Śledź nas

showbiz

Nie do wiary, co zrobili Kaczorowska i Rogacewicz po werdykcie w „Tańcu z Gwiazdami”. Lawina komentarzy

Opublikowano

w dniu

Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł widzom prawdziwy rollercoaster emocji. Motywem przewodnim były włoskie przeboje, a parkiet wypełniły zarówno radosne rytmy, jak i dramatyczne emocje. Z programu pożegnali się tym razem Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz, a ich odejście wciąż wywołuje falę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej, jak zachowała się para po eliminacji!

Od początku odcinka było widać napięcie uczestników. Każdy krok, każdy gest mogły zdecydować o dalszych losach tancerzy. Siódmy odcinek miał szczególny charakter – włoskie piosenki wprowadzały romantyczny i pełen temperamentu klimat, który dodawał presji wszystkim uczestnikom. Publiczność w studiu i przed ekranami czuła, że czeka ją wieczór pełen wzruszeń i niespodzianek.

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz zaprezentowali swoje umiejętności w tańcu współczesnym, otrzymując od jurorów 33 punkty. Tomasz Wygoda skomentował: „Trochę mi zabrakło więcej oddechu. Taniec współczesny wywodzi się z życia”, natomiast Rafał Maserak dodał: „Dla mnie to było efektowe, dodaliście do tego autentyczne emocje i efekt jest murowany”.

Występ duetu wywołał ogromne poruszenie wśród widzów. Media społecznościow natychmiast zapełniły się komentarzami:

Coś mało punktów dostali; Powinno być 40 punktów; Czy musicie się całować wszędzie?; Ten pocałunek był żałosny; Nie lubię ich, ale jak dla mnie to był ich najlepszy taniec; Najlepszy taniec wieczoru – pisali fani w social mediach tuż po premierowym występie.

Ich 33 punkty okazały się drugim od końca wynikiem odcinka, niżej oceniono tylko Basię Bursztynowicz i Michała Kassina, którzy zdobyli 25 punktów.

Po ogłoszeniu wyników i informacji o eliminacji Kaczorowskiej i Rogacewicza atmosfera na parkiecie zrobiła się wyjątkowo napięta. Para wymieniła się miłosnymi uściskami i pocałunkami, a następnie Agnieszka Kaczorowska wygłosiła długą przemowę pożegnalną. Mimo emocji i łez nie wyszli, by pożegnać się z resztą uczestników, a widać było, że nastrój w studiu był wręcz grobowy.

Możemy schować się wreszcie przed całym tym hejtem, którego doświadczaliśmy i cholernie bolał. Ludzie, bądźcie dla siebie dobrzy, życzliwi. Mówcie dobrze o innych, zwłaszcza że nie macie o nas zielonego pojęcia […] Można żyć szczęśliwie, można żyć po swojemu. Można tańczyć według własnej melodii, a nie cudzej, na własnych zasadach […] Możemy teraz tańczyć tylko dla siebie, kocham cię, skarbie – mówiła po eliminacji z programu, Agnieszka Kaczorowska.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami”: Maciej Musiał w roli jurora i zaskakująca eliminacja. Kto odpadł w siódmym odcinku?

Kaczorowska i Rogacewicz uciekli przed wywiadami?

Co ciekawe, po każdym odcinku stacja organizuje zwykle transmisję live z uczestnikami, którzy odpadli. Tym razem jednak według nieoficjalnych informacji Kaczorowska i Rogacewicz postanowili nie udzielać wywiadów. Polsat poinformował w mediach społecznościowych:

Kochani, emocje są tak wielkie, że dziś nie odbędzie się live z Marcinem i Agą – czytamy.

Decyzja pary natychmiast rozpaliła internautów. W sieci pojawiły się setki komentarzy:

Przegrywać też trzeba umieć; Ta końcówka była niezręczna do oglądania, a co dopiero dla uczestników, którzy stali i robili im za tło; Choć zaskoczona byłam po usłyszeniu werdyktu to chyba go rozumiem. Po pierwsze trzeba było oddzielić życie prywatne od zawodowego; Agnieszka mówiąca o hejcie, okej rozumiem, bo może on boleć. Ale oni sami to wszystko podsycają – pisali widzowie na Instagramie.

Mimo kontrowersji i mieszanych ocen taniec Kaczorowskiej i Rogacewicza wywołał prawdziwą burzę, zarówno wśród widzów, jak i w mediach.

Siódmy odcinek pokazał też, że taniec współczesny wymaga nie tylko techniki, ale i ogromnej odwagi. Para zdecydowała się odsłonić swoje emocje na oczach milionów, co widać było w każdym ruchu i spojrzeniu. To właśnie autentyczność i emocjonalna ekspresja sprawiły, że ich występ stał się jednym z najbardziej komentowanych w tej edycji.

Choć Kaczorowska i Rogacewicz opuścili program, ich taniec i reakcje po odcinku pozostaną w pamięci fanów. Zdecydowanie nie była to typowa eliminacja – para pokazała, że emocje mogą zdominować scenę równie mocno, jak talent i doświadczenie.

Siódmy odcinek 30. edycji „Tańca z Gwiazdami” był dowodem na to, że program to nie tylko rywalizacja, ale też prawdziwe historie uczestników. Ich autentyczne reakcje, emocje i dramatyczne pożegnanie pokazały widzom, że czasami to, co dzieje się poza kamerami, potrafi wywołać jeszcze większe emocje niż same tańce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tort Cichopek i Kurzajewskiego zachwycił wszystkich. A to, co jedli goście, robi jeszcze większe wrażenie

Jesteście zaskoczeni eliminacją Kaczorowskiej i Rogacewicza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

(fot. screen Instagram Taniec z Gwiazdami”)
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz (fot. screen YouTube Polsat)
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

9 komentarzy

1 komentarz

  1. Motyl

    27 października 2025 at 13:36

    Przegrywać tez trzeba umieć?Naprawdę? Oni nie zasłużyli na przegraną, to była wielka niesprawiedliwosc! Tak bezczelna,tak niezasłużona,ze nikt by sie nie pogodził z tą przegraną na ich miejscu. Agnieszko,nie wracaj juz do tego badziewnego programu i do tej stacji. Dno dna!

  2. Jadwiga Klicka

    27 października 2025 at 13:35

    Przegrywać tez trzeba umieć?Naprawdę? Oni nie zasłużyli na przegraną, to była wielka niesprawiedliwosc! Tak bezczelna,tak niezasłużona,ze nikt by sie nie pogodził z tą przegraną na ich miejscu. Agnieszko,nie wracaj juz do tego badziewnego programu i do tej stacji. Dno dna!

  3. Anonim

    27 października 2025 at 11:02

    Przykro,ze zostali tak niesprawiedliwie ocenieni,tanczyli wspaniale! Nie bede juz ogladala TzG,nie chce patrzec jak Polsat schodzi na “psy”.!!!

  4. Agnieszka jest świetną tancerką

    27 października 2025 at 09:41

    Bardzo brzydkie komentarze wobec Agnieszki Kaczorowskiej Marcina Rogacewicza. Tańczyli wspaniale i pani Agnieszka miała bardzo dużo racji mówiąc o hejcie. Polacy są okrutni, tak jak powiedziała, wielu ludzi zaczyna od początku. Wolność.
    Może rzeczywiście niepotrzebnie okazywali sobie uczucia ale wszyscy wiedzieli że jest to para prywatnie więc chyba nic złego że się do siebie przytulali. wielu bardziej się przytula. Powiedziała na koniec prawdę i dalej ją hejtują jest to bardzo przykre bo jest to najlepsza tancerka w tańcu z gwiazdami i świetnie trenuje swoich partnerów. Polacy jesteście paskudni lubicie wbijać Wy właśnie szpileczki nie wiedząc jeszcze jak to boli bardzo brzydkie zachowanie Polaków. Mówiąc że Marcin tańczy lepiej od innych miała świętą rację jest to prawda i tyle i dobrze wiecie że tak jest. Pani burstynowi czy wspaniałą osobą pan Karolak jest bardzo miły i zabawny ale niestety tańczą gorzej niż pan Rogacewicz.

  5. Alina Zakrzewska

    27 października 2025 at 08:12

    Dziwię się ludziom że oceniają taniec prywatnie a nie umiejętnościami . Basia , która bierze na litość swoim płaczem , która nie ma zielonego pojęcia o tańcu przechodzi do następnej rundy. Szok . Może by tak ktoś chciałaby oglądnąć taniec z gwiazdami na RTL w Niemczech jak tam są punktowane pary . Polska z hejtem się urodziła. Przykre !!

  6. Anonim

    27 października 2025 at 07:57

    Trzeba odróżnić życie prywatne od zawodowego,za dużo było tego ściskania się i całowania 🤮

  7. Moni

    27 października 2025 at 00:13

    Mają to na co zasluzyli, o sympatię widzów tez trzeba walczyć a nie tylko ona i on ,on i ona ….nawet olali w końcówce swoich rywali,zero szacunku!

  8. Anonim

    26 października 2025 at 23:57

    Agnieszka i Marcin to najlepsza para najlepiej tańcząca. Na pewno niesłusznie Odpadli, Ludzie jednak powinni oceniać taniec a nie życie prywatne. Co prawda to jury chyba też nie było bardzo sprawiedliwe.

  9. Asia

    26 października 2025 at 23:48

    Zostają Ci którzy nie tańczą tylko drepczą. A prawda jest taka ,że to nie widzowie decydują tylko organizatorzy. Ot cała prawda. Fałsz i obłuda.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

100 gwiazd w NOWYM programie Polsatu. Kto pojawi się na ekranie?

Opublikowano

w dniu

przez

Polsat rozpoczął prace nad zupełnie nowym programem, który już jesienią zadebiutuje na antenie. Na planie pojawi się blisko sto gwiazd, a widzów czekają zaskakujące duety, muzyczne emocje i wiele nieoczekiwanych wyznań. Poznaj bliżej szczegóły nowego formatu!

Polsat oficjalnie ogłosił rozpoczęcie zdjęć do swojego nowego muzycznego teleturnieju „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który już jesienią zadebiutuje na antenie stacji. Produkcja zapowiada widowisko pełne muzycznych emocji, wspomnień i zaskakujących duetów. Na planie pojawi się blisko 100 gwiazd, które zmierzą się w wyjątkowej rywalizacji opartej na największych przebojach minionych dekad.

Gospodarzami nowego show zostali Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Dla prezentera będzie to kolejny krok w telewizyjnej karierze po sukcesie w „Tańcu z Gwiazdami”. Z kolei Ida Nowakowska, która po zmianach władz w TVP zakończyła współpracę ze stacją, wraca do pierwszej ligi telewizyjnej rozrywki. Jesienią nie tylko poprowadzi „Hitstera”, ale pojawi się również jako uczestniczka programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”.

Na ekranie nie zabraknie znanych nazwisk. W programie wystąpią między innymi Edyta Górniak i Allan Enso, Justyna Steczkowska i Leon Myszkowski, Mandaryna i Michał Wiśniewski, Roxie Węgiel i Kevin Mglej, Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz, Agnieszka Hyży i Grzegorz Hyży, Alien i Majtis, Tamara Arciuch i Bartek Kasprzykowski, a także Katarzyna Skrzynecka i Piotr Gąsowski.

Twórcy podkreślają, że dobór uczestników nie jest przypadkowy. W każdym odcinku zobaczymy osoby, które łączą więzy rodzinne, przyjaźń lub wieloletnia współpraca zawodowa. Dzięki temu widzowie mają poznać znane gwiazdy z zupełnie innej, bardziej prywatnej strony.

POLECAMY: Do sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne

Poznaj zasady nowego formatu Polsatu [SZCZEGÓŁY]

„Hitster. Muzyczna gra przebojów” powstał na podstawie światowego hitu, który zdobył ogromną popularność w ponad 50 krajach. Format doczekał się już telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech oraz Holandii, a teraz przyszedł czas na polską odsłonę.

Zasady programu są proste, ale pełne emocji. Zadaniem uczestników będzie odgadnięcie, z którego roku lub przedziału czasowego pochodzą prezentowane utwory muzyczne. Nie zabraknie wspomnień, anegdot i historii z życia gwiazd, o których – jak zapowiada produkcja – jeszcze nigdy publicznie nie opowiadały.

Muzyczną oprawę programu stworzą oryginalne nagrania, kultowe teledyski oraz występy na żywo znanych artystów. Widzowie usłyszą zarówno największe przeboje w oryginalnym wykonaniu, jak i nowe interpretacje dobrze znanych hitów.

Każdy odcinek będzie miał także charytatywny wymiar. Zwycięska drużyna będzie mogła wywalczyć nawet 30 tysięcy złotych, które przekaże na wybrany przez siebie cel dobroczynny. Producentem i licencjodawcą programu jest FremantleMedia. Zdjęcia do programu potrwają przez cały lipiec, a premierowe odcinki trafią na antenę Polsatu już jesienią.

Jedno jest pewne – Polsat szykuje jedną z najgłośniejszych premier nadchodzącej jesieni. Blisko 100 gwiazd, zaskakujące duety, muzyczne wspomnienia i emocjonująca rywalizacja sprawiają, że „Hitster. Muzyczna gra przebojów” ma szansę stać się jednym z największych hitów nowego sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?

Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ida Nowakowska z mężem (fot.Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Do sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne

Opublikowano

w dniu

przez

Ich relacja od miesięcy rozgrzewała fanów „Tańca z Gwiazdami”, a w sieci nie brakowało spekulacji na temat początku ich uczucia. Teraz para postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i zdradziła szczegół, którego wcześniej pilnie strzegła. Dowiedz się więcej!

Miłość Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej narodziła się dzięki programowi „Taniec z Gwiazdami”, jednak oficjalne potwierdzenie ich związku nastąpiło dopiero na początku czerwca. Para przez długi czas nie komentowała plotek na swój temat, choć internauci od miesięcy podejrzewali, że między nimi jest coś więcej niż przyjaźń.

Ubiegłoroczna jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” okazała się dla Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej wyjątkowa. Para nie tylko sięgnęła po Kryształową Kulę i główne nagrody, ale zyskała także coś znacznie cenniejszego. To właśnie na parkiecie narodziła się wyjątkowa relacja, która z czasem przerodziła się w miłość.

Choć o ich bliskości mówiło się od wielu miesięcy, oboje konsekwentnie unikali jednoznacznych deklaracji. Nie ukrywali jednak, że po zakończeniu programu nadal spędzają razem dużo czasu i utrzymują bliski kontakt, co tylko podsycało kolejne spekulacje.

Przełom nastąpił 1 czerwca podczas koncertu Kaśki Sochackiej. To właśnie wtedy Bagi i Magdalena Tarnowska po raz pierwszy publicznie pokazali, że są parą. Nie szczędzili sobie czułości, a nagrania z wydarzenia błyskawicznie obiegły media społecznościowe, rozwiewając wszelkie wątpliwości.

POLECAMY: Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?

Od kiedy Bagi spotyka się z Magdaleną Tarnowską?

Jak się jednak okazuje, ich związek trwał już znacznie dłużej. Oboje zdecydowali się zachować tę informację tylko dla siebie, dzięki czemu mogli spokojnie budować relację z dala od medialnego szumu i nieustannego zainteresowania fanów.

Magdalena Tarnowska, która dzięki udziałowi w programie i popularności Bagiego stała się również jedną z rozpoznawalnych influencerek, regularnie pozostaje w kontakcie ze swoimi obserwatorami. Na Instagramie śledzi ją już ponad pół miliona osób, a fani chętnie zadają jej pytania dotyczące zarówno kariery, jak i życia prywatnego.

Podczas wtorkowej transmisji na TikToku padło pytanie, na które wielu sympatyków pary czekało od dawna. Jeden z internautów zapytał wprost:

“Od kiedy jesteś z Bagim?” – zapytał jeden z internautów.

Wyraźnie zaskoczona Magdalena Tarnowska najpierw spojrzała na siedzącego obok Bagiego, pytając go, czy może zdradzić tę informację. Gdy otrzymała jego zgodę, bez wahania ujawniła datę, która zaskoczyła wielu obserwatorów.

Okazało się, że para jest razem od… walentynek. Oznacza to, że ich związek rozpoczął się 14 lutego i trwa już od kilku miesięcy. Tym samym zakończono spekulacje dotyczące tego, czy uczucie narodziło się jeszcze podczas rywalizacji w „Tańcu z Gwiazdami”.

Jedno jest pewne – historia Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej pokazuje, że „Taniec z Gwiazdami” potrafi połączyć ludzi nie tylko na parkiecie. Choć podczas programu łączyła ich – jak wynika z ich słów – wyłącznie przyjaźń, z czasem przerodziła się ona w prawdziwe uczucie. Dziś para nie ukrywa już swojego szczęścia i coraz chętniej dzieli się wspólnymi chwilami z fanami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni

Kibicujecie relacji tej uroczej dwójki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@bagi.magi_ Mega sie ciesze ze powiedzieliscie kocham live Damiana haha @Damian Glinka @Bagi @Magdalena Tarnowska @jula ♬ Our Love Was Beautiful – Instrumental Version – Straight White Teeth
Magdalena Tarnowska, Bagi (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Magda Tarnowska, Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 4)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?

Opublikowano

w dniu

przez

Sprawa zatrzymania męża Sylwii Peretti wciąż budzi ogromne zainteresowanie. Teraz pojawiły się kolejne informacje dotyczące przebiegu postępowania oraz decyzji sądu w sprawie tymczasowego aresztowania. Co dokładnie wydarzyło się po zatrzymaniu? Dowiedz się więcej!

Mąż Sylwii Peretti, Łukasz P., znalazł się w gronie pięciu osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości przy realizacji projektu finansowanego z funduszy Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy opracowania technologii umożliwiającej lokalizację, wydobycie i neutralizację zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.

Jak ustalił Pudelek, Łukasz P. usłyszał zarzuty związane z wyłudzeniem 7,5 miliona złotych, a także dotyczące oszustw podatkowych oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami. Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Za zarzucane czyny grozi mu kara nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Do sprawy odniosła się również Sylwia Peretti, która potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany w związku z rozliczeniem dotacji otrzymanej przed laty. Celebrytka podkreśliła jednocześnie, że według jej wiedzy środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem i wyraziła nadzieję na szybkie wyjaśnienie całej sprawy.

“Od 3 lat niemal każdego dnia wracałam z cmentarza do domu, w którym czekał na mnie jeszcze mój mąż. Dziś wracam do pustego domu. Trudno opisać słowami ciężar, który noszę od dnia, w którym straciłam syna. Teraz, tuż przed kolejną rocznicą jego śmierci, przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem. Nie proszę o współczucie. Proszę jedynie o szacunek, cierpliwość i pozwolenie, by o tej sprawie zadecydowały fakty, a nie emocje czy medialne spekulacje. Dziękuję wszystkim, którzy w tym niezwykle trudnym czasie okazują mi wsparcie i życzliwość” – zaapelowała Sylwia Peretti.

Kilka godzin później Sylwia Peretti opublikowała na swoim profilu na Instagramie obszerne oświadczenie. Zaapelowała w nim o powstrzymanie się od przedwczesnych ocen i zwróciła uwagę na ogromne zainteresowanie mediów. Jak podkreśliła, po raz kolejny to właśnie ona stała się „twarzą” całej sprawy, mimo że postępowanie dotyczy jej męża.

“Jest jeszcze jedna kwestia, o której chcę powiedzieć. Kiedy media informowały o śmierci mojego syna, bardzo często nie pisały o Patryku. W nagłówkach pojawiał się przede wszystkim “syn Sylwii Peretti”. Dziś widzę dokładnie ten sam mechanizm. Po raz kolejny głównym elementem medialnych nagłówków stają się moja twarz i moje nazwisko. Są także publikacje, w których nie ma nawet zdjęcia mojego męża, jest wyłącznie moja twarz i nagłówek: “mąż Sylwii Peretti”. To wystarczy, by zrozumieć, na kogo w rzeczywistości kierowana jest uwaga opinii publicznej. W praktyce oznacza to jedno – to nie tylko moje nazwisko trafia do nagłówków. To ja staję się twarzą tych historii i to do mnie trafiają wszystkie emocje, które te publikacje wywołują. Rozumiem, że rozpoznawalne nazwisko przyciąga uwagę. Rozumiem też, jak działają media. Ale trudno pogodzić się z tym, że po raz drugi w życiu twarzą historii dotyczącej mojej rodziny staję się ja. Najpierw jako matki, która straciła syna. Dziś jako żony. I po raz drugi to właśnie na mnie spada fala komentarzy, ocen i hejtu, mimo że nie ja jestem osobą, której dotyczą opisywane wydarzenia. Nie proszę o ciszę. Proszę jedynie o odrobinę refleksji. Bo za zdjęciem, które ma przyciągać uwagę, stoi prawdziwy człowiek, a nie tylko nazwisko, które dobrze wygląda w nagłówku” – dodała.

POLECAMY: To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni

Do kiedy mąż Sylwii Peretti pozostanie w areszcie? Są nowe informacje

W międzyczasie Pudelek skontaktował się z rzecznikiem prasowym Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariuszem Marciniakiem, aby uzyskać informacje dotyczące czynności procesowych przeprowadzonych wobec Łukasza P. Prokurator szczegółowo przedstawił przebieg działań podjętych przez śledczych po zatrzymaniu podejrzanego.

“Został zatrzymany w dniu 30 czerwca 2026 r. w Krakowie. Po zatrzymaniu został przewieziony do Gdańska i osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań. W dniu 1 lipca 2026 r. został doprowadzony do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie prokurator ogłosił mu zarzuty popełnienia trzech przestępstw i przesłuchał go w charakterze podejrzanego” – wyznał Mariusz Marciniak na łamach Pudelka.

Jak przekazał rzecznik prokuratury, dzień później Łukasz P. został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku. To właśnie podczas tego posiedzenia sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

“Nazajutrz, w dniu 2 lipca 2026 r., został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe w Gdańsku, gdzie ponownie został przesłuchany, tym razem przez sędziego, podczas posiedzenia w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania. Po posiedzeniu Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie do dnia 28 września 2026 roku. Postanowienie nie jest prawomocne, podejrzany lub jego obrońca mogą je zaskarżyć w terminie 7 dni od daty jego wydania, to jest do dnia 9 lipca 2026 roku. Prokurator dotychczas nie otrzymał informacji, czy zostało złożone zażalenie w tej sprawie” – dodał.

Pudelek zapytał również prokuraturę o to, czy Łukasz P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. W tej kwestii śledczy nie zdecydowali się jednak przekazać żadnych szczegółów, powołując się na dobro prowadzonego postępowania.

“Nie informujemy o treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanego, ani o tym, czy przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów” – wspomniano.

Jedno jest pewne – sprawa męża Sylwii Peretti pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej. Śledztwo nadal trwa, a kolejne decyzje procesowe mogą zapaść w najbliższym czasie. Do tego momentu Łukasz P. pozostanie w areszcie przynajmniej do 28 września 2026 roku, chyba że sąd podejmie wcześniej inną decyzję lub uwzględni ewentualne zażalenie obrony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów

Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni

Opublikowano

w dniu

przez

Przygotowania do nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” nabierają tempa, a produkcja odkrywa kolejne karty. Tym razem przekazano wiadomość, która z pewnością ucieszy wielu miłośników tanecznego show. Dowiedz się więcej!

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a Polsat sukcesywnie odsłania kolejne elementy jesiennej odsłony programu. W mediach społecznościowych formatu pojawiła się właśnie informacja, na którą wielu widzów czekało od kilku miesięcy. Oficjalnie potwierdzono, że na parkiet powróci Sara Janicka, jedna z najbardziej cenionych tancerek związanych z programem.

Sara Janicka od lat cieszy się ogromnym uznaniem wśród widzów „Tańca z Gwiazdami”. Tancerka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale także wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególną renomę przyniosły jej występy w tangu, dzięki którym zyskała przydomek „królowej tanga”. Jej układy od lat uznawane są za jedne z najbardziej widowiskowych w historii programu.

Dotychczas Sara Janicka miała okazję tańczyć u boku Krzysztofa Szczepaniaka w 14. edycji, Macieja Zakościelnego w 15. odsłonie oraz Maurycego Popiela w 17. edycji programu. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli.

Jesienią ubiegłego roku Sara Janicka ponownie zachwycała na parkiecie, tworząc duet z Maurycym Popielem. Ich występy były jednymi z najlepiej ocenianych podczas całej edycji, a para do samego końca walczyła o zwycięstwo. Ostatecznie musieli jednak zadowolić się drugim miejscem.

Wiosną tego roku tancerka zrobiła sobie przerwę od programu i nie pojawiła się w kolejnej edycji. Jej nieobecność była zauważalna, dlatego informacja o powrocie z pewnością ucieszy wszystkich sympatyków tanecznego show. Teraz wszystko jest już jasne – Sara Janicka ponownie zatańczy na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.

Na razie produkcja nie zdradziła, z którą z gwiazd stworzy taneczny duet. Tożsamość jej partnera pozostaje tajemnicą, co tylko podgrzewa atmosferę przed startem nowego sezonu. Wielu widzów już zastanawia się, czy właśnie tym razem Sara Janicka sięgnie po upragnioną Kryształową Kulę.

POLECAMY: Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów

Oto, co wiadomo o nowej edycji hitu Polsatu

To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla fanów programu. Do „Tańca z Gwiazdami” wraca również Michał Kassin, którego ponownie będzie można oglądać na parkiecie. W gronie zawodowych tancerzy pojawi się także Magda Tarnowska, co oznacza, że jesienna edycja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Przypomnijmy, że Tarnowska sięgnęła rok temu po zwycięzco u boku Bagiego, z którym po programie tworzy związek.

Produkcja ujawniła już również część uczestników nowego sezonu. O Kryształową Kulę powalczą między innymi Helena Englert, Piotr Gumulec, Mandaryna, Andrzej Rosiewicz, Krzysztof Kwiatkowski oraz Matteo Brunetti. Kolejne nazwiska mają być ogłaszane w najbliższych dniach, dlatego emocje wokół programu z dnia na dzień stają się coraz większe.

Premiera nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” została zaplanowana na 6 września. Wszystko wskazuje na to, że widzów czeka sezon pełen niespodzianek, wielkich emocji i spektakularnych choreografii. Jedno jest pewne – powrót Sary Janickiej to jedna z najbardziej wyczekiwanych wiadomości przed startem jesiennej odsłony programu. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie – czy właśnie tej jesieni uda jej się wreszcie sięgnąć po upragnioną Kryształową Kulę?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos

Cieszycie się z powrotu Sary Janickiej do “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem 

Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Sara Janicka, Maurycy Popiel, Anna Mucha (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością