Śledź nas

showbiz

Magdalena Tarnowska zniknie z „Tańca z Gwiazdami”? Tancerka przerwała milczenie

Opublikowano

w dniu

W ostatnich miesiącach wokół Magdaleny Tarnowskiej zrobiło się naprawdę głośno. Tancerka nie tylko podbiła serca widzów „Tańca z Gwiazdami”, ale także błyskawicznie zdobyła ogromną popularność w mediach społecznościowych. Coraz częściej pojawiały się więc pytania, czy telewizyjny parkiet nadal będzie dla niej priorytetem. Teraz sama postanowiła odnieść się do spekulacji. Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka lat temu niewiele osób przypuszczało, że Magdalena Tarnowska stanie się jedną z największych gwiazd tanecznego show Polsatu. Choć pojawiła się w programie stosunkowo niedawno, błyskawicznie zdobyła sympatię publiczności i udowodniła, że potrafi odnaleźć się zarówno w rywalizacji, jak i w świecie mediów.

Jej pierwszym partnerem w „Tańcu z Gwiazdami” był Michał Barczak. Para dotarła wtedy do szóstego miejsca, ale już wtedy wielu widzów zwróciło uwagę na ogromną charyzmę i naturalność tancerki. Prawdziwy przełom nastąpił jednak kilka miesięcy później.

W kolejnej edycji programu wspólnie z Mikołajem Bagińskim sięgnęła po zwycięstwo i Kryształową Kulę. Ich relacja szybko przeniosła się również poza parkiet, a internauci zaczęli masowo śledzić ich wspólne materiały publikowane w sieci.

To właśnie dzięki tej znajomości Magdalena Tarnowska coraz mocniej weszła w świat social mediów. Początkowo pojawiała się głównie we wspólnych nagraniach z influencerem, jednak z czasem zaczęła samodzielnie rozwijać swoje profile i budować własną społeczność.

Dziś jej internetowe zasięgi robią ogromne wrażenie. Setki tysięcy obserwujących na Instagramie i TikToku sprawiły, że dla wielu stała się już nie tylko tancerką, ale również pełnoprawną influencerką. Do tego regularnie rozwija swój kanał na YouTubie, gdzie pokazuje fanom kulisy życia zawodowego i prywatnego.

Nic więc dziwnego, że coraz częściej zaczęły pojawiać się pytania o przyszłość. Widzowie zastanawiali się, czy ogromny sukces w internecie nie sprawi, że Magdalena Tarnowska z czasem zrezygnuje z tańca i całkowicie postawi na działalność w sieci.

Tancerka postanowiła jednak jasno zaznaczyć, że mimo nowych możliwości nie zamierza odcinać się od swojej największej pasji. W rozmowie z Pomponikiem podkreśliła, że to właśnie taniec pozostaje dla niej najważniejszy.

POLECAMY: Hanna Żudziewicz ujawniła, co dalej z „Tańcem z Gwiazdami”. Fani zaniepokojeni

Czy Magdalena Tarnowska wróci do „Tańca z Gwiazdami”?

Po zakończeniu 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” rozpoczęły się także spekulacje dotyczące kolejnego sezonu. Fani programu zastanawiają się, którzy tancerze i tancerki wrócą jesienią na parkiet i czy w tym gronie ponownie pojawi się również Magdalena Tarnowska.

Sama zainteresowana przyznaje, że program jest dla niej czymś znacznie więcej niż tylko telewizyjnym projektem. Jak podkreśla, liczą się nie tylko występy, ale również emocje, relacje i ludzie, których poznała dzięki show.

“‘Taniec z gwiazdami’ jest dla mnie bardzo ważnym programem. Liczy się taniec, ale też ludzie, emocje i te niesamowite relacje. Jestem wdzięczna, że mogę tu być. Nie wiem, jak będzie z następną edycją, bo to nie jest tylko kwestia chęci – najpierw trzeba dostać zaproszenie. […] To nie jest tylko moja decyzja, ale też produkcji. Daję sobie czas” – powiedziała reporterowi.

Na razie produkcja nie zdradziła jeszcze pełnego składu tancerzy kolejnej edycji. Wiadomo jednak, że jesienią na parkiecie pojawią się także nowe twarze, ponieważ oficjalnie ruszył casting do programu. Jedno jest pewne – widzowie już nie mogą doczekać się kolejnego sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa [ZOBACZ WYWIAD]

Chcielibyście zobaczyć ponownie Magdaleną Tarnowską w programie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – finał
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – finał
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA ) – finał
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA ) – finał
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA ) – finał
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA ) – finał
Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – ćwierćfinał
Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – ćwierćfinał

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. Anonim

    12 maja 2026 at 14:09

    Oczywiście że bym chciała oglądać Magdalenę w następnej edycji Jest bardzo dobrą trenerką ma podejście do drugiej osoby nie robi nic na siłę tylko do możliwości danej osoby bo taniec ma sprawiać przyjemność a nie na siłę Gdy oglądałam jak tańczy z Mikołajem to była ich radość

  2. Anonim

    12 maja 2026 at 13:45

    Tak
    Magdalena Tarnowska powinna wziąć udział w kolejnym programie.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Nowe bohaterki w kontynuacji „Rancza”. Kiedy premiera NOWEGO sezonu?

Opublikowano

w dniu

przez

Fani „Rancza” od miesięcy czekają na nowe informacje dotyczące powrotu kultowego serialu. Teraz twórcy odsłonili kolejne karty i ujawnili nazwiska aktorek, które dołączą do obsady „Rancza. Zemsty wiedźm”. Ich bohaterki mają wywołać prawdziwe zamieszanie w Wilkowyjach. Dowiedz się więcej!

Powrót „Rancza” to bez wątpienia jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w polskiej telewizji ostatnich lat. Choć od emisji ostatnich odcinków minęło już sporo czasu, serial wciąż cieszy się ogromną popularnością, a kolejne powtórki przyciągają przed telewizory miliony widzów. Nic więc dziwnego, że każda nowa informacja dotycząca produkcji błyskawicznie rozchodzi się po internecie.

Twórcy oficjalnie potwierdzili właśnie kolejne nazwiska, które pojawią się w serialu „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Wiadomo już, że do obsady dołączają nowe bohaterki, których pojawienie się całkowicie odmieni życie mieszkańców Wilkowyj.

W role tajemniczych wiedźm wcielą się między innymi Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg oraz siostry Karolina Chapko i Paulina Chapko. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez produkcję.

Na ekranie zobaczymy również Annę Srokę-Hryń, Joannę Stanecką, Magdalenę Wróbel, Karolinę Poks oraz Monikę Pawlicką. Na razie twórcy nie zdradzają szczegółów dotyczących ich postaci, ale zapewniają, że nowe bohaterki odegrają bardzo ważną rolę w fabule i mocno wpłyną na losy mieszkańców Wilkowyj.

Ogromnych emocji nie kryje także Dorota Stalińska, która przyznała, że propozycja udziału w kultowym serialu była dla niej wielkim wyróżnieniem. Aktorka nie ukrywa, że nawet przez chwilę nie zastanawiała się nad przyjęciem tej roli.

“Niezwykle ucieszyłam się z propozycji zagrania w „Ranczu” – nawet nie pytałam kogo mam zagrać! Za mojej młodości mieliśmy takie trwające latami seriale jak „Czterej pancerni i pies” czy Hans Kloss. Dla mnie „Ranczo” właśnie jest takim pierwszym od kilkudziesięciu lat tytułem, który jest oglądany i kochany przez całą Polskę, niezależnie od wieku, pochodzenia czy stopnia wrażliwości. A na dodatek jest niezwykły dlatego, że często okazywał się proroczy. Najwięksi mistrzowie pióra uważali, że z pewnymi informacjami najlepiej dotrzeć do społeczeństwa przez satyrę – i to dokładnie robi „Ranczo” – mówi aktorka Dorota Stalińska.

POLECAMY: Ewa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Kiedy widzowie zobaczą nowy sezon hitu TVP?

Oczywiście w nowych odcinkach nie zabraknie także doskonale znanych i uwielbianych bohaterów. Do swoich ról powrócą między innymi Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Chodorowska, Grażyna Zielińska, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Pręgowski, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Marta Lipińska, Katarzyna Żak, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka oraz Magda Waligórska.

Za reżyserię wszystkich odcinków ponownie odpowiada Wojciech Adamczyk, natomiast scenariusz przygotował Andrzej Grembowicz. To właśnie ten duet przez lata odpowiadał za sukces serialu, dlatego widzowie liczą, że nowe odcinki zachowają charakter i humor, z którego słynęło „Ranczo”.

Produkcją serialu zajmuje się Agencja Kreacji Filmu i Serialu Telewizji Polskiej, która od początku podkreśla, że kontynuacja ma być jednocześnie ukłonem w stronę wiernych fanów i propozycją dla nowego pokolenia widzów. Twórcy zapowiadają, że nie zabraknie zarówno humoru, jak i zaskakujących zwrotów akcji.

Choć szczegóły fabuły nadal owiane są tajemnicą, już teraz wiadomo, że nowe wiedźmy mocno namieszają w Wilkowyjach. To właśnie wokół nich ma koncentrować się jedna z najważniejszych osi fabularnych nadchodzącej odsłony serialu.

Według nieoficjalnych informacji nowe odcinki „Rancza. Zemsty wiedźm” mają trafić do zimowej ramówki TVP1. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie jeszcze w tym roku ponownie odwiedzą Wilkowyje i przekonają się, jakie tajemnice skrywają nowe bohaterki oraz jak potoczą się dalsze losy mieszkańców jednej z najsłynniejszych serialowych miejscowości w Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań

Będziecie oglądać nowy sezon “Rancza”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Ewa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Informacja o odejściu Ewy Kasprzyk z jury „Tańca z Gwiazdami” wywołała ogromne poruszenie. W sieci błyskawicznie pojawiły się spekulacje, że aktorka została odsunięta od programu. Teraz sama postanowiła zabrać głos i wyjaśnić, jak naprawdę wyglądały kulisy tej decyzji. Dowiedz się więcej!

Telewizja Polsat oficjalnie potwierdziła, że Ewa Kasprzyk nie pojawi się w jury kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Dla wielu widzów była to jedna z najbardziej zaskakujących informacji dotyczących jesiennej odsłony programu. Aktorka przez pięć edycji zdążyła wypracować własny styl oceniania i stała się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci show.

O odejściu jurorki poinformował również dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Podkreślił, że wnosiła do programu nie tylko doświadczenie aktorskie, ale także wyjątkową energię i poczucie humoru.

“Dziękuję Ewie za te pięć edycji »Tańca z gwiazdami«, podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru, a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – poinformował.

POLECAMY: Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań

Ewa Kasprzyk komentuje decyzję o odejściu z “TzG”

Mimo oficjalnego komunikatu w mediach społecznościowych natychmiast zaczęły pojawiać się plotki. Część internautów sugerowała, że Ewa Kasprzyk nie odeszła z własnej woli, lecz została zwolniona przez stację. Aktorka przez kilka dni nie komentowała tych doniesień, co tylko podsycało kolejne spekulacje.

Dopiero teraz w rozmowie z Plejadą postanowiła odnieść się do wszystkich pojawiających się informacji. Jak podkreśliła, decyzja była wyłącznie jej wyborem i wynikała z natłoku nowych zawodowych obowiązków.

“Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty. W ostatniej edycji nie było mnie przez trzy odcinki i nie dlatego, że pojechałam na wakacje. Życie płynie dalej, show must go on. To było ciekawe doświadczenie, ale moim zawodem jest aktorstwo, a nie jurorowanie, prawda?” – wyznała.

Aktorka zdradziła również, że wcale nie miała wątpliwości, podejmując decyzję o zakończeniu współpracy z produkcją. Jak przyznała, pojawiły się propozycje zawodowe, których nie była w stanie pogodzić z regularnymi nagraniami programu.

“W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W “Tańcu z gwiazdami” trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle. Myślę, że to nie są rzeczy nieodwracalne” – dodała.

Jednocześnie Ewa Kasprzyk stanowczo odcięła się od doniesień sugerujących, że została zwolniona przez Polsat. Podkreśliła, że nie śledzi podobnych publikacji i nie zamierza się nimi przejmować.

“Nie czytam tego. Podjęłam taką decyzję i wszyscy to uszanowali. Nie ma ludzi niezastąpionych. Program ma swoją formułę, to też jest rotacja. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale to jednak nie jest do końca moja bajka” – wyjaśnia.

Aktorka zapewniła również, że rozstanie z produkcją odbyło się w bardzo dobrej atmosferze. Jak podkreśliła, zarówno rozmowy z twórcami programu, jak i z Edwardem Miszczakiem przebiegały w przyjaznym tonie.

“Wiem, że robiłam tam fajną robotę. Byłam kontrowersyjna, trochę inna niż ci wszyscy jurorzy, ale niestety nie mogę się sklonować. Spekulacje są i zawsze będą i zawsze się pojawiają. W każdym razie rozstaliśmy się w bardzo przyjemnej atmosferze. Dyrektor Miszczak też bardzo pięknie się wypowiedział na mój temat. Myślę, że chyba nie ma do mnie o to żalu” – powiedziała.

Choć wszystko wskazuje na to, że decyzja została podjęta w zgodzie obu stron, przed produkcją stoi teraz kolejne wyzwanie – znalezienie nowej jurorki. Widzowie z niecierpliwością czekają na oficjalne ogłoszenie nazwiska osoby, która zajmie miejsce Ewy Kasprzyk przy jurorskim stole.

Na razie Polsat nie zdradza swoich planów. W medialnych spekulacjach najczęściej pojawiają się nazwiska Idy Nowakowskiej, Agaty Kuleszy oraz Michała Piróga. Kto ostatecznie dołączy do jury „Tańca z Gwiazdami”, przekonamy się zapewne dopiero w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – decyzja produkcji będzie jedną z najgoręcej komentowanych przed startem nowego sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni

Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ewa Kasprzyk (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – jesień 2025
Ewa Kasprzyk (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – wiosna 2025

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kolejny wokalista staje po stronie Skolima. WonerS nie ma wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Dyskusja wokół głośnej wypowiedzi Skolima na temat świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie opłacali składek ZUS, wciąż nie cichnie. Choć słowa gwiazdora wywołały lawinę komentarzy i podzieliły opinię publiczną, nie brakuje osób z branży muzycznej, które otwarcie stają po jego stronie.

Jednym z nich jest WonerS. Młody wokalista jest obecny na scenie od dziewiątego roku życia. Kariera nastolatka niemal od samego początku rozwija się znakomicie, a w ciągu ostatnich dwóch lat nabrała jeszcze większego rozpędu. Artysta regularnie koncertuje na tych samych scenach co największe gwiazdy polskiej muzyki i zyskuje coraz większe grono fanów.

POLECAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Poprosiliśmy WonerSa o komentarz w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima dotyczącej świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie odprowadzali składek do ZUS. Młody wokalista nie ukrywa, że zgadza się z podejściem swojego starszego kolegi z branży. – Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Nie rozumiem nagonki na Skolima. Kto chce, to odprowadza składki do ZUS-u, mimo że nie są one małe. Większość artystów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą właśnie po to, by odprowadzać składki na emeryturę i mieć podstawową opiekę medyczną w szpitalach czy przychodniach. Znam też takich, którzy wieczorami i weekendami grają koncerty, a w tygodniu prowadzą biznesy lub pracują na etatach, np. w szkołach muzycznych, i nie narzekają. Skoro jedni mogą, to dlaczego inni mają dostawać coś za darmo? – zauważa WonerS w rozmowie z naszą redakcją.

Jak widać, głosów popierających stanowisko Skolima przybywa. WonerS zwraca uwagę przede wszystkim na indywidualną odpowiedzialność za swoją przyszłość oraz fakt, że wielu artystów od lat regularnie opłaca składki i nie oczekuje specjalnego traktowania. Czy podobnych opinii w środowisku muzycznym będzie więcej? Na to pytanie z pewnością odpowiedzą kolejne dni.

Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” zaskoczyło nie tylko widzów, ale również osoby pracujące z nim na co dzień. Teraz głos zabrała jego ekranowa partnerka, Sandra Hajduk-Popińska, publikując niezwykle emocjonalne wyznanie. Jej słowa błyskawicznie poruszyły internautów. Dowiedz się więcej!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu, postanowił zakończyć swoją przygodę z popularną śniadaniówką i skupić się na nowych projektach realizowanych wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.

Już na początku czwartkowego wydania programu widzowie usłyszeli oficjalny komunikat o zmianach. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował w mediach społecznościowych obszerne pożegnanie, w którym podsumował dwa lata pracy i podziękował współpracownikom oraz widzom za wspólnie spędzony czas.

“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni

Sandra Hajduk-Popińska zabrała głos po odejściu Macieja Dowbora z “Dzień dobry TVN”!

Kilka godzin później na emocjonalną wiadomość odpowiedziała sama Sandra Hajduk-Popińska. Dziennikarka opublikowała długi wpis, w którym nie ukrywała wzruszenia i ogromnego smutku związanego z rozstaniem z ekranowym partnerem.

“Dowbor, Nicponiu. Dwa lata temu Byłeś dla mnie jak zawiniątko dostarczone pod drzwi przez kuriera, który obiecał mocne doznania. Nie pomylił się ten kurier. It’s been hell of a ride!” – czytamy.

W dalszej części wpisu prezenterka przyznała, że to właśnie dzięki Maciejowi Dowborowi nabrała większej pewności siebie przed kamerą i uwierzyła we własny sposób prowadzenia programu.

“Otworzyłeś mnie na mnie samą w telewizji. Zawsze kiedy wydawało mi sie, że nasze poczucie humoru spotka się z niezrozumieniem przekonywałeś, że jest właściwe, bo jest nasze. Przy Tobie jako współprowadzącym ten szalony program utwierdziłam się w przekonaniu, że autentyczność i zgodność z samym sobą jest największą wartością w tej pracy” – dodała.

Na tym jednak nie zakończyła swoich wspomnień. Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że przez dwa lata wspólnej pracy zdążyli stworzyć wyjątkową relację, która wykraczała daleko poza telewizyjne studio.

“Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700 ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy przytomności” – napisała.

Wpis prezenterki natychmiast poruszył internautów. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia zarówno dla niej, jak i dla Macieja Dowbora. Wielu fanów przyznało, że właśnie ich duet był jednym z najmocniejszych punktów „Dzień dobry TVN”.

Pod postami pojawiły się setki komentarzy.

“Strasznie będzie mi brakować Waszego duetu; Byliście ulubioną moją parą; I co teraz będzie?; Sandra tylko Ty nie odchodź; Jesteś w totalnym szoku” – komentowali fani.

Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego prowadzącego, co wywołuje kolejne spekulacje wśród fanów programu. Jedno jest jednak pewne – po emocjonalnym pożegnaniu Sandry Hajduk-Popińskiej i reakcji internautów widać, że duet prezenterów na długo pozostanie w pamięci widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?

Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (fot. screen Instagram Sandra Hajduk-Popińska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością