Śledź nas

news

Dramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?

Opublikowano

w dniu

Roksana Węgiel nie zwalnia tempa i od miesięcy znajduje się na fali sukcesów. Podczas koncertu w Uniejowie doszło jednak do niepokojącej sytuacji, która zmusiła wokalistkę do natychmiastowego przerwania występu. Jej reakcję zarejestrowali fani, a nagranie szybko obiegło internet. Dowiedz się więcej!

Roksana Węgiel od dłuższego czasu konsekwentnie umacnia swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Wokalistka niedawno wydała nowy album „Błękit”, który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy. Równocześnie intensywnie koncertuje w całej Polsce, promując premierowy materiał i spotykając się z tysiącami fanów.

Ostatnie miesiące są dla artystki wyjątkowo intensywne. Oprócz licznych koncertów regularnie pojawia się również na największych muzycznych wydarzeniach i festiwalach. Jej nowe utwory szybko zdobywają popularność, a publiczność chętnie śpiewa je razem z nią podczas występów na żywo.

W minioną niedzielę Roksana Węgiel pojawiła się na plenerowej imprezie Radia ZET w Uniejowie, gdzie zaprezentowała zarówno swoje największe przeboje, jak i piosenki z najnowszej płyty „Błękit”. Publiczność od pierwszych minut koncertu żywiołowo reagowała na każdy kolejny utwór.

POLECAMY: Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]

Roxie Węgiel NAGLE przerwała występ. Co się stało?

Jednym z wykonywanych numerów była piosenka „Chciałam ciebie więcej”. Nagle wokalistka przerwała śpiew, zauważając niepokojące zamieszanie wśród licznie zgromadzonych fanów. Szybko okazało się, że jedna z osób znajdujących się pod sceną zasłabła.

Artystka natychmiast zareagowała i przerwała koncert, zwracając się do publiczności oraz służb medycznych. Priorytetem stało się udzielenie pomocy osobie, która źle się poczuła.

“Coś tu się dzieje! Ktoś zemdlał, ktoś zasłabł?! Wszystko dobrze? Prosimy tutaj medyków o pomoc, bo ktoś zasłabł. Nawet jest jak okej, to lepiej, żeby ta osoba została skontrolowana” – powiedziała artystka ze sceny.

Przez kilka chwil Roksana Węgiel obserwowała sytuację ze sceny i dopytywała organizatorów, czy uczestnikowi koncertu nic poważnego się nie stało. Dopiero gdy otrzymała informację, że wszystko jest pod kontrolą, odetchnęła z ulgą.

“Wszystko dobrze? Dobra. Jezu, prawie dostałam zawału! Najważniejsze, że wszystko jest dobrze. W taki upał (…) uważajcie na siebie i bądźcie czujni na siebie wzajemnie” – dodała Roxie Węgiel.

Nagranie z całego zdarzenia błyskawicznie trafiło do mediów społecznościowych. Internauci zwrócili uwagę nie tylko na profesjonalizm wokalistki, ale przede wszystkim na jej błyskawiczną reakcję i troskę o bezpieczeństwo uczestników wydarzenia.

W komentarzach pojawiło się wiele pochwał pod adresem Roksany Węgiel. Fani podkreślali, że artystka zachowała zimną krew, natychmiast przerwała koncert i upewniła się, że poszkodowana osoba otrzymała odpowiednią pomoc. Wielu internautów zwracało również uwagę, że podczas letnich koncertów w wysokich temperaturach bezpieczeństwo publiczności powinno być zawsze najważniejsze.

Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie, a koncert mógł zostać wznowiony. Roksana Węgiel po raz kolejny udowodniła, że poza scenicznym profesjonalizmem potrafi również zachować spokój i odpowiedzialnie zareagować w niespodziewanej sytuacji. Jej zachowanie zostało docenione zarówno przez fanów obecnych pod sceną, jak i internautów, którzy obejrzeli nagranie z tego wydarzenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”

Cenicie twórczość Roxie Węgiel? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” – 1 sierpnia 2026
Roxie Węgiel (fot. screen TikTok Radio Zet)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński uchodzą za jedną z najbardziej zakochanych par polskiego show-biznesu. Teraz zdecydowali się na wyjątkowo szczere wyznanie, w którym opowiedzieli o problemach, terapii dla par i trudnych doświadczeniach z przeszłości. Ich słowa poruszyły nie tylko fanów, ale również znane osoby z branży. Dowiedz się więcej!

Przez ostatnie trzy lata Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński stworzyli jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Poznali się dzięki programowi „Love Island”, a ich relacja z czasem przerodziła się w poważny związek. W ubiegłym roku na świecie pojawił się ich syn Franciszek, a kilka tygodni temu para poinformowała o zaręczynach.

Choć z pozoru wszystko układało się idealnie, Karolina Gilon nigdy nie ukrywała, że związek wymaga codziennej pracy. Kilka miesięcy temu celebrytka ujawniła, że razem z narzeczonym zdecydowali się rozpocząć terapię dla par. Teraz oboje postanowili opowiedzieć o efektach spotkań ze specjalistą.

Na swoim profilu na Instagramie opublikowali emocjonalne nagranie, w którym wymienili cztery najważniejsze rzeczy, jakie dała im terapia. W opisie wyjaśnili, że długo zastanawiali się, czy podzielić się tak osobistym doświadczeniem, ale ostatecznie uznali, że ich historia może pomóc innym parom.

“Długo się zastanawialiśmy, czy wrzucić to nagranie i tak sobie pomyśleliśmy, że byłoby mega jakby przez nasze doświadczenie komuś pomóc. Bo może jest para, która nas ogląda, która jak każda z par ma jakieś problemy, nie dogaduje się w jakimś temacie, a może jest ktoś, kto się zastanawia nad terapią, ale nie do końca wierzy temu procesowi… To właśnie po to powstała ta rolka, żeby pokazać, że warto, że nie zawsze trzeba czekać, aż wszystko wisi na włosku, że czasem warto zacząć pracować nad związkiem już na początku wspólnej drogi. Po co? Żeby zapobiegać, bo w tych czasach nie jest łatwo o zdrową relację. A tylko taka daje spokój i tylko taka ma sens. A może jesteście już po terapii? I chcecie się podzielić z nami Waszym doświadczeniem?” – wyjaśnili swoim fanom.

Najbardziej poruszający moment nagrania należał jednak do Karoliny Gilon. Celebrytka, walcząc ze łzami, opowiedziała o problemie z zaufaniem, który wynikał z wcześniejszych doświadczeń oraz relacji z ojcem.

“Nie umiałam Ci zaufać przez doświadczenia z facetami z mojej przeszłości. Było kilku w porządku, ale trafiałam też na totalnych toksyków. W to też trzeba wpisać moje doświadczenie z ojcem. Będę płakać. (…) Czemu ja płaczę? – przerwała na chwilę, nerwowo się śmiejąc i przecierając oczy. Pierwszy wzór męskości dla dziewczyny, który nas zostawił. Przez co miałam tendencję do pisania scenariusza tego najgorszego. Na terapii zrozumiałam, że ty to nie oni i nie mogę cię karać za nich. Przepraszam, że to robiłam” – powiedziała do narzeczonego.

POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”

Gilon i Świerczyński podsumowują terapię dla par

Następnie głos zabrał Mateusz Świerczyński, który przyznał, że terapia pozwoliła mu lepiej zrozumieć partnerkę, ale również samego siebie. Jak wyznał, nauczył się otwarcie mówić o swoich emocjach i potrzebach.

“Wcześniej miałam takie odczucie, że jednak nie do końca mi ufasz. Jak mieliśmy jakąś kłótnię, to zawsze wszystko sprowadzało się do tego samego, jakbyś się bała, że coś złego może się wydarzyć. Terapia zbliżyła nas do siebie, to jasne, ale przede wszystkim nauczyła mnie komunikować to, co naprawdę chcę przekazać i mówić wszystko wprost, a nie tylko to, co wydawało mi się, że chcesz usłyszeć. Bo chcę Ci dawać poczucie bezgranicznego, bezwarunkowego bezpieczeństwa, na którym tak bardzo mi zależało dla naszej małej rodziny” – wyznał Karolinie.

W dalszej części nagrania Karolina Gilon przyznała, że terapia całkowicie zmieniła jej postrzeganie miłości. Jak wyznała, przez lata wydawało jej się, że prawdziwe uczucie musi wiązać się z ogromnymi emocjami i nieustannymi wzlotami oraz upadkami.

“Wcześniej potrzebowałam, żeby dużo się działo, dużo wrażeń, emocji. Myślałam, że te wielkie uderzenia emocji to właśnie miłość. A dzięki terapii zrozumiałam, że miłość to spokój, który mam przy Tobie. Jezu! – próbowała się nie rozpłakać i dodała: Na terapii pierwszy raz otworzyłeś się na niektóre tematy z twojej przeszłości i dzięki temu zrozumiałam, że kochać to też widzieć drugą osobę, jaka jest z całym bagażem” – powiedziała na nagraniu.

Na zakończenie Mateusz Świerczyński opowiedział o własnych doświadczeniach i wyznał, że terapia uświadomiła mu, skąd brały się niektóre jego zachowania oraz reakcje.

“Terapia pozwoliła mi lepiej poznać samego siebie. Uświadomiła mi, że moje reakcje nie zawsze są wynikiem zachowania drugiej osoby. Często wynikają z moich własnych doświadczeń, przekonań i schematów, których wcześniej nawet nie byłem świadomy. Na przykład nie mówiłem Ci prawdy, czy uważałaś, że kłamię Ci w oczy. Robiłem to nie dlatego, żeby Cię oszukać, żeby Cię skrzywić, tylko po prostu miałem takie doświadczenie, że ktoś kiedyś turbo źle reagował na to, jak mówiłem prawdę” – dodał ukochany Karoliny Gilon.

Nagranie błyskawicznie zdobyło ogromną popularność, a pod publikacją pojawiły się tysiące komentarzy.

“To ważne nagranie! I do tego właśnie powinien służyć internet; BRAWO za odwagę i pokazanie tego procesu; Brawo za odwagę pokazania tego światu; Jesteście wspaniali i bądźcie szczęśliwi; Wzruszyłam się razem z Wami” – pisali fani pary.

Szczerość Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem internautów. Wielu fanów przyznało, że ich historia pokazuje, iż terapia nie jest oznaką kryzysu, lecz świadomym krokiem w budowaniu zdrowej relacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała

Podoba Wam się szczerość Karoliny i Mateusza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata wokół zdrowia Joe Bidena narastało wiele pytań i spekulacji. Teraz jego syn po raz pierwszy tak szczerze opowiedział o tym, z czym były prezydent Stanów Zjednoczonych zmaga się każdego dnia. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń. Dowiedz się więcej!

Joe Biden w latach 2021–2025 pełnił funkcję 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przeszedł do historii jako najstarszy polityk sprawujący ten urząd, a jego wiek od początku kadencji był przedmiotem licznych dyskusji zarówno wśród komentatorów politycznych, jak i opinii publicznej.

W trakcie urzędowania wielokrotnie pojawiały się pytania dotyczące kondycji zdrowotnej byłego prezydenta. Krytycy zarzucali administracji Białego Domu oraz samemu Joe Bidenowi, że nie ujawniają pełnego obrazu jego stanu zdrowia. Szczególnie głośno zrobiło się po debacie z Donaldem Trumpem w 2024 roku, która wywołała falę komentarzy i ostatecznie doprowadziła do rezygnacji Bidena z ubiegania się o kolejną kadencję.

Kilka miesięcy po zakończeniu prezydentury świat obiegła oficjalna informacja o diagnozie nowotworu prostaty. Komunikat został opublikowany w maju 2025 roku i potwierdził wcześniejsze doniesienia o problemach zdrowotnych byłego przywódcy Stanów Zjednoczonych.

POLECAMY: Adam Zdrójkowski zrzucił koszulkę i zachwycił fanów. Jak to zrobił?

Stan zdrowia Joe Bidena pogarsza się. Co się dzieje?

Teraz nowe informacje przekazał Hunter Biden, który udzielił obszernego wywiadu brytyjskiej stacji BBC. Rozmowa została wyemitowana w piątkowy wieczór i zawierała poruszające szczegóły dotyczące walki jego ojca z chorobą.

„Rak się rozprzestrzenił, dał przerzuty do kości i dalej” – powiedział Hunter Biden.

Syn byłego prezydenta przyznał również, że choroba jest ogromnym wyzwaniem dla całej rodziny. Nie ukrywał, że stan zdrowia ojca jest znacznie poważniejszy, niż mogłoby się wydawać.

„Jedyne, co mogę powiedzieć o moim tacie, o jego obecnym zdrowiu, to to, że chciałbym, żeby więcej narzekał, bo nie jest dobrze” – wyznał w wywiadzie Hunter Biden.

Z jego relacji wynika, że nowotwór jest nie tylko bardzo bolesny, ale również niezwykle wyniszczający. Mimo postępującej choroby były prezydent nie zamierza jednak całkowicie wycofywać się z życia publicznego i wciąż angażuje się w sprawy, które uważa za ważne.

„Wciąż robi swoje” – podsumował krótko Hunter Biden, podkreślając, że jego ojciec nadal śledzi wydarzenia polityczne i zabiera głos w najistotniejszych kwestiach dotyczących przyszłości Stanów Zjednoczonych.

Pomimo trudnej walki z chorobą Joe Biden pracuje również nad swoją autobiografią. Były prezydent zapowiedział wydanie wspomnień zatytułowanych „Promise Me, America”, które mają ukazać się po jesiennych wyborach uzupełniających do amerykańskiego Kongresu.

Najnowsze informacje przekazane przez Huntera Bidena pokazują, że były prezydent przechodzi niezwykle trudny okres swojego życia. Mimo poważnej diagnozy nie rezygnuje jednak z aktywności i chce dokończyć rozpoczęte projekty. Dla wielu jego zwolenników będzie to kolejny dowód determinacji, z której znany był przez całą swoją wieloletnią karierę polityczną.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jeden telefon odmienił życie Dawida Kwiatkowskiego. W tle Justin Bieber

Kogo darzycie większą sympatią: Joe Bidena czy Donalda Trumpa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joe Biden (fot. screen YouTube BBC News)
Hunter Biden (fot. screen YouTube ABC News)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maja Sablewska podsumowała DODĘ i zdradza podstawę WIZERUNKU – jeszcze przed bielizną!?

Opublikowano

w dniu

przez

Maja Sablewska podsumowała DODĘ i zdradza podstawę WIZERUNKU – jeszcze przed bielizną!

OLECAMY: Jeden telefon odmienił życie Dawida Kwiatkowskiego. W tle Justin Bieber

Kontynuuj czytanie

news

Adam Zdrójkowski zrzucił koszulkę i zachwycił fanów. Jak to zrobił?

Opublikowano

w dniu

przez

Adam Zdrójkowski od lat uchodzi za jednego z najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia. Tym razem nie mówi się jednak o jego nowych projektach telewizyjnych, a o zdjęciu, które opublikował w mediach społecznościowych. Efekty miesięcznej przemiany zrobiły na internautach ogromne wrażenie. Dowiedz się więcej!

Adam Zdrójkowski zadebiutował na ekranie jako kilkuletni chłopiec w serialu „Rodzinka.pl”. W roli Kuby Boskiego błyskawicznie zdobył sympatię widzów, a przez kolejne lata publiczność mogła obserwować, jak dorasta na oczach całej Polski. To właśnie ten serial otworzył mu drzwi do wielkiej kariery w świecie telewizji.

Popularność aktora rosła z każdym kolejnym sezonem. Po sukcesie „Rodzinki.pl” jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w mediach, a producenci chętnie zapraszali go do kolejnych programów rozrywkowych. Adam Zdrójkowski udowodnił, że potrafi odnaleźć się nie tylko jako aktor, ale także w zupełnie nowych rolach.

Widzowie mogli oglądać go między innymi w programach „Taniec z Gwiazdami”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” oraz „Dance Dance Dance”. Ogromne emocje wzbudził także jego udział w „Azja Express”, gdzie wystąpił razem ze swoim ojcem. Program pokazał go z zupełnie innej strony – jako osobę zdeterminowaną, wytrwałą i gotową walczyć do samego końca.

Ostatnie miesiące również były dla aktora niezwykle intensywne. Adam Zdrójkowski wrócił na plan nowych odcinków „Rodzinki.pl”, których powrót po latach okazał się ogromnym sukcesem. Równocześnie rozpoczął nowy etap kariery jako współprowadzący program „Must Be The Music”, gdzie partnerują mu Patrycja Kazadi i Maciej Rock.

POLECAMY: Jeden telefon odmienił życie Dawida Kwiatkowskiego. W tle Justin Bieber

Adam Zdrójkowski pozuje bez koszulki [FOTO]

Tym razem aktor zaskoczył jednak nie telewizyjnym projektem, a publikacją w mediach społecznościowych. Na swoim profilu na Instagramie zamieścił zdjęcie wykonane przed lustrem. Zapozował bez koszulki, prezentując imponującą sylwetkę, która natychmiast zwróciła uwagę fanów.

Na fotografii doskonale widać mocno zarysowaną klatkę piersiową, rozbudowane ramiona, wyraźnie wyrzeźbione bicepsy oraz imponujący mięsień brzucha. Adam Zdrójkowski postawił na prosty kadr i sportowe spodenki, jednak to efekty jego ciężkiej pracy stały się głównym tematem komentarzy internautów.

Zdjęcie opatrzył krótkim, ale bardzo wymownym podpisem: „Miesiąc detoxu za mną”. Choć aktor nie zdradził szczegółów swojej przemiany, nie ulega wątpliwości, że za spektakularnym efektem stoją regularne treningi, odpowiednio zbilansowana dieta oraz konsekwencja w realizacji założonego planu.

W ostatnich latach coraz więcej gwiazd otwarcie mówi o znaczeniu aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia. Przykład Adama Zdrójkowskiego pokazuje, że nawet miesiąc konsekwentnej pracy potrafi przynieść bardzo wyraźne efekty. Widać, że aktor postawił na pełną regenerację organizmu i maksymalne skupienie na własnej formie.

Jedno jest pewne – najnowsze zdjęcie Adama Zdrójkowskiego wywołało spore poruszenie wśród jego fanów. Patrząc na osiągnięte rezultaty, można przypuszczać, że to dopiero początek zmian, a aktor w najbliższych miesiącach zaskoczy nie tylko kolejnymi projektami zawodowymi, ale również jeszcze lepszą formą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Żurnalista w „Tańcu z Gwiazdami”? Miszczak przerwał milczenie

Zazdrościcie Adamowi takie sylwetki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Adam Zdrójkowski (fot. screen Instagram Story Adam Zdrójkowski) – zdjęcie z 9 sierpnia 2026
Adam Zdrójkowski (fot. screen Instagram Adam Zdrójkowski)
Adam Zdrójkowski (fot. screen Instagram Adam Zdrójkowski)
Adam Zdrójkowski (fot. screen Instagram Story Adam Zdrójkowski) – zdjęcie z 2025 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością