Śledź nas

news

Ewa Drzyzga: „O szczęście trzeba nieustannie dbać”

Opublikowano

w dniu

Jedna z bardziej cenionych dziennikarek w Polsce. Od wielu lat wysłuchuje ludzkich zwierzeń. Pomaga innym rozwiązywać problemy. Najważniejszą wartością jest dla niej rodzina.

Na czym według Ciebie polega fenomen „Rozmów w toku”?

Moim zdaniem tym fenomenem są prawdziwe ludzkie historie. Nasi bohaterowie są autentyczni. Nie mamy wymyślonych scenariuszy i rozpisanych ról. Wszystko, o czym mówimy zdarzyło się naprawdę. Przychodzą osoby, zarówno ze swoimi radościami, jak i smutkami, czy przykrymi doświadczeniami, a ci, którzy oglądają program potrafią to docenić.

Ludzie darzą Cię ogromnym zaufaniem. To wyróżnienie, czy swego rodzaju obciążenie, bo jednak rozmówcy, opowiadając swoje historie czegoś od Ciebie oczekują?

Miło mi, że wzbudzam pozytywne reakcje. Są momenty, że się wzruszam. Wielokrotnie jednak staję przed wieloma dylematami i trudnymi decyzjami. Zmierzam się z rozmaitymi problemami. Nie zawsze jest łatwo, bo każdy człowiek w środku jest kruchą istotą. Trzeba więc ważyć słowa, by kogoś nie zranić, żeby nie nakarmić złudną nadzieją, czy zwyczajnie nie okłamać. Czasem trzeba też uświadomić komuś bolesną prawdę.

Słyszałam, że nadchodzący sezon „Rozmów w toku” będzie miał bardzo edukacyjny charakter. Co ciekawego redakcja przygotowała dla widzów jednego z najchętniej oglądanych programów stacji TVN?

Na widzów TVN czeka wiele nowości. Po pierwsze – patronujemy akcji, pt. „Nie daj się zjeść anoreksji!”.  Po drugie – uczestnicy programu nie tylko opowiedzą swoje historie i podzielą się problemami w studiu, ale również poza nim otrzymają wsparcie i pomoc. Po trzecie – możemy spodziewać się wielu nieporuszanych dotąd tematów, wyjątkowych i oryginalnych gości oraz ciekawych rozwiązań ich rozterek.

Wydaje mi się, że wielokrotnie w programie gościłaś już dziewczyny, które brzydzą się jedzeniem.

To prawda, ale niestety problem wciąż się nasila i trzeba mówić o nim z jeszcze większym natężeniem. Na anoreksję cierpi coraz więcej nastolatek, a ich rodzice często nie wiedzą jak pomóc dziecku. To właśnie z myślą o tych młodych dziewczynach oraz ich rodzicach „Rozmowy w toku” zorganizowały akcję „Nie daj się zjeść anoreksji!”. Jej celem jest pokazanie jak ograniczać warunki sprzyjające rozwojowi choroby i jak sobie z nią radzić. Poza rozmowami w studiu, uczestnicy programu wezmą udział w warsztatach prowadzonych przez dietetyków i psychologów. Ale na anoreksję zapadają nie tylko kobiety. Program ma nagłośnić, że dotyka ona także panów, o czym rzadziej słyszy się w mediach.

Nie jest tajemnicą, że tej jesieni zobaczymy w Twoim programie wyjątkowego gościa.

To prawda. O swoich przeżyciach w walce z anoreksją opowie specjalny gość programu, Sven Hannawald. Kilka lat temu był jednym z najlepszych skoczków narciarskich na świecie. Jako pierwszy wygrał wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni. Szybką i spektakularną karierę przerwał na skutek swoich zmagań z anoreksją i depresją. Jego historia może śmiało posłużyć za przestrogę dla innych, a także przywrócić wiarę w to, że znów można żyć normalnie.

Jakie jeszcze ciekawe problemy zostaną poruszone tej jesieni?

Wszystkiego nie mogę jeszcze zdradzić. Wciąż jesteśmy w trakcie nagrań. Ujawnię jednak, że do studia zawitają też osoby zawiedzione swoimi związkami i partnerami. Czeka na nich niezwykły sprawdzian. Będą mogły zamienić się drugimi połówkami na 24 godziny, aby sprawdzić, jak to jest żyć u boku innego partnera i przekonać się czy rzeczywiście lepiej?

Na co dzień spotykasz się z problemami innych, obserwujesz ludzkie zmagania, słuchasz o ich problemach. Do jakich wniosków dochodzisz obserwując swoich gości? Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?

Zawsze priorytetem była dla mnie moja rodzina. Prawdą jest, że jak się patrzy na cudze nieszczęścia, czy niepowodzenia, to łatwiej jest spojrzeć na siebie i docenić, to, co dostaliśmy od losu. Cieszę się, że mam szczęśliwą rodzinę i wspaniałe dzieci. O to szczęście trzeba jednak nieustannie dbać.

W jaki sposób?

Ważne jest, aby jadać przynajmniej jeden posiłek przy wspólnym stole. To buduje więź pomiędzy ludźmi.

Jak często Tobie udaje się jeść wspólne posiłki z rodziną?

Śniadanie jemy razem niemal zawsze. Zazwyczaj wstajemy o tej samej godzinie. Z obiadami, bywa różnie. W weekendy spotykamy się przy jednym stole. W dni powszednie dzieci jedzą je w szkole. Ja także zazwyczaj o tej porze jestem w pracy, więc z przyczyn logistycznych trudno byłoby w środku tygodnia spotkać się całej rodzinie w porze obiadowej. Kolacje też udaje nam się jadać wspólnie, z małymi wyjątkami, kiedy mam nagrania do późnych godzin.

Czy Twoje dzieci oglądają „Rozmowy w toku”?

Raczej nie, bo mimo wczesnych godzin emisji, to nie jest program dla dzieci. Nie jest też tak, że im tego zabraniam. Po prostu mają w tym czasie inne zajęcia, np. wolą biegać po podwórku. Wiedzą, że występuję w telewizji, ale nie jest to nic nadzwyczajnego – dla nich jestem po prostu mamą.

Rozmawiała Martyna Rokita

Ewa Drzyzga 1

news

Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

Opublikowano

w dniu

przez

Filip Chajzer i Bianka Chajzer znaleźli się pod lupą internautów, którzy nie przestają komentować ich małżeństwa. Szczególnie dużo emocji wywołuje dzieląca ich różnica wieku. W podcaście Kuby Wojewódzkiego padły słowa, które mogą dać do myślenia wszystkim krytykującym parę!

Małżeństwo Filipa Chajzera i Bianki Chajzer od początku wzbudza zainteresowanie. Prezenter i jego ukochana zdecydowali się na ślub w Krakowie zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu związku, a ich ceremonia szybko trafiła na medialne nagłówki. Dziś para coraz chętniej pokazuje wspólne życie w internecie, a zainteresowanie ich relacją wykorzystuje również do rozwijania nowych projektów.

Niedawno Filip Chajzer zapowiedział wspólne talk-show z żoną. Małżonkowie mają już za sobą trzy rozmowy podcastowe, podczas których odpowiadają na pytania internautów i odsłaniają kulisy swojego związku. Jednak obok zainteresowania ich wspólnymi przedsięwzięciami nieustannie pojawiają się również komentarze dotyczące prywatnego życia. Najwięcej emocji budzi fakt, że Bianka Chajzer jest od swojego męża młodsza o 21 lata.

Czy taka różnica wieku rzeczywiście powinna być powodem do krytyki? Właśnie to zagadnienie pojawiło się w podcaście „WojewódzkiWojewódzki”. Kuba Wojewódzki zaprosił do rozmowy Piotra Mosaka, psychologa znanego między innymi z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Gość został zapytany o reakcje społeczeństwa na związek prezentera i jego żony. Odpowiedź była wyjątkowo bezpośrednia.

„Według mnie [problem] nie jest w tym, czy to jest Filip, czy ktokolwiek inny, tylko w tym, że my uwielbiamy się czepiać. Mamy tak słabe i kiepskie swoje życie, więc zajmujemy się cudzym i jeżeli możemy się czegoś “czepnąć” i wylać hejt, to to robimy” – stwierdził Piotr Mosak.

Co ciekawe, Piotr Mosak uważa, że w przypadku Filipa Chajzera i Bianki Chajzer nie miałoby większego znaczenia, gdyby sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

„Gdyby ona była dwadzieścia lat starsza, byłoby to samo, bo ludzie wylewają hejt zawsze, jeżeli coś możemy nazwać, że nie jest standardowe. Każdą różnicę krytykujemy, każdą różnicę oceniamy” – dodał.

Według niego problemem nie jest konkretna konfiguracja wieku, ale sam fakt, że relacja odbiega od tego, co część osób uważa za normę.

POLECAMY: Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Tak zareagowała mama

Małżeństwo Filipa Chajzera wywołuje emocje. Terapeuta dosadnie odpowiedział krytykom

Psycholog zwrócił również uwagę na polską mentalność i historyczne doświadczenia, które jego zdaniem mogą mieć wpływ na sposób oceniania innych.

„Trzysta lat zaborów i wiele lat komuny powodują, że każdy, kto się wychyla w którąkolwiek stronę, jest już źle oceniany, już możemy go hejtować”- powiedział.

Z taką diagnozą częściowo polemizował Kuba Wojewódzki. Gospodarz podcastu zauważył, że sam hejt w obecnym znaczeniu jest mocno związany z internetem i anonimowością, która pozwala na publikowanie obraźliwych komentarzy bez bezpośredniej konfrontacji. Piotr Mosak zgodził się z tym spojrzeniem, rozwijając swoją myśl:

„Nie, bo hejt pojawił się z internetem, z anonimowością. W przyrodzie nie ma anonimowości. Anonimowość internetu stworzyła możliwość wyrzygiwania się na innych, odwracania uwagi od swojego kiepskiego życia i próby popsucia życia innym” – odpowiedział.

W dalszej części rozmowy Piotr Mosak wyjaśnił, jak jego zdaniem działa mechanizm umniejszania innym.

„Pokazują, że nasze życie jest nudne, słabe, kiepskie i żeby uciec od swojego, chcemy innych zrównać do siebie, chcemy innym powiedzieć: wcale nie jesteś taki fajny, wcale nie jesteś taka ładna, wcale nie jesteś taki mądry. Jesteś gruba, brzydka” – wyjaśniał.

Kuba Wojewódzki postanowił również osobiście odnieść się do osoby, która stała się obiektem internetowych ocen. Gospodarz podcastu zdradził, że zna Biankę Chajzer i nie dostrzega powodów, dla których miałaby być tak ostro krytykowana.

„Bianka, którą poznałem, jest szczupła, młoda i ładna” — powiedział, komplementując żonę prezentera Wojewódzki.

Ta wypowiedź stała się punktem wyjścia do kolejnej dosadnej riposty Piotra Mosaka.

„No to trzeba jej przywalić, że jest za młoda. Może jeszcze jest głupia. Wiesz, no zawsze się znajdzie powód. Dajcie nam człowieka, powód się znajdzie” – skwitował psycholog.

Cała rozmowa sprowadziła się do pytania, dlaczego tak łatwo przychodzi nam ocenianie cudzych relacji i wyborów. Filip Chajzer i Bianka Chajzer zdecydowali się budować wspólne życie, a ich związek nie musi odpowiadać wszystkim obserwatorom. Piotr Mosak w podcaście Kuby Wojewódzkiego postawił jednak znacznie szerszą diagnozę: czasami to nie osoby krytykowane są problemem, lecz ci, którzy za wszelką cenę szukają w nich powodów do ataku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skiba zakpił z Nawrockiego. „Bokser z pałacu prezydenckiego”. Ma rację?

A Wy co uważacie o różnicy wieku w związku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip i Bianka Chajzerowie (fot. screen Instagram Bianka Chajzer)
Piotr Mosak (fot. screen YouTube WojewódzkiWojewódzki)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Tak zareagowała mama

Opublikowano

w dniu

przez

Adam Kołaczkowski zdecydował się na wyjątkowo osobiste wyznanie, które poruszyło widzów „Dzień dobry TVN”. W rozmowie z Dorotą Wellman opowiedział o swojej tożsamości, przebytej tranzycji i relacji z mamą, która przez lata była dla niego ogromnym wsparciem. Jego słowa pokazują, jak wyglądała ich więź z dala od sceny i kabaretowych występów!

Adam Kołaczkowski pojawił się w „Dzień dobry TVN”, gdzie w rozmowie z Dorotą Wellman poruszył bardzo osobisty temat swojej tożsamości płciowej. Syn zmarłej Joanny Kołaczkowskiej otwarcie opowiedział o procesie tranzycji i doświadczeniach, które towarzyszyły mu w tym okresie. Jak przyznał, mówienie o tych sprawach przed kamerami nie jest dla niego łatwe. Mimo to zdecydował się na szczerość, pokazując widzom niezwykle intymną część swojego życia.

„Ciężko jest mówić na głos, że przeszedłem korektę płci, że jestem transpłciowy, bo to kompletnie nic dla mnie nie znaczy. Mama mnie wspierała. Wiadomo, że to było też niełatwe i to są lata dochodzenia do różnych punktów akceptacji siebie nawzajem” – wyznał Adam Kołaczkowski.

Jego słowa zwróciły uwagę na to, jak długim i wymagającym procesem może być wzajemne zrozumienie oraz akceptacja. Nie ukrywał przy tym, że sama publiczna rozmowa o tranzycji stanowi dla niego pewne wyzwanie.

Syn Joanny Kołaczkowskiej podkreślił również, że z biegiem czasu temat jego tożsamości przestał odgrywać szczególną rolę w codziennym życiu rodziny.

„W ostatnich kilku latach to przestało mieć znaczenie w naszym życiu. Nawet trudno powiedzieć, że mnie wspierała, bo to wsparcie opierało się na byciu moją mamą” – dodał.

To właśnie w tym zdaniu szczególnie mocno wybrzmiała jego perspektywa. Nie opisywał wsparcia jako czegoś wyjątkowego czy nadzwyczajnego, lecz jako naturalną część relacji między matką a synem.

POLECAMY: Krzysztof Skiba zakpił z Nawrockiego. „Bokser z pałacu prezydenckiego”. Ma rację?

Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł tranzycję. Nie ukrywa, jak wspierała go mama

W rozmowie z Dorotą Wellman Adam Kołaczkowski wrócił także do wspomnień związanych z codziennym życiem Joanny Kołaczkowskiej. Publiczność przez lata znała ją przede wszystkim jako niezwykle energiczną, charyzmatyczną i pełną ekspresji artystkę kabaretową. Jej sceniczny temperament sprawiał, że potrafiła przyciągać uwagę i rozbawiać tysiące widzów. Jak jednak podkreślił jej syn, prywatna Joanna Kołaczkowska była zupełnie inną osobą niż ta, którą oglądano na scenie.

„Wchodząc na scenę, wchodziła już w taką meta-rolę kobiety na scenie, która nie była do końca zgodna z nią, bo ona, jak już wiadomo, była bardzo nieśmiała, niezbyt odważna. Ludzi to bardzo zaskakuje i dziwi” – wyznał Adam Kołaczkowski.

Syn Joanny Kołaczkowskiej nie ograniczył się jednak wyłącznie do wspomnień o jej charakterze. Opowiedział również o zwyczajnych, domowych sytuacjach, które najlepiej oddawały atmosferę ich rodzinnego życia. Jak przyznał, jego mama nie przepadała za gotowaniem, a jeśli już pojawiała się w kuchni, najczęściej przygotowywała proste potrawy.

„Nie lubiła gotować. Zazwyczaj, jak gotowała, to jednogarnkowe potrawki” — zdradził.

Przyznał, że w ich domu, podobnie jak w wielu innych rodzinach, zdarzały się konflikty i nieporozumienia.

„Była super mamą. Wiadomo, że wkurzaliśmy się na siebie, bo były codzienne problemy, ale koniec końców była super mamą. Dbała o mnie najbardziej na świecie i zawsze mogłem się jej poradzić” – powiedział wzruszony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Krupa ostro do Donalda Tuska: „ZŁAŹ Z DROGI”. Popieracie jej słowa?

Jak wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Adam Kołaczkowski (fot. screen TVN.pl)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

DOŚĆ! Piotra GUMA Gumulca WYRZUCĄ z „Tańca z Gwiazdami” przez słowa o Trybunale KONSTYTUCYJNYM?

Opublikowano

w dniu

przez

DOŚĆ! Piotra GUMA Gumulec SKOŃCZY z „Tańcem z Gwiazdami” przez słowa o Trybunale KONSTYTUCYJNYM?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?

Kontynuuj czytanie

news

Dominik Rupiński WPROST o ocenie Iwony PAVLOVIĆ! Czy WYGRA “Taniec z Gwiazdami”?

Opublikowano

w dniu

przez

Dominik Rupiński WPROST o ocenie Iwony PAVLOVIĆ! Czy WYGRA “Taniec z Gwiazdami”?

POLECAMY: Joanna Krupa ostro do Donalda Tuska: „ZŁAŹ Z DROGI”. Popieracie jej słowa?

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością