Śledź nas

news

Anna Mucha nie wytrzymała. Wulgaryzmy padły już o poranku

Opublikowano

w dniu

To miał być zwyczajny poranny spacer, ale to, co zobaczyła Anna Mucha, wyprowadziło ją z równowagi. Aktorka nie gryzła się w język i opublikowała emocjonalne nagranie, które błyskawicznie wywołało dyskusję w sieci. Dowiedz się więcej!

Anna Mucha od lat aktywnie prowadzi swoje media społecznościowe i chętnie pokazuje fanom fragmenty codziennego życia. Aktorka nie ogranicza się jednak wyłącznie do publikowania zdjęć z planów filmowych czy prywatnych chwil. Gdy coś ją porusza, nie boi się otwarcie zabrać głosu.

Tym razem podczas porannego spaceru nad Wisłą postanowiła zwrócić uwagę na problem, który jak przyznała – od dawna ją irytuje. Widok pozostawionych śmieci sprawił, że postanowiła nagrać krótki film i zaapelować do internautów.

Nagranie rozpoczęła w pogodnym nastroju. Na początku odniosła się do zmieniającej się pogody i zauważyła, że po ostatnich upałach mieszkańców Warszawy może czekać nieco chłodniejszy dzień.

„Dzień dobry, kochani! Piękny dzień się zapowiada. Chyba nawet nie tak upalny. Tu wasza pogodynka się odzywa, bo może padać — chmury są takie, a nie inne” – powiedziała.

POLECAMY: Sandra Hajduk zdradziła, co wydarzyło się po odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN”

Anna Mucha nie gryzła się w język. Padły wulgaryzmy

Po chwili atmosfera nagrania całkowicie się zmieniła. Anna Mucha skierowała kamerę na zaśmiecone okolice Wisły i nie ukrywała swojej frustracji. Aktorka przyznała, że widok pozostawionych odpadów zwyczajnie ją zdenerwował.

“Jestem tutaj na wysokości Starego Miasta i strasznie mnie w*****a, przepraszam, wiem, że jest rano, ale syf, malaria, brud, plastik, butelki, pety… Nie wiem, czemu ludzie przychodzą nad Wisłę i tak śmiecą” – wyznała zirytowana.

Choć jej wypowiedź była bardzo emocjonalna, aktorka dostrzegła również pozytywny element spaceru. W pewnym momencie pokazała małża znajdującego się przy brzegu rzeki, uznając go za dobry znak świadczący o stanie przyrody.

“Ale chciałam powiedzieć o czymś bardzo pozytywnym, bo tu jest małż. Żyje, więc chyba nie jest tak najgorzej z naszą Wisłą, czyżby?” – zauważyła.

Najważniejszy przekaz nagrania pojawił się jednak na samym końcu. Anna Mucha zwróciła się bezpośrednio do swoich obserwatorów, apelując o większą odpowiedzialność za wspólną przestrzeń i zwykłą ludzką kulturę.

“Przepraszam za bluzgi z samego rana, ale naprawdę, sprzątajcie po sobie. Tylko tyle. Sprzątaj po sobie. I weź ten jeden śmieć, który nie jest twój, ale go weź” – zaapelowała.

To nie pierwszy raz, gdy Anna Mucha wykorzystuje swoje media społecznościowe do poruszania tematów ważnych społecznie. Tym razem jej emocjonalny apel stał się początkiem kolejnej dyskusji o odpowiedzialności za środowisko i kulturze zachowania w miejscach publicznych. Jedno jest pewne – nagranie aktorki nie przeszło w sieci bez echa, a jej słowa z pewnością skłoniły internautów do refleksji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak podbiła serca widzów? Sieć zalała fala komentarzy

Dobrze, że Anna Mucha porusza takie tematy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. screen Instagram Stories Anna Mucha) – 1 lipca 2026
Anna Mucha (fot. Wojciech Olkusnik/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Widzowie PODZIELENI nową parą „Dzień Dobry TVN”. Słusznie?

Opublikowano

w dniu

przez

To był jeden z najbardziej wyczekiwanych telewizyjnych debiutów tego lata. Izabella Krzan i Jan Pirowski po raz pierwszy oficjalnie poprowadzili wspólnie „Dzień Dobry TVN”, a reakcje widzów pojawiły się niemal natychmiast. Nie wszyscy są jednak zachwyceni. Dowiedz się więcej, co piszą internauci!

Od kilku dni media żyły informacją o nowej parze prowadzących „Dzień Dobry TVN”. Stacja zapowiadała, że od lipca do grona gospodarzy śniadaniówki dołączą Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy stworzą piąty duet prowadzących. We wtorkowy poranek widzowie po raz pierwszy mogli zobaczyć ich wspólnie na żywo.

Choć wielu mówiło o wielkim debiucie, warto przypomnieć, że nie był to pierwszy raz, gdy Izabella Krzan i Jan Pirowski stanęli razem przed kamerami. Rok temu, podczas wakacyjnego wydania programu, mieli okazję poprowadzić wspólnie jeden odcinek. Wówczas jednak nikt nie przypuszczał, że zaledwie rok później stworzą oficjalny duet gospodarzy śniadaniówki.

Pierwsze sygnały nadchodzących zmian pojawiły się już w lutym podczas prezentacji ramówki TVN. Wtedy ogłoszono, że Jan Pirowski stworzy nową parę prowadzących, jednak nazwisko jego partnerki pozostawało tajemnicą przez ponad trzy miesiące. Dopiero podczas wydarzenia „Wianki nad Wisłą” oficjalnie potwierdzono, że u jego boku pojawi się Izabella Krzan.

Dla Izabelli Krzan to kolejny ważny etap kariery. Prezenterka przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej, gdzie prowadziła „Pytanie na śniadanie” razem z Tomaszem Kammelem, a także „Koło Fortuny” u boku Norbiego. Po głośnym rozstaniu z TVP na początku 2024 roku rozpoczęła współpracę z TVN, najpierw jako reporterka, a następnie otrzymała kolejne propozycje. Jesienią ubiegłego poprowadziła także nową edycję programu „Afryka Express”.

Równie bogate doświadczenie ma Jan Pirowski. Widzowie doskonale znają go z anten TTV i TVN, gdzie prowadził między innymi program „DeFacto”. Dużą popularność przyniosła mu również rola współprowadzącego „Mam Talent!”, a wcześniej zdobywał doświadczenie także w radiu. Przez lata wypracował opinię dziennikarza z dużym poczuciem humoru, naturalnością i swobodą przed kamerą.

POLECAMY: Anna Mucha nie wytrzymała. Wulgaryzmy padły już o poranku

Widzom spodobał się nowy duet “DDTVN”? [OPINIE]

Dzisiejszy debiut od początku był uważnie obserwowany przez widzów. Wielu internautów przyznawało, że z ciekawością czekało na to, jak nowy duet poradzi sobie w dynamicznym, porannym programie. Presja była ogromna, bo od pierwszych minut porównywano ich do pozostałych prowadzących śniadaniówki.

Pod wpisami programu szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Spora grupa widzów nie kryła zadowolenia z nowego duetu.

“Świetnie się Was ogląda, Iza empatyczna, Janek też pokazuje się z zupełnie innej strony; Bardzo ładna jest z Was para; Uwielbiam Panią Izę; Miło Was widzieć razem; Uwielbiam Was; Bardzo fajnie ich dopasowali; Ludzie dajcie im szansę, przecież to ich debiut w tej roli. Poza tym dla mnie są świetnie; Dziś ich pierwszy dzień więc mają prawo do stresiku; Iza top; Witam no w końcu się doczekałam” – pisali internauci.

Nie zabrakło jednak także krytycznych opinii. Część odbiorców uznała, że prowadzący potrzebują jeszcze czasu, aby lepiej się zgrać i wypracować wspólny styl prowadzenia programu.

“Ciężko się ich ogląda; Ona próbuje być aktywna, a on zestresowany na maksa, senny i jakby nie wiedział co się dzieje; Bardzo lubiłam oglądać ten program” – można przeczytać w komentarzach pod postem na oficjalnym profilu śniadaniówki.

Choć pierwszy oficjalny poranek Izabelli Krzan i Jana Pirowskiego jako gospodarzy „Dzień Dobry TVN” wzbudził skrajne emocje, jedno jest już pewne – duet na stałe dołączył do grona prowadzących śniadaniówki i będzie tworzył piątą parę gospodarzy programu. Pierwsze reakcje widzów pokazują, że ich obecność na antenie nikogo nie pozostawia obojętnym.

Jedni widzą w nich powiew świeżości i nową energię, inni uważają, że potrzebują jeszcze czasu, by w pełni zgrać się przed kamerami. Wszystko wskazuje jednak na to, że w kolejnych tygodniach będą mieli wiele okazji, by przekonać do siebie nawet najbardziej sceptycznych widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska zdradziła, co wydarzyło się po odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN”

A Wam jak się podoba nowy duet “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iza Krzan i Jan Pirowski (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Iza Krzan i Jan Pirowski (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Iza Krzan i Jan Pirowski (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sandra Hajduk zdradziła, co wydarzyło się po odejściu Macieja Dowbora z „DDTVN”

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało ogromne emocje zarówno wśród widzów, jak i osób związanych z programem. Teraz głos zabrała Sandra Hajduk-Popińska, która po raz pierwszy szczerze opowiedziała o kulisach rozstania z ekranowym partnerem. Przeczytaj całość już teraz!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN.

Już podczas czwartkowego wydania programu poinformowano o zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował poruszający wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.

Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

POLECAMY: Edyta Górniak podbiła serca widzów? Sieć zalała fala komentarzy

Sandra Hajduk ujawniła kulisy rozstania z Maciejem Dowborem. Padły szczere słowa

Teraz po raz pierwszy o całej sytuacji opowiedziała Sandra Hajduk-Popińska. W rozmowie z reporterką Party.pl przyznała, że ich relacja już dawno przestała ograniczać się wyłącznie do wspólnej pracy przed kamerami. Jak zdradziła, mimo zmian zawodowych nadal będą utrzymywać bliski kontakt.

“Ja się czuję dobrze. My z Maćkiem mamy relację, która wyszła poza program. To jest nasze największe i najlepsze osiągnięcie jako duetu, bo to nie jest takie oczywiste. To, że się prowadzi z kimś program, to uwierz mi, nie oznacza to, że po programie ta relacja przetrwa. Nam się udało coś takiego zbudować. On mówi o mnie, że jestem jego siorą, a on moim bratem. Tęsknię za nim jako człowiekiem w takiej naszej relacji, choć już mamy umówionego grilla” – powiedziała.

W dalszej części rozmowy Sandra Hajduk-Popińska ujawniła, że odejście Macieja Dowbora nie było dla niej zaskoczeniem. Jak przyznała, wiedziała o jego planach jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem i miała czas, aby oswoić się z nadchodzącymi zmianami.

“Jeśli pytasz o kwestie zawodowe, to oczywiście, że wolałabym, żeby stal tutaj on, a nie smutny słonecznik obok mnie. Natomiast mam wielki szacunek do decyzji Maćka. Wiem, z czego ona wynika. Wiem, że miał potrzebę nowych rzeczy w swoim życiu. Wiem, że bardzo chce rozwijać to, co robi w Internecie i robi to świetnie. Nie było we mnie cienia żalu. Ja o tej decyzji wiedziałam wcześniej niż wszyscy, więc zdążyłam się z tym oswoić i mieć takie poczucie: “okej, nadejdzie dzień, kiedy będzie nasz ostatni program”. Najtrudniej było mi do momentu tego wydania ostatniego, bo wiedziałam, że się wzruszy, że będą pytania. Bo wiedziałam, że będą emocje. Ale teraz jest naprawdę dobrze” – wspomniała.

Prezenterka zdradziła również, że ich rozmowa o odejściu przebiegła w spokojnej atmosferze. Jak podkreśliła, doskonale zna swojego ekranowego partnera i od dłuższego czasu wiedziała, że coraz mocniej myśli o realizowaniu nowych zawodowych planów.

“Wbrew pozorom, bardzo zwyczajnie. Ja i Maciek nie podchodzimy do pracy do jakoś na tyle kluczowego elementu naszego życia, że traktujemy ją jako śmierć i życie. (…) My, kiedy spotykamy się prywatnie, nie gadamy o robocie. Wtedy, kiedy Maciek przyszedł do mnie z tą decyzją, to trzeba było tę rozmowę odbyć, ale ona była pozbawiona jakichś cięższych emocji, bo ja też znam Maćka i wiedziałam, co mu w sercu siedzi” – dodała.

Na koniec dodała jeszcze, że choć nie potrafiła przewidzieć dokładnego momentu odejścia, doskonale wiedziała, jakie są zawodowe priorytety Macieja Dowbora.

Nie mogę powiedzieć, że przeczuwałam, ale na pewno mogę powiedzieć, że wiem, jakie są priorytety Maćka i wiem, co chce robić zawodowo” – stwierdziła.

Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego partnera Sandry Hajduk-Popińskiej, dlatego widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne decyzje dotyczące składu prowadzących „Dzień dobry TVN”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skórzyński szczerze o Małgorzacie Rozenek-Majdan. Będzie zadowolona?

Brakuje Wam już Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. screen Instagram Sandra Hajduk-Popińska)
Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. screen Instagram Sandra Hajduk-Popińska)
Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak podbiła serca widzów? Sieć zalała fala komentarzy

Opublikowano

w dniu

przez

Niewiele osób spodziewało się, że właśnie ten występ stanie się najgłośniej komentowanym momentem muzycznego widowiska Polsatu. Gdy Edyta Górniak pojawiła się na scenie u boku 12-letniej wokalistki, publiczność zamarła, a chwilę później internet zalała lawina komentarzy. Dowiedz się więcej!

We wtorkowy wieczór Telewizja Polsat zaprosiła widzów na wyjątkowe widowisko „Wrocław Przyszłości”, które połączyło muzykę klasyczną z nowoczesnymi aranżacjami i największymi przebojami. Organizatorzy postawili na niezwykle różnorodny repertuar oraz imponującą obsadę, dzięki czemu koncert od pierwszych minut przyciągał uwagę widzów.

Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Publiczność mogła zobaczyć między innymi Margaret, Janusza Radka, Andrzeja Piasecznego, Ralpha Kaminskiego, Jakuba Józefa Orlińskiego oraz Alicję Szemplińską. Każdy z artystów przygotował wyjątkowe wykonanie, jednak to właśnie jeden występ wywołał największe emocje.

Ogromne zainteresowanie wzbudziło pojawienie się Edyty Górniak. Artystka od lat uznawana jest za jedną z najlepszych wokalistek w Polsce, dlatego jej występy niezmiennie budzą ogromne oczekiwania. Tym razem postawiła na niezwykle emocjonalną interpretację utworu „Hallelujah”, który wykonała w duecie z młodą wokalistką.

Na scenie towarzyszyła jej zaledwie 12-letnia Gracjana Górka, którą widzowie mogli poznać dzięki programowi „Must Be the Music”. Dla młodej artystki był to bez wątpienia jeden z najważniejszych występów w dotychczasowej karierze, a możliwość zaśpiewania u boku jednej z największych gwiazd polskiej estrady okazała się ogromnym wyróżnieniem.

Nie sposób było nie zwrócić uwagi również na sceniczną stylizację Edyty Górniak. Wokalistka zaprezentowała się w efektownej białej, bogato zdobionej sukni z rozkloszowanym dołem i odważnym rozcięciem eksponującym nogi. Jasna kreacja mocno kontrastowała z jej charakterystyczną opalenizną i przyciągała wzrok zarówno publiczności zgromadzonej na Placu Wolności, jak i widzów przed telewizorami.

POLECAMY: Krzysztof Skórzyński szczerze o Małgorzacie Rozenek-Majdan. Będzie zadowolona?

Widzowie ocenili występ Edyty Górniak

Już w trakcie emisji koncertu media społecznościowe zaczęły zapełniać się komentarzami. Internauci zgodnie przyznawali, że duet Edyty Górniak i Gracjany Górki był jednym z najmocniejszych punktów całego wydarzenia. Wielu widzów nie ukrywało, że podczas wykonania „Hallelujah” towarzyszyły im ogromne emocje.

“Nie mam słów wielki talent nie do podrobienia; Przepiękne wykonanie; Klasa sama w sobie; To jest diwa; Zachwycające i wzruszające; Pozamiatała; Wspaniały głos! Piękny występ jak zawsze” – komentowali fani na Instagramie stacji.

Wiele osób zwracało uwagę nie tylko na imponujące możliwości wokalne obu artystek, ale także na wyjątkową atmosferę, którą udało im się stworzyć na scenie. Zdaniem fanów połączenie doświadczenia Edyty Górniak z młodzieńczą świeżością Gracjany Górki okazało się strzałem w dziesiątkę.

Nie da się ukryć, że występ błyskawicznie stał się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów koncertu „Wrocław Przyszłości”. Nagrania z wykonania zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, a liczba pozytywnych reakcji rosła z każdą kolejną godziną.

Jedno jest pewne – wspólny występ Edyty Górniak i Gracjany Górki na długo pozostanie w pamięci widzów. Entuzjastyczne komentarze pokazują, że ich interpretacja „Hallelujah” zrobiła ogromne wrażenie na publiczności i dla wielu osób okazała się najpiękniejszym momentem całego koncertu Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szykuje się wielki powrót do „The Voice of Poland”? Wszystko przez te słowa

Jak Wam się podobał występ Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak i Gracjana Górka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak i Gracjana Górka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gracjana Górka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Skórzyński szczerze o Małgorzacie Rozenek-Majdan. Będzie zadowolona?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od wspólnej pracy minęło już trochę czasu, temat relacji Małgorzaty Rozenek-Majdan i Krzysztofa Skórzyńskiego wciąż budzi ciekawość fanów „Dzień dobry TVN”. Teraz dziennikarz zdradził, jak naprawdę wygląda ich kontakt poza kamerami, a Ewa Drzyzga dorzuciła wymowny komentarz. Dowiedz się więcej!

Program „Dzień dobry TVN” od lat słynie nie tylko z wywiadów i poruszanych tematów, ale także z relacji, jakie tworzą między sobą prowadzący. Wielu z nich przyznaje, że przyjaźnie zawarte na planie przenoszą się również do życia prywatnego. W ostatnich tygodniach widzowie szczególnie mocno przeżywali rozstanie ekranowego duetu Sandry Hajduk-Popińskiej i Macieja Dowbora, który zakończył swoją przygodę z formatem.

Tym razem uwagę fanów przyciągnęła relacja Krzysztofa Skórzyńskiego z Małgorzatą Rozenek-Majdan. Prezenterzy przez pewien czas współpracowali przy śniadaniówce TVN, a sam dziennikarz wielokrotnie podkreślał, że starał się wspierać koleżankę, dzieląc się swoim doświadczeniem telewizyjnym.

W rozmowie z reporterką Plotka Krzysztof Skórzyński został zapytany, czy nadal utrzymuje kontakt z dawną partnerką z programu. Jego odpowiedź mogła zaskoczyć część widzów.

“Z Małgosią jeszcze dziś nie rozmawiałem” – zaczął dziennikarz, dając do zrozumienia, że nie są w stałym kontakcie.

Na te słowa natychmiast zareagowała obecna partnerka Skórzyńskiego z „Dzień dobry TVN”, czyli Ewa Drzyzga. Prezenterka z uśmiechem potwierdziła jego wersję wydarzeń.

“Oni tak mają, jestem świadkiem” – powiedziała, robiąc wymowną minę, po czym wybuchnęła śmiechem.

POLECAMY: Szykuje się wielki powrót do „The Voice of Poland”? Wszystko przez te słowa

Krzysztof Skórzyński kibicuje Małgorzacie Rozenek?

Brak regularnych rozmów nie oznacza jednak końca sympatii. Krzysztof Skórzyński nie szczędził ciepłych słów pod adresem Małgorzaty Rozenek-Majdan i przyznał, że z dużym zainteresowaniem obserwuje jej kolejne zawodowe projekty.

“To jest najlepszy dowód na to, jak bardzo utalentowaną osobą jest Małgosia Rozenek-Majdan. Ona się odnajdywała i w lifestylowych i w show-biznesowych rzeczach, a podcast, który prowadzi jest bardzo poważnym podcastem. Gości tam i Nataszę Urbańską i Leszka Millera oraz Jolantę Kwaśniewską” – wyznał.

Po chwili dodał, że jego zdaniem była prowadząca „Dzień dobry TVN” doskonale radzi sobie również w rozmowach z gośćmi o zupełnie różnych doświadczeniach i poglądach.

“Z każdym jest w stanie rozmawiać jak rasowa dziennikarka. […] Kibicuję jej zawsze, wszędzie i jestem pewien, że zawsze ma pomysł na siebie, to zawsze w niej podziwiam” – dodał.

Również Ewa Drzyzga postanowiła dorzucić kilka słów od siebie. Z uśmiechem stwierdziła, że gdyby Małgorzata Rozenek-Majdan kiedykolwiek potrzebowała zawodowej porady, zawsze może zadzwonić właśnie do Krzysztofa Skórzyńskiego.

W ostatnim czasie o Małgorzacie Rozenek-Majdan zrobiło się głośno także za sprawą jej osobistych wyznań. W podcaście „Matcha Talks” prezenterka wróciła wspomnieniami do początków pracy w „Dzień dobry TVN”, przyznając, że spełnienie wielkiego zawodowego marzenia nie wyglądało tak, jak sobie wyobrażała.

“To był naprawdę… Jedziesz autostradą w super furze, cieszysz się, bo wreszcie jesteś na tej autostradzie, na której chcesz być całe życie, dobijasz gaz i nagle wpadasz w poślizg. (…) I mierzysz się z takim poczuciem: ‘I to tyle? To jest to, o czym marzyłam?’. Nagle wpadasz w ten poślizg… i tu się zaczyna”  – mówiła ostatnio.

Dziś zawodowe drogi bohaterów tej historii potoczyły się w różnych kierunkach. Krzysztof Skórzyński nadal tworzy duet z Ewą Drzyzgą w „Dzień dobry TVN”, natomiast Małgorzata Rozenek-Majdan pozostaje jedną z najważniejszych twarzy TVN, rozwijając się między innymi jako prowadząca programów „Bez kompleksów” oraz „Królowa przetrwania”. Choć nie pracują już razem na co dzień, wszystko wskazuje na to, że wzajemny szacunek i sympatia między nimi pozostały niezmienne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dua Lipa pokazała się NAGO. Jedno zdjęcie rozpaliło internet

Brakuje Wam Małgorzaty Rozenek-Majdan w roli prowadzącej “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Skórzyński, Marcin Prokop, Damian Michałowski, Maciej Dowbor (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością