news
Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
Miała być pomoc i wspólna mobilizacja, a skończyło się na ostrej dyskusji i podziale opinii publicznej. Jedno zdanie wypowiedziane podczas charytatywnego streamu rozpaliło internet do czerwoności. Dlaczego ta sytuacja wywołała aż tak silne emocje? Dowiedz się więcej!
Dziewięciodniowa transmisja prowadzona przez Łatwoganga od początku była czymś więcej niż zwykłym internetowym wydarzeniem. W krótkim czasie przerodziła się w ogromną akcję społeczną, której celem było wsparcie dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Do inicjatywy dołączały kolejne znane osoby, a licznik wpłat rósł w zawrotnym tempie.
Atmosfera wokół wydarzenia była pełna solidarności i zaangażowania. Widzowie nie tylko oglądali transmisję, ale aktywnie uczestniczyli w zbiórce, reagując na kolejne wyzwania i działania podejmowane przez gości streama. Wszystko wskazywało na to, że akcja przebiega bez większych kontrowersji.
Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy w trakcie transmisji pojawiła się propozycja od sieci Pasibus. Firma zadeklarowała wsparcie finansowe w wysokości 60 tys. zł, jednak jednocześnie zasugerowała określoną formę „współpracy”, która szybko stała się głównym tematem rozmów.
Chodziło o występ Dody na wydarzeniu organizowanym przez markę. Widzowie niemal natychmiast wychwycili, że propozycja nie jest typową darowizną, lecz wiąże się z oczekiwaniem konkretnej korzyści. To właśnie ten element wywołał największe poruszenie.
Doda zareagowała bez wahania, jasno wskazując, że taka forma wsparcia nie wpisuje się w ideę całej akcji. W trakcie transmisji podkreśliła:
“Nie ma czegoś w zamian. Pomoc nie polega na “w zamian” – wyznała od razu Doda.
Jej stanowisko spotkało się z dużym poparciem widzów, którzy zaczęli szeroko komentować sytuację w mediach społecznościowych. W podobnym tonie wypowiedział się także Łatwogang, przypominając, że fundamentem zbiórki jest bezinteresowność i realna pomoc potrzebującym.
W kolejnych godzinach temat nabrał rozpędu. Internauci zaczęli analizować nie tylko samą propozycję, ale również sposób jej przedstawienia. Wielu z nich uznało, że łączenie działań charytatywnych z elementami promocji to poważny błąd wizerunkowy.
Pod presją opinii publicznej Pasibus zdecydował się zmienić swoją deklarację. Ostatecznie firma przekazała 100 tys. zł na rzecz fundacji, tym razem bez żadnych dodatkowych warunków. Mimo to wcześniejsza sytuacja nadal była szeroko komentowana i nie przeszła bez echa.
POLECAMY: Przelałeś pieniądze na akcję Łatwoganga? Teraz możesz je odzyskać
Pasibus wydał oświadczenie. Doda nie gryzła się w język
Po zakończeniu całej akcji marka opublikowała oficjalne stanowisko, tłumacząc kulisy swojej decyzji. W oświadczeniu podkreślono, że brak reakcji w trakcie streamu wynikał z chęci skupienia uwagi na samej zbiórce.
“Nie zabieraliśmy głosu wcześniej, bo cała Polska była skupiona na zbiórce i to był w ostatnich dniach absolutny priorytet. Po zakończeniu streama chcemy odnieść się do sytuacji. Naszą intencją, w dużej mierze spontaniczną, było wsparcie akcji poprzez nawiązanie do formuły, którą Łatwogang stosuje na swoich kanałach, czyli challenge’u” – czytamy na oficjalnym Instagramie sieci restauracji.
Firma zaznaczyła również, że jej działanie było spontaniczne i wynikało z emocji towarzyszących wydarzeniu. Jednocześnie przyznano, że sposób komunikacji mógł zostać odebrany inaczej, niż zakładano.
“Była to decyzja podjęta pod wpływem emocji i w tamtym momencie uwierzyliśmy, że taka forma może dodatkowo ludzi zmobilizować i podbić zaangażowanie. Naszym celem od początku było wsparcie. Z powodów późnych godzin wieczornych i ograniczeń procesowych, najpierw pojawiła się niższa kwota, a następnie domknęliśmy całość do 100 000 zł. Najważniejszy jest wspólny cel” – dodano.
Mimo tych wyjaśnień fala krytyki nie opadła. W komentarzach pojawiły się zarówno ostre słowa, jak i ironiczne uwagi pod adresem marki. Niektórzy użytkownicy zaczęli nawet nawoływać do bojkotu restauracji.
- “Propozycja wpłaty środków w zamian za występ Dody to tak naprawdę nie byłaby Wasza cegiełka tylko Dody, bo to ona w tej sytuacji zrezygnowałaby ze swojego wynagrodzenia”.
- “A jak wytłumaczycie propozycję Dania pieniędzy na fundację w zamian za koncert”.
- “Dalej słabe zachowanie i to nie była refleksja znikąd”.
- “Zawiedliście trochę”.
Najwięcej emocji wzbudziła odpowiedź Dody, która postanowiła skomentować całą sytuację. Artystka odniosła się do sprawy pod opublikowanym oświadczeniem, pisząc:
“Spokojnie, mój ex was przebił – „za wycofanie spraw, które mu założyłam za nękanie nie będę musiała ogolić głowy”. Dla ludzi to też ważna lekcja: PRAWDZIWA POMOC TO NIE MIEJSCE NA WARUNKI, ANI INTERES. Dziękujemy za autorefleksję, 100 tys. wpłaty i zapraszam na narodowy na mój koncert” – czytamy.
Cała sytuacja pokazała, jak duże znaczenie ma kontekst i forma przekazu, szczególnie przy wydarzeniach o charakterze charytatywnym. W przypadku akcji Łatwoganga granica między wsparciem a marketingiem okazała się wyjątkowo cienka. Jedno pozostaje pewne – choć sama zbiórka zakończyła się ogromnym sukcesem, to kontrowersje wokół tej jednej propozycji na długo pozostaną częścią jej historii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
A czy Wy wpłaciliście swoją cegiełkę na akcję Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku



Autor: Szymon Jedynak
news
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”
Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
fot. Piotr Podlewski/AKPA
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć
news
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
news
Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują
Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!
Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.
Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.
Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry
Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.
Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.
Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.
Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.
Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]
Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.
Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.
Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.
POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy
Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.
W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.
Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.
POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?
Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku
Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.
Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.
Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.





-
news3 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news5 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz4 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
Taniec z Gwiazdami3 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie
-
news4 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Dodaj komentarz