news
Co Mariusz Czerkawski ma wspólnego z Bondem?

Słynny hokeista zdradza jak dba o swój wygląd i dobre samopoczucie. Opowiada również o pasji, jaką jest jego praca i rodzinie.
Dla wielu kobiet stanowi Pan wcielenie ideału męskości. Jaki Pana zdaniem powinien być nowoczesny mężczyzna?
Mariusz Czerkawski: Mężczyzna musi po prostu o siebie dbać. Dobrze się odżywiać, uprawiać sport, porządnie ubierać. Pod tym względem sporo się przez ostatnie dziesięciolecia zmieniło.
To prawda. Kiedyś dominował w naszej kulturze typ „twardziela”. Aktualne badania pokazują, że kobiety coraz większą uwagę przykładają do tego, by mężczyzna był zadbany, świeży, pachnący i wysportowany.
Mariusz Czerkawski: I jak dla mnie jest to bardzo pozytywny trend. Myślę, że nowy model mężczyzny to krok w dobrym kierunku.
Od czasu zakończenia kariery sportowej dużo się dzieje w Pana życiu. Skąd pomysł na współpracę z marką BOND?
Mariusz Czerkawski: Bond to polska marka z wieloletnią tradycją, a wizja mężczyzny, jaką promuje jest tożsama z wartościami, które są dla mnie osobiście istotne. Mam tu na myśli życiową pasję, dbałość o rodzinę oraz o swój wygląd, choć to ostatnie nie do granic przesady. Uważam też, że powinniśmy się cieszyć, że rodzime firmy odnoszą tak duży sukces.
Wspominał Pan o męskich pasjach. Jaką rolę Pana zdaniem hobby spełnia w życiu mężczyzny?
Mariusz Czerkawski: Pasja nadaje męskiemu życiu sens i pozwala się rozwijać. Ja wybrałem sport, ponieważ mężczyźni lubią rywalizować i zwyciężać. Z drugiej strony sport zespołowy wymaga także współpracy, by to zwycięstwo osiągnąć. Trening w niezwykły sposób hartuje ducha, uczy walczyć z niepowodzeniami i przekraczać granice swoich możliwości. Uważam, że każdy mężczyzna powinien odnaleźć w życiu swoją pasję i ją rozwijać!
Tak jak Pan odnalazł ją w NHL?
Mariusz Czerkawski: Otóż to! Miałem to szczęście, że przez lata łączyłem hobby z życiem zawodowym. Tym sposobem realizowałem się w 100 procentach! O NHL mógłbym opowiadać godzinami. Hokej to sport bardzo wymagający, ale dzięki temu dający również bardzo dużo satysfakcji. O grze w hokeja marzyłem od dziecka, a NHL było dla mnie spełnieniem tych marzeń, ze względu na bardzo wysoki poziom gry, jaki reprezentują drużyny z Ligi.
Podobno istnieje przesąd, że przed pucharem Stanleya[1] nie należy się golić?
Mariusz Czerkawski: Jest to rodzaj przesądu, ale ja osobiście się do niego nie stosowałem. Puchar Stanleya to ukoronowanie zmagań ligi NHL, więc podejrzewam, że zawodnicy byliby zdolni do większych poświęceń niż tylko zaniechanie golenia by go zdobyć.
Zatrzymajmy się na chwilę przy temacie golenia. Lubi się Pan golić?
Mariusz Czerkawski:
Czasem golę zarost na gładko, ale preferuję zostawiać kilkudniowy. Golenie to dla mnie ten moment dnia, gdy mogę poświęcić mojej twarzy należytą uwagę, ale nie zajmuje mi zbyt wiele czasu. Fajnie jest w jego trakcie sięgnąć po kosmetyk, który je ułatwia i przyspiesza, a do tego ładnie pachnie.
Ma Pan jakieś szczególne preferencje w zakresie zapachów?
Mariusz Czerkawski: Preferuję klasyczne zapachy, choć latem lubię te nieco lżejsze, orzeźwiające.
Bond zawsze zachwycał nienagannym stylem. Pana wygląd także zwraca uwagę mediów i wywołuje pozytywne opinie stylistów. Na co kładzie Pan szczególny nacisk w swojej garderobie?
Mariusz Czerkawski: Ważne jest by ubierać się stosownie do sytuacji. Lubię, kiedy ubrania zwracają uwagę, ale nie są przesadzone. Cenię sobie rzeczy dobre gatunkowo.
Nie tylko Pana styl zwraca uwagę, ale również sylwetka.
Mariusz Czerkawski: Już w czasach kariery sportowej dieta była nieodłącznym elementem mojego życia. Sportowiec musi uważać na to, co je. Mimo, że treningi przestały być częścią mojego planu tygodnia w dalszym ciągu zwracam uwagę na to, co ląduje na moim talerzu. Dzięki temu mogę pochwalić się aktualnie wagą, jaką miałem jako nastolatek.
Czy oprócz diety coś jeszcze wpływa na Pańską świetną kondycję?
Mariusz Czerkawski: Oczywiście sport. Fakt, że pożegnałem się z karierą zawodowego sportowca nie oznacza, że zaprzestałem aktywnego trybu życia. Staram się być aktywny, realizować się w nowych dziedzinach sportu. Ostatnio odkryłem w sobie zamiłowanie do… golfa.
Czyli w Pana życiu pojawiła się nowa pasja?
Mariusz Czerkawski: Zdecydowanie! Kiedyś golf kojarzył mi się ze sportem dla starszych panów. Jednak, gdy sam go spróbowałem przekonałem się w jak wielkim byłem błędzie.Poświęcam teraz golfowi sporo czasu i to z dobrym rezultatem. Właśnie udało mi się zająć trzecie miejsce w handicapowych mistrzostwach Polski – rozgrywkach golfistów o różnym poziomie zaawansowania. Zdecydowanie mam zamiar rozwijać tę pasję.
Mówiąc o Bondzie nie sposób pominąć tematu pięknej kobiety u jego boku. Tak jest także w Pana przypadku. Pańska żona Emilia zdobyła w swej karierze tytuł I wicemiss Polonia.
Mariusz Czerkawski: Emilia to wspaniała kobieta. Bardzo wspierała mnie zarówno w trakcie trwania mojej kariery w NHL, jak i podczas decyzji o odejściu z Ligi. Sportowa „emerytura” pozwoliła nam spędzić więcej czasu razem, podróżować, cieszyć się życiem bez ciągłego rygoru treningów.
Jaka powinna być zatem idealna kobieta?
Mariusz Czerkawski: Uważam, że kobieta powinna być po prostu szczęśliwa. Wtedy i jej partner będzie szczęśliwy.
[1]Puchar będący przechodnim trofeum w NHL (National Hockey League), amerykańsko-kanadyjskiej lidze hokejowej.
news
Kamil Szymczak BAŁ się Artura Szpilki w “The 50” – nie uwierzycie jak go nawał po programie!
news
The 50. Manuela Michalak i Piotr „Gulczas” Gulczyński z Big Brother: Po co PSUĆ ludziom ŻYCIE?
news
Wielki transfer Gabi Drzewieckiej do TVP! Tak wyglądał jej debiut na Fryderykach 2025 – zobacz galerię zdjęć i relację prosto z gali

Tego nikt się nie spodziewał. Po latach związku z konkurencyjną stacją, Gabi Drzewiecka pojawiła się na ekranie Telewizji Polskiej. Jej pierwszy raz w TVP przypadł na wyjątkową okazję – galę Fryderyków 2025. Czy poradziła sobie z presją debiutu? Dowiedz się więcej i zobacz galerię zdjęć z dzisiejszej gali!
To był wieczór pełen niespodzianek, nie tylko muzycznych. Gala Fryderyków 2025 odbyła się w krakowskiej Tauron Arenie, a cała oprawa wydarzenia miała wyjątkowy charakter – nie tylko ze względu na artystów, ale i prowadzącą. Gabi Drzewiecka, która przez lata kojarzona była z TVN, zaliczyła swój pierwszy występ na antenie TVP. Jej transfer można śmiało nazwać transferem roku – zaskakującym i znaczącym.
Gabi Drzewiecka przez dekadę była ważną twarzą stacji TVN. Można było ją oglądać w roli reporterki w “Dzień Dobry TVN”, była uczestniczką programu “Azja Express”, a w 2019 roku poprowadziła “Big Brothera”. Niewiele osób jednak wiedziało, że zakulisowo od jakiegoś czasu rozważała zmianę zawodowego kursu. I właśnie podczas Fryderyków po raz pierwszy zobaczyliśmy ją w nowej roli – na antenie Telewizji Polskiej.
Jej wejście na scenę było poprzedzone symbolicznym otwarciem gali – występem Edyty Bartosiewicz, która zaśpiewała nieśmiertelny hit “Sen”. Chwilę później publiczność powitała Gabi Drzewiecka, która z wielką klasą przywitała gości i zapowiedziała kolejny występ – Krzysztofa Zalewskiego, jednego z gości muzycznych wieczoru.
To nie był jednak tylko wieczór emocji muzycznych – gala miała również charakter historyczny. Po kilku latach przerwy Fryderyki powróciły do TVP, zrywając tym samym z dotychczasową współpracą z TVN. Tę zmianę z dumą podkreślano już w pierwszych minutach wydarzenia. Na scenie padło też ważne przypomnienie – Kasia Nosowska ma na koncie aż 34 statuetki Fryderyków, co czyni ją absolutną rekordzistką.
POLECAMY: Gurłacz i Kaczorowska pod ostrzałem mediów. „Mam żonę, która to czyta, mam dzieci” – emocjonalny apel aktora
Jak wypadła Drzewiecka podczas Fryderyków?
Gabi Drzewiecka, choć była nową twarzą w Telewizji Polskiej, doskonale poradziła sobie z prowadzeniem wydarzenia. Nic dziwnego – ma przecież duże doświadczenie przy największych festiwalach muzycznych. W przeszłości prowadziła m.in. Top of The Top Sopot Festival, a także sylwestry organizowane przez TVN. Jej obycie sceniczne, luz i profesjonalizm sprawiły, że od razu zyskała sympatię widzów.
Wśród tegorocznych nominowanych znaleźli się m.in. Kaśka Sochacka, Margaret, Sara James, Tomasz Makowiecki, Daria ze Śląska, Wiktor Dyduła, Sobel oraz Piotr Rogucki. Muzyczne emocje, rywalizacja i występy na żywo sprawiły, że wieczór zapadnie w pamięć na długo – nie tylko ze względu na artystyczny poziom, ale również na medialny wydźwięk debiutu Drzewieckiej.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru było wręczenie statuetki w prestiżowej kategorii Artysta Roku. Ceremonia ta zamknęła galę, a nagrodę wręczyli wspólnie prezydent Krakowa oraz legenda polskiej sceny – Edyta Bartosiewicz. Statuetka trafiła w ręce Krzysztofa Zalewskiego, który nie krył wzruszenia.
Jezus Maria, dziękuję. Byłem przekonany, że Kaśka Sochacka dostanie Fryderyka – wyznał zdziwiony prosto ze sceny, rozbawiając publiczność.
Nieco wcześniej, zanim emocje sięgnęły zenitu, na scenie pojawiła się Kasia Nosowska, by ogłosić wyjątkową decyzję Akademii Fonograficznej – Złoty Fryderyk w tym roku trafi do Beaty Kozidrak, która niestety nie mogła pojawić się osobiście na gali. Nosowska, w swoim charakterystycznym, poruszającym stylu, skierowała do niej pełne ciepła i uznania słowa, podkreślając jej ogromny wpływ na polską muzykę i ponadczasową charyzmę.
Mam ogromny zaszczyt wręczyć nagrodę Beacie Kozidrak i właściwie mogłabym na tym zaprzestać, bo to jest jedna z nielicznych artystek, które są i wydaje mi się, że nie ma tutaj, ani przed telewizorami, ani jednej osoby, która nie miałaby jakiegoś wspomnienia z którymś z jej utworów. To jest kobieta, która opowiada siebie poprzez słowo, muzykę, strój, a czasami nawet poprzez taniec i nikogo nie pyta o zgodę, o pozwolenie – wyznała Nosowska.
W poruszającym wystąpieniu nie tylko podkreśliła zasługi Beaty dla polskiej sceny muzycznej, ale też z ogromnym szacunkiem odniosła się do jej postawy życiowej, odwagi i siły.
Beata jest osoba, która z kopniaka traktuje bramę, która zamyka zagrodę przeznaczoną dla kobiet dojrzałych i pokazuje nam, że nie musimy się starzeć godnie na marginesie, tylko możemy po prostu starzeć się godnie na parkiecie – dodała.
Tuż po przemówieniu Kasi Nosowskiej na ekranie wyświetlono poruszające nagranie, które zaskoczyło i wzruszyło publiczność. Kamera przeniosła widzów do Lublina, gdzie Nosowska osobiście wręczyła Złotego Fryderyka Beacie Kozidrak. To intymne i pełne emocji spotkanie pokazano w formie materiału wideo – wyjątkowego nie tylko ze względu na sam moment, ale również dlatego, że był to pierwszy od dawna publiczny występ Kozidrak, która ostatnio unikała mediów. Wzruszona artystka odebrała statuetkę w swoim rodzinnym mieście, a cały materiał został nagrodzony gromkimi brawami przez widzów zgromadzonych w krakowskiej Tauron Arenie.
Bardzo chciałam osobiście odebrać tę wspaniałą nagrodę, ale lekarze postanowili inaczej, biorą pod uwagę mój bezpieczny powrót do zdrowia. Dziękuję zatem wszystkim, którzy zadecydowali o przyznaniu Złotego Fryderyka właśnie mi – powiedziała w nagraniu.
Po serdecznych podziękowaniach skierowanych do fanów, bliskich, przyjaciół i całej ekipy, która towarzyszy jej od lat, Beata Kozidrak zaskoczyła wszystkich zapowiedzią muzycznych planów. Jak podkreśliła, to dopiero początek tego, co dla niej i jej publiczności nadchodzi. Już 29 listopada artystka wystąpi z wyjątkowym koncertem w łódzkiej Atlas Arenie, obiecując nowe brzmienia, świeżą energię i wielkie emocje. To symboliczny powrót na wielką scenę – i jasny sygnał, że Beata nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Oto zwycięzcy Fryderyków!
- Artysta Roku: Krzysztof Zalewski
- Złoty Fryderyk: Beata Kozidrak
- Singiel Roku Pop: Kaśka Sochacka – “Szum”
- Singiel Roku Hip Hop: Quebonafide – “Futurama 3”
- Singiel Roku Pop Alternatywny: Zalewski – “Zgłowy”
- Fonograficzny Debiut Roku: Wiktor Waligóra
- Album Roku Pop: Kaśka Sochacka – “Ta druga”
- Album Roku Hip Hop: O.S.T.R. – “XX”
- Album Roku Rock & Blues: Zalewski – “Zgłowy”
- Album Roku Metal: Behemoth – “XXX Years Ov Blasphemy”
- Album Roku Muzyka Ilustracyjna: Andrzej “Webber” Mikosz – 1989 (Musical)
- Album Roku Muzyka Korzeni: Kapela ze Wsi Warszawa & Bassałyki – “Sploty”
- Album Roku Muzyka Alternatywna: Brodka – “Wawa”
- Album Roku Pop Alternatywny: Daria ze Śląska – “Na południu bez zmian”
Zobacz, jak wyglądał ten wyjątkowy wieczór oczami naszych fotoreporterów! Stylizacje gwiazd, momenty ze sceny i kulisy debiutu Gabi Drzewieckiej w TVP – galerię zdjęć z gali Fryderyki 2025 znajdziesz poniżej. Nie przegap ani jednego kadru z tego niezapomnianego wydarzenia!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sędzia Anna Maria Wesołowska powraca do telewizji – w “Halo tu Polsat” opowiedziała o nowym projekcie
Który występ i jaka kreacja podobała Wam się najbardziej? Napiszcie nam koniecznie na Facebooku!


















fot. Mieszko Piętka, Paweł Wrzecion/AKPA
SJ
news
Ola Filipek i Wojtek Kucina o słuchaczach RMF FM i braku Tomasz Barański: Czy WRÓCI do “Tańca z Gwiazdami”?
-
moda4 dni temu
Jupitery Roku: Gessler w piżamowym stylu, Blanka z groźnym lookiem, Wędzikowska w różu, Rozenek-Majdan w klasyce [FOTO]
-
news4 dni temu
Maciej Pela o RODZINIE bez Agnieszki Kaczorowskiej: Żałuje przerwania KARIERY
-
news4 dni temu
Magda Mołek żegna się z „Tańcem z Gwiazdami” w emocjonalnym wpisie, głos zabrała także sama Agnieszka Kaczorowska
-
news5 dni temu
Ujawniono nowe gwiazdy! Nie tylko Edyta Herbuś w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo” – będziecie zaskoczeni
-
news4 dni temu
Michał Piróg wraca do „You Can Dance” – wiemy, w jakiej roli wystąpi! Sprawdź, co wydarzy się w najnowszym odcinku
-
news3 dni temu
Julia Żugaj nie zwalnia tempa! Po „Tańcu z Gwiazdami” wystąpi w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” – oto lista uczestników
-
news2 dni temu
TYLKO U NAS: TVP szykuje zaskoczenie – wiemy, z kim Łukasz Kadziewicz ma prowadzić „Pytanie na śniadanie”
-
news4 dni temu
TYLKO U NAS: Daria Marx wystąpi w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? “To jest jakaś paranoja” – znamy szczegóły