Śledź nas

showbiz

Doda otwiera się na temat SEKSU: “Jestem bardzo konserwatywna”

Opublikowano

w dniu

Życie uczuciowe Dody od lat przyciąga uwagę mediów i fanów. Artystka nigdy nie ukrywała, że jej związki były burzliwe, pełne emocji i dramatycznych zwrotów akcji. Teraz wokalistka postanowiła opowiedzieć o nich wreszcie własnymi słowami – w serialu dokumentalnym i w licznych wywiadach, które zdradzają więcej, niż ktokolwiek się spodziewał. Dowiedz się więcej!

Doda zdecydowała się uporządkować swoją przeszłość i pokazać ją w serialu dokumentalnym „DODA”, dostępnym na platformie Prime Video. Produkcja przybliża różne etapy życia gwiazdy – zarówno te związane z muzyką, jak i z życiem prywatnym. Wokalistka w tym projekcie nie boi się wracać do trudnych doświadczeń, które ukształtowały ją jako osobę i artystkę.

Serial jest próbą szczerego spojrzenia na życie Dody. Artystka podkreśla, że nie chciała przedstawiać wszystkich swoich znajomości – tylko te, które rzeczywiście miały wpływ na jej życie.

“Uznałam, że będę wspominać o tych osobach, które miały realny wpływ na moje życie i faktycznie ich bycie w moim życiu wniosło coś do mojego życia lub innych. I nie mówię tutaj tylko o pozytywach, ale też o negatywach. A reszta? Z całym szacunkiem, ale można nazwać ich takimi przecinkami, które nic nie wniosły do mojego życia i chwilę po rozstaniu już o nich zapomniałam” – powiedziała w rozmowie z Eską.

W serialu nie brakuje emocjonalnych momentów. Doda opowiada o związkach, które ją ukształtowały, o trudnych doświadczeniach i o tym, jak nauczyły ją radzić sobie z miłością i stratą. Każda relacja, zarówno udana, jak i nieudana, jest częścią jej historii i wpływa na to, kim jest dzisiaj – świadomą siebie artystką i kobietą.

POLECAMY: Wszyscy chcą ją w „Tańcu z Gwiazdami”. Dlaczego odrzuca ofertę Polsatu?

Doda wprost o seksie. Zaskoczeni?

Ostatnio gwiazda zdecydowała się podzielić również bardziej osobistymi wyznaniami w podcaście FOMO prowadzonym przez Arka Wołka. W rozmowie wróciła pamięcią do swojego pierwszego związku z kobietą – Izą, z którą straciła dziewictwo w wieku 14 lat. Jak przyznała, był to dla niej wyjątkowy i ważny moment w życiu, który zapadł jej głęboko w pamięć.

Rozmowa dotyczyła także życia intymnego Dody. Gwiazda wyznała, że nie potrafi uprawiać seksu, jeśli nie jest w związku.

“Nie uprawiałam seksu przez rok, a wcześniej znajdowałam sobie partnerów i wmawiałam sobie miłość i związki, aby ten seks uprawiać. Miałam tak podkręcone libido, że nie umiałam czasem nad tym zapanować, więc wmawiałam sobie związki lub kreowałam je. (…) Przez to, że jestem bardzo konserwatywna, nie uprawiam seksu nie w związku, takim oficjalnym” – wyjaśniła.

Te szczere wyznania pokazują, że Doda nie boi się mówić o sprawach, które dla wielu osób są tematem tabu. Artystka odsłania nie tylko swoje emocje, ale również przekonania dotyczące związków i intymności, pokazując, że życie gwiazdy to nie tylko błysk fleszy i sceniczne sukcesy.

Jednak życie prywatne to nie wszystko, czym obecnie żyje artystka. Doda pozostaje bardzo aktywna zawodowo – udziela wielu wywiadów, dzieli się refleksjami z fanami i pracuje nad kolejnymi projektami muzycznymi, które mają premierę w najbliższych miesiącach.

Gwiazda szykuje się także do wielkiego koncertu na Stadionie Narodowym w przyszłym roku. To jedno z najważniejszych wydarzeń w jej kalendarzu i szansa, by spotkać się z fanami na ogromną skalę. Jak podkreśla, przygotowania idą pełną parą, a ona sama nie może się doczekać występu przed tak wielką publicznością.

Nie brakuje również obecności w mediach społecznościowych i wydarzeniach branżowych. Ostatnio Doda była gwiazdą podczas pierwszych urodzin marki HDREY, gdzie zachwyciła fotoreporterów swoją kreacją.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pola Wiśniewska komentuje słowa Michała. Nagle wypaliła o dzieciach

Zaskoczyła Was ta wypowiedź Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. screen YouTube Fomo Pødcast)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę

Opublikowano

w dniu

przez

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a wokół programu już zrobiło się naprawdę gorąco. Edward Miszczak po raz pierwszy otwarcie przyznał, że w jesiennej odsłonie widzów czekają poważne zmiany. Wszystko przez decyzje największych gwiazd formatu, które niespodziewanie poprosiły o przerwę. Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” w Telewizji Polsat przeżywa prawdziwy renesans popularności. Od kiedy stery nad formatem przejął Edward Miszczak, program zyskał zupełnie nową energię, a jego uczestnicy zaczęli błyskawicznie zdobywać rozpoznawalność również poza telewizyjnym parkietem. Dziś wiele osób śledzi losy tancerzy równie uważnie jak największych celebrytów polskiego show-biznesu.

Jedną z największych beneficjentek tej popularności bez wątpienia stała się Magdalena Tarnowska. Jeszcze niedawno jej nazwisko kojarzyli głównie najwierniejsi fani tańca, jednak kilka sezonów wystarczyło, by stała się jedną z najgłośniejszych twarzy programu. Widzowie szybko docenili jej naturalność, energię i sposób, w jaki odnajduje się przed kamerami.

Pierwszy raz szersza publiczność mogła bliżej poznać Magdalenę Tarnowską, gdy wystąpiła u boku Michała Barczaka. Choć para nie dotarła wtedy do ścisłego finału, występy tancerki regularnie zbierały pozytywne komentarze. Wielu widzów już wtedy zauważyło, że ma potencjał, by zostać jedną z największych gwiazd programu.

Kilka miesięcy później przyszło prawdziwe przełamanie. W kolejnej odsłonie show Magdalena Tarnowska zatańczyła z Mikołajem Bagińskim, a ich duet bardzo szybko stał się jednym z ulubionych duetów internautów. Ostatecznie para sięgnęła po Kryształową Kulę, a zainteresowanie ich relacją błyskawicznie przeniosło się do mediów społecznościowych.

To właśnie wtedy kariera Magdaleny Tarnowskiej zaczęła nabierać ogromnego tempa. Tancerka coraz śmielej zaczęła rozwijać swoje profile w internecie, publikując kulisy pracy, codzienne życie i materiały związane z programem. Z czasem wokół niej zbudowała się ogromna społeczność fanów, a jej internetowe zasięgi zaczęły dorównywać największym influencerom.

Dziś Magdalena Tarnowska regularnie pojawia się nie tylko w telewizji, ale również na TikToku, Instagramie czy YouTubie. Dla wielu młodych odbiorców przestała być już wyłącznie tancerką, a stała się pełnoprawną influencerką i celebrytką. Nic więc dziwnego, że coraz częściej zaczęły pojawiać się pytania o to, czy nadal będzie chciała brać udział w kolejnych sezonach programu.

POLECAMY: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Edward Miszczak o Tarnowskiej i tancerzach “TzG”

Temat tancerki powrócił podczas konferencji prasowej Polsat Hit Festiwal w Sopocie. To właśnie tam Edward Miszczak został zapytany przez reportera „Faktu” o jesienną edycję „Tańca z Gwiazdami” oraz o przyszłość największych gwiazd programu. Odpowiedź dyrektora programowego Polsatu wywołała niemałe poruszenie.

Okazuje się bowiem, że część osób związanych z formatem zaczęła odczuwać zmęczenie intensywnym tempem pracy. Edward Miszczak przyznał wprost, że dwie duże gwiazdy programu poprosiły produkcję o możliwość zrobienia sobie przerwy od show.

„Ona jest dziś u nas gwiazdą, więc…” – urwał wątek Miszczak mówiąc o Tarnowskiej.

Po czym po chwili dodał:

“Ja też daję odpoczynek. Dwie duże gwiazdy taneczne poprosiły mnie o przerwę w tym sezonie. Pewnie się na to zdecydujemy, choć cierpię z tego powodu. Rozumiem jednak, że to jest bardzo intensywne. To dużo zachodu i pracy. Są małe dzieci, rodzina. Sam przeszedłem w życiu różne trudne historie prywatne, więc jeśli nie będziemy odpoczywać i o tym pamiętać, to wszystko się zepsuje” — wyjaśnił Edward Miszczak w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim.

Choć nazwiska nie zostały ujawnione, internauci natychmiast zaczęli spekulować, czy jedną z osób rozważających przerwę może być właśnie Magdalena Tarnowska. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy od fanów, którzy obawiają się, że jesienią mogą nie zobaczyć swojej ulubionej tancerki na parkiecie.

Na ten moment produkcja nie zdradza jednak szczegółów dotyczących nowej edycji. Jedno jest pewne – nadchodzący sezon „Tańca z Gwiazdami” może przynieść największe zmiany od lat. A czy Magdalena Tarnowska rzeczywiście zdecyduje się na chwilę odpoczynku od telewizyjnego hitu? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższych miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Których tancerzy i tancerki z “TzG” lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – ćwierćfinał
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz oraz finaliści (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Edward Miszczak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło całą Polskę. Wybitna aktorka przez lata zachwycała talentem, ale również niezwykłą szczerością i wrażliwością, z jaką mówiła o życiu, przemijaniu i samotności. Teraz opublikowano szczegóły ostatniego pożegnania artystki, a internauci wracają do jej wyjątkowych słów sprzed lat. Dowiedz się więcej!

12 maja 2026 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Informacja o odejściu jednej z najwybitniejszych polskich aktorek wywołała ogromne poruszenie zarówno w środowisku artystycznym, jak i wśród widzów, którzy od dekad śledzili jej karierę teatralną, filmową i muzyczną.

Stanisława Celińska była artystką, która przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji. Publiczność pokochała ją za role pełne autentyczności i emocji w produkcjach takich jak „Alternatywy 4”, „Panny z Wilka”, „Barwy szczęścia”, „Fuks”, „Ryś”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Serce na dłoni”. Dla wielu widzów była symbolem klasy, talentu i niezwykłej charyzmy.

O śmierci aktorki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Joanna Trzcińska, która współpracowała z artystką i prowadziła jej oficjalny profil. Opublikowany wpis szybko rozszedł się po sieci i wywołał falę wzruszających komentarzy.

“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…. […] Joanna Trzcińska – prowadząca ze Stasią ten profil” – napisała na Facebooku.

POLECAMY: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej?

Kilka dni po tej informacji na oficjalnym profilu Stanisławy Celińskiej pojawił się również nekrolog zawierający szczegóły uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie aktorki odbędzie się 21 maja w Warszawie i zgromadzi rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli świata kultury.

Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości odprowadzą artystkę na Powązki Wojskowe, gdzie spocznie wśród najwybitniejszych postaci polskiej historii i sztuki.

“Szanowni Państwo, 21 maja pożegnamy Naszą Stasię. O godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym zostanie odprawiona Msza Żałobna, pogrzeb odbędzie się o godzinie 13 na Powązkach Wojskowych” – czytamy na Facebooku.

Po śmierci aktorki wielu internautów zaczęło przypominać jej dawne wypowiedzi dotyczące przemijania. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, że temat śmierci nie budził w niej lęku. Wręcz przeciwnie – traktowała go jako coś naturalnego i nieodłącznego od ludzkiego życia.

Artystka często mówiła o tym, że z biegiem lat coraz bardziej docenia zwykłe chwile, codzienność i relacje z ludźmi. Sława czy sukces zawodowy schodziły dla niej na dalszy plan. Znacznie ważniejsze były emocje, bliskość i poczucie spokoju.

Szczególnie mocno wybrzmiewają dziś jej słowa z wywiadu dla portalu „Więź”, w którym opowiadała o własnym podejściu do odchodzenia i o tym, czego mogłoby jej najbardziej zabraknąć po śmierci.

“Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że “nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku”. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę “niebieską podróż”, przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?” – mówiła dla portalu „Więź”.

Dziś te słowa dla wielu osób brzmią wyjątkowo symbolicznie i poruszająco. Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny, ale również ogromną wrażliwość i autentyczność, które przez lata przyciągały do niej ludzi. Jej odejście zamknęło ważny rozdział polskiej kultury, jednak pamięć o niej z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez długie lata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP VOD)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube Jedynka – Program 1 Polskiego Radia)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Opublikowano

w dniu

przez

Eurowizyjne emocje rosną z każdą godziną, a głos w sprawie reprezentantki Polski zabrała jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Edyta Górniak obejrzała fragment występu Alicji Szemplińskiej i nie ukrywała swoich emocji. W pewnym momencie wskazała jednak jeden szczegół, który jej zdaniem może zdecydować o wszystkim. Dowiedz się więcej!

Wielki finał Eurowizji 2026 zbliża się wielkimi krokami, a atmosfera wokół konkursu staje się coraz bardziej gorąca. Po awansie Alicji Szemplińskiej do finału oczy polskich fanów skierowane są właśnie na reprezentantkę naszego kraju. W sieci nie brakuje komentarzy dotyczących jej szans na zwycięstwo, a głos w tej sprawie postanowiła zabrać również Edyta Górniak.

Artystka pojawiła się podczas konferencji Polsat Hit Festiwal 2026, gdzie została zapytana o występ młodszej koleżanki po fachu. Choć Edyta Górniak przyznała, że widziała jedynie fragment eurowizyjnego show, już po kilku chwilach miała wyrobioną opinię na temat tego, co zobaczyła na scenie.

Piosenkarka nie kryła, że występ zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Szczególną uwagę zwróciła na wokal Alicji Szemplińskiej, który jej zdaniem – jest jednym z najmocniejszych punktów całego występu. Nie zabrakło także pochwał dotyczących samej oprawy wizualnej.

“Widziałam fragment, tak. Bardzo dobry. Bardzo mi się podobał. Super ona ma ten wokal. Fajny w ogóle show, nowoczesny. Bardzo ładnie” – powiedziała Edyta Górniak dla Pomponika.

POLECAMY: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Edyta Górniak przeanalizowała występ Alicji Szemplińskiej. Zwróciła uwagę na jedną rzecz

Choć słowa wsparcia wybrzmiały bardzo mocno, prawdziwe poruszenie wywołał moment, w którym Edyta Górniak zaczęła mówić o presji związanej z Eurowizją. Artystka doskonale wie, z czym mierzą się reprezentanci na tej scenie, dlatego zwróciła uwagę na aspekt, który według niej może przesądzić o sukcesie lub porażce.

Wokalistka podkreśliła, że największym zagrożeniem dla uczestników nie jest brak talentu czy doświadczenia, ale niepewność wobec własnego głosu. Według niej ogromny stres, tempo wydarzeń, światła kamer i oczekiwania milionów widzów potrafią w jednej chwili odebrać pewność siebie nawet bardzo dobrym wykonawcom.

To właśnie wtedy Edyta Górniak wskazała element, który jej zdaniem – może dać Alicji Szemplińskiej ogromną przewagę nad konkurencją. Chodzi o warsztat wokalny, który ma być jej największą bronią podczas finału.

“Myślę, że sobie super poradzi, bo ona ma bardzo dobry warsztat. Jeżeli ktoś ma niepewność do swojego wokalu, to przy takiej ilości stresu, z jakimi się trzeba tam zmierzyć, to można się przewrócić. Ona się nie przewróci. Jest super” – stwierdziła Górniak w tej samej rozmowie.

Słowa Edyty Górniak szybko odbiły się szerokim echem w sieci. Wielu internautów zwróciło uwagę, że opinia jednej z najbardziej doświadczonych polskich wokalistek może być dla Alicji Szemplińskiej ogromnym wsparciem przed najważniejszym występem w jej dotychczasowej karierze.

Teraz wszystko rozstrzygnie się już podczas wielkiego finału Eurowizji, który odbędzie się 16 maja w Wiedniu. To właśnie wtedy okaże się, czy Alicja Szemplińska spełni oczekiwania fanów i ekspertów oraz czy uda jej się sięgnąć po jeden z najlepszych wyników dla Polski od wielu lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To koniec domysłów ws. Gamou Fall. Właśnie wydano oficjalny komunikat

Jak obstawiacie, które miejsce Alicja zajmie w wielkim finale Eurowizji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. screen Instagam Polsat)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)
Alicja (fot. zdjęcia prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tak tańczył młody Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Opublikowano

w dniu

przez

Robert Lewandowski po ostatnim świętowaniu zwycięstwa w El Clasico ponownie znalazł się w centrum uwagi. Tym razem jednak nie chodzi o piłkę nożną, a o niespodziewane wspomnienia sprzed lat, które wywołały prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Do internetu trafiło archiwalne nagranie, którego mało kto się spodziewał. Dowiedz się więcej!

Ostatnie dni były wyjątkowo intensywne dla Roberta Lewandowskiego. Po głośnym zwycięstwie w El Clasico kapitan reprezentacji Polski świętował sukces razem z kolegami z drużyny, a nagrania z celebracji błyskawicznie obiegły internet. Szczególną uwagę fanów zwróciło zachowanie piłkarza, który tego wieczoru był wyjątkowo rozmowny i chętnie dzielił się historiami ze swojego życia.

Podczas wspólnego świętowania z Wojciechem Szczęsnym na dachu klubowego autobusu, Robert Lewandowski wrócił pamięcią do czasów szkolnych. W pewnym momencie wspomniał o swojej studniówce i niespodziewanie ujawnił, że bawił się wówczas razem z legendarnym bramkarzem Janem Tomaszewskim oraz tańczył poloneza z jego córką.

Ta krótka historia natychmiast przyciągnęła uwagę internautów i mediów. Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy gdzieś zachowały się jeszcze nagrania z tamtego wydarzenia. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie znała doskonale Małgorzata Tomaszewska, która postanowiła wrócić do wspomnień sprzed niemal dwóch dekad.

Prezenterka w rozmowie z Pudelkiem zdradziła wcześniej, że pamięta wspólnego poloneza z Robertem Lewandowskim i że całe wydarzenie zostało nagrane. Jak sama przyznała, materiał przez lata był przechowywany na kasecie VHS. Mało kto jednak spodziewał się, że rzeczywiście zdecyduje się pokazać fragment nagrania publicznie.

POLECAMY: To koniec domysłów ws. Gamou Fall. Właśnie wydano oficjalny komunikat

Archiwalne nagranie Lewandowskiego wyciekło do sieci. Towarzyszy mu Małgorzata Tomaszewska

Kilka dni później w mediach społecznościowych „Dzień Dobry TVN” pojawiło się archiwalne wideo ze studniówki. Na nagraniu widać młodziutkich Małgorzatę Tomaszewską i Roberta Lewandowskiego, którzy wspólnie tańczą poloneza podczas szkolnego balu. Film momentalnie stał się hitem internetu i wywołał ogromny sentyment wśród fanów.

W opisie publikacji Małgorzata Tomaszewska przyznała, że cała sytuacja uruchomiła lawinę wspomnień i kontaktów po latach. Prezenterka nie ukrywała emocji związanych z powrotem do czasów licealnych.

“Robert wspomniał ostatnio o naszej studniówce i kompletnie nie spodziewałam się, jaką wywoła to lawinę. Nagle odezwali się znajomi ze szkoły, z którymi nie mieliśmy kontaktu od tylu lat, wróciły wspomnienia, stare historie… Rozmawiamy nawet o spotkaniu klasowym po prawie 20 latach. Styczeń 2007 roku. Wtedy wszyscy byliśmy po prostu maturzystami z marzeniami. Oglądanie dziś tych fragmentów budzi we mnie ogromny sentyment” – czytamy na Instagramie Małgosi.

Nagranie bardzo szybko zaczęło zdobywać ogromną popularność w mediach społecznościowych. Internauci zwracali uwagę nie tylko na sam fakt wspólnego tańca przyszłej gwiazdy telewizji i jednego z najlepszych piłkarzy świata, ale również na klimat tamtych czasów.

W komentarzach pod wpisem pojawiło się mnóstwo nostalgicznych reakcji. Wielu fanów z uśmiechem wspominało szkolne bale sprzed lat i zwracało uwagę na to, jak bardzo zmieniły się realia studniówek.

„Piękna pamiątka i proszę zobaczyć jakie wtedy stroje obowiązywały, nie to co teraz”; „Ja się tylko zastanawiam, dlaczego ktoś pisał o VHS, skoro ta studniówka była przecież niedawno”; „Ważne taśmy prawdy” – pisali rozbawieni internauci pod nagraniem.

Choć dziś Robert Lewandowski jest światową gwiazdą futbolu, a Małgorzata Tomaszewska jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych w Polsce, archiwalne nagranie przypomniało fanom, że jeszcze kilkanaście lat temu byli po prostu młodymi ludźmi z marzeniami i planami na przyszłość. To właśnie dlatego film ze studniówki wywołał w sieci aż tyle emocji i nostalgicznych wspomnień.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Julia z „Kanapowczyń” ujawnia kulisy show TTV [WYWIAD]

Fajne wspomnienia pokazała Małgorzata Tomaszewska? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Tomaszewska (fot. screen Instagram Małgorzata Tomaszewska)
Robert Lewandowski i Małgorzata Tomaszewska (fot. screen Instagram Małgorzata Tomaszewska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością