news
Agnieszka Mrozińska i Alex Caprice wzięli ślub – wśród gości Kurdej-Szatan, Hyży i Damięcki
Agnieszka Mrozińska i Alex Caprice wzięli ślub w wyjątkowo romantycznej scenerii. Był też helikopter, sławni goście i przeszklony namiot!
Agnieszka Mrozińska i Alex Caprice zorganizowali swój ślub w bardzo krótkim czasie, ale trzeba przyznać, że wszystko wyszło idealnie. Zarówno uroczystość zaślubin jak i wesele odbyło się w plenerze – w malowniczym miejscu u stóp zamku w Ogrodzieńcu. Lokalizacja jest wyjątkowa szczególnie dla panny młodej, ponieważ jest to okolica, w której się wychowywała. Dlatego też ślubu udzieliła parze osobiście burmistrz miasta Ogrodzieniec – Anna Pilarczyk. Małżonkowie celebrowali to szczęśliwe wydarzenie w towarzystwie 90 osób. Choć początkowo planowali bardziej kameralną uroczystość, postanowili poszerzyć listę gości, aby móc świętować w towarzystwie bliskich przyjaciół.
HOT NEWS- Joanna Moro w ogniu krytyki za zaskakujący wpis o Afganistanie – teraz musi się tłumaczyć
Impreza odbyła się zgodnie z najnowszymi trendami ślubnymi pod hasłem “white party”, gdzie kolorem przewodnim była biel. Nie tylko w strojach nowożeńców dominował biały kolor, ale również gości. Białe aranżacje zostały przygotowane w stylu boho glamour z odrobiną tropikalnych klimatów, do którego zakochani mają niezwykłą słabość.
Stroje pana młodego oraz drużbów powstały zgodnie z wizją Alexa, jednak szczegółowe wykonanie projektant oddał w ręce zaprzyjaźnionego Atelier Zabłotny. Natomiast panna młoda pojawiła się w zwiewnej sukni z tiulu i koronek projektu Sylwii Kopczyńskiej. Całość dopełnił 2,5 metrowy welon. Projektantka stworzyła też sukienki dla świadkowej i druhen. W czasie wesela Agnieszka przebrała się w drugą kreację – krótką, błękitną sukienkę projektu Lilit. Druhnami aktorki były sławne przyjaciółki: Barbara Kurdej-Szatan, Kamila Kamińska i Maja Hyży, które wystąpiły w lawendowych sukienkach.
Także wśród gości można doszukać się tłumu sław. Na ceremonii ślubnej pojawili się m.in. wspomniana Barbara Kurdej-Szatan z Rafałem Szatanem i dziećmi, Kamila Kamińska z Michałem Meyerem i małą Jaśminą, Paweł Domagała z Zuzanną Grabowską, Mateusz Damięcki z Pauliną Andrzejewską, Anna Korcz z mężem, Dawid Czupryński, Elżbieta Romanowska, Anna Głogowska i Magdalena Antosiewicz.
Nie można nie wspomnieć, że na ceremonię panna młoda przybyła w wielkim stylu. Razem z druhnami przyleciała helikopterem! Alex wybrał nieco bardziej przyziemne rozwiązanie i przyjechał na miejsce kabrioletem. Jako miłośnik motoryzacji wybrał oryginalnego zabytkowego Mercedesa 560 SL. Zgodnie z tradycją, para spotkała się dopiero przed ołtarzem. Warto dodać, że pan młody przyjął nazwisko panieńskie żony.
Obejrzyjcie piękne zdjęcia z uroczystości!


















































FOT. AKPA
AW
news
Widzowie zmienili zdanie o festiwalu TVN? Takich opinii dawno nie było
Pierwsze dni Top of the Top Sopot Festival 2026 przyniosły organizatorom sporo krytyki. Widzowie narzekali na dźwięk, występy i dobór aranżacji, a w sieci nie brakowało ostrych komentarzy. Środowy koncert sprawił jednak, że nastroje diametralnie się zmieniły. Dowiedz się więcej!
Pierwsze koncerty tegorocznego Top of the Top Sopot Festival 2026 nie spotkały się z jednoznacznie pozytywnym odbiorem. W mediach społecznościowych pojawiało się wiele krytycznych komentarzy, a internauci bardzo dokładnie przyglądali się zarówno występom artystów, jak i realizacji całego wydarzenia. Nie brakowało głosów, że poziom poszczególnych koncertów pozostawiał wiele do życzenia.
Szczególnie dużo emocji wywołał wtorkowy wieczór. Po koncercie mocno oberwało się między innymi Błażejowi Królowi oraz zespołowi Blue Café. Widzowie zwracali uwagę na problemy z nagłośnieniem, fałsze oraz aranżacje, które nie wszystkim przypadły do gustu. Część publiczności miała również pretensje o zbyt małą ilość czasu antenowego dla niektórych gwiazd.
Wśród najczęściej pojawiających się uwag znalazły się komentarze dotyczące Agnieszki Chylińskiej. Artystka wykonała podczas festiwalu m.in. „Kiedyś do Ciebie wrócę” oraz „Królowa łez”, jednak część widzów uważała, że zdecydowanie powinno być jej na scenie więcej. Podobne głosy dotyczyły Golec uOrkiestra, których fani również chcieli zobaczyć w większym wymiarze.
POLECAMY: Dorota R. z aktem oskarżenia. Prokuratura stawia poważne zarzuty [SZCZEGÓŁY]
Widzowie ZACHWYCENI trzecim dniem festiwalu
Środowy wieczór przyniósł jednak prawdziwy zwrot. Koncert odbywający się pod hasłem „Opera w czterech aktach” został zdecydowanie cieplej przyjęty przez publiczność. Tym razem sekcja komentarzy w mediach społecznościowych nie zamieniła się w festiwal narzekania. Wręcz przeciwnie – internauci zaczęli chwalić zarówno artystów, jak i samą realizację wydarzenia.
Dużą rolę odegrała także scenografia. Opera Leśna zamieniła się w magiczną, leśną przestrzeń, a na scenie pojawiły się drzewa, krzewy i kwiaty. Całość została przygotowana z rozmachem i stworzyła zupełnie inny klimat niż podczas wcześniejszych koncertów. Dla wielu widzów była to jedna z najciekawszych opraw tegorocznej imprezy.
Na scenie pojawiła się prawdziwa plejada gwiazd. Publiczność mogła zobaczyć zarówno uznanych artystów, jak i przedstawicieli młodszego pokolenia. W środowy wieczór wystąpili m.in. Artur Rojek, Nosowska, Ralph Kaminski, Igor Herbut, Kortez, Alicja Majewska, Włodzimierz Korcz, Michał Bajor, Natalia Szroeder, Kuba Badach, Ania Dąbrowska oraz Zespół „Mazowsze”.
Już pierwsze minuty koncertu spotkały się z entuzjazmem widzów. W sieci pojawiły się komentarze, w których internauci podkreślali, że środowy wieczór jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tegorocznego festiwalu.
„Dzisiaj naprawdę jest ten klimat Opery Leśnej”, „Wreszcie koncert, którego chce się słuchać od początku do końca” czy „To jest dokładnie ten poziom, którego oczekiwałem po Sopocie” — pisali widzowie.
Najwięcej pozytywnych reakcji zebrał jednak Artur Rojek. Artysta pojawił się dwa razy, ale to dopiero pod koniec koncertu wykonał jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych utworów, „Długość dźwięku samotności”. Jego występ wyraźnie poruszył publiczność, a w mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zachwyty nad jego wykonaniem. Tym bardziej że Rojek stosunkowo rzadko pojawia się podczas telewizyjnych koncertów i festiwali, dlatego jego występ w Sopocie był dla wielu widzów szczególnym momentem.
Artur Rojek udowodnił przy tym, że nie potrzeba efektownych sztuczek czy przesadnej oprawy, by skupić na sobie uwagę publiczności. Wystarczy charakterystyczny głos, emocje i utwór, który przez lata zdążył zapisać się w historii polskiej muzyki. Jego wykonanie „Długość dźwięku samotności” było jednym z tych momentów, które szczególnie mocno wybrzmiały podczas środowego koncertu.
“Prosimy Pana Artura więcej w telewizji, Fenomenalny gość; Legenda; Niesamowity klimat; Totalny wzrusz” – pisali fani wokalisty.
Za prowadzenie wydarzenia ponownie odpowiadali Marcin Prokop i Dorota Wellman, którzy po raz kolejny pojawili się na scenie Opery Leśnej. Ich obecność była jednym ze stałych elementów tegorocznej imprezy, a duet po raz kolejny zadbał o sprawne prowadzenie kolejnych części koncertu.
Środowy wieczór pokazał więc, że Top of the Top Sopot Festival 2026 wciąż może odwrócić nastroje widzów. Po fali krytyki, jaka pojawiła się po wcześniejszych koncertach, tym razem organizatorzy otrzymali od publiczności zdecydowanie więcej pochwał. Szczególnie mocno wybrzmiały komplementy pod adresem artystów oraz oprawy całego wydarzenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
A Wam jak się podobał trzeci dzień festiwalu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor; Szymon Jedynak
news
Dorota R. z aktem oskarżenia. Prokuratura stawia poważne zarzuty [SZCZEGÓŁY]
Sprawa dotycząca wypowiedzi Doroty R. na temat jej suplementów diety wchodzi w kolejną fazę. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko piosenkarce, a prokuratura ujawniła szczegóły zarzutów oraz możliwą karę. Dowiedz się więcej!
Sprawa Doroty R. dotyczy promocji suplementów diety sygnowanych jej nazwiskiem. Piosenkarka miała w swoich materiałach reklamowych przypisywać produktom właściwości lecznicze i przekonywać, że mogą one pomóc w przypadku chorób związanych z funkcjonowaniem tarczycy. Jedną z wymienianych przez nią chorób było Hashimoto.
W swoich wypowiedziach Dorota R. opowiadała również o własnych doświadczeniach zdrowotnych.
“Wiele lat temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Nie wzięłam ani jednego leku, postanowiłam wyleczyć się tylko i wyłącznie metodą niekonwencjonalną, a właściwie jedyną skuteczną moim zdaniem: bardzo zdrową dietą i suplementami” – mówiła.
Jej słowa zwróciły uwagę organów odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem farmaceutycznym. Główny Inspektor Farmaceutyczny zareagował na sposób przedstawiania suplementów, wskazując, że przypisywanie tego typu produktom działania leczniczego jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.
POLECAMY: Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
Jest akt oskarżenia przeciwko Dorocie R.
Teraz sprawa weszła na drogę sądową. Jak podał portal TVN24, 24 sierpnia do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście trafił akt oskarżenia przeciwko Dorocie R. Oznacza to kolejny etap postępowania w sprawie, która od pewnego czasu budzi zainteresowanie mediów.
Prokuratura ujawniła również, jaka kara może grozić piosenkarce w przypadku uznania jej za winną zarzucanego jej czynu.
“Za popełnienie czynu z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne oskarżonej grozi kara grzywny wymierzona w systemie stawek dziennych – od 10 do 540 stawek, gdzie stawka dzienna może wynosić od 10 do 2000 zł” – przekazał zastępujący rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Marek Marciniak.
Sprawa nie dotyczy jednak ogólnych wypowiedzi Doroty R. na temat zdrowego stylu życia, ale konkretnych materiałów, w których według śledczych – suplementom przypisywano właściwości lecznicze. Prokuratura wskazuje na publikacje, które miały pojawić się w serwisie X w określonym czasie.
Już pod koniec lipca rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba informował, czego dokładnie dotyczą zarzuty wobec piosenkarki. Śledczy wskazali konkretny okres, w którym miało dojść do publikacji materiałów reklamowych.
W okresie od 7 maja 2025 do 3 czerwca 2025 roku w serwisie X przypisywała właściwości lecznicze suplementom diety sygnowanym swoim nazwiskiem
Prokuratura twierdzi, że w materiałach audiowizualnych Dorota R. miała przedstawiać swoje produkty jako środki mogące leczyć przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli chorobę Hashimoto, a także inne schorzenia związane z zaburzeniami funkcjonowania gruczołu tarczycy. Śledczy podkreślają przy tym, że produkty te według zarzutu – nie spełniały wymogów określonych w ustawie.
“Zapewniając w materiale audiowizualnym że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – chorobę Hashimoto a także innych schorzeń dotyczących zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy – pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie, tj. o czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne” – przekazał Piotr Skiba.
Akt oskarżenia oznacza, że sprawa będzie teraz rozpatrywana przez sąd. O winie Doroty R. zdecyduje więc postępowanie sądowe, a sam fakt skierowania aktu oskarżenia nie jest równoznaczny z uznaniem jej za winną. Jednocześnie prokuratura jasno przedstawiła swoje stanowisko oraz wskazała przepis, którego naruszenie zarzuca piosenkarce.
Dla Doroty R. może to oznaczać poważne konsekwencje finansowe. W przypadku skazania grzywna może zostać wymierzona w systemie stawek dziennych – od 10 do 540 stawek, przy czym wysokość jednej stawki może wynosić od 10 do 2000 zł. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie jednak należała do sądu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Zaskakujące sceny na koncercie Kayah. Wypłynęło nagranie
Podczas jednego z ostatnich koncertów Kayah doszło do niezwykłej sceny, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Nikt nie spodziewał się, że spontaniczny moment przerodzi się w jedno z najbardziej poruszających wydarzeń wieczoru. Dowiedz się więcej!
Kayah od ponad 30 lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej charakterystyczny głos, niepowtarzalna wrażliwość i ponadczasowe utwory sprawiły, że na stałe zapisała się w historii rodzimej muzyki. Przeboje takie jak „Testosteron”, „Kamień”, „Po co” czy „Śpij kochanie, śpij” do dziś cieszą się ogromną popularnością i regularnie wybrzmiewają podczas koncertów.
Ostatnie miesiące nie były jednak dla artystki łatwe. Kayah musiała zmierzyć się z bolesnymi wydarzeniami w życiu prywatnym. Najpierw pożegnała swoją mamę, a niedługo później również ojca. Był to niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na wokalistce.
Mimo ogromnej straty Kayah nie zrezygnowała z muzyki. Z czasem wróciła na scenę i ponownie spotkała się z publicznością, która od lat wiernie towarzyszy jej podczas koncertów. Artystka nie ukrywa, że właśnie kontakt z fanami daje jej dziś ogromną siłę.
POLECAMY: Julia Wieniawa w jury „Tańca z Gwiazdami”. Polsat ogłosił wielki transfer
Kayah zaprosiła fankę na scenę. Mamy nagranie
Kayah po raz kolejny zachwyciła publiczność podczas jednego z ostatnich plenerowych koncertów. W Koszalinie artystka wystąpiła razem z Goranem Bregoviciem, z którym od lat łączy ją muzyczna współpraca. To właśnie podczas tego wyjątkowego wieczoru doszło do sytuacji, która szybko przyciągnęła uwagę internautów i dziś jest szeroko komentowana w sieci.
W pewnym momencie koncertu artystka zaprosiła na scenę młodą fankę – Natalię. Dziewczyna wspólnie z Kayah wykonała kultowy utwór „Byłam różą”, a jej interpretacja zrobiła ogromne wrażenie nie tylko na publiczności, ale również na samej gwieździe.
Nagrania z tego wyjątkowego momentu błyskawicznie zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci nie kryli zachwytu nad talentem młodej wokalistki, podkreślając, że z ogromnym spokojem i pewnością siebie zaśpiewała u boku jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej.
Po koncercie Natalia postanowiła podzielić się swoimi emocjami i opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym nie kryła wzruszenia po spotkaniu z idolką.
“Jestem Natalia. Spełniłam swoje NAJWIĘKSZE MARZENIE. Jestem bardzo wdzięczna życiu, że dał mi możliwość go spełnienia. A to jak to wyszło przerosło wszelkie moje oczekiwania. DZIĘKUJĘ” – czytamy pod nagraniem na TikToku.
Wyjątkowy moment z Koszalina pokazuje, że Kayah nie tylko od lat zachwyca publiczność swoim talentem, ale także potrafi dzielić scenę z młodymi, początkującymi artystami. Dla Natalii był to z pewnością niezapomniany wieczór, a dla zgromadzonej publiczności – piękny dowód na to, że muzyka potrafi łączyć pokolenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
Miły gest ze strony Kayah? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@nataliakasprzak Jestem Natalia Spełniłam swoje NAJWIĘKSZE MARZENIE 😭❤️ Jestem bardzo wdzięczna życiu, że dał mi możliwość go spełnienia. A to jak to wyszło przerosło wszelkie moje oczekiwania DZIĘKUJĘ 😭❤️🌹 Huczne poprawiny KAYAH & BREGOVIĆ Koszalin 01.08
♬ oryginalny dźwięk – Natalia Kasprzak


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
Nagranie z koncertu Skolima, na którym wokalista wykonuje utwór zawierający wulgarne i seksualne treści w obecności dzieci, wywołało w sieci prawdziwą burzę. Teraz do sprawy odniosła się Kasia Sienkiewicz, która nie kryje, że materiał mocno ją zaniepokoił. Dowiedz się więcej!
W ostatnich dniach media społecznościowe obiegło nagranie z koncertu Skolima, które szybko stało się przedmiotem dyskusji internautów. Na scenie wraz z artystą znalazła się grupa dzieci, które uczestniczyły w występie i bawiły się przy muzyce. Sam fakt ich obecności nie wzbudziłby zapewne większych emocji, gdyby nie treść wykonywanego utworu.
Problemem okazały się przede wszystkim pojawiające się w piosence wulgaryzmy oraz seksualne aluzje. Fragment koncertu zaczął błyskawicznie krążyć po sieci, a wraz z nim pojawiły się pytania o to, czy tego rodzaju repertuar powinien być wykonywany w sytuacji, w której na scenie znajdują się dzieci.
Na nagraniu widać Skolima otoczonego przez najmłodszych uczestników wydarzenia. Dzieci bawią się, tańczą i uczestniczą w występie, podczas gdy ze sceny padają słowa, które dla wielu dorosłych odbiorców również mogą być uznane za kontrowersyjne. Materiał podzielił internautów i wywołał dyskusję na temat odpowiedzialności zarówno artystów, jak i osób, które umożliwiają dzieciom kontakt z określonymi treściami.
POLECAMY: Co oglądać jesienią w TVN? O tych programach będzie głośno [RAMÓWKA]
Kasia Sienkiewicz zabrała głos ws. Skolima
O zdanie w tej sprawie redaktorka Plejady zapytała Kasię Sienkiewicz. Wokalistka nie ukrywała, że nagranie wywołało u niej silne emocje. Przyznała, że po jego obejrzeniu poczuła niepokój i zaczęła zastanawiać się, dlaczego w ogóle doszło do takiej sytuacji.
“Nie będę się chyba za bardzo rozgadywać, ale oczywiście widziałam te nagrania. W momencie jak to zobaczyłam, to pamiętam, że aż wyłączyłam telefon i zaczęłam się zastanawiać: “dlaczego?, o co tu chodzi?, co jest nie tak?”. I to mnie głęboko zaniepokoiło” – wyznała przed kamerą.
Jej zdaniem trudno przejść obok tego materiału całkowicie obojętnie. Kasia Sienkiewicz zwróciła uwagę nie tylko na samego wykonawcę i charakter piosenki, ale również na obecność dzieci oraz dorosłych, którzy zdecydowali się wprowadzić je w tę sytuację.
“Poczułam się bardzo nieswojo, byłam zniesmaczona, ale też zmartwiona, tak autentycznie zmartwiona. Nie jest to coś, co ja wspieram. Oczywiście, wiele osób pyta, po której stronie leży problem, czy po tej co śpiewa Skolim – w jakim kontekście, czy po tej też kto przeprowadza dzieci i dlaczego te dzieci znają te teksty. Ludzie mają różnie” – dodała.
To właśnie ten fragment wypowiedzi pokazuje, że Sienkiewicz nie sprowadza całej sytuacji wyłącznie do odpowiedzialności jednego człowieka. Wokalistka zauważa, że pytania można kierować zarówno w stronę artysty, jak i osób dorosłych, które odpowiadają za obecność dzieci podczas konkretnego wydarzenia.
Jednocześnie artystka jasno zaznacza, że sama nie jest odbiorczynią tego rodzaju muzyki i nie chciałaby, aby podobne treści były kierowane do najmłodszych. Jej zdaniem dziecięca wrażliwość powinna być chroniona przed przekazem, który jest przeznaczony dla znacznie starszych odbiorców.
“Na pewno to nie jest coś, ani czego ja słucham ani nic co ja wspieram, ani też nie pokazywałabym swoim dzieciom takiej twórczości. Nie wiem po co [to]. Myślę, że do takich rzeczy, do takich treści człowiek dochodzi, kiedy jest dorosły. Po co tę wrażliwość dziecięcą atakować takimi treściami? To tego nie rozumiem” – stwierdziła.
Słowa Kasi Sienkiewicz mogą więc ponownie rozpalić dyskusję, która od kilku dni toczy się w internecie. W centrum pozostaje pytanie o granicę między koncertową zabawą a treściami, które nie powinny być prezentowane najmłodszym. Czy w takiej sytuacji odpowiedzialność ponosi wyłącznie artysta, czy również dorośli, którzy pozwalają dzieciom uczestniczyć w tego typu występach?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska skradła show w Sopocie. Widzowie zwrócili uwagę na jedno
Zgadzacie się ze słowami Kasi Sienkiewicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuKsiążulo wchodzi w aferę o napiwki. Jednym zdaniem odpowiedział Gesslerowi
-
news3 dni temuSkolim ma DOŚĆ koncertów? Wokalista podjął decyzję
-
news3 dni temuDawid Kwiatkowski ponownie na językach. Po tym występie posypały się komentarze
-
news5 dni temuAnna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
-
news3 dni temuMama przywiozła Martyniuka na plan? Syn Zenka chciał wrócić do „Nasi w mundurach”
-
news5 dni temuSkandal na koncercie Skolima? Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
-
news4 dni temuObowiązkowe napiwki? Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Gesslera
-
news4 dni temuSkolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem

Dodaj komentarz