showbiz
Zapadła decyzja w sprawie Agnieszki Kaczorowskiej. Czy zobaczymy ją wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”?
Od czasu jej głośnego odejścia z „Tańca z Gwiazdami” minął dopiero tydzień, a w mediach wciąż wrze. Fani zastanawiają się, czy Agnieszka Kaczorowska wiosną ponownie pojawi się w show – bez zmian w roli trenerki jednej z gwiazd nowej edycji. Choć wiele osób liczyło na jej powrót, najnowsze ustalenia naszego portalu nie pozostawiają złudzeń. Dowiedz się więcej!
Za nami tydzień, o którym mówił cały show-biznes. Emocje po eliminacji Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza z „Tańca z Gwiazdami” wciąż nie opadły. Para, która od początku budziła kontrowersje swoimi występami i publicznym okazywaniem uczuć, odpadła z programu po siódmym odcinku, w którym uczestnicy tańczyli do włoskich przebojów. Ich taniec współczesny do utworu „Una meravigliosa creatura” Gianny Nannini był pełen namiętności, symboliki i bliskości – jedni nazwali go artystycznym manifestem, inni uznali za przesadny.
Od momentu ich występu, widzowie nie przestali komentować relacji łączącej Kaczorowską i Rogacewicza. To właśnie na parkiecie, w pierwszym odcinku programu, potwierdzili swój związek namiętnym pocałunkiem, czym zaskoczyli miliony widzów. W kolejnych tygodniach coraz odważniej okazywali sobie uczucia, co wzbudzało mieszane reakcje – jedni dopingowali ich miłość, inni zarzucali im, że zapomnieli, iż to program taneczny, a nie romantyczny spektakl.
Występ pary w siódmym odcinku był wyjątkowo emocjonalny, ale nie wszystkim przypadł do gustu. Tomasz Wygoda chwalił choreografię, choć stwierdził, że zabrakło „oddechu i lekkości”. Rafał Maserak docenił emocjonalność duetu, a Ewa Kasprzyk, w swoim stylu, rzuciła z przymrużeniem oka: „Zastanawiam się, co by się stało, gdybyście się sczepili językami”. Para zdobyła wówczas 33 punkty i ostatecznie pożegnała się z programem, mimo sporego poparcia fanów.
Po odpadnięciu z programu para zrezygnowała z tradycyjnego udziału w transmisji na żywo organizowanej przez Polsat. Stacja wydała krótkie oświadczenie, tłumacząc, że „emocje są zbyt duże”. Decyzja tylko podsyciła plotki o napięciach za kulisami. W sieci zawrzało – internauci podzielili się na dwa obozy: jedni bronili pary i ich „prawdziwych emocji”, inni twierdzili, że zachowali się nieprofesjonalnie.
Możemy schować się wreszcie przed całym tym hejtem, którego doświadczaliśmy i cholernie bolał. Ludzie, bądźcie dla siebie dobrzy, życzliwi. Mówcie dobrze o innych, zwłaszcza że nie macie o nas zielonego pojęcia […] Można żyć szczęśliwie, można żyć po swojemu. Można tańczyć według własnej melodii, a nie cudzej, na własnych zasadach […] Możemy teraz tańczyć tylko dla siebie, kocham cię, skarbie – mówiła po eliminacji z programu, Agnieszka Kaczorowska.
Wczoraj, ponad tydzień po ich głośnym odejściu z programu, Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz w końcu odkryli karty. Na Instagramie ujawnili, czym w rzeczywistości zajmowali się po „Tańcu z Gwiazdami”. Para zapowiedziała swój autorski spektakl zatytułowany „Siedem” – projekt, który ma być połączeniem tańca, aktorstwa i muzyki. Jak sami podkreślili, to ich wspólne marzenie i artystyczne wyznanie o wolności, miłości i pasji.
Marzyliśmy o tym… więc spełniamy nasze marzenie! Zapraszamy Was na spektakl „7”, gdzie prosto z serca, aktorsko, tanecznie i muzycznie, dotykamy tematu wolności. „Siedem” to spektakl o wolności w jej siedmiu odsłonach. Jest to opowieść o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy zaczynają swoje życia od nowa. O miłości, namiętności, pasji i uzdrowieniu – zapowiedzieli.
POLECAMY: Polsat wprowadza rewolucję w „Tańcu z Gwiazdami”. Tego nikt się nie spodziewał tuż przed finałem
TYLKO U NAS: Czy Agnieszka Kaczorowska zatańczy w programie wiosną?
Od czasu głośnego odejścia Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza z „Tańca z Gwiazdami” minął zaledwie ponad tydzień, ale emocje wciąż nie zdążyły opaść. W sieci nie milkną spekulacje, czy aktorka i tancerka kiedykolwiek wróci jeszcze na taneczny parkiet. Jej występ w jubileuszowej edycji show miał być wielkim hitem – tymczasem zakończył się jednym z najgłośniejszych odejść w historii programu. Widzowie podzielili się na dwa obozy: jedni tęsknią za jej charyzmą i ekspresją, inni twierdzą, że „zbyt mocno przeszła w prywatne emocje”.
Spekulacje o potencjalnym powrocie Kaczorowskiej do programu rozgrzały internet do czerwoności. Wielu fanów zastanawiało się, czy wiosną, gdy Polsat wystartuje z nowym sezonem – Agnieszka mogłaby znów być taneczną partnerką jakiejś gwiazdy. Po medialnej burzy, jaka wybuchła po jej eliminacji, taki scenariusz wydawał się jednak coraz mniej prawdopodobny. Dodatkowo, zarówno ona, jak i Marcin Rogacewicz, w ostatnich dniach podjęli decyzję, która tylko wzmocniła spekulacje o ich dystansie wobec stacji.
Przypomnijmy, że para miała pojawić się w finałowym odcinku programu „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”, który realizowany jest przez Polsat. Ich występ zapowiadano jako największą atrakcję nagrania – świeżo po głośnym odejściu z „Tańca z Gwiazdami”, mieli pokazać się w lżejszej, satyrycznej odsłonie. Niespodziewanie jednak, tuż przed rozpoczęciem zdjęć, Kaczorowska i Rogacewicz w ostatniej chwili odwołali swój udział. Dla producentów był to duży cios, a w kuluarach mówiło się, że stacja nie ukrywała rozczarowania ich decyzją.
Już wtedy pojawiały się głosy, że Polsat „zapamięta” wybryki pary na długo. Odsunięcie się od projektów stacji tylko potwierdziło przypuszczenia, że relacje między tancerką a producentami uległy znacznemu ochłodzeniu. Dla wielu obserwatorów było to jasnym sygnałem, że Agnieszka nie planuje już powrotu do programu, który przyniósł jej rozgłos, ale też ogromne kontrowersje.
Jak ustalił nasz portal PrzeAmbitni.pl, Agnieszka Kaczorowska nie pojawi się w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”, który ma wystartować na początku marca. Powód jest prosty – w tym samym czasie aktorka i tancerka będzie w trasie ze swoim spektaklem „Siedem”, który 15 marca zagra w Szczecinie. A że program Polsatu również emitowany będzie w niedzielne wieczory, jej udział w show jest praktycznie wykluczony. Wygląda więc na to, że Agnieszka definitywnie zamyka taneczny rozdział w Polsacie i w pełni skupia się na autorskim projekcie scenicznym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Cichopek wraca do początków „M jak miłość”. Tak wyglądała praca na planie przez lata
Będzie Wam brakować Agnieszki Kaczorowskiej w programie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
-
Nikt nie chce oglądać tej wyłuzdanej dziwki? Która zostawiła dzieci odarła je ze wspomnień jak wygląda prawdziwa rodzina ale kiedyś będą się tej wyłuzdanej miernoty wstydziły. Jej miejsce jest w barach i burdelach a nie na parkecie.
-
Oczywiście że będzie brak tak dobrej tancerki
news
Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała
Polsat odsłonił kolejne karty dotyczące swojego nowego programu randkowego, który już teraz jest porównywany do jednego z największych telewizyjnych hitów. Tym razem największe emocje wzbudziło nazwisko prowadzącej, które wielu widzów doskonale kojarzy. Dowiedz się więcej!
W połowie lipca Polsat ogłosił casting do nowego programu randkowego „Wielka Miłość w Małym Mieście”. Format ma pokazać historie mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy są gotowi otworzyć się na miłość i zawalczyć o szczęście. Już od pierwszych zapowiedzi produkcja zaczęła być porównywana do „Rolnik szuka żony”, zapowiadając się jako jedna z najciekawszych premier nadchodzącego sezonu.
Kilka dni temu stacja przedstawiła pierwszych uczestników programu, a teraz ujawniła kolejną ważną informację. Wiadomo już, kto poprowadzi nowe randkowe show. Gospodynią „Wielkiej Miłości w Małym Mieście” została Maria Prokop, dla której będzie to telewizyjny debiut w roli prowadzącej.
Nazwisko nowej prowadzącej z pewnością zwróciło uwagę wielu widzów. Maria Prokop jest byłą żoną Marcina Prokopa. Para rozstała się jakiś czas temu, jednak do dziś ich nazwiska budzą zainteresowanie mediów i fanów prezentera. Teraz Maria Prokop rozpoczyna zupełnie nowy rozdział swojej kariery, tym razem przed kamerami Polsatu.
Jak podkreśla stacja, nowa prowadząca od lat jest blisko ludzi i ich historii. Po kilkunastu latach pracy w korporacji zdecydowała się całkowicie odmienić swoje życie i zająć się tym, co daje jej największą satysfakcję. Obecnie dzieli swoje życie między Polskę i Teneryfę, prowadzi zajęcia jogi, organizuje spotkania oraz wyjazdy dla kobiet i aktywnie rozwija swoją działalność w mediach społecznościowych.
POLECAMY: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
Maria Prokop nową gwiazdą Polsatu. Zaskoczeni?
Sama Maria Prokop nie ukrywa, że możliwość poprowadzenia programu jest dla niej wyjątkowym przeżyciem. Jak przyznaje, od zawsze fascynowały ją ludzkie historie i to właśnie one sprawiają, że z ogromnym entuzjazmem podchodzi do nowego wyzwania.
“Najbardziej poruszają mnie ludzie i ich historie. Wierzę w prawdziwą miłość, a ten program daje uczestnikom odwagę, by otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Jestem szczęśliwa, że mogę być częścią tej historii. To dla mnie wielka radość i nowe wyzwanie. Nie mogę doczekać się spotkań z uczestnikami. Chcę być dla nich wsparciem, dodawać im odwagi i razem z nimi przeżyć tę wyjątkową przygodę” – mówi Maria Prokop.
Prywatnie Maria Prokop jest mamą, miłośniczką psów i osobą, która – jak sama podkreśla – nie boi się życiowych zmian. Każdy etap swojego życia traktuje jako cenne doświadczenie i z optymizmem patrzy w przyszłość, wierząc, że nowe wyzwania mogą otworzyć kolejne drzwi.
Nowa prowadząca pochodzi z Paczkowa w województwie opolskim. Gdy miała zaledwie cztery lata, razem z rodziną wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie dorastała. To właśnie tam rozwijała swoje pasje związane ze sportem, tańcem i śpiewem, a także zdobywała doświadczenia, które – jak podkreśla – ukształtowały jej otwartość i pozytywne podejście do ludzi.
Polsat zapowiada, że „Wielka Miłość w Małym Mieście” ma pokazać, iż prawdziwe uczucie nie zna wieku, miejsca zamieszkania ani życiowego momentu. Maria Prokop będzie towarzyszyć uczestnikom na każdym etapie tej niezwykłej podróży, wspierając ich i dodając im odwagi w poszukiwaniu miłości.
Wszystko wskazuje na to, że przed Marią Prokop otwiera się zupełnie nowy etap zawodowej kariery. Jej debiut w roli prowadzącej będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów nowego programu Polsatu, a widzowie już wkrótce przekonają się, jak odnajdzie się w tej roli. Jedno jest pewne – nazwisko nowej gospodyni już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, a „Wielka Miłość w Małym Mieście” zapowiada się na jeden z najgłośniejszych formatów nadchodzącego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim wywołał zamieszanie? Edyta Górniak zabrała głos i wszystko wyjaśniła
Jesteście zaskoczeni tym wyborem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
Tłumy na stadionach, rekordy popularności i koncerty wyprzedające się w błyskawicznym tempie. Wydawało się, że Sanah znajduje się właśnie na absolutnym szczycie swojej kariery. Tym większe emocje wywołały słowa, które padły podczas jednego z jej ostatnich występów. Fani natychmiast zaczęli zastanawiać się, czy wokalistka właśnie zapowiedziała wielką zmianę w swoim życiu. Dowiedz się więcej już teraz!
Sanah, czyli Zuzanna Grabowska, od kilku lat nie schodzi z czołówek muzycznych rankingów i list przebojów. Artystka szturmem podbiła polski rynek muzyczny, stając się jedną z największych gwiazd młodego pokolenia. Jej wyjątkowa wrażliwość, charakterystyczny styl oraz umiejętność łączenia nowoczesnego popu z poezją sprawiły, że zdobyła miliony fanów w całym kraju.
Od spektakularnego debiutu w 2020 roku wokalistka nieustannie udowadnia, że sukces nie był dziełem przypadku. Kolejne albumy osiągały znakomite wyniki sprzedażowe, a jej utwory przez wiele tygodni utrzymywały się na szczytach najważniejszych zestawień muzycznych. Dziś trudno znaleźć drugą artystkę, która w podobny sposób potrafiłaby połączyć komercyjny sukces z bardziej ambitnym repertuarem.
Ogromnym potwierdzeniem fenomenu Sanah były koncerty na PGE Narodowym. Kilkadziesiąt tysięcy osób wspólnie śpiewających jej największe przeboje stworzyło obraz, który na długo zapisał się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Dla wielu obserwatorów był to moment, w którym wokalistka definitywnie dołączyła do grona największych gwiazd rodzimej sceny.
Obecnie artystka kontynuuje swoją trasę stadionową, która przyciąga tłumy fanów w kolejnych miastach. Kilka tygodni temu pojawiła się w Poznaniu, gdzie przygotowała dla publiczności wiele niespodzianek. Widzowie mogli usłyszeć nową aranżację kultowego „Szampana”, podziwiać efektowne choreografie, wyjątkowe stylizacje oraz premierowo zaprezentowaną piosenkę, która ostatnio trafiła do serwisów streamingowych.
POLECAMY: Skolim wywołał zamieszanie? Edyta Górniak zabrała głos i wszystko wyjaśniła
Sanah KOŃCZY karierę? Te słowa dają do myślenia
Jednak to nie muzyczne nowości wywołały największe emocje. W sieci błyskawicznie zaczął krążyć fragment przemówienia, które Sanah wygłosiła ze sceny. Wielu internautów uznało, że jej słowa mogą sugerować coś znacznie poważniejszego niż zwykłe podziękowanie dla fanów.
“Chciałabym powiedzieć coś ważnego, bo dla mnie ta trasa stadionowa jest bardzo ważna i po prostu jestem ogromnie wdzięczna, że mogę tu być. To pewnie Wam mówiłam już wiele razy, bo… No więc możliwe, że będę się powtarzać też teraz, bo chciałabym, żeby to brzmiało, jak bardzo jestem zadowolona z tego, co mi się przydarzyło w życiu. Mimo że chciałam, próbowałam na różne sposoby i próbowałam. No, może ktoś tutaj też był, próbował. Znacie pre-pre-pre-precastingu do “The Voice of Poland” albo do “Mam talent”. No ja wszędzie próbowałam i mi się nigdzie nie udawało. I tak sobie śpiewałam po cichutku w moim pokoju i się zastanawiałam, czy ten dzień kiedyś przyjdzie. No i dzisiaj przyszedł naprawdę” – mówiła.
To jednak dopiero końcówka jej przemówienia wywołała prawdziwe poruszenie wśród fanów.
“Te stadiony to tak lecą. Myślałam, że to tak na chwilę, a no mam takie szczęście, że mam Was. Dziękuję za to po prostu, że tu jesteście i jestem bardzo szczęśliwa z tej historii, mimo że było dużo trudów po drodze. To życzę Wam takiej pięknej też. I jeszcze raz Wam dziękuję za te stadiony… Kto wie, może to są ostatnie, ostatnie takie koncerty w moim życiu. Dziękuję i naprawdę jesteście wspaniali” – mówiła ze łzami w oczach.
To właśnie końcówka tej wypowiedzi wywołała prawdziwą lawinę spekulacji. Słowa o „ostatnich takich koncertach” natychmiast zostały podchwycone przez internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, co dokładnie miała na myśli artystka. Niektórzy uznali, że chodzi jedynie o zakończenie pewnego etapu kariery, inni zaczęli doszukiwać się zapowiedzi dłuższej przerwy.
W komentarzach pojawiły się dziesiątki teorii. Wielu fanów sugerowało, że wokalistka może planować skupienie się na życiu prywatnym. Nie zabrakło również głosów, że być może chce odpocząć po niezwykle intensywnych latach obecności na scenie i nieustannej pracy.
“Może planuje po prostu powiększyć rodzinę?; Niech odpocznie dziewczyna; Zuziu nie rób nam tego; Umrę bez koncertów; Zasługujesz na trochę wolnego; Tylko wróć do nas” – komentowali fani.
Warto jednak pamiętać, że Sanah już wcześniej wielokrotnie zaskakiwała swoich fanów tajemniczymi wypowiedziami i niejednoznacznymi sugestiami dotyczącymi przyszłości. Artystka konsekwentnie podkreśla, że ogromne znaczenie ma dla niej zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, dlatego nie wyklucza różnych scenariuszy na kolejne lata swojej kariery.
Na ten moment nie wiadomo, jakie dokładnie plany ma Zuzanna Grabowska. Jedno jest jednak pewne – jej słowa ze sceny poruszyły tysiące fanów i sprawiły, że wszyscy jeszcze uważniej śledzą każdy kolejny krok artystki. Czy rzeczywiście były to zapowiedzi pożegnania ze stadionowymi trasami, czy jedynie wyraz wdzięczności za niezwykłą drogę, którą przeszła? Odpowiedź poznamy zapewne dopiero w najbliższych miesiącach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
Będzie Wam brakować Sanah? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@koncerty_sanah Aż ciężko w to uwierzyć… 🥺 Myślicie, że Zuzia naprawdę planuje dłuższą przerwę od takich wielkich scen, czy po prostu szykuje dla nas coś zupełnie nowego? @sanah @Magic Records . . #sanah #sanahnastadionach #dlaciebie #viral #poznań ♬ oryginalny dźwięk – Koncerty Sanah





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim wywołał zamieszanie? Edyta Górniak zabrała głos i wszystko wyjaśniła
Widzowie czekający na koncert w Łodzi długo nie wiedzieli, dlaczego wydarzenie nie rozpoczyna się zgodnie z planem. Głos postanowiła zabrać Edyta Górniak, która wprost wskazała powód opóźnienia. Dowiedz się więcej!
Weekendowy koncert przed łódzką Manufakturą miał dostarczyć publiczności wielu muzycznych emocji. Na scenie pojawili się najwięksi wykonawcy, wśród nich Edyta Górniak i Skolim. Jeszcze przed rozpoczęciem występów okazało się jednak, że harmonogram przestał obowiązywać, a pod sceną zaczęło narastać zniecierpliwienie.
Widzowie przez dłuższy czas nie wiedzieli, dlaczego koncert nie startuje zgodnie z planem. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pytania od fanów, którzy czekali na występ Edyty Górniak. Artystka postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i opublikowała krótkie nagranie prosto z garderoby.
Na swoim Instagramie Edyta Górniak wyjaśniła, że opóźnienie nie wynika z organizacyjnych problemów po jej stronie. Piosenkarka przekazała fanom, że występ Skolima rozpoczął się znacznie później, niż przewidywał harmonogram wydarzenia, co automatycznie wpłynęło na kolejne koncerty.
“Cześć, kochani. Całuję wszystkich, którzy przyjechali na nasz koncert. Nasz koncert się opóźni dlatego, że Skolim się spóźnił i dopiero zaczyna swój koncert, który miał się właśnie kończyć. Tak więc proszę was o cierpliwość. Do zobaczenia” – wyznała wówczas Edyta Górniak na Instagramie.
Nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w sieci i wywołało spore poruszenie. Wielu internautów doceniło fakt, że Edyta Górniak zdecydowała się poinformować publiczność o przyczynach opóźnienia, zamiast pozostawiać fanów w niepewności. Jej komunikat szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych tematów po koncercie.
Sam Skolim nie odniósł się oficjalnie do powodów swojego spóźnienia. W mediach pojawiły się jedynie domysły, że mogły o nim zadecydować okoliczności niezależne od artysty oraz wyjątkowo napięty grafik koncertowy. Wiadomo, że tego samego dnia miał zaplanowane jeszcze dwa inne występy.
POLECAMY: Dorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
Edyta Górniak WPROST o muzyce Skolima
Choć cała sytuacja mogła wywołać niemałe zamieszanie, nie oznacza to, że między artystami doszło do konfliktu. Wręcz przeciwnie – Edyta Górniak już wcześniej wielokrotnie wypowiadała się o twórczości Skolima z dużą sympatią i nie ukrywała, że jego muzyka potrafi porwać ją do tańca.
“Skolim ma takie utwory wspaniałe, że się wszyscy bawią. Oczywiście, że tańczę do tych utworów” – mówiła Górniak.
Ciepłych słów pod adresem Edyty Górniak nie szczędził również Skolim. Jak podawał „Fakt”, wokalista w jednym z wywiadów podkreślał, że bardzo dobrze wspomina spotkania z gwiazdą i darzy ją dużą sympatią.
“Cudowna osoba, bardzo ciepła. Tylko i wyłącznie pozytywne opinie mogę wyrazić na jej temat. Fajna, sympatyczna dziewczyna” – wyznał niegdyś Skolim o Górniak.
Wiele wskazuje więc na to, że opóźnienie koncertu było jedynie niefortunną sytuacją organizacyjną, a nie początkiem konfliktu między artystami. Zarówno wcześniejsze wypowiedzi Edyty Górniak, jak i Skolima pokazują, że darzą się wzajemnym szacunkiem. Fani z pewnością będą liczyć na to, że przy kolejnej okazji oboje spotkają się już w znacznie spokojniejszych okolicznościach – tym razem bez żadnych opóźnień i niepotrzebnych emocji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skiba UDERZYŁ w Donalda Trumpa. Padły wyjątkowo mocne słowa
Chcielibyście zobaczyć duet Górniak&Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
Widzowie „Dzień dobry TVN” nie mogą narzekać na brak niespodzianek podczas tegorocznych wakacji. Tym razem produkcja ogłosiła kolejną zaskakującą decyzję, która wywołała spore poruszenie wśród fanów programu. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na znaczące zmiany. Program jest emitowany codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała szereg nowych formatów i niespodzianek z udziałem znanych gwiazd.
Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego projektu znane osoby wracają do miejsc swojego dzieciństwa, pokazują rodzinne strony i dzielą się wspomnieniami, które ukształtowały ich życie. Cykl szybko zyskał sympatię widzów i stał się jedną z najbardziej komentowanych nowości tego lata.
Jako pierwsza bohaterka projektu wystąpiła Tatiana Okupnik, która zabrała widzów w sentymentalną podróż do miejsc związanych z dzieciństwem. Zwieńczeniem jej udziału było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem.
Następnie pałeczkę przejął Norbi, który również wrócił do rodzinnych wspomnień i pokazał miejsca ważne dla swojej młodości. Kulminacją jego udziału w projekcie było poprowadzenie całego wydania „Dzień dobry wakacje” razem z Dorotą Wellman. Był to jego debiut w roli gospodarza śniadaniówki, który wzbudził spore zainteresowanie widzów.
POLECAMY: Krzysztof Skiba UDERZYŁ w Donalda Trumpa. Padły wyjątkowo mocne słowa
TVN ogłosił, kto zastąpi Marcina Prokopa. To on wystąpi u boku Doroty Wellman
Teraz przyszła pora na kolejną gwiazdę. W tym tygodniu bohaterem „Kolonii letnich Dzień dobry TVN” został Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta opowiada o swoich wspomnieniach, pokazuje miejsca ważne z dzieciństwa i zdradza historie, których wielu fanów wcześniej nie znało.
Podczas poniedziałkowego wydania programu prowadzący ogłosili kolejną niespodziankę. Okazało się, że Ralph Kaminski już w najbliższą środę poprowadzi całe wydanie „Dzień dobry TVN” u boku Doroty Wellman. Dla wielu widzów była to jedna z najbardziej zaskakujących informacji tegorocznych wakacji.
Choć dla części odbiorców będzie to nowe doświadczenie, Ralph Kaminski nie jest debiutantem w roli prowadzącego. Artysta miał już okazję sprawdzić się jako konferansjer podczas tegorocznego Festiwalu w Opolu, gdzie wspólnie z Gabi Drzewiecką prowadził jeden z koncertów. Występ spotkał się z bardzo pozytywnymi opiniami, a widzowie chwalili jego naturalność, swobodę i poczucie humoru.
Sam Ralph Kaminski nie krył ogromnych emocji związanych z kolejnym zawodowym wyzwaniem. Na antenie, parafrazując swoje słowa, przyznał, że prowadzenie „Dzień dobry TVN” było czymś, czego zupełnie się nie spodziewał i czego nie miał w swoim „bingo”. Nie ukrywał także, że bardzo cieszy się z otrzymanej szansy, podkreślając, że „Dzień dobry TVN” to jego zdaniem najlepszy program śniadaniowy.
Już w najbliższych dniach przekonamy się, jak Ralph Kaminski odnajdzie się w roli gospodarza jednego z najpopularniejszych programów śniadaniowych w Polsce. Biorąc pod uwagę jego doświadczenie sceniczne, charyzmę i pozytywne reakcje po występie w Opolu, wielu widzów z pewnością z ciekawością będzie śledzić jego debiut u boku Doroty Wellman.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
Ralph powinien dołączyć na stałe do “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuTYLKO U NAS: Wiemy, z kim Matteo Brunetti zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”
-
news4 dni temuFabijański zamiast Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
-
showbiz4 dni temuKolejna gwiazda REZYGNUJE z udziału w „Tańcu z Gwiazdami”
-
news3 dni temuDoda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory
-
casting4 dni temuCASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?
-
news2 dni temu“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości
-
news5 dni temuPędził ponad 220 km/h. Sędzia dosadnie podsumował Łukasza Żaka
-
news3 dni temuMarcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Dodaj komentarz