Śledź nas

showbiz

To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni

Opublikowano

w dniu

Przygotowania do nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” nabierają tempa, a produkcja odkrywa kolejne karty. Tym razem przekazano wiadomość, która z pewnością ucieszy wielu miłośników tanecznego show. Dowiedz się więcej!

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a Polsat sukcesywnie odsłania kolejne elementy jesiennej odsłony programu. W mediach społecznościowych formatu pojawiła się właśnie informacja, na którą wielu widzów czekało od kilku miesięcy. Oficjalnie potwierdzono, że na parkiet powróci Sara Janicka, jedna z najbardziej cenionych tancerek związanych z programem.

Sara Janicka od lat cieszy się ogromnym uznaniem wśród widzów „Tańca z Gwiazdami”. Tancerka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale także wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególną renomę przyniosły jej występy w tangu, dzięki którym zyskała przydomek „królowej tanga”. Jej układy od lat uznawane są za jedne z najbardziej widowiskowych w historii programu.

Dotychczas Sara Janicka miała okazję tańczyć u boku Krzysztofa Szczepaniaka w 14. edycji, Macieja Zakościelnego w 15. odsłonie oraz Maurycego Popiela w 17. edycji programu. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli.

Jesienią ubiegłego roku Sara Janicka ponownie zachwycała na parkiecie, tworząc duet z Maurycym Popielem. Ich występy były jednymi z najlepiej ocenianych podczas całej edycji, a para do samego końca walczyła o zwycięstwo. Ostatecznie musieli jednak zadowolić się drugim miejscem.

Wiosną tego roku tancerka zrobiła sobie przerwę od programu i nie pojawiła się w kolejnej edycji. Jej nieobecność była zauważalna, dlatego informacja o powrocie z pewnością ucieszy wszystkich sympatyków tanecznego show. Teraz wszystko jest już jasne – Sara Janicka ponownie zatańczy na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.

Na razie produkcja nie zdradziła, z którą z gwiazd stworzy taneczny duet. Tożsamość jej partnera pozostaje tajemnicą, co tylko podgrzewa atmosferę przed startem nowego sezonu. Wielu widzów już zastanawia się, czy właśnie tym razem Sara Janicka sięgnie po upragnioną Kryształową Kulę.

POLECAMY: Barbara Bursztynowicz cała we łzach pożegnała się z “Tańcem z Gwiazdami” – widzowie nie kryli wzruszenia

Oto, co wiadomo o nowej edycji hitu Polsatu

To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla fanów programu. Do „Tańca z Gwiazdami” wraca również Michał Kassin, którego ponownie będzie można oglądać na parkiecie. W gronie zawodowych tancerzy pojawi się także Magda Tarnowska, co oznacza, że jesienna edycja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Przypomnijmy, że Tarnowska sięgnęła rok temu po zwycięzco u boku Bagiego, z którym po programie tworzy związek.

Produkcja ujawniła już również część uczestników nowego sezonu. O Kryształową Kulę powalczą między innymi Helena Englert, Piotr Gumulec, Mandaryna, Andrzej Rosiewicz, Krzysztof Kwiatkowski oraz Matteo Brunetti. Kolejne nazwiska mają być ogłaszane w najbliższych dniach, dlatego emocje wokół programu z dnia na dzień stają się coraz większe.

Premiera nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” została zaplanowana na 6 września. Wszystko wskazuje na to, że widzów czeka sezon pełen niespodzianek, wielkich emocji i spektakularnych choreografii. Jedno jest pewne – powrót Sary Janickiej to jedna z najbardziej wyczekiwanych wiadomości przed startem jesiennej odsłony programu. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie – czy właśnie tej jesieni uda jej się wreszcie sięgnąć po upragnioną Kryształową Kulę?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tuż po rozpoczęciu „Tańca z Gwiazdami” Agnieszka Kaczorowska przerwała milczenie. Padły zaskakujące słowa

Cieszycie się z powrotu Sary Janickiej do “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem 

Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Sara Janicka, Maurycy Popiel, Anna Mucha (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół głośnej wypowiedzi Skolima wciąż nie cichnie. Po kolejnych komentarzach gwiazd do dyskusji ponownie włączyła się Majka Jeżowska, która tym razem znacznie szerzej odniosła się do całej sprawy i nie ukrywała swoich emocji. Przeczytaj całość już teraz!

Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku tygodni pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko rozpoczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień skrytykował pomysł współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy, dzieląc opinię publiczną niemal po równo.

Wokalista nie przebierał w słowach, a jego stanowisko wywołało ogromne emocje zarówno wśród internautów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego. Część osób przyznała mu rację, inni uznali natomiast, że jego słowa uderzyły nie tylko w znanych wykonawców, ale przede wszystkim w tysiące twórców, którzy od lat pracują poza światłem reflektorów.

Największe kontrowersje wywołała jednak sama wypowiedź Skolima, która w krótkim czasie stała się jednym z najczęściej komentowanych nagrań ostatnich tygodni.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił w maju.

Na odpowiedź środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka w ostrych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.

“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.

Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która przypomniała, że określenie „artysta” obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów niż tylko osoby występujące na największych scenach. W swoim wpisie zwróciła uwagę na twórców, którzy przez całe życie poświęcają się kulturze, często nie osiągając wysokich dochodów.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wówczas wokalistka.

Mocny głos zabrał także Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Artysta podkreślił, że jedynie niewielki odsetek twórców może liczyć na wysokie zarobki, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata pracuje na niestabilnych umowach i bez gwarancji finansowego bezpieczeństwa.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał kilka tygodni temu lider Big Cyc.

Swojego rozczarowania nie ukrywała również Margaret. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze przed wybuchem afery miała o Skolimie zupełnie inne zdanie. Jak sama podkreśliła, jego późniejsze słowa całkowicie zmieniły jej opinię.

“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki […] “Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – powiedziała.

POLECAMY: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos

Majka Jeżowska GRZMI po słowach Skolima

Kilka tygodni temu głos zabrała także Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale również o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były dzieci. Jej odpowiedź odbiła się szerokim echem.

“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska dla Faktu.

Teraz piosenkarka wróciła do sprawy w rozmowie z serwisem Plotek.pl i znacznie szerzej wyjaśniła swoje stanowisko. Jak podkreśliła, uważa, że słowa Skolima padły pod wpływem emocji, jednak zabolały bardzo wielu ludzi związanych z kulturą.

“Prawdopodobnie te słowa nie były przemyślane. Były w jakiejś tam chwili wypowiedziane i wiem, że absolutnie to wszystkich zabolało. To jest wrzucanie do jednego wora, kategoryzowanie. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy disco-polowcy nie potrafią śpiewać. Nieprawda. Często to są wykształceni muzycy i świetni wokaliści. Mówienie o artystach w taki sposób, uwłaczający, brzydki bardzo, wulgarny wręcz, zabolało. No bo ja się czuję artystką od wielu lat, tak jestem nazywana – studia muzyczne, wieloletnia edukacja muzyczna i doświadczenie prawie 50 lat na scenie. Ja nie proszę o nic” – stwierdziła.

Zwróciła uwagę, że wrzucanie wszystkich artystów do jednego worka jest krzywdzące i niesprawiedliwe, a problem dotyczy przede wszystkim tych twórców, którzy od lat wykonują swoją pracę z pasją, nie osiągając wielkich dochodów.

“To w ogóle nie chodziło o nas, o tych, którzy są na scenie i na topie, tylko o tych niewidzialnych, niesłyszalnych ludzi. Ludzie, którzy grają w filharmonii przez lata i zarabiają tak małe pieniądze. A żeby grać w orkiestrze w filharmonii trzeba mieć najlepsze wykształcenie. Więc to jest niesprawiedliwe. Trzeba unikać wypowiadania słów pod wpływem emocji, w dodatku bez zrozumienia tematu. Tym bardziej, że i tak jesteśmy dosyć podzieleni. Trzeba szukać wspólnych mianowników, a nie dzielić ludzi” – dodała Jeżowska w tej samej rozmowie.

Jedno jest pewne – dyskusja wywołana słowami Skolima wciąż wywołuje ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by miała szybko się zakończyć. Do sprawy regularnie odnoszą się kolejne osoby ze świata muzyki i rozrywki, a spór dotyczący sytuacji artystów oraz wsparcia dla środowiska kulturalnego nadal pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki [CENNIK]

Skolim przesadził mówiąc tak ostre słowa nt. artystów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Majka Jeżowska (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół Sylwii Peretti znów zrobiło się niezwykle głośno. Jej mąż znalazł się w centrum poważnego śledztwa prowadzonego przez służby, a sprawa dotyczy wielomilionowych środków. Sama celebrytka postanowiła odnieść się do całego zamieszania. Dowiedz się więcej!

Mąż Sylwii Peretti, Łukasz P., znalazł się w gronie osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zatrzymania przeprowadzono 30 czerwca na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł unijnego dofinansowania. Akcja objęła pięć osób prowadzących działalność między innymi w branży geofizycznej i geologicznej.

Śledczy przeprowadzili również przeszukania w 13 lokalizacjach na terenie województw małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego. Zabezpieczono dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych, które mają pomóc w dalszym wyjaśnianiu sprawy. Postępowanie dotyczy projektu związanego z opracowaniem technologii lokalizacji, wydobycia i neutralizacji zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.

Jak wynika z komunikatu Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, podejrzani mieli przedstawiać nierzetelną dokumentację dotyczącą realizacji projektu, w tym fikcyjne koszty zakupu specjalistycznych urządzeń. Śledczy zarzucają im także posługiwanie się nierzetelnymi fakturami VAT o łącznej wartości blisko 14 mln zł. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty obejmujące między innymi wyłudzenie dofinansowania, oszustwo dotyczące mienia wielkiej wartości, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, posługiwanie się fikcyjnymi fakturami VAT oraz przestępstwa skarbowe.

Wobec dwóch podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Pozostałe trzy osoby zostały objęte środkami zapobiegawczymi o charakterze wolnościowym. Prokuratura podkreśla, że śledztwo ma charakter rozwojowy i zostało przedłużone do lutego 2027 roku.

POLECAMY: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki

Sylwia Peretti zabrała głos ws. męża

Portal Pudelek ustalił, że jednym z zatrzymanych jest Łukasz P., mąż Sylwii Peretti. Informację tę potwierdził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariusz Marciniak, który przekazał, że wobec mężczyzny zastosowano tymczasowy areszt.

“Potwierdzam, że pan Łukasz P. jest zatrzymany i tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. (…) Zarzuty usłyszał również jego brat. On jednak nie został aresztowany” – powiedział Pudelkowi prokurator Mariusz Marciniak.

Prokurator zapowiedział również, że szczegółowe informacje dotyczące zarzutów postawionych Łukaszowi P. mają zostać przekazane w kolejnych komunikatach. Jak wynika z informacji śledczych, najpoważniejsze z zarzucanych przestępstw, określane jako tzw. zbrodnie VAT-owskie, zagrożone są karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności oraz grzywną. Z kolei za oszustwa i wyłudzenia dotyczące mienia o wartości przekraczającej 5 mln zł grozi od 3 do 20 lat więzienia.

Podejrzani mają odpowiadać również za przestępstwa skarbowe. Jak przypomniano w komunikacie, w przypadku skazania sąd może orzec nie tylko karę pozbawienia wolności i grzywnę, ale również przepadek nielegalnie osiągniętych korzyści majątkowych oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody.

Do sprawy odniosła się także Sylwia Peretti, która potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany w związku z rozliczeniem uzyskanej przed laty dotacji. Celebrytka zapewniła jednocześnie, że w jej ocenie środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem.

“Powstały dzięki niej sprzęt uzyskał wiosną tego roku stosowną certyfikację, co potwierdza jego użyteczność. Wszystkich kontrahentów spółki zapewniam, że pomimo nieobecności męża praca i zlecenia są nieprzerwanie realizowane przez pracowników. Liczę, że wkrótce sprawa się wyjaśni, a Łukasz wróci do realizacji wszystkich swoich nowatorskich projektów z wielką pasją i swoją niewyczerpaną energią. Dziękuję Wszystkim ślącym mu za moim pośrednictwem wyrazy wsparcia” – wyznała Sylwia Peretti na łamach Pudelka.

Jedno jest pewne – sprawa budzi ogromne zainteresowanie i z pewnością będzie miała swój dalszy ciąg. Śledztwo wciąż trwa, prokuratura zapowiada kolejne czynności, a opinia publiczna czeka na dalsze informacje dotyczące zarzutów oraz przebiegu postępowania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” już nie będzie taki sam? Polsat szykuje REWOLUCJĘ

Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim po raz kolejny udowodnił, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do kariery muzycznej. Artysta rozwija kolejne biznesy i właśnie zaprezentował produkt, którego mało kto się spodziewał. Co tym razem trafiło do sprzedaży i ile trzeba za to zapłacić? Dowiedz się więcej!

Skolim od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Choć jego kalendarz koncertowy wypełniony jest niemal po brzegi, a na niektóre występy dociera nawet helikopterem, nie przeszkadza mu to w rozwijaniu kolejnych przedsięwzięć. Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na nowe rynki.

Artysta prowadzi już stację benzynową i otwarcie przyznaje, że w planach ma kolejne inwestycje. W ostatnim czasie nawiązał również współpracę z producentem wędlin i parówek, dzięki czemu do sprzedaży trafiła sygnowana jego nazwiskiem kiełbasa. Ten nietypowy pomysł odbił się szerokim echem w mediach i pokazał, że Skolim nie boi się odważnych decyzji biznesowych.

Na tym jednak nie koniec. W oficjalnym sklepie wokalisty, obok perfum, koszulek i innych gadżetów, pojawiły się właśnie kolejne produkty. Tym razem artysta postawił na bieliznę z własnym logo, która już wzbudziła spore zainteresowanie wśród fanów.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” już nie będzie taki sam? Polsat szykuje REWOLUCJĘ

Ile kosztuje bielizna od SKOLIMA?

W ofercie znalazły się damskie stringi w czarnym kolorze z charakterystycznym białym napisem „SKOLIM” umieszczonym na gumie. Za taki element garderoby trzeba zapłacić 79 złotych. To propozycja skierowana przede wszystkim do fanek artysty, które chcą mieć w swojej kolekcji kolejny gadżet sygnowany jego marką.

Panowie również mogą znaleźć coś dla siebie. W sprzedaży pojawiły się bokserki z napisem „WEJDĘ WYJDĘ”, nawiązującym do jednego z rozpoznawalnych haseł kojarzonych z Skolimem. Ich cena wynosi 89 złotych, czyli o 10 zł więcej niż w przypadku damskich stringów.

To kolejny dowód na to, że Skolim konsekwentnie rozwija własne imperium biznesowe. Muzyk coraz częściej pokazuje, że jego działalność wykracza daleko poza koncerty i nagrywanie nowych utworów. Marka sygnowana jego pseudonimem obejmuje już nie tylko muzykę, ale także produkty spożywcze, kosmetyki, odzież i różnego rodzaju gadżety.

Mimo licznych przedsięwzięć biznesowych artysta podkreśla, że ogromne znaczenie ma dla niego Polska. Choć regularnie koncertuje poza granicami kraju i odwiedza wiele zakątków świata, to właśnie tutaj czuje się najlepiej i najchętniej spędza wolny czas.

“Często odpoczywamy na Mazurach, na Pojezierzu Wielkopolskim, na Podlasiu. My lubimy taki swojski klimat. Gramy co roku w Kanadzie, w Stanach Zjednoczonych, gramy w Londynie, w wielu miastach Europy, co jest niesamowite. Natomiast najbardziej lubimy tę polską ziemię, i przyznam się szczerze, że zawsze kochałem mój kraj, a po tych podróżach i po poznaniu świata, który jest niezwykle interesujący i piękny, i barwny, jeszcze bardziej doceniam nasz dom. Jesteśmy pięknymi ludźmi”- mówił Skolim w rozmowie z Telemagazynem.

Słowa artysty pokazują, że mimo rosnącej popularności i licznych zagranicznych koncertów nie zapomina o swoich korzeniach. Chętnie wraca do Polski i podkreśla, że to właśnie tutaj znajduje spokój oraz najlepsze miejsce do odpoczynku po intensywnych trasach koncertowych.

Jedno jest pewne – Skolim nie zamierza zwalniać tempa. Oprócz kolejnych koncertów i nowych utworów konsekwentnie rozwija własne przedsięwzięcia biznesowe, zaskakując fanów coraz bardziej nieoczywistymi produktami. Po własnej kiełbasie przyszedł czas na bieliznę, dlatego wielu zastanawia się już, czym artysta zaskoczy swoich sympatyków w następnej kolejności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dowbor i Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok

Skusicie się na majtki od Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen TikTok)
Skolim (fot. screen TikTok)
Skolim (fot. screen TikTok)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

„Taniec z Gwiazdami” już nie będzie taki sam? Polsat szykuje REWOLUCJĘ

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół nowej edycji „Tańca z gwiazdami” dzieje się więcej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Po zaskakującym rozstaniu z osobą, która przez lata współtworzyła sukces programu, Polsat postawił na nowe nazwisko. Kim jest człowiek, który przejmie stery jednego z największych telewizyjnych hitów? Dowiedz się więcej!

Przygotowania do 19. edycji „Tańca z gwiazdami” nabierają tempa. Produkcja sukcesywnie odkrywa kolejne karty, ogłaszając nazwiska uczestników, którzy jesienią powalczą o Kryształową Kulę. Wśród gwiazd nowego sezonu znaleźli się już Helena Englert, Mandaryna, Andrzej Rosiewicz, Matteo Brunetti oraz Krzysztof Kwiatkowski. Równocześnie za kulisami doszło jednak do zmian, które odbiły się szerokim echem w branży telewizyjnej.

Największym zaskoczeniem okazało się odejście Wojciecha Iwańskiego, wieloletniego reżysera programu. Przez lata był jedną z kluczowych osób odpowiedzialnych za realizację tanecznego show – zarówno w czasach emisji w TVN, jak i po przeniesieniu formatu do Polsatu. Informacja o zakończeniu współpracy wywołała falę spekulacji dotyczących powodów tej decyzji.

Sam Wojciech Iwański postanowił rozwiać pojawiające się wątpliwości. W rozmowie z serwisem Wirtualne Media podkreślił, że rozstanie nie było jednostronne i nastąpiło za zgodą obu stron.

“To była decyzja obopólna” – wyznał jakiś czas temu.

Krótki komentarz reżysera nie zakończył jednak dyskusji. Wręcz przeciwnie – wielu widzów zaczęło zastanawiać się, kto przejmie obowiązki osoby, która przez lata odpowiadała za oprawę jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce.

POLECAMY: Maciej Dowbor i Paulina Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok

Oto NOWY REŻYSER „Tańca z Gwiazdami” [SZCZEGÓŁY]

Teraz wszystko stało się jasne. Jak nieoficjalnie poinformował portal Wirtualnemedia.pl, nowym reżyserem 19. edycji „Tańca z gwiazdami” zostanie Michał Bandurski. To doświadczony twórca, który od lat realizuje największe telewizyjne widowiska oraz filmy dokumentalne poświęcone gwiazdom polskiej estrady.

Na swoim koncie Michał Bandurski ma między innymi produkcje dokumentalne o Krzysztofie Krawczyku, Maryli Rodowicz oraz Annie Przybylskiej. Współpracował z Telewizją Polską w czasie prezesury Jacka Kurskiego, realizując projekty poświęcone największym postaciom polskiej kultury i rozrywki.

Nowy reżyser „Tańca z gwiazdami” doskonale odnajduje się również przy dużych widowiskach telewizyjnych. W grudniu ubiegłego roku odpowiadał za reżyserię „Sylwestra z Dwójką” w Katowicach. Współtworzył także koncerty podczas Polsat Hit Festiwalu w Sopocie, w tym wydarzenie poświęcone pamięci Krzysztofa Krawczyka, a wcześniej pracował również przy Sopot Top of The Top Festival emitowanym przez TVN.

Zmiany nie kończą się jednak na stanowisku reżysera. Jesienna edycja programu przyniesie również roszady w składzie jury. Z formatem pożegnała się Ewa Kasprzyk, która od wiosny 2024 roku oceniała uczestników wspólnie z Rafałem Maserakiem, Tomaszem Wygodą oraz Iwoną Pavlović.

Nowości czekają także w zespole choreografów. Do Janji Lesar i Michała Jeziorowskiego dołączy Jacek Jeschke, który od 2016 roku związany jest z „Tańcem z gwiazdami” jako tancerz. Teraz po raz pierwszy zobaczymy go w zupełnie nowej roli, co ma być jedną z największych zmian nadchodzącego sezonu.

Jedno jest pewne – 19. edycja „Tańca z gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najbardziej przełomowych w historii programu. Nowy reżyser, zmiany w jury, odświeżony skład choreografów oraz kolejne znane nazwiska wśród uczestników sprawiają, że oczekiwania widzów są ogromne. Pozostaje tylko pytanie, czy nowa ekipa sprosta legendzie jednego z największych hitów Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mariusz Kałamaga uderzył w Skolima. Padły mocne słowa

Komu będziecie kibicować w nowej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jurorzy programu (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 2/jesień 2025)
Sara Janicka i Maurycy Popiel, Paulina Sykut-Jeżyna, Piotr Musiałkowski, Lanberry (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – odcinek 10/jesień 2025

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością