Śledź nas

news

TYLKO U NAS: To one wezmą udział w “Królowej przetrwania 3”? Wśród nich gwiazda „Królowych życia”

Opublikowano

w dniu

Hitowy program TVN7 wraca w trzecim sezonie, przynosząc jeszcze więcej emocji i kontrowersji. Uczestniczki będą zmuszone zmierzyć się z ekstremalnymi wyzwaniami, a ich prywatne dramaty i medialne skandale wciąż przyciągają uwagę. Dowiedz się, kto tym razem stanie oko w oko z ekstremalnym przetrwaniem. Tylko na naszej stronie poznasz kolejne gwiazdy nowej serii!

Trzeci sezon „Królowej Przetrwania” budzi ogromne zainteresowanie jeszcze przed emisją pierwszego odcinka. Formuła programu pozostaje niezmienna – uczestniczki muszą radzić sobie w ekstremalnych warunkach, bez codziennych wygód, a ich los zależy od sprytu, siły fizycznej i psychicznej wytrzymałości. Show od lat cieszy się popularnością dzięki połączeniu rywalizacji, dramatów i zaskakujących zwrotów akcji, a nowy sezon zapowiada się jeszcze bardziej widowiskowo.

W poprzednich edycjach widzowie mogli obserwować zmagania takich gwiazd jak Agnieszka Kaczorowska, Natalia Janoszek, Magdalena Stępień, Agnieszka Kotońska czy Paulina Smaszcz. Każda z nich wnosiła do programu swoją osobowość i wywoływała reakcje publiczności, zarówno te pozytywne, jak i krytyczne. Teraz jednak cała uwaga mediów i widzów skupia się na nowych uczestniczkach, które już na starcie wywołują sporo emocji i spekulacji.

Trzecia edycja różni się od poprzednich nie tylko pod względem uczestniczek, ale również formatu. Po odejściu prowadzącego Izu Ugonoha, który przeniósł się do programu „Afryka Express”, widzowie mogą spodziewać się nowej osoby na czele show. Dodatkowo sezon ma zostać wydłużony, co zapewni jeszcze więcej dramatycznych momentów i konfrontacji w ekstremalnych warunkach, o czym poinformowała Lidia Kazen, dyrektorka programowa TVN, na konferencji ramówkowej w Sopocie.

Warto zaznaczyć, że dwie pierwsze uczestniczki nowego sezonu ogłoszono oficjalnie w talk-show Mateusza Hładkiego „Mówię Wam”, co od razu wywołało falę komentarzy i spekulacji w mediach. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek jest bez wątpienia Ilona Felicjańska, która przez lata była bohaterką tabloidów z powodu problemów osobistych, walki z alkoholizmem oraz burzliwych relacji uczuciowych. Jej obecność w programie budzi duże emocje i zapewne będzie tematem wielu nagłówków, a jej doświadczenie życiowe i charakter sprawią, że nie zabraknie dramatycznych sytuacji na ekranie.

Kolejną gwiazdą, która zwróciła uwagę mediów, jest Nicol Pniewska, córka znanego biznesmena Barta Pniewskiego, która od lat żyje w luksusie, a jej życie prywatne nieustannie przyciągało zainteresowanie prasy. Jej udział w programie będzie zupełnym odwróceniem dotychczasowego stylu życia, ponieważ tym razem będzie musiała zmierzyć się z brakiem wygód i surowymi warunkami, co dla kogoś przyzwyczajonego do luksusu może okazać się prawdziwym wyzwaniem.

Największe emocje wzbudza fakt, że Nicol Pniewska była partnerką Allana Enso, syna Edyty Górniak. Ich burzliwa relacja była szeroko komentowana w mediach, a publiczne rozstanie odbiło się szerokim echem w środowisku celebrytów. Teraz widzowie będą mogli zobaczyć, jak Pniewska radzi sobie w zupełnie nowej rzeczywistości, z dala od czerwonych dywanów i blasku fleszy.

POLECAMY: Robert Redford nie żyje! Co naprawdę było przyczyną śmierci?

TYLKO U NAS: Ujawniamy kolejne uczestniczki programu

Nasz portal PrzeAmbitni.pl jako pierwszy i jedyny dotarł do nazwisk kolejnych uczestniczek, które dołączą do trzeciego sezonu. Warto podkreślić, że wszystkie uczestniczki właśnie teraz wyruszają do egzotycznego kraju, gdzie czeka je najtrudniejsze wyzwanie w ich życiu.

Jedną z uczestniczek jest Izabela Macudzińska-Borowiak, znana widzom z programów „Królowe życia” i „Diabelnie boskie”. Jej doświadczenie medialne oraz charakter zapewne uczynią z niej jedną z kluczowych postaci nowej edycji. Z kolei drugą nową uczestniczką jest Natalia Sadowska, influencerka śledzona przez ponad 200 tysięcy osób na Instagramie, która również może wywołać wiele emocji. Sama zainteresowana postanowiła podzielić się z fanami, krótkim, ale jakże sugerującym komentarzem:

Chciałabym powiedzieć, żebyście trzymali za mnie kciuki, nie mogę oczywiście powiedzieć o co chodzi i będę się udzielać tutaj trochę mniej przez krótki czas, to nie będzie długo. Wrócę pełna nowych doświadczeń, więc niedługo się widzimy – powiedziała Sadowska w poniedziałkowy wieczór.

Izabela Macudzińska-Borowiak również dała znać, że wkrótce będzie mniej dostępna w social-mediach, publikując zdjęcie paszportu z lotniska i informując:

Przez dłuższy czas kontakt ze mną będzie utrudniony – napisała we wtorek po południu.

W kontekście nowych uczestniczek spekuluje się także o obecności Dominiki Tajner, byłej żony Michała Wiśniewskiego, która w poniedziałek na Instagramie wrzuciła tajemnicze zdjęcie z samolotu z komentarzem „Ktoś leci ze mną?”. Cisza wokół jej osoby tylko wzmaga zainteresowanie i prowokuje spekulacje, że była uczestniczka takich programów jak „Agent Gwiazdy” czy „Taniec z Gwiazdami” może być kolejną mocną postacią w rywalizacji o tytuł Królowej Przetrwania.

Ponadto jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, kolejną uczestniczką będzie Dominika Rybak, popularna polska tiktokerka, a także zawodniczka FAME MMA.

Za produkcję trzeciej edycji bez zmian odpowiada firma Rochstar, co daje gwarancję widowiska pełnego napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Wspomnijmy, że firma Rochstar produkuje wiele programów telewizyjnych, w tym m.in. „The Floor”, „The Voice of Poland” czy „The Voice Senior”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Korcz po 20 latach wspomina „Taniec z Gwiazdami” – to one były jej wiernymi fankami

Kogo jeszcze chcielibyście zobaczyć w nowym sezonie show TVN7? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dominika Tajner (fot. screen Instagram Story Dominika Tajner) – 15 września 2025
Dominika Tajner (fot. screen Instagram Dominika Tajner)
Izabela Macudzińska-Borowiak (fot. screen Instagram Story @justuniquebyisabel)
Izabela Macudzińska-Borowiak (fot. screen Instagram Story @justuniquebyisabel)
Izabela Macudzińska-Borowiak (fot. screen Instagram @justuniquebyisabel)
Izabela Macudzińśka-Borowiak i Patryk Borowiak (fot. screen Instagram @justuniquebyisabel)
Dominika Rybak (fot. screen Instagram @cruelllademon)
Natalia Sadowska (fot. screen Instagram Story Natalia Sadowska) – 15 września 2025
Natalia Sadowska (fot. screen Instagram Natalia Sadowska)
Natalia Sadowska (fot. screen Instagram Natalia Sadowska)
Ilona Felicjańska i Nicol Pniewska (fot. screen Instagram Ilona Felicjańska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Skolim przerwał koncert z ważnego powodu. Publiczność była poruszona

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim podczas ostatniego koncertu przeżył wyjątkowo wzruszający moment. W tłumie zauważył małego fana, który w dniu swoich urodzin zrobił coś naprawdę wyjątkowego, by zwrócić uwagę swojego muzycznego idola. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Artysta nazywany przez fanów „królem latino” regularnie pojawia się na listach przebojów, a jego koncerty przyciągają tysiące osób. Wokalista nie ogranicza się jednak wyłącznie do muzyki. Równolegle rozwija kolejne biznesowe przedsięwzięcia i coraz mocniej buduje swoją markę osobistą.

Lista projektów Konrada Skolimowskiego w ostatnich miesiącach wyraźnie się rozrosła. Artysta angażuje się między innymi w produkcję perfum, autorskie produkty spożywcze, bieliznę oraz napoje bezalkoholowe. „Król Latino” konsekwentnie tworzy więc biznesowe imperium wykraczające poza scenę, a kolejne pomysły wymagają od niego jeszcze większego zaangażowania i czasu.

Skolim od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na scenie, a jego charakterystyczne latynoskie rytmy i imprezowe hity zapewniły mu ogromną popularność. „Kamikadze”, „Temperatura”, „Nie dzwoń do mnie mała” czy „Wyglądasz idealnie” stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych utworów w jego repertuarze. W samym okresie wakacyjnym wokalista miał stanąć na scenie ponad 500 razy.

POLECAMY: Mama przywiozła Daniela Martyniuka na plan? Syn Zenka chciał wrócić do „Nasi w mundurach”

Skolim spełnił marzenie małego chłopca

Podczas wakacyjnej trasy koncertowej Skolim zaprezentował się publiczności w Kobielach Wielkich w miniony weekend. Pod sceną zgromadziły się prawdziwe tłumy fanów, którzy przyszli wspólnie bawić się przy największych hitach „króla latino”. Wśród publiczności znalazł się również mały Adaś, dla którego ten koncert miał mieć szczególne znaczenie.

Młody fan postanowił bowiem spędzić swoje urodziny w towarzystwie muzycznego idola. Zamiast tradycyjnego świętowania w domu, tortu i świeczek wybrał koncert Skolima. Chłopiec doskonale wiedział jednak, że samo pojawienie się pod sceną może nie wystarczyć, aby zwrócić uwagę popularnego wokalisty.

Dlatego przygotował specjalny transparent. Adaś chwycił za kawałek tektury i kolorowe markery, a następnie własnoręcznie napisał wiadomość skierowaną do swojego idola. Z gotowym transparentem ustawił się w pierwszym rzędzie i cierpliwie czekał, aż Skolim zauważy go wśród roztańczonego tłumu.

Na kartonie znalazła się niezwykle rozczulająca wiadomość:

“Skolim, mam dziś urodziny. Dla Ciebie zrezygnowałem z tortu. Zdjęcie z tobą = najlepszy prezent” – napisał.

Plan małego fana zadziałał. Gdy Skolim dostrzegł transparent i przeczytał jego treść, nie pozostał obojętny. Wokalista przerwał na moment występ i zaprosił Adasia na scenę. Chłopiec stanął obok swojego idola, wciąż trzymając w rękach własnoręcznie przygotowany transparent.

Na pamiątkowym zdjęciu mogło się jednak skończyć, ale Skolim postanowił zrobić dla chłopca coś jeszcze. Ze sceny poinformował publiczność, że jego młody fan właśnie obchodzi urodziny. Reakcja tłumu była natychmiastowa – setki osób zaczęły wspólnie śpiewać jubilatowi „100 lat”.

Dla Adasia zwykły koncert zamienił się tym samym w wyjątkowe urodzinowe przeżycie. Chłopiec nie tylko zobaczył swojego idola z bliska i zrobił z nim pamiątkowe zdjęcie, ale również stanął z nim na scenie, a następnie usłyszał od całej publiczności życzenia urodzinowe. Trudno wyobrazić sobie bardziej nietypową pamiątkę z tego wyjątkowego dnia.

Cała sytuacja pokazuje również, jak niewielki gest może mieć ogromne znaczenie dla młodego fana. Skolim mógł po prostu przeczytać transparent i kontynuować występ, ale zdecydował się poświęcić chwilę uwagi chłopcu. Dla artysty był to zapewne krótki moment koncertu, jednak dla Adasia może pozostać jednym z najważniejszych wspomnień z dzieciństwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Książulo wchodzi w aferę o napiwki. Jednym zdaniem odpowiedział Mateuszowi Gesslerowi

Miły gest ze strony Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen Facebook Gmina Kobiele Wielkie)
Skolim (fot. screen Facebook Gmina Kobiele Wielkie)
Skolim (fot. screen Facebook Gmina Kobiele Wielkie)
Skolim (fot. screen Facebook Gmina Kobiele Wielkie)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mama przywiozła Martyniuka na plan? Syn Zenka chciał wrócić do „Nasi w mundurach”

Opublikowano

w dniu

przez

Daniel Martyniuk miał być jednym z najbardziej kontrowersyjnych uczestników nowej edycji „Nasi w mundurach”, ale jego udział od początku budzi ogromne emocje. Najpierw pojawiły się informacje o jego nieobecności na planie, a później syn Zenka Martyniuka miał niespodziewanie ponownie pojawić się na planie produkcji. Dowiedz się więcej!

Czwarta edycja programu „Nasi w mundurach” ma być dla uczestników kolejnym sprawdzianem charakteru, wytrzymałości i umiejętności funkcjonowania w warunkach wojskowego szkolenia. Wśród osób, które zdecydowały się podjąć to wymagające wyzwanie, znalazł się Daniel Martyniuk. Syn Zenka Martyniuka jeszcze przed premierą sezonu stał się jednak jednym z najgłośniejszych nazwisk związanych z programem.

Szczególne zainteresowanie wzbudziła jego nieobecność na planie. Niedługo wcześniej Daniel Martyniuk ponownie aktywnie udzielał się w mediach społecznościowych. Na Instagramie publikował chaotyczne i wulgarne nagrania, w których zwracał się między innymi do swoich rodziców, wspominał o żonie oraz ostro wypowiadał się na temat stacji TTV, która jesienią pokaże program.

“Teraz to wam powiem, że takiego chja to mnie w tej Polsce zobaczycie podczas jakichkolwiek, ku*wa nagrań. Lepiej rozmawiajcie z moimi rodzicami. 100 koła na konto, to wtedy możemy coś ponagrywać. (…) TTV je*ać was, je*ać was” – krzyczał ostatnio na InstaStories.

Wokół udziału Daniela Martyniuka szybko pojawiło się więc wiele pytań. Tym bardziej że pozostali uczestnicy mieli już okazję poznać go podczas pierwszych dni zdjęciowych. Ich relacje pokazują jednak, że obraz syna Zenka Martyniuka nie był dla wszystkich tak jednoznaczny, jak mogłyby sugerować jego późniejsze publikacje w mediach społecznościowych.

Jedną z osób, która spędziła z Danielem Martyniukiem więcej czasu, był Maciej Pela. Tancerz i były partner Agnieszki Kaczorowskiej przyznał, że miał okazję przebywać z synem Zenka Martyniuka przez około dwa i pół dnia. Jak wynika z jego relacji, podczas tego czasu zobaczył spokojnego i towarzyskiego człowieka.

“Spędziliśmy razem dwa i pół dnia, więc mieliśmy okazję zaobserwować go w sytuacji abstynencji i pokazał się z takiej strony normalnego chłopaka; był towarzyski. Ja nie chcę opiniować go jako człowieka, ale to, co się zadziało później i co mówił na relacji, było obrzydliwe i karygodne. On musi dojść do tego wniosku, musi to zrozumieć” – mówił Maciej Pela na łamach Faktu.

POLECAMY: Książulo wchodzi w aferę o napiwki. Jednym zdaniem odpowiedział Mateuszowi Gesslerowi

Mama Daniela Martyniuka przywiozła go na plan?

Wydawało się jednak, że kariera Daniela Martyniuka w programie mogła zakończyć się, zanim na dobre się rozpoczęła. Według informacji przekazanych przez osobę z planu produkcji syn Zenka Martyniuka pojawił się jedynie na pierwszym dniu wprowadzającym. Później, mimo oficjalnego ogłoszenia jego udziału w programie, miał już nie pojawić się na kolejnych dniach zdjęciowych.

“Daniel był tylko na pierwszym dniu wprowadzającym jakiś czas temu. Potem jego udział w programie został ogłoszony oficjalnie, ale on nie pojawił się już na planie. Odcinki są już nagrywane od kilku dni, ale bez Martyniuka. Nikt nie wie, co będzie dalej” – poinformowała Plejadę osoba z planu produkcji.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Gdy mogło się wydawać, że Daniel Martyniuk ostatecznie zniknął z produkcji, pojawiły się kolejne informacje dotyczące jego udziału. Według informatora TTV syn Zenka Martyniuka miał ponownie przyjechać na plan, a jego pojawienie się miało być dla ekipy niemałym zaskoczeniem.

“Przyjechał na plan i chciał wbić się do programu. Przywiozła go mama i był przekonany, że będzie mógł zostać” – poinformował Plotka informator z TTV.

Taka wersja wydarzeń stawia pod znakiem zapytania dalszy udział Daniela Martyniuka w „Nasi w mundurach”. Z jednej strony uczestnik miał zostać oficjalnie przedstawiony jako część obsady nowego sezonu, z drugiej – jego obecność na planie miała być bardzo nieregularna. Dodatkowo wokół całej sytuacji narosło sporo medialnych doniesień, które trudno jednoznacznie zweryfikować bez oficjalnego stanowiska produkcji.

Na ten moment nie wiadomo oficjalnie, jak dokładnie potoczyły się losy Daniela Martyniuka na planie i czy ostatecznie zobaczymy go we wszystkich przygotowanych odcinkach. Produkcja nie przedstawiła pełnych szczegółów dotyczących jego udziału, dlatego na odpowiedzi trzeba będzie jeszcze poczekać.

Jedno jest pewne – „Nasi w mundurach” wracają na antenę TTV już 3 października o godz. 22:00. Dopiero wtedy widzowie przekonają się, jak naprawdę wyglądała przygoda Daniela Martyniuka z wojskowym szkoleniem, czy syn Zenka Martyniuka sprostał wymagającej formule programu i jak produkcja pokaże wszystkie wydarzenia, które miały miejsce za kulisami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański podjął ważną decyzję. Padła zaskakująca deklaracja

Co uważacie o zachowaniu Daniela Martyniuka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Daniel Martyniuk (fot. screen Instagram TTV)
Daniel Martyniuk (fot. screen Instagram TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Książulo wchodzi w aferę o napiwki. Jednym zdaniem odpowiedział Gesslerowi

Opublikowano

w dniu

przez

Dyskusja o tym, czy napiwki powinny być obowiązkowe, nabiera tempa. Po mocnych słowach Mateusza Gesslera i zdecydowanej odpowiedzi Katarzyny Bosackiej głos zabrał teraz Książulo. Popularny recenzent kulinarny nie potrzebował wielu słów, by jasno przedstawić swoje stanowisko. Dowiedz się więcej!

Kwestia napiwków od lat dzieli Polaków. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozostawienie dodatkowego wynagrodzenia dla kelnera jest mocno zakorzenione w kulturze, w Polsce napiwek wciąż traktowany jest przede wszystkim jako dobrowolny wyraz uznania za dobrą obsługę. Jedni uważają, że należy go zostawiać niemal zawsze, inni są zdania, że klient powinien sam decydować, czy i ile pieniędzy chce dodatkowo przekazać pracownikom lokalu.

Głos w tej dyskusji zabrał ostatnio Mateusz Gessler w rozmowie z Pudelkiem. Restaurator, który od lat związany jest z branżą gastronomiczną, podczas ramówki Polsatu opowiedział o własnych doświadczeniach z pracy w restauracji. Podkreślił, że sam doskonale zna realia pracy zarówno na kuchni, jak i na sali, dlatego napiwki mają dla niego szczególne znaczenie.

„Ja zawsze zostawiam napiwek z jednego prostego powodu. Jestem wychowany w gastronomii, także też pracowałem, nie tylko na kuchni, ale pracowałem na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład zapłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej” – powiedział Mateusz Gessler na ramówce Polsatu.

Na tym jednak Mateusz Gessler nie poprzestał. Restaurator zdecydował się na znacznie bardziej stanowczą opinię dotyczącą tego, jak jego zdaniem powinni zachowywać się klienci restauracji. W jego ocenie napiwek nie powinien być wyłącznie kwestią indywidualnej decyzji gościa, ale stałym elementem wizyty w lokalu gastronomicznym.

„Także tipy są bardzo bardzo ważne. Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji” – stwierdził Gessler.

Takie stanowisko szybko spotkało się z reakcjami. Do sprawy odniosła się między innymi Katarzyna Bosacka, która przyznała, że rozumie trudną sytuację osób pracujących w gastronomii, ale nie zgadza się z twierdzeniem, że klient powinien mieć obowiązek zostawienia napiwku. Jej zdaniem dodatkowe wynagrodzenie powinno zależeć przede wszystkim od jakości obsługi.

Katarzyna Bosacka szczególnie mocno zwróciła uwagę na przypadki, w których opłata za obsługę zostaje doliczona do rachunku bez odpowiednio wyraźnej informacji. W takiej sytuacji klient może nieświadomie zostawić dodatkowe pieniądze po raz drugi, sądząc, że rachunek nie zawiera jeszcze żadnej opłaty za serwis.

„Choć zdanie Mateusza szanuję, to jednak się z nim nie zgadzam. Napiwki zostawiam zawsze w zależności od stopnia zadowolenia z obsługi, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie fakt, gdy serwis jest ukryty, tzn. doliczany do każdego rachunku (nawet w przypadku pojedynczego klienta), choć kelner nas o tym nie informuje i takiej notatki często nie ma w karcie! W efekcie zostawiamy podwójny napiwek często nieświadomi tej sytuacji i czujemy się oszukani” – czytamy na Instagramie.

POLECAMY: Sebastian Fabijański podjął ważną decyzję. Padła zaskakująca deklaracja

Książulo odpowiada na pomysł Gesslera ws. napiwków

Sprawa nie zakończyła się jednak na wymianie opinii między Gesslerem i Bosacką. Internauci szybko podchwycili temat, a w komentarzach zaczęły pojawiać się kolejne głosy dotyczące tego, czy napiwek faktycznie powinien być traktowany jako obowiązkowa część wizyty w restauracji.

Do dyskusji włączył się również Książulo. Popularny recenzent kulinarny, znany przede wszystkim z bezpośrednich i często dosadnych ocen lokali gastronomicznych, postanowił skomentować stanowisko Mateusza Gesslera. Nie zdecydował się jednak na długi wywód. Wystarczyło mu jedno krótkie zdanie.

Obowiązek, centralnie ci mówię, nie – napisał krótko i ironicznie pod postem.

Komentarz Książula szybko zwrócił uwagę internautów, ponieważ idealnie wpisuje się w jego charakterystyczny, bezpośredni styl. Recenzent jasno opowiedział się przeciwko pomysłowi obowiązkowych napiwków, choć zrobił to w typowy dla siebie, lekko prześmiewczy sposób. Tym samym do dyskusji dołączyła kolejna bardzo rozpoznawalna postać związana z gastronomią i internetowymi recenzjami jedzenia.

Cała sytuacja pokazuje, że temat napiwków zdecydowanie nie zamierza szybko zniknąć z przestrzeni publicznej. Mateusz Gessler uważa, że powinny być obowiązkiem każdego gościa, Katarzyna Bosacka stawia na dobrowolność zależną od jakości obsługi, a Książulo swoim krótkim komentarzem jasno pokazał, po której stronie sporu się znajduje. Jedno pytanie pozostaje więc otwarte: czy napiwek rzeczywiście powinien być obowiązkiem, czy jednak zawsze powinien zależeć od decyzji klienta?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski ponownie na językach. Po tym występie posypały się komentarze

Myślicie, że napiwki powinny być obowiązkowe? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Gessler (fot. zdjęcie prasowe Polsat – “Para do gara. Ona mówi, on gotuje”)
Mateusz Gessler (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Książulo (fot. screen YouTube Książulo)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sebastian Fabijański podjął ważną decyzję. Padła zaskakująca deklaracja

Opublikowano

w dniu

przez

Sebastian Fabijański coraz śmielej rozwija swoją muzyczną karierę i wygląda na to, że właśnie pojawił się przed nim kolejny, bardzo ambitny cel. Aktor zdradził, że rozważa start w polskich eliminacjach do Eurowizji, a następnie zapytał o zdanie swoich obserwatorów. Wynik głosowania był jednoznaczny. Dowiedz się więcej!

Sebastian Fabijański przez lata kojarzony był przede wszystkim z aktorstwem, jednak w ostatnim czasie coraz mocniej stawia na muzykę. Artysta dał się poznać szerokiej publiczności również dzięki udziałowi w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie dotarł aż do finału. Obecnie jednak to właśnie muzyka wydaje się jednym z najważniejszych kierunków jego działalności.

Jednym z efektów tej aktywności jest współpraca z wokalistką Daryą Frączek. Para nagrała wspólnie kilka utworów, a szerszej publiczności zaprezentowała się podczas tegorocznego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Sebastian Fabijański i Darya Frączek wystartowali w konkursie Premier z piosenką „nieIDEALNA”. Choć ich występ nie zakończył się zwycięstwem, artysta nie zamierza zwalniać tempa.

Teraz Sebastian Fabijański postanowił zdradzić kolejny ze swoich zawodowych planów. Aktor i muzyk przyznał, że bierze pod uwagę zgłoszenie się do polskich eliminacji do Konkursu Piosenki Eurowizji. Zanim jednak podejmie ostateczną decyzję, postanowił sprawdzić, jak na taki pomysł zareagują jego obserwatorzy.

POLECAMY: Dawid Kwiatkowski ponownie na językach. Po tym występie posypały się komentarze

Sebastian Fabijański wystartuje w konkursie Eurowizji?

Na swoim profilu w mediach społecznościowych Sebastian Fabijański zamieścił ankietę, w której internauci mogli opowiedzieć się za jego eurowizyjnym startem, pozostać wobec niego obojętni lub wyrazić sprzeciw. Wynik okazał się dla artysty wyjątkowo wyraźnym sygnałem. Aż 93 procent głosujących poparło pomysł jego udziału w eliminacjach.

Sebastian Fabijański, publikując rezultaty ankiety, skomentował je krótko, ale bardzo wymownie: „Chyba nie mamy wyboru”. Wszystko wskazuje więc na to, że aktor coraz poważniej zaczyna myśleć o walce o możliwość reprezentowania Polski na największym muzycznym konkursie w Europie.

Na razie nie wiadomo jednak, czy ostatecznie zobaczymy Sebastiana Fabijańskiego w polskich preselekcjach. Telewizja Polska nie rozpoczęła jeszcze procedury konkursowej, a szczegółów dotyczących naboru można spodziewać się dopiero w kolejnych miesiącach. Dopiero wtedy okaże się, kto faktycznie zdecyduje się zgłosić swoją propozycję.

Jeżeli Sebastian Fabijański rzeczywiście wystartuje, będzie musiał zmierzyć się z konkurencją innych polskich artystów. Sam udział w preselekcjach może być jednak dla niego kolejnym ważnym krokiem w budowaniu muzycznej kariery. Po występie w Opolu i kolejnych muzycznych projektach Eurowizja byłaby zdecydowanie największym wyzwaniem w tej części jego działalności.

Tym bardziej że przyszłoroczny konkurs zapowiada się wyjątkowo. 71. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w Bułgarii, która w 2026 roku odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w historii konkursu za sprawą DARY i utworu „Bangaranga”. Gospodarzem wydarzenia będzie miasto Burgas, a trzy główne koncerty zaplanowano na 11, 13 i 15 maja 2027 roku.

Dla Sebastiana Fabijańskiego byłaby to więc szansa na wejście na zupełnie nowy poziom muzycznej kariery. Na razie pozostaje jednak pytanie, czy po tak jednoznacznym wyniku ankiety rzeczywiście zdecyduje się zrobić kolejny krok. 93 procent głosujących już wydało swój werdykt, a teraz decyzja należy do niego. Czy aktor faktycznie stanie do walki o Eurowizję? Wszystko może rozstrzygnąć się już tej jesieni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ma DOŚĆ koncertów? Wokalista podjął decyzję

Sebastian Fabijański na Eurowizji to dobry pomysł? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sebastian Fabijański (fot. screen Instagram Stories Sebastian Fabijański) – 17 sierpnia 2026
Sebastian Fabijański (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Sebastian Fabijański (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością