news
Walczył o kobietę w „Love Island. Wyspa miłości”, a zakochał się w mężczyźnie – historia jak z bajki
Matt Starkowski z Love Island znalazł szczęście u boku influencera z Wielkiej Brytanii!
Matt Starkowski pojawił się w specjalnym projekcie “Casa Amor” trzeciej edycji “Love Island”. Tam nie znalazł wymarzonej partnerki, bo los przyszykował dla niego zupełnie coś innego. Mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii Matt, znalazł miłość mężczyzny!
HOT NEWS- Aktorska miłość: Kamila Kamińska i Michał Meyer zaręczyli się – pokazała pierścionek!
Starkowski związał się z brytyjskim influencerem Carlem Cunard. Panowie zdążyli się już pochwalić swoim szczęściem na Instagramie, gdzie Carla obserwuje 700 tys. osób. Z kolei na TikToku śledzi go aż 2,5 mln obserwatorów! Matt napisał na Instagramie pod noworocznym zdjęciem z ukochanym:
Nie wymyśliłbym lepszego sposobu na wejście w Nowy Rok
Carl dodał:
Za najlepszy rok w historii! W końcu odebrałem klucze do mojego pierwszego mieszkania, kupiłem wymarzony samochód, przeżyłem niezapomniane chwile z przyjaciółmi i poznałem miłość mojego życia
Gratulujemy!
ZOBACZ RÓWNIEŻ- Bliźniacy Bogdanoff nie żyją. Igor zmarł kilka dni po Grichce – mieli 72 lata
Fot. Screen Instagram
AW
news
Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?
Sukces Mai Chwalińskiej wywołał ogromne emocje nie tylko w świecie sportu, ale również wśród gwiazd polskiego show-biznesu. Głos w sprawie postanowiła zabrać także Doda, która skierowała do tenisistki ważne przesłanie. Co dokładnie powiedziała? Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka tygodni temu nazwisko Mai Chwalińskiej znali przede wszystkim najwierniejsi kibice tenisa. Dziś młoda zawodniczka jest jedną z najgorętszych postaci w polskim sporcie, a jej kapitalny występ podczas wielkoszlemowego Roland Garros sprawił, że mówi o niej niemal cała Polska.
24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców fenomenalną postawą na kortach w Paryżu. Choć ostatecznie zakończyła rywalizację na drugim miejscu, jej droga do finału była prawdziwą sportową sensacją. Zainteresowanie mediów i fanów błyskawicznie przeniosło się również poza świat tenisa.
O sukcesie Mai Chwalińskiej zaczęły mówić także gwiazdy polskiego show-biznesu. Jedną z osób, które z uwagą śledziły zmagania zawodniczki, była Doda. W najnowszym wywiadzie piosenkarka została poproszona o komentarz dotyczący spektakularnego występu tenisistki i nie kryła swojego podziwu.
Artystka przyznała, że z ogromnym zainteresowaniem oglądała mecze Polki podczas Roland Garros. Nie zabrakło również charakterystycznego dla niej poczucia humoru.
„Gdybym mogła, to byłabym jej sponsorem ciuchów, tylko obawiam się, że byłyby zbyt seksi” — zażartowała w rozmowie z portalem Jastrząb Post.
Po chwili Doda przeszła jednak do znacznie poważniejszego tonu. Wokalistka postanowiła zwrócić się bezpośrednio do Mai Chwalińskiej, odnosząc się do emocji, jakie towarzyszyły jej po zakończeniu turnieju. Piosenkarka podkreśliła, że młoda sportsmenka nie ma absolutnie żadnych powodów do rozczarowania.
„Przede wszystkim pragnę jej powiedzieć to, żeby nawet przez chwilę nie pomyślała, że ktokolwiek się nią zawiódł albo że nie dała rady, czy jakikolwiek poczuła żal. Uważam, że jeszcze wielokrotnie zdobędzie pierwsze miejsce (…) Niech się cieszy z tego ogromnego sukcesu, niech się teraz pławi w tym i za jakiś czas pokaże, na co ją stać” — mówiła Doda w tej samej rozmowie.
Słowa piosenkarki nie były przypadkowe. W swojej wypowiedzi nawiązała do emocjonalnego wywiadu, którego Maja Chwalińska udzieliła po zakończeniu turnieju. Rozmowa z Eurosportem odbiła się szerokim echem, a wyznanie tenisistki poruszyło wielu kibiców.
Po finałowym meczu zawodniczka ze wzruszeniem mówiła o wsparciu, jakie otrzymała od Polaków.
„Naprawdę chciałabym gorąco podziękować. Nie wiem, co zrobiłam i nie wiem, jak to się stało. Nie zasługuję chyba na to jednak, ale dziękuje bardzo. Czułam tę miłość i dziękuję, że mogłam się dzielić z wami tymi emocjami” – wyznała ostatnio Maja Chwalińska na antenie Eurosportu.
POLECAMY: Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce
“Majomania” trwa. Fani pokochali Chwalińską
Kibice bardzo szybko postanowili udowodnić Mai Chwalińskiej, że nie ma racji. Po powrocie do Polski na lotnisku w Warszawie czekały na nią prawdziwe tłumy fanów. Transparenty, oklaski i wspólne zdjęcia pokazały, że dla wielu osób już sam awans do wielkoszlemowego finału jest powodem do ogromnej dumy.
W środę tenisistka ponownie zwróciła się do swoich sympatyków, publikując na Instagramie specjalne oświadczenie.
„Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” — napisała.
Wygląda na to, że po tygodniach pełnych sportowych emocji, treningów i licznych medialnych obowiązków Maja Chwalińska zamierza na chwilę zwolnić tempo i skupić się na regeneracji. Jedno jest jednak pewne — zainteresowanie wokół młodej tenisistki wcale nie słabnie. W sieci coraz częściej mówi się o prawdziwej „Majomanii”, a wszystko wskazuje na to, że największe sukcesy Mai Chwalińskiej dopiero przed nią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom
Zgadzacie się ze słowami Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce
Miała być cisza i odpoczynek od internetu, ale życie napisało zupełnie inny scenariusz. Łatwogang niespodziewanie wrócił do swoich fanów, by opowiedzieć historię dziewczynki, której marzenia okazały się ważniejsze niż własna przerwa od mediów społecznościowych. Tym razem influencer zaangażował się w wyjątkową akcję, która już teraz wzbudza ogromne emocje. Dowiedz się więcej!
Łatwogang w ostatnich miesiącach stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu, a wszystko za sprawą spektakularnych akcji charytatywnych. Twórca wielokrotnie udowadniał, że zasięgi mogą służyć nie tylko rozrywce, ale również pomaganiu osobom, które najbardziej tego potrzebują.
Ogromnym echem odbiła się przede wszystkim jego rekordowa zbiórka na rzecz dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Tysiące internautów śledziło jego działania i angażowało się w pomoc, pokazując, że internetowa społeczność potrafi jednoczyć się wokół ważnych celów.
Później Łatwogang poszedł o krok dalej i zorganizował kolejną wyjątkową inicjatywę. Influencer przejechał rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, zbierając środki dla dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Wysiłek i determinacja twórcy zyskały ogromne uznanie wśród internautów.
Pod koniec maja streamer zaskoczył jednak swoich obserwatorów i ogłosił, że potrzebuje odpoczynku od internetu. Przyznał, że intensywne tempo ostatnich miesięcy sprawiło, iż chce na chwilę zwolnić i skupić się na regeneracji. Wielu fanów sądziło, że przez jakiś czas całkowicie zniknie z sieci.
POLECAMY: Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom
Łatwogang zaskoczył kolejną akcją [SZCZEGÓŁY]
Jak się jednak okazuje, nawet podczas przerwy Łatwogang nie przestał pomagać. W wolnym czasie odwiedzał małych pacjentów przebywających na oddziałach onkologicznych. Jedno z takich spotkań okazało się początkiem historii, która poruszyła tysiące osób.
Na swoim Instagramie influencer opowiedział o poznanej dziewczynce o imieniu Maja, która na co dzień leczy się na oddziale onkologicznym. Podczas rozmowy usłyszał o jej wielkim marzeniu – nastolatka chciała nagrać wspólną piosenkę ze swoim internetowym idolem.
„Witam was bardzo serdecznie na mojej przerwie w przerwie. Co tutaj się dzieje? Miała być przerwa. Więc widzimy się, dlatego że jakiś czas temu poznałem dziewczynkę Maję. I powiedziała mi ona, że jej marzeniem byłoby nagrać wspólną piosenkę. Dlatego tak też zrobiliśmy i nagraliśmy wspólną piosenkę, która wychodzi dziś o północy, ale to nie koniec” – przekazał w opublikowanym nagraniu.
Na tym jednak historia się nie zakończyła. W trakcie wspólnego spotkania okazało się, że Maja ma jeszcze jedno wielkie marzenie. Dziewczynka chciałaby zostać popularną tiktokerką i zgromadzić wokół siebie społeczność, która będzie wspierała ją w trudnych chwilach.
Łatwogang postanowił wykorzystać swoją popularność, aby pomóc jej również w tym celu. Zaapelował do swoich fanów o obserwowanie profilu Mai i wsparcie jej w spełnieniu marzenia. Jednocześnie zapowiedział, że jeśli konto dziewczynki osiągnie milion obserwujących, podejmie się niezwykle wymagającego wyzwania.
Influencer zadeklarował, że w przypadku osiągnięcia wyznaczonego celu przebiegnie aż 24 maratony w ciągu 24 dni. Już sama zapowiedź tego przedsięwzięcia wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych, a pod jego wpisem pojawiły się tysiące komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia.
Premiera wspólnego utworu Mai i Łatwoganga została zaplanowana na północ z 11 na 12 czerwca. Twórca nie ukrywa, że liczy na zaangażowanie swoich obserwatorów i wierzy, że wspólnymi siłami uda się spełnić kolejne marzenie dzielnej dziewczynki. Wszystko wskazuje na to, że nawet zapowiadana przerwa od internetu nie jest w stanie powstrzymać go przed pomaganiem tym, którzy najbardziej tego potrzebują.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Piróg zdradził, dlaczego odszedł z TVN. Widzowie mogą być zaskoczeni
Polubiliście w ostatnim czasie Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom
Choć ostatnie tygodnie upływają Idze Świątek pod znakiem intensywnych przygotowań do kolejnych turniejów, tenisistka znalazła chwilę, by podzielić się z fanami bardzo osobistą radością. W mediach społecznościowych pokazała niezwykły prezent, który wywołał u niej szczery zachwyt i falę komentarzy wśród internautów. O co dokładnie chodzi? Dowiedz się więcej!
Iga Świątek od kilku lat pozostaje jedną z największych gwiazd światowego tenisa. Jej sukcesy na kortach sprawiły, że stała się nie tylko sportową ikoną, ale również jedną z najbardziej rozpoznawalnych ambasadorek znanych marek. Mimo napiętego harmonogramu zawodów i treningów, zawodniczka chętnie dzieli się z fanami także prywatnymi momentami ze swojego życia.
Obecnie raszynianka przygotowuje się do rywalizacji na kortach trawiastych. To właśnie na tej nawierzchni przed rokiem osiągnęła jeden z największych sukcesów w karierze, sięgając po triumf w wielkoszlemowym Wimbledonie. Nic więc dziwnego, że kibice z niecierpliwością czekają na jej kolejne występy.
Zanim jednak na dobre wróciła do treningów, Iga Świątek postanowiła zrobić sobie krótką przerwę. Tenisistka wybrała się do Londynu, gdzie spełniła jedno ze swoich małych marzeń. Jak zdradziła na Instagramie, miała okazję obejrzeć na żywo słynny musical „Wicked”, który od dawna znajdował się na jej liście.
„W końcu odhaczyłam “Wicked” na mojej liście rzeczy do zrobienia — co za niesamowity spektakl!” – napisała zachwycona sportsmenka, pokazując fanom kilka kadrów z wyjazdu. Jej relacja szybko spotkała się z dużym zainteresowaniem i lawiną pozytywnych komentarzy.
POLECAMY: Michał Piróg zdradził, dlaczego odszedł z TVN. Widzowie mogą być zaskoczeni
Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom
To jednak nie koniec miłych chwil w życiu polskiej tenisistki. 31 maja Iga Świątek świętowała swoje 25. urodziny, a kilka dni później postanowiła pochwalić się wyjątkowym prezentem, który czekał na nią w domu. Upominek otrzymała od marki Lego, z którą współpracuje już od ponad dwóch lat.
Jak się okazuje, taki prezent stał się już pewnego rodzaju tradycją. Sama zawodniczka przyznała, że każdego roku z ogromną niecierpliwością wyczekuje niespodzianki od swojego sponsora i żartobliwie stwierdziła, że czasami czeka na nią bardziej niż na same urodziny.
„Co roku jest coś, na co naprawdę czekam — i mam wrażenie, że to wcale nie są moje urodziny (haha), tylko niespodzianka od Lego czekająca na mnie w domu” — wyznała Iga Świątek w mediach społecznościowych.
Tym razem firma przygotowała dla tenisistki niezwykły tort wykonany z klocków. Kreatywny prezent od razu przypadł jej do gustu, a reakcja sportsmenki nie pozostawiła żadnych wątpliwości, że był to strzał w dziesiątkę. Zdjęcia upominku błyskawicznie obiegły internet i wywołały zachwyt wśród fanów.
Iga Świątek nie kryła wdzięczności i postanowiła publicznie podziękować za niespodziankę.
„W tym roku naprawdę przeszli samych siebie. Dziękuję” – napisała, publikując fotografię wyjątkowego tortu z klocków.
Pod wpisem momentalnie pojawiły się setki komentarzy od internautów. Fani zwracali uwagę nie tylko na oryginalność prezentu, ale również na to, że tenisistka od lat pokazuje swoją autentyczność i potrafi cieszyć się z pozornie drobnych rzeczy.
„Ale świetny pomysł!”, „Idealny prezent dla Igi”, „Widać, że sprawił jej ogromną radość” – pisali zachwyceni użytkownicy.
Nie da się ukryć, że wokół Igi Świątek nieustannie dzieje się wiele – zarówno na korcie, jak i poza nim. Każdy jej sukces, wyjazd czy wpis w mediach społecznościowych przyciąga uwagę kibiców z całego świata. Tym razem to nie sportowe emocje, a wyjątkowy urodzinowy prezent sprawił, że fani znów mogli zobaczyć bardziej prywatną i pełną uśmiechu stronę jednej z największych gwiazd polskiego sportu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Justyna Steczkowska nie wytrzymała. Tak odpowiedziała na szokujący komentarz
Chcielibyście dostać taki prezent? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Michał Piróg zdradził, dlaczego odszedł z TVN. Widzowie mogą być zaskoczeni
Decyzja Michała Piróga o rozstaniu z TVN była jednym z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Widzowie długo zastanawiali się, co skłoniło go do zamknięcia tak ważnego etapu kariery. Teraz prezenter i choreograf postanowił powiedzieć o wszystkim wprost. Przeczytaj całość do końca!
Jeszcze do niedawna trudno było wyobrazić sobie Michała Piróga bez Telewizji TVN. Przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych osobowości stacji, a jego obecność w najpopularniejszych formatach sprawiła, że zyskał sympatię milionów widzów. Informacja o zakończeniu wieloletniej współpracy wywołała więc niemałe poruszenie.
Kariera Michała Piróga w telewizji nabrała rozpędu dzięki programowi „You Can Dance – Po prostu tańcz!”. Jako juror dał się poznać nie tylko jako profesjonalista i wymagający choreograf, ale także osoba pełna empatii i wsparcia dla młodych talentów. Widzowie szybko docenili jego autentyczność i bezpośredniość.
Z czasem jego rola w TVN stała się jeszcze większa. Od 2010 roku współtworzył program „Top Model”, gdzie nie tylko prowadził uczestników przez kolejne etapy rywalizacji, ale często był dla nich także mentorem i motywatorem. Jego charakterystyczna energia stała się jednym z symboli formatu.
Dlatego wiadomość o odejściu z telewizji była dla wielu fanów ogromnym zaskoczeniem. W mediach społecznościowych Michał Piróg opublikował emocjonalny wpis, w którym podziękował za ćwierć wieku pracy i wspólnych doświadczeń. Jednocześnie dał do zrozumienia, że chce otworzyć się na zupełnie nowe wyzwania.
“Nadszedł ten moment by to powiedzieć . Dziękuję za wspólne 25 lat! To czas wspaniałej przygody oraz niesamowitej podróży w stacji TVN. Podróży którą poprowadziła mnie nieznaną i ekscytująca drogą. Podjąłem jednak decyzje, że nadszedł czas na nowe. Zamykam skrzynie pełną skarbów i otwieram szeroko okno na nowe i nieznane” – napisał na Instagramie.
Wówczas w dalszej części wpisu zwrócił się bezpośrednio do widzów i podzielił się osobistą refleksją:
“Dziękuję wam najukochańsi widzowie za te wszystkie lata. Żegnam się zdjęciem z mojej pierwszej samotnej wyprawy do Afryki bo czuję się tak samo podekscytowany jak wtedy i jestem ciekaw co przyniesie nowy dzień. Ale widząc ten bezkres wiem ile mam możliwości. Mam poczuci, że z TVN byłem już wszędzie gdzie mogłem być. Za każdą wspólną podroż dziękuję” – dodał Michał Piróg.
POLECAMY: Justyna Steczkowska nie wytrzymała. Tak odpowiedziała na szokujący komentarz
Dlaczego właściwie Michał Piróg odszedł z TVN?
Od chwili opublikowania tego wpisu w mediach pojawiało się wiele spekulacji dotyczących powodów jego decyzji. Jedni sugerowali zawodowe wypalenie, inni zastanawiali się, czy za kulisami nie doszło do konfliktu. Sam zainteresowany długo nie komentował tych doniesień.
Teraz Michał Piróg postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. W rozmowie z Anną-Marią Sieklucką dla RMF FM został zapytany wprost, czy po prostu znudziła mu się telewizja i dlatego zdecydował się odejść z TVN. Jego odpowiedź nie pozostawiła miejsca na domysły.
“Poczułem, że muszę zrobić sobie przerwę, ale nie dlatego, że telewizja już mnie bardzo zmęczyła. Telewizja dała mi wiele niesamowitych przeżyć, fajnych projektów, znajomości, też dużo mnie nauczyła” – wyznał.
Choreograf przyznał jednak, że wieloletnia obecność w jednym miejscu ma także swoją drugą stronę. Jak wyznał, z czasem zaczął zauważać, że jest postrzegany wyłącznie przez pryzmat telewizyjnej działalności, a to utrudniało mu rozwijanie innych pasji i zawodowych projektów.
“Stajesz się twarzą z telewizji, ludzie cię kojarzą z danym brandem, z danymi programami, twoje nazwisko przestaje być twoim nazwiskiem, już przestajesz być byłym tancerzem, choreografem, tylko zostajesz panem od modelek, panem od »Top Model«, prowadzącym »Top Model«. Zostaje ci przypięta duża łatka, która niby nie jest zła, ale w innych dziedzinach mojego życia zaczyna być uciążliwa” – dodał Michał Piróg w podcaście „P.S. I LOVE YOU By Ama” realizowanym dla RMF FM.
Wygląda więc na to, że decyzja o odejściu z TVN nie była efektem konfliktu czy zmęczenia telewizją, ale świadomą próbą otwarcia nowego rozdziału. Sam Michał Piróg podkreśla, że jest wdzięczny za wszystko, co dała mu stacja, jednak dziś chce być postrzegany nie tylko jako „pan od Top Model”. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące pokażą widzom zupełnie nowe oblicze jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Kanapowcy” wrócą? Krzysztof Ferenc zdradza kulisy decyzji TTV
Będzie Wam brakować Michała Piróga w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuMietek Szcześniak zabrał głos po słowach Skolima. Ma rację?
-
news5 dni temuOpole zachwyciło się Natalią Kukulską? Takie komentarze pojawiły się w sieci
-
news3 dni temuNiespodzianka w „DDTVN”: Chwalińska kompletnie się tego nie spodziewała
-
news5 dni temuRalph Kaminski nie odpuścił po Opolu. Zapowiada pozew przeciwko hejterowi
-
news5 dni temuOpole 2026: Alicja Majewska przyćmiła młodsze gwiazdy? Widzowie wydali werdykt
-
showbiz3 dni temuOskar Cyms w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zgodni
-
news2 dni temuDuże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
-
news4 dni temuMarkowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?

Dodaj komentarz