorka zrezygnowała z takiego rozwiązania. W rozmowie z Pudelkiem wyjaśniła, że nie chciała przedłużać postępowania i ponownie wracać do bolesnych wydarzeń. Teraz opowiedziała również o tym, jak wyglądały ostatnie chwile małżeństwa oraz zaskakującym geście byłego męża podczas rozprawy.
POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
Izabela Warykiewicz zrezygnowała z orzekania o winie
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz poznali się jeszcze w szkole teatralnej w Krakowie. Ich relacja szybko przerodziła się w miłość, a przez lata uchodzili za zgodną parę. W 2021 roku zdecydowali się na ślub. Z czasem w mediach zaczęły jednak pojawiać się informacje o kryzysie w ich małżeństwie. W 2024 roku pojawiły się doniesienia, że aktorka miała złożyć pozew rozwodowy i początkowo domagać się orzeczenia o winie męża. W przestrzeni medialnej sugerowano, że przyczyną rozpadu związku mógł być romans Maurycego Popiela. Żadne z tych doniesień nie zostało jednak szczegółowo potwierdzone przez aktora.
W rozmowie z Pudelkiem Izabela Warykiewicz poinformowała, że ostatecznie zrezygnowała z walki o orzeczenie o winie. Jak wyjaśniła, zależało jej przede wszystkim na zamknięciu trudnego i długo trwającego etapu życia.
Zrezygnowałam z orzeczenia o winie, bo mogłoby to się ciągnąć latami. Świadkowie, zeznania w sądzie. Ludzie, którzy byli kiedyś najbliższymi, zeznawaliby nie wiadomo jak. Chciałam zakończyć już i tak długo trwającą sprawę.
Aktorka przyznała wcześniej, że rozpad małżeństwa bardzo mocno wpłynął na jej codzienność. W podcaście „HerraOnAir” mówiła, że jej życie prywatne nagle zmieniło się o 180 stopni, a konsekwencje tego doświadczenia odczuwała jeszcze długo po rozstaniu.
POLECAMY: Maurycy Popiel i Sara Janicka ZASKOCZENI finałem Kaczorowskiej i werdyktem “Tańca z Gwiazdami”?
W sądzie doszło jednak do czułego pożegnania
Choć rozwód został już sfinalizowany, Izabela Warykiewicz zdradziła, że obecnie nie utrzymuje kontaktu z byłym mężem. Tym bardziej zaskoczył ją gest, na który Maurycy Popiel zdecydował się podczas rozprawy. Po zakończeniu postępowania aktor miał pożegnać się z byłą żoną w bardzo czuły sposób.
Trochę mnie zaskoczył Maurycy w sądzie na pożegnanie. Żegnając się, zdecydował się na buzi i przytulenie – powiedziała aktorka w rozmowie z serwisem.
Aktorka nie ukrywa, że rozwód był dla niej trudnym doświadczeniem. Jednocześnie jej wypowiedzi sugerują, że chciała zakończyć sprawę bez dalszego eskalowania konfliktu i publicznego prania prywatnych brudów. Rezygnacja z orzekania o winie miała pozwolić jej szybciej zamknąć przeszłość i rozpocząć kolejny etap życia.
POLECAMY: Maurycy Popiel PODSUMOWAŁ Bagiego – przegrał z nim FINAŁ “Tańca z Gwiazdami”
Kim są Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz?
Maurycy Popiel to aktor filmowy, teatralny i telewizyjny, który największą rozpoznawalność zdobył dzięki roli Aleksandra Chodakowskiego w serialu „M jak miłość”. Z produkcją związany jest od 2014 roku. Występował również w filmach, między innymi w „Mieście 44”, a zawodowo jest związany z krakowskim Teatrem Bagatela. Ukończył krakowską szkołę teatralną, gdzie poznał swoją przyszłą żonę.
Izabela Warykiewicz także jest aktorką. Widzowie mogą kojarzyć ją między innymi z seriali „Na Wspólnej” i „M jak miłość”. W tej drugiej produkcji zagrała Beatę, przyrodnią siostrę Marzenki. Co ciekawe, choć oboje pojawiali się w obsadzie serialu, ich bohaterowie nie tworzyli wspólnego wątku. Prywatnie poznali się znacznie wcześniej, bo podczas studiów aktorskich w Krakowie.
POLECAMY: Maurycy Popiel o mrocznych latach swojego życia. To wyznanie zaskoczy widzów “Tańca z Gwiazdami”





news
Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?
Piotr Mróz po raz kolejny zabrał głos w sprawie, która może wywołać sporo emocji. Aktor „Gliniarzy” i zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” otwarcie opowiedział o swoich poglądach, a szczególnie mocno wypowiedział się na temat obecnego prezydenta. Jego słowa mogą zaskoczyć część fanów. Dowiedz się więcej!
Piotr Mróz należy do grona najbardziej rozpoznawalnych aktorów związanych z Polsatem. Popularność przyniosła mu przede wszystkim rola w serialu „Gliniarze”, ale widzowie doskonale pamiętają go również z programu „Taniec z Gwiazdami”, w którym odniósł zwycięstwo. Aktor od lat wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją działalnością zawodową, ale również poglądami, których zdecydowanie nie ukrywa.
Gwiazdor wielokrotnie komentował tematy społeczne, religijne, polityczne i medialne. Piotr Mróz nie należy do osób, które unikają trudnych tematów, a jego wypowiedzi niejednokrotnie wywoływały dyskusje wśród internautów. Tym razem również zdecydował się powiedzieć wprost, co myśli, a jego słowa mogą odbić się szerokim echem.
Niedawno aktor pojawił się w programie „PRZEmiana”, gdzie poruszył wiele osobistych tematów. W rozmowie opowiedział między innymi o rozpadzie swojego związku z narzeczoną, swojej głębokiej wierze w Boga oraz podejściu do przyszłych relacji z kobietami. Nie zabrakło jednak również tematów znacznie bardziej publicznych.
Piotr Mróz nie uniknął pytań dotyczących polityki. W rozmowie z prowadzącą pojawił się między innymi temat wyborów prezydenckich z 2025 roku. Punktem wyjścia była uwaga, że głosowanie przez celebrytów na Rafała Trzaskowskiego nikogo szczególnie nie dziwiło, natomiast deklarowanie poparcia dla Karola Nawrockiego mogło budzić zdecydowanie większe emocje.
Aktor nie zamierzał jednak uciekać od odpowiedzi. Wręcz przeciwnie – jasno przedstawił swoją opinię na temat obecnego prezydenta. Piotr Mróz stwierdził:
“Wydaje mi się, że nie mieliśmy lepszego prezydenta. (…) Jest silny, konsekwentny, nieugięty, biorącymi wartości i historii. W moim mniemaniu jest to dobry prezydent” – wyznał.
POLECAMY: Dawid Kwiatkowski otworzył się przed fanami. Fani nie kryją wzruszenia
Piotr Mróz ZACHWYCONY Karolem Nawrockim
To jednak nie był koniec jego wypowiedzi. Piotr Mróz bardzo szczegółowo wyjaśnił, dlaczego pozytywnie ocenia Karola Nawrockiego. Aktor podkreślił, że jako obywatel Polski jest zadowolony z obecnego prezydenta i wskazał na konkretne cechy, które szczególnie ceni u osoby sprawującej najważniejszy urząd w państwie.
“Jako obywatel Rzeczpospolitej Polskiej jestem dumny i zadowolony ze swojego prezydenta. Widzę w nim siłę, jaka powinna być w głowie państwa. Widzę w nim stanowczość. Widzę wartości, które mi przyświecają, czyli prorodzinne, prokatolickie i konserwatywne. Widzę w nim dbałość o historię, która jest naszą tożsamością. To wszystko powoduje, że jestem zadowolony z tego prezydenta. Ma swoje zdanie, nie boi się powiedzieć: »Nie, z tym się nie godzę. To mi nie pasuje«. To jest siła, a w przywódcy państwa chcę widzieć siłę. Jeżeli widzę silnego przywódcę państwa, to wiem, że na czele tego państwa stoi silna osoba, która w razie zagrożenia poprowadzi państwo w dobrym kierunku” – wyznał Mróz.
Wypowiedź Piotra Mroza pokazuje, że aktor nie zamierza ukrywać swoich politycznych sympatii. Jego stanowisko jest jasne, a szczególną uwagę zwraca sposób, w jaki mówi o Karolu Nawrockim. Wśród najważniejszych cech prezydenta wymienia siłę, stanowczość, przywiązanie do historii oraz wartości prorodzinne, prokatolickie i konserwatywne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
Zgadzacie się z Piotrem Mrozem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuBudka Suflera ma nowego wokalistę. To on zastąpi Jacka Kawalca
-
news4 dni temuEdyta Bartosiewicz zachwycona uczestnikiem „The Voice of Poland” [WIDEO]
-
news3 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz5 dni temuPaulina Sykut-Jeżyna zabrała głos po aferze z Izą Kuną. Tak tłumaczy jej zachowanie
-
showbiz2 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz4 dni temuWielkie zmiany tuż przed 2. odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”. Tego jeszcze nie było
-
showbiz2 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
news4 dni temuMarta Nawrocka komentuje aferę ze Skolimem. Jej słowa mogą zaskoczyć

Dodaj komentarz