Śledź nas

news

„Taniec z Gwiazdami”: Maciej Musiał w roli jurora i zaskakująca eliminacja. Kto odpadł w siódmym odcinku?

Opublikowano

w dniu

Ogromne emocje zdominowały siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami”! W jubileuszowej, 30. edycji programu nie zabrakło wzruszeń, łez i niezapomnianych momentów na parkiecie. Uczestnicy rywalizowali w rytmie włoskich przebojów, a ich występy wywoływały mieszane reakcje – niektóre zachwycały jury, inne wzbudzały burzliwe komentarze w sieci. Kto zachwycił swoim tańcem, a kto musiał pożegnać się z programem? Sprawdź, kto odpadł w tym odcinku!

Dzisiejszy, siódmy odcinek “Tańca z Gwiazdami” przybliża nas coraz bardziej do finału. Ten wieczór uświetniły włoskie klimaty, gdyż tematem odcinka było Italo disco, a pary tańczyły do włoskich hitów. Po występach solowych nadszedł czas na „Potańcówkę z Maćkiem Musiałem”, podczas której sam aktor dołączył do grona jurorów. Następnie z turnieju eliminowano kolejne pary – ta, która odpadła jako pierwsza, otrzymała najmniej punktów, natomiast para, która przetrwała do końca, zdobyła najwięcej dodatkowych punktów, poprawiających jej ogólną punktację z odcinka.

Jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło także znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się Agnieszka Hyży, prowadząca „Halo tu Polsat”, raper i influencer Edzio Rap, choreograf Maciej Zakliczyński, influencerka Barbara Cichocka-Mruk oraz aktor Jarosław Boberek.

POLECAMY: Tort Cichopek i Kurzajewskiego zachwycił wszystkich. A to, co jedli goście, robi jeszcze większe wrażenie

Poznaj punktację i opinie jurorów za siódmy odcinek

  1. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar
  • Taniec: Rumba
  • Punkty: 40 (najwyższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Moje serce biło w rytm Twojego, po prostu się wpasowało […] Pokazałaś, że tak wygląda rumba człowieka, człowieka przez duże CZ. Ja bym Cię przytuliła, marzyłam o tym, żeby Cię przytulić” – mówiła zachwycona Iwona Pavlović.

Reakcje fanów pojawiły się błyskawicznie – internet aż huczał od opinii o ich tańcu.

One się całowały?; Jestem zachwycona, dziewczyny przekroczyły absolutnie każdą skalę, każdą granicę; To było przepiękne; Moim zdaniem nie zasługuje na 40 punktów; Ten pocałunek był niesmaczny; Jak zwykle ogień – komentowali widzowie na Instagramie.

2. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin

  • Taniec: Salsa
  • Punkty: 23 (najniższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Dzisiaj ta salsa była łagodna, ale z delikatną nutką chili. Pani naprawdę w tym programie rozkwita” – zauważył Rafał Maserak. Z kolei Iwona Pavlović nie szczędziła słów mówiąc: “Ja bym chciała, żeby tego ruchu było więcej. Jesteś przeurocza, wszyscy Cię kochają […] Twoje stopy nie pracują, Twoje nóżki mało pracują, brakuje mi tej samodzielności”.

Widzowie byli zachwyceni i nie szczędzili komentarzy pod postami programu oraz uczestników.

Basia wygląda obłędnie; Basia dała czadu jak na swój wiek; Basia do finału; Mało tańca z tańcu niestety; Jak dorosnę chcę być jak Basia; Chciałabym tak pięknie wyglądać; Za mało punktów – pisali obserwatorzy na Instagramie.

3. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska

  • Taniec: Taniec współczesny
  • Punkty: 33
  • Komentarz jurora:“Trochę mi zabrakło więcej oddechu. Taniec współczesny wywodzi się z życia” – zauważył Tomasz Wygoda. Z kolei Maserak dodał: “Dla mnie to było efektowe, dodaliście do tego autentyczne emocje i efekt jest murowany”.

Taniec wzbudził ogromne poruszenie wśród widzów, którzy natychmiast ruszyli do sieci, by podzielić się emocjami.

 Coś mało punktów dostali; Powinno być 40 punktów; Czy musicie się całować wszędzie?; Ten pocałunek był żałosny; Nie lubię ich, ale jak dla mnie to był ich najlepszy taniec; Najlepszy taniec wieczoru – pisali fani w social mediach.

4. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko

  • Taniec: Samba
  • Punkty: 40 (druag najwyższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Cud się zdarzył przed chwilą na parkiecie. Ja się cieszę Wiktorio, bo tak naprawdę Ty jesteś moją osobistą strażniczką poprawności tańca w programie” – mówiła zadowolona Pavlović.

Występ wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych – widzowie nie potrafili przejść obok niego obojętnie.

Fantastyczna samba na petardzie; Wiktoria jak zawodowa tancerka; Wiktoria to odkrycie tej edycji; Jak zwykle najlepsi, nikt nie ma podjazdu; Ona wygra tę edycję; Ta kobieta jest petardą – pisali widzowie na Instagramie.

5. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska

  • Taniec: Rumba
  • Punkty: 36
  • Komentarz jurora:“Ja uważam, że Ty jesteś największą metamorfozą tego programu, zaskakujesz z odcinka na odcinek, pokazujesz nową twarz” – mówił Maserak. Z kolei Pavlović dodała: “Dojrzałeś, jesteś dużo bardziej świadomy ruchu […] Magda wyglądasz dzisiaj oszałamiająco”.

Ich taniec stał się tematem numer jeden w social mediach – fani długo nie mogli przestać o nim pisać.

Mikołaj największy progres; Nie poznałam Bagiego z tym sexy wąsem; Uwielbiam ich; Bagi wygląda jak aktor z „Chłopaki nie płaczą”; Rumba petarda; Madzia wyglądała obłędnie – czytamy w sekcji komentarzy na Instagramie stacji.

6. Tomasz Karolak i Izabela Skierska

  • Taniec: Foxtrot
  • Punkty: 33
  • Komentarz jurora:“Od dzisiaj uważam, że w tym berecie powinieneś chodzić codziennie” – zaśmiał się Maserak. Z kolei Wygoda zauważył i wtrącił: “Tomku, bardzo się rozwijasz”.

Występ wywołał ogromne emocje – użytkownicy sieci prześcigali się w pochwałach i opiniach.

Tomek do finału; Jak go nie kochać?; Tomasz jest ewidentnie faworyzowany; Punktacja niestety to pomyłka; Za dużo punktów zdecydowanie; Cudowne to było – ocenili widzowie.

7. Maurycy Popiel i Sara Janicka

  • Taniec: Foxtrot
  • Punkty: 38
  • Komentarz jurora:“Kiedy my Ciebie oglądamy to jest wielka przyjemność, masz w sobie poprawność tańca, grację, wdzięczność, elegancję, ale taką męską” – skomentowała Pavlović. Z kolei Kasprzyk dodała: “Skradliście moje serce”.

Publiczność natychmiast zareagowała – internet zalała fala komentarzy po ich występie.

Maurycy mógłby być Włochem gdyby nie był Polakiem; Oby znaleźli się w finale; Skromni, naturalni i z klasą; Jaki to jest wspaniały facet; Para zasługująca na wygraną – pisali widzowie.

Po występach w duetach nadszedł czas na specjalny turniej tańca, czyli „Potańcówkę u Maćka Musiała”. Jako pierwsi z rywalizacji odpadli Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska, natomiast do końca wytrwała para Tomasz Karolak i Iza Skierska, zdobywając trzy dodatkowe punkty, które zwiększyły ich łączną punktację w odcinku. Po jednym punkcie otrzymała para Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, a dwa punkty przyznano Barbarze Bursztynowicz i Michałowi Kassinowi.

POLECAMY: Agnieszka Kaczorowska sprytnie uciekła od pytania o wspólny dom z Rogacewiczem

Kto pożegnał się z walką o kryształową kulę?

Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” dostarczył widzom prawdziwych emocji i niespodzianek. Rywalizacja była wyjątkowo zacięta – każdy uczestnik wiedział, że dzisiejszy występ może zadecydować o pożegnaniu z parkietem. Presja sięgała zenitu, a nawet najmniejszy błąd mógł przekreślić szanse na dalszą walkę o Kryształową Kulę.

Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – scena rozświetliła się tradycyjnie niebieskim światłem, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów w tym odcinku otrzymali Barbara Bursztynowicz (25) i Marcin Rogacewicz (33). Finalnie z programu pożegnali się Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska.

Za tydzień w programie pojawią się wyjątkowi goście specjalni – zapowiedzieli prowadzący, Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna. Wśród nich znajdą się Robert Wabich, Anna Mucha, Anita Sokołowska oraz Aneta Zając.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maurycy Popiel o mrocznych latach swojego życia. To wyznanie zaskoczy widzów “Tańca z Gwiazdami”

Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Izabela Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz, Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Tomasz Wygoda (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Agnieszka Hyży i Krzysztof Ibisz (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Katarzyna Zillmann, Janja Lesar (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Iwona Pavlović i Rafał Maserak (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Ewa Kasprzyk (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Stefano Terrazinno (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Iza Skierska i Tomasz Karolak (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Mikołaj Bagiński i Magda Tarnowska (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Maciej Zakliczyński (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Piotr Podlewski/AKPA)
Janja Lesar, Katarzyna Zillmann (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Kassin, Basia Bursztynowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Wiktoria Gorodecka, Kamil Kuroczko (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Tarnowska, Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Iza Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być kolejna kulinarna droga pełna pasji i energii, a zakończyła się dramatem, który wstrząsnął całą Polską. Choć od jego odejścia minęło już 12 miesięcy, emocje wciąż są żywe, a wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. Kim był naprawdę i dlaczego jego strata nadal tak boli? Dowiedz się więcej!

Tomasz Jakubiak był nie tylko cenionym kucharzem i autorem książek kulinarnych, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją osobowością przyciągał ludzi. Jako juror „MasterChef Junior” wniósł do programu autentyczność, luz i ogromne serce, które widzowie natychmiast pokochali. Jego obecność na ekranie była naturalna, niewymuszona i pełna energii, co sprawiło, że szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swoim środowisku.

Wiosną 2024 roku życie Tomasza Jakubiaka zmieniło się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Diagnoza niezwykle rzadkiego i agresywnego nowotworu jelita cienkiego i dwunastnicy była szokiem nie tylko dla niego, ale również dla jego bliskich i fanów. Mimo ogromnego ciosu nie zamknął się w sobie – wręcz przeciwnie, podjął natychmiastową walkę, pokazując determinację, która dla wielu stała się inspiracją.

W tym najtrudniejszym czasie ogromną rolę odegrała jego żona, Anastazja Jakubiak, która nie odstępowała go na krok. Wspierała go zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w decyzjach dotyczących leczenia, które zaprowadziło ich nawet do specjalistycznej kliniki w Atenach. Obok nich był również ich kilkuletni syn – Tomasz Junior, który dodawał siły w momentach największego zwątpienia.

Pomimo wyczerpującej terapii i ogromnego bólu, Tomasz Jakubiak nie odciął się od świata. Pozostawał w kontakcie z fanami, publikował wpisy i dziękował za każde słowo wsparcia. Jego postawa pokazywała, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i wdzięczność wobec innych.

Niestety choroba postępowała na tyle szybko, że musiał zrezygnować z udziału w nagraniach drugiego sezonu „MasterChef Nastolatki”. Mimo to do samego końca interesował się programem i jego uczestnikami, co tylko potwierdzało, jak bardzo był związany z tym projektem i ludźmi, którzy go tworzyli.

Jego ostatni wpis w mediach społecznościowych, opublikowany na kilka dni przed śmiercią, poruszył tysiące osób. 30 kwietnia 2025 roku pojawiła się informacja o jego odejściu, która momentalnie obiegła cały kraj. Internet zalała fala wspomnień, a profile społecznościowe zamieniły się w miejsca pełne emocjonalnych pożegnań.

Dziś, rok po tych wydarzeniach, pamięć o Tomaszu Jakubiaku wciąż jest niezwykle silna. Jego historia nie została zapomniana, a wiele osób nadal wraca do jego wypowiedzi, programów i działań, które zostawił po sobie. To dowód na to, jak ogromny wpływ miał na ludzi.

W tym czasie coraz częściej publicznie pojawia się Anastazja Jakubiak, która pokazuje niezwykłą siłę i determinację. Wydała książkę, angażuje się w inicjatywy związane z edukacją kulinarną, organizuje konkursy w szkołach gastronomicznych i udziela wywiadów, w których opowiada nie tylko o stracie, ale także o dalszym życiu i budowaniu nowej rzeczywistości.

POLECAMY: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Taki był Tomasz Jakubiak. Oto wspomnienia gwiazd:

Kilka miesięcy temu o Tomaszu Jakubiaku w poruszający sposób mówiła również Dorota Szelągowska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do ich relacji, podkreślając jej wyjątkowy charakter.

“Myśmy mieli bardzo specyficzną relację. Ja nigdy nie byłam żadną najbliższą przyjaciółką Tomka, natomiast kumplowaliśmy się serdecznie i w ważnych momentach tak się zdarzało, że byliśmy dla siebie, obok siebie. Myślę, tęsknie za nim” – powiedziała wówczas.

Równie emocjonalnie wspominał go jego wieloletni przyjaciel, Michel Moran, z którym współpracował na planie „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd nie krył, że wspomnienia wciąż wywołują w nim silne emocje.

“To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej naprawdę, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był gość, to przyjaciel bez żadnej bariery, bez żadnych hamowań” – opowiadał Michel w rozmowie z portalem.

Dla wielu osób Tomasz Jakubiak pozostanie kimś więcej niż tylko kucharzem czy osobowością telewizyjną. Był symbolem autentyczności, pasji i ogromnego serca, które potrafiło jednoczyć ludzi wokół siebie.

Choć minął już rok od jego odejścia, jego obecność wciąż jest odczuwalna – w programach, wspomnieniach i działaniach tych, którzy kontynuują jego misję. Jedno jest pewne – na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać lub choć przez chwilę obserwować jego niezwykłą drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy

A Wy jak wspominacie Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ma tylko 17 lat, a już robi ruchy jak największe gwiazdy! WonerS odpala własne imperium muzyczne i wszyscy o tym mówią

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie muzyki tanecznej właśnie wydarzyło się coś naprawdę dużego. WonerS, czyli Szymon Woner, udowodnił, że wiek to tylko liczba i zrobił krok, na który wielu artystów decyduje się dopiero po latach kariery. 17-letni wokalista wystartował z własnym wydawnictwem „WS CLB” i trzeba przyznać, że to może być początek nowej ery na polskiej scenie disco i dance!

Młody artysta od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży, skupiając się na własnej karierze muzycznej, ale teraz wchodzi na zupełnie inny poziom. WonerS nie chce być już tylko wokalistą. Bierze sprawy w swoje ręce i tworzy miejsce dla nowych artystów, świeżych brzmień i muzyki, która ma po prostu robić wielkie emocje.

Fani doskonale znają jego hity takie jak: „Choć dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Na pół”, „Baby”, „Zanim odejdziesz”. Każda kolejna premiera tylko potwierdzała, że WonerS ma niesamowite wyczucie trendów i ogromny potencjał. Nic więc dziwnego, że jego kariera rozwija się w ekspresowym tempie. Szymon Woner współpracuje z najlepszymi. W składzie jego zespołu jest znakomity gitarzysta i kompozytor Tomasz Lubert – autor największych hitów Dody.

POLECAMY: WonerS i Tomasz Lubert w „Pytaniu na Śniadanie”. Co łączy autora hitów Dody i 17-letniego wokalistę, który podbija sieć?

WonerS wspiera i promuje inne gwiazdy!

W kwietniu 2025 roku wydał debiutancki album „MeloPop”, który odbił się szerokim echem wśród fanów muzyki tanecznej. Teraz przygotowuje kolejne wydawnictwo „Ciepło Zimno”, ale równocześnie rozwija projekt „WS CLB”, który może naprawdę namieszać na rynku.

„WS CLB” to nie tylko kolejna wytwórnia. To autorska wizja Wonersa, który chce połączyć disco polo, dance, pop i latino w jeden nowoczesny, imprezowy klimat. I patrząc na pierwsze nazwiska w składzie, od razu widać, że młody gwiazdor mierzy naprawdę wysoko.

Do „WS CLB” dołączyli już Edyta Folwarska oraz Damian Star, znany fanom jako Stifler. Taki skład od początku pokazuje, że projekt Wonersa ma trafić do bardzo szerokiej publiczności i nie zamyka się wyłącznie na jeden gatunek muzyczny.

CZYTAJ TAKŻE: Nie ma jeszcze 18 lat, a gra na największych stadionach w Polsce. WonerS rozbujał publiczność Galacticos Show Polska

Największe wrażenie robi jednak fakt, że za tym wszystkim stoi zaledwie 17-letni chłopak. W czasie, gdy wielu jego rówieśników dopiero zastanawia się nad swoją przyszłością, WonerS buduje własną markę, rozwija artystów i tworzy muzyczne zaplecze, które może mocno wpłynąć na całą branżę. WonerS pokazuje dziś, że nowe pokolenie disco polo nie boi się odważnych decyzji, wielkich projektów i własnych zasad. A jeśli utrzyma takie tempo, o „WS CLB” jeszcze nieraz będzie bardzo głośno. Tymczasem artysta promuje swój najnowszy klip do numeru “Młode serce, szybkie życie”.

 

Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Lena Rajtarowska walczy z depresją wśród dzieci i młodzieży

Opublikowano

w dniu

przez

Depresja to podstępna choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Nie tylko dorosłych, ale coraz częściej dzieci i młodzież. To zjawisko nie jest obojętne Lenie Rajtarowskiej, która powołała fundację Małolat. W działaniach wspierają ją również ludzie ze świata kultury i show-biznesu, m.in. znana reżyserka Katarzyna Jungowska.

Fundacja Małolat z siedzibą we Wrocławiu została powołana w 2023 roku z inicjatywy Leny Rajtarowskiej. Działa jednak na terenie całej Polski. Jej główną misją i celem jest walka z depresją wśród dzieci i młodzieży oraz zapobieganie samobójstwom wśród nieletnich. Może się do nas zgłosić każde dziecko, które nie radzi sobie z przerastającymi je przeciwnościami losu oraz z hejtem, który jest powszechny głównie w szkołach i w miejscach zajęć pozalekcyjnych. Chcemy chronić dzieci i młodzież przed podjęciem radykalnych kroków, prowadzących do nieodwracalnych i często tragicznych skutków. – Warto się starać, chociażby po to, żeby ocalić przed samobójstwem lub wyleczyć z depresji chociaż jedno dziecko. Każde życie jest cenne i nikt nie zasługuje na to, by je przedwcześnie zakończyć przez depresję, często wywołaną hejtem czy poniżaniem przez rówieśników. Jako fundacja walczymy o każde istnienie. Nie jesteśmy głusi na żadne wołanie o pomoc. Nasi specjaliści starają się działać od razu, bo tu nie ma miejsca na czekanie po kilka miesięcy na wizytę u psychologa. W wielu przypadkach pomoc często przychodzi za późno lub w ogóle nie przychodzi… My staramy się spieszyć z pomocą natychmiast, oferując profesjonalne wsparcie psychologiczne – mówi Lena Rajtarowska, prezes i założycielka Fundacji Małolat, której problem depresji i hejtu nie jest obcy. To właśnie syn, któremu przyszło mierzyć się z problemami wywołanymi przez negatywne zachowania rówieśników, stał się dla niej inspiracją, by nie pozostać obojętną na problemy młodych ludzi. – Nazwa Małolat przypomina nam, że każdy z nas kiedyś miał „mało lat” i także zmagał się z problemami. Sugeruje również, że fundacja skupia się na osobach małoletnich. Nie chcemy jednak określać dolnej granicy wieku podopiecznych. Wyciągamy pomocną dłoń do dzieci i młodzieży, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości, ale na pewno nie będziemy obojętni, jeśli zgłosi się do nas osiemnastoletni już uczeń liceum czy technikum – zapewnia Lena Rajtarowska. – Marzeniem mojego nastoletniego syna była kariera piłkarska. Choć sumiennie trenował i bardzo się starał, nie udało mu się wyjść poza pewien pułap i nie, dlatego, że był słaby, ale został oszukany przez trenera. Do tego doszło wyśmiewanie się przez kolegów w szkole i na treningach. Trzy lata temu w sylwestrową noc, wyznał mi, że nie ma już siły żyć. To był dla mnie impuls, że muszę walczyć o niego, aby nie dopuścić do najgorszego. Ta sytuacja uświadomiła mi, że takich dzieci jak mój syn jest więcej. Szkoły często zamiatają problemy pod dywan, a rodzice są zbyt zapracowani, by dostrzec problemy swoich dzieci. Pomyślałam, że warto stworzyć miejsce, gdzie młodzież, która nie ma wsparcia w domu, może bezpłatnie otrzymać odpowiednią opiekę wykwalifikowanych specjalistów od ręki. Życie to piękny dar i nie powinno kosztować – wyjaśnia.

Fundację Małolat wspiera ceniona reżyserka Katarzyna Jungowska, której film “Piąte. Nie odchodź” wyświetlany jest podczas spotkań z młodzieżą, a także dostępny na stronie fundacji.

POLECAMY: „Po czterdziestce zaczyna się wolność”. Katarzyna Jungowska o wierze, relacjach i sztuce, która ma znaczenie

Kim jest Lena Rajtarowska?

Lena Rajtarowska od lat bezinteresownie pomaga ludziom. Wielokrotnie organizowała spontaniczne akcje charytatywne w Kędzierzynie Koźlu. Sukcesem zakończyła się, m.in. zbiórka środków finansowych na zakup odzieży zimowej dla drużyny piłkarskiej juniorów. Organizowała wsparcie psychologiczne dla osób ze swojej społeczności lokalnej, pomagając im walczyć z depresją, uzależnieniami, a także wspierając finansowo.

Więcej Fundacji Małolat na stronie: www.fundacjamalolat.com

Fot. archiwum Fundacji Małolat
Tekst: SM
Kontynuuj czytanie

news

Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Opublikowano

w dniu

przez

Miała być pomoc i wspólna mobilizacja, a skończyło się na ostrej dyskusji i podziale opinii publicznej. Jedno zdanie wypowiedziane podczas charytatywnego streamu rozpaliło internet do czerwoności. Dlaczego ta sytuacja wywołała aż tak silne emocje? Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowa transmisja prowadzona przez Łatwoganga od początku była czymś więcej niż zwykłym internetowym wydarzeniem. W krótkim czasie przerodziła się w ogromną akcję społeczną, której celem było wsparcie dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Do inicjatywy dołączały kolejne znane osoby, a licznik wpłat rósł w zawrotnym tempie.

Atmosfera wokół wydarzenia była pełna solidarności i zaangażowania. Widzowie nie tylko oglądali transmisję, ale aktywnie uczestniczyli w zbiórce, reagując na kolejne wyzwania i działania podejmowane przez gości streama. Wszystko wskazywało na to, że akcja przebiega bez większych kontrowersji.

Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy w trakcie transmisji pojawiła się propozycja od sieci Pasibus. Firma zadeklarowała wsparcie finansowe w wysokości 60 tys. zł, jednak jednocześnie zasugerowała określoną formę „współpracy”, która szybko stała się głównym tematem rozmów.

Chodziło o występ Dody na wydarzeniu organizowanym przez markę. Widzowie niemal natychmiast wychwycili, że propozycja nie jest typową darowizną, lecz wiąże się z oczekiwaniem konkretnej korzyści. To właśnie ten element wywołał największe poruszenie.

Doda zareagowała bez wahania, jasno wskazując, że taka forma wsparcia nie wpisuje się w ideę całej akcji. W trakcie transmisji podkreśliła:

“Nie ma czegoś w zamian. Pomoc nie polega na “w zamian” – wyznała od razu Doda.

Jej stanowisko spotkało się z dużym poparciem widzów, którzy zaczęli szeroko komentować sytuację w mediach społecznościowych. W podobnym tonie wypowiedział się także Łatwogang, przypominając, że fundamentem zbiórki jest bezinteresowność i realna pomoc potrzebującym.

W kolejnych godzinach temat nabrał rozpędu. Internauci zaczęli analizować nie tylko samą propozycję, ale również sposób jej przedstawienia. Wielu z nich uznało, że łączenie działań charytatywnych z elementami promocji to poważny błąd wizerunkowy.

Pod presją opinii publicznej Pasibus zdecydował się zmienić swoją deklarację. Ostatecznie firma przekazała 100 tys. zł na rzecz fundacji, tym razem bez żadnych dodatkowych warunków. Mimo to wcześniejsza sytuacja nadal była szeroko komentowana i nie przeszła bez echa.

POLECAMY: Przelałeś pieniądze na akcję Łatwoganga? Teraz możesz je odzyskać

Pasibus wydał oświadczenie. Doda nie gryzła się w język

Po zakończeniu całej akcji marka opublikowała oficjalne stanowisko, tłumacząc kulisy swojej decyzji. W oświadczeniu podkreślono, że brak reakcji w trakcie streamu wynikał z chęci skupienia uwagi na samej zbiórce.

“Nie zabieraliśmy głosu wcześniej, bo cała Polska była skupiona na zbiórce i to był w ostatnich dniach absolutny priorytet. Po zakończeniu streama chcemy odnieść się do sytuacji. Naszą intencją, w dużej mierze spontaniczną, było wsparcie akcji poprzez nawiązanie do formuły, którą Łatwogang stosuje na swoich kanałach, czyli challenge’u” – czytamy na oficjalnym Instagramie sieci restauracji.

Firma zaznaczyła również, że jej działanie było spontaniczne i wynikało z emocji towarzyszących wydarzeniu. Jednocześnie przyznano, że sposób komunikacji mógł zostać odebrany inaczej, niż zakładano.

“Była to decyzja podjęta pod wpływem emocji i w tamtym momencie uwierzyliśmy, że taka forma może dodatkowo ludzi zmobilizować i podbić zaangażowanie. Naszym celem od początku było wsparcie. Z powodów późnych godzin wieczornych i ograniczeń procesowych, najpierw pojawiła się niższa kwota, a następnie domknęliśmy całość do 100 000 zł. Najważniejszy jest wspólny cel” – dodano.

Mimo tych wyjaśnień fala krytyki nie opadła. W komentarzach pojawiły się zarówno ostre słowa, jak i ironiczne uwagi pod adresem marki. Niektórzy użytkownicy zaczęli nawet nawoływać do bojkotu restauracji.

  • “Propozycja wpłaty środków w zamian za występ Dody to tak naprawdę nie byłaby Wasza cegiełka tylko Dody, bo to ona w tej sytuacji zrezygnowałaby ze swojego wynagrodzenia”.
  • “A jak wytłumaczycie propozycję Dania pieniędzy na fundację w zamian za koncert”.
  • “Dalej słabe zachowanie i to nie była refleksja znikąd”.
  • “Zawiedliście trochę”.

Najwięcej emocji wzbudziła odpowiedź Dody, która postanowiła skomentować całą sytuację. Artystka odniosła się do sprawy pod opublikowanym oświadczeniem, pisząc:

“Spokojnie, mój ex was przebił – „za wycofanie spraw, które mu założyłam za nękanie nie będę musiała ogolić głowy”. Dla ludzi to też ważna lekcja: PRAWDZIWA POMOC TO NIE MIEJSCE NA WARUNKI, ANI INTERES. Dziękujemy za autorefleksję, 100 tys. wpłaty i zapraszam na narodowy na mój koncert” – czytamy.

Cała sytuacja pokazała, jak duże znaczenie ma kontekst i forma przekazu, szczególnie przy wydarzeniach o charakterze charytatywnym. W przypadku akcji Łatwoganga granica między wsparciem a marketingiem okazała się wyjątkowo cienka. Jedno pozostaje pewne – choć sama zbiórka zakończyła się ogromnym sukcesem, to kontrowersje wokół tej jednej propozycji na długo pozostaną częścią jej historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?

A czy Wy wpłaciliście swoją cegiełkę na akcję Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Doda i Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)
Doda (fot. screen YouTube Łatwogang)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością