Śledź nas

news

Nadchodzą wielkie zmiany w programie „Kanapowcy” z TTV, widzowie mogą być zaskoczeni – poznaj szczegóły!

Opublikowano

w dniu

Już tej wiosny zobaczymy kolejny sezon kultowego programu TTV, w którym uczestnicy podejmują największe wyzwanie swojego życia. Odkryj szczegóły i zobacz zwiastun nowych odcinków!

Już wiosną 2025 roku na antenie TTV wystartuje siódmy sezon popularnego programu „Kanapowcy”, który od pięciu lat pomaga uczestnikom odmienić swoje życie, zrzucić zbędne kilogramy i spełnić marzenia o zdrowiu i lepszej formie. Format zadebiutował w 2020 roku i od tamtej pory przeszedł kilka zmian. Początkowe cztery sezony koncentrowały się na zmaganiach mężczyzn z różnych regionów Polski, takich jak Śląsk, Małopolska czy Świętokrzyskie.

W kolejnych dwóch seriach, pod tytułem „Kanapowczynie”, do wyzwania dołączyły kobiety, które osiągnęły spektakularne metamorfozy. Tym razem program powraca w swojej pierwotnej wersji, ale z nowym, świeżym twistem – w roli głównej wystąpi młodsze pokolenie, zarówno dziewczyny, jak i chłopaki z generacji Z!

W nadchodzącej edycji programu trener Krzysztof Ferenc zmierzy się z wyjątkowym wyzwaniem – młodymi ludźmi, którzy znają nowe technologie lepiej niż układy treningowe, a większość wolnego czasu spędzają przed ekranem telefonu lub laptopa. Młodzi ludzie będą musieli nie tylko zrzucić kilogramy, ale też zmierzyć się z pokusami, wyjść ze swojej strefy komfortu i odmienić mentalność. Czy generacja Z, znana z zamiłowania do wygody, poradzi sobie z tym wyzwaniem?

Niełatwe zadanie czeka nie tylko uczestników, ale także ich rodziny i bliskich, którzy będą wspierać młodych bohaterów programu. Jakie metody zastosuje Krzysztof Ferenc, by zmotywować ich do pracy nad sobą? Czy determinacja wygra z lenistwem i złymi przyzwyczajeniami? Poprzednie sezony pokazały, że zmiana jest możliwa, a metamorfozy uczestników robiły ogromne wrażenie na widzach. Czy tym razem generacja Z dorówna spektakularnym przemianom swoich poprzedników?

POLECAMY: Radosław Majdan broni Jurka Owsiaka po groźbach śmierci: WSTYD mi za ludzi z “TV Republika” – rzucili się na KASĘ?

Poznaj reakcję fanów i zobacz zwiastun nowych odcinków!

Stacja TTV od kilku dni intensywnie promuje nowy sezon „Kanapowców”, emitując zapowiedź programu na swojej antenie oraz w mediach społecznościowych. Szczególnie na Instagramie filmik wzbudził ogromne poruszenie wśród fanów formatu. Komentujący z entuzjazmem wyrażają swoje emocje, podkreślając, że z niecierpliwością czekają na premierę. Wiele osób zauważa, że program za każdym razem dostarcza inspiracji i motywacji do zmian.

Jak dla mnie bomba że tym razem nastolatki; Jedyny program tv który oglądam; Czekam kochani; Zapowiada się mocny sezon; Super pomysł; Tyle na to czekałam; Będzie co oglądać – piszą fani programu na Instagramie TTV.

„Kanapowcy” – kiedy emisja i czego się spodziewać wiosną w TTV?

Nowa edycja „Kanapowców” rozpocznie się wiosną 2025 roku. Format, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród widzów i internautów, powraca z jeszcze większym rozmachem. Widzowie zobaczą młodych ludzi walczących nie tylko o zdrowie, ale i lepszą przyszłość. Krzysztof Ferenc, jako prowadzący i trener, będzie miał ręce pełne roboty. Czy młodsze pokolenie zaskoczy nas swoją determinacją? Przekonamy się już wkrótce! Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że program wystartuje na początku marca w TTV.

Wiosną 2025 roku na antenie TTV pojawi się wiele kontynuacji lubianych programów. Oprócz nowych odcinków „Kanapowców”, widzowie będą mogli cieszyć się kolejnymi sezonami „Gogglebox. Przed telewizorem”, „Zakup w ciemno” oraz teleturniejem z udziałem gwiazd – „99 Gra o wszystko”. Do ramówki wróci także program „Back to School. Prawdziwy egzamin”, w którym celebryci spróbują swoich sił w szkolnej ławce. Wśród uczestników znajdą się m.in. tancerz Marcin Hakiel, kucharz Jan Kuroń, a także gwiazdy programów TTV, takie jak Iza Zeiske z „Gogglebox” i Klaudia Dziuk z „Życia na kredycie”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawnia sekrety w nowym show! Oświeciński wyznaje prawdę o swojej kryminalnej przeszłości i rodzinie

Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)
Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)
Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)
Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)
Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)
Krzysztof Ferenc (fot. screen Instagram Krzysztof Ferenc)

źródło – informacja prasowa TVN

SJ

Kliknij, aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

WonerS został vlogerem! Pokazuje fanom kulisy koncertów i życie, którego nie widać ze sceny

Opublikowano

w dniu

przez

Koncerty, nowe projekty, rozwój własnej strefy w Gdańsku Brzeźnie, a teraz jeszcze vlog. WonerS po raz kolejny udowadnia, że nie lubi stać w miejscu. Młody artysta, mimo napiętego koncertowego kalendarza, znalazł czas na nową aktywność, dzięki której fani mogą zajrzeć za kulisy jego życia i poznać go z zupełnie innej strony. Na jego vlogach nie brakuje spontanicznych sytuacji, humoru i historii, których próżno szukać na scenie.

WonerS od dawna pokazuje, że jego działalność nie kończy się na muzyce. Oprócz regularnego grania koncertów rozwija swoją Wonersową strefę w Gdańsku Brzeźnie i nieustannie angażuje się w nowe przedsięwzięcia. Teraz do tej listy dołączył również autorski vlog, który błyskawicznie zyskał zainteresowanie fanów. Co ciekawe, pomysł na jego stworzenie nie narodził się podczas planowania kolejnego projektu, lecz… podczas transmisji na żywo na TikToku. – Podczas któregoś live na TikToku ktoś mnie zapytał o zrobienie takiej serii vlogów z trasy i stwierdziłem, że to dobry pomysł – przyznał WonerS.

Tak rozpoczęła się nowa przygoda, która pozwala fanom towarzyszyć artyście niemal na każdym kroku. Zamiast wyreżyserowanych ujęć i perfekcyjnie przygotowanych scen WonerS postawił na naturalność. Jego vlogi pokazują prawdziwe życie w trasie – pełne śmiechu, nieprzewidzianych wydarzeń i codziennych sytuacji, które budują wyjątkową atmosferę całej ekipy. To właśnie ona jest dla niego najważniejsza. Myślę, że atmosferą, która u nas panuje, bo jest najlepsza!

POLEAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Jak się okazuje, widzowie najbardziej czekają nie na relacje z samych koncertów, ale na to, co dzieje się poza sceną. – Wydaje mi się, że bardziej od samej trasy, a nawet zdecydowanie bardziej interesują ich różne opowieści z backstage’u, a mój gitarzysta najlepszy w Polsce Tomek Lubert zawsze ma jakąś fajną historię do opowiedzenia – uśmiecha się Szymon Woner. I rzeczywiście – to właśnie kulisy koncertowego życia dostarczają najwięcej emocji. – Jedna z historii szczególnie zapadła fanom w pamięć. Ostatnia była fajna sytuacja jak graliśmy w woj. łódzkim. Był problem z wjazdem i zrobiliśmy korek na całą miejscowość, myślę, że całkiem zabawne – relacjonuje wokalista.

Choć prowadzenie vloga oznacza kolejne obowiązki, WonerS nie traktuje kamery jak dodatkowej pracy. Wręcz przeciwnie – nagrywanie sprawia mu autentyczną przyjemność. – Nie wiem skąd, ale wiem, że sprawia mi to przyjemność i nie trzeba mnie nigdy namawiać na tego typu aktywność. Raz kiedy odpuściłem, to podczas choroby ze względu na to, że nie mogłem nic mówić – tłumaczy artysta.

CZYTAJ TAKŻE: nana wokalistka rusza po światowy tytuł. Małgorzata Szarek powalczy w Ameryce o koronę Mrs. International

Nowy projekt pokazuje, że WonerS doskonale rozumie, jak ważny jest dziś kontakt z fanami. Nie ogranicza się jedynie do koncertów czy mediów społecznościowych. Dzięki vlogom zaprasza swoich odbiorców do świata, którego na co dzień nie widać – pełnego podróży, przygotowań do występów, żartów, nieoczekiwanych sytuacji i ludzi, którzy tworzą jego koncertową rodzinę. To kolejny dowód na to, że młody artysta potrafi łączyć wiele projektów jednocześnie. Gra koncert za koncertem, rozwija swoją działalność poza muzyką, tworzy miejsce dla fanów w Gdańsku Brzeźnie, a jednocześnie znajduje czas, by być z nimi jeszcze bliżej. I właśnie ta autentyczność sprawia, że jego vlog ma szansę stać się obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce zobaczyć WonerSa nie tylko jako wokalistę, ale przede wszystkim jako wartościowego, pełnego pasji i marzeń człowieka.

Fot. archiwum prywatne

Kontynuuj czytanie

news

Wydał 90 TYSIĘCY na torebkę. Czy Bart Pniewski nadal utrzymuje córkę?

Opublikowano

w dniu

przez

Bart Pniewski powiedział nam, ile realnie wydaje na ubrania… Czy Nicol Pniewska wciąż jest na jego utrzymaniu?

ZOBACZ TEŻ: Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Kontynuuj czytanie

news

BUTY ZA 12 TYSIĘCY?! Wojtek Gola i Sofi zdradzają sekrety luksusowego życia

Opublikowano

w dniu

przez

Wojtek Gola i Sofi Sivokha opowiedzieli nam, ile wydawali na ubrania… Czy Gola pojawi się w “Tańcu z Gwiazdami”?

POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?

Kontynuuj czytanie

news

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy

Opublikowano

w dniu

przez

Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej, a emocje wśród jej bliskich wciąż są niezwykle silne. W rocznicę odejścia artystki Dariusz Kamys podzielił się wzruszającymi słowami i pokazał coś, czego przez wiele miesięcy nie był w stanie stworzyć. Dowiedz się więcej!

Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko fanami kabaretu, ale również całym środowiskiem artystycznym. Wieloletnia gwiazda Kabaretu Hrabi pozostawiła po sobie ogromną pustkę, której – jak podkreślają jej najbliżsi współpracownicy – nie da się wypełnić.

Od tamtego dnia minął już rok. Dla wielu osób czas nie zdołał jednak ukoić bólu po stracie jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny kabaretowej. W rocznicę śmierci artystki głos zabrał jej wieloletni przyjaciel i sceniczny partner – Dariusz Kamys.

Artysta opublikował w mediach społecznościowych niezwykle osobisty wpis. Już pierwsze słowa pokazują, jak wielką stratą było odejście Joanny Kołaczkowskiej i jak bardzo wciąż jest obecna w myślach osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.

“Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18 Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą “- napisał.

POLECAMY: Sebastian Fabijański zamiast Julii Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Rok bez Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys opublikował wpis, który chwyta za serce

W dalszej części wpisu Dariusz Kamys przyznał, że choć wszyscy starają się żyć dalej i nadal występują przed publicznością, tęsknota za Joanną Kołaczkowską pozostaje niezmienna.

“Mija rok. Wierzymy, że kiedyś się spotkamy. To przekonanie daje spokój. Ale są chwile, kiedy mimo tej wiary po prostu jest trudno. Bo tęsknota nie słucha rozumu ani kalendarza. Przez ten rok nauczyliśmy się wychodzić na scenę bez Ciebie. Gramy dalej, śmiejemy się dalej, ale każdy z nas wie, że jest na scenie miejsce, którego nikt nie zajmie” – kontynuował.

Do wpisu dołączył także wyjątkowy obraz przedstawiający Joannę Kołaczkowską. Jak wyznał, namalowanie portretu zajęło mu wiele miesięcy. Nie dlatego, że brakowało umiejętności, lecz dlatego, że przez długi czas nie potrafił zmierzyć się z emocjami po jej odejściu.

“Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Nie byłem gotowy. Było za ciemno. Z tej ciemności udało mi się wydobyć tylko obraz mrocznego Jokera. Myślę, że właśnie tyle wtedy we mnie było. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować” – czytamy.

Artysta zdradził również, że nie chciał stworzyć pomnikowego wizerunku swojej przyjaciółki. Zależało mu na uchwyceniu tej Joanny Kołaczkowskiej, którą najlepiej znali członkowie Kabaretu Hrabi – pełnej ironii, błyskotliwego humoru i charakterystycznych min poprzedzających kolejne żarty.

“Nie taką, jaką znali wszyscy. Nie pomnikową. Taką, jaką znaliśmy Cię my- hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Najczęściej sarkastyczny. Patrzę na ten obraz i doskonale wiem, co za chwilę nastąpi. Po tylu wspólnych latach rozpoznawaliśmy tę minę natychmiast. Za moment miało paść jedno zdanie. Celne. Przewrotne. I za chwilę wszyscy mieliśmy się śmiać. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą” – napisał Kamys.

Słowa Dariusza Kamysa poruszyły internautów, którzy licznie wspominali Joannę Kołaczkowską w komentarzach. Wielu z nich przyznało, że mimo upływu czasu nadal trudno pogodzić się z jej odejściem i że jej występy na zawsze pozostaną symbolem wyjątkowego poczucia humoru oraz niezwykłego talentu.

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń w polskim świecie kabaretu. Choć od tamtych dramatycznych chwil minął już rok, pamięć o artystce pozostaje żywa zarówno wśród jej najbliższych, jak i milionów widzów. Wzruszający wpis oraz portret przygotowany przez Dariusza Kamysa pokazują, że są osoby, których obecności nie da się zastąpić – nawet po upływie wielu miesięcy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pędził ponad 220 km/h. Sędzia dosadnie podsumował Łukasza Żaka

A Wy jak wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością