Śledź nas

showbiz

Korwin-Piotrowska komentuje porażkę Lewandowskiego i Polski ze Szwecją

Opublikowano

w dniu

Wtorkowy wieczór był wyjątkowo gorzki dla polskich kibiców piłkarskich. Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3, co przekreśliło marzenia o udziale w mistrzostwach świata w Ameryce. Jednocześnie w sieci pojawił się komentarz jednej z najbardziej bezkompromisowych dziennikarek w Polsce – Karoliny Korwin-Piotrowskiej, który natychmiast wywołał falę dyskusji. Dowiedz się więcej!

Wtorkowy mecz Polska–Szwecja miał być dla Biało-Czerwonych jednym z najważniejszych momentów ostatnich lat. Na szali leżało miejsce na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku, a emocje sięgały zenitu. Niestety, końcowy wynik 2:3 nie pozostawił złudzeń – marzenia o udziale w mistrzostwach świata zostały przekreślone.

Dla wielu kibiców porażka miała także wymiar symboliczny. Po raz pierwszy od 2014 roku reprezentacja Polski nie wystąpi na mistrzostwach świata, co jest wydarzeniem bez precedensu w ostatniej dekadzie. To moment, który wielu odbiera jako koniec pewnej ery i symboliczny finał lat wspaniałych, ale również trudnych dla kadry narodowej.

W centrum uwagi znalazł się oczywiście Robert Lewandowski, kapitan i największa gwiazda drużyny. Dla niego spotkanie mogło mieć szczególne znaczenie – zwycięstwo mogło być pięknym zwieńczeniem reprezentacyjnej kariery, której każdy kolejny mecz śledziły miliony fanów w kraju i za granicą. Niestety, mimo ogromnego wysiłku i determinacji całej drużyny, Polacy musieli uznać wyższość rywali.

Po końcowym gwizdku emocje nie opadły – wręcz przeciwnie. Kibice, eksperci i komentatorzy zaczęli szczegółowo analizować przebieg spotkania, szukając przyczyn porażki. Jedni wskazywali na błędy w defensywie, inni na brak skuteczności w decydujących momentach. Jedno było pewne – spotkanie na długo pozostanie w pamięci polskich fanów piłki nożnej.

POLECAMY: Agnieszka Kaczorowska jest w ciąży? Internauci w szoku

Korwin-Piotrowska komentuje porażkę polskie kadry

Swoją opinię wkrótce wyraziła także Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka i bezkompromisowa komentatorka świata show-biznesu. Choć przyznała, że nie oglądała meczu na żywo, nie mogła pozostać obojętna wobec emocji, jakie wzbudziła porażka naszej reprezentacji. W swoim poście na Instagramie skupiła się przede wszystkim na kapitanie kadry.

“Nie oglądałam meczu. Dowiedziałam się rano. Szkoda. Ameryka to nie jest teraz dobry kierunek, zatem może to i lepiej. A Robert Lewandowski i tak sobie poradzi, bo tacy jak on zawsze wstają, otrzepują się i idą dalej” – napisała Karolina Korwin-Piotrowska.

Post Korwin-Piotrowskiej pełen był otuchy i wsparcia dla Lewandowskiego. Jej słowa natychmiast spotkały się z ciepłym odzewem obserwatorów, którzy w komentarzach dzielili się własnymi refleksjami na temat meczu, samego zawodnika i przyszłości reprezentacji.

Internauci nie szczędzili komplementów kapitanowi.

“Robert jest i tak najlepszy; Szkoda; Mimo przegranej to najlepszy sportowiec; Szkoda, no ale cóż, takie życie; Lewandowski dał z siebie wszystko; Przykro się na to patrzy; Dawno tak dobrze nie grali” – pisali internauci.

Choć porażka bolała, wsparcie ze strony Karoliny Korwin-Piotrowskiej i wielu fanów pokazało, że Robert Lewandowski nadal pozostaje ikoną polskiej piłki. Jego postawa, determinacja i profesjonalizm sprawiają, że niezależnie od wyniku meczu, pozostaje wzorem dla młodszych zawodników i symbolem narodowej dumy.

Wydarzenia z wtorkowego wieczoru pokazały również, jak silne emocje może wywołać sport w Polsce. Jeden mecz, jeden wynik i jedno zdjęcie potrafią rozpalić dyskusję w całym kraju. Porażka z Szwecją będzie długo komentowana, a wsparcie dla Lewandowskiego, zarówno od ekspertów, jak i zwykłych kibiców, udowadnia, że nawet w trudnych momentach narodowy kapitan ma za sobą miliony wiernych fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Internet huczy: Mandaryna wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?

Jak wrażenia po wczorajszej przegranej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Robert Lewandowski (fot. screen TVP VOD)
Karolina Korwin-Piotrowska (fot. screen Instagram Karolina Korwin-Piotrowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. OGK

    1 kwietnia 2026 at 21:01

    Nie uda się zarobić na sprzedaży szalików

  2. Anonim

    1 kwietnia 2026 at 20:59

    Nie oglądała meczu a się wypowowiada;ile razy był faulowany,powalony na ziemie,pilnowali Go mocno .

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Sylwia Peretti uczciła pamięć syna. Jej słowa chwytają za serce

Opublikowano

w dniu

przez

Minęły trzy lata od tragicznej nocy, która na zawsze zmieniła życie Sylwii Peretti. W rocznicę śmierci ukochanego syna celebrytka opublikowała niezwykle osobisty wpis, w którym opowiedziała o bólu, z jakim żyje każdego dnia. Jej słowa trudno czytać bez emocji. Przeczytaj całość już teraz!

Sylwia Peretti trzy lata temu przeżyła największą tragedię swojego życia. W nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku zginął jej 24-letni syn, Patryk Peretti. Od tamtej chwili życie celebrytki całkowicie się zmieniło, a ona sama wielokrotnie dawała do zrozumienia, że strata jedynego dziecka pozostawiła w niej ranę, której nie sposób zagoić.

Do tragicznego wypadku doszło w Krakowie. Patryk Peretti podróżował samochodem wraz z trzema kolegami. Żółte, sportowe renault megane, którym kierował 24-latek, z dużą prędkością zjechało z mostu Dębnickiego, dachowało, a następnie uderzyło w mur. W wypadku zginęły wszystkie cztery osoby znajdujące się w pojeździe – Patryk, Marcin, Olek i Michał.

Okoliczności tragedii przez wiele miesięcy były szeroko komentowane w mediach. Późniejsze badania wykazały, że Patryk Peretti miał w chwili wypadku ponad 2,3 promila alkoholu we krwi. Dla rodzin wszystkich czterech młodych mężczyzn najważniejszy pozostał jednak fakt, że tamtej nocy stracili swoich najbliższych, a ich życia już nigdy nie wróciły do dawnego porządku.

Sylwia Peretti po śmierci syna wycofała się z życia publicznego i przez długi czas przeżywała żałobę z dala od blasku fleszy. W mediach społecznościowych od czasu do czasu dzieli się jednak wspomnieniami związanymi z Patrykiem i pokazuje, że mimo upływu kolejnych miesięcy pamięć o nim pozostaje nieodłączną częścią jej codzienności.

POLECAMY: Dietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć

Sylwia Peretti została sama w żałobie

Łukasz P., przebywa obecnie w areszcie po zatrzymaniu przez CBA na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jest podejrzany w sprawie dotyczącej wyłudzenia dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, pochodzących z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

W trzecią rocznicę śmierci syna Sylwia Peretti opublikowała w mediach społecznościowych niezwykle osobisty materiał. Pokazała nagranie ze swojego klimatycznego ogrodu, który nocą został oświetlony licznymi lampkami. Spokojne kadry stanowiły tło dla poruszających słów skierowanych do zmarłego syna.

Celebrytka opisała, jak zmieniło się jej postrzeganie strachu od chwili, gdy straciła Patryka. W swoim wpisie przyznała, że po doświadczeniu śmierci własnego dziecka inne lęki straciły dla niej znaczenie. Jak podkreśliła, największy strach, jaki może przeżyć matka, w jej przypadku już się spełnił.

“Północ na cmentarzu nie przeraża. Przeraża tylko świat, w którym od trzech lat nie mogę cię przytulić. Dziś nie boję się już niczego. Bo matka, która przeżyła śmierć własnego dziecka, zna ból większy niż wszystkie ludzkie lęki. Od dnia, w którym odszedłeś, przestałam bać się o siebie. Bo największy strach już się spełnił. Tak bardzo cię kocham dzieciaku” – napisała na InstaStories.

Słowa Sylwii Peretti pokazują, że mimo upływu trzech lat ból po stracie syna nadal pozostaje ogromną częścią jej życia. Celebrytka nie próbuje ukrywać emocji ani udawać, że czas całkowicie zabliźnił ranę. Kolejne rocznice są dla niej momentem szczególnie trudnym, ale także okazją do publicznego pielęgnowania pamięci o Patryku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć

Sylwia Peretti (fot. screen “Dzień dobry TVN”) – wydanie z 18 marca 2026
Patryk i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Stories Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Stories Sylwia Peretti)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim podbija już nie tylko listy przebojów i sceny koncertowe, ale również… sklepowe półki. Produkty spożywcze sygnowane nazwiskiem gwiazdora wzbudzają ogromne zainteresowanie, a teraz ich składowi przyjrzał się profesjonalny dietetyk. Jego werdykt może zaskoczyć największych sceptyków. Dowiedz się więcej!

Skolim od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Choć jego kalendarz koncertowy wypełniony jest niemal po brzegi, a na niektóre występy dociera nawet helikopterem, nie przeszkadza mu to w rozwijaniu kolejnych przedsięwzięć. Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na zupełnie nowe rynki.

Skolim, a właściwie Konrad Skolimowski, swoją karierę rozpoczynał jako aktor. Widzowie mogli oglądać go między innymi w takich serialach jak „Barwy szczęścia”, „Dziewczyny ze Lwowa” czy „Druga szansa”. Z czasem postawił jednak na muzykę i szybko stał się jednym z najpopularniejszych wykonawców w kraju. Dziś jego koncerty przyciągają tłumy, a napięty grafik sprawia, że artysta potrafi jednego dnia pojawić się na kilku różnych scenach.

Ogromną popularność Skolim postanowił wykorzystać również w biznesie. Artysta prowadzi już stację benzynową i otwarcie przyznaje, że w planach ma kolejne inwestycje. W oficjalnym sklepie wokalisty można znaleźć między innymi perfumy, koszulki, kosmetyki samochodowe i inne gadżety sygnowane jego pseudonimem. Niedawno do tej listy dołączyła nawet bielizna z własnym logo.

Na tym jednak nie koniec. Skolim nawiązał również współpracę z producentem wędlin, dzięki czemu do sprzedaży trafiły sygnowane jego nazwiskiem produkty spożywcze, w tym parówki i kiełbasy. Ten nietypowy pomysł odbił się szerokim echem w mediach i pokazał, że gwiazdor nie boi się odważnych, a czasem wręcz zaskakujących decyzji biznesowych.

POLECAMY: Iwona Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć

Dietetyk WZIĄŁ POD LUPĘ parówki Skolima. Takiej oceny mało kto się spodziewał

Produkty sygnowane nazwiskiem Skolima szybko zaczęły wzbudzać zainteresowanie klientów. „Skolimki” można znaleźć nie tylko w polskich sklepach, ale również za granicą. Wraz z rosnącą popularnością celebryckich parówek pojawiło się jednak pytanie, czy za rozpoznawalnym nazwiskiem i marketingiem idzie również jakość. Odpowiedzi postanowił poszukać dietetyk Patryk Chmielarz, który dokładnie przyjrzał się składowi produktu.

“Dobry skład czy tylko dobry marketing z słabym składem? Na opakowaniu znajdziemy sporo chwytów marketingowych, ale po odwróceniu produktu widać, że te parówki mają serio okej skład. Skład: mięso z kurczaka 90%, woda, skrobia ziemniaczana, sól, aromaty, przyprawy” – ocenił dietetyk.

Dietetyk zwrócił uwagę między innymi na zawartość białka oraz stosunkowo niewielką liczbę kalorii na tle innych produktów z tej kategorii. Jak wynika z jego analizy, „Skolimki” mogą wypadać korzystniej od wielu innych parówek dostępnych na rynku.

“Całkiem sporo białka, niedużo kalorii jak na parówki (jedne z niższych wartości), mogą być wygodnym dodatkiem do śniadania lub kolacji, lepszy wybór niż wiele parówek” – wymieniał plusy “Skolimków”.

Nie oznacza to jednak, że Patryk Chmielarz uznał produkt Skolima za idealny element codziennej diety. Jego końcowa ocena była znacznie bardziej złożona. Choć na tle innych parówek dostępnych na rynku produkt wypadł naprawdę dobrze, dietetyk zdecydowanie surowiej ocenił go w szerszym kontekście zdrowego odżywiania. Ostatecznie „Skolimki” otrzymały więc dwie zupełnie różne noty.

“Moja ocena? Na rynku parówek takie 8/10. Znajdziemy takie z lepszym składem np. od Pikoka czy Tarczyńskiego, ale te mają już dobry skład. Jednak jako produkt spożywczy to daje maks 3/10. Jak już lubisz parówki i na pewno będziesz po nie sięgać, to obowiązkowo dodaj do nich dużą pęcie warzyw” – dodał dietetyk.

Wygląda więc na to, że „Skolimki” pozytywnie przeszły test specjalisty, przynajmniej na tle innych parówek dostępnych na rynku. Ocena 8/10 w swojej kategorii może być sporym zaskoczeniem dla osób, które traktowały produkt wyłącznie jako kolejny celebrycki gadżet. Skolim po raz kolejny udowadnia tym samym, że potrafi wzbudzić zainteresowanie daleko poza sceną muzyczną. Pozostaje pytanie, czym jeszcze zaskoczy swoich fanów i w jaką branżę wkroczy następnym razem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co z majątkiem Michała i Poli Wiśniewskich? Nowe ustalenia zaskakują

Jedliście parówki od Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
“Skolimki” (fot. screen Facebook Dietetyk Patryk Chmielarz)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Pavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Ewy Kasprzyk z jury „Tańca z Gwiazdami” było jedną z największych zmian przed startem kolejnej edycji programu. Teraz głos zabrała Iwona Pavlović, która zdradziła kulisy swojej prywatnej rozmowy z aktorką i wprost powiedziała, co sądzi o jej zniknięciu z show. Padły bardzo wymowne słowa. Dowiedz się więcej!

Iwona Pavlović to niekwestionowana ikona polskich edycji „Tańca z Gwiazdami”. Utytułowana tancerka od samego początku istnienia formatu zasiada za stołem jurorskim popularnego programu, a dzięki surowym ocenom, bezkompromisowym komentarzom i ogromnej wiedzy tanecznej dorobiła się pseudonimu Czarna Mamba. Przez lata była świadkiem wielu zmian w składzie jury, jednak każde kolejne pożegnanie z osobą związaną z formatem nadal budzi emocje.

Jedną z największych zmian przed kolejną edycją programu okazało się odejście Ewy Kasprzyk. Aktorka po pięciu edycjach spędzonych za stołem jurorskim pożegnała się z „Tańcem z Gwiazdami”. Informacja została przekazana w oficjalnym komunikacie Telewizji Polsat i natychmiast wywołała ogromne zainteresowanie widzów, którzy zaczęli zastanawiać się nad powodami tej decyzji.

Informację o odejściu aktorki potwierdził także sam Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że przez ostatnie lata wnosiła do programu nie tylko wiedzę artystyczną, ale także ogromną dawkę humoru i luzu.

„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.

Niedługo później sama Ewa Kasprzyk odniosła się do sprawy w rozmowie z Plejadą. Aktorka przekonywała, że jej odejście związane jest z innymi zobowiązaniami zawodowymi. Nie chciała szerzej analizować decyzji, podkreślając, że obecnie skupia się na kolejnych projektach.

“Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty” – mówiła jakiś czas temu Kasprzyk.

Iwona Pavlović wprost o odejściu Ewy Kasprzyk z „TzG”. „Umarł król, niech żyje król”

Teraz głos w sprawie zabrała Iwona Pavlović, która przez ostatnie edycje zasiadała z Ewą Kasprzyk przy jednym stole jurorskim. Czarna Mamba przyznała w rozmowie z Pomponikiem, że gdy tylko dowiedziała się o odejściu koleżanki z programu, postanowiła się z nią skontaktować. Początkowo zdecydowała się jednak nie dzwonić, ponieważ nie znała jeszcze wszystkich okoliczności całej sytuacji.

“Pierwsze, co zrobiłam, to napisałam do Ewy SMS-a. Na razie tylko wiadomość, bo nie chciałam dzwonić. Nie wiedziałam jeszcze dokładnie, jak to wszystko się odbyło, więc po prostu naprawdę podziękowałam jej za to, że miałam przyjemność ją poznać” – wyznała Pavlović.

Jak podkreśliła Iwona Pavlović, wspólna praca przy „Tańcu z Gwiazdami” pozwoliła jej poznać Ewę Kasprzyk z zupełnie innej strony. Choć aktorka od dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina i teatru, dopiero regularne spotkania na planie programu pozwoliły jurorce zobaczyć, jaka jest prywatnie.

“My często znamy niektóre osoby tylko powierzchownie, a kiedy zaczyna się wspólna praca, można je poznać znacznie lepiej. Dlatego podziękowałam jej za to, że miałam okazję poznać tak wyjątkową osobę. Życzyłam jej także szerokiej drogi” – dodała.

Na wiadomości nie zakończył się jednak kontakt obu gwiazd. Jak zdradziła Czarna Mamba, Ewa Kasprzyk później sama do niej zadzwoniła. Panie odbyły prywatną rozmowę, podczas której miały okazję spokojnie porozmawiać o sytuacji oraz dalszych zawodowych planach aktorki.

“Ewunia później do mnie oddzwoniła i odbyłyśmy bardzo miłą, fajną pogawędkę. Ona idzie do przodu, rozwija się, ma kolejne propozycje i wie, co chce robić” – zdradziła Iwona Pavlović.

Czarna Mamba nie ukrywała, że jest jej żal z powodu zakończenia wspólnej przygody z Ewą Kasprzyk. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę, że „Taniec z Gwiazdami” jest formatem, który na przestrzeni lat przechodził już wiele zmian personalnych. Jurorzy, prowadzący i uczestnicy przychodzą i odchodzą, a program za każdym razem rozpoczyna kolejny rozdział.

“Oczywiście, że jest mi szkoda, ale to już nie raz mówiliśmy – tak chyba zawsze jest. Umarł król, niech żyje król i idziemy dalej” – stwierdziła.

Słowa Iwony Pavlović jasno pokazują, że odejście Ewy Kasprzyk jest dla niej osobistą stratą, ale jednocześnie jurorka patrzy już w przyszłość. „Taniec z Gwiazdami” będzie kontynuowany w nowym składzie, a przed widzami kolejne emocje i zmiany. Pozostaje więc pytanie, kto zajmie wolne miejsce za jurorskim stołem i czy nowa osoba zdoła równie mocno zaznaczyć swoją obecność w programie.

Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Tomasz Wygoda, Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz, Ewa Kasprzyk (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 2/jesień 2024)
Ewa Kasprzyk (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – jesień 2025
Ewa Kasprzyk (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – wiosna 2025
Iwona Pavlović i Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 2/jesień 2025)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 7
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe (odcinek 1/jesień 2025)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Co z majątkiem Michała i Poli Wiśniewskich? Nowe ustalenia zaskakują

Opublikowano

w dniu

przez

Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wzbudza ogromne zainteresowanie, a kolejne informacje dotyczące rozpadającego się małżeństwa trafiają do mediów. Tym razem na jaw wyszły szczegóły dotyczące finansów pary, rozdzielności majątkowej oraz alimentów na ich dwóch synów. Sprawa nie jest jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Dowiedz się więcej!

Michał Wiśniewski jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską. Rozstanie małżonków od miesięcy budzi ogromne zainteresowanie mediów, szczególnie że w ostatnim czasie głośno zrobiło się również o życiu uczuciowym lidera Ich Troje i jego relacji z drugą żoną, Mandaryną. Tymczasem postępowanie rozwodowe z matką jego dwóch najmłodszych synów nadal trwa.

Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska są rodzicami pięcioletniego Falco Amadeusa oraz trzyletniego Noëla Cloé. Byli partnerzy spotkali się już na sali sądowej, gdzie jednym z najważniejszych tematów była kwestia opieki nad dziećmi oraz wysokości alimentów. To właśnie finanse od początku wzbudzały największe emocje wokół postępowania.

Według relacji Michała Wiśniewskiego jego żona miała początkowo domagać się alimentów w wysokości 33 tysięcy złotych miesięcznie. Ostatecznie sąd miał jednak zdecydować o znacznie niższej kwocie. Obecnie lider Ich Troje jest zobowiązany do przekazywania łącznie 11 tysięcy złotych miesięcznie na rzecz swoich dwóch najmłodszych synów.

To jednak nie musi być ostateczna wysokość świadczenia. Kwestia alimentów pozostaje bowiem otwarta, a finalna decyzja ma zapaść w toku postępowania rozwodowego. Dopiero wtedy sąd ostatecznie rozstrzygnie najważniejsze kwestie dotyczące formalnego zakończenia małżeństwa Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej.

POLECAMY: Julia Wieniawa ŻEGNA SIĘ z „Mam Talent”? Paulina Krupińska przerwała milczenie

Jest decyzja ws. podziału majątku Wiśniewskiego i Poli? Wyszły na jaw nowe fakty

Jak się jednak okazuje, kwestia alimentów może być jednym z niewielu poważniejszych tematów finansowych, które wymagają rozstrzygnięcia między małżonkami. Redakcja Pudelka nieoficjalnie potwierdziła, że Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska funkcjonują w ramach rozdzielności majątkowej. W praktyce oznacza to, że każde z nich odpowiada za własne zobowiązania i zachowuje uzyskiwane przez siebie dochody.

Takie rozwiązanie może znacząco uprościć kwestie finansowe przy rozwodzie. Podział wspólnego majątku często staje się bowiem jednym z najbardziej skomplikowanych i konfliktowych elementów rozstania małżonków. W przypadku Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej sytuacja ma wyglądać inaczej, ponieważ obowiązująca ich rozdzielność majątkowa ogranicza zakres potencjalnych sporów dotyczących wspólnych finansów.

Co ciekawe, najnowsze ustalenia wskazują, że małżonkowie nie zdecydowali się jednak na zawarcie klasycznej intercyzy. Redakcja „Faktu” dotarła do informacji znajdujących się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, dotyczących firmy Poli Wiśniewskiej, która została reaktywowana pod koniec ubiegłego roku.

Z informacji, do których dotarł „Fakt”, wynika, że Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski nie są objęci wspólnością majątkową. Co ciekawe, małżonkowie nie zdecydowali się jednak na podpisanie intercyzy. Oznacza to, że choć każde z nich dysponuje własnym majątkiem i odpowiada za swoje zobowiązania, rozdzielność majątkowa nie została ustanowiona na podstawie zawartej między nimi umowy majątkowej małżeńskiej.

Dla rozwodzących się małżonków najważniejszą nierozstrzygniętą kwestią finansową pozostają więc alimenty na dzieci. Obecnie Michał Wiśniewski ma przekazywać 11 tysięcy złotych miesięcznie na dwóch synów, jednak ta kwota może jeszcze ulec zmianie. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie należało do sądu.

Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż nie dobiegł końca, dlatego przed byłymi partnerami mogą być jeszcze kolejne spotkania na sali sądowej. Choć rozdzielność majątkowa może oszczędzić im długiego sporu o wspólny majątek, kwestia alimentów nadal pozostaje otwarta. Dopiero decydujące rozstrzygnięcia pokażą, na jakich warunkach formalnie zakończy się małżeństwo lidera Ich Troje i jego piątej żony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: SZOK! Dominika Tajner wiedziała wcześniej o Wiśniewskim i Mandarynie?

Jesteście zaskoczeni powrotem Michała do Mandaryny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Michał Wiśniewski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością