showbiz
Widzowie OBURZENI po ostatnim odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Powinna odpaść inna para?
Szósty odcinek jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł emocje, jakich dawno nie było w programie. Choć uczestnicy mierzyli się z legendarnymi choreografiami z przeszłości, to nie taniec, a niedzielny werdykt wywołał prawdziwą burzę wśród widzów. Internauci zarzucają produkcji faworyzowanie i twierdzą, że niektóre pary są trzymane w show tylko dla oglądalności. Dowiedz się więcej!
Motywem przewodnim wieczoru były najbardziej kultowe choreografie w historii formatu. Każda para musiała odtworzyć układ, który przed laty zachwycił widzów i jurorów. Nie zabrakło emocji, nostalgii i spektakularnych występów, jednak finał odcinka zdominowała fala kontrowersji, która przetoczyła się przez media społecznościowe zaraz po ogłoszeniu wyników.
Tym razem w strefie zagrożenia znaleźli się Olek Sikora, Barbara Bursztynowicz i Tomasz Karolak. Choć wielu spodziewało się, że z programem pożegna się ktoś z tej dwójki ostatnich, los chciał inaczej. To właśnie Olek Sikora i jego taneczna partnerka Daria Syta musieli pożegnać się z programem. Ich odejście wywołało ogromne poruszenie wśród fanów, którzy nie kryją rozczarowania i poczucia niesprawiedliwości.
Para zatańczyła sambę do przeboju „Dancing Queen” zespołu ABBA, wzorowaną na jednym z dawnych występów Dawida Kwiatkowskiego i Janji Lesar. Było lekko, rytmicznie i pełne radości – dokładnie tak, jak samba powinna wyglądać. Widzowie i jurorzy docenili energię i technikę, jednak mimo tego para nie zdołała utrzymać się w programie.
Jurorzy nie szczędzili pochwał. Rafał Maserak podkreślił, że to „już trzecia choreografia i tyle jest tańca”, a także zwrócił uwagę na przestrzenność układu. Ewa Kasprzyk w żartobliwym tonie poprosiła kolegę o zaprezentowanie „rebounce’u”, a Tomasz Jan Wygoda zauważył, że „nawet początek był trudny, ale nogi były dobrze ugięte i pełne charakteru”. Choć punktacja nie zachwyciła, oceny widzów były jednoznaczne – to był udany pokaz.
W sieci zaroiło się od pozytywnych komentarzy:
Ja też się cieszę że tańca było więcej, niż figur i to jest duży plus; Muzyka tragiczna, ale taniec super; Za mało punktów; Piękna samba; Niestety znowu zaniżona punktacja; Ja bym dała Wam 10 – zauważyli widzowie Telewizji Polsat.
POLECAMY: Kaczorowska i Rogacewicz znów się całowali w „Tańcu z Gwiazdami”– internauci mają już dosyć?
Widzowie oburzeni werdyktem – wybuchła afera
Pod postami na oficjalnych profilach „Tańca z Gwiazdami” momentalnie zaroiło się od komentarzy pełnych złości i frustracji. Wielu internautów nie kryje zdziwienia i uważa, że z show powinna odpaść Barbara Bursztynowicz, a nie Olek Sikora.
„To chyba jakieś nieporozumienie!”, „Z całym szacunkiem, ale Basia chodzi po parkiecie, a Karolak się nie stara” – pisali w sieci widzowie.
Inni komentowali jeszcze ostrzej:
„Lubię Karolaka, ale on i Basia już dawno powinni odpaść”, „Basia do domu, Karolak również. Szanujmy się!”, „To niesprawiedliwe – najlepsi odpadają, a najsłabsi zostają” – czytamy w sekcji komentarzy.
Widać wyraźnie, że decyzje produkcji i głosy widzów zaczynają coraz mocniej dzielić fanów programu.
Niektórzy komentatorzy poszli dalej, sugerując, że Tomasz Karolak jest trzymany w programie „na siłę”, by przyciągać widzów. Jako popularny aktor i postać medialna, ma rzekomo gwarantować wysoką oglądalność show, niezależnie od umiejętności tanecznych. „Karolak to magnes na widzów – dlatego jeszcze tam jest”, napisał jeden z użytkowników.
W obronie werdyktu stanęli jednak również ci, którzy przypominają, że „Taniec z Gwiazdami” to nie tylko rywalizacja techniczna, ale i emocjonalna podróż, w której liczy się sympatie publiczności. To właśnie głosy widzów często decydują o dalszym losie uczestników, nawet jeśli jury nie jest zachwycone.
Jedno jest pewne – szósty odcinek jubileuszowej edycji na długo pozostanie w pamięci widzów. Emocje sięgają zenitu, a dyskusje o sprawiedliwości werdyktów i granicach show-biznesu trwają nadal. „Taniec z Gwiazdami” po raz kolejny udowodnił, że potrafi wzbudzić zarówno zachwyt, jak i gniew. A to dopiero połowa sezonu – wygląda na to, że najgorętsze emocje dopiero przed nami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami”: Edyta Górniak na parkiecie i kolejny pocałunek. Kto odpadł tym razem?
Zgadzacie się z werdyktem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
-
Szkoda, że odpadli, bo fajnie tańczyli. Niestety niektórzy są faworyzowani, niektórzy nie.
Ciekawe kiedy odpadną ci “chodzący” i płaczący, bo ich czas już dawno był.
Trzymam kciuki za siódemkę. -
To kompromitacja ten program schodzi na psy żenada Olek jest świetny a kloce zostają szok upadek oglądalności na pewno nie ma już sensu tego oglądać szkoda czasu Panie Olku było super ❤️❤️
news
Oto NOWA prowadząca „Dzień dobry TVN”. Wygryzie Ewę Drzyzgę?
Widzowie „Dzień dobry TVN” nie mogą narzekać na brak zmian. Po głośnym odejściu jednej z największych gwiazd programu stacja właśnie ogłosiła kolejną niespodziankę, która może wywołać spore emocje. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez większość roku emitowany jest codziennie, natomiast w wakacje przez lata widzowie oglądali jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”. W tym roku stacja postanowiła jednak zrezygnować z letniej przerwy.
Dzięki temu także podczas wakacji widzowie każdego ranka mogą śledzić swoich ulubionych prowadzących oraz kolejne niespodzianki przygotowane przez redakcję. TVN zapowiada, że tegoroczne lato będzie wyjątkowo bogate w nowe pomysły i specjalne cykle.
Jednym z nich są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Jak poinformowała stacja, przez osiem kolejnych tygodni znane gwiazdy będą wracały do miejsc, które odegrały ważną rolę w ich dzieciństwie. Widzowie poznają ich wspomnienia, rodzinne historie oraz mniej znane zakątki Polski. W gronie bohaterów nowego cyklu znaleźli się między innymi Tatiana Okupnik oraz Norbi. To właśnie ich podróże jako pierwsze zobaczą widzowie programu.
POLECAMY: Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Tatiana Okupnik POPROWADZI „Dzień dobry TVN”!
Podczas poniedziałkowego wydania „Dzień dobry TVN”, które prowadzili Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński, doszło do wyjątkowego połączenia z Tatianą Okupnik. Wokalistka opowiedziała o swoim udziale w nowym projekcie i zdradziła, że w tym tygodniu widzowie będą mogli śledzić jej podróż przez Polskę.
Największa niespodzianka padła jednak chwilę później. Ogłoszono bowiem, że już w piątek, 3 lipca Tatiana Okupnik zadebiutuje w roli współprowadzącej „Dzień dobry TVN”. Na antenie stworzy duet z Krzysztofem Skórzyńskim, a dla wielu fanów będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć wokalistkę w takiej roli.
To niewątpliwie jedna z największych atrakcji przygotowanych przez TVN na tegoroczne wakacje. Widzowie od dawna podkreślali, że lubią odcinki z udziałem gości specjalnych, a tym razem Tatiana Okupnik będzie miała okazję poprowadzić cały program.
W ostatnich tygodniach wokół „Dzień dobry TVN” dzieje się zresztą wyjątkowo dużo. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że od 1 lipca do grona prowadzących dołączy piąta para gospodarzy. Będą nią Izabella Krzan oraz Jan Pirowski, którzy po raz pierwszy wspólnie poprowadzą poranny program.
Z kolei zaledwie kilka dni temu ogromnym zaskoczeniem dla widzów okazała się decyzja Macieja Dowbora, który poinformował o swoim odejściu z programu. Tym samym Sandra Hajduk-Popińska została bez ekranowego partnera, a stacja wciąż nie ujawniła, kto zajmie jego miejsce.
Na razie TVN nie zdradza dalszych planów dotyczących zmian w składzie prowadzących. Pewne jest jednak jedno – najbliższe tygodnie zapowiadają się wyjątkowo ciekawie, a widzowie mogą spodziewać się kolejnych zaskoczeń i nowych twarzy na antenie „Dzień dobry TVN”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Jesteście ciekawi, jak poradzi sobie Tatiana Okupnik w nowej roli? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Choć Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, w przypadku własnego syna podjął decyzję, która dla wielu może okazać się zaskakująca. Aktor po raz pierwszy tak szczerze wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest dziecka. Dowiedz się więcej!
Sebastian Fabijański od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ostatnie lata przyniosły mu nie tylko kolejne zawodowe wyzwania, ale także liczne medialne kontrowersje. Wiele emocji wzbudzało zwłaszcza jego rozstanie z Maffashion, z którą doczekał się syna Bastiana. Choć ich związek nie przetrwał, oboje starają się wspólnie wychowywać chłopca.
Mimo burzliwej przeszłości Sebastian Fabijański wielokrotnie podkreślał, że syn jest dla niego najważniejszą osobą w życiu. Aktor chętnie opowiada o ojcostwie i nie ukrywa, że każdą wolną chwilę stara się poświęcać właśnie Bastianowi.
W ostatnim czasie aktor udzielił szczerego wywiadu reporterce Party.pl, w którym poruszył temat wiary oraz wychowania syna. Okazuje się, że choć sam jest osobą głęboko wierzącą, świadomie nie zdecydował się na ochrzczenie chłopca.
POLECAMY: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Dlaczego Sebastian Fabijański nie ochrzcił syna?
Sebastian Fabijański przyznał, że nie chciał narzucać dziecku własnych przekonań. Jego zdaniem każdy człowiek powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru swojej drogi i światopoglądu, także w kwestiach religijnych.
“Nie chciałem zmuszać nikogo do niczego, więc tak się okazało i tak się podziało. Natomiast jeżeli mój syn wybierze drogę taką, jaką ja staram się gdzieś tam podążać, czyli chrześcijańską, ze zdrowym podejściem, żeby była jasność, nie radykalnym, po prostu uważam, że to jest wiara o miłości. I gdyby ją odrzeć… Ze wszystkich ludzkich interesów, które, wiadomo, przyklejają się do każdej szlachetnej, najbardziej nawet czystej idei, to to jest naprawdę wiara o miłości, o wybaczaniu, o byciu dobrym człowiekiem, posiadaniu kręgosłupa moralnego i życia według jakichś konkretnych zasad, głównie moralnych. To jeżeli mój syn wybierze tą drogę, no to się ochrzci. Jeżeli nie, to uszanuje oczywiście” – wyznał szczerze.
Słowa aktora pokazują, że jego decyzja nie wynika z odejścia od religii. Wręcz przeciwnie – Sebastian Fabijański podkreśla, że chrześcijaństwo postrzega przede wszystkim jako religię opartą na miłości, przebaczeniu i szacunku wobec drugiego człowieka.
Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wpływać na przyszłe decyzje syna w tej sprawie. Jeśli Bastian w dorosłym życiu uzna, że chce przyjąć chrzest i podążać drogą chrześcijańską, będzie to wyłącznie jego świadomy wybór.
Tak szczere wyznanie aktora z pewnością wywoła dyskusję. Temat chrztu dzieci od lat budzi w Polsce wiele emocji, a coraz więcej znanych osób otwarcie mówi o tym, że nie chce podejmować tej decyzji za swoje dzieci, pozostawiając im pełną wolność wyboru.
O Sebastianie Fabijańskim w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno również za sprawą udziału w wiosennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Aktor dotarł aż do finału tanecznego show, zdobywając ogromną sympatię widzów. Wielu fanów podkreślało, że właśnie dzięki programowi mogli poznać jego spokojniejszą i bardziej prywatną stronę, a kolejne szczere wywiady tylko umacniają ten wizerunek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają
Co uważacie o takiej decyzji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Po wielkim sukcesie na Roland Garros oczy kibiców znów zwrócone są na Maję Chwalińską. Tuż przed rozpoczęciem Wimbledonu tenisistka przeżyła jednak zabawną sytuację na antenie, która błyskawicznie przyciągnęła uwagę fanów. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach stała się jedną z największych bohaterek polskiego sportu. 24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdzie po udanych kwalifikacjach dotarła aż do finału turnieju. Jej fantastyczna postawa sprawiła, że zaczęto o niej mówić nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie.
Droga do tego sukcesu nie była jednak łatwa. Maja Chwalińska musiała pokonać wiele wymagających rywalek, a każda kolejna wygrana tylko zwiększała zainteresowanie jej osobą. W decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, jednak Polka i tak zebrała ogromne uznanie ekspertów oraz kibiców.
Świetny występ we Francji otworzył przed tenisistką nowe możliwości. O jej grze rozpisywały się zagraniczne media, a eksperci zgodnie podkreślali, że Maja Chwalińska udowodniła, iż może skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodniczkami świata.
Szczególnym wyróżnieniem okazały się słowa Venus Williams. Legendarna tenisistka bardzo ciepło wypowiedziała się o Polce, podkreślając jej potencjał i świetną postawę na korcie. Dla wielu kibiców był to sygnał, że Maja Chwalińska naprawdę należy już do grona zawodniczek, które mogą namieszać w światowym tenisie.
Nie wszyscy pamiętają jednak, że droga do obecnych sukcesów była wyjątkowo trudna. Maja Chwalińska otwarcie mówiła o walce z depresją, która przed laty zmusiła ją nawet do zawieszenia kariery. Zamiast walczyć o kolejne zwycięstwa, musiała skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu psychicznym i odzyskaniu równowagi.
POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
Maja Chwalińska NIE WYTRZYMAŁA podczas wywiadu
Dziś tenisistka jest już w zupełnie innym miejscu. Przebywa w Londynie, gdzie dzięki otrzymanej dzikiej karcie rozpocznie rywalizację na Wimbledonie. Po znakomitym występie w Paryżu oczekiwania wobec Polki są bardzo duże. Swój pierwszy mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Maja Chwalińska udzieliła kilku wywiadów. Jeden z nich przeprowadził Mateusz Lorek z Polsatu Sport. To właśnie podczas tej rozmowy doszło do nieoczekiwanej i wyjątkowo zabawnej sytuacji.
Dziennikarz postanowił przywitać tenisistkę w nietypowy sposób, zdradzając publicznie jej drugie imię.
„Maja Ewa Chwalińska” – powiedział Mateusz Lorek z Polsatu Sport.
Reakcja tenisistki była natychmiastowa. Maja Chwalińska zakryła twarz dłonią i wybuchła śmiechem.
„O nie…” – odpowiedziała wyraźnie rozbawiona.
Na tym jednak żarty się nie skończyły. Dziennikarz szybko wyjaśnił, dlaczego zdecydował się ujawnić drugie imię zawodniczki.
„Celowo! Iga Natalia Świątek i Ewa Maja Chwalińska” – dodał Mateusz Lorek.
Choć Maja Chwalińska nie wyjaśniła, dlaczego sytuacja aż tak ją rozbawiła, nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Teraz przed Polką najważniejsze wyzwanie – Wimbledon. Kibice mają nadzieję, że dobra atmosfera sprzed pierwszego meczu przełoży się również na znakomitą formę na londyńskich kortach, a tenisistka po raz kolejny sprawi miłą niespodziankę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
Polubiliście Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” nabiera rozpędu, a produkcja ujawnia kolejne nazwiska uczestników. Tym razem potwierdzono gwiazdę, o której od kilku dni głośno było jedynie za sprawą nieoficjalnych przecieków. To może być jeden z największych niespodzianek tej edycji. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami. Produkcja programu stopniowo odsłania kolejne karty, podgrzewając emocje wśród widzów. Każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy i spekulacji dotyczących tego, kto ma największe szanse na zdobycie Kryształowej Kuli.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Heleny Englert, Marty Wiśniewskiej, znanej jako Mandaryna, a także Andrzeja Rosiewicza, który sam poinformował fanów o swoim udziale w tanecznym show. Równocześnie w mediach pojawiały się kolejne nieoficjalne informacje dotyczące następnych uczestników.
Teraz wszystko stało się jasne. W niedzielnym wydaniu programu „Halo, tu Polsat” oficjalnie potwierdzono, że kolejnym uczestnikiem nowej edycji został Piotr Gumulec.
To nazwisko z pewnością doskonale znają miłośnicy polskiego kabaretu. Piotr Gumulec od lat występuje jako lider Kabaretu Chyba, jest także satyrykiem, stand-uperem oraz konferansjerem. Przez lata rozbawiał publiczność podczas największych imprez kabaretowych i programów telewizyjnych.
Widzowie kojarzą go przede wszystkim z programu „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf”, gdzie regularnie prezentował swoje poczucie humoru i charakterystyczny sceniczny temperament. Tym razem jednak zamiast skeczów czekają go wielogodzinne treningi, wymagające choreografie oraz oceny jurorów.
POLECAMY: Wojtek Gola ocenił Roxie Węgiel. Padły zaskakujące słowa
Widzowie Polsatu doskonale znają Piotra Gumulca
Dla Piotra Gumulca będzie to zupełnie nowe doświadczenie. Udział w „Tańcu z Gwiazdami” oznacza konieczność opuszczenia dobrze znanej kabaretowej sceny i wejścia do świata tańca towarzyskiego, gdzie liczyć będą się nie tylko umiejętności, ale także ogromna determinacja i systematyczna praca.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy przedstawiciel świata kabaretu decyduje się na udział w tanecznym show. W poprzednich edycjach widzowie kibicowali już między innymi Adriannie Borek, która ponad rok temu dotarła aż do wielkiego finału programu.
Na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” występowali także Ewa Błachnio, Agnieszka Litwin, Katarzyna Pakosińska, Adam Małczyk, Sebastian Stankiewicz oraz Mariusz Kałamaga. Wielu z nich udowodniło, że poczucie humoru może iść w parze z ogromnym talentem tanecznym.
Nowa edycja programu zapowiada się niezwykle różnorodnie. W obsadzie znajdą się aktorzy, wokaliści, osobowości telewizyjne oraz przedstawiciele kabaretu. Produkcja wyraźnie stawia na uczestników reprezentujących zupełnie różne środowiska, co od lat jest jednym z największych atutów formatu.
Wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec ogłoszeń. Polsat w najbliższych tygodniach ma ujawnić kolejne nazwiska uczestników jesiennej edycji. Fani programu z niecierpliwością czekają na pełny skład, a już teraz wielu z nich zastanawia się, czy właśnie Piotr Gumulec okaże się jedną z największych pozytywnych niespodzianek nadchodzącego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lawina komentarzy po występie Viki Gabor. Nie wszyscy byli zachwyceni
Cieszycie się z udziału Piotra Gumulca w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
showbiz3 dni temuOlga Frycz WYŚMIAWA udział Rosiewicza w „Tańcu z Gwiazdami”? W sieci zawrzało
-
showbiz4 dni temuJest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
-
news4 dni temuSandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
-
showbiz5 dni temuTo koniec pewnej ery w „Tańcu z Gwiazdami”? Sykut-Jeżyna komentuje
-
news5 dni temuMargaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
-
news3 dni temuPrzełom ws. Dody? Jest stanowisko sądu po akcie oskarżenia
-
showbiz5 dni temuTyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?

Dodaj komentarz