showbiz
Jak głosowali widzowie w finale „Tańca z Gwiazdami”? Oto pełne podium
Choć finał „Tańca z Gwiazdami” już za nami, emocje wokół programu wciąż nie opadają. Dopiero teraz ujawniono pełną kolejność miejsc, której zabrakło podczas transmisji na żywo, a widzowie nie kryją oburzenia zachowaniem produkcji. W sieci rozpętała się prawdziwa burza. Dowiedz się więcej, jak wyglądało finalnie podium!
31. edycja „Tańca z Gwiazdami” oficjalnie przeszła do historii. Po tygodniach emocjonujących występów, wzruszeń i walki o głosy widzów Kryształową Kulę zdobyli Gamou Fall oraz Hanna Żudziewicz. W finale pokonali Sebastiana Fabijańskiego i Julię Suryś, Paulinę Gałązkę i Michała Bartkiewicza oraz Magdalenę Boczarską i Jacka Jeschke.
Już od samego początku finałowego odcinka było jasne, że poziom tej edycji jest wyjątkowo wysoki. Wszystkie pary prezentowały choreografie na niemal identycznym poziomie, a jurorzy regularnie przyznawali maksymalne noty. Widzowie do samego końca nie byli pewni, kto ostatecznie sięgnie po zwycięstwo.
Według bukmacherów największe szanse na triumf miał właśnie Gamou Fall, który przez cały sezon cieszył się ogromnym zainteresowaniem internautów. Ostatecznie przewidywania ekspertów znalazły potwierdzenie podczas finału, a aktor wspólnie z Hanną Żudziewicz sięgnął po upragnioną Kryształową Kulę.
Podczas transmisji finału produkcja programu nie ujawniła jednak pełnej klasyfikacji uczestników. Widzowie poznali jedynie zwycięzców programu, co od razu wywołało sporo pytań i spekulacji w mediach społecznościowych. Wielu fanów chciało wiedzieć, kto zajął kolejne miejsca na podium.
POLECAMY: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa
Tak głosowali widzowie w wielkim finale “TzG”
Do sprawy wrócił dziś portal Pudelek, który przedstawił szczegółowe wyniki finału. Jak ustalono, drugie miejsce niespodziewanie zajęli Magdalena Boczarska oraz Jacek Jeschke, którzy według wielu widzów od początku byli jednymi z głównych kandydatów do zwycięstwa.
“Gamou zdecydowanie prowadził od samego początku, natomiast po freestyle’u na drugie miejsce wysunęła się Magda. Zyskała sporo, choć nie najwięcej głosów od widzów” – ujawnił informator serwisu.
Na trzecim miejscu znaleźli się Sebastian Fabijański oraz Julia Suryś, którzy przez wiele tygodni byli jednymi z największych ulubieńców publiczności. Dla części widzów właśnie ten wynik okazał się największym zaskoczeniem całego finału.
Poza podium uplasowali się natomiast Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz. Co ciekawe, według ustaleń portalu to właśnie ich freestyle zdobył największe wsparcie widzów podczas finałowego głosowania.
“Po freestyle’u najwięcej głosów zyskała Paulina, natomiast występ Sebastiana nie przełożył się na dodatkowe wsparcie ze strony widzów” – dodał informator serwisu.
Największe emocje po finale wywołał jednak nie sam werdykt, a sposób przekazania wyników przez produkcję programu. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy od widzów, którzy nie kryją rozczarowania faktem, że podczas transmisji nie podano pełnej klasyfikacji wszystkich finalistów.
“To są jakieś jaja?; A gdzie wyniki dla 2,3 i 4 miejsca?; Gamou gadał od rzeczy, a inni stali i czekali na wyniki; Tak brzydko potraktować widzów? Wstyd Polsat; Najgorszy sposób przestawienia wyników; Zepsuliście zabawę” – pisali widzowie w mediach społecznościowych stacji.
Internauci podkreślają, że przy tak dużym zainteresowaniu programem widzowie powinni poznać dokładne wyniki już podczas finału. Wielu fanów uważa, że tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca w jednym z największych show rozrywkowych w Polsce. Produkcji programu mocno oberwało się w komentarzach, a temat wciąż wywołuje ogromne emocje w mediach społecznościowych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po wygranej Gamou Falla. Widzowie ostro podzieleni po finale „TzG”
Jak skomentujecie decyzję Polsatu o braku przedstawiania szczegółowych wyników? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
-
Oczywiście dla mnie też to było nie zrozumiałe że nie podano dalszej kolejności miejsc tym bardziej że w poprzednich edycjach pary zajmujące drugie i trzecie miejsce też otrzymywały jakieś mniejsze nagrody choćby jakieś wycieczki lub czeki
news
Dramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?
Roksana Węgiel nie zwalnia tempa i od miesięcy znajduje się na fali sukcesów. Podczas koncertu w Uniejowie doszło jednak do niepokojącej sytuacji, która zmusiła wokalistkę do natychmiastowego przerwania występu. Jej reakcję zarejestrowali fani, a nagranie szybko obiegło internet. Dowiedz się więcej!
Roksana Węgiel od dłuższego czasu konsekwentnie umacnia swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Wokalistka niedawno wydała nowy album „Błękit”, który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy. Równocześnie intensywnie koncertuje w całej Polsce, promując premierowy materiał i spotykając się z tysiącami fanów.
Ostatnie miesiące są dla artystki wyjątkowo intensywne. Oprócz licznych koncertów regularnie pojawia się również na największych muzycznych wydarzeniach i festiwalach. Jej nowe utwory szybko zdobywają popularność, a publiczność chętnie śpiewa je razem z nią podczas występów na żywo.
W minioną niedzielę Roksana Węgiel pojawiła się na plenerowej imprezie Radia ZET w Uniejowie, gdzie zaprezentowała zarówno swoje największe przeboje, jak i piosenki z najnowszej płyty „Błękit”. Publiczność od pierwszych minut koncertu żywiołowo reagowała na każdy kolejny utwór.
POLECAMY: Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]
Roxie Węgiel NAGLE przerwała występ. Co się stało?
Jednym z wykonywanych numerów była piosenka „Chciałam ciebie więcej”. Nagle wokalistka przerwała śpiew, zauważając niepokojące zamieszanie wśród licznie zgromadzonych fanów. Szybko okazało się, że jedna z osób znajdujących się pod sceną zasłabła.
Artystka natychmiast zareagowała i przerwała koncert, zwracając się do publiczności oraz służb medycznych. Priorytetem stało się udzielenie pomocy osobie, która źle się poczuła.
“Coś tu się dzieje! Ktoś zemdlał, ktoś zasłabł?! Wszystko dobrze? Prosimy tutaj medyków o pomoc, bo ktoś zasłabł. Nawet jest jak okej, to lepiej, żeby ta osoba została skontrolowana” – powiedziała artystka ze sceny.
Przez kilka chwil Roksana Węgiel obserwowała sytuację ze sceny i dopytywała organizatorów, czy uczestnikowi koncertu nic poważnego się nie stało. Dopiero gdy otrzymała informację, że wszystko jest pod kontrolą, odetchnęła z ulgą.
“Wszystko dobrze? Dobra. Jezu, prawie dostałam zawału! Najważniejsze, że wszystko jest dobrze. W taki upał (…) uważajcie na siebie i bądźcie czujni na siebie wzajemnie” – dodała Roxie Węgiel.
Nagranie z całego zdarzenia błyskawicznie trafiło do mediów społecznościowych. Internauci zwrócili uwagę nie tylko na profesjonalizm wokalistki, ale przede wszystkim na jej błyskawiczną reakcję i troskę o bezpieczeństwo uczestników wydarzenia.
W komentarzach pojawiło się wiele pochwał pod adresem Roksany Węgiel. Fani podkreślali, że artystka zachowała zimną krew, natychmiast przerwała koncert i upewniła się, że poszkodowana osoba otrzymała odpowiednią pomoc. Wielu internautów zwracało również uwagę, że podczas letnich koncertów w wysokich temperaturach bezpieczeństwo publiczności powinno być zawsze najważniejsze.
Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie, a koncert mógł zostać wznowiony. Roksana Węgiel po raz kolejny udowodniła, że poza scenicznym profesjonalizmem potrafi również zachować spokój i odpowiedzialnie zareagować w niespodziewanej sytuacji. Jej zachowanie zostało docenione zarówno przez fanów obecnych pod sceną, jak i internautów, którzy obejrzeli nagranie z tego wydarzenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
Cenicie twórczość Roxie Węgiel? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]
Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński uchodzą za jedną z najbardziej zakochanych par polskiego show-biznesu. Teraz zdecydowali się na wyjątkowo szczere wyznanie, w którym opowiedzieli o problemach, terapii dla par i trudnych doświadczeniach z przeszłości. Ich słowa poruszyły nie tylko fanów, ale również znane osoby z branży. Dowiedz się więcej!
Przez ostatnie trzy lata Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński stworzyli jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Poznali się dzięki programowi „Love Island”, a ich relacja z czasem przerodziła się w poważny związek. W ubiegłym roku na świecie pojawił się ich syn Franciszek, a kilka tygodni temu para poinformowała o zaręczynach.
Choć z pozoru wszystko układało się idealnie, Karolina Gilon nigdy nie ukrywała, że związek wymaga codziennej pracy. Kilka miesięcy temu celebrytka ujawniła, że razem z narzeczonym zdecydowali się rozpocząć terapię dla par. Teraz oboje postanowili opowiedzieć o efektach spotkań ze specjalistą.
Na swoim profilu na Instagramie opublikowali emocjonalne nagranie, w którym wymienili cztery najważniejsze rzeczy, jakie dała im terapia. W opisie wyjaśnili, że długo zastanawiali się, czy podzielić się tak osobistym doświadczeniem, ale ostatecznie uznali, że ich historia może pomóc innym parom.
“Długo się zastanawialiśmy, czy wrzucić to nagranie i tak sobie pomyśleliśmy, że byłoby mega jakby przez nasze doświadczenie komuś pomóc. Bo może jest para, która nas ogląda, która jak każda z par ma jakieś problemy, nie dogaduje się w jakimś temacie, a może jest ktoś, kto się zastanawia nad terapią, ale nie do końca wierzy temu procesowi… To właśnie po to powstała ta rolka, żeby pokazać, że warto, że nie zawsze trzeba czekać, aż wszystko wisi na włosku, że czasem warto zacząć pracować nad związkiem już na początku wspólnej drogi. Po co? Żeby zapobiegać, bo w tych czasach nie jest łatwo o zdrową relację. A tylko taka daje spokój i tylko taka ma sens. A może jesteście już po terapii? I chcecie się podzielić z nami Waszym doświadczeniem?” – wyjaśnili swoim fanom.
Najbardziej poruszający moment nagrania należał jednak do Karoliny Gilon. Celebrytka, walcząc ze łzami, opowiedziała o problemie z zaufaniem, który wynikał z wcześniejszych doświadczeń oraz relacji z ojcem.
“Nie umiałam Ci zaufać przez doświadczenia z facetami z mojej przeszłości. Było kilku w porządku, ale trafiałam też na totalnych toksyków. W to też trzeba wpisać moje doświadczenie z ojcem. Będę płakać. (…) Czemu ja płaczę? – przerwała na chwilę, nerwowo się śmiejąc i przecierając oczy. Pierwszy wzór męskości dla dziewczyny, który nas zostawił. Przez co miałam tendencję do pisania scenariusza tego najgorszego. Na terapii zrozumiałam, że ty to nie oni i nie mogę cię karać za nich. Przepraszam, że to robiłam” – powiedziała do narzeczonego.
POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
Gilon i Świerczyński podsumowują terapię dla par
Następnie głos zabrał Mateusz Świerczyński, który przyznał, że terapia pozwoliła mu lepiej zrozumieć partnerkę, ale również samego siebie. Jak wyznał, nauczył się otwarcie mówić o swoich emocjach i potrzebach.
“Wcześniej miałam takie odczucie, że jednak nie do końca mi ufasz. Jak mieliśmy jakąś kłótnię, to zawsze wszystko sprowadzało się do tego samego, jakbyś się bała, że coś złego może się wydarzyć. Terapia zbliżyła nas do siebie, to jasne, ale przede wszystkim nauczyła mnie komunikować to, co naprawdę chcę przekazać i mówić wszystko wprost, a nie tylko to, co wydawało mi się, że chcesz usłyszeć. Bo chcę Ci dawać poczucie bezgranicznego, bezwarunkowego bezpieczeństwa, na którym tak bardzo mi zależało dla naszej małej rodziny” – wyznał Karolinie.
W dalszej części nagrania Karolina Gilon przyznała, że terapia całkowicie zmieniła jej postrzeganie miłości. Jak wyznała, przez lata wydawało jej się, że prawdziwe uczucie musi wiązać się z ogromnymi emocjami i nieustannymi wzlotami oraz upadkami.
“Wcześniej potrzebowałam, żeby dużo się działo, dużo wrażeń, emocji. Myślałam, że te wielkie uderzenia emocji to właśnie miłość. A dzięki terapii zrozumiałam, że miłość to spokój, który mam przy Tobie. Jezu! – próbowała się nie rozpłakać i dodała: Na terapii pierwszy raz otworzyłeś się na niektóre tematy z twojej przeszłości i dzięki temu zrozumiałam, że kochać to też widzieć drugą osobę, jaka jest z całym bagażem” – powiedziała na nagraniu.
Na zakończenie Mateusz Świerczyński opowiedział o własnych doświadczeniach i wyznał, że terapia uświadomiła mu, skąd brały się niektóre jego zachowania oraz reakcje.
“Terapia pozwoliła mi lepiej poznać samego siebie. Uświadomiła mi, że moje reakcje nie zawsze są wynikiem zachowania drugiej osoby. Często wynikają z moich własnych doświadczeń, przekonań i schematów, których wcześniej nawet nie byłem świadomy. Na przykład nie mówiłem Ci prawdy, czy uważałaś, że kłamię Ci w oczy. Robiłem to nie dlatego, żeby Cię oszukać, żeby Cię skrzywić, tylko po prostu miałem takie doświadczenie, że ktoś kiedyś turbo źle reagował na to, jak mówiłem prawdę” – dodał ukochany Karoliny Gilon.
Nagranie błyskawicznie zdobyło ogromną popularność, a pod publikacją pojawiły się tysiące komentarzy.
“To ważne nagranie! I do tego właśnie powinien służyć internet; BRAWO za odwagę i pokazanie tego procesu; Brawo za odwagę pokazania tego światu; Jesteście wspaniali i bądźcie szczęśliwi; Wzruszyłam się razem z Wami” – pisali fani pary.
Szczerość Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem internautów. Wielu fanów przyznało, że ich historia pokazuje, iż terapia nie jest oznaką kryzysu, lecz świadomym krokiem w budowaniu zdrowej relacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała
Podoba Wam się szczerość Karoliny i Mateusza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
„Taniec z Gwiazdami” z każdym dniem odsłania kolejne karty przed startem nowej edycji. Tym razem Polsat oficjalnie potwierdził duet, na który czekało wielu fanów programu. Powrót jednej z najbardziej lubianych tancerek i nowe aktorskie wyzwanie zapowiadają ogromne emocje. Dowiedz się więcej!
Już 6 września na antenie Polsatu wystartuje 19. edycja „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja skompletowała już listę dwunastu uczestników, którzy przez najbliższe tygodnie będą walczyć o Kryształową Kulę. Widzowie poznają także kolejne taneczne pary, które już wkrótce rozpoczną intensywne treningi.
W nowym sezonie o zwycięstwo powalczą m.in. Helena Englert, Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Piotr „Guma” Gumulec, Krzysztof Kwiatkowski, Matteo Brunetti, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk, Monika Borzym, Dominik Rupiński, Karolina „Kaeyra” Baran, Jasper Sołtysiewicz oraz Dominik Smaruj. To właśnie oni już za niespełna miesiąc wyjdą na parkiet najpopularniejszego tanecznego show w Polsce.
Równie duże emocje wzbudza skład profesjonalnych tancerzy. Jednym z najgłośniejszych powrotów jest bez wątpienia Sara Janicka, która po jednej edycji przerwy ponownie zamelduje się na parkiecie. Tancerka od lat uchodzi za jedną z największych gwiazd programu i cieszy się ogromnym uznaniem zarówno jurorów, jak i widzów.
Sara Janicka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale również wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególne uznanie przyniosły jej tanga, dzięki którym wielu fanów zaczęło nazywać ją „królową tanga”. Jej występy od lat należą do najbardziej pamiętnych w historii programu.
Do tej pory Sara Janicka tańczyła z Krzysztofem Szczepaniakiem, Maciejem Zakościelnym oraz Maurycym Popielem. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli zabrakło naprawdę niewiele.
Wiosną tego roku Sara Janicka zrobiła sobie przerwę od programu, dlatego jej nieobecność była szeroko komentowana przez widzów. Teraz wszystko jest już jasne – tancerka wraca do „Tańca z Gwiazdami”, a Polsat oficjalnie ujawnił nazwisko jej nowego partnera.
POLECAMY: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała
Z kim Sara Janicka stworzy duet w “Tańcu z Gwiazdami”?
Tym razem Sara Janicka stworzy taneczny duet z Krzysztofem Kwiatkowskim. To właśnie ten aktor będzie walczył u jej boku o zwycięstwo w 19. edycji programu. Dla wielu fanów jest to jedno z najbardziej interesujących zestawień nowego sezonu.
Krzysztof Kwiatkowski od lat z powodzeniem rozwija swoją karierę teatralną i telewizyjną. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki roli Artura Górskiego w serialu „Hotel 52”, a później występował również w produkcjach „Prosto w serce”, „Pierwsza miłość”, „Na dobre i na złe” oraz „M jak miłość”. W 2017 roku wziął także udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie pokazał nie tylko talent aktorski, ale również muzyczny i sceniczny.
Czy doświadczenie sceniczne Krzysztofa Kwiatkowskiego w połączeniu z umiejętnościami Sary Janickiej wystarczy, by sięgnąć po Kryształową Kulę? Odpowiedź poznamy już za niespełna miesiąc, gdy 19. edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartuje na antenie Polsatu. Jedno jest pewne – ten duet już teraz wzbudza ogromne emocje wśród fanów programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty
Lubicie oglądać “Taniec z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała
Izabela Kuna przygotowuje się do jednego z największych wyzwań w swojej karierze. Podczas wizyty w „Halo tu Polsat” aktorka opowiedziała o emocjach związanych z udziałem w „Tańcu z Gwiazdami”, jednak to, co wydarzyło się na żywo kilka chwil później, zaskoczyło nie tylko ją, ale również widzów przed telewizorami. Dowiedz się więcej!
Już 6 września na antenie Polsatu wystartuje kolejna edycja „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja skompletowała już pełną listę uczestników, którzy przez najbliższe tygodnie będą walczyć o Kryształową Kulę. Widzowie nadal czekają jednak na oficjalne ogłoszenie tanecznych par oraz potwierdzenie składu jury.
W nowym sezonie na parkiecie zobaczymy m.in. Helenę Englert, Martę „Mandarynę” Wiśniewską, Piotra „Gumę” Gumulca, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Matteo Brunettiego, Izabelę Kunę, Joannę Jędrzejczyk, Monikę Borzym, Dominika Rupińskiego, Karolinę „Kaeyrę” Baran, Jaspera Sołtysiewicza oraz Dominika Smaruja. To właśnie oni już za kilka tygodni rozpoczną walkę o zwycięstwo w jednym z największych hitów jesiennej ramówki.
Według ustaleń serwisu Kozaczek Izabela Kuna ma zawalczyć o Kryształową Kulę u boku Michała Bartkiewicza. Produkcja programu nie potwierdziła jeszcze tych doniesień, jednak nazwisko tancerza od kilku dni przewija się w medialnych spekulacjach.
W niedzielnym wydaniu „Halo tu Polsat” aktorka opowiedziała o przygotowaniach do programu. Jak przyznała, udział w tanecznym show wymagał od niej dużych zmian w kalendarzu zawodowym. Aby w pełni poświęcić się treningom, musiała zrezygnować z części projektów.
„Do końca nie mogę się zwolnić ze wszystkiego. (…) Ale nic nie będzie kolidować z treningami. Bo tak sobie to wszystko wymyśliłam” – wyznała Izabela Kuna.
Aktorka zdradziła również, że propozycje udziału w „Tańcu z Gwiazdami” otrzymywała już wcześniej. Przez lata obowiązki zawodowe sprawiały jednak, że nie mogła sobie pozwolić na tak czasochłonne przedsięwzięcie. Tym razem postanowiła odpowiednio ułożyć grafik, aby pogodzić treningi z pracą w Teatrze Współczesnym i innymi zobowiązaniami.
Nie zabrakło także szczerego wyznania dotyczącego emocji przed startem programu. Izabela Kuna przyznała, że najbardziej obawia się… samej siebie i własnych oczekiwań.
„Przede wszystkim boję się jednak oceny samej siebie” – powiedziała aktorka.
POLECAMY: Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty
Izabela Kuna faworytką widzów w “Tańcu z Gwiazdami”?
Chwilę później w studiu wydarzyło się coś, czego Izabela Kuna kompletnie się nie spodziewała. Produkcja przygotowała dla niej wyjątkową niespodziankę. Na ekranie pojawiło się specjalne nagranie od jej przyjaciółki, Vanessy Aleksander, która postanowiła dodać aktorce otuchy przed nowym wyzwaniem.
„Życzę Ci, żeby twoja droga w ‘Tańcu z Gwiazdami’ była spokojna, satysfakcjonująca, żeby towarzyszył ci jakiś wspaniały tancerz. Mam nadzieję, że to będzie dla ciebie wspaniała przygoda, ja wiem, że będziesz jedyna, najwspanialsza, bo taka jesteś w życiu prywatnym i jestem przekonana, że taka też będziesz na parkiecie. Przesyłam mega uściski i całusy” – zwróciła się do Izabeli Kuny Vanessa Aleksander.
Słowa aktorki wyraźnie poruszyły Izabelę Kunę, która na moment zamilkła i odpowiedziała jedynie szerokim uśmiechem. Widzowie również nie pozostali obojętni na ten gest, a w mediach społecznościowych szybko pojawiły się pierwsze komentarze pełne wsparcia.
“Iza na bank będzie w finale; Jedno z lepszych nazwisk jakie były w tym programie; Pani Iza jest wspaniała; Już wiem na kogo będę wysyłała SMS-y” – pisali fani.
Przed Izabelą Kuną jeszcze wiele tygodni intensywnych treningów i przygotowań do pierwszego odcinka. Jeśli medialne doniesienia się potwierdzą, u boku Michała Bartkiewicza będzie walczyć o Kryształową Kulę. Jedno jest pewne – już teraz może liczyć nie tylko na wsparcie bliskich, ale również wielu widzów, którzy z niecierpliwością czekają na jej debiut na parkiecie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Adam Zdrójkowski zrzucił koszulkę i zachwycił fanów. Jak to zrobił?
Będziecie kibicować Izabelli Kunie w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuJulia Wieniawa poza jury „Tańca z Gwiazdami”? Kulisy wyszły na jaw
-
news5 dni temuDominika Serowska nie chce pojednania z Cichopek i Kurzajewskim? Wymowne słowa
-
news4 dni temuProgram Marcina Prokopa PRZENOSI SIĘ do Polsatu. Wielki transfer?
-
showbiz3 dni temuMandaryna ma już partnera w „Tańcu z Gwiazdami”? To dopiero niespodzianka
-
prze.tv4 dni temuTYLKO U NAS: Grzegorz Collins pierwszy raz o rozstaniu z Sylwią Bombą. Ujawnił kulisy [WYWIAD]
-
news3 dni temuMiszczak przerwał milczenie ws. Cichopek i Kurzajewskiego: “Źle wybrali”. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuInternauci wybrali nową parę dla „Dzień dobry TVN”. Czy stacja posłucha ich głosu?
-
moda4 dni temuTłum gwiazd na ramówce Polsatu: Englert, Mandaryna, Kuna [FOTO]

Dodaj komentarz