Śledź nas

news

Nie żyje Grzegorz Miętus. Miał zaledwie 33 lata

Opublikowano

w dniu

To wiadomość, która poruszyła całe środowisko skoków narciarskich. Polski Związek Narciarski przekazał tragiczną informację o śmierci Grzegorza Miętusa. Były skoczek i trener odszedł w wieku zaledwie 33 lat. Dowiedz się więcej już teraz!

Smutne wieści obiegły w sobotę media i środowisko sportowe. Nie żyje Grzegorz Miętus, były reprezentant Polski w skokach narciarskich oraz trener kadry juniorów. Informację o jego śmierci potwierdził Polski Związek Narciarski, publikując poruszający komunikat w mediach społecznościowych.

W oficjalnym oświadczeniu federacja pożegnała byłego skoczka, podkreślając jego wkład w rozwój polskich skoków narciarskich oraz pracę z młodymi zawodnikami.

“Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich – można przeczytać” – czytamy.

Grzegorz Miętus przez wiele lat reprezentował Polskę na międzynarodowych zawodach. Był uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów oraz Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy, gdzie zdobywał cenne doświadczenie i budował swoją sportową karierę.

Do jego największych sukcesów należał brązowy medal drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów, który wywalczył wspólnie z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem oraz Andrzejem Zapotocznym. Na swoim koncie miał również medale Mistrzostw Polski, potwierdzające jego talent i zaangażowanie.

POLECAMY: Kupił jagodziankę Gessler za 38 zł. Po pierwszym kęsie zaniemówił. Warto było?

Nie żyje Grzegorz Miętus. Polski sport pogrążony w żałobie. Miał zaledwie 33 lata

Po zakończeniu kariery zawodniczej Grzegorz Miętus nie rozstał się ze skokami narciarskimi. Nadal pozostawał aktywnie związany z dyscypliną, przekazując swoją wiedzę młodszym zawodnikom jako trener.

Pracował jako trener bazowy w kadrze juniorów Polskiego Związku Narciarskiego, angażując się w rozwój kolejnego pokolenia polskich skoczków. Był także związany z AZS Zakopane, gdzie również wspierał młodych sportowców.

Informacja o śmierci Grzegorza Miętusa poruszyła kibiców oraz osoby związane z polskimi skokami narciarskimi. W mediach społecznościowych pojawiają się liczne wyrazy współczucia i wspomnienia osób, które miały okazję z nim współpracować.

Na ten moment nie podano oficjalnych informacji dotyczących okoliczności śmierci byłego skoczka. Rodzina oraz Polski Związek Narciarski nie przekazali w tej sprawie żadnych dodatkowych szczegółów.

Grzegorz Miętus osierocił żonę oraz dwójkę dzieci. Jego odejście to ogromna strata nie tylko dla najbliższych, ale również dla całego środowiska polskich skoków narciarskich. W pamięci kibiców pozostanie jako utalentowany zawodnik i trener, który z pasją poświęcał się rozwojowi młodych talentów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Koterski ODRZUCIŁ fortunę? Wszystko przez najbliższą osobę

Grzegorz Miętus (fot. screen YouTube Skyjumping)
Grzegorz Miętus (fot. screen YouTube Skyjumping)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Kupił jagodziankę Gessler za 38 zł. Po pierwszym kęsie zaniemówił

Opublikowano

w dniu

przez

Czy jagodzianka za niemal 40 zł naprawdę jest warta swojej ceny? To pytanie co roku powraca wraz z sezonem na jagody. Jeden z popularnych twórców internetowych postanowił to sprawdzić i porównał tani wypiek z piekarni z kultową jagodzianką od Lary Gessler i Magdy Gessler. Dowiedz się więcej!

Sezon na jagodzianki trwa w najlepsze, a wraz z nim powraca dyskusja o cenach tego uwielbianego przez Polaków wypieku. W ostatnich latach szczególnie głośno zrobiło się o jagodziankach sprzedawanych w lokalu Słodko Słony, prowadzonym przez Larę Gessler i Magdę Gessler. W tym roku za jedną trzeba zapłacić aż 38 złotych.

Czy jagodzianka za 38 zł naprawdę smakuje lepiej od tej za 7,50 zł? To postanowił sprawdzić Jakub Przeździecki, znany jako coocharz. Influencer kupił dwa wypieki z różnych miejsc i zestawił je ze sobą w bezpośrednim teście.

Na pierwszy ogień poszedł tańszy wypiek. Twórca zwrócił uwagę na dużą ilość kruszonki i delikatne ciasto, które już po pierwszym kęsie zrobiło na nim bardzo dobre wrażenie.

“Ma mnóstwo kruszonki, jak możecie zobaczyć. Kruszonka to jest kruszonka – ona nie może być niedobra” – zaczął.

Po przekrojeniu bułki influencer ocenił również ilość nadzienia. Choć przyznał, że jagód mogłoby być nieco więcej, całość i tak uznał za bardzo udaną propozycję w tej cenie.

“Jagód w środku może nie jest zbyt dużo. Zaraz sprawdzimy, jak smakuje. Ciasto jest naprawdę fajne, cieniutkie, delikatne i smaczne. Kruszonka spoko, nadzienie jagodowe jest fajne i słodziutkie. Ogólnie jak za 7,50 zł – klasa” – ocenił coocharz.

POLECAMY: Michał Koterski ODRZUCIŁ fortunę? Wszystko przez najbliższą osobę

Tak samkuje jagodzianka od Gessler

Następnie przyszła pora na znacznie droższy wypiek od Lary Gessler i Magdy Gessler. Już przed pierwszym kęsem influencer nie ukrywał ciekawości, zastanawiając się, czy cena niemal 40 zł rzeczywiście znajdzie odzwierciedlenie w jakości produktu.

“Czas na jagodziankę od Lary i Magdy Gessler za, uwaga, 38 zł. Naprawdę nie wiem, co w środku mnie będzie czekać, ale nie mogę się doczekać” – mówił podekscytowany.

Po rozkrojeniu wypieku uwagę twórcy natychmiast przyciągnęła ilość owoców. Już na pierwszy rzut oka było widać, że nadzienia jest znacznie więcej niż w tańszym odpowiedniku.

“Kruszonka mi się wszędzie sypie, ale jagód to tutaj jest, jakby jutra miało nie być. Nie mogę dłużej czekać. Pora próbować” – dodał.

Pierwsza reakcja po spróbowaniu była bardzo wymowna. Jakub Przeździecki nie ukrywał zaskoczenia i przyznał, że smak nadzienia zrobił na nim ogromne wrażenie.

“O, wow. Słuchajcie, ja naprawdę nie mam słów. No ciasto może nie różni się zbyt dużo (…). Tak samo cieniutkie, delikatne, mięciutkie – takie, jakie powinno być. Ale nadzienie jagodowe” – mówił zachwycony.

Na koniec influencer podsumował swoje wrażenia, zwracając uwagę przede wszystkim na ilość owoców oraz odpowiednio zbalansowaną słodycz wypieku.

“Przede wszystkim tych jagód jest naprawdę, naprawdę dużo. (…) Na górze jest bardzo dużo cukru pudru, więc to się fajnie balansuje” – skomentował.

Test Jakuba Przeździeckiego pokazuje, że zarówno tańsza jagodzianka, jak i znacznie droższy wypiek mają swoje mocne strony. Jedna zachwyca stosunkiem jakości do ceny, druga imponuje ilością owoców i bogatym nadzieniem. Ostateczna odpowiedź na pytanie, czy jagodzianka za 38 zł jest warta swojej ceny, pozostaje jednak kwestią indywidualnych preferencji każdego smakosza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: NOWY duet w „Dzień Dobry TVN”. To następca Macieja Dowbora?

Kupilibyście jagodziankę za 38 złotych? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jakub Przeździecki (fot. screen Instagram @coocharz)
Jakub Przeździecki (fot. screen Instagram @coocharz)
Jakub Przeździecki (fot. screen Instagram @coocharz)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Koterski ODRZUCIŁ fortunę? Wszystko przez najbliższą osobę

Opublikowano

w dniu

przez

Mało kto wiedział, że Michał Koterski był o krok od podpisania jednego z najbardziej lukratywnych kontraktów w swojej karierze. Aktor ujawnił, dlaczego zrezygnował z ogromnych pieniędzy i co ostatecznie przesądziło o jego decyzji. Dowiedz się więcej!

Michał Koterski od lat należy do grona najbardziej charakterystycznych polskich aktorów. Widzowie doskonale znają go z takich produkcji jak „Dzień świra”, „7 uczuć” czy „Gierek”. Choć dziś kojarzony jest przede wszystkim z dystansem do siebie i poczuciem humoru, za jego uśmiechem kryje się długa droga pełna życiowych zakrętów, trudnych doświadczeń i walki z własnymi słabościami.

W ostatnich miesiącach Michał Koterski pokazał się także z zupełnie innej strony. Wiosną zadebiutował jako kapitan jednej z drużyn w reaktywowanym programie „Kocham Cię, Polsko!”, gdzie szybko zdobył sympatię widzów. Już wiadomo, że jesienią ponownie zobaczymy go w tej roli.

Podczas dnia prasowego programu aktor udzielił wywiadu reporterowi Telemagazynu, w którym zdradził nieznane dotąd kulisy swojej kariery. Okazało się, że niewiele brakowało, a fani zobaczyliby go… w klatce MMA.

Jak przyznał Michał Koterski, sport od wielu lat jest niezwykle ważną częścią jego życia. To właśnie regularne treningi pomogły mu uporządkować codzienność i odnaleźć nową motywację do działania.

Aktor zdradził, że od dziesięciu lat intensywnie trenuje pod okiem uznanych szkoleniowców. Nie ukrywa, że dzięki temu całkowicie odmienił swoje życie i zyskał nową pasję.

“Od dziesięciu lat trenuję. Trenowałem w Warszawskim Centrum Atletyki ze wspaniałymi trenerami jak Robert Jocz, który doprowadził Janka Błachowicza do mistrzostwa świata i zdobycia pasa UFC. Potrzebowałem zmienić coś w swoim życiu i to był sport i walki w klatkach” – wyznał.

POLECAMY: NOWY duet w „Dzień Dobry TVN”. To następca Macieja Dowbora?

Michał Koterski mógł zawalczyć w Fame MMA. Dlaczego ODRZUCIŁ tę ofertę?

Jak się okazuje, za sportową pasją przyszły również bardzo konkretne propozycje biznesowe. Michał Koterski przyznał, że wielokrotnie otrzymywał oferty występu w galach Fame MMA, a stawki robiły ogromne wrażenie.

“Ale nie żadne Fame MMA. Zawsze sobie zadaje pytanie, kiedy biorę jakąś propozycję – amiałem z Fame MMA wiele propozycji za kwoty z sześcioma zerami z tyłu. Czy chciałbym, żeby mój ośmioletni Fryderyk to oglądał?” – dodał.

To właśnie syn okazał się najważniejszym argumentem przy podejmowaniu decyzji. Aktor podkreślił, że zawsze zastanawia się, czy chciałby, aby jego dziecko było świadkiem danego projektu i mogło czerpać z niego wzorce.

“Jeśli odpowiedź jest, że nie, to ja tego nie robię. Nie popieram patologii, przemocy i takich wydarzeń” – wyznał Misiek.

Słowa Michała Koterskiego pokazują, że mimo niezwykle atrakcyjnych propozycji finansowych zdecydował się postawić na wartości, które są dla niego ważniejsze niż pieniądze. Dla aktora priorytetem okazała się odpowiedzialność za syna oraz przykład, jaki chce mu dawać każdego dnia.

Przed Michałem Koterskim kolejne zawodowe wyzwania. Jesienią ponownie zobaczymy go jako kapitana drużyny w „Kocham Cię, Polsko!”, a sam aktor nie ukrywa, że dziś znacznie większą satysfakcję niż spektakularne kontrakty daje mu możliwość realizowania projektów zgodnych z własnymi przekonaniami. Jak pokazuje jego historia, nie każda oferta z ogromnym wynagrodzeniem jest warta przyjęcia, jeśli stoi w sprzeczności z wyznawanymi wartościami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]

Myślicie, że Misiek poradziłby sobie w walce na Fame MMA? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Koterski i Filip Gurłacz (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Koterski, Marzena Rogalska i Filip Gurłacz (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

NOWY duet w „Dzień Dobry TVN”. To następca Dowbora?

Opublikowano

w dniu

przez

W „Dzień Dobry TVN” doszło do kolejnej zaskakującej zmiany. Po odejściu Macieja Dowbora stacja zaczęła testować nowe konfiguracje prowadzących, a w sobotnim wydaniu widzowie po raz pierwszy zobaczyli zupełnie nowy duet. Czy to właśnie oni będą przyszłością śniadaniówki? Dowiedz się więcej!

Sobotnie wydanie „Dzień Dobry TVN” przyniosło widzom kolejną niespodziankę. Program po raz pierwszy wspólnie poprowadzili Sandra Hajduk-Popińska oraz Marcin Sawicki, którzy stworzyli zupełnie nowy duet gospodarzy porannego magazynu. Dla obojga był to debiut w takim zestawieniu.

Zmiana nie jest przypadkowa. Kilka dni temu z programem pożegnał się Maciej Dowbor, który przez ostatnie dwa lata tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki. Jego odejście sprawiło, że redakcja musiała znaleźć nowe rozwiązania na czas wakacyjnego sezonu.

Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – wyznał Dowbor odchodząc z redakcji śniadaniówki TVN.

Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – wspomniał Dowbor.

Od początku było wiadomo, że podczas wakacji Sandra Hajduk będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Sama prezenterka zapowiadała wcześniej, że okres urlopowy oznacza rotacje wśród gospodarzy programu i możliwość sprawdzenia różnych konfiguracji na antenie.

POLECAMY: Dawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]

Marcin Sawicki debiutuje w roli prowadzącego

W sobotni poranek widzów przywitali właśnie Sandra Hajduk-Popińska oraz Marcin Sawicki. Już od pierwszych minut programu można było zobaczyć, jak odnajdują się we wspólnym prowadzeniu i jak radzą sobie z dynamicznym tempem śniadaniówki.

Choć dla części widzów Marcin Sawicki nie jest nową twarzą programu, dotychczas znany był przede wszystkim z reportaży i wywiadów realizowanych dla „Dzień Dobry TVN”. W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiał się jednak również w studiu, stopniowo zdobywając kolejne doświadczenia jako współprowadzący.

Debiut nowego duetu od razu wywołał zainteresowanie fanów programu. Po odejściu Macieja Dowbora wielu widzów zastanawia się bowiem, kto ostatecznie stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej na stałe. Każde nowe zestawienie prowadzących jest więc uważnie obserwowane.

Warto przypomnieć, że według informacji przekazanych wcześniej przez stację wakacyjne wydania programu mają być okazją do sprawdzenia kilku różnych konfiguracji. Na antenie w roli prowadzących epizodycznie mają pojawić się także inni reporterzy związani z redakcją, w tym m.in. Mateusz Hładki czy Małgorzata Tomaszewska.

Na razie TVN nie zdradził jednak, czy sobotni występ Sandry Hajduk i Marcina Sawickiego jest jedynie jednorazowym eksperymentem, czy też zapowiedzią większych zmian w składzie prowadzących. Oficjalne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze ogłoszone.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms z siostrą na Open’er Festival. Podobni? [ZDJĘCIA]

Jak Wam się podoba dzisiejsza konfiguracja Sandry Hajduk z Marcinem Sawickim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (źródło: biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Marcin Sawicki (fot. screen Instagram Marcin Sawicki)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Dawid Kwiatkowski ma za sobą wyjątkowo intensywne dni. Najpierw odebrał prestiżową nagrodę podczas festiwalu w Opolu, a już dzień później znalazł się w centrum wydarzenia, które błyskawicznie podbiło internet. Niewinny komentarz jednego z fanów sprawił, że wokalista nie był w stanie ukryć rozbawienia. Dowiedz się więcej!

Dawid Kwiatkowski od lat należy do grona najpopularniejszych artystów młodego pokolenia. Gdy debiutował w 2013 roku, media bardzo szybko zaczęły porównywać go do największych światowych gwiazd muzyki pop. Nie brakowało opinii, że jest „polskim Justinem Bieberem”, a jego sukces może okazać się jedynie chwilowym fenomenem.

Z biegiem lat wokalista udowodnił jednak, że potrafi skutecznie budować własną markę i nie zamierza opierać kariery wyłącznie na popularności wśród nastoletnich fanów. Kolejne wydawnictwa pokazały jego muzyczną dojrzałość, a liczba słuchaczy stale rosła. Dziś trudno znaleźć osobę śledzącą polską scenę muzyczną, która nie znałaby jego największych przebojów.

Artysta z powodzeniem rozwijał się również poza sceną koncertową. Dużą sympatię widzów zdobył jako trener programu „The Voice Kids”, a obecnie można oglądać go również w roli jurora „Must Be The Music”. Dzięki temu publiczność mogła poznać go nie tylko jako wokalistę, ale także osobę wspierającą młodych artystów i mocno angażującą się w ich historie.

Ostatnie tygodnie były dla Dawida Kwiatkowskiego wyjątkowo udane. Podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaprezentował medley swoich hitów „Proszę tańcz”, „Prosto” oraz „Pali się niebo”. Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności, a sam artysta miał jeszcze jeden powód do świętowania.

Wokalista został bowiem laureatem SuperJedynki. Nagroda została przyznana za konsekwentne poszukiwanie nowych muzycznych inspiracji i nieustanne rozwijanie własnego stylu. Dla wielu fanów był to dowód na to, że jego pozycja na polskim rynku muzycznym jest dziś silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

POLECAMY: Oskar Cyms z siostrą na Open’er Festival. Podobni?

Dawid Kwiatkowski NIE WYRZYMAŁ ze śmiechu [WIDEO]

Dzień po występie w Opolu Dawid Kwiatkowski pojawił się na kolejnym koncercie plenerowym. Nikt nie spodziewał się wtedy, że właśnie tam dojdzie do sytuacji, która w ciągu kilkunastu godzin stanie się prawdziwym hitem internetu.

W pewnym momencie wokalista postanowił nawiązać do swojego sukcesu z poprzedniego dnia i zwrócił się do publiczności z krótkim wyznaniem.

“Wczoraj dostałem SuperJedynkę w tym Opolu i dzisiaj z nią spałem” – powiedział ze sceny.

Słowa artysty natychmiast wywołały reakcję jednego z uczestników koncertu. Z tłumu padła odpowiedź, której Dawid Kwiatkowski z pewnością się nie spodziewał.

“Szkoda, że nie ze mną” – krzyknął mężczyzna.

Komentarz błyskawicznie rozbawił wokalistę. Dawid Kwiatkowski nie zamierzał jednak pozostawić tej sytuacji bez odpowiedzi i w swoim stylu odbił piłeczkę, czym wywołał salwy śmiechu wśród publiczności.

“Nie, no muszę skończyć już ten koncert. Ja z Tobą nie wytrzymam. Ja się cieszę jednak, że z tą SuperJedynką spałem” – powiedział z uśmiechem.

Nagranie z tego momentu bardzo szybko trafiło do mediów społecznościowych. Szczególną popularność zdobyło na TikToku, gdzie internauci nie kryli rozbawienia zarówno reakcją fana, jak i błyskotliwą odpowiedzią artysty.

Pod filmikami pojawiły się setki komentarzy. Wielu użytkowników zwracało uwagę na poczucie humoru wokalisty i jego naturalność w kontakcie z publicznością.

“Dawid to bardzo inteligentny facet”, “Padnę ze śmiechu”, “Znając Dawidka wiedziałem, że tak zareaguje”, “Popłaczę się ze śmiechu”, “Dawid klasa sama w sobie” — komentowali internauci.

Cała sytuacja po raz kolejny pokazała, dlaczego Dawid Kwiatkowski cieszy się tak dużą sympatią fanów. Oprócz muzycznego talentu potrafi również błyskawicznie reagować na nieoczekiwane sytuacje i z dystansem podchodzić do siebie. Nic więc dziwnego, że fragment koncertu błyskawicznie obiegł internet i stał się jednym z najchętniej udostępnianych nagrań ostatnich dni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda MIAŻDŻY Krzysztofa Ziemca po jego słowach ws. psów. Słusznie?

Lubicie piosenki Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@maniaky_ 👀 #dawidkwiatkowski #koncert ♬ oryginalny dźwięk – Monika
Dawid Kwiatkowski (fot. screen TikTok (@maniaky_)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością