Śledź nas

news

Małgorzata Tomaszewska miała wypadek samochodowy – wyjawiła, co się stało!

Opublikowano

w dniu

Małgorzata Tomaszewska

Małgorzata Tomaszewska niespodziewanie pojawiła się cała w bandażach w “Pytaniu na Śniadanie”! Prezenterka zdradziła, co się stało

Małgorzata Tomaszewska jest jedną z prowadzących “Pytanie na Śniadanie”. W sobotę prezenterka zaskoczyła widzów, bo na antenie pojawiła się z czarnym temblakiem na lewej ręce i bandażami na drugiej. Jak się okazało, Małgorzata miała poważny wypadek samochodowy!

HOT NEWS- Oscary 2023: znamy pełną listę tegorocznych laureatów!

Prezenterka wyjaśniła, że powodem zdarzenia była śliska nawierzchnia na drodze:

Po drodze, gdzie jechałam, były aż trzy kolizje, w tym moja. Auta były do kasacji, więc bardzo proszę państwa, żeby uważać na drogach 

Następnego dnia Małgorzata opublikowała krótkie oświadczenie na swoich InstaStrories, w którym wyjaśniła, że nie została “zmuszona” do pracy po wypadku, tylko sama podjęła tę decyzję:

Kochani, jak już wiecie, w piątek miałam wypadek na trasie. Bardzo Wam dziękuję za troskę i mnóstwo wiadomości z życzeniami zdrowia. Jak na tak poważną kolizję, moje obrażenia są naprawdę niewielkie. Ucinając dyskusję, chciałam zaznaczyć, że otrzymałam wsparcie od redakcji i sama chciałam pojawić się w PnŚ, by zająć się pracą w trudnym psychicznie momencie.

Na koniec podziękowała służbom za sprawne działanie:

Jednocześnie bardzo dziękuję operatorowi linii alarmowej, ekipie strażackiej, policji oraz zespołowi SOR Ostrów Mazowiecka za opiekę. Dziękuję wszystkim kierowcom, którzy zatrzymywali się oferując pomoc 

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Adam Zdrójkowski o zmarnowanym dzieciństwie, używkach i imprezowaniu!

Fot. Screen Instagram

AW

news

Oto NOWI prowadzący „Dzień Dobry TVN”. Koledzy już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie od miesięcy zastanawiali się, kto stworzy nowy duet prowadzących w „Dzień Dobry TVN”. Plotek nie brakowało, ale dopiero teraz wszystko stało się jasne. TVN oficjalnie potwierdził nazwiska, a reakcje fanów są natychmiastowe. Dowiedz się więcej!

To już koniec spekulacji dotyczących nowej pary prowadzących w „Dzień Dobry TVN”. Po tygodniach domysłów stacja oficjalnie ogłosiła, kto będzie witał widzów w porannym paśmie. Wszystko wydarzyło się podczas jednego z największych muzycznych wydarzeń początku lata, czyli „Wianków nad Wisłą”.

Już wcześniej wiadomo było, że do grona gospodarzy śniadaniówki dołącza Jan Pirowski. Prezenter od lat związany jest z TVN i dał się poznać widzom jako energiczny oraz charyzmatyczny prowadzący. Największą niewiadomą pozostawało jednak nazwisko osoby, która stworzy z nim nowy ekranowy duet.

Produkcja długo trzymała fanów w niepewności. W mediach społecznościowych pojawiały się różne spekulacje, a widzowie próbowali odgadnąć, na kogo postawi stacja. Ostatecznie odpowiedź padła w dość nieoczekiwanych okolicznościach.

Podczas „Wianków nad Wisłą” Jan Pirowski, który prowadził koncert, zwrócił uwagę na znajdującą się wśród publiczności Izabellę Krzan. W pewnym momencie zażartował, pytając prezenterkę, czy przypadkiem nie szuka pary. Chwilę później sam rozwiał wszelkie wątpliwości.

Kiedy Izabella Krzan z uśmiechem zareagowała na zaczepkę, Jan Pirowski wyznał, że „parę już ma”. W ten sposób oficjalnie potwierdzono, że to właśnie była gwiazda „Pytania na Śniadanie”, a obecnie prowadząca „Azję Express”, stworzy z nim nowy duet w „Dzień Dobry TVN”.

POLECAMY: Doda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy

Widzowie zachwyceni nowym duetem DDTVN?

Dla wielu widzów taki wybór nie jest dużym zaskoczeniem. Izabella Krzan od miesięcy była wymieniana w gronie faworytek do dołączenia do śniadaniówki. Jej przejście z Telewizji Polskiej do grupy TVN odbiło się szerokim echem w mediach, a kolejne projekty tylko umacniały jej pozycję w stacji.

Co ciekawe, nowi prowadzący mieli już okazję sprawdzić się wspólnie przed kamerami. W lipcu ubiegłego roku Jan Pirowski i Izabella Krzan poprowadzili razem jedno z wakacyjnych wydań „Dzień Dobry TVN”. Wówczas duet zebrał wiele pozytywnych opinii zarówno od widzów, jak i osób związanych z programem.

Wiele wskazuje na to, że właśnie tamten występ przesądził o decyzji producentów. Chemia między prezenterami była zauważalna, a komentarze po emisji pełne były pochwał pod adresem nowego tandemu. Widzowie podkreślali naturalność, swobodę i dobrą energię, którą wspólnie wnosili na antenę.

“Bardzo sympatyczna para; Przyjemnie się ogląda nowych prowadzących; Wspaniały duet, myślę, że na stałe zostaną; Bardzo naturalni; Ogląda się ich z taka lekkością, naprawdę wielkie brawa – to tylko niektóre komentarze widzów z zeszłego roku.

Na oficjalne ogłoszenie błyskawicznie zareagowali także koledzy z redakcji. Pod wpisem informującym o nowym duecie pojawiło się wiele komentarzy od gwiazd programu.

  • “No, i teraz to mamy komplet” – napisał Damian Michałowski.
  • “Can’t wait na pierwszy wspólny Szołbiz!” – dodał Oliwer Kubiak.
  • “Do zobaczenia jutro kochani. Już Was lubię” – napisała z kolei Paulina Krupińska, dając jasno do zrozumienia, że nowi gospodarze mogą liczyć na wsparcie całej redakcji.

Widzowie nie będą musieli długo czekać na ich debiut. Jak poinformowano, pierwsze wspólne wydanie programu z udziałem Jana Pirowskiego i Izabelli Krzan zostanie wyemitowane już 1 lipca. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najgłośniejszych debiutów tegorocznego sezonu telewizyjnego, a nowy duet od samego początku znajdzie się pod baczną obserwacją fanów śniadaniówki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Jak Wam się podoba nowy duet? Dajcie znać na naszym Facebooku i Instagramie!

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy

Opublikowano

w dniu

przez

Inauguracja tegorocznej trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską” przyciągnęła przed telewizory tysiące widzów. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, jednak to występ jednej z nich wywołał największe emocje. Doda przygotowała niespodziankę, o której internauci mówią do dziś. Dowiedz się więcej

W sobotę, 20 czerwca, w Bielsku-Białej oficjalnie wystartowała tegoroczna trasa „Lato z Radiem i Telewizją Polską”. Wydarzenie transmitowane przez TVP2 zgromadziło na scenie wiele znanych nazwisk, a publiczność mogła usłyszeć największe przeboje polskiej muzyki. Już od pierwszych minut było jednak jasne, że jednym z najbardziej wyczekiwanych występów wieczoru będzie show przygotowane przez Dodę.

Artystka od lat udowadnia, że doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę widzów. Tym razem również nie zamierzała przejść niezauważona. Na scenie pojawiła się w odważnej stylizacji zaprojektowanej przez Roberta Czerwika. Gwiazda miała na sobie efektowny stanik ozdobiony błyszczącymi kamieniami i materiałowymi kwiatami oraz ultrakrótką spódniczkę mini. Całość uzupełniały wysokie kozaki i wyrazista biżuteria.

Jeszcze przed rozpoczęciem koncertu Doda aktywnie promowała wydarzenie w swoich mediach społecznościowych. Publikowała kulisy przygotowań i zachęcała fanów do śledzenia transmisji w TVP. Jak zwykle nie zabrakło przy tym charakterystycznego dla niej dystansu i poczucia humoru.

Kilka dni wcześniej wokalistka zdradziła, że szykuje dla swoich fanów wyjątkową niespodziankę. Poprosiła internautów o stworzenie alternatywnych aranżacji jednego ze swoich najbardziej osobistych utworów – „Pamiętnika”. Fani mieli pełną dowolność i mogli proponować wersje dance, techno czy elektroniczne interpretacje piosenki.

Zanim jednak widzowie usłyszeli nową odsłonę utworu, Telewizja Polska opublikowała w sieci krótkie nagranie promujące koncert. W materiale pojawiła się Doda bez scenicznego makijażu, co natychmiast zwróciło uwagę internautów. Sama artystka podeszła do sytuacji z dużym dystansem.

Po publikacji nagrania wokalistka zażartowała w mediach społecznościowych, pisząc krótko: „Wzięli mnie z zaskoczenia”. Wideo szybko zaczęło krążyć po sieci, a fani chwalili naturalność i autentyczność gwiazdy.

Podczas rozmowy promującej koncert Doda wyjaśniła również, skąd wziął się pomysł na muzyczny eksperyment związany z „Pamiętnikiem”.

“Chciałam odwzorować mój teledysk do piosenki ”Pamiętnik” i poprosiłam wszystkich moich fanów o wysyłanie różnych aranżów: techno, dance, coś, co jest kompletnie przeciwstawnym biegunem do tego, co zaproponowałam im jako oryginał i że wybiorę jedną wersję właśnie na ”Lato z Radiem”” – mówiła Doda.

POLECAMY: Oskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Doda skradła show na koncercie “Lato z Radiem”?

Jak zapowiedziała, tak też zrobiła. Podczas koncertu widzowie usłyszeli zupełnie nową wersję utworu, która znacząco różniła się od oryginału. Dla wielu osób było to jedno z największych zaskoczeń całego wieczoru i dowód na to, że nawet po latach artystka potrafi odświeżyć swoje największe przeboje.

Nie jest tajemnicą, że „Pamiętnik” zajmuje szczególne miejsce w twórczości Dody. Piosenka powstała na podstawie prywatnych zapisków z jej młodzieńczego dziennika. To właśnie osobiste wspomnienia i emocje stały się inspiracją dla tekstu utworu, który przez lata zdobył status jednego z najważniejszych w repertuarze wokalistki.

Dodatkowego znaczenia utworowi nadaje również teledysk, w którym wykorzystano archiwalne nagrania z dzieciństwa artystki. Widzowie mogą zobaczyć małą Dorotę Rabczewską, stawiającą pierwsze kroki na scenie i realizującą swoje największe marzenia. Być może właśnie dlatego każda nowa interpretacja „Pamiętnika” budzi tak duże emocje wśród fanów.

Jedno jest pewne – podczas inauguracji „Lata z Radiem i Telewizją Polską” Doda po raz kolejny udowodniła, że doskonale wie, jak stworzyć widowisko, o którym mówi się jeszcze długo po zakończeniu koncertu. Odważna stylizacja, ogromna energia na scenie i zaskakująca wersja „Pamiętnika” sprawiły, że jej występ stał się jednym z najgłośniejszych momentów całego wydarzenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni

Podobał Wam się występ Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. AKPA)
Doda (fot. AKPA)
Doda (fot. AKPA)
Doda (fot. AKPA)
Doda (fot. AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Niewielu artystów może powiedzieć, że ich największym scenicznym przeciwnikiem okazał się własny mikrofon. Oskar Cyms przekonał się o tym boleśnie, a seria niefortunnych zdarzeń szybko stała się hitem internetu. Fani nie mogą uwierzyć, że podobna sytuacja przydarzyła mu się aż kilka razy. Dowiedz się więcej!

Oskar Cyms od lat uchodzi za jednego z najbardziej energetycznych młodych wokalistów w Polsce. Podczas koncertów daje z siebie wszystko, nieustannie utrzymując kontakt z publicznością i angażując fanów do wspólnej zabawy. Jak się jednak okazuje, czasami nadmiar scenicznej energii może mieć bardzo nieoczekiwane konsekwencje.

Wpadki na scenie zdarzają się nawet największym gwiazdom. Czasami są to problemy techniczne, czasami pomyłki w tekście piosenki. W przypadku Oskara Cymsa sytuacja okazała się jednak znacznie bardziej nietypowa i dotyczyła jego własnego uzębienia.

Pod koniec maja zdobywca Bursztynowego Słowika przeżył wyjątkowo pechowy moment podczas jednego ze swoich koncertów. Wokalista, znany z żywiołowych występów, energicznie wymachiwał mikrofonem podczas wykonywania utworu. W pewnym momencie doszło jednak do niefortunnego uderzenia.

Mikrofon trafił w okolice jamy ustnej artysty, a skutki okazały się natychmiastowe. Oskar Cyms uszkodził ząb, czym później podzielił się ze swoimi fanami w mediach społecznościowych. Na szczęście szybko trafił pod opiekę stomatologa, który pomógł mu uporać się z problemem.

Podczas instrumentalnej części jednego z utworów wokalista próbował sprawdzić, jak duże są skutki całego zdarzenia. Tego momentu nie przeoczyła jedna z uczestniczek koncertu, która nagrała całą sytuację i opublikowała film na TikToku. Nagranie błyskawicznie zaczęło zdobywać popularność.

POLECAMY: Gruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni

Oskar Cyms PRZEGRAŁ z mikrofonem drugi raz [WIDEO]

Wydawało się, że była to jednorazowa i wyjątkowo pechowa historia. Kilka tygodni później okazało się jednak, że problem powrócił. Artysta wrócił wspomnieniami do pierwszego zdarzenia i przyznał, że podobna sytuacja przytrafiła mu się ponownie.

Jak zdradził wokalista, drugi raz doszło do tego poza sceną, podczas rodzinnego spotkania. Tym razem nie było koncertowych świateł ani tłumu fanów. Problem pojawił się niespodziewanie podczas wizyty u babci przy cieście, co tylko dodatkowo rozbawiło jego obserwatorów.

Na tym jednak pechowa seria się nie zakończyła. Niedługo później Oskar Cyms po raz trzeci musiał zmierzyć się z tym samym problemem. Co ciekawe, ponownie doszło do tego podczas występu na scenie, kiedy wokalista wykonywał swój repertuar przed publicznością.

“To raczej mikro uraz, to nie boli, ale chyba już nie będę tego robić, bo nie chce mi się już jeździć”- wyznał artysta, dając do zrozumienia, że poważnie rozważa zmianę swoich scenicznych nawyków.

Wokalista przyznał, że intensywne kręcenie i wymachiwanie mikrofonem prawdopodobnie przejdzie do historii. Po tylu podobnych incydentach regularne wizyty u dentysty przestały być dla niego szczególnie atrakcyjną perspektywą. Sam Oskar Cyms podszedł jednak do całej sytuacji z dużym dystansem i poczuciem humoru.

Nagrania z obu koncertowych zdarzeń szybko obiegły TikToka, gdzie internauci nie kryli rozbawienia. W komentarzach pojawiły się setki reakcji, a wielu fanów zgodnie przyznało, że tylko Oskar Cyms mógł znaleźć się w tak nietypowej sytuacji.

“Do trzech razy sztuka”, “To właśnie jest Oski”, “Nie no nie wierzę”, “Popłakałam się ze śmiechu” – pisali użytkownicy platformy.

Cała historia pokazuje, że nawet najbardziej nieoczekiwane wpadki mogą stać się źródłem dobrej zabawy i jeszcze bardziej zbliżyć artystę do fanów. Oskar Cyms po raz kolejny udowodnił, że potrafi śmiać się z samego siebie, a jego reakcja sprawiła, że zamiast współczucia w sieci dominował przede wszystkim śmiech i sympatia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne

Za co najbardziej lubicie Oskara Cymsa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@ol1wka17 ale że znowu??? ancymonie… #oskarcyms #funny #cymsu #fyp ♬ oryginalny dźwięk – 𝓸𝓵𝟣𝔀𝓴𝓪𝟙𝟟
Oskar Cyms (fot. screen TikTok @ol1wka17)
Oskar Cyms (fot. Przemysław Świderski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal” (1 dzień)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Gruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim od miesięcy nie schodzi z nagłówków portali plotkarskich i muzycznych. Tym razem wokół wokalisty zrobiło się głośno nie tylko za sprawą nowego biznesu, ale również kontrowersyjnego występu u boku Justyny Steczkowskiej i odważnych deklaracji dotyczących PGE Narodowego. Internauci nie gryźli się w język, a sam artysta postanowił odpowiedzieć na spekulacje. Dowiedz się więcej już teraz!

Trudno dziś znaleźć osobę, która nie kojarzyłaby Skolima, czyli Konrada Skolimowskiego. Artysta w błyskawicznym tempie stał się jedną z największych gwiazd muzyki disco polo i latino w Polsce. Jego utwory regularnie podbijają listy przebojów, a koncerty przyciągają tłumy fanów w całym kraju.

Choć większość osób kojarzy go przede wszystkim ze sceną muzyczną, wokalista postanowił pójść o krok dalej i zainwestować w zupełnie nowy biznes. Pod koniec października ogłosił otwarcie własnej stacji benzynowej w miejscowości Czeremcha na Podlasiu, czym kompletnie zaskoczył swoich fanów.

Jak się wówczas okazało, pomysł nie był przypadkowy. Skolim od dawna marzył o stworzeniu czegoś własnego, co będzie funkcjonować niezależnie od popularności jego muzyki i koncertów. Wokalista przyznał, że chciał mieć biznes, który zapewni mu stabilność również poza światem show-biznesu.

“Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, to trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało” – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Nowa stacja szybko stała się lokalną atrakcją. Mieszkańcy Czeremchy tłumnie odwiedzają miejsce nie tylko po to, by zatankować paliwo, ale również zrobić sobie zdjęcie z logo należącym do artysty. Sam właściciel zapewnia, że chce konkurować przede wszystkim cenami oraz jakością oferowanego paliwa.

Konrad Skolimowski nie ukrywa jednak, że prowadzenie takiego biznesu okazało się znacznie trudniejsze, niż początkowo zakładał. Ogrom formalności, dokumentów oraz kontaktów z instytucjami mocno go zaskoczył. Jak przyznaje, bez wsparcia rodziny trudno byłoby mu pogodzić wszystkie obowiązki.

“Od pół roku prowadzimy ten projekt i przyznam, że to dużo bardziej skomplikowany biznes, niż myślałem” – pełno umów, instytucji i formalności. Na szczęście bardzo pomaga mi rodzina – dodał w wywiadzie.

Mimo nowych obowiązków Skolim nie zamierza rezygnować z kariery muzycznej. Wręcz przeciwnie – jego kolejne piosenki nadal zdobywają miliony wyświetleń w serwisie YouTube, a sam artysta coraz mocniej rozwija własną markę. W ostatnich miesiącach do sprzedaży trafiły między innymi czapki, koszulki, klapki oraz skarpetki sygnowane jego logo.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne

Skolim zorganizuje koncert na PGE Narodowym?

Ostatnio o wokaliście zrobiło się wyjątkowo głośno po występie podczas Polsat Hit Festiwalu. Skolim pojawił się na scenie u boku Justyny Steczkowskiej, z którą wykonał utwór „Mamacita”. Występ wywołał jednak lawinę komentarzy i podzielił internautów.

W sieci pojawiło się mnóstwo wyjątkowo ostrych opinii.

“Ale żenada; Nie spodziewałam się Justyna po Tobie tego; Gitarzysta udaje, że gra, Skolim udaje, że śpiewa, tekst na poziomie dziecka w przedszkolu i Pani Justyna w tym wszystkim; Obniżanie poziomu festiwalu; Co to miało być?; Co za chamski playback; To ma być hit lata?; Porażka; Dno” – komentowali widzowie w social mediach Polsatu.

Jeszcze większe emocje wywołał jednak wywiad dla Party.pl, w którym artysta został zapytany o możliwość wyprzedania PGE Narodowego. Po sukcesach takich gwiazd jak Dawid Podsiadło czy Sanah, temat stadionowych koncertów stał się wyjątkowo gorący. Odpowiedź wokalisty mocno zaskoczyła fanów.

„Mógłbym to zrobić. Myślę, że mając fanów w grupach wiekowych 6 lat, 16, 26, 46 i 76, to spokojniej bym to zrobił. Natomiast wydaje mi się, że bardziej przerażałyby mnie przygotowania do tego. Bardziej denerwowałoby mnie to, że taki styl grania, właśnie typowo, że 6-8 stadionów w ciągu roku. Nie mówię tylko o narodowym, ale o czymś takim typu arena w Krakowie czy Torwar. Raczej lubię raz czy dwa pojawić się na takim festiwalu, natomiast uwielbiam to codzienne granie. Może za kilka lat. Na razie nie czuję takiej potrzeby i wydaje mi się, że zachwycam się tym, co mam” – wyjaśnił Skolim.

Jedno jest pewne – Skolim doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę mediów i fanów. Niezależnie od tego, czy chodzi o muzykę, biznes czy kontrowersyjne występy, wokół jego osoby nieustannie jest głośno. A patrząc na tempo, w jakim rozwija swoją karierę i markę, wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek kolejnych odważnych ruchów artysty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni

Słuchacie piosenek Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością