Śledź nas

news

„Taniec z Gwiazdami” zakończony łzami i sensacją: finał pełen emocji, gości specjalnych za nami! Kiedy kolejny sezon?

Opublikowano

w dniu

Vanessa Aleksander triumfuje w “Tańcu z Gwiazdami”! Emocjonujący finał, ogłoszenie kolejnej edycji, pojednanie Dody i Górniak! Sprawdź, co wydarzyło się w ostatnim odcinku!

15 edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” przeszła do historii jako jeden z najbardziej emocjonujących finałów. Kryształową Kulę wytańczyła Vanessa Aleksander i Michał Bartkiewicz. Ich zwycięstwo było okupione kontuzją i łzami wzruszenia, które zdominowały wieczór. Ostateczny triumf poprzedziła rywalizacja z Julią Żugaj i Wojciechem Kuciną, którzy zajęli drugiej miejsce oraz Maciejem Zakościelnym i Sarą Janicką, zdobywcami trzeciego miejsca.

POLECAMY: SZOK! Karetka po FINALE u Vanessy Aleksander – dopiero co wygrała “Taniec z Gwiazdami” [TYLKO U NAS]

Vanessa Aleksander, odbierając nagrodę, z trudem powstrzymywała łzy. Prowadząca Paulina Sykut-Jeżyna zdradziła, że aktorka tańczyła pomimo poważnej kontuzji nogi, co dodatkowo podkreśliło jej determinację. Wieczór był pełen wzruszeń – zarówno na parkiecie, jak i wśród publiczności.

Finał nie ograniczył się jedynie do tańca – swoje występy zaprezentowały m.in. Maryla Rodowicz i Roxie Węgiel, które zaśpiewały piosenkę “Damą być”. Na scenie pojawiła się także Edyta Górniak podczas występu uczestników, którzy pożegnali się w poprzednich tygodniach. Jednak największe poruszenie wywołał gest Dody i Edyty Górniak, które po latach napięć uściskiem przypieczętowały pojednanie, co wywołało burzę i poruszanie komentarzy.

POLECAMY: Vanessa Aleksander wygrywa “Taniec z Gwiazdami”! Kto zajął drugie miejsce?

Każda z finałowych par dostarczyła niezapomnianych wrażeń. Maciej Zakościelny i Sara Janicka zachwycili swoim tangiem na krzesłach, zdobywając owacje na stojąco od publiczności. Z kolei Julia Żugaj i Wojciech Kucina postawili na jive’a, który przyniósł im wiele ciepłych słów, choć zabrakło perfekcji, ponieważ nie zgarnęli 40 punktów od jurorów. Vanessa Aleksander i Michał Bartkiewicz zaimponowali paso doble, które jurorzy nazwali „połączeniem ducha i ciała”.

Ja bym najchętniej nie mówił nic. Ten krzyk. Jak się dziecko rodzi i jest zdrowe to czekamy na ten krzyk. Ty tak zaczęłaś. Połączenie ducha ciała i umysły jest tak ucieleśnione i wspaniałe,
że żałuję, że cokolwiek powiedziałam a się nie rozpłakałem – powiedział po występie Vanessy, Tomasz Wygoda.

Podczas finału ogłoszono, że pierwszą uczestniczką kolejnej edycji programu będzie Blanka. Jej występ na żywo był przedsmakiem tego, co widzowie mogą spodziewać się w nowym sezonie, który zadebiutuje już w marcu 2025 roku na antenie Telewizji Polsat! Jesienna edycja programu była pełna emocji, wzruszeń i zaskoczeń!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow pierwszą gwiazdą 16. edycji “Tańca z Gwiazdami” – TAK, poinformowano o tym

Kogo byście zobaczyli w kolejnej edycji programu?

Doda
Krzysztof Ibisz
Iwona Pavlović
Rafał Maserak
Maryla Rodowicz
Roxie Węgiel
Julia Żugaj, Wojtek Kucina
Olga Bończyk, Marcin Zaprawa
Paulina Sykut-Jeżyna
Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz
Edyta Górniak
Ewa Kasprzyk
Jurorzy “Tańca z Gwiazdami”
Sara Janicka, Maciej Zakościelny
Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz
Wojtek Kucina, Julia Żugaj
Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz
Maryla Rodowicz, Roxie Węgiel
Maciej Zakościelny, Sara Janicka

fot. Mieszko Piętka, Paweł Wrzecion/AKPA

SJ

news

Viki Gabor zdaje maturę? Fani zaskoczeni nowymi informacjami

Opublikowano

w dniu

przez

W sieci od pewnego czasu pojawia się wiele spekulacji dotyczących edukacji młodych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Gdy część z nich właśnie przechodzi przez stres związany z egzaminem dojrzałości, inni dopiero szykują się do tego ważnego etapu. W przypadku jednej z najpopularniejszych młodych wokalistek sytuacja okazuje się jednak zupełnie inna, niż wielu sądziło. Szczegóły mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Maj to tradycyjnie okres ogromnych emocji dla uczniów ostatnich klas szkół średnich. To właśnie wtedy odbywają się egzaminy maturalne, które dla wielu są jednym z najważniejszych momentów w życiu edukacyjnym. Choć formalnie nie są obowiązkowe, dla większości młodych ludzi stanowią klucz do dalszej kariery i studiów. Nic więc dziwnego, że temat matur co roku budzi ogromne zainteresowanie.

W tym roku szczególnie dużo mówi się o młodych gwiazdach show-biznesu, które łączą karierę muzyczną z nauką. W centrum uwagi znalazła się Sara James, która właśnie zmaga się z tegorocznymi arkuszami egzaminacyjnymi. Z kolei Roksana Węgiel ma ten etap już za sobą i dziś wspomina go jako ważne doświadczenie życiowe.

To właśnie historia Roksany Węgiel przez długi czas była szeroko komentowana w mediach. Wokalistka jakiś czas temu zdradziła w rozmowie z Eską, że podczas ustnego egzaminu z języka polskiego zdecydowała się na dość nieoczywisty krok, który okazał się strzałem w dziesiątkę.

“Tak, odwołałam się do swojej piosenki. Komisja zareagowała pozytywnie. Powiedziałam, że do mojej, nie do piosenki Roksany Węgiel, żeby nikt mi nie zarzucił, że coś tam ściemniam, ale to był hit. To jest moje najlepsze wspomnienie z matury. […] Odwołałam się do mojej piosenki “Miasto”, bo dostałam akurat polecenie, żeby opisać obraz miasta i odwołać się do jakiegoś wybranego tekstu kultury. Mówię: “No nie, ale mam szczęście!”. Ja się tak bałam, że dostanę jakieś zdjęcie, którego w życiu na oczy nie widziałam, a tutaj miasto… Powiedziałam: “Nie no, pięknie, lepiej być nie może” – mówiła w rozmowie z Eską.

POLECAMY: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw

Co z maturą Viki Gabor? Nikt o tym nie wiedział

W cieniu tych historii pojawia się jednak Viki Gabor, o której w ostatnim czasie zaczęto błędnie zakładać, że również przystępuje do matury. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, a jej ścieżka edukacyjna wygląda nieco inaczej niż u rówieśników.

Jak się okazuje, młoda artystka wciąż ma jeszcze czas, zanim stanie przed egzaminem dojrzałości. W 2023 roku rozpoczęła naukę w liceum, wybierając formę edukacji zdalnej, co pozwala jej łączyć obowiązki szkolne z intensywną karierą muzyczną.

Decyzja o nauczaniu online była dla niej sposobem na zachowanie równowagi między życiem artystycznym a edukacją. Dzięki temu może uczyć się w bardziej elastycznym trybie i jednocześnie realizować projekty muzyczne, które wymagają częstych wyjazdów i pracy w studiu.

Co więcej, Viki Gabor nie wyklucza dalszych zmian w swojej ścieżce edukacyjnej. W jednym z wywiadów zdradziła, że rozważa kontynuowanie nauki w systemie brytyjskim, również w formie zdalnej, co mogłoby jeszcze bardziej ułatwić jej funkcjonowanie między różnymi krajami.

“Szkoła jest ok, jakoś sobie radzę. Mam w planach przepisanie się do szkoły anglojęzycznej i to takiej, która znajduje się w Wielkiej Brytanii i robić ją online. Jest tam jednak możliwość, by przyjechać od czasu do czasu i posiedzieć sobie w tej szkole” – mówiła w wywiadzie dla Eski.

Takie podejście pokazuje, że młoda wokalistka stawia na rozwój w międzynarodowym środowisku i elastyczność, która pozwala jej łączyć edukację z karierą. Jednocześnie temat jej przyszłej matury wciąż pozostaje otwarty i odległy w czasie.

Na razie jednak cała uwaga skupia się na bieżących egzaminach i sukcesach innych młodych gwiazd. Historia Viki Gabor pokazuje, że droga do matury może wyglądać zupełnie inaczej niż w tradycyjnym systemie szkolnym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw

Jak wspominacie swoje matury? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Viki Gabor (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Viki Gabor (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Jak głosowali widzowie „TzG” w półfinale? Nie brakuje zaskoczeń

Opublikowano

w dniu

przez

Za nami półfinał “Tańca z Gwiazdami”, który wywołał duże poruszenie wśród widzów, bo choć na parkiecie nie brakowało emocji i widowiskowych choreografii, to największe zainteresowanie wzbudziły wyniki i decyzje jurorów, a w sieci szybko pojawiły się komentarze i dyskusje o tym, jak rozłożyły się głosy widzów i kto zyskał największe poparcie. Poznaj szczegóły już teraz!

Wczoraj odbył się półfinał programu “Taniec z Gwiazdami”, który dostarczył ogromnych emocji i wyłonił finalistów 18. edycji. Na parkiecie zaprezentowało się pięć par, rywalizując w dwóch rundach, a poziom był bardzo wyrównany – szczególnie wśród najlepszych uczestników, którzy wielokrotnie zdobywali maksymalne noty od jury.

Najlepiej ocenione występy wieczoru należały do trzech par. Sebastian Fabijański i Julia Suryś zachwycili rumbą do „Shape of my heart”, która została uznana za jedną z najlepszych męskich rumb w historii programu. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz zdobyli komplet punktów za energetyczne paso doble oraz szybki i precyzyjny quickstep. Z kolei Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke oczarowali zarówno walcem wiedeńskim, jak i emocjonalną rumbą, pokazując siłę, stabilność i dużą świadomość ruchu.

Najsłabiej ocenione występy należały do pary numer 9 oraz – częściowo – do pary numer 10 w pierwszej rundzie. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska otrzymali najniższe noty za salsę i foxtrota, a jurorzy zwracali uwagę bardziej na show niż technikę. Z kolei Gamou Fall i Hanna Żudziewicz w pierwszym tańcu (rumba) zostali skrytykowani za brak rytmu i pracy bioder, choć w drugiej rundzie znacząco się poprawili.

Największą sensacją odcinka była rezygnacja pary numer 9. Piotr Kędzierski niespodziewanie zabrał głos jeszcze przed ogłoszeniem wyników i ogłosił, że razem z Magdaleną Tarnowską wycofują się z dalszej rywalizacji. W poruszającym przemówieniu podziękował widzom i partnerce, a także zaproponował, by środki z SMS-ów oddanych na ich parę zostały przekazane na cele charytatywne – na pomoc dzieciom z Fundacji Polsat.

“Szanowni państwo, mam oczy i widzę, jaki prezentuję poziom taneczny. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej nauczycielki niż Magda Tarnowska. Pani Magda zmierzyła się z bardzo trudnym wyzwaniem. Dziękuję za pokazanie mi, że niemożliwe nie istnieje. Ten program służy rozrywce, dla mnie każdy odcinek był małym finałem. Myślę, że półfinał to dobry moment, by powiedzieć: dziękuję. Za moimi plecami stoją ludzie, którzy zasługują za finał. Bardzo dziękuję za każdy głos, każdego sms-a, żebyście się państwo na nas nie złościli. Zapytaj się Krzysiek szefów, czy możemy przekazać zyski z dzisiejszych sms-ów na szczytny cel? Róbmy dobre rzeczy, szanujmy się, bawmy się dobrze, do zobaczenia wkrótce” – wyznał Kędzierski.

Duże emocje przyniosła dogrywka, do której trafiły pary Pauliny Gałązki i Michała Bartkiewicza oraz Magdaleny Boczarskiej i Jacka Jeschke. Obie pary zatańczyły cza-czę do „Let’s get loud” na bardzo wysokim poziomie, jednak jury ostatecznie wskazało jako lepszych Magdalenę Boczarską i Jacka Jeschke, doceniając ich precyzję i spójność choreografii.

Ostateczna decyzja jury była jednak zaskakująca – mimo rozstrzygnięcia dogrywki postanowiono, że do finału awansują aż cztery pary. Tym samym w wielkim finale zobaczymy Sebastiana Fabijańskiego i Julię Suryś, Gamou Falla i Hannę Żudziewicz, Magdalenę Boczarską i Jacka Jeschke oraz Paulinę Gałązkę i Michała Bartkiewicza.

POLECAMY: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw

Jak głosowali widzowie w półfinałowym odcinku?

Prawdziwe emocje rozgorzały dopiero po emisji półfinału “Tańca z Gwiazdami”. Widzowie natychmiast zaczęli analizować wyniki i zastanawiać się, jak naprawdę rozłożyły się głosy oddawane przez SMS-y i aplikację. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, a fani programu próbowali na własną rękę ustalić, kto faktycznie cieszy się największym poparciem publiczności.

Media społecznościowe szybko zapełniły się teoriami i domysłami. Internauci porównywali wyniki z poprzednich odcinków, analizowali reakcje widowni oraz oceny jurorów, próbując odtworzyć realny układ sił. Dyskusje były bardzo intensywne, a wielu widzów wskazywało na możliwe przetasowania w rankingu popularności.

Według nieoficjalnych doniesień, o których pisał Pudelek, jeszcze tydzień wcześniej największym poparciem widzów cieszył się Sebastian Fabijański. Za nim mieli plasować się Magdalena Boczarska oraz Piotr Kędzierski, a tuż za nimi znajdował się Gamou Fall, co wskazywało na dość stabilny układ faworytów.

Po wczorajszym odcinku wielu widzów zadawało sobie jedno pytanie – czy gdyby Piotr Kędzierski nie zrezygnował z programu jeszcze przed dogrywką, miałby realną szansę znaleźć się w wielkim finale? Jak się okazuje, odpowiedź wcale nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.

Z ustaleń Pudelka wynika, że sytuacja wyglądała mniej korzystnie dla prezentera. Mimo sympatii widzów nie uzyskał on wystarczającej liczby głosów, które pozwoliłyby mu samodzielnie wywalczyć awans do decydującego etapu.

“Różnice między uczestnikami były minimalne, jednak gdyby o awansie decydowały wyłącznie głosy widzów, Kędzierski nie tańczyłby dalej” – ujawnił informator z produkcji.

Co ciekawe, to samo źródło zdradziło również kulisy decyzji o odejściu Piotra Kędzierskiego z programu, rzucając na całą sytuację zupełnie nowe światło.

“To była dobrze przemyślana decyzja, o której wiedziało kilka osób – w tym oczywiście Magda. Piotr nie chciał postawić jej przed faktem dokonanym. Zdecydował się odejść z programu na własnych warunkach i z klasą. Nie miał wiedzy, czy awansuje do finału głosami widzów, czy nie. Nie miało to dla niego żadnego znaczenia” – przekazał informator na łamach Pudelka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rafał Ura z „Farmy” przerwał milczenie. Ujawnił kulisy programu

Kto według Was ma największe szanse na wygraną? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Boczarska i Jacek Jeschke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Boczarska i Jacek Jeschke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Magda Boczarska i Jacek Jeschke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Gałązka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Sebastian Fabijański (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rafał Ura z „Farmy” przerwał milczenie. Ujawnił kulisy programu

Opublikowano

w dniu

przez

Program, który miał być tylko kolejnym reality show, znów rozpalił emocje widzów. Tym razem to nie uczestnicy na planie, a szczere wyznania po zakończeniu przygody wywołały poruszenie. Jedna rozmowa wystarczyła, by odkryć to, czego kamery nie pokazały. Dowiedz się więcej!

„Farma” od miesięcy utrzymuje się w czołówce najchętniej oglądanych programów, a jej fenomen nie jest przypadkowy. Widzowie cenią ją za brak filtrów i bezpośredniość, której coraz trudniej szukać w telewizji. To właśnie tam uczestnicy zostają wrzuceni w zupełnie inną rzeczywistość, gdzie liczy się nie tylko siła fizyczna, ale przede wszystkim odporność psychiczna.

W takich warunkach bardzo szybko wychodzą na jaw prawdziwe emocje i charaktery. Relacje budują się i rozpadają niemal z dnia na dzień, a każda decyzja może mieć daleko idące konsekwencje. Widzowie śledzą te zmiany z ogromnym zaangażowaniem, analizując każdy gest i każde słowo.

Właśnie w takim środowisku pojawił się Rafał Ura, który początkowo miał być jedynie gościem. Jego wizyta na farmie była związana z chęcią wsparcia żony, Karoliny, która brała udział w programie. Szybko jednak okazało się, że jego rola może się diametralnie zmienić.

Niespodziewanie otrzymał propozycję dołączenia do uczestników. Decyzja nie była oczywista, bo wiązała się z ogromnym wyzwaniem i nagłą zmianą codzienności. Mimo to zdecydował się zaryzykować i wejść do gry, co dla wielu widzów było dużym zaskoczeniem.

POLECAMY: Kto jest w finale „Tańca z Gwiazdami”? Tego nikt nie przewidział

Rafał Ura ujawnia kulisy hitu Polsatu

Po zakończeniu swojej przygody Rafał Ura pojawił się w programie „halo tu Polsat”, gdzie opowiedział o kulisach całej sytuacji. Jego relacja rzuciła nowe światło na to, co działo się poza kamerami i jak wyglądało to z jego perspektywy.

“Przyjechałem tam na odwiedziny do Karoliny, do żony, i dostałem propozycję, czy chcę dołączyć. W pierwszej chwili trochę mnie zamurowało, powiem szczerze. W tym miejscu też chciałbym podziękować mojej mamie Teresie, teściom – Marzenie i Jerzemu – bo to oni mogli zostać z dziećmi i wtedy ja mogłem sobie pozwolić na takie szaleństwo i dołączenie do Karoliny w tym programie” – wyznał Rafał.

To wyznanie pokazało, że za decyzją o wejściu do programu stały nie tylko emocje, ale także konkretne wsparcie ze strony najbliższych. Bez tego trudno byłoby podjąć tak odważny krok.

Nie zabrakło też bardziej osobistych momentów i nuty humoru. Rafał Ura zdradził, czego obawiał się najbardziej w chwili spotkania z żoną na planie programu.

“‘Gdzie są dzieci?’. Bałem się tego pytania, bo bałem się, że pomyśli, że coś im zrobiłem albo coś się stało” – dodał.

Szczególne zainteresowanie wzbudził jednak udział syna pary, Kajetana, który również pojawił się w studiu. Jego szczerość zaskoczyła wielu widzów i wprowadziła do rozmowy zupełnie nową perspektywę.

Chłopiec bez wahania przyznał, że decyzja ojca była dla niego sporym zaskoczeniem. Jego odpowiedzi były krótkie, ale bardzo wymowne i pokazały, jak dzieci postrzegają medialne decyzje swoich rodziców.

“Tak, strasznie. Tata w ogóle nie lubi być w telewizji” – stwierdził.

To zdanie szybko zaczęło krążyć w sieci, bo pokazało zupełnie inną stronę Rafała Ury – człowieka, który na co dzień unika kamer, a mimo to zdecydował się na udział w wymagającym programie.

Na koniec Kajetan odniósł się również do tego, czy jego tata zmienił się pod wpływem udziału w „Farmie”. Jego odpowiedź była jednoznaczna i dla wielu widzów – zaskakująco uspokajająca.

“Myślę, że jest taki sam” – dodał.

To właśnie te słowa najlepiej podsumowują całą historię. Mimo ekstremalnych warunków i ogromnych emocji „Farma” nie zmieniła tego, kim naprawdę jest Rafał Ura, a widzowie mogli zobaczyć jego autentyczność nie tylko na ekranie, ale i poza nim.

Program wchodzi w decydującą fazę. Widzowie codziennie o 20:30 śledzą premierowe odcinki, a napięcie rośnie z dnia na dzień. Wszystko rozstrzygnie się w czwartek, 7 maja – podczas finału na żywo poznamy zwycięzcę tej edycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama 5-letniego Gabriela z „Mam Talent” ujawnia kulisy show TVN. Zaskoczeni?

Kto według Was ma największe szanse na wygraną “Farmy 5”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Ura (zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Karolina i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Karolina, Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

przez

Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”

POLECAMY: Widzowie podzieleni po „Mam Talent”. W sieci wybuchła lawina komentarzy

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością