Śledź nas

news

Blanka Lipińska MIAŻDŻY pomysł Karola Nawrockiego o darmowym prawie jazdy. „W życiu nic nie ma za darmo”

Opublikowano

w dniu

Pomysł finansowania kursów prawa jazdy dla pełnoletnich uczniów wywołał sporo emocji. Do dyskusji dołączyła Blanka Lipińska, która w zdecydowany sposób skomentowała propozycję Karola Nawrockiego.

Pomysł wprowadzenia darmowych kursów prawa jazdy dla pełnoletnich uczniów wywołał szeroką dyskusję. Propozycja zakłada, że młodzi ludzie mogliby zdobyć uprawnienia kierowcy bez ponoszenia kosztów szkolenia, które w wielu miastach sięgają dziś kilku tysięcy złotych. Zwolennicy rozwiązania przekonują, że ułatwiłoby ono młodzieży start w dorosłość i zwiększyło jej szanse na rynku pracy. Nie wszyscy jednak uważają, że państwo powinno finansować tego rodzaju wydatki. Do grona osób krytycznie nastawionych do pomysłu dołączyła Blanka Lipińska. Pisarka w mediach społecznościowych w ostrych słowach odniosła się do inicjatywy przedstawionej przez Karola Nawrockiego.

Autorka popularnych powieści zwróciła uwagę m.in. na to, że finansowanie kursów z budżetu państwa w rzeczywistości oznacza wydatki pokrywane z podatków obywateli. Zastanawiała się, czy prawo jazdy powinno być dla młodzieży najważniejszym priorytetem. Jej komentarz szybko stał się punktem wyjścia do kolejnej dyskusji na temat tego, jak powinno wyglądać wsparcie młodych osób.

Darmowe prawo jazdy dla 18-latków


Kwestia bezpłatnych kursów prawa jazdy dla młodzieży pojawiła się w ramach tzw. Planu 21, o którym Karol Nawrocki mówił jeszcze podczas kampanii wyborczej. W trakcie briefingu w Juracie poinformowano, że prezydencka Rada ds. Młodzieży pracowała nad propozycją ustawy dotyczącą finansowania szkoleń kierowców z budżetu państwa. Zgodnie z założeniami projektu osoby, które ukończyły 18 lat, mogłyby otrzymać opłacony kurs prawa jazdy. Zwolennicy pomysłu podkreślają, że umiejętność prowadzenia samochodu jest dziś przydatna w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Inicjatywa szybko wywołała jednak dyskusję, a wśród jej krytyków znalazła się Blanka Lipińska.

Pisarka w opublikowanej w mediach społecznościowych relacji zakwestionowała sens finansowania młodym ludziom kolejnych świadczeń. Jej zdaniem takie rozwiązania mogą utrwalać przekonanie, że w dorosłym życiu wszystko można otrzymać bez wysiłku, pracy i odpowiedzialności. Celebrytka nie ukrywała swoich wątpliwości i zapytała obserwatorów, czy darmowe prawo jazdy nie jest przypadkiem próbą zdobycia poparcia młodych wyborców.

Co jeszcze damy za darmo, żeby głosowali, a nie musieli się niczego uczyć, o nic starać, na nic zarabiać? — napisała Blanka Lipińska w relacji opublikowanej w mediach społecznościowych.


Pisarka zastanawiała się również, czy prawo jazdy rzeczywiście powinno być traktowane jako podstawowa potrzeba, którą państwo ma obowiązek zapewnić każdemu młodemu człowiekowi. Zwróciła uwagę, że dorosłość wiąże się z samodzielnością oraz koniecznością ponoszenia kosztów własnych decyzji.Co więcej, także, że pieniądze przeznaczone na tego typu programy nie pojawiają się znikąd. W praktyce są to środki pochodzące z podatków obywateli. Dlatego, to rodzice nie powinni postrzegać darmowego kursu jako prezentu od państwa.

Wy się nie cieszcie, że wasze dzieci coś dostaną, bo tak naprawdę to z waszych podatków poszło, więc to wy za to zapłaciliście — stwierdziła pisarka w tej samej relacji na Instagramie.


Blanka Lipińska wskazała, na co państwo powinno przeznaczyć pieniądze


W dalszej części wypowiedzi Blanka Lipińska poruszyła temat innych potrzeb młodych ludzi. Jej zdaniem kurs prawa jazdy niekoniecznie powinien być najważniejszym wydatkiem państwa. Pisarka wskazała między innymi na konieczność zapewnienia dzieciom i nastolatkom lepszego dostępu do pomocy psychologicznej oraz psychiatrycznej. Zwróciła też uwagę na problem uzależnienia młodych osób od telefonów, komputerów i innych urządzeń elektronicznych. W jej opinii właśnie te kwestie wymagają większej uwagi oraz realnego wsparcia.

Ja na przykład uważam, że otoczenie opieką psychologiczną i psychiatryczną dzieci jest dużo bardziej ważne, ze względu na to, że są ciężko uzależnione chociażby od elektroniki — powiedziała Blanka Lipińska w opublikowanym nagraniu.


Pisarka uważa, że prawo jazdy może być wartościową nagrodą, jeśli młody człowiek sam na nie zapracuje albo spełni określone warunki. Jako przykład przywołała własne doświadczenia z domu rodzinnego. Wspominała, że rodzice byli gotowi spełniać jej marzenia, ale wcześniej oczekiwali konkretnych wyników, między innymi poprawy ocen.

U nas na przykład była to kwestia ocen. Wyciągniesz ocenę na wyższą? Proszę bardzo, enjoy — wspominała na opublikowanej relacji na Instagramie.


Według pisarki takie podejście uczy systematyczności, motywuje do działania i pokazuje, że osiąganie celów wymaga zaangażowania. Jej zdaniem młodzi ludzie powinni mieć świadomość, że nie wszystko w życiu otrzymuje się bez wysiłku.

Ale uczy tego, że w życiu nic nie ma za darmo — podsumowała Blanka Lipińska w swojej wypowiedzi w mediach społecznościowych.

Na zdj.: Paweł Baryła, Blanka Lipińska, Fot. Piętka Mieszko/AKPA
Na zdj.: Blanka Lipińska, Fot. Piętka Mieszko/AKPA

news

Hanna Bieluszko wróciła na plan mimo choroby. Teraz zdradziła, co dalej

Opublikowano

w dniu

przez

Hanna Bieluszko od miesięcy mierzy się z poważną chorobą nowotworową. Aktorka, znana między innymi z „Barw szczęścia”, mimo trudnego leczenia nie rezygnuje z pracy i planów na przyszłość. Ostatnio wróciła na plan serialu, a teraz zdradziła, że przed nią jeszcze kolejna operacja.

Hanna Bieluszko przechodzi obecnie przez wyjątkowo wymagający czas. Ceniona aktorka choruje na raka jelita grubego, a jej sytuacja zdrowotna w ostatnich miesiącach wzbudzała duże zainteresowanie mediów i widzów. W związku z nawrotem choroby uruchomiono internetową zbiórkę, w którą zaangażowali się zarówno fani, jak i osoby związane ze światem filmu, teatru oraz telewizji.


Mimo problemów zdrowotnych artystka stara się zachować aktywność zawodową. Niedawno pojawiła się ponownie na planie „Barw szczęścia”. Ekipa serialu postanowiła ułatwić jej powrót do pracy i zorganizowała zdjęcia wyjazdowe w Kalwarii Zebrzydowskiej, aby aktorka nie musiała odbywać dalekiej podróży.

Hanna Bieluszko choruje na raka jelita grubego


Informacja o chorobie Hanny Bieluszko poruszyła wielbicieli jej talentu. Ceniona aktorka od miesięcy mierzy się z nowotworem jelita grubego, a nawrót choroby sprawił, że konieczne stało się dalsze leczenie i dodatkowa pomoc. W związku z jej sytuacją uruchomiono internetową zbiórkę, która miała wesprzeć artystkę w walce o zdrowie oraz ułatwić jej powrót do codziennego funkcjonowania.
W akcję zaangażowali się nie tylko fani, ale również osoby związane z branżą filmową, teatralną i telewizyjną. Dla wielu z nich Hanna Bieluszko jest aktorką kojarzoną z profesjonalizmem, ogromnym doświadczeniem oraz charakterystycznymi, wyrazistymi kreacjami. Przez lata pojawiała się w licznych produkcjach, zdobywając sympatię widzów i uznanie środowiska artystycznego. Jedną z ról, z którą obecnie jest szczególnie kojarzona, jest postać Krystyny Złotej w serialu „Barwy szczęścia”. Mimo poważnych problemów zdrowotnych aktorka nie chciała całkowicie rezygnować z pracy. Powrót na plan był dla niej ważnym przeżyciem, a jednocześnie sygnałem, że nadal pragnie pozostać aktywna zawodowo.
Twórcy serialu starali się dostosować organizację zdjęć do jej możliwości. Zamiast wymagać od Hanny Bieluszko dalekiej podróży, przygotowali plan wyjazdowy w Kalwarii Zebrzydowskiej. Dzięki temu aktorka mogła pojawić się przed kamerą w bardziej komfortowych warunkach, bez dodatkowego obciążenia związanego z dojazdem.
Takie podejście bardzo ją poruszyło. Aktorka nie ukrywała, że gest ekipy był dla niej czymś wyjątkowym i dał jej poczucie, że nie została sama w trudnym momencie.

Zaraz zacznę beczeć po raz kolejny. Wie pani, takie rzeczy jak to, co oni zrobili, nie zdarzają się – powiedziała wzruszona aktorka, odnosząc się do zaangażowania twórców „Barw szczęścia”.


W czasie leczenia, kiedy codzienność często podporządkowana jest wizytom lekarskim, zabiegom i rekonwalescencji możliwość spotkania z bliskimi zawodowo osobami mogła być dla niej źródłem dodatkowej siły.

POLECAMY: Nie żyje legendarna Brigitte Bardot. Od lat zmagała się z poważną chorobą


Aktorkę czeka kolejna operacja


Choć Hanna Bieluszko wróciła na plan serialu, jej walka z chorobą nadal trwa. Aktorka zdradziła, że oprócz dotychczasowego leczenia czeka ją jeszcze operacja. To kolejny etap trudnej drogi, która wymaga od niej cierpliwości, wytrwałości i mierzenia się z niepewnością dotyczącą przyszłości. Sama Hanna Bieluszko nie ukrywa, że choroba mocno ją doświadczyła. W czerwcu, podczas rozmowy w programie „Pytanie na Śniadanie”, opowiadała o swoim stanie emocjonalnym i o wizerunku, który przez lata funkcjonował w przestrzeni publicznej. Przyznała, że widzowie często postrzegali ją jako osobę niezwykle silną, zdecydowaną i odporną na przeciwności. Prywatnie nie zawsze czuła się jednak tak, jak przedstawiał ją ten obraz.

Przez lata stworzyłam wizerunek osoby silnej i bezkompromisowej, bo taki obraz po prostu lepiej się sprzedaje. Prawda jest jednak inna – wcale nie jestem tak twarda, jak mogłoby się wydawać – wyznała.


Aktorka zwróciła uwagę, że za publicznym wizerunkiem często kryją się emocje, lęk i zmęczenie, których widzowie nie mają okazji zobaczyć. Jej szczere słowa pokazały bardziej osobistą stronę walki z chorobą. Artystka nie próbowała udawać, że wszystko jest łatwe, ale jednocześnie nie pozwoliła, aby nowotwór całkowicie odebrał jej nadzieję i plany.
Jednym z najważniejszych marzeń artystki pozostaje powrót do kina. Mimo problemów zdrowotnych chciałaby jeszcze zagrać w filmie fabularnym. Nie interesuje jej jednak przypadkowa rola. Marzy o wyrazistej postaci dojrzałej kobiety, która miałaby charakter, siłę i własną historię.

Mam takie marzenie, żeby zagrać jeszcze w filmie fabularnym. Rolę jakiejś silnej kobiety, jakiejś silnej staruchy – mówiła.


Powrót na plan „Barw szczęścia” może być dla niej ważnym krokiem w stronę odzyskiwania sprawności i poczucia normalności, choć najważniejsze pozostaje obecnie leczenie oraz zaplanowana operacja. Fani aktorki nie kryją wzruszenia jej postawą. W komentarzach życzą jej siły, zdrowia i pomyślnego przebiegu dalszego leczenia. Wielu widzów podkreśla, że ceni ją nie tylko za talent, ale również za szczerość i odwagę w mówieniu o trudnych doświadczeniach.

POLECAMY: Hanna Bieluszko

Hanna Bieluszko, fot. TVP
Hanna Bieluszko, fot. Facebook
Hanna Bieluszko, fot. Facebook
Hanna Bieluszko, fot. Instagram
Hanna Bieluszko, fot. Instagram

AUTORKA: Klaudia Smyk

Kontynuuj czytanie

news

Patrycja Markowska pod ostrzałem po koncercie. „To jakaś parodia” vs „Mega wokal”

Opublikowano

w dniu

przez

Patrycja Markowska miała świętować na scenie wyjątkowy jubileusz, jednak po emisji koncertu w TVP2 uwaga części widzów szybko skupiła się na jej wykonaniu. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, w których internauci otwarcie oceniali brzmienie jej głosu. Nie wszyscy byli jednak krytyczni wobec wokalistki. Dowiedz się więcej!

Rok 2026 jest dla Patrycji Markowskiej szczególny. Wokalistka świętuje bowiem 25-lecie swojej działalności artystycznej. Jej debiutancki album „Będę silna” ukazał się 3 grudnia 2001 roku, a od tamtej pory artystka wydała dziesięć albumów i zagrała setki koncertów. Jubileusz stał się więc okazją do przygotowania wyjątkowego muzycznego wydarzenia.

Koncert „Obłęd – 25-lecie Patrycji Markowskiej – akustycznie” został wyemitowany w piątek 11 września o godz. 22:15 na antenie TVP2. Gospodynią wieczoru była sama Patrycja Markowska, która zaprosiła na scenę wyjątkowych gości. W jubileuszowym koncercie wystąpili m.in. Leszek Możdżer, Ray Wilson, Kamil Bednarek, Andrzej Krzywy, Marcin Koczot oraz Dawid Karpiuk.

Dla Patrycji Markowskiej wydarzenie miało przede wszystkim bardzo osobisty charakter. Artystka podkreślała, że ćwierć wieku na scenie było dla niej drogą pełną zarówno sukcesów, jak i trudniejszych momentów.

“25 lat… Uniesienia i zakręty. Sukcesy i porażki. Dziękuję wszystkim, którzy stanęli na mojej drodze, bo to dzięki Wam jestem dzisiaj w tym miejscu… Ten koncert to spełnienie moich marzeń, ponieważ zawsze najbardziej w tej pracy kochałam granie na żywo. To uhonorowanie mojego jubileuszu i tej drogi. Wielkim szczęściem jest dla mnie pokazanie odsłony akustycznej i elektrycznej z tak wyjątkowymi gośćmi – Leszek Możdżer, Ray Wilson, Kamil Bednarek, Andrzej Krzywy i Dawid Karpiuk. Zapraszam na jesienną trasę koncertową, gdzie będziemy się mogli spotkać oko w oko” – mówiła Patrycja Markowska.

W programie nie zabrakło również wspomnień. Wieczór rozpoczęło specjalnie przygotowane filmowe intro, które przypomniało najważniejsze momenty z 25-letniej kariery wokalistki. Patrycja Markowska komentowała przywoływane wydarzenia i dzieliła się z widzami swoimi wspomnieniami. Na widowni znaleźli się natomiast jej bliscy, przyjaciele oraz fani, którzy od lat śledzą jej muzyczną drogę.

POLECAMY: Krzysztof Ibisz z NOWĄ fuchą w Polsacie? “Pogadam o tym z szefami”

Widzowie ostro komentują jubileusz Markowskiej

Po emisji koncertu w mediach społecznościowych TVP pojawiły się fragmenty występu. To właśnie one wywołały dyskusję wśród internautów. Część komentujących zwróciła uwagę przede wszystkim na głos Patrycji Markowskiej, który ich zdaniem brzmiał inaczej niż zazwyczaj. Pod nagraniami pojawiły się bardzo dosadne opinie.

„Kurde, co się stało”; „W ogóle nie brzmi jak ona”; „Jaki fałsz”; „Rany boskie, jest coraz gorzej”; „Coś tu jest nie tak z głosem, nie mam pojęcia, o co chodzi, ale ona ucina słowa”; „Myślałam, że to jakaś parodia” — czytamy na TikToku TVP.

Nie zabrakło jednak osób, które podeszły do sprawy zdecydowanie spokojniej. Niektórzy internauci zaczęli zastanawiać się, czy inne brzmienie głosu nie było związane z niedyspozycją wokalistki. W komentarzach pojawiły się sugestie, że Patrycja Markowska mogła mieć problemy z głosem, a mimo to zdecydowała się wyjść na scenę.

„Brzmi jak zapalenie krtani, a mimo to wyszła na scenę, szacun”; „Chyba ma problem ze strunami głosowymi” – pisali niektórzy komentujący.

Wśród reakcji znaleźli się również fani, którzy nie zamierzali przyłączać się do krytyki. Podkreślali, że jeden występ nie powinien przesądzać o ocenie całej kariery artystki, szczególnie że jubileuszowy koncert miał dla niej ogromne znaczenie.

  • „Ludzie, dajcie jej spokój, to był jej jubileusz i przede wszystkim ogromne emocje” — czytamy w jednym z komentarzy.
  • „Jedna gorsza forma wokalna nie przekreśla 25 lat kariery” – zauważył kolejny widz.
  • „Mega wokal, to jedyna taka artystka. Kocham Pati” – napisał kolejny widz na TikToku.

Sam jubileusz miał być przede wszystkim podsumowaniem niezwykle długiej obecności Patrycji Markowskiej na polskiej scenie muzycznej. Artystka przez lata stworzyła własny repertuar, występowała przed publicznością i współpracowała z wieloma znanymi muzykami. Koncert w TVP2 był więc dla niej nie tylko kolejnym występem, ale również symbolicznym spojrzeniem wstecz na drogę rozpoczętą ćwierć wieku temu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Wieniawa chce zostać mamą przed 30-stką? Powiedziała to wprost

Cenicie twórczość Patrycji Markowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Kamil Bednarek i Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Andrzej Krzywy (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Andrzej Krzywy, Patrycja Markowska i Kamil Bednarek (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Kamil Bednarek (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Kamil Bednarek (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Kamil Bednarek (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Kamil Bednarek (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Andrzej Krzywy (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)
Patrycja Markowska (fot. Justyna Dziekanowska/zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Lady Gaga została mamą?! Paparazzi przyłapali ją z noworodkiem

Opublikowano

w dniu

przez

Lady Gaga, fot. Instagram

Lady Gaga od lat otwarcie mówiła o marzeniu o macierzyństwie. Teraz pojawiły się doniesienia, że artystka i jej narzeczony Michael Polansky mieli powitać na świecie swoje pierwsze dziecko. Informacje wywołały ogromne poruszenie wśród fanów.

Lady Gaga i Michael Polansky wzbudzili ogromne zainteresowanie paparazzich. Para została przyłapana w towarzystwie noworodka, a fotografie opublikowane przez „Page Six” są szeroko komentowane w mediach. To pierwsze takie zdjęcia od czasu niespodziewanego ogłoszenia dotyczącego powiększenia rodziny.

Publikacja wywołała falę emocji wśród fanów artystki, którzy od dawna śledzą jej życie prywatne. Lady Gaga przez lata nie ukrywała, że marzy o macierzyństwie i stworzeniu rodziny. Teraz uwaga opinii publicznej skupia się przede wszystkim na tym, jak para odnajduje się w nowej rzeczywistości. Sami zainteresowani pozostają jednak dość oszczędni w komentowaniu prywatnych spraw.

POLECAMY:Lady Gaga i Margaret w jednym na konferencji “The Voice” – w tych butach da się chodzić?

Para długo chroniła prywatność


Zdjęcia Lady Gagi i Michaela Polansky’ego z noworodkiem szybko obiegły media społecznościowe. „Page Six” poinformował, że para została sfotografowana z dzieckiem po raz pierwszy od czasu zaskakującego ogłoszenia dotyczącego powiększenia rodziny. Na fotografiach wokalistka trzyma malucha w chuście, a jej partner towarzyszy jej podczas spokojnego spaceru. Oboje postawili na codzienne, wygodne ubrania i nie wyglądali na zainteresowanych obecnością paparazzich.
Uwagę zwraca przede wszystkim zachowanie artystki. Lady Gaga nie pozuje do zdjęć i nie próbuje kierować uwagi na siebie. Całą uwagę skupia na dziecku, które trzyma blisko ciała. Takie ujęcia wywołały wiele komentarzy, ponieważ gwiazda od lat bardzo ostrożnie dzieli się szczegółami dotyczącymi swojego życia prywatnego. Jej relacja z Michaelem Polanskym również pozostaje poza centrum medialnego zainteresowania, choć para regularnie pojawia się razem podczas ważnych wydarzeń. W ostatnich miesiącach Lady Gaga coraz częściej mówiła jednak o tym, że chciałaby stworzyć rodzinę. W rozmowie z „ELLE” opowiadała o swoich planach na przyszłość i podkreślała, że wyobraża sobie spokojne życie u boku partnera oraz dzieci.

Pełne życie w niezbyt odległej przyszłości będzie obejmowało mnie, Michaela i nasze dzieci – mówiła.

Jej słowa pokazywały, że macierzyństwo nie było dla niej chwilową zachcianką, lecz ważnym i długo wyczekiwanym marzeniem. Wokalistka zaznaczała również, że po latach intensywnej pracy zaczęła bardziej doceniać zwyczajne momenty i poczucie stabilizacji. Światowa sława przyniosła jej ogromne możliwości, ale jednocześnie sprawiła, że niemal każdy element jej życia był analizowany przez media. Lady Gaga przyznawała, że coraz bardziej zależy jej na zachowaniu równowagi oraz na budowaniu relacji, które nie muszą być nieustannie komentowane publicznie.

POLECAMY: Lekarze zdiagnozowali chorobę Moniki Miller – na bolesną i nieuleczalną przypadłość cierpi też Lady Gaga


Lady Gaga od dawna marzyła o macierzyństwie


Temat dzieci pojawiał się w wywiadach Lady Gagi na długo przed najnowszymi doniesieniami. Artystka mówiła, że choć muzyka i aktorstwo nadal są bardzo ważnymi częściami jej życia, nie chce, aby kariera całkowicie przesłoniła jej prywatne pragnienia. Zależało jej na tym, by w przyszłości znaleźć czas na rodzinę i stworzyć dla niej bezpieczną przestrzeń.

Podczas rozmowy w programie „The Late Show with Stephen Colbert” Gaga została zapytana o kolejne cele i role, które chciałaby odegrać w życiu. Wokalistka nie ukrywała, że jednym z jej największych marzeń jest właśnie macierzyństwo.

Naprawdę chcę być mamą. To moja kolejna główna rola, mam nadzieję – powiedziała.


Gwiazda opowiadała także o tym, jak chciałaby wychowywać swoje przyszłe dzieci. Nie zależało jej na narzucaniu im własnych ambicji ani na tym, aby od najmłodszych lat były definiowane przez jej popularność. Wokalistka podkreślała, że każde dziecko powinno mieć możliwość samodzielnego odkrywania swojej osobowości, zainteresowań i poglądów. W jednym z wywiadów mówiła, że najważniejsze będzie dla niej wspieranie dzieci w poznawaniu samych siebie.

Chcę po prostu pozwolić moim dzieciom dowiedzieć się, kim są– wyznała.

Artystka zaznaczała, że nie chciałaby decydować za nie, jak mają postrzegać świat ani jaką drogę powinny obrać. Jej zdaniem rolą rodzica jest przede wszystkim zapewnienie miłości, poczucia bezpieczeństwa i przestrzeni do rozwoju. Lady Gaga zwracała również uwagę na to, że dzieci znanych osób mogą odczuwać presję związaną z popularnością rodziców. Dlatego chciałaby chronić ich prywatność i pozwolić im dorastać z dala od nieustannego zainteresowania mediów.

Nigdy nie chciałabym kształtować tego, co moja sztuka będzie dla nich oznaczać, ani mówić im, jak mają mnie postrzegać – tłumaczyła.


Podobne doświadczenia opisywały wcześniej inne gwiazdy, które niedawno zostały mamami. O zmianie priorytetów, trudach łączenia pracy z wychowaniem dzieci i potrzebie ochrony życia rodzinnego mówiły między innymi Kourtney Kardashian, Rihanna oraz Hailey Bieber. Wymeinione historie pokazują, że nawet osoby przyzwyczajone do blasku fleszy po narodzinach dziecka często zaczynają znacznie bardziej cenić spokój i prywatność. W przypadku Lady Gagi fani z dużą uwagą obserwują więc, jak artystka odnajduje się w tej nowej, długo wyczekiwanej roli.

POLECAMY: Lady Gaga promuje “Dom Gucci” w brylantowej sukni i nowej fryzurze [zdjęcia]

Screen z portalu X, profilu Page Six, fot. X
Screen z portalu X, profilu Page Six, fot. X
Lady Gaga, fot. Instagram
Lady Gaga, fot. Instagram
Lady Gaga z partnerem Michael Polański, fot. Instagram
Lady Gaga z partnerem Michael Polański, fot. Instagram
Lady Gaga z partnerem Michael Polański, fot. Instagram
Lady Gaga z partnerem Michael Polański, fot. Instagram

AUTORKA: Klaudia Smyk

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Ibisz z NOWĄ fuchą w Polsacie? “Pogadam o tym z szefami”

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Ibisz od lat pozostaje jedną z najważniejszych twarzy Polsatu. Tej jesieni ponownie ma ręce pełne pracy, ale wygląda na to, że prezenter myśli również o powrocie do jednego z programów, który przed laty cieszył się dużą popularnością. Padła deklaracja, która może rozbudzić nadzieje widzów. Dowiedz się więcej!

Krzysztof Ibisz od dekad należy do grona najbardziej rozpoznawalnych i zapracowanych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Z Polsatem związany jest od lat, a widzowie doskonale znają go z prowadzenia największych programów rozrywkowych i teleturniejów. Jego charakterystyczny styl prowadzenia sprawił, że na stałe zapisał się w historii polskiej telewizji.

Również tej jesieni Krzysztof Ibisz nie może narzekać na brak obowiązków. Prezenter ponownie pojawia się w śniadaniówce „Halo tu Polsat”, gdzie tym razem prowadzi program u boku Idy Nowakowskiej, która zastąpiła Ewę Wachowicz. Do tego dochodzi „Awantura o kasę” oraz kolejna edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”.

W tym wszystkim pojawiła się jednak informacja dotycząca programu, z którym Krzysztof Ibisz był związany przez lata. Chodzi o talk-show „Demakijaż”, który był emitowany w Polsat Café. Format po wielu latach został zdjęty z anteny, co dla części widzów mogło być sporym zaskoczeniem. Okazuje się jednak, że prezenter nie zamierza skupiać się wyłącznie na tym, co obecnie znajduje się w ramówce.

Ostatnio reporter Telemagazyn.pl zapytał Krzysztofa Ibisza, czy „Gra w ciemno”, podobnie jak „Awantura o kasę”, miałaby szansę na spektakularny powrót po latach. Odpowiedź prezentera może szczególnie zainteresować osoby, które pamiętają ten teleturniej z czasów jego pierwszej emisji. Ibisz zasugerował bowiem, że w przyszłości może sam porozmawiać z władzami stacji na temat reaktywacji programu.

  • “Pogadam o tym z szefami. „Awantura” ma bardzo dobre wyniki około miliona widzów każdy odcinek. Na razie niech ta „Awantura” idzie, ale w pewnym momencie pogadam i powiem „A co byście powiedzieli, gdyby wróciła „Gra w Ciemno”- zdradził Krzysztof Ibisz w rozmowie dla Telemagazynu.

To ważne słowa, bo nie oznaczają jeszcze oficjalnego powrotu programu. Krzysztof Ibisz nie poinformował, że „Gra w ciemno” dostała zielone światło ani że trwają konkretne prace nad nową wersją. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że sam prezenter dopuszcza taki scenariusz i zamierza w odpowiednim momencie przedstawić ten pomysł szefostwu Polsatu.

POLECAMY: Julia Wieniawa chce zostać mamą przed 30-stką? Powiedziała to wprost

Na czym polegała „Gra w ciemno” w Polsacie?

„Gra w ciemno” była teleturniejem wiedzy ogólnej, w którym uczestnik przez większość gry nie wiedział, ile pieniędzy udało mu się zgromadzić. Widzowie mieli natomiast pełny obraz sytuacji. Program łączył wiedzę z ryzykiem i elementem hazardowej niepewności, dzięki czemu każda kolejna decyzja zawodnika mogła diametralnie zmienić przebieg rozgrywki.

Uczestnik wybierał spośród ponumerowanych kopert znajdujących się na stole. W środku mogły znajdować się różne kwoty, ale również tak zwane „minusy”, które zmniejszały zgromadzoną przez gracza wygraną. Dzięki temu nawet moment, który początkowo wydawał się wielkim sukcesem, mógł w jednej chwili całkowicie zmienić sytuację zawodnika.

W trakcie gry uczestnik odpowiadał na pięć pytań, za każdym razem wybierając jedną z kilku odpowiedzi. Prawidłowa odpowiedź pozwalała mu zachować wybraną kopertę, a prowadzący mógł zaproponować jej wymianę na określoną kwotę. Przy błędnej odpowiedzi jedna z wcześniej wybranych kopert była bezpowrotnie niszczona. Emocje były więc budowane nie tylko przez wiedzę, ale przede wszystkim przez decyzje i ryzyko podejmowane przez uczestnika.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów „Gry w ciemno” było to, że widzowie wiedzieli znacznie więcej niż osoba znajdująca się w studiu. Informacje dotyczące zgromadzonej wygranej oraz zawartości kopert były prezentowane na ekranie, podczas gdy uczestnik poznawał ostateczny wynik dopiero pod koniec teleturnieju. Program był emitowany w Polsacie w latach 2005–2007 i szybko stał się jednym z rozpoznawalnych teleturniejów stacji.

Dziś, kiedy Polsat ponownie sięga po znane formaty i reaktywuje programy cieszące się przed laty popularnością, pomysł Krzysztofa Ibisza może szczególnie zainteresować widzów pamiętających „Grę w ciemno”. Na razie jest to jednak wyłącznie zapowiedź rozmowy z szefostwem, a nie oficjalnie ogłoszona decyzja o powrocie. Sam prezenter wyraźnie zostawił jednak furtkę dla takiego scenariusza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Justyna Steczkowska zostanie teściową? Leon ujawnił, kiedy ślub z Ksenią

Chcielibyście zobaczyć nową wersję “Gry w ciemno”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ida Nowakowska i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 września 2026
Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 września 2026
Krzysztof Ibisz, Filip Chajzer, Maks Behr, Tomasz Wolny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 września 2026
Edward Miszczak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 września 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością