Śledź nas

news

„Ranczo” NIE WRÓCI? Elżbieta Romanowska ujawnia brutalną prawdę o reaktywacji serialu

Opublikowano

w dniu

„Ranczo” to serial, który na zawsze wpisał się w historię polskiej telewizji. Choć minęło już prawie 10 lat od jego zakończenia, wciąż powracają pogłoski o możliwej reaktywacji. Teraz głos w sprawie zabrała jedna z gwiazd produkcji, a jej słowa mogą mocno rozczarować fanów. Dowiedz się więcej, co powiedziała sama Elżbieta Romanowska!

Trudno znaleźć w polskiej telewizji drugi taki fenomen jak „Ranczo”. Produkcja zadebiutowała w 2006 roku na antenie TVP1 i przez kolejne dziesięć sezonów przyciągała przed ekrany miliony widzów. Serial nie tylko bawił inteligentnym humorem, ale też dotykał ważnych społecznych problemów, co czyniło go czymś więcej niż tylko lekką rozrywką. Finałowy odcinek, wyemitowany jesienią 2016 roku, oglądało ponad 6 milionów osób – liczba, o której współczesne seriale mogą jedynie pomarzyć. „Ranczo” do dziś ma status kultowego, a kolejne pokolenia widzów wciąż mogą go oglądać na antenie TVP, w Telewizji Puls czy na platformie Netflix.

Sukces „Rancza” nie był dziełem przypadku, a efektem pracy wybitnych twórców i znakomitej obsady aktorskiej. W pamięci widzów na zawsze pozostanie kreacja Cezarego Żaka, który w brawurowy sposób wcielił się w aż dwie role – księdza i wójta, będące swoistymi ikonami serialu. Ilona Ostrowska stworzyła niepowtarzalną Lucy Wilską, a takie postaci jak Hadziuk, grany przez Bogdana Kalusa, czy Tomek Witebski, w którego wcielał się Jacek Kawalec, stały się częścią kultury masowej. To właśnie ta galeria barwnych bohaterów sprawiła, że widzowie przez lata darzyli „Ranczo” wyjątkowym sentymentem.

Niestety, czas odcisnął swoje piętno na ekipie „Rancza” i wiele osób, które budowały jego sukces, odeszło. W 2018 roku zmarł Andrzej Grembowicz, główny scenarzysta odpowiedzialny za unikalny klimat i język produkcji. Jego śmierć była ciosem, ponieważ to właśnie on w dużej mierze nadawał serialowi charakterystyczny ton. Dwa lata później widzowie pożegnali również Pawła Królikowskiego, niezapomnianego Kusego. Brak tych dwóch osób sprawia, że dziś wizja reaktywacji wydaje się o wiele trudniejsza, a wręcz niemożliwa.

Pomimo tych strat, fani nie przestają wierzyć, że „Ranczo” mogłoby kiedyś powrócić, choćby w nowej formule. Co kilka lat w mediach powracają plotki o kontynuacji. Ostatnio głośno zrobiło się o rzekomych planach TVP dotyczących nagrania kilku specjalnych odcinków. Informacje te natychmiast wywołały lawinę komentarzy w internecie. Miłośnicy serialu zaczęli snuć teorie, jak mogłaby wyglądać fabuła i które postacie powróciłyby na ekrany.

POLECAMY: Maria Jeleniewska dołączyła do obsady „Komisarza Alexa”. Pokazała jak wygląda plan zdjęciowy

Elżbieta Romanowska komentuje powrót “Rancza”!

Teraz jednak głos zabrała jedna z aktorek związanych z produkcją – Elżbieta Romanowska. Serialowa Jolanta Pietrek w rozmowie z portalem „Świat Gwiazd” odniosła się do medialnych doniesień i ostudziła entuzjazm fanów.

Mam wrażenie, że taka informacja pojawia się przynajmniej raz na dwa lata. Ja nie mam takich informacji. Może moja postać nie jest przewidziana w tej kontynuacji. Czy to się wydarzy? Zobaczymy – przyznała wprost.

Słowa aktorki nie brzmią jak obietnica, a raczej jak chłodna analiza rzeczywistości. Elżbieta Romanowska wyjaśniła, że trudno wyobrazić sobie powrót „Rancza” w momencie, gdy wśród żyjących nie ma już kilku kluczowych postaci serialu.

“Ranczo” już nie jest kręcone z 10 lat. Nie ma Pawła z nami, już nie ma paru innych aktorów, którzy byli też znaczącymi postaciami w tej produkcji. Nie ma człowieka, który pisał “Ranczo”, który je też tworzył – stwierdziła aktorka.

Ta szczerość Romanowskiej z pewnością zabolała fanów, którzy wciąż mieli nadzieję na wielki powrót. Jednocześnie słowa aktorki zwracają uwagę na poważny problem – nawet najlepsze produkcje nie mogą istnieć bez fundamentów, które je zbudowały. Brak Królikowskiego i Grembowicza jest w tym przypadku stratą nie do odrobienia. Widzowie muszą zmierzyć się z myślą, że być może ich ukochany serial już nigdy nie powróci w takiej formie, jaką pamiętają.

Nie oznacza to jednak, że „Ranczo” zostało zapomniane – wręcz przeciwnie. Serial wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem i jest regularnie powtarzany w telewizji. Obecność na platformie Netflix sprawia, że trafia do młodszych odbiorców, którzy nie mieli okazji oglądać premierowych emisji. Produkcja zyskała więc drugie życie i nieustannie buduje swoją legendę.

Dla samej Romanowskiej rola w „Ranczu” to coś więcej niż tylko zawodowy epizod. Aktorka wprost przyznała, że to była jej największa przygoda zawodowa i punkt zwrotny w karierze.

Dla mnie to zawsze będzie przygoda życia. Najpiękniejsza zawodowa przygoda. Oprócz tego, że moja kariera zaczęła się od tego serialu […] To była naprawdę ogromna przyjemność i zaszczyt – wspomniała.

Historia „Rancza” pokazuje, że niektóre produkcje stają się czymś więcej niż zwykłym serialem – przechodzą do historii i zapisują się w sercach widzów. Nawet jeśli nigdy widzowie nie doczekają się nowych odcinków, „Ranczo” pozostanie fenomenem, który udowodnił, że polska telewizja potrafi stworzyć dzieło z duszą, humorem i głębią. A słowa Elżbiety Romanowskiej przypominają, że czasem lepiej pozostawić coś w pamięci jako niepowtarzalną legendę, niż na siłę próbować wskrzesić magię sprzed lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Hyży planuje ślub? Zaskakujące słowa o intercyzie w jej małżeństwie

Chcielibyście kontynuacji serialu “Ranczo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Elżbieta Romanowska (fot. screen Instagram Elżbieta Romanowska)
Elżbieta Romanowska (fot. screen Instagram Elżbieta Romanowska)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Marcin Prokop STRACIŁ posadę w TVN. Stacja wszystko potwierdziła

Opublikowano

w dniu

przez

Przez sześć sezonów był jednym z najbardziej rozpoznawalnych programów rozrywkowych TVN. Teraz stacja podjęła decyzję, która zaskoczy wielu widzów i oznacza koniec kolejnego formatu prowadzonego przez Marcina Prokopa. Dowiedz się więcej!

Program „LEGO Masters” zadebiutował na antenie TVN w listopadzie 2020 roku i bardzo szybko zdobył grono wiernych fanów. Widzowie pokochali format za kreatywne wyzwania, spektakularne konstrukcje oraz rodzinną atmosferę, która wyróżniała go na tle innych telewizyjnych show.

Od pierwszej edycji gospodarzem programu był Marcin Prokop, który dzięki swojemu poczuciu humoru i dystansowi do siebie doskonale odnalazł się w roli prowadzącego. To właśnie jego charakterystyczny styl prowadzenia stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów programu.

Na przestrzeni kolejnych sezonów zmieniał się skład jury. Obok eksperta związanego ze światem klocków LEGO pojawiali się również przedstawiciele polskiego show-biznesu. Uczestników oceniali między innymi Czesław Mozil, Kamil Bednarek, Wojciech Łozowski oraz Ola Adamska. W ostatniej edycji partnerowała ekspertce Poli Lisowicz.

Łącznie TVN wyemitował sześć sezonów programu. Dwie ostatnie odsłony, realizowane pod hasłem „Kierunek Polska”, powstawały poza studiem telewizyjnym. Ekipa odwiedzała różne zakątki kraju, a uczestnicy budowali swoje konstrukcje w wyjątkowych plenerach.

POLECAMY: Marcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”

„LEGO Masters” USUNIĘTE w ramówki. TVN tłumaczy

Teraz okazuje się jednak, że widzowie nie doczekają się kolejnej edycji. Jak ustalił portal Wirtualne Media, TVN zakończył realizację programu i nie planuje produkcji następnego sezonu.

Biuro prasowe TVN Warner Bros. Discovery potwierdziło tę informację na łamach serwisu Wirtualne Media.

„Po kilku sezonach zrezygnowaliśmy z realizacji programu ‘Lego Masters’. Już tej jesieni zaprezentujemy widzom nowości, w tym formaty, które podbiły serca publiczności na całym świecie”.

Przedstawiciele stacji podkreślają, że decyzja wpisuje się w szerszą strategię odświeżania ramówki i inwestowania w nowe formaty.

„Strategia programowa TVN zakłada regularne odświeżanie oferty i inwestowanie w nowe formaty” – wspomniano.

Oznacza to, że Marcin Prokop żegna się z kolejnym programem w swojej telewizyjnej karierze. Nie oznacza to jednak jego rozstania z TVN. Prezenter pozostaje jedną z najważniejszych twarzy stacji i już w najbliższych miesiącach będzie można oglądać go w kilku dużych projektach.

Pod koniec sierpnia Marcin Prokop wróci na antenę „Dzień dobry TVN” po wakacyjnej przerwie. 24 sierpnia poprowadzi również jeden z koncertów Top of the Top Sopot Festival, zimą ponownie pojawi się na planie „Mam Talent!”, a wiosną przyszłego roku widzowie zobaczą kolejny sezon programu „Niezwykłe Stany Prokopa”.

Choć decyzja o zakończeniu „LEGO Masters” z pewnością zasmuci wielu fanów programu, wszystko wskazuje na to, że TVN stawia na kolejne nowości, które mają odświeżyć ofertę stacji. Jednocześnie Marcin Prokop pozostaje jednym z filarów ramówki i wciąż będzie obecny w najważniejszych projektach telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Będzie Wam brakować tego programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Prokop i Pola Lisowicz (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Malwina Wędzikowska, Marcin Prokop i Pola Lisowicz (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Marcin Prokop (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Marcin Prokop (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Marcin Prokop (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”

Opublikowano

w dniu

przez

Wizyta Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie” miała być pełna rodzinnych tematów i radosnych wieści. W pewnym momencie tancerz zażartował jednak w sposób, który wywołał wyraźne zakłopotanie w studiu. Dowiedz się więcej!

Marcin Hakiel od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerzy w Polsce. Ogólnopolską popularność przyniósł mu udział w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych choreografów i partnerów tanecznych. Dzięki talentowi, profesjonalizmowi i charyzmie zdobył sympatię milionów widzów.

To właśnie na parkiecie tanecznego show narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para wygrała drugą edycję programu, a ich znajomość szybko przerodziła się w związek. W 2008 roku zakochani wzięli ślub i przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – Adama i Heleny. W 2022 roku para poinformowała jednak o rozstaniu, a rozwód został sfinalizowany jeszcze w tym samym roku. Mimo ogromnego zainteresowania mediów Marcin Hakiel wielokrotnie podkreślał, że chce chronić prywatność swoich dzieci i nie zamierza publicznie komentować rodzinnych spraw.

Nowy etap w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie przyszedł ich syn Romeo. Obecnie zakochani oczekują narodzin kolejnego dziecka i coraz częściej wspominają także o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Marcin Hakiel zażartował z antykoncepcji na wizji. W studiu zapadła niezręczna cisza

We wtorek para pojawiła się w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie”, gdzie opowiadała o zbliżających się narodzinach drugiego dziecka. Podczas rozmowy Robert Stockinger zasugerował nawet, że zakochani spodziewają się kolejnego syna. Sami zainteresowani nie potwierdzili jednak tych informacji i nie zdradzili jeszcze płci dziecka.

W trakcie rozmowy Marcin Hakiel podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat współczesnych rodzin. Stwierdził, że coraz częściej dzieci zastępowane są przez zwierzęta domowe, co – jego zdaniem – jest coraz bardziej widocznym zjawiskiem. Na tym jednak nie zakończyły się zaskakujące wypowiedzi tancerza.

Jeszcze większe emocje wywołał temat powiększania rodziny. Dominika Serowska po raz kolejny podkreśliła, że po narodzinach drugiego dziecka nie planuje już kolejnych ciąż. Marcin Hakiel postanowił jednak zażartować, że wciąż będzie próbował przekonać partnerkę do zmiany zdania.

“Zanim się oświadczę, to jeszcze mogę kolejne dziecko, bo to wiesz, potem będzie trudniej. Moja pozycja negocjacyjna będzie zdeprymowana” – wypalił Hakiel.

Na te słowa Dominika Serowska odpowiedziała z uśmiechem, dając do zrozumienia, że zna już pomysły swojego partnera.

“Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej” – wtrąciła Serowska.

Chwilę później Marcin Hakiel postanowił pójść o krok dalej i zażartował z metod antykoncepcji. Jego słowa wywołały wyraźne zakłopotanie zarówno wśród prowadzących, jak i partnerki.

“Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz!” – wypalił.

Na reakcję obecnych w studiu nie trzeba było długo czekać. Dominika Serowska szybko zwróciła partnerowi uwagę, by nie rozwijał tego wątku. Katarzyna Dowbor skwitowała całą sytuację krótkim: „Marcin, proszę cię…”, natomiast Robert Stockinger zasugerował, by nie zagłębiać się w szczegóły. Choć cała rozmowa miała żartobliwy charakter, fragment błyskawicznie zaczął być komentowany przez internautów, którzy nie kryli zaskoczenia słowami tancerza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Zażenowani jesteście pomysłem Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe informacje w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wywołały ogromne poruszenie. Prokuratura poinformowała o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego reklamowania suplementów diety. Sprawa może mieć poważne konsekwencje. Dowiedz się więcej!

Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne projekty biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się teraz w centrum zainteresowania śledczych.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.

Zdaniem śledczych w opublikowanych materiałach przypisywano tym suplementom właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały one być przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.

Jak podkreślają śledczy, właśnie ten element stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.

POLECAMY: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Jest zarzut dla Dody. Prokuratura ujawniła szczegóły sprawy

Dorota Rabczewska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Piosenkarka skorzystała z przysługujących jej praw, złożyła wyjaśnienia, a także zawnioskowała o przeprowadzenie dodatkowych dowodów w sprawie.

Przepis, na który powołuje się prokuratura, mówi, że:

“kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie” – brzmi prawo.

Oznacza to, że odpowiedzialność nie dotyczy samej sprzedaży suplementów ani ich składu. Przedmiotem postępowania jest sposób prezentowania produktu oraz przypisywanie mu właściwości leczniczych, które zgodnie z przepisami mogą dotyczyć wyłącznie leków dopuszczonych do obrotu w odpowiedniej procedurze.

W przypadku prawomocnego skazania Dorocie R. grozi kara grzywny wymierzanej w stawkach dziennych. Zgodnie z przepisami może ona wynieść od 10 do 540 stawek dziennych, przy czym jedna stawka może zostać ustalona w wysokości od 10 zł do 2000 zł. Ostateczna wysokość ewentualnej kary zależy od decyzji sądu oraz sytuacji majątkowej i osobistej oskarżonej. Warto również podkreślić, że czyn z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Doda (fot. screen YouTube Fomo Pødcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i codziennie pojawiała się na ekranach milionów widzów. Dziś próżno szukać Jolanty Pieńkowskiej w mediach, a jej decyzja sprzed kilku miesięcy wciąż budzi ogromne emocje. Dowiedz się więcej, czym obecnie się zajmuje!

Jolanta Pieńkowska rozpoczęła swoją telewizyjną karierę na początku lat 90., dołączając do Telewizji Polskiej. Był to okres wielkich zmian w kraju i mediach, jednak dziennikarka bardzo szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dzięki profesjonalizmowi i opanowaniu błyskawicznie zdobyła zaufanie widzów.

Przez czternaście lat była jedną z głównych prezenterek „Wiadomości” w TVP1. Każdego dnia przekazywała najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a dla wielu Polaków stała się symbolem rzetelnego dziennikarstwa. Jej charakterystyczny styl prowadzenia serwisów informacyjnych sprawił, że na stałe zapisała się w historii polskiej telewizji.

Na tym jednak jej działalność zawodowa się nie kończyła. Jolanta Pieńkowska prowadziła również programy „W centrum uwagi” i „Monitor Wiadomości”, relacjonowała wieczory wyborcze oraz najważniejsze wydarzenia polityczne. Równolegle rozwijała swoją karierę radiową, prowadząc „Salon polityczny Trójki”, a w latach 2005–2007 pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynu „Twój Styl”.

Nowy rozdział rozpoczął się w 2006 roku, kiedy dziennikarka dołączyła do Grupy TVN. To właśnie tam widzowie mogli poznać jej zupełnie inne oblicze. Obok programów informacyjnych zaczęła pojawiać się również w lżejszych formatach, pokazując większy dystans i swobodę w rozmowach z gośćmi.

Największą popularność w TVN przyniosło jej prowadzenie „Dzień dobry TVN”. Na przestrzeni lat tworzyła ekranowe duety między innymi z Wojciechem Jagielskim, Robertem Kantereitem oraz Magdą Mołek. To właśnie wtedy wielu widzów zobaczyło bardziej prywatną stronę dziennikarki, która potrafiła prowadzić rozmowy zarówno na poważne, jak i lżejsze tematy.

Równolegle Jolanta Pieńkowska rozwijała się także w TVN Style, gdzie prowadziła „Miasto kobiet” wspólnie z Pauliną Młynarską oraz autorski program „Druga strona medalu”. Kilka lat później trafiła do TVN24 BIS, gdzie prowadziła program „Świat”, a następnie „Fakty o świecie”, poświęcone najważniejszym wydarzeniom międzynarodowym.

POLECAMY: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Co słychać u Jolanty Pieńkowskiej?

Ogromnym zaskoczeniem okazała się wiadomość przekazana we wrześniu 2025 roku. Po dziewiętnastu latach pracy w Grupie TVN Jolanta Pieńkowska ogłosiła, że kończy swoją telewizyjną przygodę. Informację przekazała osobiście na antenie pod koniec wydania „Faktów po południu”.

„Nie odchodzę na emeryturę, ale chcę mieć czas dla siebie i dla najbliższych” – wyznała.

Dziennikarka podkreśliła wówczas, że nie planuje jeszcze kolejnych zawodowych wyzwań i chce pozwolić, aby przyszłość sama przyniosła odpowiedź na pytanie o następny etap jej kariery. Po zakończeniu wystąpienia podziękowała widzom oraz współpracownikom, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Chwilę później na plan weszła ekipa programu z kwiatami, a wzruszona Jolanta Pieńkowska uściskała swoich kolegów i koleżanki.

Od tamtej chwili prezenterka praktycznie zniknęła z medialnego świata. Nie pojawia się w telewizyjnych programach, w ogóle udziela wywiadów i konsekwentnie realizuje plan, o którym mówiła podczas pożegnania z widzami. Choć wiele osób zastanawia się, czy jeszcze kiedyś wróci na ekran, sama Jolanta Pieńkowska nie zdradza swoich zawodowych planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że świadomie wybrała spokojniejsze życie z dala od kamer i medialnego zgiełku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Brakuje Wam Jolanty Pieńkowskiej w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością