Śledź nas

news

Gwiazda „M jak miłość” powiedziała „tak”. Jej suknia robi wrażenie

Opublikowano

w dniu

Joanna Sydor już po ślubie, fot. Instagram / mat. prasowy TVP

Przez lata była jedną z charakterystycznych twarzy polskich seriali, jednak później świadomie zeszła z pierwszego planu i skupiła się na własnej drodze. Teraz zrobiła wyjątek. Pokazała fotografię z jednego z najważniejszych dni swojego życia, a trzy krótkie słowa wystarczyły, by przekazać wszystko.

Niektóre historie nie potrzebują wielkich deklaracji. Wystarczy jedno zdjęcie, kilka słów i moment, który nagle odsłania fragment życia przez długi czas pozostający poza kamerami. Widzowie „M jak miłość” doskonale pamiętają ją jako Teresę, kobietę, której losy uczuciowe dostarczały emocji i która na ekranie długo szukała swojego miejsca oraz szczęścia. Tym razem podobna historia wydarzyła się już poza serialowym scenariuszem.

Na opublikowanym zdjęciu przez aktorkę na Instagramie, pojawiła się w białej sukni, z bukietem kwiatów i u boku mężczyzny. Zamiast długiego komentarza wystarczyły dwa słowa: „dwa razy tak”. W ten sposób aktorka potwierdziła wydarzenie, które dla wielu jej fanów okazało się wyjątkowo radosną niespodzianką. Po latach, w których była zdecydowanie mniej obecna w medialnym świecie niż w czasach swojej największej popularności, ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem jednak nie za sprawą kolejnej roli, lecz bardzo osobistego momentu. I trudno nie dostrzec w tej historii symbolicznego podobieństwa: kobieta, którą widzowie przez lata oglądali w serialu wplątaną w skomplikowane historie miłosne, teraz sama rozpoczęła właśnie nowy rozdział swojego życia.

POLECAMY: Mikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie

Tak wyglądał wyjątkowy dzień

Joanna Sydor postanowiła podzielić się z obserwatorami fotografią ze swojego ślubu. Na zdjęciu widać ją w jasnej, niezwykle kobiecej kreacji, z bukietem kwiatów i długim welonem, który efektownie rozwiewa się na wietrze. Suknia miała romantyczny charakter. Panna młoda postawiła na model bez ramiączek, wykonany z lekkiego tiulu i ozdobiony koronkowymi elementami. Delikatna konstrukcja kreacji dobrze komponowała się z plenerem, w którym wykonano fotografię. Długi welon dodatkowo podkreślał uroczysty charakter całej stylizacji. Pan młody zdecydował się natomiast na klasyczną elegancję. Biała koszula, czarna muszka i ciemne spodnie stworzyły prostą, ponadczasową stylizację, która dobrze współgrała z wyglądem panny młodej. Uwagę zwraca również miejsce wykonania zdjęcia. Para nie zdecydowała się na przesadnie wystawny kadr. Zamiast tego pozowała w otoczeniu natury, na tle pól i błękitnego nieba. Dzięki temu fotografia ma w sobie sporo swobody i naturalności.

Mężczyzną, który stanął u boku aktorki, jest Tomasz Tomaszewski. To właśnie za niego Joanna Sydor wyszła za mąż. Aktorka nie zdradzała wcześniej publicznie wszystkich szczegółów dotyczących swojego życia uczuciowego. Dlatego ślubna fotografia była dla jej obserwatorów szczególnym momentem. Aktorka sama zdecydowała, że chce pokazać światu ten fragment swojej prywatności. Nie potrzebowała przy tym wielu słów.

Dwa razy tak — napisała pod fotografią.

Krótki podpis można odczytać jako podkreślenie wyjątkowości chwili i symboliczne zaakcentowanie decyzji, którą właśnie podjęła. W komentarzach szybko pojawiły się gratulacje od znajomych oraz osób obserwujących aktorkę. A samo ślubne zdjęcie nie było zresztą jedynym kadrem, który pojawił się na jej profilu. Joanna Sydor pokazała również tort przygotowany na tę wyjątkową okazję. I trudno było przejść obok niego obojętnie. Biały, wielopiętrowy wypiek został ozdobiony efektownymi dekoracjami. Na poszczególnych poziomach pojawiły się przestrzenne elementy przypominające delikatne płatki, liście i rozwijające się kwiaty. Całość została utrzymana w jasnej, eleganckiej kolorystyce, dzięki czemu tort pasował do charakteru całej uroczystości. Co więcej, utalentowana aktorka nie ograniczyła się jedynie do pokazania wypieku. Przy zdjęciu zamieściła również krótką rekomendację:

Serdecznie polecam!

POLECAMY: Zmarła gwiazda „M jak miłość” i „Czterdziestolatka”. Miała 83 lata

W całej historii najbardziej charakterystyczne jest jednak to, jak niewiele szczegółów Joanna Sydor zdecydowała się ujawnić. Nie opublikowała obszernej relacji z uroczystości ani nie zamieniła swojego ślubu w medialne wydarzenie. Pokazała kilka wybranych kadrów pozostawiając resztę wyłącznie dla siebie i najbliższych. To dobrze pasuje do jej obecnego sposobu funkcjonowania.

Aktorka, która przed laty była regularnie obecna na ekranach, dziś zdecydowanie rzadziej pojawia się w centrum medialnego zainteresowania. Znalazła własną drogę zawodową, rozwijając się również w architekturze wnętrz, a prywatność najwyraźniej stała się dla niej równie ważna jak kariera. Tym bardziej wymowne jest to, że właśnie teraz zdecydowała się pokazać tak osobisty moment.

Aktorka, którą widzowie zapamiętali jako Teresę

Dla wielu osób nazwisko Joanny Sydor wciąż automatycznie przywołuje jedną postać, a dokładnie Teresę z „M jak miłość”. Jej bohaterka była związana z Pawłem Zduńskim, którego gra nadal w serialu Rafał Mroczek, a ich relacja należała do tych serialowych historii, które przez długi czas budziły emocje widzów. Dodatkowo, Joanna Sydor nie ograniczała się jednak do jednej produkcji. Przez lata pojawiała się również w teatrze, filmie i innych serialach telewizyjnych. Grała m.in. w „Na dobre i na złe”, „Samo życie” czy „Belfrze”. Jej zawodowa droga rozwijała się więc równolegle na kilku scenach m.in. tej teatralnej, filmowej i telewizyjnej.

Z czasem aktorstwo przestało być jedynym obszarem, w którym chciała się realizować. Aktorka ukończyła architekturę wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i zaczęła rozwijać się również jako projektantka. Ta decyzja była czymś więcej niż zmianą zawodowych zainteresowań. Otworzyła przed nią możliwość funkcjonowania poza światem, w którym przez lata była rozpoznawana przede wszystkim jako aktorka. Można więc powiedzieć, że jej historia zawodowa potoczyła się nieco wbrew temu, czego można byłoby oczekiwać od osoby, która zdobyła popularność dzięki telewizji. Zamiast nieustannie podtrzymywać swoją obecność w mediach, artystka znalazła dla siebie inną przestrzeń. I dlatego jej najnowszy wpis przyciągnął tak dużą uwagę.

POLECAMY: Rafał Mroczek nigdy tego nie ujawniał! Jak potoczą się jego losy w „M jak Miłość”?

Joanna Sydor z mężem Tomaszem, fot. Instagram
Joanna Sydor z mężem Tomaszem, fot. Instagram
Joanna Sydor / fot. YouTube
Joanna Sydor / fot. YouTube
Tort  na weselu Joanny Sydor, fot. Instagram
Tort na weselu Joanny Sydor, fot. Instagram
Joanna Sydor i Tomasz Tomaszewski, fot. Instagram
Joanna Sydor i Tomasz Tomaszewski, fot. Instagram

news

Edyta Górniak i TVP zakopują topór wojenny? Jest reakcja stacji

Opublikowano

w dniu

przez

Finałowy koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską” miał być wielkim muzycznym podsumowaniem wakacyjnej trasy. Tymczasem po wydarzeniu atmosfera zrobiła się wyjątkowo napięta, a jedna z największych gwiazd wieczoru zdecydowała się publicznie zabrać głos. Jej słowa były na tyle mocne, że Telewizja Polska postanowiła odpowiedzieć. Dowiedz się więcej!

Finałowy koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską” odbył się 5 września w Białych Błotach. Na scenie pojawiła się plejada gwiazd, a wśród nich Edyta Górniak, której występ należał do najbardziej wyczekiwanych punktów wieczoru. Wydarzenie było transmitowane na żywo w TVP2 oraz online, a publiczność mogła zobaczyć również występy między innymi Big Cyca, Mateusza Ziółki, Natalii Kukulskiej, Natalii Szroeder, Alicji Szemplińskiej, Danzela, Mietka Szcześniaka i Staszka Karpiela-Bułecki.

Edyta Górniak ponownie postawiła na efektowne widowisko. Wokalistka pojawiła się na scenie w mocnej stylizacji i zaprezentowała swój repertuar, ale tym razem sięgnęła również po światowy przebój „I Will Survive” Glorii Gaynor. Artystka jak zwykle zadbała o oprawę swojego występu, przyciągając uwagę zarówno głosem, jak i scenicznym wizerunkiem.

Duże zainteresowanie wzbudził także jej strój. Edyta Górniak wystąpiła w długim, czarnym skórzanym płaszczu przewiązanym w talii, który połączyła z wysokimi srebrnymi kozakami. Stylizacja była wyrazista i mocno sceniczna. Na miejscu pojawił się również jej syn, Allan Krupa, który tego wieczoru znalazł się za konsolą.

Po zakończeniu koncertu mogło się wydawać, że pozostaną po nim przede wszystkim muzyczne emocje i dobre wspomnienia. Tymczasem Edyta Górniak zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak z jej perspektywy wyglądała organizacja występu. Wokalistka nie ukrywała rozczarowania i w swoim komunikacie zwróciła uwagę przede wszystkim na kwestie techniczne.

Szczególnie mocno artystka odniosła się do pracy mikrofonu podczas transmisji. Edyta Górniak zaznaczyła, że jej zdaniem doszło do poważnego zaniedbania, które wpłynęło na odbiór jej występu. Podkreśliła przy tym, że mimo przeziębienia przygotowywała się do koncertu i zależało jej na tym, aby zaprezentować się jak najlepiej.

„Drodzy Widzowie, Słuchacze i wieloletni fani. Po 36 latach współpracy z Telewizją Polską doczekałam się, że Produkcja zamykającego trasę letnią koncertu w Białych Błotach – zapomniała włączyć na antenę mój mikrofon. O innych zaniedbaniach nawet nie wspomnę. Zdegradowała jakość mojej pracy, starań i przygotowań, które podjęłam mimo przeziębienia” – napisała wokalistka.

Na tym jednak Edyta Górniak nie zakończyła swojego komunikatu. Artystka otwarcie przyznała, że całe zdarzenie bardzo ją dotknęło. Zwróciła uwagę nie tylko na sam problem techniczny, ale również na to, co — według niej — miało wydarzyć się za kulisami i na scenie. Jej kolejna deklaracja zabrzmiała jeszcze mocniej.

„Jest mi tak przykro, że nie potrafię nawet tego wyrazić (!) Jestem w szoku i po tym, co działo się za kulisami, a także na scenie i na antenie, oficjalnie rezygnuję z najbliższych zaproszeń od Telewizji Polskiej” – przekazała Edyta Górniak.

Wokalistka nie pozostawiła również wątpliwości, że nie zamierza przejść nad całą sytuacją do porządku dziennego. Jej zdaniem liczba zaniedbań była zbyt duża, aby uznać sprawę za zwykłą wpadkę podczas realizacji dużego wydarzenia. Tym samym pojawiła się deklaracja dotycząca jej kolejnych występów organizowanych przez TVP.

„Na taką ilość zaniedbań i brak profesjonalizmu – nigdy nie będzie mojej zgody” – podsumowała stanowczo artystka.

POLECAMY: Chwile GROZY na koncercie Chylińskiej. Fan nagle WTARGNĄŁ na scenę [WIDEO]

Było ostro, a teraz takie wieści! TVP i Edyta Górniak doszły do porozumienia?

Mocne słowa Edyty Górniak nie pozostały jednak bez odpowiedzi. Telewizja Polska zdecydowała się na rozmowę z wokalistką oraz jej przedstawicielami. Jak wynika z komunikatu stacji, podczas spotkania omówiono kwestie techniczne i organizacyjne związane z koncertem, a także zastanowiono się nad rozwiązaniami, które w przyszłości mają pozwolić uniknąć podobnych sytuacji.

TVP zapewniła przy tym, że rozmowa przebiegła w dobrej atmosferze. Przedstawiciele stacji przyznali, że zaistniałe okoliczności wpłynęły na komfort artystki oraz przebieg jej występu. Jednocześnie podkreślili, że bardzo cenią dorobek Edyty Górniak oraz jej wieloletnią obecność w projektach Telewizji Polskiej.

„Była to dobra, szczera i konstruktywna rozmowa. Wyjaśniliśmy wszystkie kwestie techniczne i organizacyjne związane z wydarzeniami na scenie oraz jej zapleczu. Omówiliśmy również rozwiązania, które pozwolą lepiej przygotowywać kolejne występy i uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości” – czytamy na Instagramie TVP.

Stacja zdecydowała się również na bezpośrednie przeprosiny. W komunikacie TVP podkreślono, że telewizja żałuje sytuacji, która wpłynęła na komfort Edyty Górniak, i przeproszono zarówno artystkę, jak i jej fanów. Jednocześnie TVP zaznaczyła, że zależy jej na dalszej współpracy z wokalistką.

„Żałujemy, że zaistniałe okoliczności wpłynęły na dyskomfort i przebieg występu. Za powstałe niedogodności przepraszamy Artystkę oraz jej Fanów. Bardzo cenimy wyjątkowy dorobek artystyczny Pani Edyty Górniak oraz wieloletnią obecność w projektach Telewizji Polskiej. Tym bardziej cieszymy się, że po szczerej i konstruktywnej rozmowie, w atmosferze wzajemnego szacunku, możemy z optymizmem patrzeć na naszą dalszą współpracę” — napisali przedstawiciele stacji.

Wygląda więc na to, że po mocnych słowach Edyty Górniak i stanowczej deklaracji dotyczącej kolejnych zaproszeń sytuacja zaczęła zmierzać w spokojniejszym kierunku. TVP przeprosiła artystkę i zapowiedziała wyciągnięcie wniosków z tego, co wydarzyło się podczas koncertu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Sykut-Jeżyna zabrała głos po aferze z Izą Kuną. Tak tłumaczy jej zachowanie

Jesteście zaskoczeni oświadczeniem Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) 
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) 
(fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Chwile GROZY na koncercie Chylińskiej. Fan nagle WTARGNĄŁ na scenę [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być kolejna energetyczna noc wypełniona największymi przebojami Agnieszki Chylińskiej. W pewnym momencie wydarzyło się jednak coś, czego nie spodziewała się ani artystka, ani zgromadzona pod sceną publiczność. Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!

Agnieszka Chylińska od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych i charyzmatycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Artystka ma na swoim koncie wiele przebojów, które na stałe zapisały się w historii rodzimej muzyki. Utwory takie jak „Nie mogę Cię zapomnieć”, „Kiedyś do Ciebie wrócę”, „Królowa łez” czy piosenki z czasów zespołu O.N.A., które do dziś doskonale zna ogromna część publiczności.

Ostatnie miesiące były dla wokalistki niezwykle intensywne. Wiosną Agnieszka Chylińska ponownie zasiadła za stołem jurorskim programu „Mam Talent!”, gdzie od lat ocenia uczestników i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy formatu. Później przyszedł czas na kolejne wielkie wydarzenie w jej karierze.

Artystka świętowała również swoje 50. urodziny podczas wyjątkowego koncertu, który był okazją do podsumowania wielu lat obecności na scenie. Po jubileuszowych emocjach Agnieszka Chylińska nie zamierzała jednak zwalniać tempa i ruszyła w trasę koncertową, podczas której ponownie spotyka się ze swoimi fanami.

POLECAMY: Paulina Sykut-Jeżyna zabrała głos po aferze z Izą Kuną. Tak tłumaczy jej zachowanie

Fan WTARGNĄŁ na scenę podczas koncertu Agnieszki Chylińskiej. Ochrona zareagowała błyskawicznie [WIDEO]

To właśnie podczas jednego z ostatnich koncertów doszło do niespodziewanego incydentu. Nagranie z całego zajścia pojawiło się na TikToku i szybko zaczęło wzbudzać zainteresowanie internautów. Na filmie widać Agnieszkę Chylińską, która wykonuje swój wielki przebój „Nie mogę Cię zapomnieć”.

Wokalistka tańczyła na scenie i była całkowicie skupiona na występie, gdy nagle tuż obok niej pojawił się mężczyzna, który wcześniej znajdował się wśród publiczności. Fan niespodziewanie wbiegł na scenę, wyraźnie zaskakując artystkę.

Agnieszka Chylińska nie miała pojęcia, że ktoś znalazł się tuż obok niej. Kiedy zauważyła mężczyznę, spontanicznie zareagowała:

“O Jezus” – krzyknęła z uśmiechem Chylińska.

Choć nagłe pojawienie się fana wyraźnie ją zaskoczyło, wokalistka szybko obróciła całą sytuację w żart. Zaczęła się śmiać i nie przerwała występu, kontynuując śpiewanie. Znacznie bardziej stanowcza była ochrona, która natychmiast ruszyła w stronę mężczyzny i gwałtownie ściągnęła go ze sceny.

Nagranie całego zdarzenia wywołało dyskusję w mediach społecznościowych. Część internautów zwróciła uwagę na fakt, że mężczyźnie w ogóle udało się przedostać na scenę i znaleźć tak blisko artystki.

“Tak właśnie pilnują” ,”Normalny fan tak nie robi”; “Jak ta ochrona pilnuje” – czytamy pod nagraniem.

Choć tym razem całe zajście zakończyło się bez poważniejszych konsekwencji, sytuacja ponownie zwraca uwagę na kwestię bezpieczeństwa podczas dużych wydarzeń muzycznych. W przeszłości do podobnych incydentów dochodziło między innymi podczas koncertów Skolima czy Malika Montany, kiedy osoby z publiczności próbowały dostać się bezpośrednio do występujących artystów.

Wtargnięcie na scenę może być traktowane przez fana jako spontaniczny gest, jednak dla artysty, ochrony i pozostałych uczestników wydarzenia jest sytuacją trudną do przewidzenia. Tym razem Agnieszka Chylińska zachowała spokój, zaśmiała się i kontynuowała koncert, ale nagranie pokazuje, jak szybko podczas występu może dojść do niekontrolowanego zdarzenia. Bezpieczeństwo artystów, pracowników oraz publiczności pozostaje więc jednym z najważniejszych elementów organizacji każdego dużego koncertu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gabriel Fleszar jako Bedoes w “TTBZ”. Tak oceni go Walewska [PRZED PREMIERĄ]

Co uważacie o takich fanach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@koncert_vibes #chylińska #viral #dlaciebie #agnieszkachylinska #fyp ♬ oryginalny dźwięk – 𝓚𝓸𝓷𝓬𝓮𝓻𝓽 𝓿𝓲𝓫𝓮𝓼
Agnieszka Chylińska (fot. screen TikTok @koncert_vibes)
Agnieszka Chylińska (fot. screen TikTok @koncert_vibes)
Agnieszka Chylińska (fot. screen TikTok @koncertowe_love3)
Marcin Prokop, Julia Wieniawa, Agnieszka Chylińska (fot. TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Gabriel Fleszar jako Bedoes w “TTBZ”. Tak oceni go Walewska [PRZED PREMIERĄ]

Opublikowano

w dniu

przez

23. edycja „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” dopiero się rozpoczęła, a już dostarcza widzom ogromnych emocji. Po mocnym otwarciu z udziałem Uli Milewskiej i jej spektakularnym wcieleniem w Lady Gagę przyszedł czas na kolejne zaskakujące metamorfozy. Tym razem jedna z nich szczególnie zaskoczyła Małgorzatę Walewską. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowy występ z drugiego odcinka!

Tydzień temu wystartowała 23. edycja „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Pierwszy odcinek w wielkim stylu zamknęła Ula Milewska, znana z największych musicalowych produkcji. Ostatnia uczestniczka przeobraziła się w Lady Gagę, a jej wykonanie „Abracadabra” dosłownie wbiło wszystkich w fotele. Jej występ zachwycił zarówno jurorów, jak i publiczność.

Emocji nie brakowało również podczas oceniania. Jeden z jurorów nie krył zachwytu nad poziomem całego premierowego odcinka, zwracając szczególną uwagę na występ Uli Milewskiej. Padły bardzo mocne słowa pod adresem uczestniczki, która swoim wykonaniem zamknęła odcinek w wyjątkowo efektowny sposób.

„Powiem wam wszystkim, że nie pamiętam takiego pierwszego odcinka, takiego mocnego. Dla was wszystkich wielkie brawa od samego początku. A ty byłaś tego ukoronowaniem. Wielkie brawa dla Ciebie”.

Ostatecznie to właśnie Ula Milewska zajęła pierwsze miejsce w premierowym odcinku 23. edycji „Twojej Twarzy Brzmi Znajomo”. Uczestniczka otrzymała nagrodę w wysokości 15 tys. zł, którą zdecydowała się przekazać fundacji „Zdążyć z pomocą”. Drugie miejsce przypadło Marcinowi Millerowi, który z kolei przekazał 5 tys. zł na konto Stowarzyszenia Braci Mniejszych w Ełku.

POLECAMY: Michał Wiśniewski powiedział to o Mandarynie. Wzruszyliście się?

Bedoes w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? [WIDEO]

Teraz jednak widzowie czekają już na drugi odcinek programu. Polsat przygotował kolejną porcję metamorfoz, a uczestnicy ponownie będą musieli całkowicie zmienić swój wygląd, sposób poruszania się oraz przede wszystkim wokal, aby jak najwierniej odwzorować wylosowanych artystów.

W drugim odcinku Bryska wcieli się w Annę Jantar, Sadowska zmierzy się z repertuarem Beaty Kozidrak, a Ula Milewska ponownie stanie przed wymagającym zadaniem — tym razem jako Doda. Ida Nowakowska wcieli się w Wiktora Dydułę, natomiast Gabriel Fleszar otrzyma wyjątkowo nietypowe dla siebie zadanie. Na scenie będzie musiał przeobrazić się w Bedoesa.

Na tym jednak lista niespodzianek się nie kończy. Brzozowski wcieli się w Mieczysława Fogga, Maciejczak zmierzy się z postacią Kory, a Marcin Miller tym razem spróbuje swoich sił jako Janusz Panasewicz. Już sama lista metamorfoz pokazuje, że drugi odcinek będzie bardzo różnorodny muzycznie.

Polsat przed premierą drugiego odcinka postanowił dodatkowo podgrzać atmosferę i pokazał fragment występu Gabriela Fleszara. Wokalista otrzymał zadanie wcielenia się w Bedoesa, co na pierwszy rzut oka może wydawać się wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Obaj artyści reprezentują bowiem zupełnie inne muzyczne światy, a hip-hopowy styl nie jest tym, z czym na co dzień kojarzony jest Gabriel Fleszar.

Na scenie „Twojej Twarzy Brzmi Znajomo” Gabriel Fleszar zaśpiewał „Jesteś ładniejsza niż na zdjęciach (na zawsze)”. Okazało się jednak, że ta pozornie odległa muzyczna galaktyka wcale nie musi być dla niego przeszkodą. Artysta zaprezentował zupełnie nowe oblicze i najwyraźniej udało mu się zaskoczyć jurorów.

Szczególnie mocno na jego wykonanie zareagowała Małgorzata Walewska. Jurorka przyznała, że sama była zaskoczona tym, jak odebrała występ Gabriela Fleszara. Jej komentarz pokazał, że metamorfoza nie ograniczyła się wyłącznie do wyglądu i stylizacji, ale dotarła również do emocjonalnej warstwy utworu.

„Jestem zaskoczona własną reakcją na tę piosenkę i twoje wykonanie. Aż usiądę. W tej referencji głównie rzucały mi się w uszy przekleństwa, natomiast okazuje się, że to jest bardzo głęboki i piękny tekst, który traktuje o problemach młodych ludzi. Ja wiem, że to zabrzmi o śmiesznie, ale skojarzyło mi się to z historią Romea i Julii. To jest współczesnym językiem opowiedziana historia o tego typu miłości. Naprawdę było to wzruszające i mam gęsią skórkę. Jestem też pod wrażeniem twojej głębi i warkoczyków” – powiedziała Walewska po występie.

Drugi odcinek 23. edycji „Twojej Twarzy Brzmi Znajomo” zapowiada się więc na kolejne duże widowisko. Szczególnie ciekawie zapowiada się konfrontacja różnych muzycznych światów, a przemiana Gabriela Fleszara w Bedoesa już przed emisją wzbudza spore zainteresowanie. Czy uczestnicy ponownie zachwycą jurorów tak jak Ula Milewska w pierwszym odcinku? Odpowiedź widzowie poznają już w piątek o 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mikołaj “Bagi” Bagiński z nowym programem w Polsacie? Padła ważna deklaracja

Lubicie oglądać “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Walewska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar jako Bedoes (fot. zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Czy Magda Gessler ocenia WESELA jak w MasterChef? Nie było ZDECHŁYCH talerzy u jej rodziny!

Opublikowano

w dniu

przez

Czy Magda Gessler ocenia WESELA jak w MasterChef? Nie było ZDECHŁYCH talerzy u jej rodziny!

POLECAMY: Mikołaj “Bagi” Bagiński z nowym programem w Polsacie? Padła ważna deklaracja

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością