Śledź nas

showbiz

Marina zamienia się z Sarą na role! Chce zostać …?

Opublikowano

w dniu

Marina i Sara, dobre przyjaciółki które mają ze sobą wiele wspólnego – obie żony piłkarzy, jedna i druga chcąca podbić rynek muzyczny,  a czy blogerstwo również stanie się kolejnym zajęciem łączącym przyjaciółki?

Marina do tej pory zajmowała się głównie swoją muzyczną pasją. Jednak wczoraj piosenkarka zamieściła ciekawe wpisy na Instagramie, natomiast Sara Boruc już za niedługo wyda swoją debiutancką płytę.

POLECAMY – No i wszystko jasne Kylie Jenner! TO zdjęcie nie pozostawia żadnych wątpliwości

Fani Mariny namawiają ją do założenia bloga, a Sarę dopingują i wspierają z nadchodzącym krążkiem.

“Dla mnie bomba! ? To co najważniejsze ujęte w kilku zdaniach! Warto się do tego zastosować” – internautka na profilu Mariny

“Sara naprawdę świetny głos, życzę powodzenia na nowej drodze” – internautka na profilu Sary

ZOBACZ RÓWNIEŻ – WOW! Ilona Łepkowska nieudolnie broni Korony Królów i atakuje przy tym Kożuchowską

Porównując sukcesy związane twórczością muzyczną Mariny, a jej wpisami na Instagramie powinna zostać tylko blogerką? A Sara teraz rozpocznie wyłącznie karierę piosenkarki? Tak zwana, zamiana ról? Wszak obie panie są dobrymi przyjaciółkami.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO – POLUB NAS NA FACEBOOKU!

fot. instagram

showbiz

Iwona Pavlović zaplanowała swój POGRZEB. Jak będzie wyglądać?

Opublikowano

w dniu

przez

Iwona Pavlović zdecydowała się na wyjątkowo osobiste wyznanie. Jurorka „Tańca z Gwiazdami” opowiedziała o sprawach, o których wiele osób woli nie myśleć, a jej słowa pokazują, jak ważne jest dla niej zabezpieczenie najbliższych. Przy okazji wróciła również do bolesnej straty, która na zawsze zmieniła jej życie. Dowiedz się więcej!

Iwona Pavlović od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Publiczność kojarzy ją przede wszystkim z „Tańcem z Gwiazdami”, gdzie jako Czarna Mamba niejednokrotnie potrafiła zaskoczyć uczestników surowymi ocenami i bezkompromisowymi komentarzami. Niewiele osób może jednak wiedzieć, jak wygląda jej życie poza telewizyjnymi kamerami i jak bardzo ważne są dla niej rodzinne relacje.

W styczniu 2026 roku jurorka przeżyła wyjątkowo bolesny moment. Odeszła jej ukochana mama, Zenobia Szymańska, która miała 92 lata. Choć od śmierci kobiety minęło już kilka miesięcy, Iwona Pavlović nie ukrywa, że nadal czuje z nią silną więź. W rozmowie z „Faktem” opowiedziała o tym, w jaki sposób radzi sobie z tęsknotą i jak wygląda jej codzienność po stracie.

“Każdego ranka budzę się i spoglądam na mamę i relacjonuję jej, co się u mnie dzieje, zwierzam się. Wiem, że jej już nie ma, ale nadal czuję tę więź. Często też chodzę na cmentarz i również z nią rozmawiam. Mówię jej, że zawsze jest i będzie obok mnie, że czuwa nade mną. A ponieważ chcę być pochowana w tym samym grobie, zapewniam ją, że wszyscy do niej dołączymy” – powiedziała.

Słowa jurorki pokazują, że odejście mamy nie zakończyło ich relacji. Iwona Pavlović nadal zwraca się do niej każdego dnia, a pamięć o niej pozostaje niezwykle ważną częścią jej życia. Właśnie ta strata skłoniła ją również do refleksji nad sprawami, które wielu ludzi odkłada na później. Jak się okazuje, tancerka od dawna wie, jak chciałaby, aby wyglądały kwestie związane z jej odejściem.

Nie chodzi wyłącznie o miejsce pochówku. Iwona Pavlović zadbała również o dokumenty i przekazała bliskim swoje życzenia dotyczące przyszłości. Jurorka nie pozostawiła rodzinie miejsca na domysły ani konieczność podejmowania trudnych decyzji w chwili żałoby. W rozmowie z „Faktem” przyznała, że przygotowania rozpoczęła już dawno temu.

“Już od dawna mam spisany testament. Mało tego, rodzina wie, gdzie mam być pochowana, w jakiej sukience. Ale takiego podejścia do spraw ostatecznych nauczyła mnie właśnie mama” – wyznała w rozmowie z „Faktem”.

Okazuje się, że podobne podejście do życia i śmierci miała również jej mama. Zenobia Szymańska zadbała o uporządkowanie spraw rodzinnych po śmierci męża. Nie odkładała ważnych decyzji na ostatnią chwilę, dzięki czemu jej bliscy mogli uniknąć dodatkowych problemów w trudnym okresie. Dla Iwona Pavlović było to doświadczenie, które na długo zapadło jej w pamięć.

“Miała uporządkowane wszystkie sprawy związane ze swoim odejściem, łącznie z podziałem majątku. Zrobiła to, gdy była w świetnej formie, po śmierci taty, i to była wspaniała rzecz, bo jeszcze za życia zapewniła spokój rodzinie. A ile jest rodzin, które się kłócą po śmierci rodziców?” – dodała.

POLECAMY: Włodzimierz Czarzasty UDERZA w Karola Nawrockiego. Zgadzacie się z jego słowami?

Taką emeryturę dostaje Iwona Pavlović. Dużo czy mało?

W ostatnim czasie Iwona Pavlović mówiła również o swojej sytuacji finansowej po zakończeniu aktywności zawodowej. Jurorka nie ukrywa, że jej emerytura nie należy do najwyższych, ale nie zamierza przedstawiać tego jako powodu do narzekań. W rozmowie z Wirtualną Polską ujawniła konkretną kwotę, która co miesiąc trafia na jej konto.

“Proszę, jeżeli bardzo to państwa interesuje, to 2700 zł co miesiąc na moje konto wpływa. Nie za mało, nie za dużo. Tyle, na ile zasłużyłam” – powiedziała.

W rozmowie z Jastrząb Post jurorka wyjaśniła, że od dawna zdawała sobie sprawę z tego, iż jej świadczenie może być niewielkie. Przez większość życia prowadziła własną działalność i nie pracowała na etacie, dlatego odpowiednio wcześniej pomyślała o dodatkowym zabezpieczeniu finansowym. Jak podkreśliła, nie chciała w przyszłości znaleźć się w sytuacji, w której będzie zaskoczona wysokością otrzymywanych pieniędzy.

“Ale jestem bardzo rozsądna, ponieważ wiedziałam, że będę miała niską emeryturę. Całe życie miałam działalność, nigdy nie pracowałam u kogoś. (…) Wiedząc, że będę miała niską emeryturę, zawsze lubiłam mieć jakieś małe zaplecze. Zabezpieczam się, żeby kiedyś się nie zdziwić” – tłumaczyła.

Mimo szczerego wyznania o wysokości emerytury Iwona Pavlović zachowała charakterystyczny dla siebie dystans. Nie dramatyzowała i nie próbowała wzbudzać współczucia, a wręcz przeciwnie – potrafiła obrócić temat w żart. Zapytana o to, czy 2700 zł wystarcza na codzienne wydatki, odpowiedziała z uśmiechem:

“Na waciki starcza spokojnie” – wyznała.

Jej słowa pokazują, że Czarna Mamba nie tylko poważnie podchodzi do zabezpieczenia przyszłości, ale również potrafi mówić o niej z dużą dawką humoru.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

A Wy myślicie o swojej śmierci? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek siódmy
Iwona Pavlović (fot. Mieszko Piętka/AKPA) – odcinek szósty

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

„Dzień Dobry TVN” ma NOWĄ prezenterkę. Czym się zajmie?

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno walczyła o miejsce w świecie modelingu, a teraz pojawiła się w zupełnie nowej odsłonie. Gabi Filipkowska rozpoczęła kolejny etap swojej telewizyjnej przygody, a jej debiut przypadł na wyjątkowy moment. TVN właśnie poszerzył swój zespół o kolejną twarz. Dowiedz się więcej!

Poranne wydanie „Dzień Dobry TVN” przyniosło widzom niespodziankę. W czwartek, 5 listopada, na antenie zadebiutowała Gabi Filipkowska, która jeszcze niedawno zdobywała popularność dzięki udziałowi w „Top Model”. Tym razem nie pojawiła się jednak w roli modelki. Młoda uczestniczka modowego show rozpoczęła pracę jako prezenterka pogody, a jej pierwszy występ odbył się u boku Bartka Jędrzejaka.

Nową członkinię zespołu pogodowego przywitali także gospodarze programu. Sandra Hajduk-Popińska i Marcin Sawicki mieli okazję przedstawić Gabi widzom podczas czwartkowego wydania. Dla Filipkowskiej to zupełnie nowe doświadczenie, które może otworzyć jej drogę do dalszej kariery w telewizji.

Warto przypomnieć, że Gabi Filipkowska nie była anonimową uczestniczką „Top Model”. Już podczas castingów wzbudziła zainteresowanie jurorów, a szczególnie entuzjastycznie reagowała na nią Joanna Krupa. Modelka wyróżniała się na tle pozostałych kandydatek, co nie umknęło uwadze osób oceniających uczestników.

“Gabi taka cutie pie. Śliczna, taka fresh face” – oceniła podczas castingu Joanna Krupa.

Nie tylko Krupa była pod wrażeniem młodej modelki. Dawid Woliński również zwrócił uwagę na jej pojawienie się i przyznał, że czasami nawet doświadczeni jurorzy potrafią zostać zaskoczeni podczas castingów. W przypadku Gabi reakcja była wyjątkowo entuzjastyczna.

“My, jurorzy, mówimy sobie: “W tym roku casting będzie na pewno słaby, bo kto tu przyjdzie? Już widzieliśmy wszystkich”. A tu nagle “bum” i wchodzi osoba, przy której opada szczęka i każdy z nas ma “wow” – mówił Dawid Woliński kilka tygodni temu, komplementując Gabi Filipkowską.

Choć w trakcie programu Gabi Filipkowska zdobyła sympatię wielu widzów i była uznawana za jedną z ciekawszych uczestniczek, jej przygoda z „Top Model” zakończyła się w 10. odcinku. Nie udało jej się dotrzeć do finału, ale rozpoznawalność, którą zdobyła w show, najwyraźniej okazała się początkiem kolejnych zawodowych możliwości.

POLECAMY: Hennig-Kloska UDERZA w Nawrockiego: „Zamachu stanu dopuścił się pan prezydent”. Ma rację?

Gabi Filipkowska dołącza do zespołu „Dzień Dobry TVN”

Teraz Filipkowska spróbuje swoich sił w telewizji śniadaniowej. Praca przy prognozie pogody wymaga nie tylko swobody przed kamerą, ale również umiejętności przekazywania informacji w przystępny sposób. To zupełnie inny rodzaj występu niż prezentowanie modowych stylizacji, choć w obu przypadkach kluczowa jest obecność przed obiektywem.

Wraz z debiutem Gabi Filipkowskiej zespół pogodowy „Dzień Dobry TVN” zyskał kolejną osobę. Na co dzień widzowie mogą oglądać w tej roli Bartka Jędrzejaka, Olę Kot oraz Agnieszkę Wurszt-Kwiatkowską. W programie pojawiają się także Tomasz Zubilewicz i Dorota Gardias, którzy od czasu do czasu prezentują pogodę.

Nowa rola Gabi to kolejny przykład tego, jak uczestnictwo w popularnych programach może przełożyć się na dalsze możliwości zawodowe. „Top Model” zapewniło jej rozpoznawalność, ale teraz będzie musiała pokazać, że potrafi odnaleźć się również poza modelingiem. Debiut na antenie TVN jest pierwszym krokiem w tym kierunku.

Czy Gabi Filipkowska na dłużej zagości w „Dzień Dobry TVN” i przekona widzów do siebie w nowej roli? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Agnieszka Kaczorowska MIAŻDŻY „Taniec z Gwiazdami”. Co jej się nie podoba?

Podoba Wam się nowa pogodynka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Gabi Filipkowska (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Gabi Filipkowska i Bartek Jędrzajak (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Gabi Filipkowska i Bartek Jędrzajak (fot. screen Instagram Magdalena Marcyaniuk)
Gabi Filipkowska (fot. screen Instagram Gabi Filipkowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Hennig-Kloska UDERZA w Nawrockiego: „Zamachu stanu dopuścił się pan prezydent”. Ma rację?

Opublikowano

w dniu

przez

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołuje coraz większe emocje, a politycy nie przebierają w słowach. Tym razem głos zabrała Paulina Hennig-Kloska, która w telewizyjnym wywiadzie ostro uderzyła w Karola Nawrockiego. Jej wypowiedzi mogą wywołać kolejną burzę na polskiej scenie politycznej. Dowiedz się więcej!

Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce. Konflikt, który od dawna dzieli polityków, wkroczył w kolejny etap, a jego konsekwencje są szeroko komentowane.

Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”. Nagrania szybko stały się przedmiotem komentarzy i dyskusji w sieci.

W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór. Decyzje te stały się jednym z głównych punktów zapalnych całej sytuacji.

Następnie siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie. Wydarzenia te ponownie postawiły na pierwszym planie pytania o legalność podejmowanych działań.

Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.

Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Prezydent zdecydowanie sprzeciwił się wydarzeniom w Trybunale, a jego stanowisko stało się kolejnym elementem politycznej wymiany argumentów.

POLECAMY: Agnieszka Kaczorowska MIAŻDŻY „Taniec z Gwiazdami”. Co jej się nie podoba?

Paulina Hennig-Kloska nie gryzła się w język! Tak uderzyła w Karola Nawrockiego

Głos w sprawie zabrała również Paulina Hennig-Kloska, która w środowym wydaniu „Gościa Wydarzeń” w Polsat News przedstawiła zupełnie odmienną ocenę sytuacji. Przewodnicząca klubu Centrum przekonywała, że głównym odpowiedzialnym za kryzys w Trybunale Konstytucyjnym jest właśnie prezydent. Jej wypowiedź nie pozostawiała wątpliwości, że polityk nie zamierza łagodzić tonu w sporze z głową państwa.

„Zamachu stanu dopuścił się pan prezydent”. Tak uważam. Nie można nie przyjmować ślubowania od sędziów (Trybunału Konstytucyjnego – red.) – stwierdziła Paulina Hennig-Kloska.

Polityczka odniosła się także do głośnego wystąpienia prezydenta podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Karol Nawrocki ostro skrytykował wówczas premiera Donalda Tuska i sędzię Annę Korwin-Piotrowską, określając prawniczkę mianem „pani o dwóch nazwiskach”. Te słowa również nie umknęły uwadze Pauliny Hennig-Kloski, która zdecydowała się skomentować zachowanie głowy państwa.

„To jest skandaliczne podejście coraz większej grupy na prawicy i ubolewam, że prezydent do tej grupy dołączył wczoraj. Grupy przedstawicieli opozycji, którzy naprawdę próbują z totalnym brakiem szacunku dezawuować rolę kobiet w polityce” – wyznała.

Po czym dodała:

“Tu absolutny apel do pana prezydenta, żeby tego jednak nie robił, by wycofał się z takiej postawy, jako głowa państwa. Można się nie zgadzać z panią Korwin-Piotrowską, ale to jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego wybrana przez Sejm” – tłumaczyła na antenie Polsat News.

Na koniec polityk jeszcze mocniej podsumowała wystąpienie Karola Nawrockiego.

„Uważam, że wystąpienie pana prezydenta było niestosowne, wręcz bezczelne momentami. Niestosowne przede wszystkim do formuły RBN-u. Ubolewam, że ta część ogólna, otwarta dla mediów, coraz częściej służy panu prezydentowi nie po to, żeby wypełnić rolę głowy państwa, nie by dbać o bezpieczeństwo i interes narodowy, ale żeby by uprawiać najniższych lotów politykę” – zakończyła.

Wypowiedzi Pauliny Hennig-Kloski pokazują, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostaje daleki od zakończenia, a kolejne starcia polityczne mogą przynieść jeszcze więcej emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cleo NOWĄ jurorką w programie Polsatu. Co dalej z „The Voice Kids”?

Co uważacie o słowach Pauliny Hennig-Kloski? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Hennig-Kloska (fot. screen YouTube Polsat News)
Karol Nawrocki (fot. screen YouTube Polsat News)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Agnieszka Kaczorowska MIAŻDŻY „Taniec z Gwiazdami”. Co jej się nie podoba?

Opublikowano

w dniu

przez

Agnieszka Kaczorowska od lat doskonale zna kulisy „Tańca z gwiazdami”. Tym razem tancerka postanowiła przyjrzeć się aktualnej edycji show i nie ukrywała, że ma sporo zastrzeżeń. Jej słowa mogą wywołać prawdziwą burzę wśród fanów programu!

Agnieszka Kaczorowska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy „Tańca z gwiazdami”. Wystąpiła w ośmiu edycjach show, tańcząc m.in. z Rafałem Maślakiem, Nikodemem Rozbickim, Michałem Malinowskim czy Antkiem Smykiewiczem. Jej największym sukcesem było zdobycie Kryształowej Kuli w parze z Krzysztofem Wieszczkiem, a dwukrotnie była bardzo blisko kolejnego zwycięstwa, kończąc rywalizację na drugim miejscu. Przez lata zgromadziła ogromne doświadczenie, które dziś pozwala jej patrzeć na program z zupełnie innej perspektywy niż przeciętny widz.

Z biegiem czasu jej obecność w programie zaczęła przybierać zupełnie inny wymiar. Jesienią ubiegłego roku wystąpiła w wyjątkowym duecie – na parkiecie partnerował jej Marcin Rogacewicz, prywatnie jej partner życiowy. Ich udział wzbudził ogromne zainteresowanie widzów, choć para odpadła szybciej, niż wielu się spodziewało. Wspólny występ tancerki i aktora był jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń tamtej edycji, a ich relacja przyciągała uwagę nie tylko fanów tanecznego show.

Po zakończeniu rywalizacji duet nie zniknął z życia publicznego. Wręcz przeciwnie – Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz rozpoczęli wspólny projekt teatralno-taneczny, z którym obecnie podróżują po Polsce. Ostatnio zakochani gościli w podcaście „Z bliska” Małgorzaty Rozenek-Majdan, gdzie tancerka zdecydowała się na szczere wyznanie dotyczące programu, z którym przez lata była związana. Jej opinia może zaskoczyć część widzów, ponieważ nie chodziło wyłącznie o poziom uczestników, ale również o sam charakter telewizyjnego formatu.

POLECAMY: Cleo NOWĄ jurorką w programie Polsatu. Co dalej z „The Voice Kids”?

Agnieszka Kaczorowska UDERZA w „Taniec z gwiazdami”! Padły mocne słowa

Agnieszka Kaczorowska przyznała, że choć bardzo lubi „Taniec z Gwiazdami”, to uważa, że taniec nie jest w nim na pierwszym miejscu.

„Ja w ogóle bardzo lubię ten program. Uważam, że to jest bardzo fajny program. Tylko problem polega na tym, że dla mnie jest tam już za mało tańca” – stwierdziła.

Tancerka nie zamierzała na tym poprzestać.

„Ja jestem człowiekiem tańca, zawsze będę broniła tańca. Ja będę chciała, żeby wszystko było o tańcu. (…) Jeżeli mamy program taneczny, to dla mnie powinien być [tylko o tańcu – przyp. red.], a to nie jest program tylko o tańcu” – dodała. 

Jeszcze mocniej Kaczorowska wypowiedziała się na temat aktualnej edycji. Przyznała, że obejrzała w całości tylko pierwszy odcinek trwającego sezonu, a kolejne występy śledziła już głównie w mediach społecznościowych. Mimo ograniczonego oglądania nie miała wątpliwości, jak ocenia poziom taneczny tegorocznej rywalizacji.

„Ja mam bardzo głęboką analizę tego programu już od wielu edycji. Na przykład ta edycja – moim zdaniem – jest słaba tanecznie. Ona jest słaba tanecznie. No dzieje się jak zwykle dużo. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Jest tam ciągle ta rotacja” – powiedziała otwarcie.

Tancerka poszła jeszcze dalej, porównując obecny sezon z poprzednimi.

„Ale gdyby sobie porównać ostatnie, nie wiem, ze cztery edycje, to jest to najsłabsza tanecznie edycja” – wyznała Agnieszka Kaczorowska u Rozenek-Majdan.

Nie tylko taneczny poziom uczestników wzbudził zastrzeżenia Agnieszki Kaczorowskiej. Tancerka przyznała również, że nie zgadza się z ocenami jurorów, a szczególnie zastanawiają ją najwyższe noty przyznawane niektórym parom. Jej zdaniem „czterdziestki” nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty poziom prezentowanych występów.

„Mnie zadziwiają opinie jury. Mnie zadziwia to bardzo, bo ja – przyznaję – obejrzałam tylko pierwszy odcinek w całości i resztę tam sobie tylko gdzieś tam na Instagramie. Jak widzę, że ktoś dostaje cztery dziesiątki, to myślę sobie: to będzie jakiś sztos” – dodała.

Kaczorowska zwróciła uwagę, że w historii programu widzowie mieli okazję oglądać naprawdę wyjątkowe występy.

„Tak dużo widzieliśmy już w tym programie, tak wiele pięknych wykonów, absolutnie na wysokim poziomie, gdzie czasami trudno było stwierdzić na przykład, kto jest gwiazdą, bo były gwiazdy, które po prostu przepięknie tańczyły przez te dwadzieścia parę lat” – tłumaczyła. 

Na koniec Agnieszka Kaczorowska odniosła się do samego przyznawania dziesiątek. Zaznaczyła, że obecnie jurorzy nie rozdają najwyższych ocen tak często jak dawniej, jednak nie oznacza to, że zgadza się z ich werdyktami.

„No w tej edycji nie masz tylu [dziesiątek – przyp. red.], ale nie zgadzam się. Nie zgadzam się z opiniami” – wtrąciła.

Jej słowa pozostawiają pole do dyskusji o tym, czy aktualny sezon rzeczywiście odstaje tanecznie od poprzednich i czy oceny jury są adekwatne do prezentowanych choreografii. Jedno jest pewne – Agnieszka Kaczorowska nie zamierza ukrywać swojego zdania, nawet jeśli dotyczy ono programu, który przez lata był ważną częścią jej zawodowego życia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz nie do poznania? Polsat opublikował archiwalne nagranie

Chcielibyście zobaczyć Agnieszkę Kaczorowską w roli jurorki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jury (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek ósmy)
Rogacewicz i Kaczorowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 2)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością