news
„Taniec z Gwiazdami”: Maciej Musiał w roli jurora i zaskakująca eliminacja. Kto odpadł w siódmym odcinku?
Ogromne emocje zdominowały siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami”! W jubileuszowej, 30. edycji programu nie zabrakło wzruszeń, łez i niezapomnianych momentów na parkiecie. Uczestnicy rywalizowali w rytmie włoskich przebojów, a ich występy wywoływały mieszane reakcje – niektóre zachwycały jury, inne wzbudzały burzliwe komentarze w sieci. Kto zachwycił swoim tańcem, a kto musiał pożegnać się z programem? Sprawdź, kto odpadł w tym odcinku!
Dzisiejszy, siódmy odcinek “Tańca z Gwiazdami” przybliża nas coraz bardziej do finału. Ten wieczór uświetniły włoskie klimaty, gdyż tematem odcinka było Italo disco, a pary tańczyły do włoskich hitów. Po występach solowych nadszedł czas na „Potańcówkę z Maćkiem Musiałem”, podczas której sam aktor dołączył do grona jurorów. Następnie z turnieju eliminowano kolejne pary – ta, która odpadła jako pierwsza, otrzymała najmniej punktów, natomiast para, która przetrwała do końca, zdobyła najwięcej dodatkowych punktów, poprawiających jej ogólną punktację z odcinka.
Jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło także znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się Agnieszka Hyży, prowadząca „Halo tu Polsat”, raper i influencer Edzio Rap, choreograf Maciej Zakliczyński, influencerka Barbara Cichocka-Mruk oraz aktor Jarosław Boberek.
POLECAMY: Tort Cichopek i Kurzajewskiego zachwycił wszystkich. A to, co jedli goście, robi jeszcze większe wrażenie
Poznaj punktację i opinie jurorów za siódmy odcinek
- Katarzyna Zillmann i Janja Lesar
- Taniec: Rumba
- Punkty: 40 (najwyższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Moje serce biło w rytm Twojego, po prostu się wpasowało […] Pokazałaś, że tak wygląda rumba człowieka, człowieka przez duże CZ. Ja bym Cię przytuliła, marzyłam o tym, żeby Cię przytulić” – mówiła zachwycona Iwona Pavlović.
Reakcje fanów pojawiły się błyskawicznie – internet aż huczał od opinii o ich tańcu.
One się całowały?; Jestem zachwycona, dziewczyny przekroczyły absolutnie każdą skalę, każdą granicę; To było przepiękne; Moim zdaniem nie zasługuje na 40 punktów; Ten pocałunek był niesmaczny; Jak zwykle ogień – komentowali widzowie na Instagramie.
2. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin
- Taniec: Salsa
- Punkty: 23 (najniższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Dzisiaj ta salsa była łagodna, ale z delikatną nutką chili. Pani naprawdę w tym programie rozkwita” – zauważył Rafał Maserak. Z kolei Iwona Pavlović nie szczędziła słów mówiąc: “Ja bym chciała, żeby tego ruchu było więcej. Jesteś przeurocza, wszyscy Cię kochają […] Twoje stopy nie pracują, Twoje nóżki mało pracują, brakuje mi tej samodzielności”.
Widzowie byli zachwyceni i nie szczędzili komentarzy pod postami programu oraz uczestników.
Basia wygląda obłędnie; Basia dała czadu jak na swój wiek; Basia do finału; Mało tańca z tańcu niestety; Jak dorosnę chcę być jak Basia; Chciałabym tak pięknie wyglądać; Za mało punktów – pisali obserwatorzy na Instagramie.
3. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska
- Taniec: Taniec współczesny
- Punkty: 33
- Komentarz jurora:“Trochę mi zabrakło więcej oddechu. Taniec współczesny wywodzi się z życia” – zauważył Tomasz Wygoda. Z kolei Maserak dodał: “Dla mnie to było efektowe, dodaliście do tego autentyczne emocje i efekt jest murowany”.
Taniec wzbudził ogromne poruszenie wśród widzów, którzy natychmiast ruszyli do sieci, by podzielić się emocjami.
Coś mało punktów dostali; Powinno być 40 punktów; Czy musicie się całować wszędzie?; Ten pocałunek był żałosny; Nie lubię ich, ale jak dla mnie to był ich najlepszy taniec; Najlepszy taniec wieczoru – pisali fani w social mediach.
4. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko
- Taniec: Samba
- Punkty: 40 (druag najwyższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Cud się zdarzył przed chwilą na parkiecie. Ja się cieszę Wiktorio, bo tak naprawdę Ty jesteś moją osobistą strażniczką poprawności tańca w programie” – mówiła zadowolona Pavlović.
Występ wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych – widzowie nie potrafili przejść obok niego obojętnie.
Fantastyczna samba na petardzie; Wiktoria jak zawodowa tancerka; Wiktoria to odkrycie tej edycji; Jak zwykle najlepsi, nikt nie ma podjazdu; Ona wygra tę edycję; Ta kobieta jest petardą – pisali widzowie na Instagramie.
5. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska
- Taniec: Rumba
- Punkty: 36
- Komentarz jurora:“Ja uważam, że Ty jesteś największą metamorfozą tego programu, zaskakujesz z odcinka na odcinek, pokazujesz nową twarz” – mówił Maserak. Z kolei Pavlović dodała: “Dojrzałeś, jesteś dużo bardziej świadomy ruchu […] Magda wyglądasz dzisiaj oszałamiająco”.
Ich taniec stał się tematem numer jeden w social mediach – fani długo nie mogli przestać o nim pisać.
Mikołaj największy progres; Nie poznałam Bagiego z tym sexy wąsem; Uwielbiam ich; Bagi wygląda jak aktor z „Chłopaki nie płaczą”; Rumba petarda; Madzia wyglądała obłędnie – czytamy w sekcji komentarzy na Instagramie stacji.
6. Tomasz Karolak i Izabela Skierska
- Taniec: Foxtrot
- Punkty: 33
- Komentarz jurora:“Od dzisiaj uważam, że w tym berecie powinieneś chodzić codziennie” – zaśmiał się Maserak. Z kolei Wygoda zauważył i wtrącił: “Tomku, bardzo się rozwijasz”.
Występ wywołał ogromne emocje – użytkownicy sieci prześcigali się w pochwałach i opiniach.
Tomek do finału; Jak go nie kochać?; Tomasz jest ewidentnie faworyzowany; Punktacja niestety to pomyłka; Za dużo punktów zdecydowanie; Cudowne to było – ocenili widzowie.
7. Maurycy Popiel i Sara Janicka
- Taniec: Foxtrot
- Punkty: 38
- Komentarz jurora:“Kiedy my Ciebie oglądamy to jest wielka przyjemność, masz w sobie poprawność tańca, grację, wdzięczność, elegancję, ale taką męską” – skomentowała Pavlović. Z kolei Kasprzyk dodała: “Skradliście moje serce”.
Publiczność natychmiast zareagowała – internet zalała fala komentarzy po ich występie.
Maurycy mógłby być Włochem gdyby nie był Polakiem; Oby znaleźli się w finale; Skromni, naturalni i z klasą; Jaki to jest wspaniały facet; Para zasługująca na wygraną – pisali widzowie.
Po występach w duetach nadszedł czas na specjalny turniej tańca, czyli „Potańcówkę u Maćka Musiała”. Jako pierwsi z rywalizacji odpadli Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska, natomiast do końca wytrwała para Tomasz Karolak i Iza Skierska, zdobywając trzy dodatkowe punkty, które zwiększyły ich łączną punktację w odcinku. Po jednym punkcie otrzymała para Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, a dwa punkty przyznano Barbarze Bursztynowicz i Michałowi Kassinowi.
POLECAMY: Agnieszka Kaczorowska sprytnie uciekła od pytania o wspólny dom z Rogacewiczem
Kto pożegnał się z walką o kryształową kulę?
Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” dostarczył widzom prawdziwych emocji i niespodzianek. Rywalizacja była wyjątkowo zacięta – każdy uczestnik wiedział, że dzisiejszy występ może zadecydować o pożegnaniu z parkietem. Presja sięgała zenitu, a nawet najmniejszy błąd mógł przekreślić szanse na dalszą walkę o Kryształową Kulę.
Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – scena rozświetliła się tradycyjnie niebieskim światłem, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów w tym odcinku otrzymali Barbara Bursztynowicz (25) i Marcin Rogacewicz (33). Finalnie z programu pożegnali się Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska.
Za tydzień w programie pojawią się wyjątkowi goście specjalni – zapowiedzieli prowadzący, Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna. Wśród nich znajdą się Robert Wabich, Anna Mucha, Anita Sokołowska oraz Aneta Zając.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maurycy Popiel o mrocznych latach swojego życia. To wyznanie zaskoczy widzów “Tańca z Gwiazdami”
Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





























Autor: Szymon Jedynak
news
Kayah i Rinke Rooyens znów razem? 16 lat po rozwodzie padły zaskakujące słowa
Choć od ich rozstania minęło wiele lat, wciąż potrafią rozmawiać ze sobą z ogromnym szacunkiem i szczerością. W najnowszej rozmowie wrócili do wspomnień o wielkiej miłości, rodzicielstwie i trudnych momentach, które na zawsze ich połączyły. Nie zabrakło też zaskakujących wyznań i emocjonalnych słów, które wywołały lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!
Historia miłości Kayah i Rinke Rooyensa rozpoczęła się pod koniec lat 90., gdy ich zawodowe drogi przecięły się na planie programu „To było grane”. Między artystką a producentem szybko pojawiło się porozumienie, które w krótkim czasie przerodziło się w głębsze uczucie. Sami przyznają, że ich relacja od początku rozwijała się bardzo spontanicznie i nie była wynikiem długich kalkulacji.
Wspominając tamten okres w podcaście RMF Classic – “Kayah Zaprasza”, Rinke Rooyens przyznał, że wszystko działo się błyskawicznie. Ślub, wspólne plany i założenie rodziny były dla nich naturalną konsekwencją rodzącego się uczucia. Producent z sentymentem wrócił również do chwili, w której dowiedzieli się, że zostaną rodzicami.
“My mieliśmy takie flow razem niebywałe. Do dziś pamiętam, jak jechaliśmy pociągiem do Krakowa, robiłaś test i siedzieliśmy i co robimy, to było wszystko impulsywne” – mówił Rinke.
Także Kayah nie kryła wzruszenia, wracając pamięcią do tamtych wydarzeń. Jak przyznała, wiadomość o ciąży wywołała u jej ukochanego ogromną radość, której nie dało się ukryć.
“Ty się wieszałeś jak małpa na tych relingach z radości. Dzwoniłeś do wszystkich, że będziesz ojcem” – wtrąciła.
POLECAMY: Skolim wywołał burzę. Barbara Kurdej-Szatan komentuje „ustawę dla artystów”
Rinke i Kayah wspominają swój związek. Słodko?
Choć ich związek przez długi czas uchodził za jeden z najbardziej zgodnych w polskim show-biznesie, z biegiem lat zaczęły pojawiać się różnice, których nie udało się przezwyciężyć. W 2002 roku para zdecydowała się na separację, a formalny rozwód nastąpił kilka lat później. Mimo zakończenia małżeństwa oboje zgodnie podkreślają, że najważniejsze było dla nich dobro syna i zachowanie wzajemnego szacunku.
Przez cały ten czas Kayah i Rinke Rooyens wspólnie wychowywali Rocha, starając się stworzyć mu jak najlepsze warunki. Artystka nie ukrywa, że były mąż odegrał ważną rolę w życiu ich dziecka, szczególnie w okresie, gdy sama była bardzo zajęta obowiązkami zawodowymi.
“Byłeś świetnym ojcem. Kiedy ja musiałem bardzo dużo pracować, bo był boom w moim życiu, ty naprawdę wspaniale się zajmowałeś się z Rochem. I mamy cudowne wspomnienia, do dziś z Jolą, sąsiadką, wspominamy jak budowaliśmy górki ze śniegu, żeby dzieci mogły zjeżdżać na sankach, jak kulig robiliśmy” – opowiadała Kayah.
W trakcie rozmowy nie zabrakło jednak również trudniejszych tematów. Kayah otwarcie przyznała, że przez lata obserwowała relację byłego męża z ich synem i nie zawsze było jej łatwo. Jej zdaniem pewne schematy rodzinne mogły mieć wpływ na sposób budowania więzi z Rochem, co niejednokrotnie budziło w niej smutek.
“Na miłość nie da się zasłużyć. A ty straszliwie… I było mi wiele razy przykro patrzyć, jak strasznie walczysz o uwagę taty, jego miłość i dumę. I dokładnie równie przykro było mi patrzeć, jak Roch zabiega o twoją atencję, twoją dumę i wciąż zresztą tak jest. […] Jako matka zawsze stanę po jego stronie i zawsze dam mu wszystko, co tylko mogę, bo uważam, że taka jest rola rodziców” – dodała Kayah.
Byli małżonkowie wrócili też do wspomnień związanych ze swoim ślubem. Okazało się, że choć dla wielu była to bajkowa ceremonia, oni sami pamiętają ją również przez pryzmat zabawnych i nieco niezręcznych sytuacji. Wokalistka zdradziła, że medialna otoczka wydarzenia była dla niej wyjątkowo męcząca.
“Przepytywali mnie milion razy. […] Dla mnie nie było [fajne – przyp. red.], bo wszyscy myśleli, że robię to dla paszportu. […] Uparłeś się, że będziesz przysięgę małżeńską mówić po polsku i zamiast powiedzieć […] “i uczynię wszystko, żeby nasze małżeństwo było zgodne”, “było zwrotne”. I było zwrotne! A pamiętasz, że miałem kupę ptasią na głowie?” – zażartowała Kayah.
Najbardziej poruszający moment rozmowy nastąpił jednak pod sam koniec. Choć od ich rozstania minęło wiele lat, a każde z nich ułożyło sobie życie na nowo, producent zdecydował się na niezwykle osobiste wyznanie skierowane do byłej żony.
“Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze” – wyznał wzruszony Rinke.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna udzieliła ślubu na oczach tysięcy ludzi. Czym jest ślub humanistyczny?
Fajnie mieć taką relację między sobą? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedyna
Dodaj komentarz
news
Skolim wywołał burzę. Barbara Kurdej-Szatan komentuje „ustawę dla artystów”
Wypowiedź Skolima na temat emerytur dla artystów wywołała prawdziwą lawinę komentarzy i podzieliła opinię publiczną. Do gorącej dyskusji włączają się kolejne znane osoby, a teraz swoje stanowisko przedstawiła również Barbara Kurdej-Szatan. Dowiedz się więcej!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów w ostatnich dniach zdominował media społecznościowe, portale internetowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich koncertów postanowił odnieść się do pomysłu współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci i wywołało falę skrajnych reakcji.
Słowa wokalisty natychmiast podzieliły internautów. Część osób uznała, że publiczne środki powinny trafiać przede wszystkim na inne cele społeczne, inni natomiast zwracali uwagę, że cała grupa zawodowa została niesprawiedliwie oceniona, a sposób prowadzenia dyskusji przekroczył granice rzeczowej debaty.
Największe emocje wzbudziła nie tylko sama treść wypowiedzi, ale również język, jakim posłużył się artysta. Podczas koncertu Skolim nie gryzł się w język i w ostrych słowach skomentował projekt dotyczący zabezpieczenia socjalnego twórców.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
W krótkim czasie temat wyszedł daleko poza środowisko muzyczne i stał się przedmiotem szerokiej publicznej dyskusji. Głos zaczęli zabierać przedstawiciele różnych zawodów artystycznych, podkreślając, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej niż osoby występujące na największych scenach czy regularnie goszczące na okładkach kolorowych magazynów.
Jedną z pierwszych osób, które odpowiedziały na słowa Skolima, była Ania Rusowicz. Wokalistka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, jak wiele profesji zalicza się do zawodów artystycznych i jak różnorodne są realia ich pracy.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.
POLECAMY: Mandaryna udzieliła ślubu na oczach tysięcy ludzi. Czym jest ślub humanistyczny?
Teraz Barbara Kurdej-Szatan zabrała głos w sprawie!
Teraz głos w sprawie zabrała również Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka odniosła się do całego zamieszania wokół projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów i zaapelowała o większy spokój w prowadzonej debacie. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post podkreśliła, że warto spojrzeć na problem z szerszej perspektywy.
Barbara Kurdej-Szatan zaznaczyła, że sama prowadzi działalność gospodarczą, dlatego proponowane rozwiązania nie dotyczyłyby jej bezpośrednio. Jednocześnie zwróciła uwagę na wielu twórców, którzy funkcjonują w zupełnie innych realiach i nie mogą liczyć na regularne dochody.
“To dotyczy (…) artystów, którzy pracują w teatrach na etatach, ale też muzyków, którzy pracują od koncertu i koncertu, i pracują na umowach o dzieło” – wyznała.
Na koniec Barbara Kurdej-Szatan nawiązała także do niedawnej wypowiedzi Natalii Kukulskiej, która również apelowała o rozwagę i merytoryczną rozmowę. Aktorka nie ukrywała, że jej zdaniem wokół projektu narosło wiele nieporozumień i emocji, które nie sprzyjają spokojnej dyskusji.
“Pięknie ostatnio się na ten temat wypowiedziała, że dużo jest hałasu, a mało wiedzy. Nie ma co panikować i dramatyzować. Bądźmy po prostu dla siebie wyrozumiali i wrażliwi na swoje potrzeby” – dodała aktorka.
Wygląda na to, że burza wokół słów Skolima jeszcze długo nie ucichnie. Kolejne znane osoby zabierają głos, a dyskusja o sytuacji artystów i planowanych zmianach w przepisach nabiera coraz większego rozgłosu. Jedno jest pewne – temat wykracza dziś daleko poza świat show-biznesu i dotyka znacznie szerszej debaty o roli kultury i jej twórców.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak odpoczywa Maja Chwalińska. Wakacyjne kadry zachwyciły internautów
Co uważacie o kontrowersyjnych słowach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Mandaryna udzieliła ślubu na oczach tysięcy ludzi. Czym jest ślub humanistyczny?
Tegoroczna Parada Równości w Warszawie obfitowała w wyjątkowe momenty, ale to właśnie udział Mandaryny przyciągnął największą uwagę uczestników i internautów. Artystka pojawiła się na specjalnej platformie i wzięła udział w symbolicznej ceremonii, o której błyskawicznie zrobiło się głośno. Dowiedz się więcej.
W sobotę, 13 czerwca, ulicami Warszawy przeszedł jubileuszowy marsz z okazji 25. Parady Równości. Wydarzenie, jak co roku, zgromadziło tysiące uczestników, którzy wspólnie manifestowali poparcie dla równości i praw społeczności LGBT+. Nie zabrakło również znanych twarzy ze świata kultury, mediów i polityki.
Jedną z największych gwiazd tegorocznej edycji była Mandaryna, która od lat otwarcie wspiera inicjatywy związane z równością i tolerancją. Jej obecność na wydarzeniu wywołała spore zainteresowanie, jednak mało kto spodziewał się, że artystka odegra podczas parady tak wyjątkową rolę.
Wokalistka pojawiła się na specjalnie przygotowanej platformie, gdzie poprowadziła symboliczną ceremonię ślubną dla dwóch kobiet. Uroczystość miała charakter humanistyczny, co oznacza, że nie wywołuje skutków prawnych, ale dla uczestniczek była niezwykle ważnym i pełnym emocji momentem.
Podczas ceremonii nie zabrakło wszystkich elementów kojarzonych ze ślubem. Pary wymieniły się obrączkami, złożyły sobie przysięgę oraz symbolicznie przypieczętowały swój związek. Całość odbywała się na oczach uczestników Parady Równości, którzy nie kryli wzruszenia.
Jedna z panien młodych postanowiła później podzielić się swoją radością w mediach społecznościowych. Opublikowała nagranie z wydarzenia oraz zamieściła osobisty wpis, w którym zwróciła się bezpośrednio do Mandaryny.
“Marta, znam cię ze 20 lat i pierwszego ślubu udzieliłaś nam właśnie ty. Teraz jeszcze dwa śluby z Ulą (…) i z wielką pomocą Fundacji Równik Praw będziemy małżeństwem” – czytamy w opisie nagrania Marty, jednej z panien młodych.
POLECAMY: Tak odpoczywa Maja Chwalińska. Wakacyjne kadry zachwyciły internautów
Czym jest ślub humanistyczny?
Nagrania i zdjęcia z ceremonii błyskawicznie zaczęły krążyć po internecie. Wielu użytkowników zwracało uwagę na wyjątkową atmosferę wydarzenia oraz jego symboliczny wymiar. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia i zachwytu.
„Super przedsięwzięcie”, „Ale ekstra!”, „Gratulacje kochane”, „Dużo miłości”, „Brawo” – pisali internauci tuż po zakończeniu wydarzenia.
Tegoroczna Parada Równości była nie tylko okazją do wspólnego świętowania, ale również przestrzenią do rozmowy o sytuacji prawnej par jednopłciowych w Polsce. Wśród poruszanych tematów znalazły się postulaty dotyczące uznawania małżeństw zawieranych za granicą oraz wprowadzenia rozwiązań zapewniających równe prawa wszystkim obywatelom.
Warto podkreślić, że ślub humanistyczny ma charakter całkowicie symboliczny. Jest prowadzony przez celebranta, a jego przebieg nie jest regulowany przez przepisy prawa ani związany z obrzędami religijnymi. Dzięki temu ceremonia może zostać dostosowana do indywidualnych potrzeb i wartości pary, dla której liczą się przede wszystkim emocje i osobisty wymiar wydarzenia.
Na zakończenie warto dodać, że tegoroczna Parada Równości przyciągnęła wiele znanych osób. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Damian Michałowski, Oliwer Kubiak, Jacek Jelonek, Zofia Zborowska, Maffashion oraz Majka Jeżowska. W wydarzeniu udział wzięli również politycy, w tym Magdalena Biejat, Rafał Trzaskowski, Katarzyna Kotula i Krzysztof Śmiszek, pokazując, że jubileuszowa edycja parady była jednym z najgłośniejszych społecznych wydarzeń tego roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Fajna inicjatywa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tak odpoczywa Maja Chwalińska. Wakacyjne kadry zachwyciły internautów
Po tygodniach pełnych emocji i sportowej walki Maja Chwalińska postanowiła na chwilę odciąć się od kortów. Tenisistka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z tajemniczego wyjazdu, a fani od razu zwrócili uwagę na jeden szczegół. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach nie schodziła z nagłówków mediów. Reprezentantka Polski zachwyciła kibiców znakomitą grą podczas wielkoszlemowego Rolanda Garrosa, docierając aż do finału i zapisując się w pamięci fanów jako jedna z największych niespodzianek turnieju.
Ogromny sukces sprawił, że młoda tenisistka zyskała jeszcze większą sympatię kibiców. Jej talent, pracowitość i skromność sprawiły, że wielu Polaków zaczęło mocno trzymać za nią kciuki. Sama zawodniczka nie ukrywała, że ostatnie tygodnie były dla niej niezwykle intensywne i pełne emocji.
Kilka dni temu Maja Chwalińska opublikowała specjalne oświadczenie, w którym podziękowała wszystkim za wsparcie i ciepłe przyjęcie po powrocie do kraju. Jednocześnie zapowiedziała, że nadszedł czas na zasłużony odpoczynek i regenerację sił.
“Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” – napisała na Instagramie.
POLECAMY: Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Tak odpoczywa Maja Chwalińska [FOTO]
Jak zapowiedziała, tak też zrobiła. W sobotę na jej instagramowym profilu pojawiła się seria zdjęć z zagranicznego wyjazdu. Choć tenisistka nie zdradziła, dokąd się udała, fotografie wywołały prawdziwą lawinę komentarzy.
Największą uwagę internautów przykuło pierwsze zdjęcie z galerii. Maja Chwalińska zaprezentowała się na nim w lekkiej, białej sukience i sandałach, pokazując się fanom w zupełnie innym wydaniu niż to, do którego przyzwyczaiła ich na tenisowych kortach.
Z kolejnych fotografii wynika, że sportsmenka nie wybrała się na wakacje sama. Na zdjęciach można dostrzec nie tylko piękne krajobrazy i lokalne przysmaki, ale także chwile pełnego relaksu. Jedno z ujęć pokazuje, jak tenisistka odpoczywa przy… rozwiązywaniu krzyżówek.
Choć lokalizacja wyjazdu pozostaje tajemnicą, wielu obserwatorów jest przekonanych, że Maja Chwalińska postawiła na słoneczną Grecję. Sama zawodniczka nie zdradziła szczegółów, ale internauci chętnie dzielą się swoimi przypuszczeniami, analizując kadry z wakacyjnej galerii.
Pod postem błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy pełnych ciepłych słów i gratulacji. Fani zgodnie podkreślają, że po tak wymagających tygodniach tenisistce należy się chwila oddechu i regeneracji.
Wspaniałych wakacji i odpoczynku; Zasłużony urlop; Odpoczywaj kochana; Tak trzeba żyć; Ależ piękna; Wygląda na Grecję; Najsympatyczniejsza tenisistka; Udanego wypoczynku i ładowania baterii” – pisali fani Mai Chwalińskiej.
Ogromna sympatia kibiców znajduje odzwierciedlenie również w liczbach. Zaledwie dziesięć godzin po publikacji wakacyjny wpis Mai Chwalińskiej zebrał ponad 146 tysięcy polubień, a wśród komentujących nie zabrakło także znanych osobistości i ludzi ze świata sportu.
Wygląda na to, że po intensywnych tygodniach pełnych treningów, meczów i medialnego zainteresowania Maja Chwalińska postawiła na chwilę wytchnienia. Kibice nie mają jednak wątpliwości, że to tylko krótka przerwa przed kolejnymi wielkimi wyzwaniami. Jedno jest pewne – po sukcesie na Rolandzie Garrosie apetyt na następne triumfy jest jeszcze większy, a fani już nie mogą doczekać się jej powrotu na kort.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Jakie macie plany wakacyjne? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuWojewódzki zakpił z Mai Chwalińskiej? Jego słowa wywołały poruszenie
-
news5 dni temuTak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
-
showbiz2 dni temuJulia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
-
news5 dni temuDuże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
-
news4 dni temuMaja Chwalińska przerwała milczenie. Opublikowała poruszające oświadczenie
-
news2 dni temuZillmann i Lesar zakończyły przygodę z „Azja Express”. Jak sobie poradziły?
-
news5 dni temuSkolim postawił na odważną zmianę. Efekt zaskoczył nawet fanów
-
news3 dni temuDoda NOWĄ TRENERKĄ w „The Voice of Poland”? Powiedziała to wprost

Dodaj komentarz