Śledź nas

news

Egzotyczna piękność i polski wokalista. Po prostu Damian zaskakuje w „Mamy czas”!

Opublikowano

w dniu

Po prostu Damian znów dał o sobie znać i to w wielkim stylu! „Mamy czas” to najnowszy singiel, który od momentu premiery uchodzi za jeden z największych przebojów wokalisty. Numer doczekał się wyjątkowej oprawy wizualnej – teledysku nakręconego w malowniczej, cypryjskiej miejscowości Peja. To miejsce niezwykłe: odcięte od transportu publicznego, a jednocześnie uwielbiane przez światowe gwiazdy. Właśnie tam swoje wille mają m.in. Shakira czy wcześniej legendy kina – Elizabeth Taylor i Richard Burton. Po prostu Damian nie był tam sam, towarzyszyła mu egzotyczna piękność!

Premiera teledysku do „Mamy czas” to kolejny krok w muzycznej podróży Po prostu Damiana. To nie tylko piosenka, ale i przesłanie – by w codziennym pędzie znaleźć chwilę dla siebie, cieszyć się muzyką i pięknem życia. Sami zobaczcie!

Za realizację klipu Po prostu Damiana do piosenki „Mamy czas” odpowiada Polando Emigrante, a jego wyjątkowy klimat tworzy nie tylko malownicza sceneria, ale także naturalna energia utworu i jego pozytywne przesłanie. To połączenie sprawia, że „Mamy czas” błyskawicznie wpada w ucho, stając się nieodłącznym towarzyszem codziennych chwil. Po pierwszym przesłuchaniu chce się odtworzyć go ponownie.

Do projektu dołączyła także zwyciężczyni konkursu ogłoszonego przez portal CYPR24 – Luna (Tenuun Munkhbat), artystka pochodząca z Azji. Jej obecność w teledysku wnosi egzotyczną świeżość i nastrojową aurę, która idealnie komponuje się z klimatem klipu. Widać, że piękna Luna i Po prostu Damian złapali wspólne flow. Mimo że upał nie był sprzymierzeńcem pracy podczas kręcenia zdjęć, to atmosfera na planie teledysku była wyjątkowa. Wokalista i modelka bardzo się polubili a w swoim towarzystwie czuli się bardzo swobodnie, co widać na zdjęciach. Ciekawostka jest, że Po prostu Damian i jego ekipa dotarli w niemal niedostępne miejsca w Peja, żeby nagrać ujęcia do teledysku. Swoje letnie rezydencje mają tam m.in. Shakira, która wraz z mężem kupiła willę w 2019 roku, a wcześniej – legendarna para Elizabeth Taylor i Richard Burton. Po prostu Damian zdecydował się zrealizować swój klip niemal pod samą willą Shakiry! – To było spełnienie marzeń – nagrywać w miejscu, gdzie odpoczywają największe ikony światowej sceny muzycznej i filmowej – mówi artysta.

Produkcja na najwyższym poziomie

Za produkcję singla odpowiada Albert RCB – producent, którego nazwisko pojawia się przy największych hitach polskich artystów takich jak Roxie Węgiel, Tribbs, Kubańczyk, Smolasty czy Viki Gabor. Tekst do utworu stworzył Jeremi Sikorski, ceniony songwriter współpracujący m.in. z Justyną Steczkowską czy Julią Wieniawą. Połączenie tak mocnych nazwisk sprawia, że „Mamy czas” to utwór dopracowany w każdym calu – od kompozycji, przez tekst, aż po finalną realizację klipu.

POLECAMY: Po Prostu Damian, Shakira i George Michael – co ich łączy?

Autentyczność i plany na przyszłość

To, co wyróżnia Po prostu Damiana, to jego charakterystyczna barwa głosu, której próżno szukać na polskim rynku. Wokalista stawia na autentyczność, pozytywny przekaz i rozrywkę, która niesie ze sobą energię i dobre emocje. Artysta nie zwalnia tempa – planuje wydanie płyty, na której znajdą się zarówno taneczne, letnie brzmienia, jak i spokojniejsze, nostalgiczne utwory. Na razie jednak skupia się na kolejnych singlach, które mają szansę powtórzyć sukces „Mamy czas”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Po prostu Damian zrobił utwór z Tabbem: „Nie czułem się gorszy niż Sylwia Grzeszczak czy Grzegorz Hyży”!

Droga Po prostu Damiana kariery

Historia Damiana to opowieść o pasji i konsekwencji. Jego przygoda z muzyką rozpoczęła się w dzieciństwie. Od lat idzie jasno wytyczoną ścieżką, a z każdą piosenką osiąga coraz większe sukcesy. Dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych postaci w show-biznesie. Po prostu Damian to artysta, który od dłuższego czasu pojawia się na wydarzeniach kulturalnych i eventach, będąc gościem ważnych, uroczystych premier, a także gali ogólnopolskich mediów. Praca jako producent dla potęg muzycznych jakimi są Sony Music Canada, Ultra Music czy też JV Project otworzyły mu drzwi do świata, gdzie dźwięki mówią głośniej niż słowa. Przez długi czas współpracował z gigantami sceny muzycznej, dodając swoje brzmienia do twórczości takich sław jak Tom E (raper DJ-a Antoine), Craig Smart (twórca hitu “Summer Jam”) czy też Jenson Vaughan (songwriter Madonny i twórca hitu “Girls Gone Wild”). Powrót na rodzimy rynek oznaczał powrót do serca muzyki tanecznej. Razem z polskimi producentami i artystami, takimi jak Paweł “Neros” Mildner, Krzysztof “BBX”’ Rządek czy Konrad “Skolim” Skolimowski, Damian odnalazł nową energię i swoje współczesne brzmienie. Jego teledyski wielokrotnie skradły serca widzów telewizji 4fun Dance. W 2019 roku Damian współpracował z DEE JAY MIX CLUB, a jego utwory górowały na pierwszych miejscach notowań. Artysta wciąż tęsknił jednak za nowymi dźwiękami i przestrzeniami do eksploracji – po latach pełnych dźwięków i emocji, Damian postanowił znowu podbić polskie serca, tym razem jako Po Prostu Damian z debiutanckim singlem “Na zawołanie”, który dostał wsparcie ogólnopolskich stacji, a także kilkudziesięciu regionalnych. Jeden z jego następnych singli (“Na zawołanie”) również osiągnął potężny sukces: puszczano go w stacjach takich jak Radio Eska czy RMF Maxx. Kawałek znalazł się także na wielu listach polskich przebojów.

Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM

Kliknij, aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Viki Gabor zdaje maturę? Fani zaskoczeni nowymi informacjami

Opublikowano

w dniu

przez

W sieci od pewnego czasu pojawia się wiele spekulacji dotyczących edukacji młodych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Gdy część z nich właśnie przechodzi przez stres związany z egzaminem dojrzałości, inni dopiero szykują się do tego ważnego etapu. W przypadku jednej z najpopularniejszych młodych wokalistek sytuacja okazuje się jednak zupełnie inna, niż wielu sądziło. Szczegóły mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Maj to tradycyjnie okres ogromnych emocji dla uczniów ostatnich klas szkół średnich. To właśnie wtedy odbywają się egzaminy maturalne, które dla wielu są jednym z najważniejszych momentów w życiu edukacyjnym. Choć formalnie nie są obowiązkowe, dla większości młodych ludzi stanowią klucz do dalszej kariery i studiów. Nic więc dziwnego, że temat matur co roku budzi ogromne zainteresowanie.

W tym roku szczególnie dużo mówi się o młodych gwiazdach show-biznesu, które łączą karierę muzyczną z nauką. W centrum uwagi znalazła się Sara James, która właśnie zmaga się z tegorocznymi arkuszami egzaminacyjnymi. Z kolei Roksana Węgiel ma ten etap już za sobą i dziś wspomina go jako ważne doświadczenie życiowe.

To właśnie historia Roksany Węgiel przez długi czas była szeroko komentowana w mediach. Wokalistka jakiś czas temu zdradziła w rozmowie z Eską, że podczas ustnego egzaminu z języka polskiego zdecydowała się na dość nieoczywisty krok, który okazał się strzałem w dziesiątkę.

“Tak, odwołałam się do swojej piosenki. Komisja zareagowała pozytywnie. Powiedziałam, że do mojej, nie do piosenki Roksany Węgiel, żeby nikt mi nie zarzucił, że coś tam ściemniam, ale to był hit. To jest moje najlepsze wspomnienie z matury. […] Odwołałam się do mojej piosenki “Miasto”, bo dostałam akurat polecenie, żeby opisać obraz miasta i odwołać się do jakiegoś wybranego tekstu kultury. Mówię: “No nie, ale mam szczęście!”. Ja się tak bałam, że dostanę jakieś zdjęcie, którego w życiu na oczy nie widziałam, a tutaj miasto… Powiedziałam: “Nie no, pięknie, lepiej być nie może” – mówiła w rozmowie z Eską.

POLECAMY: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw

Co z maturą Viki Gabor? Nikt o tym nie wiedział

W cieniu tych historii pojawia się jednak Viki Gabor, o której w ostatnim czasie zaczęto błędnie zakładać, że również przystępuje do matury. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, a jej ścieżka edukacyjna wygląda nieco inaczej niż u rówieśników.

Jak się okazuje, młoda artystka wciąż ma jeszcze czas, zanim stanie przed egzaminem dojrzałości. W 2023 roku rozpoczęła naukę w liceum, wybierając formę edukacji zdalnej, co pozwala jej łączyć obowiązki szkolne z intensywną karierą muzyczną.

Decyzja o nauczaniu online była dla niej sposobem na zachowanie równowagi między życiem artystycznym a edukacją. Dzięki temu może uczyć się w bardziej elastycznym trybie i jednocześnie realizować projekty muzyczne, które wymagają częstych wyjazdów i pracy w studiu.

Co więcej, Viki Gabor nie wyklucza dalszych zmian w swojej ścieżce edukacyjnej. W jednym z wywiadów zdradziła, że rozważa kontynuowanie nauki w systemie brytyjskim, również w formie zdalnej, co mogłoby jeszcze bardziej ułatwić jej funkcjonowanie między różnymi krajami.

“Szkoła jest ok, jakoś sobie radzę. Mam w planach przepisanie się do szkoły anglojęzycznej i to takiej, która znajduje się w Wielkiej Brytanii i robić ją online. Jest tam jednak możliwość, by przyjechać od czasu do czasu i posiedzieć sobie w tej szkole” – mówiła w wywiadzie dla Eski.

Takie podejście pokazuje, że młoda wokalistka stawia na rozwój w międzynarodowym środowisku i elastyczność, która pozwala jej łączyć edukację z karierą. Jednocześnie temat jej przyszłej matury wciąż pozostaje otwarty i odległy w czasie.

Na razie jednak cała uwaga skupia się na bieżących egzaminach i sukcesach innych młodych gwiazd. Historia Viki Gabor pokazuje, że droga do matury może wyglądać zupełnie inaczej niż w tradycyjnym systemie szkolnym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw

Jak wspominacie swoje matury? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Viki Gabor (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Viki Gabor (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rafał Ura z „Farmy” przerwał milczenie. Ujawnił kulisy programu

Opublikowano

w dniu

przez

Program, który miał być tylko kolejnym reality show, znów rozpalił emocje widzów. Tym razem to nie uczestnicy na planie, a szczere wyznania po zakończeniu przygody wywołały poruszenie. Jedna rozmowa wystarczyła, by odkryć to, czego kamery nie pokazały. Dowiedz się więcej!

„Farma” od miesięcy utrzymuje się w czołówce najchętniej oglądanych programów, a jej fenomen nie jest przypadkowy. Widzowie cenią ją za brak filtrów i bezpośredniość, której coraz trudniej szukać w telewizji. To właśnie tam uczestnicy zostają wrzuceni w zupełnie inną rzeczywistość, gdzie liczy się nie tylko siła fizyczna, ale przede wszystkim odporność psychiczna.

W takich warunkach bardzo szybko wychodzą na jaw prawdziwe emocje i charaktery. Relacje budują się i rozpadają niemal z dnia na dzień, a każda decyzja może mieć daleko idące konsekwencje. Widzowie śledzą te zmiany z ogromnym zaangażowaniem, analizując każdy gest i każde słowo.

Właśnie w takim środowisku pojawił się Rafał Ura, który początkowo miał być jedynie gościem. Jego wizyta na farmie była związana z chęcią wsparcia żony, Karoliny, która brała udział w programie. Szybko jednak okazało się, że jego rola może się diametralnie zmienić.

Niespodziewanie otrzymał propozycję dołączenia do uczestników. Decyzja nie była oczywista, bo wiązała się z ogromnym wyzwaniem i nagłą zmianą codzienności. Mimo to zdecydował się zaryzykować i wejść do gry, co dla wielu widzów było dużym zaskoczeniem.

POLECAMY: Kto jest w finale „Tańca z Gwiazdami”? Tego nikt nie przewidział

Rafał Ura ujawnia kulisy hitu Polsatu

Po zakończeniu swojej przygody Rafał Ura pojawił się w programie „halo tu Polsat”, gdzie opowiedział o kulisach całej sytuacji. Jego relacja rzuciła nowe światło na to, co działo się poza kamerami i jak wyglądało to z jego perspektywy.

“Przyjechałem tam na odwiedziny do Karoliny, do żony, i dostałem propozycję, czy chcę dołączyć. W pierwszej chwili trochę mnie zamurowało, powiem szczerze. W tym miejscu też chciałbym podziękować mojej mamie Teresie, teściom – Marzenie i Jerzemu – bo to oni mogli zostać z dziećmi i wtedy ja mogłem sobie pozwolić na takie szaleństwo i dołączenie do Karoliny w tym programie” – wyznał Rafał.

To wyznanie pokazało, że za decyzją o wejściu do programu stały nie tylko emocje, ale także konkretne wsparcie ze strony najbliższych. Bez tego trudno byłoby podjąć tak odważny krok.

Nie zabrakło też bardziej osobistych momentów i nuty humoru. Rafał Ura zdradził, czego obawiał się najbardziej w chwili spotkania z żoną na planie programu.

“‘Gdzie są dzieci?’. Bałem się tego pytania, bo bałem się, że pomyśli, że coś im zrobiłem albo coś się stało” – dodał.

Szczególne zainteresowanie wzbudził jednak udział syna pary, Kajetana, który również pojawił się w studiu. Jego szczerość zaskoczyła wielu widzów i wprowadziła do rozmowy zupełnie nową perspektywę.

Chłopiec bez wahania przyznał, że decyzja ojca była dla niego sporym zaskoczeniem. Jego odpowiedzi były krótkie, ale bardzo wymowne i pokazały, jak dzieci postrzegają medialne decyzje swoich rodziców.

“Tak, strasznie. Tata w ogóle nie lubi być w telewizji” – stwierdził.

To zdanie szybko zaczęło krążyć w sieci, bo pokazało zupełnie inną stronę Rafała Ury – człowieka, który na co dzień unika kamer, a mimo to zdecydował się na udział w wymagającym programie.

Na koniec Kajetan odniósł się również do tego, czy jego tata zmienił się pod wpływem udziału w „Farmie”. Jego odpowiedź była jednoznaczna i dla wielu widzów – zaskakująco uspokajająca.

“Myślę, że jest taki sam” – dodał.

To właśnie te słowa najlepiej podsumowują całą historię. Mimo ekstremalnych warunków i ogromnych emocji „Farma” nie zmieniła tego, kim naprawdę jest Rafał Ura, a widzowie mogli zobaczyć jego autentyczność nie tylko na ekranie, ale i poza nim.

Program wchodzi w decydującą fazę. Widzowie codziennie o 20:30 śledzą premierowe odcinki, a napięcie rośnie z dnia na dzień. Wszystko rozstrzygnie się w czwartek, 7 maja – podczas finału na żywo poznamy zwycięzcę tej edycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama 5-letniego Gabriela z „Mam Talent” ujawnia kulisy show TVN. Zaskoczeni?

Kto według Was ma największe szanse na wygraną “Farmy 5”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Ura (zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Karolina i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Karolina, Kajetan i Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026
Rafał Ura (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 3 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

przez

Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”

POLECAMY: Widzowie podzieleni po „Mam Talent”. W sieci wybuchła lawina komentarzy

Kontynuuj czytanie

news

SERIO? Paulina Gałązka zdradza powód REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego z “Tańca z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

przez

SERIO!? Paulina Gałązka zdradza powód REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego z “Tańca z Gwiazdami”!

POLECAMY: Gwiazda „Farmy” nie kryje emocji: “Dawno tak nie płakałam”

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością