Śledź nas

news

Przepis na skórę pod oczami bez zmarszczek! Kim Kardashian używa kremu…

Opublikowano

w dniu

Kim Kardashian ma różne sposoby na zatrzymanie się w czasie. Sposób ten jest dość kontrowersyjny.

Patrząc na żeńską część rodziny Kardashian można śmiało stwierdzić, że co kolejna, to młodsza. Tak właśnie się dzieje, gdy dba się o cerę i ciało takimi sposobami.

POLECAMY – PARIS FASHION WEEK PRZERÓSŁ OCZEKIWANIA JULII WIENIAWY:POCZUŁAM SIĘ PEWNIE

Wizerunek Kim od lat jest najbardziej pożądanym przez młode dziewczyny. Płeć piękna podczas wizyt u makijażystów, stylistów paznokci czy fryzjerów, często prosi o stylizację “na Kim”. Ostatnio modny jest również efekt Kim (dłuższe rzęsy w paru miejscach), który oferują stylistki rzęs. Mówcie co chcecie, ale dziewczyna jest niewątpliwie dużym autorytetem.

Każda z sióstr Kardashian ze szczególną uwagą dba o swój wizerunek. Operacje plastyczne, zabiegi medycyny estetycznej i pełny makijaż to dla nich codzienność. Jeśli już mowa o full makijażu to Kylie Jenner zapoczątkowała ciąg produkcji autorskich kosmetyków, Kylie Cosmetics. Matowe pomadki, palety cieni i lakiery do paznokci znalazły duże grono fanów. W ramach rozpowszechnienia idei, którą rozpoczęła młodsza siostra, niedawno na rynek kosmetyczny weszła Kim Kardashian z własną marką KKW Beauty. Produkty oferowane przez celebrytkę to m.in. pędzle do konturowania twarzy, podkłady w sztyfcie w dużej gamie kolorystycznej czy rozświetlacze.

Kim od lat jest wierna jednemu makijażyście, Mario, z którym prowadzą wspólnie warsztaty idealnego makijażu. Podczas jednego ze spotkań zdradzili przepis gwiazdy na gładką skórę pod oczami, bez worków i zmarszczek. Tajemniczym sposobem tego duetu jest krem, który można dostać w każdej aptece, bez recepty za zaledwie 26 złotych. Jest to…krem na hemoroidy, który dzięki zawartości heparyny, zmniejsza obrzęki!

“Krem na hemoroidy napina skórę. To naprawdę bardzo, bardzo stary trick. Strasznie śmierdzi, ale działa” – wyznali

W przeszłości taką samą metodę stosowały Madonna i Sandra Bullock.

ZOBACZ TEŻ – NAGA PRAWDA O POPKU! SPODZIEWALIŚCIE SIĘ TAKICH SŁÓW Z UST RAPERA?

Sprawdzicie ten patent?

Bądź na bieżąco – polub nas na Facebooku!

 

news

Gurłacz i Kaczorowska pod ostrzałem mediów. „Mam żonę, która to czyta, mam dzieci” – emocjonalny apel aktora

Opublikowano

w dniu

przez

Znany z hitowych seriali takich jak “Zakochani po uszy”, “Stulecie winnych” i “M jak miłość”, Filip Gurłacz dziś podbija parkiet w “Tańcu z Gwiazdami” razem z Agnieszką Kaczorowską. Ich występy są porywające, dynamiczne i pełne emocji – nic więc dziwnego, że z miejsca stali się ulubieńcami widzów i jurorów. Ale taniec to nie wszystko – media rozpaliła fala plotek o ich rzekomym romansie. Sprawa zaszła jednak za daleko. Gurłacz wreszcie nie wytrzymał i postanowił powiedzieć wprost, co o tym myśli. Dowiedz się więcej!

Choć wielu zna Filipa Gurłacza przede wszystkim z ról ekranowych, to prywatnie jest on mężem aktorki Małgorzaty Patryn, z którą wychowuje dwóch synów – Michała i Józefa. Ich rodzina od wielu lat trzyma się z dala od show-biznesowego zamieszania. Jednak udział aktora w popularnym programie tanecznym Polsatu wystawił ich życie na medialną burzę, która dla wielu przekroczyła granice przyzwoitości.

Współpraca z Agnieszką Kaczorowską w “Tańcu z Gwiazdami” przyniosła Gurłaczowi sporą popularność. Ich taneczne popisy zachwycają widzów i jury, co przekłada się na wysokie noty i aplauz publiczności. Chemia sceniczna została jednak opacznie zinterpretowana – pojawiły się sugestie, że łączy ich coś więcej niż tylko profesjonalna relacja. W świetle medialnych doniesień aktor w końcu zabrał głos.

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem, byłym dziennikarzem “Pytania na śniadanie” w podcaście portalu Świat Gwiazd, Filip Gurłacz wyznał, jak trudne są dla niego oskarżenia i plotki.

Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, […] Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy – powiedział zirytowany temat w rozmowie z portalem Świat Gwiazd.

W wywiadzie Filip Gurłacz zwrócił uwagę na szersze zjawisko: dezinformację i manipulację w mediach, które mogą zniekształcać obraz rzeczywistości, relacji i wartości. Jego słowa poruszają nie tylko temat prywatności, ale też tego, jak łatwo dziś podważyć męstwo, wierność i lojalność – cechy, które zanikają w przestrzeni zdominowanej przez sensację.

Ja boję się bardziej czegoś innego, że są ludzie w przestrzeni, zwłaszcza tej internetowej, która jest otwarta dla wszystkich, którzy uwierzą, że świat tak wygląda. Że męstwo, które objawia się głównie, a może i jedynie, w wierności – nie istnieje. Że kręgosłup moralny jest zmienny i można nim manipulować, jak się chce. Że normą jest to, że ludzie się rozstają – kontynuował.

POLECAMY: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Gurłacz napisał wiersz na temat tych wszystkich plotek!

Zamiast riposty na te wszystkie medialne plotki, Filip Gurłacz odpowiedział poezją. Napisał przejmujący wiersz, w którym zawarł swoją frustrację, obawy i emocjonalne skutki medialnego hejtu. W mocnych słowach zapytał:

A co z ofiarami? Gdy złamiemy żonę, co z jej rodzicami? Gdy złamiemy męża, co z nim dalej będzie? Gdy wpuścimy węża, albo wszystkie węże wypuścimy na świat, jak ludzie to zniosą? Zabijemy męstwo. Z każdą jedną cnotą już się pożegnamy i zginie. I zginie normalność. Co napisać mamy? Niech żyje moralność, której już nie mamy – napisał i wypowiedział w podcaście.

W szczerej rozmowie nie owijał w bawełnę i przyznał wprost, że nie podoba mu się w jaki sposób pracują serwisy plotkarskie i dziennikarze w obecnych czasach:

Żal to nie jest taka emocja, której ja się trzymam. Nie, raczej staram się uwalniać takie rzeczy. Ja nie znam ich historii, nie wiem dlaczego oni pracują w ten sposób, dlaczego decydują się, żeby być w tym miejscu dalej, żeby robić dalej te rzeczy, żeby bawić się w jakieś plotki, pomówienia i takie inne rzeczy. Nie poparte to argumentami, a potem, “ale się klika – wyznał z żalem.

Tym samym wyraźnie dał do zrozumienia, że nie będzie biernym uczestnikiem medialnego cyrku i zamieszania. Zamiast milczeć – mówi głośno, z klasą i pełnym przekonaniem.

W świecie, gdzie granica między życiem prywatnym a medialnym bywa niebezpiecznie cienka, Filip Gurłacz pokazuje, że można pozostać wiernym sobie, swoim wartościom i bliskim. Jego odwaga, by głośno mówić o tym, co naprawdę ważne, to nie tylko akt sprzeciwu wobec tabloidowej sensacji – to także apel o empatię, odpowiedzialność i szacunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

A Wy jak oceniacie całą tę dyskusję w mediach? Podzielcie się swoimi refleksjami na naszych social-mediach – zapraszamy na Facebooka i Instagrama!

Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Kontynuuj czytanie

news

Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska w ogniu plotek. Aktor nie wytrzymał i powiedział wprost, co myśli o romansie

Opublikowano

w dniu

przez

Znany z hitowych seriali takich jak “Pierwsza miłość”, “Zakochani po uszy” i “M jak miłość”, Filip Gurłacz dziś podbija parkiet w “Tańcu z Gwiazdami” razem z Agnieszką Kaczorowską. Ich występy są porywające, dynamiczne i pełne emocji – nic więc dziwnego, że z miejsca stali się ulubieńcami widzów i jurorów. Ale taniec to nie wszystko – media rozpaliła fala plotek o ich rzekomym romansie. Sprawa zaszła jednak za daleko. Filip Gurłacz wreszcie nie wytrzymał i postanowił powiedzieć wprost, co o tym myśli. Dowiedz się więcej!

Choć wielu zna Filipa Gurłacza przede wszystkim z ról ekranowych, to prywatnie jest on mężem aktorki Małgorzaty Patryn, z którą wychowuje dwóch synów – Michała i Józefa. Ich rodzina od wielu lat trzyma się z dala od show-biznesowego zamieszania. Jednak udział aktora w popularnym programie tanecznym Polsatu wystawił ich życie na medialną burzę, która dla wielu przekroczyła granice przyzwoitości.

Współpraca z Agnieszką Kaczorowską w “Tańcu z Gwiazdami” przyniosła Gurłaczowi sporą popularność. Ich taneczne popisy zachwycają widzów i jury, co przekłada się na wysokie noty i aplauz publiczności. Chemia sceniczna została jednak opacznie zinterpretowana – pojawiły się sugestie, że łączy ich coś więcej niż tylko profesjonalna relacja. W świetle medialnych doniesień aktor w końcu zabrał głos.

W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem, byłym dziennikarzem “Pytania na śniadanie” w podcaście portalu Świat Gwiazd, Filip Gurłacz wyznał, jak trudne są dla niego oskarżenia i plotki.

Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, […] Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy – powiedział zirytowany temat w rozmowie z portalem Świat Gwiazd.

W wywiadzie Filip Gurłacz zwrócił uwagę na szersze zjawisko: dezinformację i manipulację w mediach, które mogą zniekształcać obraz rzeczywistości, relacji i wartości. Jego słowa poruszają nie tylko temat prywatności, ale też tego, jak łatwo dziś podważyć męstwo, wierność i lojalność – cechy, które zanikają w przestrzeni zdominowanej przez sensację.

Ja boję się bardziej czegoś innego, że są ludzie w przestrzeni, zwłaszcza tej internetowej, która jest otwarta dla wszystkich, którzy uwierzą, że świat tak wygląda. Że męstwo, które objawia się głównie, a może i jedynie, w wierności – nie istnieje. Że kręgosłup moralny jest zmienny i można nim manipulować, jak się chce. Że normą jest to, że ludzie się rozstają – kontynuował.

POLECAMY: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Gurłacz napisał wiersz na temat tych wszystkich plotek!

Zamiast riposty na te wszystkie medialne plotki, Filip Gurłacz odpowiedział poezją. Napisał przejmujący wiersz, w którym zawarł swoją frustrację, obawy i emocjonalne skutki medialnego hejtu. W mocnych słowach zapytał:

A co z ofiarami? Gdy złamiemy żonę, co z jej rodzicami? Gdy złamiemy męża, co z nim dalej będzie? Gdy wpuścimy węża, albo wszystkie węże wypuścimy na świat, jak ludzie to zniosą? Zabijemy męstwo. Z każdą jedną cnotą już się pożegnamy i zginie. I zginie normalność. Co napisać mamy? Niech żyje moralność, której już nie mamy – napisał i wypowiedział w podcaście.

W szczerej rozmowie nie owijał w bawełnę i przyznał wprost, że nie podoba mu się w jaki sposób pracują serwisy plotkarskie i dziennikarze w obecnych czasach:

Żal to nie jest taka emocja, której ja się trzymam. Nie, raczej staram się uwalniać takie rzeczy. Ja nie znam ich historii, nie wiem dlaczego oni pracują w ten sposób, dlaczego decydują się, żeby być w tym miejscu dalej, żeby robić dalej te rzeczy, żeby bawić się w jakieś plotki, pomówienia i takie inne rzeczy. Nie poparte to argumentami, a potem, “ale się klika – wyznał z żalem.

Tym samym wyraźnie dał do zrozumienia, że nie będzie biernym uczestnikiem medialnego cyrku i zamieszania. Zamiast milczeć – mówi głośno, z klasą i pełnym przekonaniem.

W świecie, gdzie granica między życiem prywatnym a medialnym bywa niebezpiecznie cienka, Filip Gurłacz pokazuje, że można pozostać wiernym sobie, swoim wartościom i bliskim. Jego odwaga, by głośno mówić o tym, co naprawdę ważne, to nie tylko akt sprzeciwu wobec tabloidowej sensacji – to także apel o empatię, odpowiedzialność i szacunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

A Wy jak oceniacie całą tę dyskusję w mediach? Podzielcie się swoimi refleksjami na naszych social-mediach – zapraszamy na Facebooka i Instagrama!

Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz (fot. screen Instagram Przeambitni.pl)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Przeambitni.pl)

SJ

Kontynuuj czytanie

news

Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie

Opublikowano

w dniu

przez

Kiedyś rozstrzygała sprawy sądowe na oczach milionów Polaków. Teraz Anna Maria Wesołowska znów wraca na ekrany – tym razem w formacie, który może zaskoczyć nawet jej najwierniejszych fanów. Towarzyszyć jej będą legendarni funkcjonariusze, którzy walczyli z najgroźniejszymi gangami w Polsce. Dowiedz się więcej i poznaj datę emisji!

Choć wielu fanów serialu „Sędzia Anna Maria Wesołowska” mogło uznać ją za telewizyjny symbol TVN, dziś okazało się, że Anna Maria Wesołowska dołączyła do zupełnie nowego projektu realizowanego przez Polsat – programu „Pogromcy mafii”. Informację potwierdziła sama sędzia w porannym programie „Halo tu Polsat”, w którym wystąpiła wraz z legendą polskiej policji, generałem Adamem Rapackim.

Podczas rozmowy z Katarzyną Cichopek i Maciejem Kurzajewskim, Wesołowska opowiedziała o swojej roli w programie, a także wróciła wspomnieniami do najbardziej niebezpiecznych momentów swojej kariery.

Nie bałam się, nigdy nie brałam ochrony, nawet jak oskarżony uciekł z sali to próbowano mi tę ochronę narzucić, ale dlaczego obywatele mieliby płacić za moją ochronę, skoro to jest moja praca. To był mój zawód, ja go wykonywałam rzetelnie i oskarżonemu, któremu wytłumaczyłam, dlaczego musi iść do zakładu karnego to on to rozumiał – wspominała.

POLECAMY: Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

Serial dokumentalny „Pogromcy mafii” to nowa produkcja dokumentalna, która pokazuje bezkompromisową walkę z przestępczością zorganizowaną w Polsce. Widzowie poznają kulisy największych akcji służb, nieznane dotąd szczegóły i wypowiedzi osób, które bezpośrednio mierzyły się z groźnymi gangsterami. Wśród ekspertów: Adam Rapacki, Piotr Wróbel i Igor Parfieniuk – legendarni funkcjonariusze, którzy odegrali kluczową rolę w walce z mafiami pruszkowską i wołomińską.

To właśnie Adam Rapacki – nazywany „Małym Rycerzem” – przypomniał, jak realne były zagrożenia w czasach, gdy prowadził operacje przeciwko najgroźniejszym grupom przestępczym w kraju.

Były groźby realne i ginęli policjanci w walce z organizowaną przestępczością– podkreślił w rozmowie na antenie.

W przeciwieństwie do serialu, tym razem Anna Maria Wesołowska nie wciela się w żadną rolę. Jej udział ma charakter merytoryczny – jako ekspertka sądowa komentuje konkretne sprawy, które zna z autopsji. To właśnie ten element sprawia, że program zyskuje autentyczność i ciężar gatunkowy.

Nowy format emitowany jest w każdą środę o 22:30 w Polsat Play. Produkcja została zrealizowana we współpracy z instytucjami publicznymi, co ma zapewnić wiarygodność i dokumentalną jakość. Dla fanów kryminalnych historii i prawdziwych bohaterów – pozycja obowiązkowa. Za produkcję serii odpowiada firma Constantin Entertainment Polska, znana z realizacji takich hitów telewizyjnych jak „Kuchenne rewolucje”, „Nasz nowy dom” czy „Farma”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Honorata Skarbek tajemniczo o odrzuceniu “Królowej Przetrwania”. Zostanie prowadzącą nowego PROGRAMU!

Będziecie oglądać serial “Pogromcy mafii”? Dajcie nam znać na Facebooku i Instagramie!

Anna Maria Wesołowska (fot. Gałązka/AKPA)
Anna Maria Wesołowska, Adam Rapacki (fot. Gałązka/AKPA)
Anna Maria Wesołowska (fot. Gałązka/AKPA)
Katarzyna Cichopek (fot. Gałązka/AKPA)
Maciej Kurzajewski (fot. Gałązka/AKPA)
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski (fot. Gałązka/AKPA)

SJ

Kontynuuj czytanie

news

Nieoczekiwany debiut w TVP! Nowa para w programie “Pytanie na śniadanie” wywołała burzę w komentarzach

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie włączyli telewizory i przecierali oczy ze zdumienia. Na ekranie pojawiła się zupełnie nowa para prowadzących, o której nikt wcześniej nie informował. Czy to początek kolejnej wielkiej zmiany w „Pytaniu na śniadanie”? Dowiedz się więcej!

Kolejna tura przetasowań w „Pytaniu na śniadanie” zaskoczyła nawet najbardziej czujnych fanów programu. Choć od kilku dni krążą plotki, że Łukasz Kadziewicz dołączy do grona prowadzących w kwietniu, to to, co wydarzyło się dziś rano, przebiło wszystkie spekulacje. Widzowie, którzy włączyli TVP2 o 7:30, zobaczyli niespodziewany duet – Joanna Górska i Tomasz Tylicki wspólnie prowadzili program, choć do tej pory nie tworzyli stałej pary na antenie.

To nie była zwykła zamiana miejsc, a zaplanowany debiut – i to z pełną premedytacją. Tomasz Tylicki już na początku programu dał do zrozumienia, że to nie przypadkowe zestawienie prowadzących. Ich wspólny występ może zwiastować nowy etap w „Pytaniu na śniadanie”, a w kuluarach mówi się, że to dopiero początek zmian, jakie szykuje TVP.

To nie przypadek, taka konfiguracja – dziś jesteśmy razem, debiutujemy – powiedział u boku Joanny Górskiej.

Jeszcze do niedawna sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Joanna Górska przez ostatni rok współpracowała z Robertem Stockingerem, a później z Łukaszem Nowickim. Tymczasem Tomasz Tylicki był częścią wyjątkowo lubianego duetu z Beatą Tadlą, który zdobył sympatię wielu widzów. Niestety, duet ten został niespodziewanie rozdzielony, co spotkało się z krytyką części fanów.

Tylicki trafił później do pary z Katarzyną Pakosińską, ale ich współpraca nie trwała długo. Widzowie nie zdążyli się do niej przyzwyczaić, a już nadeszły kolejne zmiany. Teraz to Górska i Tylicki są nowym duetem, a Pakosińska została bez partnera. Czyżby szykowała się nowa konfiguracja z Łukaszem Nowickim, który także stracił swoją dotychczasową ekranową towarzyszkę?

POLECAMY: Krystian Ochman wystąpi w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” – znamy szczegóły angażu: “Trochę nie chciałem w to wchodzić”

Widzowie komentują zmiany w śniadaniówce

Zamieszanie w składzie prowadzących zaczyna przypominać telewizyjną ruletkę. Widzowie, przyzwyczajeni do porannej stabilności, coraz częściej wyrażają w komentarzach zniecierpliwienie.

Znowu zmiany, to tak na stałe?; „Tadla i Tylicki byli najlepsi– to tylko niektóre z reakcji internautów.

Joanna Górska rozwiała wszelkie spekulacje, odpowiadając na jeden z komentarzy w sieci. Potwierdziła, że jutrzejsze, niedzielne wydanie „Pytania na śniadanie” – 6 kwietnia – poprowadzi duet Katarzyna Pakosińska i Tomasz Tylicki, co oznacza, że dzisiejszy skład prowadzących był jedynie chwilowy i miał charakter jednorazowy.

Kasia i Tomek jutro mają program – zdradziła.

Do debiutu szykuje się przecież wspomniany wcześniej Łukasz Kadziewicz, który ma poprowadzić program z zupełnie nową partnerką. Plotki mówią o Gabi Drzewieckiej lub Annie Lewandowskiej, ale oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma. Jedno jest pewne – produkcja nie zamierza zwalniać tempa i trzyma widzów w napięciu do ostatniej chwili.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Daria Marx wystąpi w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? “To jest jakaś paranoja” – znamy szczegóły

Którą parę w programie “Pytanie na śniadanie” lubicie najbardziej? Dajcie znać!

Robert Stockinger, Joanna Górska, Beata Tadla (fot. screen Instagram Pytanie na śniadanie)
Tomasz Tylicki (fot. screen Instagram Tomasz Tylicki)
Joanna Górska (fot. screen Instagram Joanna Górska)

SJ

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością