news
Kim jest Michał Żmuda Trzebiatowski? Celebryta widywany w towarzystwie Fagaty i Natalisy wkrótce ujawni mroczne strony Dubaju
Polski show-biznes nieustannie wzbogaca się o nowe gwiazdy, influencerów i celebrytów. Ostatnimi czasy na branżowych imprezach w stolicy coraz częściej można spotkać Michała Żmudę Trzebiatowskiego. We wtorkowy wieczór pojawił się nawet na ściance podczas konferencji programu „Królowa Przetrwania”. Kim jest człowiek, który pewnym krokiem wkroczył do clebryckiego światka i wszystko wskazuje, że nieźle w nim namiesza?
To właśnie dzięki tym kontaktom wiele osób zaczęło zadawać sobie pytanie: kim naprawdę jest nowy bywalec warszawskich salonów? Jedni twierdzą, że to przedsiębiorca inwestujący w nowe media i projekty internetowe i specjalista od medycyny estetycznej. Inni są przekonani, że od początku planował wejście do show-biznesu i cierpliwie budował swoją pozycję za kulisami. Sam zainteresowany jedynie podsyca spekulacje.
W ostatnich tygodniach zrobiło się o nim jeszcze głośniej za sprawą książki, pt. „Dubajki. Między luksusem a pułapką”, nad którą podobno pracował od wielu miesięcy, a którą zdecydowało się wydać wydawnictwo Harde. Według nieoficjalnych informacji publikacja ma opowiadać o mrocznej stronie luksusowego życia w Dubaju, słynnym mieście pełnym przepychu, sekretów i niebezpiecznych pokus. Osoby, które miały okazję przeczytać fragmenty, twierdzą, że autor nie boi się poruszać tematów niewygodnych i kontrowersyjnych. Żmuda Trzebiatowski, znany na Instagramie pod nikiem @michalzdubaju rzeczywiście przez klika lat mieszkał w państwie szejków.
Co ciekawe, Michał nie promuje książki w typowy sposób. Zamiast kampanii reklamowej wybiera tajemnicze publikacje w mediach społecznościowych, enigmatyczne zdjęcia i krótkie komentarze, które tylko rozpalają ciekawość obserwatorów. Jedno jest pewne, że doskonale wie, jak wzbudzić zainteresowanie i sprawić, by wszyscy zaczęli o nim mówić. Jego posty i filmy w mediach społecznościowych odnotowują milionowe zasięgi.
Choć jeszcze kilka miesięcy temu jego nazwisko niewiele mówiło opinii publicznej, dziś coraz częściej przewija się ono w relacjach z eventów, premier i zamkniętych imprez organizowanych przez influencerów. Michał Żmuda Trzebiatowski konsekwentnie buduje wokół siebie aurę tajemniczości. Dotąd nie udzielił zbyt wielu wywiadów, nie zdradza szczegółów swojego życia prywatnego, a mimo to wzbudza ogromne zainteresowanie. Najwięcej emocji budzą jednak jego znajomości. Od pewnego czasu Michał regularnie pojawia się u boku Natalisy oraz Fagaty, dwóch influencerek, które elektryzują internet i doskonale wiedzą, jak przyciągać uwagę mediów. Według osób z ich otoczenia relacje tej trójki są wyjątkowo bliskie. Wspólne wyjazdy, prywatne kolacje i obecność na najważniejszych imprezach sugerują, że Michał stał się częścią ich ekskluzywnego świata. Jak udało nam się dowiedzieć, Michała można często zobaczyć za setem DJ-skim na koncertach Fagaty, a także na backstage’u u kontrowersyjnej gwiazdy. Osoby, które bawiły się z nimi na wspólnych imprezach, miały sugerować, że widziały ich w dwuznacznych sytuacjach. Czyżby tę dwójkę łączyło coś więcej? Co ciekawe Michał i Fagata przyszli razem na konferencję „Królowych Przetrwania”, by wspierać zaprzyjaźnioną z nimi Natalisę.
Znajomi celebryty przekonują, że za spokojnym wizerunkiem kryje się osoba niezwykle ambitna i konsekwentna. Niektórzy uważają nawet, że Michał może wkrótce stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk młodego pokolenia polskiego internetu. Zwłaszcza, że wsparcie Natalisy i Fagaty otwiera mu drzwi do świata, w którym popularność potrafi rosnąć z dnia na dzień. Czy Michał Żmuda Trzebiatowski rzeczywiście odkryje przed czytelnikami sekrety Dubaju? A może jego książka okaże się czymś znacznie bardziej osobistym, niż wszyscy przypuszczają? Jedno nie ulega wątpliwości, że wokół nowego celebryty zrobiło się naprawdę gorąco.







Fot. screeny z IG
Tekst SM
news
Fabijański pożegnał Stanisławę Celińską. Jego słowa chwytają za serce
Śmierć jednej z najwybitniejszych polskich aktorek poruszyła tysiące fanów i ludzi świata kultury. W sieci pojawiają się kolejne wspomnienia oraz emocjonalne pożegnania osób, które miały okazję ją poznać i pracować u jej boku. Głos po tragicznych wiadomościach zabrał także aktor, który spotkał ją na planie filmowym. Dowiedz się więcej o wspomnieniach Fabijańskiego!
We wtorek, 12 maja, media obiegła bardzo smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Polska aktorka i wokalistka miała 79 lat i do ostatnich chwil pozostawała aktywna zawodowo, spotykając się z publicznością oraz występując na scenie.
Informację o śmierci artystki przekazała za pośrednictwem Facebooka jej bliska przyjaciółka i współpracowniczka – Joanna Trzcińska. Jej poruszający wpis błyskawicznie rozszedł się po mediach społecznościowych i wywołał ogromne emocje wśród fanów.
„Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była wspaniałym człowiekiem, najlepszym jakiego znałam…” — przekazała.
Jak podkreślają osoby związane z artystką, jeszcze niedawno nic nie wskazywało na tak dramatyczny finał. Zaledwie kilka dni temu Stanisława Celińska pojawiła się na scenie warszawskiego Klubu Stodoła, gdzie spotkała się z publicznością podczas koncertu.
Dziś wiadomo już, że był to jej ostatni występ i ostatnie spotkanie z fanami. Wielu internautów wspomina teraz niezwykłą energię artystki i fakt, że mimo wieku wciąż pozostawała niezwykle aktywna oraz pełna pasji.
Informację o śmierci aktorki w rozmowie z Plejadą potwierdził także menadżer artystki — Maciej Muraszko. Jak przekazał, Stanisława Celińska zmarła 12 maja około godziny 15 w szpitalu.
Odejście artystki poruszyło zarówno środowisko aktorskie, jak i tysiące widzów, którzy przez lata śledzili jej filmowe, teatralne i muzyczne dokonania. Dla wielu osób była jedną z najbardziej charakterystycznych i cenionych postaci polskiej kultury.
POLECAMY: Eurowizja 2026: Czy Polska ma szansę na finał? Eksperci ocenili występ Alicji
Sebastian Fabijański pożegnał Stanisławę Celińską
Stanisława Celińska przez dekady swojej kariery stworzyła dziesiątki niezapomnianych ról. Publiczność pokochała ją za autentyczność, ogromną charyzmę oraz niezwykłą emocjonalność, którą wnosiła zarówno do filmu, jak i na scenę teatralną.
Po informacji o jej śmierci portal Pudelek.pl skontaktował się z Sebastianem Fabijańskim z prośbą o komentarz. Aktor miał okazję spotkać legendę polskiego kina na planie produkcji muzycznej „#WszystkoGra”, gdzie Stanisława Celińska wcieliła się w postać Heleny.
W rozmowie z portalem Sebastian Fabijański nie ukrywał ogromnego poruszenia wiadomością o śmierci aktorki. W kilku słowach opisał ją jako osobę pełną energii, ale jednocześnie niezwykle wrażliwą i ciepłą.
“O Boże… Cholernie przykra informacja. Pamiętam ją jako kobietę z werwą, temperamentem, siłą, poczuciem humoru, ale jednocześnie z wielką czułością, kruchością i wrażliwością” – wyznał Fabijański.
W sieci pojawiają się kolejne wpisy fanów, aktorów i ludzi kultury, którzy żegnają Stanisławę Celińską. Wielu podkreśla, że była nie tylko wybitną artystką, ale przede wszystkim wyjątkowym człowiekiem, którego obecność na zawsze pozostanie w pamięci kolejnych pokoleń widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Tarnowska zniknie z „Tańca z Gwiazdami”? Tancerka przerwała milczenie
Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Nie żyje Stanisława Celińska. Smutne wieści obiegły media
We wtorkowe popołudnie do mediów dotarła wiadomość, która poruszyła tysiące Polaków. Odeszła jedna z najwybitniejszych polskich aktorek i wokalistek, przez dekady związana z teatrem, filmem i muzyką. Informację o śmierci artystki przekazały osoby z jej najbliższego otoczenia. Dowiedz się więcej!
We wtorek, 12 maja, media obiegła bardzo smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Polska aktorka i wokalistka miała 79 lat i do ostatnich chwil pozostawała aktywna zawodowo, spotykając się z publicznością oraz występując na scenie.
Informację o śmierci artystki przekazała za pośrednictwem Facebooka jej bliska przyjaciółka i współpracowniczka – Joanna Trzcińska. Jej poruszający wpis błyskawicznie rozszedł się po mediach społecznościowych i wywołał ogromne emocje wśród fanów.
„Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była wspaniałym człowiekiem, najlepszym jakiego znałam… ” – przekazała.
Jak podkreślają osoby związane z artystką, jeszcze niedawno nic nie wskazywało na tak dramatyczny finał. Zaledwie kilkanaście dni temu Stanisława Celińska pojawiła się na scenie warszawskiego Klubu Stodoła, gdzie spotkała się z publicznością podczas koncertu.
Dziś wiadomo już, że był to jej ostatni występ i ostatnie spotkanie z fanami. Wielu internautów wspomina teraz niezwykłą energię artystki i fakt, że mimo wieku wciąż pozostawała niezwykle aktywna oraz pełna pasji.
POLECAMY: Eurowizja 2026: Czy Polska ma szansę na finał? Eksperci ocenili występ Alicji
Menadżer artystki zabrał głos po śmierci Celińskiej
Informację o śmierci aktorki w rozmowie z Plejadą potwierdził także menadżer artystki – Maciej Muraszko. Jak przekazał, Stanisława Celińska zmarła 12 maja około godziny 15 w szpitalu.
Odejście aktorki poruszyło zarówno środowisko artystyczne, jak i tysiące widzów, którzy przez lata śledzili jej filmowe, teatralne i muzyczne dokonania. Dla wielu osób była jedną z najbardziej charakterystycznych i cenionych postaci polskiej kultury.
Stanisława Celińska przez dekady swojej kariery stworzyła dziesiątki niezapomnianych ról. Publiczność pokochała ją za autentyczność, ogromną charyzmę oraz niezwykłą emocjonalność, którą wnosiła zarówno do filmu, jak i na scenę teatralną.
Aktorka była laureatką prestiżowych nagród filmowych, w tym Orłów za najlepsze drugoplanowe role kobiece w produkcjach „Pieniądze to nie wszystko” z 2001 roku oraz „Joanna” z 2010 roku. Jej talent był doceniany zarówno przez krytyków, jak i kolejne pokolenia widzów.
Poza aktorstwem ogromną część swojego życia poświęciła również muzyce. Jej koncerty przez lata przyciągały tłumy fanów, a charakterystyczny głos i niezwykła wrażliwość sprawiły, że dla wielu osób stała się artystką absolutnie wyjątkową.
W sieci już pojawiają się tysiące wpisów żegnających Stanisławę Celińską. Fani, artyści i przedstawiciele świata kultury wspominają ją nie tylko jako wybitną aktorkę i wokalistkę, ale przede wszystkim jako niezwykle ciepłego i dobrego człowieka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Tarnowska zniknie z „Tańca z Gwiazdami”? Tancerka przerwała milczenie
Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Eurowizja 2026: Czy Polska ma szansę na finał? Eksperci ocenili występ Alicji
Już dziś wieczorem oczy całej Europy zwrócą się na Wiedeń, gdzie odbędzie się pierwszy półfinał Eurowizji 2026. Reprezentująca Polskę Alicja jeszcze przed oficjalnym występem wywołała ogromne poruszenie wśród zagranicznych dziennikarzy i fanów konkursu. Po prasowych próbach pojawiły się komentarze, które mogą mocno zaskoczyć polskich widzów. Dowiedz się więcej!
Pierwszy półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 rozpocznie się dziś o godzinie 21:00 w Wiedniu. Wśród uczestników walczących o miejsce w wielkim finale znalazła się reprezentantka Polski – Alicja, która na scenie zaprezentuje utwór „Pray”. Polska artystka wystąpi z numerem 14, jako przedostatnia uczestniczka pierwszego półfinału. Wielu fanów Eurowizji zwraca uwagę, że to bardzo korzystna pozycja startowa, ponieważ występy prezentowane pod koniec koncertu zazwyczaj lepiej zapadają widzom w pamięć.
W poniedziałek, 11 maja, odbyły się prasowe próby wszystkich uczestników pierwszego półfinału. Na widowni pojawili się akredytowani dziennikarze z całej Europy, którzy mogli zobaczyć występy jeszcze przed oficjalną transmisją telewizyjną. Już po pierwszych minutach występu Alicji w arenie pojawiły się bardzo entuzjastyczne reakcje. Zagraniczne media oraz obecni na miejscu reporterzy nie kryli zachwytu nad wokalem reprezentantki Polski.
„Najlepszy głos Eurowizji!”, „Mocne!” – można było usłyszeć na trybunach.
POLECAMY: Magdalena Tarnowska zniknie z „Tańca z Gwiazdami”? Tancerka nagle przerwała milczenie
Eksperci oceniają występ Alicji. Mamy szansę na finał?
Bardzo pozytywną recenzję opublikował także portal 12xal. Dziennikarka Kamran Nazarov nie ukrywała, że występ Polski zrobił na niej ogromne wrażenie.
„Właśnie obejrzałam prasową próbę Alicji i uważam, że była świetna, naprawdę wypadła rewelacyjnie. Ta piosenka z każdym odsłuchem coraz bardziej mi się podoba, ale po dzisiejszym występie chyba będę jej słuchać jeszcze częściej. Staging wynosi ten utwór na jeszcze wyższy poziom. Tancerze, niski głos Alicji robią super wrażenie. Myślę, że „Pray” to jedna z najlepszych piosenek w tym roku” – wyznała Kamran Nazarov.
Równie pozytywnie polski występ ocenił australijski portal Aussievision, który zwrócił uwagę przede wszystkim na oprawę sceniczną i wokal reprezentantki Polski.
„Ten pochyły rekwizyt sceniczny jest ogromny i znajduje się dokładnie na środku głównej sceny. Alicja zaczyna schodzić po wybiegu podczas długiego intro, prezentując swój niesamowity głos. Brzmi nieskazitelnie!” – komentuje.
Portal Eurovoix również nie szczędził Polsce pochwał i podkreślił, że szanse na awans mogą być dużo większe, niż wcześniej przewidywano.
„To trzy dopracowane minuty, zakotwiczone w niesamowicie dobrym wokalu. Szanse Polski na awans wydają się znacznie większe, niż sugerują obecne przewidywania” – czytamy.
Ogromne emocje wywołała także recenzja popularnego wiwibloggs. Zdaniem dziennikarzy portalowych Polska przygotowała jeden z najbardziej dopracowanych występów tegorocznej Eurowizji.
„Polska dosłownie nas powaliła. „Pray” zostało wykonane niesamowicie przez Alicję z jednej z najbardziej przejrzystych aranżacji scenicznych w tym roku. Alicja brzmi idealnie, to kompletna całość” – ocenił.
Transmisję pierwszego półfinału Eurowizji 2026 widzowie będą mogli oglądać dziś od godziny 21:00 na antenie TVP1 oraz w serwisie TVP VOD. Spośród 15 krajów jurorzy i widzowie wybiorą najlepszą dziesiątkę, która awansuje do wielkiego finału konkursu.
Osoby mieszkające w krajach uczestniczących w pierwszym półfinale, a także widzowie z Niemiec i Włoch, będą mogli oddać głos na Polskę po zakończeniu wszystkich występów. Wystarczy wysłać SMS o treści „14” lub zagłosować poprzez stronę esc.vote. Czy Alicja awansuje do finału i powalczy o zwycięstwo dla Polski? O tym przekonamy się już dziś wieczorem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Hanna Żudziewicz ujawniła, co dalej z „Tańcem z Gwiazdami”. Fani zaniepokojeni
Myślicie, że Alicji uda się dostać do wielkiego finału Eurowizji, który odbędzie się w sobotę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
„Azja Express” wraca po miesiącach spekulacji i wszystko wskazuje na to, że nowa edycja może wywołać prawdziwą burzę jeszcze przed premierą. W mediach zaczynają pojawiać się kolejne przecieki dotyczące uczestników, a jedno z nazwisk szczególnie zaskoczyło fanów reality-show. Czy TVN rzeczywiście postawi na gwiazdy programu konkurencyjnej stacji? Dowiedz się więcej!
Program „Azja Express” od lat uchodzi za jeden z najbardziej wymagających formatów rozrywkowych w polskiej telewizji. Od samego początku widzowie pokochali go nie tylko za egzotyczne krajobrazy i dynamiczną rywalizację, ale przede wszystkim za autentyczne emocje uczestników, którzy muszą radzić sobie bez pieniędzy, telefonów i codziennych wygód.
To właśnie ekstremalne warunki sprawiają, że program regularnie dostarcza scen, których nie da się wyreżyserować. Presja czasu, zmęczenie i konieczność współpracy często prowadzą do konfliktów, wzruszeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dzięki temu „Azja Express” od lat utrzymuje status jednego z najgłośniejszych formatów TVN.
Na przestrzeni kolejnych edycji zmieniali się zarówno uczestnicy, jak i prowadzący programu. Pierwsze sezony prowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, która według wielu widzów nadała formatowi bardziej surowy i reporterski charakter. Później w roli gospodyni pojawiła się Daria Ładocha, a ostatnio widzowie oglądali Izabellę Krzan w „Afryka Express”.
Ostatnia odsłona programu zakończyła się 22 listopada i przyniosła zwycięstwo Edycie Zając oraz Michałowi Mikołajczakowi. Finał wzbudził ogromne emocje, ale jednocześnie pozostawił fanów z wieloma pytaniami dotyczącymi przyszłości formatu. Przez długi czas wokół programu panowała cisza, co tylko podsycało kolejne spekulacje.
W końcu stało się jasne, że produkcja wraca i ponownie zabierze uczestników do Azji. Informacja błyskawicznie zelektryzowała widzów, którzy od razu zaczęli analizować potencjalne nazwiska nowych uczestników. Jak się okazuje, lista gwiazd może być wyjątkowo mocna.
Oficjalnie mówi się już o udziale takich osób jak Małgorzata Socha, Edyta Herbuś, Naruciak, Michał Danilczuk, Mateusz Banasiuk czy Katarzyna Zillmann. Już sama ta lista wywołała ogromne poruszenie wśród internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, jakie duety zobaczą tym razem na ekranie.
POLECAMY: Kto wygrał „The Voice Kids”? Widzowie ostro komentują werdykt
TYLKO U NAS: Oto kolejne gwiazdy nowej edycji?
Największe emocje wzbudzają jednak nazwiska, które nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Jak udało się ustalić naszemu reporterowi Szymonowi Jedynakowi, w kręgu zainteresowań produkcji mają znajdować się także uczestnicy ostatniej edycji programu „Farma”.
Chodzi o Karolinę Urę oraz Rafała Urę, którzy po zakończeniu show Polsatu wciąż wzbudzają duże zainteresowanie widzów. Szczególnie zaskakujące wydaje się to, że Karolina Ura dopiero co zakończyła swoją przygodę z konkurencyjną stacją, docierając aż do wielkiego finału programu i zajmując trzecie miejsce.
Spekulacje dodatkowo podsycił fakt, że oboje zaczęli obserwować profil „Azja Express” w mediach społecznościowych. Internauci błyskawicznie wychwycili ten szczegół i od razu zaczęli łączyć fakty. Czy to przypadek, czy może subtelna zapowiedź udziału w nowym sezonie? Na razie produkcja milczy, a sama zainteresowana w sobotnie południe na swoich mediach społecznościowych powiedziała:
“Słuchajcie zamieszanie mam lekkie, muszę się spakować, muszę się ogarnąć. W środę muszę być w Warszawie, a w czwartek lecę na inny kontynent, więc kurczę jest grubo […] Jutro ogarniam jeszcze sprawy merytoryczne […] Jestem pochłonięta tym wszystkim” – mówiła tajemniczo Karolina Ura.
To jednak nie koniec niespodzianek. W ostatnich dniach uwagę fanów zwrócił również profil programu, który zaczął obserwować Błażej Król. Muzyk i autor tekstów natychmiast znalazł się w centrum spekulacji dotyczących potencjalnego udziału w show.

Widzowie doskonale wiedzą, że twórcy „Azja Express” uwielbiają zaskakiwać nietypowymi duetami i nazwiskami, których nikt wcześniej nie brał pod uwagę. Dlatego każda aktywność w mediach społecznościowych jest dziś analizowana niemal jak oficjalny komunikat stacji.
Nagrania do nowej edycji mają rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu, a efekty widzowie zobaczą jesienią na antenie TVN. Wszystko wskazuje na to, że produkcja szykuje jeden z najmocniejszych sezonów od lat, a lista uczestników może jeszcze wielokrotnie zaskoczyć fanów programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał 17. edycję „Mam Talent!”? Finał zaskoczył wszystkich widzów
Myślicie, że małżeństwo z “Farmy” i Błażej Król wystąpią w nowej edycji “Azji Express”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temu„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
-
showbiz4 dni temuKto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie
-
news3 dni temuKto wygrał 17. edycję „Mam Talent!”? Finał zaskoczył wszystkich widzów
-
showbiz1 dzień temuJak głosowali widzowie w finale „Tańca z Gwiazdami”? Oto pełne podium
-
news3 dni temuTYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
-
casting2 dni temuCASTING: Każdy może wystąpić w „Tańcu z Gwiazdami”? Produkcja zabrała głos
-
showbiz2 dni temuKto wygrał „Taniec z Gwiazdami”? Ten werdykt zaskoczył widzów
-
news5 dni temuSkolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?

Dodaj komentarz