showbiz
Kinga Rusin WRACA do “Dzień dobry TVN” – wiemy, kiedy pierwszy dyżur po pięcioletniej przerwie
Oczy widzów skierowane są znów na Kingę Rusin, która po długiej medialnej ciszy zaskakuje zapowiedzią „małej telewizyjnej niespodzianki”. TVN potwierdza: dziennikarka pojawi się w specjalnym łączeniu w „Dzień dobry wakacje”. Powrót do „Dzień dobry TVN” wydaje się coraz bardziej realny? Dowiedz się więcej!
Po prawie pięciu latach od rezygnacji z pracy w telewizji, Kinga Rusin wraca na medialne nagłówki i to z przytupem. Wszystko zaczęło się od z pozoru niewinnego, choć bardzo sugestywnego wpisu na Instagramie, który wywołał prawdziwą burzę spekulacji.
Będę miała dla Was małą telewizyjną niespodziankę. Co? Gdzie? Kiedy? Czy to może mieć coś wspólnego z Amazonią, którą aktualnie eksploruję i którą nie mogę się przestać zachwycać? Chwila cierpliwości i wszystko stanie się jasne. Szczegóły poznacie w ciągu kilku najbliższych dni – napisała, jednocześnie publikując egzotyczne zdjęcia z podróży.
To wystarczyło, by internet zawrzał od teorii na temat jej powrotu na szklany ekran. Informacja o potencjalnym powrocie Rusin rozeszła się błyskawicznie po branży i serwisach plotkarskich. Pudelek sugerował nawet, że dziennikarka ma już podpisany kontrakt i wróci do „Dzień dobry TVN” zaraz po wakacjach, w charakterze współprowadzącej weekendowych wydań programu. Choć żadna z tych wersji nie została oficjalnie potwierdzona, napięcie wokół sprawy rosło z godziny na godzinę. Sytuacja stała się na tyle poważna, że głos postanowił zabrać sam TVN.
Stacja w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że 3 sierpnia, w niedzielnym wydaniu specjalnym „Dzień dobry wakacje”, widzowie zobaczą połączenie na żywo z Kingą Rusin, która aktualnie przebywa w Amazonii. W trakcie rozmowy mają zostać ujawnione pierwsze szczegóły jej współpracy z TVN. Co istotne – stacja nie zaprzeczyła medialnym doniesieniom o możliwym powrocie dziennikarki do stałego grona prowadzących śniadaniówkę, ale również nie potwierdziła jednoznacznie, że decyzja już zapadła. Tymczasem niedzielne wydanie poprowadzą Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor, co również wywołało sporo komentarzy – oboje to nazwiska kojarzone z dynamiczną zmianą pokoleniową w śniadaniówce.
POLECAMY: Edward Miszczak OSTRO o TRUDNYCH początkach i nowej Jesiennej Ramówce Polsatu
Czy Kinga Rusin na stałe wraca do TVN?
Jeszcze przed emisją programu, Rusin postanowiła nieco ostudzić emocje i sama odniosła się do pojawiających się doniesień. W krótkim oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych wyraźnie zaznaczyła, że nie podjęła decyzji o stałym powrocie do pracy w telewizji. Tym samym ucięła falę plotek, jakoby miała zostać jedną z głównych twarzy weekendowego pasma „Dzień dobry TVN” już tej jesieni.
Kochani, DEMENTI! Obudziłam się właśnie w Amazonii (mamy tu starlinka) i wszędzie czytam, że podobno WRACAM do telewizji! Muszę to zdementować! Moja wolność, podróże i sposób na życie, który wybrałam 5 lat temu są dla mnie nadal priorytetem. A mała niespodzianka telewizyjna, o której pisałam? Poczekajmy do niedzieli! – napisała.
Ta deklaracja wywołała mieszane uczucia wśród jej fanów. Wielu z nich otwarcie przyznało w komentarzach, że czuło się zawiedzionych – liczyli bowiem na oficjalne ogłoszenie stałego powrotu Rusin do porannego programu. Po latach nieobecności jej charyzma i dziennikarska klasa byłyby – ich zdaniem – dokładnie tym, czego dziś brakuje na ekranie.
Przypomnijmy, że Kinga Rusin była jedną z prowadzących „Dzień dobry TVN” przez długie 15 lat – od 2005 roku aż do sierpnia 2020. Wówczas ogłosiła odejście z programu, a w praktyce również z całej branży telewizyjnej, tłumacząc decyzję potrzebą zmiany stylu życia, skupienia się na prywatnych projektach oraz ochronie środowiska. Od tamtej pory angażuje się głównie w działalność ekologiczną, spędzając wiele miesięcy w podróżach po świecie, z dala od medialnego zgiełku.
Jej nazwisko, mimo medialnej ciszy, nadal elektryzuje opinię publiczną. Rusin przez lata była jedną z najbardziej wpływowych i rozpoznawalnych twarzy TVN, a jej styl, wyrazistość i niekiedy kontrowersyjne wypowiedzi budziły skrajne emocje. Powrót takiego nazwiska do programu śniadaniowego to medialne wydarzenie – niezależnie od tego, czy będzie to jednorazowa akcja promocyjna, czy zapowiedź czegoś znacznie większego.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że „Dzień dobry TVN” przechodzi obecnie zmiany personalne. Po kilku roszadach w zespole prowadzących, widzowie zaczynają tęsknić za dawnymi twarzami, które przez lata budowały markę programu. Pojawienie się Rusin, nawet w charakterze gościa, może okazać się dla TVN strzałem w dziesiątkę – nie tylko wizerunkowym, ale i marketingowym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tomasz Kammel może ŻAŁOWAĆ? „Randka w ciemno” wraca do Polsatu, a Piotr Gąsowski zapowiada wiele zmian
Chcielibyście zobaczyć Kingę Rusin na stałe w programie? Dajcie nam znać na Facebooku!




Autor: SJ
news
Dlaczego Doda nie trafiła do „The Voice of Poland”? Kulisy wyszły na jaw
Nowy sezon „The Voice of Poland” zbliża się wielkimi krokami, a emocji wokół muzycznego show nie brakuje. Choć TVP oficjalnie ogłosiła już skład trenerów, za kulisami mówi się o nazwisku, które również było brane pod uwagę. Dlaczego ostatecznie nie padło na Dodę? Dowiedz się więcej!
„The Voice of Poland” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce. Program otworzył drzwi do wielkiej kariery wielu młodym wokalistom, którzy dziś należą do czołówki polskiej sceny muzycznej. To właśnie na tej scenie swoje pierwsze sukcesy odnosili między innymi Anna Karwan, Mateusz Ziółko, Lanberry, Jasiek Piwowarczyk, Natalia Nykiel, Krzysztof Iwaneczko, Marta Gałuszewska, Dominik Dudek czy Krystian Ochman.
Każda kolejna edycja programu wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko za sprawą uczestników, ale również trenerów. To oni wybierają wokalistów do swoich drużyn, przygotowują ich do kolejnych etapów rywalizacji i walczą o zwycięstwo swoich podopiecznych.
Rok temu w 16. sezonie w czerwonych fotelach zasiedli Kuba Badach, Tomson i Baron, Michał Szpak oraz Margaret. Ich współpraca została bardzo dobrze oceniona przez widzów, dlatego przez wiele tygodni trwały spekulacje, czy produkcja zdecyduje się na jakiekolwiek zmiany przed rozpoczęciem nowej edycji.
Wszystko wyjaśniło się w poniedziałkowym wydaniu „Pytania na śniadanie”. TVP oficjalnie ogłosiła skład trenerów 17. sezonu. W programie pozostają Kuba Badach, Tomson i Baron oraz Michał Szpak, natomiast miejsce Margaret zajmie Edyta Bartosiewicz, dla której będzie to debiut w roli trenerki telewizyjnego talent show.
Autorka takich przebojów jak „Sen”, „Jenny”, „Ostatni” czy „Skłamałam” od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek. Jej pojawienie się w programie zostało bardzo ciepło przyjęte przez fanów formatu i zapowiada się jako jedna z największych zmian nowego sezonu.
POLECAMY: Maciej Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu. Będzie nowy projekt?
Doda przegrała z Edytą Bartosiewicz? Oto kulisy decyzji produkcji
Tymczasem, jak ustalił Pudelek, za kulisami rozważano również zupełnie inne nazwisko. Według informacji serwisu od dłuższego czasu zainteresowanie rolą trenerki miała wykazywać Doda, która od lat jest wymieniana przez fanów jako potencjalna kandydatka do czerwonego fotela.
Jak twierdzi osoba związana z produkcją programu, temat powracał wielokrotnie, jednak producenci mieli jasno określoną wizję tego, kogo chcą widzieć w roli mentora młodych wokalistów.
“Temat udziału Dody w “The Voice of Poland” wraca jak bumerang od kilku lat, ale umówmy się – w dużej mierze podsyca go sama zainteresowana. Produkcja tego formatu ma jasno określoną zasadę: najważniejsi są uczestnicy, a nie gwiazda, która będzie próbowała zrobić własne show. Doda jest zbyt kontrowersyjną postacią dla tego formatu. Producent nie szuka nazwiska, które będzie generowało kolejne afery. Doda ma na koncie sprawy sądowe i wyroki, przez co kojarzy się bardziej ze skandalami niż z rolą mentorki i autorytetu dla młodych artystów. Nikomu nie zależy na promowaniu kryminalistki” – twierdzi informator produkcji na łamach Pudelka.
Rozmówca zwrócił również uwagę na kwestie wizerunkowe. Jego zdaniem, mimo ogromnego dorobku artystycznego Dody, obecny medialny obraz wokalistki nie wpisuje się w rolę mentorki początkujących wykonawców.
“Czy osoba z takim bagażem powinna uczyć młodych wykonawców, jak budować karierę? Produkcja szuka trenerów, którzy niosą pozytywne emocje i nie przyćmiewają ich swoją osobą – tak jak Edyta Bartosiewicz. Doda jest artystką z ogromnym dorobkiem, ale jej obecny wizerunek nie wpisuje się w ten format. Nie sądzę, żeby miała realne szanse zostać trenerką tego programu – niezależnie od tego, kto będzie rządził w TVP. To po prostu nie jest nazwisko, którego dziś szuka produkcja” – dodał informator.
Jak przypomina Pudelek, kilka dni temu Doda usłyszała kolejne zarzuty. Tym razem sprawa dotyczy promowania tzw. “żelek na Hashimoto”. Informator serwisu przekonuje również, że z punktu widzenia produkcji ewentualne problemy prawne jurora mogłyby stanowić poważne ryzyko dla programu.
“Co, gdyby w trakcie emisji programu zapadł prawomocny wyrok wobec Dody? Taki scenariusz byłby dla produkcji ogromnym problemem. Nikt nie chce takiego skandalu” – twierdzi informator na łamach Pudelka.
Na ten moment wszystko wskazuje więc na to, że TVP postawiła na spokojniejszy kierunek i doświadczenie Edyty Bartosiewicz. Czy taka decyzja okaże się słuszna, przekonamy się już jesienią, gdy 17. sezon „The Voice of Poland” trafi na antenę i rozpocznie poszukiwania kolejnych muzycznych talentów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska i Marcin Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Żałujecie nieobecności Dody w “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maciej Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu. Będzie nowy projekt?
Odejście Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z Polsatu odbiło się szerokim echem w mediach. Po kilku dniach ciszy prezenter postanowił zabrać głos i przekazał fanom wiadomość, która może zwiastować zupełnie nowy etap w jego karierze. Dowiedz się więcej!
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski byli związani z Telewizją Polsat od początku istnienia śniadaniówki „Halo tu Polsat”. Para zadebiutowała w roli prowadzących 31 sierpnia 2024 roku, dzień po premierze nowego formatu. Wcześniej wspólnie tworzyli duet w „Pytaniu na śniadanie”, a z czasem ich zawodowa relacja przerodziła się również w związek.
Przez ostatnie miesiące należeli do grona najważniejszych twarzy porannego pasma Polsatu. Regularnie prowadzili rozmowy z gośćmi, relacjonowali najważniejsze wydarzenia i współtworzyli program, który miał skutecznie rywalizować z konkurencyjnymi śniadaniówkami.
W ubiegłym tygodniu prezenterzy opublikowali wspólne oświadczenie, w którym poinformowali o zakończeniu współpracy z Telewizją Polsat.
“Pragniemy poinformować, że wraz z wygaśnięciem dotychczasowego kontraktu podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej współpracy z telewizją Polsat. Czas spędzony w stacji był dla nas niezwykle cennym doświadczeniem i ważnym przystankiem w dotychczasowej karierze zawodowej. Jesteśmy wdzięczni za zaufanie, wspólną pracę oraz możliwość współtworzenia projektów, które na stałe wpisały się w codzienność naszych Widzów” – czytamy w oświadczeniu.
Na tym jednak komunikat się nie zakończył. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski podkreślili, że zamierzają wykorzystać najbliższe miesiące na rozwój własnych projektów oraz marek osobistych.
“Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. Zamykamy ten etap z poczuciem spełnienia i pełną gotowością na nowe wyzwania zawodowe. Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z Wami podzielimy” – dodali.
Kilka godzin później pojawiły się jednak nowe doniesienia. Według ustaleń Pudelka to nie prezenterzy zrezygnowali ze współpracy, lecz Polsat zdecydował o nieprzedłużeniu z nimi kontraktów. Informator serwisu twierdził również, że para do ostatniej chwili była przekonana, iż wróci na antenę po wakacyjnej przerwie.
“To nie oni zrezygnowali. To Polsat zdecydował, że nie przedłuży z nimi kontraktu. Jednocześnie nie zaproponowano im żadnego innego projektu, więc ich współpraca ze stacją po prostu się kończy. Ich miejsce w “Halo tu Polsat” zajmie nowy duet prowadzących. Katarzyna i Maciej jeszcze do dziś byli przekonani, że pojawią się na jesiennej ramówce i wrócą na antenę po wakacjach” – wyjaśnił informator Pudelka.
POLECAMY: Małgorzata Tomaszewska i Marcin Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu
Po kilku dniach od tych wydarzeń głos zabrał Maciej Kurzajewski. Prezenter opublikował w mediach społecznościowych nagranie z wakacyjnego wyjazdu nad Morze Śródziemne. Na filmie widać, jak o poranku samotnie biegnie malowniczą trasą wzdłuż wybrzeża. Do nagrania dołączył wymowny wpis.
“Letni poranek, cisza, pierwsze promienie słońca i rytm kroków, który porządkuje myśli. Są takie chwile, kiedy bieganie daje nie tylko energię, ale też ogromną radość i przypomina, że warto cieszyć się drogą, a nie tylko celem” – napisał.
To jednak nie wszystko. Maciej Kurzajewski zapowiedział, że już w najbliższych dniach zdradzi szczegóły nowego przedsięwzięcia, nad którym właśnie pracuje.
“Dziś zaczynam przygotowania nad Morzem Śródziemnym. A już za dwa dni opowiem Wam o moim biegowym projekcie na przyszły rok. Będzie wyjątkowo, bo po drodze czekają nie tylko kilometry, ale także… dwa oceany” – wskazał tajemniczo.
Dla fanów dziennikarza taka zapowiedź nie jest dużym zaskoczeniem. Maciej Kurzajewski od lat należy do najbardziej aktywnych sportowo prezenterów w Polsce. Regularnie bierze udział w maratonach, a na swoim koncie ma między innymi starty w prestiżowym maratonie w Nowym Jorku, gdzie często towarzyszyli mu jego synowie.
Wygląda więc na to, że po zakończeniu współpracy z Polsatem Maciej Kurzajewski nie zamierza zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że już wkrótce zaprezentuje fanom swój pierwszy autorski projekt po rozstaniu ze stacją, udowadniając, że zamknięcie jednego rozdziału może być początkiem zupełnie nowej zawodowej przygody.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Polsat postawił na Julię Wieniawę? Kulisy transferu wyszły na jaw
Chcielibyście zobaczyć “Cichopków” np. w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tomaszewska i Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” przynoszą widzom coraz więcej niespodzianek. Produkcja nie tylko stawia na nowe cykle i znanych gości, ale również regularnie zaskakuje nieoczywistymi duetami prowadzących. Po kolejnym takim wydaniu w mediach społecznościowych od samego rana pojawiło się mnóstwo komentarzy. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Tegoroczne wakacje są jednak wyjątkowe, ponieważ po raz pierwszy w historii program emitowany jest codziennie, a nie tylko w weekendy. Dzięki temu produkcja może pozwolić sobie na więcej eksperymentów z prowadzącymi i zapraszaniem znanych gości.
Jednym z największych wakacyjnych hitów okazał się cykl „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Znane osoby wracają w nim do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca związane z dzieciństwem, a zwieńczeniem ich udziału jest poprowadzenie jednego z wydań śniadaniówki.
W ostatnich tygodniach w roli gospodarzy programu widzowie mogli oglądać między innymi Tatianę Okupnik, Norbiego oraz Ralpha Kaminskiego. Szczególnie dużo opinii zebrały duety Norbiego i Ralpha Kaminskiego z Dorotą Wellman. Wielu internautów podkreślało, że takie odświeżenie programu doskonale sprawdza się w wakacyjnej ramówce.
To jednak nie jedyne zmiany przygotowane przez TVN. W związku z sezonem urlopowym stacja coraz częściej zestawia ze sobą osoby, które na co dzień nie tworzą ekranowych duetów. Dzięki temu widzowie mogą oglądać prowadzących w zupełnie nowych konfiguracjach.
POLECAMY: Dlaczego Polsat postawił na Julię Wieniawę? Kulisy transferu wyszły na jaw
Widzowie ocenili duet Tomaszewska-Sawicki
We wtorkowy poranek przyszedł czas na kolejny debiut. Po raz pierwszy wspólne wydanie „Dzień dobry TVN” poprowadzili Marcin Sawicki oraz Małgorzata Tomaszewska. Choć oboje są doskonale znani widzom, wcześniej nie mieli okazji razem prowadzić całego programu.
Już od pierwszych minut emisji w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się komentarze internautów. Widzowie oceniali nowy duet, zwracając uwagę na swobodną atmosferę, uśmiech i dobrą energię, którą prowadzący wnieśli do porannego programu. Oto niektóre z komentarzy widzów:
- “Oby ta para została na stałe, Pani Małgosia jest świetna“;
- “Strzał w dziesiątkę. Małgosia jest niesamowita, jest luzik, profesjonalizm. Bardzo fajny duet”;
- “Wspaniale prowadzicie. Pani Małgorzata to złoto”;
- “Małgorzata Tomaszewska jest wspaniała- profesjonalna, pełna uroku, po prostu Top”;
- “Super poranek, fajni ludzie”;
- “3x tak!! Małgosiu jesteś słońcem tego programu”;
- “Świetna prowadząca para, lepsza niż ta Krzan i Janek zdecydowanie”;
- “Super prowadząca para. Nareszcie fajnie się ogląda”;
- “Naprawdę dobrze się ogląda tę parę”.
Warto jednak podkreślić, że dla Małgorzaty Tomaszewskiej nie był to debiut w roli współprowadzącej całe wydanie „Dzień dobry TVN”. Dziennikarka miała już wcześniej okazję sprawdzić się w tej roli podczas wakacyjnych wydań programu, kiedy tworzyła ekranowe duety z Mateuszem Hładkim oraz Janem Pirowskim. Tym razem po raz pierwszy stanęła jednak przed kamerami u boku Marcina Sawickiego, tworząc kolejną zaskakującą konfigurację przygotowaną przez redakcję śniadaniówki.
Pod postami programu nie brakuje opinii, że wakacyjne eksperymenty to bardzo dobry pomysł. Wielu fanów śniadaniówki podkreślało, że lubi oglądać nowe twarze w roli gospodarzy i z zainteresowaniem śledzi kolejne zmiany przygotowywane przez redakcję.
To nie koniec niespodzianek. Już w najbliższych dniach widzowie ponownie zobaczą kolejne nietypowe zestawienia prowadzących. W piątkowym wydaniu na antenie pojawią się Sandra Hajduk-Popińska i Marcin Sawicki, a wyjątkowym gościem i współprowadzącą programu będzie Majka Jeżowska. Wszystko wskazuje na to, że TVN nie zamierza rezygnować z wakacyjnych eksperymentów, które wyraźnie przypadły widzom do gustu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Igor Herbut i Vito Bambino odświeżyli hit Krawczyka. W sieci zawrzało [WIDEO]
Chcielibyście, aby duet Tomaszewska-Sawicki dołączyli do programu na stałe jako prowadzący? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Dlaczego Polsat postawił na Julię Wieniawę? Kulisy transferu wyszły na jaw
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a emocje wokół programu nie słabną. Choć produkcja wciąż odkrywa kolejne karty, wszystko wskazuje na to, że największą niespodzianką nie będą uczestnicy, lecz skład jury. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” wystartuje już 6 września. Produkcja stopniowo prezentuje nazwiska gwiazd oraz profesjonalnych tancerzy, którzy już wkrótce rozpoczną walkę o Kryształową Kulę. Choć pełna lista par nadal pozostaje tajemnicą, już teraz wiadomo, że nowy sezon przyniesie sporo zmian.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Dominika Rupińskiego, Joanny Jędrzejczyk, Moniki Borzym oraz Matteo Brunettiego. Jeszcze przed rozpoczęciem treningów doszło jednak do pierwszych roszad. Z udziału w programie ze względów zdrowotnych zrezygnował Andrzej Rosiewicz, który pierwotnie znajdował się na liście uczestników.
Równie wiele emocji od kilku tygodni wzbudza skład jury. Po odejściu Ewy Kasprzyk media zaczęły spekulować, kto zajmie jej miejsce przy jurorskim stole. W przestrzeni medialnej przewijało się kilka nazwisk, jednak jedno z nich pojawiało się zdecydowanie najczęściej.
Chodzi o Julię Wieniawę, która jeszcze w lipcu poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych o zakończeniu swojej przygody z programem „Mam Talent!”. Już wtedy w branży telewizyjnej pojawiły się informacje, że aktorka może przenieść się do konkurencyjnej stacji i rozpocząć nowy rozdział swojej kariery.
“W życiu wszystko ma swój czas. Każdy rozdział kiedyś się kończy, żeby mógł zacząć się kolejny. Odchodzę z wdzięcznością, pięknymi wspomnieniami i ogromną ciekawością tego, co przede mną. Dziękuję za tę przygodę. Do zobaczenia” – informowała w oświadczeniu.
POLECAMY: Igor Herbut i Vito Bambino odświeżyli hit Krawczyka. W sieci zawrzało [WIDEO]
Julia Wieniawa ma być największą gwiazdą nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”?
Teraz wszystko wskazuje na to, że te doniesienia się potwierdziły. Jak ustaliły media plotkarskie, Julia Wieniawa ma dołączyć do jury „Tańca z Gwiazdami”, zastępując Ewę Kasprzyk. Dla aktorki będzie to powrót do programu, z którym jest mocno związana. W 11. edycji sama występowała na parkiecie i dotarła aż do finału, zajmując drugie miejsce.
Według informacji przekazanych przez Plejadę, transfer Julii Wieniawy ma być jednym z najmocniejszych punktów jesiennej ramówki Polsatu. Władze stacji liczą, że jej obecność przyciągnie przed telewizory nowych widzów i wywoła ogromne zainteresowanie.
“Julia Wieniawa ma być tajną bronią Edwarda Miszczaka na ten sezon “Tańca z gwiazdami”. Dyrektor zdaje sobie sprawę z tego, że nazwiska uczestników w większości nie robią na nikim wrażenia, to nie jest najwyższa półka gwiazd. Chce, żeby ten niedosyt był zrekompensowany wielkim transferem Julki z TVN-u do Polsatu. Ona budzi emocje, ludzie ją kochają albo nienawidzą. Wszyscy będą czekać na to, jak oceni Mandarynę albo Helenę Englert” – informuje osoba związana z Polsatem na łamach Plejady.
Nie jest tajemnicą, że Julia Wieniawa doskonale zna realia telewizyjnych talent show. Jest absolwentką szkoły musicalowej, ma doświadczenie sceniczne, a od 2024 roku zasiadała również w jury programu „Mam Talent!”. Teraz ma wykorzystać zdobyte doświadczenie po drugiej stronie stołu jurorskiego.
Jeśli medialne doniesienia ostatecznie się potwierdzą, będzie to jeden z najgłośniejszych transferów telewizyjnych ostatnich miesięcy. Jedno jest pewne – nowy sezon „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się niezwykle emocjonująco, a widzowie z ogromnym zainteresowaniem będą śledzić nie tylko rywalizację na parkiecie, ale także debiut Julii Wieniawy w roli jurorki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna REWOLUCJA w „Halo tu Polsat”. Będzie NOWA prowadząca?
Myślicie, że Julia Wieniawa sprawdzi się w roli jurorki “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuCichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne
-
news4 dni temuPo rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów
-
news3 dni temuFanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
-
news5 dni temuProducent suplementów Doroty R. zabrał głos. Wydał oficjalne oświadczenie
-
news4 dni temuTYLKO U NAS: Sylwia Bomba i Grzegorz Collins ROZSTALI SIĘ? Oto nasze ustalenia
-
news3 dni temuBarbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
-
news1 dzień temuTVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”
-
news4 dni temuJan Pirowski zabrał głos ws. Michała Wiśniewskiego. Padły dosadne słowa

Dodaj komentarz