Śledź nas

showbiz

Wielkie zmiany w „Dzień Dobry TVN” – nowa para prowadzących już wkrótce! Kto to będzie?

Opublikowano

w dniu

Zmiany w „Dzień Dobry TVN” już są na horyzoncie. Najnowsze doniesienia wskazują, że do ekipy dołączą nowi prowadzący, a widzowie będą świadkami poważnej przebudowy składu. Jakie twarze ujrzymy tej jesieni? Sprawdź, co już wiadomo!

„Dzień Dobry TVN” to śniadaniówka, która od prawie 20 lat gości w domach Polaków, będąc stałym punktem dnia dla milionów widzów. Przez ten czas na ekranie pojawiło się aż 18 prowadzących, którzy zostawili swój ślad w historii programu – od Magdy Mołek i Jolanty Pieńkowskiej, po Piotra Kraśkę, Marcina Mellera czy Andrzeja Sołtysika. Każdy z nich współtworzył charakter tej produkcji, dostosowując się do zmieniających się oczekiwań publiczności.

Obecnie widzowie mogą oglądać osiem twarzy – cztery prowadzące duety. Najdłużej związani z formatem są Dorota Wellman i Marcin Prokop, którzy przez lata stali się niemal synonimami programu. Towarzyszą im Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński, Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski oraz najmłodszy duet – Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor. Warto jednak zaznaczyć, że to Sandra jest główną gospodynią od grudnia 2023 roku, wcześniej prowadziła program z Anną Senkarą, a Dowbor dołączył w sierpniu ubiegłego roku, przenosząc się z Polsatu.

Dzisiejsze, ostatnie przed wakacjami wydanie „Dzień Dobry TVN” zapowiadało się jako spokojne podsumowanie sezonu. Jednak pod koniec programu pojawił się element zaskoczenia. Gościem był Maciej Dowbor, który krótko podsumował swój pierwszy sezon w roli prowadzącego. W studiu pojawiła się również symboliczna tablica „Absolwentów DDTVN”, a zaraz po niej… coś, czego nikt się nie spodziewał.

Z okazji zakończenia roku szkolnego pojawiła się nietypowa instalacja – tablica z portretami byłych prowadzących programu. Byli tam m.in. Małgorzata Rozenek-Majdan, Kinga Rusin, Agnieszka Woźniak-Starak, Bartosz Węglarczyk czy Filip Chajzer. To swoisty hołd dla tych, którzy współtworzyli DNA programu. Ale największe poruszenie wywołał gest Marcina Prokopa, który… dołożył dwa puste portrety.

POLECAMY: Tomasz Wolny nie wytrzymał. Jego mocny apel otworzył oczy tysiącom rodziców tuż przez zakończeniem roku szkolnego

Nowa para prowadzących “Dzień dobry TVN”! Kto to taki?

W momencie, gdy wszyscy myśleli, że to już koniec, Marcin Prokop uśmiechnął się tajemniczo i rzucił zdanie, które od razu stało się początkiem medialnej burzy:

Nasz program jest pełen niespodzianek, dlatego cały czas zamierzamy się rozwijać. Kto tu się ewentualnie pojawi? – powiedział Marcin Prokop.

Dorota Wellman natychmiast podchwyciła temat i bez ogródek zasugerowała, że jesienią możemy spodziewać się nowych twarzy. Jej słowa zabrzmiały niemal jak zapowiedź:

Ciekawe, kto jeszcze dołączy do nas od września – dodała Wellman.

To właśnie koniec wakacji lub początek września był w przeszłości momentem największych zmian w programie. Nowe twarze, zaskakujące transfery czy czasowe powroty to niemal tradycja tej śniadaniówki. Nie bez powodu właśnie teraz rozpoczęto subtelną grę z widzem – dwa puste miejsca to zaproszenie do spekulacji.

Wśród potencjalnych nazwisk, które już teraz przewijają się w komentarzach internautów, są m.in. Małgorzata Tomaszewska i Izabella Krzan – obie niedawno rozstały się z TVP po rewolucjach kadrowych. Co ciekawe, obie już pojawiły się na antenie TVN w nowych rolach. Izabella Krzan regularnie pracuje jako reporterka „Dzień Dobry TVN” i jesienią poprowadzi – „Afryka Express”. Z kolei Małgorzata Tomaszewska została reporterką show-biznesową i coraz częściej gości na ekranie w tym właśnie kontekście.

Choć żadne konkretne nazwiska nie padły, a stacja nie ogłosiła żadnych zmian, jedno jest pewne – emocje zostały rozbudzone. Marcin Prokop i Dorota Wellman nieprzypadkowo użyli słów, które wywołały falę spekulacji wśród widzów. Tajemnicze zapowiedzi mogą sugerować, że nowa para prowadzących zostanie ujawniona dopiero po wakacjach lub być może podczas Top of the Top Sopot Festival, jak to miało miejsce w przypadku Macieja Dowbora w zeszłym roku.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami”: ulubieńcy widzów znikają w jubileuszowym sezonie – sprawdź, kto zrezygnował z udziału!

Kiedy i gdzie oglądać “Dzień dobry wakacje”?

Koniec roku szkolnego i sezonowego „Dzień Dobry TVN” oznacza jedno – czas na letnią odsłonę programu. Od soboty 28 czerwca w ramówce pojawi się „Dzień Dobry Wakacje”, które jak co roku będzie emitowane w soboty i niedziele od 7:45 do 11:30. Na widzów czekają nie tylko ulubione duety prowadzących, ale też mnóstwo pozytywnej energii, wakacyjnej rozrywki i aktualnych tematów.

Sobotni poranek otworzą Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski, którzy poprowadzą pierwsze wakacyjne wydanie prosto ze studia przy rogu Hożej i Marszałkowskiej. Symboliczny początek lata zainaugurują spotkania z wyjątkowymi gośćmi. Michał Malinowski, po samotnym rejsie przez Atlantyk, po raz pierwszy opowie o swojej niezwykłej podróży. Anna Dereszowska podejmie ważny temat leczenia hemofilii u dzieci, a Anna Senkara zabierze widzów na londyńską premierę filmu „F1”. W wakacyjnym klimacie nie zabraknie też inspiracji wnętrzarskich – o remontach i przeprowadzkach opowiedzą Dariusz Kordek, Karolina Malinowska i Anna Guzik. Z kolei kulisy nowego sezonu serialu „Pati” odsłonią Aleksandra Adamska i Konrad Eleryk.

Niedzielne wydanie „Dzień Dobry Wakacje” poprowadzą niezmiennie Dorota Wellman i Marcin Prokop, którzy jak zwykle zagwarantują widzom porcję ciekawych rozmów i emocji. W programie znajdą się m.in. wywiad Anny Tatarskiej z reżyserem Dannym Boylem na temat filmu „28 lat później”. Nie zabraknie także wzruszających momentów – Aleksandra Uznańska-Wiśniewska podzieli się przeżyciami związanymi z kosmiczną misją swojego męża. Kinga Burzyńska z kolei zaprosi na rozmowę z Robertem Więckiewiczem i Borysem Szycem, którzy opowiedzą o swoich filmowych początkach oraz powrocie w produkcji „Vinci 2”. W studiu pojawi się również Mery Spolsky w nowej odsłonie scenicznej. Na zakończenie – wyjątkowa i szczera rozmowa Ewy Drzyzgi z Ewą Pajor, która poruszy nie tylko sportowe tematy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tajemnice epidemii ospy we Wrocławiu ujawnione! „Czarna śmierć” nadchodzi, a my znamy obsadę i szczegóły

Jak myślicie, kto dołączy do “Dzień dobry TVN”, dajcie znać w komentarzach!

Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Małgorzata Tomaszewska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Marcin Prokop i Dorota Wellman (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Krzysztof Skórzyński, Marcin Prokop, Damian Michałowski, Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Anonim

    15 sierpnia 2025 at 20:00

    Oglądając obecnie Dzieńdobry TVN czuję się jak bym oglądała TVP za czasów P.Kurskiego .

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Doda sugeruje wątpliwości ws. śmierci Łukasza Litewki. Nie wierzy w przypadek?

Opublikowano

w dniu

przez

Po śmierci Łukasza Litewki w przestrzeni publicznej nie milkną emocje, a kolejne osoby zabierają głos w sprawie okoliczności tragedii. W piątkowy poranek Doda opublikowała apel skierowany zarówno do polityków, jak i dziennikarzy, w którym podkreśliła, że najważniejsze są teraz działania, a nie same słowa. Jej wypowiedź szybko wywołała szeroką dyskusję w sieci. Sprawdź, co powiedziała!

Wczorajszy dzień przyniósł tragiczne i niespodziewane informacje – w wieku 36 lat zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. Wiadomość o jego śmierci błyskawicznie obiegła media w całej Polsce, wywołując silne emocje i poruszenie wśród polityków oraz opinii publicznej. Dla wielu osób był to szok, zwłaszcza że jeszcze niedługo wcześniej był aktywny zawodowo i społecznie.

Do wypadku doszło po godzinie 13 w Dąbrowie Górniczej na ulicy Kazimierzowskiej. Według wstępnych ustaleń policji doszło tam do zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych nie udało się uratować życia posła, który zginął na miejscu.

Jak przekazali śledczy, kierowcą auta był 57-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Sam kierowca miał przyznać, że nie pamięta dokładnego momentu zdarzenia i nie potrafi odtworzyć jego przebiegu. Na miejscu przez długi czas pracowały służby oraz biegli zajmujący się rekonstrukcją wypadków, którzy zabezpieczali ślady i analizowali okoliczności tragedii.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała falę smutku w środowisku politycznym i wśród osób, które śledziły jego działalność. W oficjalnych komunikatach podkreślano jego zaangażowanie w sprawy społeczne, szczególnie pomoc osobom potrzebującym oraz działania na rzecz najsłabszych.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy na Instagramie Lewicy.

POLECAMY: Tak wygląda miejsce wypadku Łukasza Litewki. Na to zwrócono uwagę [WIDEO]

Doda apeluje do polityków i dziennikarzy śledczych

Po śmierci Łukasza Litewki w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele emocjonalnych reakcji i wpisów. W piątkowe przedpołudnie głos zabrała również Doda, która zwróciła się bezpośrednio do polityków i osób publicznych, podkreślając, że w tej sprawie potrzebne są przede wszystkim działania, a nie tylko symboliczne gesty.

Doda podkreśliła, że choć docenia wszystkie kondolencje i wspomnienia, to obecnie najważniejsze są konkretne działania ze strony osób posiadających wpływ na instytucje państwowe.

„Piękne i wzruszające są te wszystkie wpisy wszystkich kolegów, posłów i nie tylko. Ale teraz, w tym momencie to bardziej my obywatele oczekujemy od innych posłów przede wszystkim reakcji, bo ja jako piosenkarka nie jestem na tyle, wpływowa, jeżeli chodzi o świat policji, prokuratury i wszystkich tych procedur służbowych jak Wy tam w Sejmie” – wyznała.

Artystka zwróciła uwagę, że najbliższe tygodnie mogą mieć decydujące znaczenie dla przebiegu postępowania i późniejszych ustaleń. Jej zdaniem to właśnie teraz powinno się skupić na zabezpieczeniu dowodów i materiałów.

„Następne dwa, trzy tygodnie są kluczowe, jeżeli chodzi o zbieranie wszelkich dowodów, o zbieranie wszelkich możliwych kwestii, które później się okaże, że nagle się rozpłynęły albo że wywiad nie jest pełny dla biegłego i sprawa będzie umorzona. Teraz te dwa, trzy tygodnie są najważniejsze” – stwierdziła Rabczewska.

W swojej wypowiedzi Doda zaznaczyła również, że oczekuje większego zaangażowania i wykorzystania wpływów osób publicznych do doprowadzenia sprawy do końca.

„Zamiast teraz pisać, jakim to przyjacielem on nie był, gdzie wszyscy, którzy znaliśmy Łukasza, to na niektóre z tych wpisów patrzymy takimi oczami. To po prostu zróbcie coś pożytecznego. I wykorzystajcie swoje możliwości i swoje wpływy na to, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan. I oczekujemy skrupulatnego, rzetelnego śledztwa” – dodała Doda.

Artystka zwróciła również uwagę na brak monitoringu w miejscu zdarzenia oraz ograniczone możliwości techniczne pojazdu, który brał udział w wypadku. W jej opinii jeszcze większe znaczenie ma teraz zebranie wszelkich możliwych dodatkowych nagrań.

„Wiemy już, że nie było monitoringu. Wiemy też, że samochód był starej generacji, więc też nie miał żadnych nośników, które w jakikolwiek sposób rejestrowały to zderzenie. Natomiast jeżeli ktokolwiek był w tym czasie w tych okolicach lub jechał za tym samochodem i miał możliwość rejestrowania i zarejestrował, jak się porusza ten samochód, to bardzo prosimy o jakiekolwiek informacje, materiały. Czy było to poruszanie w sposób jakiś podejrzany, dziwny czy, no cokolwiek” – zaapelowała.

Doda zaapelowała również o bardzo szerokie podejście do analizy sprawy, obejmujące nie tylko okoliczności samego wypadku, ale także ewentualne czynniki zdrowotne, które mogły mieć wpływ na kierowcę.

„O zabezpieczenie wszystkich pierwszych telefonów, które powiadomiły o wypadku. Kto? W jaki sposób to zrobił sprawca? Czy był pod wpływem alkoholu, czy nie tylko, ale wszelkie bardzo poważne badania. Całe jego NFZ z wcześniejszych lat. Czy miał tendencję do zasłabnięć? Jakie są jego badania? Zrobić echo serca, EKG, mikrourazy, mikroudary. Wszystko to jest ważne. Czy cukrzyca, czy jakieś inne powody do tego typu sytuacji” – dodała na InstaStories.

Dlatego artystka zwróciła się również bezpośrednio do środowiska dziennikarskiego, podkreślając, że w jej ocenie sprawa wymaga rzetelnego i dogłębnego wyjaśnienia, a nie powierzchownych komentarzy czy sensacyjnych nagłówków. Jej apel był stanowczy i skierowany do osób, które – jak zaznaczyła – mają realne narzędzia, by pomóc w dotarciu do prawdy.

“Dlatego apeluję do wszystkich dziennikarzy śledczych. Może czas nie babrać się w jakieś głupoty showbiznesowe i inne gówna, które dają Wam tylko klikalność. Zróbcie coś pożytecznego. Łukasz zasługuje na prawdę. A my teraz naprawdę potrzebujemy skillsów dziennikarskich i śledczych” – zakończyła wypowiedź.

Wypowiedź Dody wywołała szeroką dyskusję w sieci, gdzie część osób poparła jej apel o dokładne wyjaśnienie sprawy, podkreślając potrzebę rzetelnego śledztwa i transparentności działań służb.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Zgadzacie się ze słowami Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 23 kwietnia 2026
Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 24 kwietnia 2026
Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 24 kwietnia 2026
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tak wygląda miejsce wypadku Łukasza Litewki. Na to zwrócono uwagę [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Tragiczna śmierć młodego posła wstrząsnęła całą Polską i wywołała falę emocji, które nie opadają do dziś. Gdy wydawało się, że pierwsze informacje zamykają temat, pojawiły się nowe ustalenia prokuratury i relacje świadków, które tylko zwiększyły zainteresowanie sprawą. Coraz większą uwagę przyciąga również samo miejsce zdarzenia, gdzie wciąż pojawiają się ślady pamięci i symbole zostawiane przez mieszkańców oraz przejeżdżających. Przeczytaj do końca!

Wczorajszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.

Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.

“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.

Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.

“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.

W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.

W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad stratą, jaką poniosło otoczenie polityka.

“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.

POLECAMY: Łukasz Litewka nie żyje. W sieci krążą teorie spiskowe

Na Śląsku oddano hołd Łukaszowi Litewce

Jak przekazali śledczy, za kierownicą auta znajdował się 57-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Kierowca w rozmowie z funkcjonariuszami miał przyznać, że nie pamięta momentu samego zdarzenia i nie potrafi odtworzyć, jak dokładnie doszło do zderzenia. Na miejscu wciąż pracują policjanci oraz biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków, którzy analizują każdy szczegół i zabezpieczają materiał dowodowy.

Wczoraj w godzinach popołudniowych w rejonie tragedii pojawili się również reporterzy lokalnego portalu tarnogorski.info. W sieci udostępnili nagranie, na którym widać intensywne działania służb – radiowozy, ustawione wzdłuż drogi samochody oraz lawetę odholowującą pojazd uczestniczący w wypadku. Obraz ten dobrze pokazuje skalę interwencji i zaangażowanie służb na miejscu.

Nad ranem w tym samym miejscu pojawił się przedstawiciel fundacji Warto Wierzyć, który postanowił symbolicznie uczcić pamięć zmarłego polityka. Przy drodze zapalił znicz, zwracając przy tym uwagę na jej stan techniczny, który – jak podkreślano – pozostawia wiele do życzenia. Ten gest szybko został zauważony i szeroko komentowany w sieci oraz wśród mieszkańców.

Cała sprawa nabiera coraz większego rozgłosu, a emocje wokół niej nie słabną. Z jednej strony trwają intensywne działania śledczych, z drugiej – w przestrzeni publicznej pojawia się wiele komentarzy i pytań. Społeczeństwo czeka na dalsze, oficjalne ustalenia, które pozwolą dokładnie wyjaśnić przebieg wydarzeń i rozwiać wszelkie wątpliwości.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie

Miejsce wypadku (fot. screen Instagram @fundacja_warto_wierzyc)
Miejsce wypadku (fot. screen X @tarnogorski.info)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Zniknął z kliniki z „hollywoodzkim uśmiechem” i rachunkiem na 30 tys. zł! Szokująca historia dentysty gwiazd. Dr Trafidło oszukany!

Opublikowano

w dniu

przez

To brzmi jak scenariusz komedii kryminalnej, ale wydarzyło się naprawdę. Dr Piotr Trafidło – stomatolog znany w świecie show-biznesu, z którego usług skorzystali, m.in. Luxon z ekipy Skolima czy Dawid Narożny, padł ofiarą wyjątkowo sprytnego oszustwa. Pacjent, który pojawił się w jego klinice, wyszedł z niej z perfekcyjnym uśmiechem, za który nie zamierza zapłacić

Lekarz, którego klientami są m.in. Maja Rutkowski, Michał Wiśniewski, Dawid Narożny czy Luxon, od lat buduje renomę „dentysty gwiazd”. W jego gabinecie w Stalowej Woli powstają uśmiechy, które śmiało można nazwać „hollywoodzkimi”. Tym razem jednak zamiast kolejnej metamorfozy celebryty, wydarzyło się coś, czego, jak sam przyznaje – „przez 20 lat pracy jeszcze nie widział”.

„Po zabiegu był zachwycony…”

Do kliniki zgłosił się mężczyzna z Warszawy, który przedstawiał się jako projektant zegarków. Od początku sprawiał wrażenie konkretnego i zdecydowanego. Przyszedł z jasno określonym celem: bonding zębów górnych i dolnych. Zabieg przebiegł bez najmniejszych problemów. Jak relacjonuje lekarz: „Po zabiegu był bardzo zadowolony, chwalił klinikę i personel”. I właśnie wtedy zaczęły się kłopoty. „Idę po gotówkę”… i ślad po nim zaginął.

Gdy przyszło do zapłaty, pacjent oznajmił, że musi iść do samochodu po pieniądze. Personel nie miał powodów do podejrzeń. Sytuacja wydawała się zupełnie normalna. Problem w tym, że mężczyzna… już nie wrócił. Trwają jego poszukiwania. – „Zniknął wraz z nowym uśmiechem” – podsumowuje krótko dr Trafidło. Kwota? Bagatela – 30 tysięcy złotych.

POLECAMY: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język

Wszystko zaplanowane w najmniejszych szczegółach!

Jak się okazuje, to nie był przypadek ani spontaniczna decyzja. Wszystko wskazuje na to, że oszust dokładnie przygotował się do wizyty.

Z relacji lekarza wynika, że zaliczkę wpłacił przez platformę zapewniającą anonimowość, zaparkował samochód poza zasięgiem kamer, wybrał jednodniową wersję zabiegu, by uniknąć podawania danych przy noclegu. Krótko mówiąc – nie zostawił po sobie praktycznie żadnych śladów.

CZYTAJ TAKŻE: Skolim ma tego samego ochroniarza co Lewandowski i Szczęsny! Na „Roztańczonym Narodowym” nie odstępował go nawet na krok!

Dentysta gwiazd w szoku

Dla doktora Trafidło, który od dwóch dekad pracuje w zawodzie i obsługuje znane nazwiska ze świata rozrywki, sytuacja jest absolutnie bezprecedensowa. – „Jestem dentystą od dwudziestu lat i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem” – przyznaje.

Na co dzień jego pacjentami są m.in. Dawid Narożny, Joanna Narożna, Krzysztof Rutkowski z żoną Mają czy Michał Wiśniewski. Tym razem jednak zamiast celebrytów pojawił się ktoś, kto postanowił wykorzystać zaufanie i renomę kliniki.

Sprawa trafi do odpowiednich służb Lekarz zapowiada, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan. O wszystkim zostały poinformowane odpowiednie służby. Na szczęście już udało się ustalić prawdziwą tożsamość mężczyzny. Jedno jest pewne – ktoś w Warszawie cieszy się dziś idealnym uśmiechem… który kosztował go dokładnie zero złotych. Tak nie powinno być!

Kontynuuj czytanie

news

Łukasz Litewka nie żyje. W sieci krążą teorie spiskowe

Opublikowano

w dniu

przez

Wiadomość o śmierci młodego polityka wstrząsnęła opinią publiczną i natychmiast stała się jednym z najgłośniejszych tematów w kraju. Oprócz ogromnego żalu pojawiły się także pytania i emocje, które zaczęły żyć własnym życiem w sieci. Nie wszystkie głosy są jednak zgodne z oficjalnymi ustaleniami. Przeczytaj artykuł do końca!

Wczorajszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.

Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.

“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.

Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.

Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.

“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.

W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.

“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.

Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.

“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.

W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.

“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.

POLECAMY: Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę. O tym rozmawiali przed śmiercią

Internauci spekulują ws. okoliczności wypadku

Po tej informacji media zalała fala wspomnień i reakcji ze strony znanych osób, ale równie szybko pojawiły się komentarze w mediach społecznościowych, które zaczęły budzić dodatkowe emocje. Internauci nie kryli niedowierzania i zaczęli dzielić się własnymi przemyśleniami na temat okoliczności tragedii.

  • „Po akcji z patoschroniskami, które są przecież biznesem wartym setki milionów, ludzie mu pisali, by rozglądał się przechodząc przez ulicę. Nie by straszyć ale by uświadomić, ze wywraca pewnie zakonserwowany system gdzie rączka rączkę myje. Nie wierzę w żaden wypadek”
  • Według mnie to nie był wypadek”
  • Przedziwna sytuacja. Bardzo, bardzo ciężko uwierzyć w aż tak tragiczne zrządzenie losu. Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona do samego dna. Coś okropnego
  • „Nie wierzę w takie wypadki”

Takie komentarze pokazują skalę emocji i niepokoju, jakie wywołała ta tragedia wśród opinii publicznej. Warto jednak podkreślić, że na ten moment żadne ustalenia policji ani innych służb nie potwierdzają teorii pojawiających się w sieci.

Śledztwo w sprawie wypadku z pewnością będzie dokładnie prowadzone, a jego wyniki powinny rozwiać wszelkie wątpliwości. W obliczu tak dramatycznych wydarzeń szczególnie ważne jest opieranie się na sprawdzonych informacjach i ustaleniach odpowiednich organów.

Jedno jest pewne – śmierć Łukasza Litewki pozostawiła ogromną pustkę i wywołała falę emocji, które jeszcze długo nie opadną. To wydarzenie poruszyło tysiące ludzi i stało się początkiem wielu pytań, na które odpowiedzi dopiero nadejdą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością