showbiz
Wieniawa zabrała głos ws. Mandaryny. Dopiero teraz powiedziała prawdę
Marta „Mandaryna” Wiśniewska przeżywa obecnie prawdziwy medialny renesans. Od miesięcy nie znika z nagłówków, a teraz dodatkowo mierzy się z taneczną rywalizacją w „Tańcu z Gwiazdami”. Po ostatnim występie gwiazdy doszło jednak do sytuacji, która wyraźnie zaskoczyła Julię Wieniawę. Dowiedz się więcej!
Marta „Mandaryna” Wiśniewska od kilku miesięcy ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Jej powrót do większej aktywności zawodowej i medialnej sprawił, że nazwisko wokalistki znów regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej. Jednym z najważniejszych wydarzeń w jej karierze w ostatnim czasie jest udział w „Tańcu z Gwiazdami”.
Mandaryna na parkiecie występuje w parze z Krystianem Rzymkiewiczem. Para od początku sezonu intensywnie przygotowuje kolejne choreografie, a ich występy są oceniane przez jurorów. W drugim odcinku emocji nie brakowało, ponieważ walc angielski w wykonaniu Mandaryny i jej partnera spotkał się z wyjątkowo chłodnym przyjęciem przy jurorskim stole.
Co więcej, Marta „Mandaryna” Wiśniewska otrzymała wówczas najniższą notę spośród uczestników drugiego odcinka. Jurorzy wskazywali na elementy, które ich zdaniem wymagały poprawy. Tymczasem reakcja Julii Wieniawy już podczas wystawiania ocen sugerowała, że jej zdanie na temat występu było zupełnie inne.
Początkująca jurorka nie kryła zdziwienia, kiedy zobaczyła kolejne tabliczki z notami. Po programie reporter Eski zapytał ją o tę sytuację. Julia Wieniawa potwierdziła, że według niej występ Mandaryny był naprawdę udany, choć podczas programu nie mogła swobodnie wtrącić swoich uwag.
“Właśnie zdziwiłam się, akurat w scenariuszu było tak, że ja nie mogę mówić teraz, że po prostu akurat ktoś inny oceniał. Aż się chciałam wyrwać, ale nie chciałam, żeby potem nie powiedzieli, że się wcinam. I tak mówię, jak już pobiegli (Mandaryna i Krystian przyp. red.) na górę: “Ej, co tak ostro, dlaczego mówiliście tylko o minusach?”. Ja byłam naprawdę zauroczona tym tańcem. Była w ogóle Mandaryna w tym anturażu, w tych spiętych włosach, pięknej niebieskiej sukience. Była taka delikatna, subtelna i kobieca, że ja nie mogłam od niej oderwać oczu. Także trochę dziwnie, głupio wyszło, że tak powiem. Jakbym ja mogła się wypowiedzieć, to na pewno bym zwróciła uwagę na same plusy, bo to był dobry taniec” – mówiła Wieniawa.
Słowa Julii Wieniawy pokazują, że jej odbiór występu znacząco różnił się od tego, co można było usłyszeć przy jurorskim stole. Aktorka zwróciła uwagę przede wszystkim na prezencję Mandaryny, jej kobiecość i subtelność. Nie ukrywała przy tym, że chciała zabrać głos, ale ostatecznie powstrzymała się przed przerwaniem wypowiedzi innych jurorów.
POLECAMY: Jacek Jeschke zostawił Hanię Żudziewicz. „Zostawił mnie”. Jak do tego doszło?
Iwona Pavlović komentuje niskie noty dla Mandaryny
Do sprawy odniosła się również Iwona Pavlović, która w rozmowie z Party.pl tłumaczyła swoje surowe oceny. Jurorka zwróciła uwagę przede wszystkim na emocje towarzyszące Mandarynie podczas występu. Jej zdaniem wokalistka może być zbyt mocno skupiona na presji związanej z tym, że kiedyś już tańczyła.
“Bardziej wydaje mi się, że może musi jakoś Mandaryna spróbować, może bardziej okiełznać swoje nerwy. Ja czuję cały czas, że na niej wisi ta presja, że ona tańczyła i że ona musi. To tak może do niej, Mandaryno: “nic nie musisz, po prostu musisz tylko jedno – wyluzować, bawić się”. Bo ja jednak dalej u niej cały czas czuję podniesienie tego środka ciężkości tutaj, w okolice krtani, a to powinno być zdecydowanie niżej. I przez to wtedy to wszystko, cały taniec odbywa się w górze, a powinien odbywać się w dole” – stwierdziła.
Dla Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej najważniejsze będzie teraz przygotowanie się do kolejnego występu. Udział w „Tańcu z Gwiazdami” jest dla niej dużym wyzwaniem, a każde kolejne pojawienie się na parkiecie wiąże się z ocenami jurorów i reakcjami widzów. Po drugim odcinku wiadomo już, że jej występy potrafią wywoływać bardzo różne opinie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wystąpi na „Roztańczonym PGE Narodowym”? Polsat szykuje wielką niespodziankę
Kibicujecie Mandarynie w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
showbiz
Jacek Jeschke zostawił Hanię Żudziewicz. „Zostawił mnie”. Jak do tego doszło?
Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych par związanych z polskim tańcem. Dziś wspólnie wychowują córkę Różę i łączą życie rodzinne z zawodową pasją, ale ich historia nie zawsze była tak spokojna. W najnowszej rozmowie wrócili do początków swojej znajomości i momentu, który na lata ich rozdzielił. Dowiedz się więcej!
Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke poznali się jeszcze jako dzieci, a taniec od początku był jednym z najważniejszych elementów ich życia. Z czasem zaczęli wspólnie występować, trenować i odnosić kolejne sukcesy. Ich znajomość początkowo była jednak przede wszystkim relacją tanecznych partnerów, a nie romantyczną historią miłosną.
Oboje przez lata byli również związani z „Tańcem z Gwiazdami”. Hania Żudziewicz sięgnęła po Kryształową Kulę między innymi z Robertem Wabichem w szóstej edycji oraz z Piotrem Mrozem w dwunastej. W 2026 roku po raz trzeci wygrała program – tym razem w parze z Gamou Fallem. Jacek Jeschke ma natomiast na koncie trzy zwycięstwa: z Anną Karczmarczyk, Anitą Sokołowską oraz Marią Jeleniewską.
Dziś ich sytuacja w programie wygląda jednak zupełnie inaczej. Hania Żudziewicz nie występuje już regularnie na parkiecie, natomiast Jacek Jeschke pozostaje mocno związany z „Tańcem z Gwiazdami” i pełni funkcję głównego choreografa. Ich historia z programem jest więc nadal żywa, choć każde z nich znajduje się obecnie w innej roli.
POLECAMY: Kto wystąpi na „Roztańczonym PGE Narodowym”? Polsat szykuje wielką niespodziankę
Żudziewicz i Jeschke o swojej relacji: “Byłam zła …”
Ostatnio małżonkowie pojawili się w podcaście „Faktu”, gdzie wrócili do swojej niezwykłej historii. Jak się okazuje, ich relacja nie była prostą drogą od dziecięcej znajomości do miłości. Po latach wspólnych treningów i sukcesów w pewnym momencie doszło między nimi do rozłamu.
Gdy zaczęło powstawać wiele federacji tanecznych, Jacek Jeschke zdecydował się na udział w innej niż Hanna Żudziewicz. W konsekwencji postanowił wyjechać do Moskwy. Choć w tamtym czasie nie byli jeszcze parą w romantycznym znaczeniu tego słowa, dla tancerki rozłąka z wieloletnim partnerem tanecznym była bardzo trudnym doświadczeniem.
“Wierzę w przeznaczenie i to, że nasze historie też są gdzieś zapisane. To wszystko było po coś. Ja byłam wtedy zła. Nie rozumiałam tego, dlaczego razem nie tańczymy, chociaż też miałam taką w głowie myśl, że może nie powinniśmy wtedy razem tańczyć, jak się rozstaliśmy. Ale miałam, wiesz, no zostawił mnie!” – mówiła Żudziewicz.
Po latach Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke mogą spojrzeć na tamte wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Ich zdaniem właśnie czas, rozłąka oraz kolejne doświadczenia pozwoliły im lepiej się poznać. Zanim zostali małżeństwem, zdążyli więc przejść przez wspólne sukcesy, porażki, konflikty i zawodowe wyzwania.
“Niektórzy mają coś takiego, jak widzę, że są razem od razu. To wszystko jest takie szybkie, szybkie, szybkie. A my przez to, że mieliśmy taką historię, czyli właśnie trochę tak od dzieciaka, że znaliśmy się, lubiliśmy, tańczyliśmy, mieliśmy sukcesy, porażki i tak dalej, to było to też takim krokiem, dzięki któremu dzisiaj jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. A jesteśmy szczęśliwi. Wiesz, nasi rodzice się znają tak naprawdę od zawsze. To są jakieś niuanse, ale one naprawdę pomogły stworzyć fajną rodzinę” – dodał Jacek.
Dziś Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke są małżeństwem i wspólnie wychowują córkę Różę. Ich życie zawodowe wciąż jest mocno związane z tańcem, jednak najważniejszą częścią ich codzienności stała się rodzina. Para nie ukrywa przy tym, że utrzymanie związku w świecie show-biznesu nie zawsze jest łatwe.
“Mnie się wydaje, że w dzisiejszych czasach, szczególnie w tej branży takiej rozrywkowej, ciężko jest o to, żeby te związki przetrwały. I to jest przykre, ale generalnie nie ma roku, żeby nie usłyszeć, że ktoś się rozstał. I dla mnie ta wartość, że my jesteśmy razem… Wiesz, to nie jest nic pod publiczkę, bo moje życie nie jest pod publiczkę. Ja jestem osobą, która nie lubi sensacji, nie lubię sztuczności. Jestem bardzo wdzięczna za to, że mam miłość” – dodała Hanna.
Ich historia rzeczywiście brzmi jak gotowy scenariusz filmowy: poznali się jako dzieci, razem tańczyli, odnosili sukcesy, później zostali rozdzieleni, by po latach ponownie odnaleźć się już nie tylko jako partnerzy na parkiecie. Dziś tworzą rodzinę, a ich zawodowe drogi wciąż przecinają się przy „Tańcu z Gwiazdami”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski zaśpiewał z fanem. Chwilę później polały się łzy [WIDEO]
Lubicie Hanię i Jacka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kto wystąpi na „Roztańczonym PGE Narodowym”? Polsat szykuje wielką niespodziankę
Jesienią widzowie Polsatu zobaczą wydarzenie, które ma być wyjątkowe nie tylko ze względu na jubileusz, ale także skalę przygotowanego widowiska. Na scenie pojawią się największe gwiazdy polskiej muzyki, a organizatorzy zapowiadają również niespodziankę, której szczegółów na razie nie zdradzają. Jest też ważna zmiana w ramówce Polsatu. Dowiedz się więcej!
Choć sezon letnich festiwali i koncertów powoli dobiega końca, widzowie wciąż mogą liczyć na wielkie muzyczne emocje. Przed nami jubileuszowa, 10. edycja „Roztańczonego PGE Narodowego”, która odbędzie się 10 października 2026 roku. Tegoroczne wydarzenie ma być szczególne, ponieważ organizatorzy zapowiadają nie tylko imponującą listę wykonawców, ale także zupełnie nową formułę telewizyjnej realizacji.
Po raz pierwszy w telewizji Polsat widzowie zobaczą koncert realizowany z wykorzystaniem spektakularnej sceny 360 stopni. Zostanie ona otoczona przez blisko 50 tysięcy bawiących się osób, dzięki czemu telewizyjna transmisja ma pozwolić widzom poczuć atmosferę panującą na stadionie. Jubileusz ma być więc wydarzeniem na ogromną skalę, zarówno dla publiczności zgromadzonej na PGE Narodowym, jak i osób oglądających koncert przed telewizorami.
Na jednej scenie spotkają się artyści reprezentujący różne pokolenia oraz muzyczne style. Widzowie usłyszą zarówno wielkie przeboje, jak i popularne hity ostatnich lat. W jubileuszowym koncercie wystąpią Andrzej Piaseczny, Golec uOrkiestra, Maryla Rodowicz, Kizo, Roxie, Cleo, Young Leosia, Sound’n’Grace, Skolim, Sławomir i Kajra, Piękni i Młodzi, Boys, Zenek Martyniuk, Bungee, MIG, Weekend, Łobuzy, Topky, MiłyPan oraz Defis.
Lista polskich wykonawców jest więc wyjątkowo długa, ale organizatorzy nie ograniczyli się wyłącznie do rodzimych gwiazd. Na scenie jubileuszowego wydarzenia pojawi się również międzynarodowa formacja Gipsy Kings. Ich obecność ma być jednym z zagranicznych akcentów wielkiego muzycznego wieczoru i dodatkowo urozmaicić repertuar przygotowany z okazji 10-lecia „Roztańczonego PGE Narodowego”.
POLECAMY: Dawid Kwiatkowski zaśpiewał z fanem. Chwilę później polały się łzy [WIDEO]
Wielkie show na “Roztańczonym PGE Narodowym”. Kto poprowadzi koncert Polsatu?
To jednak nie wszystkie niespodzianki, które przygotowano dla publiczności. Organizatorzy zapowiadają pojawienie się wyjątkowego gościa specjalnego. Ma to być postać doskonale znana milionom Polaków, ale kojarzona dotąd przede wszystkim z zupełnie inną dziedziną niż muzyka. Tym razem ma pokazać widzom swoje nowe, zaskakujące oblicze. Na razie szczegóły dotyczące tej niespodzianki pozostają jednak tajemnicą.
Za prowadzenie jubileuszowego koncertu odpowiadać będą Ilona Krawczyńska i Milena Krawczyńska znane z “Farmy”, a także juror “Tańca z gwiazdami” – Rafał Maserak, prowadzący “Halo tu Polsat” – Olek Sikora oraz Kamil Baleja z Radia ZET. To właśnie oni będą towarzyszyć widzom podczas kolejnych występów i przeprowadzą publiczność przez jubileuszową odsłonę muzycznego wydarzenia.
Jubileusz „Roztańczonego PGE Narodowego” oznacza także zmianę w sobotniej ramówce Polsatu. Tego wieczoru stacja postawi bowiem na wielkie muzyczne widowisko, dlatego widzowie nie zobaczą premierowego odcinka programu „Kabaret na żywo”. W jego miejsce pojawi się koncert z okazji 10-lecia wydarzenia, który ma rozpocząć się o godz. 19.55 już 10 października.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andziaks wydała fortunę na dekorację z dyni. Kupilibyście taką?
Będziecie oglądać “Roztańczony PGE Narodowy” w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dawid Kwiatkowski zaśpiewał z fanem. Chwilę później polały się łzy [WIDEO]
Dawid Kwiatkowski po raz kolejny pokazał, że podczas jego koncertów liczy się nie tylko muzyka. W trakcie jednego z ostatnich występów wokalista zaprosił na scenę młodego fana, a to, co wydarzyło się chwilę później, wywołało lawinę komentarzy w sieci. Na koniec artysta miał dla chłopca jeszcze jedną niespodziankę. Poznaj kulisy i zobacz nagranie!
Dawid Kwiatkowski od lat należy do grona najpopularniejszych artystów młodego pokolenia. Gdy debiutował w 2013 roku, media bardzo szybko zaczęły porównywać go do największych światowych gwiazd muzyki pop. Nie brakowało opinii, że jest „polskim Justinem Bieberem”, a jego ogromna popularność wśród nastoletnich fanów może okazać się jedynie chwilowym fenomenem.
Z biegiem lat Dawid Kwiatkowski udowodnił jednak, że potrafi skutecznie budować własną markę i nie zamierza opierać kariery wyłącznie na popularności zdobytej na początku swojej muzycznej drogi. Kolejne wydawnictwa pokazywały jego artystyczną dojrzałość, a nowe utwory trafiały do coraz szerszej publiczności. Dziś trudno znaleźć osobę śledzącą polską scenę muzyczną, która nie znałaby przynajmniej kilku jego największych przebojów.
Artysta z powodzeniem rozwijał swoją karierę również poza sceną koncertową. Ogromną sympatię widzów zdobył jako trener programu „The Voice Kids”, gdzie przez kilka sezonów wspierał najmłodszych uczestników. Obecnie można oglądać go również w roli jurora „Must Be The Music”. Dzięki telewizyjnym formatom publiczność mogła poznać go nie tylko jako wokalistę, ale także jako osobę mocno angażującą się w historie młodych artystów.
Ostatnie miesiące były dla Dawida Kwiatkowskiego wyjątkowo udane. Podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaprezentował medley swoich hitów „Proszę tańcz”, „Prosto” oraz „Pali się niebo”. Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności, a dla samego wokalisty festiwal okazał się również okazją do świętowania kolejnego ważnego sukcesu.
Dawid Kwiatkowski został bowiem laureatem SuperJedynki. Nagroda została przyznana za konsekwentne poszukiwanie nowych muzycznych inspiracji i nieustanne rozwijanie własnego stylu. Dla wielu fanów było to potwierdzenie, że artysta, który ponad dekadę temu zaczynał jako idol nastolatek, dziś zajmuje ugruntowaną pozycję na polskim rynku muzycznym.
POLECAMY: Andziaks wydała fortunę na dekorację z dyni. Kupilibyście taką?
Młody fan zaśpiewał z Dawidem Kwiatkowskim. Artysta nie krył wzruszenia [WIDEO]
Obecnie Dawid Kwiatkowski jest w trakcie trasy koncertowej i regularnie spotyka się z publicznością w różnych częściach Polski. To właśnie podczas jednego z ostatnich występów doszło do wyjątkowej sytuacji. Wokalista zaprosił do wspólnego śpiewania swojego młodego fana – Antka. Chłopiec pojawił się obok gwiazdora i choć początkowo sprawiał wrażenie nieco zawstydzonego, szybko pokazał, że doskonale wie, co robi.
Dawid Kwiatkowski i Antek wspólnie wykonali nowy przebój „Później Ci Opowiem”, który wokalista stworzył z Margaret. Młody fan doskonale znał tekst piosenki i śpiewał razem ze swoim idolem przed zgromadzoną publicznością. Nagranie z tego wyjątkowego momentu szybko trafiło na TikToka i natychmiast wywołało ogromne emocje wśród internautów.
“Mój ulubiony moment z całego koncertu; Cudownie! Zachowanie Dawida szlachetne; Dawid szacunek dla ciebie; Kochany on jest; Antek nieźle zaśpiewałeś; Pięknie; Cudo” – pisali fani.
Na wspólnym występie niespodzianki jednak się nie skończyły. Dawid Kwiatkowski postanowił dodatkowo nagrodzić młodego fana za odwagę i wspólne wykonanie piosenki. Artysta powiedział Antkowi, że może wybrać sobie coś z jego koncertowego sklepiku, czyli oficjalnego merchu. Całą sytuację podsumował krótko i z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.
“Wujek stawia” – powiedział z uśmiechem.
Dla młodego fana z pewnością był to wieczór, którego długo nie zapomni. Dawid Kwiatkowski po raz kolejny pokazał natomiast, dlaczego od lat może liczyć na tak dużą sympatię publiczności. Choć jego kariera dawno wykroczyła poza wizerunek nastoletniego idola, artysta wciąż potrafi skrócić dystans między sceną a publicznością i sprawić, że pojedynczy fan staje się na chwilę częścią całego koncertu. Tym razem to Antek skradł show, a reakcje internautów pokazują, że spontaniczny gest wokalisty okazał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów występu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dolega partnerce Dominika Rupińskiego? Jest NOWY komunikat
Darzycie sympatią Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@miklaj21 Dziękujemy Dawid to był najlepszy dzień w życiu Antka ( BRAT )#dawidkwiatkowsky @DAWID KWIATKOWSKI @MARGARITA🍕 ♬ oryginalny dźwięk – Mikoł🇵🇱j



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dominika Chorosińska uniknie kary za szczekanie w Sejmie? Władze PiS podjęły decyzję
Dominika Chorosińska wywołała ogromne emocje swoim zachowaniem podczas przemówienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. Posłanka zaczęła szczekać z sejmowej ławy, a nagranie szybko obiegło internet.
Dominika Chorosińska to aktorka, prezenterka i polityczka związana z Prawem i Sprawiedliwością. Zanim rozpoczęła działalność parlamentarną, zdobyła popularność dzięki rolom w serialach, między innymi w „M jak miłość”, a także pracy teatralnej i telewizyjnej. W 2019 roku po raz pierwszy dostała się do Sejmu, zdobywając mandat z list PiS w okręgu podwarszawskim. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku ponownie uzyskała mandat i tym samym pozostała posłanką X kadencji.
Dominika Chorosińska ma za sobą również krótki epizod w rządzie. Pod koniec 2023 roku została powołana na stanowisko ministra kultury i dziedzictwa narodowego w trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego. Funkcję tę pełniła jednak tylko przez kilkanaście dni, do czasu zaprzysiężenia nowego rządu.
Jej nazwisko ponownie znalazło się w centrum uwagi po wydarzeniach w Sejmie. Podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza posłanka zaczęła szczekać, a nagranie z tego momentu szybko rozprzestrzeniło się w internecie. Zachowanie wywołało liczne komentarze i pytania o to, czy parlamentarzystka poniesie konsekwencje.
POLECAMY: Gwiazda „M jak miłość” powiedziała „tak”. Jej suknia robi wrażenie
Co wydarzyło się na sali sejmowej?
Do incydentu doszło 4 września podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza w Sejmie. Dominika Chorosińska zaczęła wówczas naśladować odgłosy szczekającego psa. Jej zachowanie natychmiast przyciągnęło uwagę obecnych na sali, a później stało się szeroko komentowanym tematem w mediach społecznościowych. Posłanka nie wycofała się ze swoich działań. W opublikowanym wpisie na platformie X próbowała wyjaśnić, co chciała przekazać swoim gestem.
Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka.
Jej słowa nawiązywały do sprawy, o której mówiła w kontekście wydarzeń w Kłodzku. Zachowanie parlamentarzystki spotkało się jednak z krytyką nie tylko ze strony przeciwników politycznych, lecz także części polityków PiS. Pojawiły się pytania, czy posłanka zostanie ukarana przez klub parlamentarny lub partyjne władze.
POLECAMY: Doda, Krupa i Rozenek odpaliły się w Sejmie. Nie przebierały w słowach [WIDEO]
Władze PiS zdecydowały w sprawie Dominiki Chorosińskiej
Jak ustalił „Fakt”, klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości nie zamierza wyciągać wobec Dominiki Chorosińskiej konsekwencji partyjnych. Rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS Waldemar Andzel przyznał, że zachowanie posłanki było niewłaściwe, ale nie uznano go za wystarczająco naganne, aby nakładać karę.
Klub nie będzie wyciągał konsekwencji wobec posłanki Chorosińskiej. Jej zachowanie nie było odpowiednie, ale nie było też na tyle naganne, żeby wyciągać daleko idące konsekwencje i ją karać. Z naszej strony sprawa jest zamknięta – powiedział Waldemar Andzel.
Polityk określił zachowanie posłanki jako „zbyt emocjonalne”. Oznacza to, że z perspektywy klubu sprawa nie będzie miała dalszego ciągu. Nie jest to jednak równoznaczne z całkowitym zakończeniem postępowania. Na początku tygodnia sprawą zajęła się bowiem sejmowa Komisja Etyki Poselskiej. To ona może zdecydować, czy zachowanie parlamentarzystki naruszyło zasady obowiązujące posłów i czy w związku z tym należy zastosować odpowiednią sankcję. Na razie nie wiadomo, jakie będzie rozstrzygnięcie komisji.
W obronie żony stanął jej mąż, Michał Chorosiński. W rozmowie z „Faktem” skrytykował falę negatywnych komentarzy, która pojawiła się po incydencie.
Przede wszystkim przeraża mnie fala hejtu, jaka spadła na żonę i na naszą rodzinę. Ostatnie dni to niewiarygodny lincz na kobiecie – i, co znamienne, w większości autorami są mężczyźni. Dla mnie to niewyobrażalne – mówił.
Michał Chorosiński przekonywał, że jego żona została potraktowana zbyt surowo w porównaniu z innymi osobami, które jego zdaniem powinny ponieść odpowiedzialność za wydarzenia w Kłodzku.
Próbuje się z Dominiki zrobić potwora za jeden gest, podczas gdy prawdziwi winowajcy chodzą bezkarnie. Czy ktoś odpowiedział za zoofilsko-pedofilską aferę w Kłodzku? Czy Kacprzykowi coś się stało? Nawet nie został przesłuchany. Żona nie popełniła przestępstwa. Zrobiła gest, który miał boleć. I bolał tych, których miał – stwierdził.
Ostatecznie Dominika Chorosińska nie poniesie kary ze strony klubu PiS. Nadal jednak pozostaje kwestia postępowania przed sejmową Komisją Etyki Poselskiej, która może osobno ocenić zachowanie posłanki podczas obrad.
POLECAMY: Dominika Chorosińska





Dodaj komentarz
-
news4 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
showbiz5 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news3 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
Taniec z Gwiazdami4 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie
-
showbiz4 dni temuWyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
-
news5 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski otworzył się przed fanami. Fani nie kryją wzruszenia

Dodaj komentarz