news
Po prostu Damian kocha ryzyko. Król ścianek nie raz żegnał się z życiem! [WIDEO]
W świecie muzyki rzadko spotyka się artystów, którzy z równą pasją oddają się zarówno scenie, jak i przygodom z adrenaliną. Po prostu Damian, wokalista o niepowtarzalnym głosie i niezwykłej osobowości, to człowiek, dla którego muzyka i podróże stanowią dwie strony tej samej pasji – odkrywania świata i siebie. Artysta nie raz otarł się o śmierć. Przyznał również, że przed skokiem z wieżowca w Dubaju „żegnał się z życiem”!
Damian Krysztofik, czyli Po prostu Damian dał się poznać szerszej publiczności dzięki utworom takim jak „Na zawołanie, „Wracamy tam” czy jeszcze gorącemu numerowi „Mamy czas”, który znalazł się w propozycjach do prestiżowej Bestlisty Radia Vox FM. Artysta często podkreśla, że inspirację do tworzenia czerpie właśnie z podróży. – Każde miejsce, które odwiedzam, zostawia we mnie ślad. Czasem jest to dźwięk, czasem zapach, czasem emocja, którą później przekuwam w muzykę – mówił w jednym z wywiadów. Celebryta nie jest jednak typowym turystą z aparatem w ręku. Po prostu Damian od lat znany jest z tego, że podczas swoich wypraw potrafi igrać z losem. W jego życiu nie brakuje historii, które mogłyby stać się scenariuszem filmowym. W 2016 roku zgubił się na 4 tysiącach metrów nad poziomem morza, wchodząc na lodowiec na Kazbek. Ostatnie wakacje w Egipcie mogły zakończyć jego karierę, a nawet życie. Z pewnością zapamięta je na długo.
POLECAMY: Egzotyczna piękność i polski wokalista. Po prostu Damian zaskakuje w „Mamy czas”!
Kochający adrenalinę Po prostu Damian postanowił opuścić kurort i zwiedzać kraj faraonów na własną rękę. To mogło skończyć się tragicznie. Niemal na każdym kroku próbowano wyłudzać od niego pieniądze, a nawet grożono mu porwaniem i pobiciem. Innym razem, w Dubaju, zdecydował się na ekstremalny skok z wieżowca – podwieszony na linie, z widokiem na Zatokę Perską. Jak sam wspomina, to doświadczenie na zawsze zmieniło jego podejście do życia. – To prawda, nie jestem typowym turystą. Zawsze chcę przeżyć i zobaczyć coś więcej niż inni. Lubię też sporty ekstremalne. Zaczynałem od nart wodnych w Augustowie, a w Dubaju poleciałem na grubo, fundując sobie skok na najdłuższej na świecie tyrolce, której trasa biegła pomiędzy największymi wieżowcami. Zanim machina ruszyła musiałem się po prostu rzucić z wieżwca. To był hardcore, ale udało mi się przełamać lęki… Ryzyko mnie nakręca, ja to po prostu kocham, żyję jak chcę, doświadczam, spełniam się, na pewno się nie nudzę – opowiada Po prostu Damian w wywiadzie dla portalu Przeambitni.pl. – Przyznaję, że przed skokiem żegnałem się z życiem nie tylko w Dubaju. W Egipcie zostałem napadnięty i próbowano mnie okraść. Takich historii mam za sobą wiele – zdradza wokalista. Więcej w naszym wywiadzie wideo. Koniecznie zobaczcie całą rozmowę.
Dla Damiana muzyka to nie tylko zawód, ale sposób na życie. A życie – to podróż. Czasem pełna słońca, czasem burz, ale zawsze prawdziwa.

news
Daniel Borzewski zadaje to pytanie OBCYM LUDZIOM! Z czym kojarzy mu się Paryż?
news
TVN ujawnił SEKRET nowej edycji „Azja Express”. Kiedy premiera?
Widzowie od miesięcy czekali na tę informację. TVN w końcu ujawnił, dokąd tym razem ruszą uczestnicy „Azja Express”, a zaplanowana trasa zapowiada jedną z najbardziej wymagających edycji w historii programu. Egzotyczne krajobrazy będą tylko tłem dla prawdziwej walki o przetrwanie. Dowiedz się więcej, kiedy oglądać nową edycję!
„Azja Express” od lat należy do grona najbardziej wymagających programów rozrywkowych w polskiej telewizji. Widzowie pokochali format nie tylko za spektakularne krajobrazy i dynamiczną rywalizację, ale przede wszystkim za autentyczne emocje uczestników, którzy przez całą wyprawę muszą radzić sobie bez pieniędzy, telefonów i codziennych wygód.
To właśnie ekstremalne warunki sprawiają, że program od lat dostarcza scen, których nie da się wyreżyserować. Presja czasu, zmęczenie i konieczność współpracy często prowadzą do konfliktów, wzruszeń oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dzięki temu „Azja Express” niezmiennie pozostaje jednym z największych hitów TVN.
Na przestrzeni kolejnych sezonów zmieniali się zarówno uczestnicy, jak i prowadzące program. Pierwsze edycje prowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, później w tej roli pojawiła się Daria Ładocha, a ostatnio widzowie oglądali Izabellę Krzan, która była gospodynią programu „Afryka Express”. Ostatnią edycję wygrali Edyta Zając i Michał Mikołajczak.
POLECAMY: Iga Świątek rozbiła bank w Toronto. Kwota nagrody robi ogromne wrażenie
Jaką trasę pokonają uczestnicy “Azji Express”? Oto kulisy nowej edycji programu!
Już wcześniej poznaliśmy komplet uczestników nowego sezonu. O zwycięstwo powalczą: Mateusz Banasiuk i Aldona Banasiuk, Michał Danilczuk i Paweł Danilczuk, Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki, Błażej Król i Robert „DrySkull” Krawczyk, Maria Jeleniewska i Zoja Skubis, Małgorzata Socha i Mariusz Szydel, Katarzyna Zillmann i Janja Lesar, a także Adam „Naruciak” Zimmermann i Jakub „dezydery” Stulin.


Teraz TVN ujawnił kolejną długo skrywaną tajemnicę. Wiadomo już, jaką trasę pokonają uczestnicy nowej edycji. Przed nimi tysiące kilometrów pełnych wyzwań, nieprzewidywalnych zadań i spotkań z lokalną kulturą. Produkcja zapowiada, że będzie to jedna z najbardziej wymagających podróży w historii programu.
Wyścig rozpocznie się na Bali, wyspie kojarzonej z rajskimi plażami, luksusowymi wakacjami i idealnymi kadrami do mediów społecznościowych. Tym razem nie będzie jednak czasu na odpoczynek. Już od pierwszych chwil uczestnicy zostaną wrzuceni w wir rywalizacji i będą musieli jak najszybciej opuścić turystyczny raj.


Kolejnym przystankiem będzie Jawa, gdzie rozpoczną się prawdziwe wyzwania. To właśnie tam uczestnicy zmierzą się z błotem, tropikalnym upałem, pyłem unoszącym się wokół aktywnych wulkanów oraz wymagającymi zadaniami. Produkcja zapowiada, że właśnie na tej wyspie wielu uczestników przekona się, czym naprawdę jest walka z własnymi słabościami.
Następnie wyścig przeniesie się do Malezji, która pokaże uczestnikom zupełnie inne oblicze Azji. Egzotyczna przyroda, lasy deszczowe, kolonialna architektura oraz niezwykła mieszanka kultur sprawią, że każdy kolejny etap będzie pełen niespodzianek. To właśnie tam duety będą poznawać lokalne tradycje, języki i codzienne życie mieszkańców.


Finał programu zostanie rozegrany w Singapurze. Po tygodniach spędzonych w kurzu, błocie i tropikalnym klimacie uczestnicy trafią do jednego z najbardziej nowoczesnych miast świata. Futurystyczna architektura i perfekcyjny porządek stworzą niezwykły kontrast wobec trudów całej wyprawy. To właśnie tam poznamy zwycięzców nowej edycji „Azja Express”.
Podczas podróży uczestnicy odwiedzą miejsca, których próżno szukać w typowych przewodnikach turystycznych. Będą pracować między innymi na plantacjach tytoniu i durianów, odwiedzą manufakturę mebli, fabrykę cegieł i węgla drzewnego, a także kopalnię siarki. Poznają lokalne zwyczaje, muzykę, języki i kulturę mieszkańców, dzięki czemu zobaczą Azję z zupełnie innej perspektywy.


Jedno jest pewne – nowy sezon „Azja Express”, który zadebiutuje już 5 września, w sobotę o 19:45 na antenie TVN, ponownie dostarczy widzom ogromnych emocji i udowodni, że w tym programie absolutnie wszystko może się wydarzyć. Program będzie można oglądać również w serwisach Player oraz HBO Max.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]
Będziecie oglądać nowy sezon “Azji Express”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
news
Joanna Horodyńska ujawnia kulisy przejścia do TVN! Będzie LAWINA HEJTU?!
news
Iga Świątek rozbiła bank w Toronto. Kwota nagrody robi ogromne wrażenie
Spektakularny triumf Igi Świątek w turnieju WTA 1000 w Toronto przyniósł jej nie tylko kolejny prestiżowy tytuł, ale również gigantyczną nagrodę finansową. Kwota robi ogromne wrażenie i już wywołuje dyskusję wśród kibiców. Dowiedz się więcej!
Iga Świątek w znakomitym stylu triumfowała w turnieju WTA 1000 w Toronto. Polka sięgnęła po pierwszy od blisko roku, a zarazem 26. tytuł w zawodowej karierze, potwierdzając, że ponownie znajduje się w świetnej formie. Sukces na kanadyjskich kortach przyniósł jej także awans na piąte miejsce w światowym rankingu WTA.
W finale Polka zmierzyła się z reprezentantką Kazachstanu, Jeleną Rybakiną. Spotkanie od początku układało się po myśli Igi Świątek, która kontrolowała przebieg meczu i wygrała pewnie 6:2, 6:3. Tym samym zakończyła turniej w imponującym stylu i po raz kolejny udowodniła, że należy do ścisłej światowej czołówki.
Triumf w Toronto oznaczał jednak nie tylko sportową satysfakcję i kolejne cenne punkty do rankingu. Za zwycięstwo organizatorzy przygotowali również wyjątkowo wysoką premię finansową. Kwota, która trafi na konto polskiej tenisistki, robi ogromne wrażenie nawet w świecie zawodowego tenisa.
POLECAMY: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]
Ile zarobiła Iga Świątek za zwycięstwo?
Za zwycięstwo w turnieju Iga Świątek otrzyma ponad 1,08 mln dolarów, co po przeliczeniu daje około 4,12 mln złotych. To jedna z najwyższych jednorazowych nagród, jakie Polka wywalczyła w ostatnim czasie. Tak pokaźna premia jest dowodem na rangę turnieju oraz sukces odniesiony przez naszą reprezentantkę.
Znacznie mniej zarobiła finalistka zawodów. Jelena Rybakina, która obecnie zajmuje drugie miejsce w rankingu WTA, za awans do finału otrzyma niespełna 565 tys. dolarów, czyli około 2,14 mln złotych. Oznacza to, że zwyciężczyni turnieju zarobiła niemal dwa razy więcej od swojej finałowej rywalki.
To jednak nie koniec imponujących liczb. Jak wynika z danych opublikowanych na oficjalnej stronie WTA, Iga Świątek tylko w tym sezonie zarobiła na kortach już około 3,3 mln dolarów. Po przeliczeniu na polską walutę daje to około 12,3 mln złotych wyłącznie z nagród turniejowych.
Warto pamiętać, że są to jedynie oficjalne premie za wyniki sportowe. Do tej kwoty dochodzą jeszcze wpływy z kontraktów sponsorskich, umów reklamowych oraz współpracy z partnerami biznesowymi. To sprawia, że całkowite roczne dochody najlepszych tenisistek świata są zdecydowanie wyższe niż same nagrody turniejowe.
Triumf w Toronto jest dla Igi Świątek niezwykle ważny również z powodów sportowych. Po wielu miesiącach oczekiwania Polka ponownie stanęła na najwyższym stopniu podium w turnieju rangi WTA 1000, wysyłając wyraźny sygnał rywalkom przed kolejnymi startami. Awans na piąte miejsce światowego rankingu pokazuje, że wraca do swojej najwyższej dyspozycji.
Wysokość zarobków czołowych sportowców od lat rozpala opinię publiczną i regularnie staje się tematem gorących dyskusji. Milionowe nagrody za sukcesy na światowych arenach niezmiennie budzą ogromne zainteresowanie kibiców i mediów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor pokazali 17-letnią córkę. Tak dziś wygląda Janina
Niezła suma? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?
-
lifestyle2 dni temuEwa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
-
news5 dni temuJeden telefon odmienił życie Dawida Kwiatkowskiego. W tle Justin Bieber
-
news4 dni temuKarolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]
-
news3 dni temuRewolucja w „Hotelu Paradise”. Widzowie będą zaskoczeni. Kiedy premiera?
-
showbiz4 dni temuTo z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
-
news3 dni temuCo dalej z Ewą Wachowicz w Polsacie? Prezenterka odsłoniła nowe kulisy
-
news5 dni temuAdam Zdrójkowski zrzucił koszulkę i zachwycił fanów. Jak to zrobił?

Dodaj komentarz