Śledź nas

showbiz

Gamou Fall pokazał córeczkę. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół

Opublikowano

w dniu

Minął miesiąc od wielkiego finału “Tańca z Gwiazdami”, a o zwycięzcy programu wciąż jest głośno. Aktor, który jeszcze niedawno pozostawał niemal anonimowy dla szerokiej publiczności, dziś budzi ogromne zainteresowanie nie tylko zawodowo, ale również prywatnie. Ostatnio postanowił uchylić rąbka tajemnicy i pokazał wyjątkowe kadry z rodzinnych wakacji. Zobacz, jak Gamou Fall spędził wakacje z córeczką!

18. edycja „Tańca z Gwiazdami” od początku uchodziła za jedną z najmocniejszych odsłon programu od wielu lat. Produkcja po raz pierwszy w historii zdecydowała się dopuścić do wielkiego finału aż cztery pary, co tylko podgrzało emocje wśród widzów. W mediach społecznościowych niemal codziennie trwały gorące dyskusje dotyczące tego, kto najbardziej zasługuje na Kryształową Kulę.

W finałowym odcinku o zwycięstwo walczyli Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, a także Gamou Fall i Hanna Żudziewicz. Każda z par zaprezentowała niezwykle dopracowane choreografie, a poziom rywalizacji był wyjątkowo wyrównany.

Od pierwszych minut finału jurorzy podkreślali, że dawno nie oglądali tak mocnego składu uczestników. Widzowie również nie kryli emocji. Internet zalały komentarze osób przekonanych, że właśnie ich faworyci powinni sięgnąć po zwycięstwo. Wielu fanów porównywało tę edycję do najlepszych sezonów w historii programu.

Ostatecznie największy triumf należał do Gamou Falla i Hanny Żudziewicz. Para od wielu tygodni znajdowała się w gronie głównych kandydatów do wygranej, jednak ogłoszenie wyników i tak wywołało ogromne emocje. W studiu nie zabrakło łez wzruszenia, owacji i radości.

W mediach społecznościowych natychmiast pojawiła się lawina komentarzy od zachwyconych widzów. „Brawo”, „Od początku Wam kibicowałam”, „Zasłużony wynik”, „Ależ się cieszę”, „Wiedziałam, że tak będzie” – pisali internauci pod postami publikowanymi przez stację. Wielu podkreślało, że był to jeden z najbardziej autentycznych triumfów ostatnich lat.

Poza Kryształową Kulą zwycięzcy mogli liczyć również na wysokie nagrody finansowe. Gamou Fall otrzymał 200 tysięcy złotych, natomiast Hanna Żudziewicz wzbogaciła się o 100 tysięcy złotych. Dla aktora jeszcze cenniejsza okazała się jednak ogromna rozpoznawalność, którą zyskał dzięki programowi.

Niedługo po zakończeniu show media obiegła kolejna ważna informacja. Produkcja serialu „Barwy szczęścia” oficjalnie ogłosiła, że Gamou Fall dołącza do obsady popularnej produkcji TVP2. Wiadomość błyskawicznie rozeszła się po sieci, a internauci zaczęli gratulować mu kolejnego zawodowego sukcesu.

POLECAMY: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zakończyły przygodę z „Azja Express”. Jak sobie poradziły?

Gamou Fall pokazał córeczkę. Udane wakacje?

Popularność sprawiła również, że wielu widzów zaczęło interesować się prywatnym życiem aktora. Jak wiadomo, od lat związany jest z Elizą Koźlak, z którą wychowuje córeczkę. Partnerka wiernie wspierała go przez cały czas trwania programu i regularnie pojawiała się na widowni, kibicując mu podczas kolejnych występów.

Po finale Eliza Koźlak nie kryła wzruszenia i opowiadała o ogromnych wyrzeczeniach, jakie wiązały się z udziałem ukochanego w programie. To właśnie na niej przez większość czasu spoczywały obowiązki związane z opieką nad ich córeczką. Sam Gamou Fall podczas zwycięskiej przemowy nie zapomniał podziękować swojej partnerce.

„Najważniejsze – moja Eliza, bo nie byłbym tutaj, gdyby nie ona. Mamy 6-miesięczną córkę, od 4,5 miesiąca wychowuje ją praktycznie sama. Jest wielką bohaterką i to jest nasze zwycięstwo. I kocham cię nad życie i to jest wszystko dla was. I wszystko co robię i będę robił jest dla was” – mówił w finale.

Na co dzień para bardzo chroni swoją prywatność i rzadko pokazuje rodzinne kadry. Tym większe zainteresowanie wzbudziła ostatnia publikacja aktora. Gamou Fall podzielił się fragmentami rodzinnych wakacji, na których można było zobaczyć jego niespełna roczną córeczkę. Na nagraniu widać malutką dziewczynkę w wózku, a także moment, gdy tata trzyma ją nad wodą. Aktor zadbał jednak o prywatność dziecka i nie pokazał jej twarzy.

Choć od finału minął już miesiąc, zainteresowanie osobą Gamou Falla wciąż nie słabnie. Dla wielu widzów okazał się największym odkryciem ostatniej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Wszystko wskazuje na to, że zwycięstwo w programie było dopiero początkiem nowego rozdziału w jego karierze, a fani z zainteresowaniem będą śledzić zarówno jego kolejne zawodowe sukcesy, jak i rodzinne chwile.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?

A Wy polubiliście Gamou Fall? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Gamou Fall (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 15 maja 2026
Gamou Fall (fot. screen Instagram Gamou Fall)
Gamou Fall (fot. screen Instagram Gamou Fall)
Gamou Fall (fot. screen Instagram Gamou Fall)
Gamou Fall (fot. screen Instagram Gamou Fall)
Eliza Koźlak (fot. screen Instagram Gamou Fall)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć lato dla większości artystów oznacza czas intensywnej pracy i dziesiątki koncertów, Edyta Górniak od lat stara się ograniczać wakacyjne występy. Teraz wokalistka wyjaśniła, z czego to wynika i zdradziła kulisy, które mogą zaskoczyć wielu fanów. Dowiedz się więcej!

Lato to najbardziej pracowity okres dla wielu polskich muzyków. Festiwale, dni miast, plenerowe koncerty i imprezy odbywają się niemal każdego dnia, dlatego artyści przemierzają setki kilometrów, by dotrzeć do kolejnych miejsc występów. Dla niektórych oznacza to nawet kilka koncertów w ciągu jednego dnia.

Jednym z rekordzistów pod tym względem jest Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim. Artysta niedawno wyznał, że w ciągu roku potrafi zagrać nawet około 500 koncertów. W jego przypadku wakacje to niemal nieustanna podróż i życie w trasie.

Zupełnie inaczej wygląda to u Edyty Górniak. Choć w tym roku zdecydowała się na większą liczbę występów niż zazwyczaj, nadal koncertuje znacznie rzadziej niż większość gwiazd polskiej sceny muzycznej. Jak sama przyznaje, nie wynika to z braku chęci do spotkań z publicznością.

W rozmowie z „Super Expressem” wokalistka wyjaśniła, że największym wyzwaniem podczas letnich tras koncertowych są dla niej wysokie temperatury. To właśnie upały sprawiają, że każdy wyjazd wymaga od niej i całej ekipy dodatkowych wyrzeczeń.

“Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały” – wyznała Górniak w rozmowie z “Super Expressem”. 

POLECAMY: Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Edyta Górniak ujawniła swoje wymagania. Tak wygląda życie jej ekipy w trasie

Artystka podkreśla, że musi wyjątkowo dbać o swój głos. Nawet niewielkie przeziębienie mogłoby przekreślić kolejne koncerty, dlatego podczas podróży unika mocno działającej klimatyzacji. To właśnie z tego powodu również członkowie jej ekipy muszą dostosować się do panujących w samochodzie warunków.

Edyta Górniak przyznała, że najbardziej wymagające były wyjazdy w czasie największych upałów, gdy termometry pokazywały nawet 40 stopni Celsjusza. W takich warunkach wielogodzinne podróże stawały się prawdziwym wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla kierowców oraz całej obsługi technicznej.

“Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (…) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji” – dodała Górniak w tej samej rozmowie.

Choć wielu artystów decyduje się latem na maksymalnie napięty grafik, Edyta Górniak od lat wybiera nieco inne podejście. Stawia przede wszystkim na jakość występów oraz odpowiednią regenerację, dzięki czemu może zachować pełnię możliwości wokalnych.

Jak pokazują słowa gwiazdy, za każdym koncertem stoją nie tylko emocje na scenie, ale również wiele wyrzeczeń i codziennych kompromisów. W przypadku Edyty Górniak troska o głos oznacza konieczność podporządkowania całej trasy koncertowej zasadom, które pozwalają jej zachować najwyższą formę i nie zawieść fanów podczas występów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Love Island. Wyspa miłości” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Lubicie oglądać występy Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Opublikowano

w dniu

przez

Krótka rozmowa z młodym tiktokerem wystarczyła, by w sieci ponownie rozgorzała dyskusja wokół Karola Nawrockiego. Tym razem prezydent został zapytany o wspólnego kebaba, ale jego odpowiedź zaskoczyła wielu internautów. Chwilę później zaczęto przypominać nagrania sprzed kilku miesięcy. Dowiedz się więcej!

W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych ogromną popularność zdobyły krótkie filmiki, w których twórcy internetowi pytają znane osoby: „Na ile lajków zrobisz…?”. W zabawie uczestniczyli już sportowcy, muzycy i celebryci. Tym razem zaczepiony został również Karol Nawrocki.

Nagranie opublikowane przez młodego tiktokera szybko zaczęło zdobywać kolejne wyświetlenia. Autor filmu postanowił zapytać prezydenta, na ile polubień zgodzi się pójść z nim na kebaba. Odpowiedź polityka okazała się jednak zupełnie inna, niż wielu mogło się spodziewać.

“Na ile like’ów pójdzie pan prezydent ze mną na kebaba?” – zapytał młody Kacper.

Na co prezydent Nawrocki odpowiedział:

“Kebaba chcesz zjeść? Zjedzmy coś zdrowego […] Nie róbmy like’ów, tylko kiedyś po prostu do mnie przyjedziesz, dobra? To się umawiamy – z Jakubem bądź w kontakcie i pójdziemy – powiedział prezydent i wskazał na swojego współpracownika”

Słowa Karola Nawrockiego błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Internauci zaczęli przypominać, że podobna sytuacja miała już miejsce kilka miesięcy wcześniej, a wtedy reakcja prezydenta była zupełnie inna.

We wrześniu ubiegłego roku uczniowie z Wolanowa również zapytali Karola Nawrockiego, na ile polubień zgodzi się z nimi zjeść kebaba. Wówczas polityk nie tylko podjął temat, ale także zdradził swoje kulinarne preferencje.

Prezydent przyznał wtedy, że najbardziej lubi kebaba z mieszanym mięsem i ostrym sosem. Co więcej, zadeklarował, że jeśli nagranie zdobędzie zaledwie cztery polubienia, spotka się z młodymi ludźmi i wspólnie zje z nimi posiłek.

POLECAMY: „Love Island” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Nietypowe sceny z udziałem Karola Nawrockiego. Wszystko nagrał tiktoker

Jak się później okazało, Karol Nawrocki dotrzymał słowa. Przyjechał do Wolanowa, spotkał się z uczniami i zjadł zapowiadanego kebaba. Całe wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu opublikowanym na jego oficjalnym profilu w serwisie TikTok.

„Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie” – napisał.

Kulisy tej wizyty zdradziła później właścicielka lokalu, Anita Nowińska-El Katsha. Jak opowiadała w rozmowie z „Faktem”, o planowanej wizycie prezydenta nie została wcześniej poinformowana. O wszystkim dowiedziała się dopiero wtedy, gdy przed restauracją pojawili się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy sprawdzili lokal przed przyjazdem głowy państwa.

“Wszystko było utrzymywane w tajemnicy. Kancelaria skontaktowała się z rodzicami chłopców, ale prosili, żeby niczego nam nie zdradzali” – wyjaśniła na łamach Faktu.

Właścicielka przygotowała dla prezydenta specjalną wersję dania. Jak relacjonowała, wiedziała, że lubi ostre smaki, dlatego postanowiła połączyć intensywny sos ostry z sosem serowym, tworząc wyjątkowego „prezydenckiego” kebaba. Choć początkowo nie chciała przyjąć zapłaty za posiłek, ostatecznie – jak podkreśliła – wszystko zostało uregulowane.

Nowe nagranie z udziałem Karola Nawrockiego ponownie wywołało falę komentarzy w internecie. Jedni zwracają uwagę, że prezydent tym razem zachęcał do zdrowszego posiłku i zaprosił autora nagrania na inne spotkanie, inni natomiast przypominają jego wcześniejszą wizytę w kebabie i wskazują, że jeszcze kilka miesięcy temu z dużym entuzjazmem rozmawiał o swoim ulubionym zamówieniu. Jedno jest pewne – krótki film ponownie sprawił, że nazwisko Karola Nawrockiego znalazło się w centrum internetowej dyskusji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

Chcielibyście zjeść kebaba z Karolem Nawrockim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@nawrockipl Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie💪@rejczak_13 ♬ dźwięk oryginalny – Karol Nawrocki
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

„Love Island” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od emisji ostatniej edycji minęło już sporo czasu, widzowie wciąż nie przestają pytać o przyszłość jednego z największych reality show ostatnich lat. Teraz głos w sprawie zabrała Karolina Gilon, która przez lata była twarzą programu. Jej odpowiedź nie pozostawia złudzeń. Dowiedz się więcej o powrocie „Love Island. Wyspa miłości”!

Przez lata Karolina Gilon należała do grona najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Polsatu. Charyzmatyczna, naturalna i pełna energii prezenterka szybko zdobyła sympatię widzów, stając się jedną z najważniejszych twarzy stacji. Jej swobodny sposób prowadzenia programów sprawił, że dla wielu odbiorców była kimś więcej niż tylko gospodynią telewizyjnego formatu.

Największą popularność przyniosły jej dwa wielkie hity Polsatu – „Love Island. Wyspa miłości” oraz „Ninja Warrior Polska”. W pierwszym z programów tworzyła wyjątkową atmosferę, budując relacje z uczestnikami i prowadząc widzów przez kolejne emocjonujące wydarzenia. Z kolei w sportowym show pokazywała swoją motywującą i pełną pozytywnej energii stronę.

Dla wielu fanów trudno było wyobrazić sobie te produkcje bez Karoliny Gilon. Szczególnie „Love Island” stało się programem, z którym była niemal nierozerwalnie kojarzona. Widzowie wielokrotnie podkreślali, że jej obecność była jednym z elementów budujących klimat całego formatu.

Punktem zwrotnym w życiu prezenterki okazało się jednak macierzyństwo. Po narodzinach syna Karolina Gilon zrobiła sobie przerwę od pracy zawodowej. Gdy chciała wrócić na antenę po urlopie macierzyńskim, okazało się, że jej sytuacja zawodowa wygląda zupełnie inaczej, niż się spodziewała.

W emocjonalnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych prezenterka nie kryła łez i rozczarowania.

„Kiedy po macierzyńskim chcesz wrócić do pracy, ale okazuje się, że nie ma dla ciebie miejsca” – wyznała.

Nagranie odbiło się szerokim echem w mediach i wywołało dyskusję na temat powrotów do pracy po urlopach macierzyńskich. Wielu internautów stanęło w obronie prezenterki, zwracając uwagę, że przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Polsatu.

Największym zaskoczeniem okazała się informacja, że Karolina Gilon nie wróci również do „Ninja Warrior Polska”. Polsat tłumaczył decyzję chęcią podkreślenia bardziej sportowego charakteru programu. Niedługo później ogłoszono, że nową współprowadzącą została Marta Ćwiertniewicz z Polsatu Sport. Część widzów nie kryła rozczarowania takim obrotem spraw.

POLECAMY: To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

„Love Island” powróci? Karolina Gilon ucina spekulacje

Obecnie prezenterka skupia się przede wszystkim na życiu rodzinnym, wychowaniu syna oraz związku z Mateuszem Świerczyńskim. Nie zniknęła jednak z mediów społecznościowych, gdzie pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi fanami i regularnie odpowiada na ich pytania.

Podczas jednego z ostatnich Q&A internauci ponownie poruszyli temat „Love Island”. Zapytali Karolinę Gilon, czy istnieje szansa na powrót programu na antenę. Prezenterka nie ukrywała, że sama bardzo tęskni za formatem.

„Och, widzę, że Wy również bardzo tęsknicie, tak jak ja, za “Love Island”. Słuchajcie, nie wiem. Odpowiedź brzmi nie wiem. Nic mi o tym nie wiadomo. Mam nadzieję, że ten program wróci na antenę, dlatego że to jest naprawdę ogromne show na świecie i wzbudza ogromne emocje. Czy to w Wielkiej Brytanii, teraz by the way wygrała Polka, czy to w Stanach. Ten program jest po prostu wielkim guilty pleasure. Ja kocham, tęsknię. To był program, który uwielbiałam robić. Uważam, że jestem ogromną częścią tego programu, więc ja też tęsknię i też chciałabym to oglądać, a tym bardziej chciałabym móc to znowu tworzyć. Także mam nadzieję, że kiedyś ktoś gdzieś postanowi jeszcze ten program po prostu zrobić. Póki co nic nie o tym nie wiadomo” – wyznała Karolina Gilon.

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Polsat nie planuje realizacji nowej edycji „Love Island” w najbliższej przyszłości. Mimo to zainteresowanie formatem wciąż pozostaje bardzo duże, a pytania o jego powrót regularnie pojawiają się w mediach społecznościowych. Słowa Karoliny Gilon pokazują, że za programem tęsknią nie tylko widzowie, ale również jego wieloletnia prowadząca. Czy kultowe reality show jeszcze kiedyś wróci na antenę? Na razie odpowiedź na to pytanie pozostaje tajemnicą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście

Brakuje Wam “Love Island” w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Karolina Gilon (fot. screen Instagram Stories Karolina Gilon) – 28 lipca 2026
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna ramówka TVN zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Widzowie zobaczą nie tylko kolejne sezony jednego z największych hitów stacji, ale również specjalne odcinki z udziałem znanych gwiazd i internetowych twórców. Teraz poznaliśmy pełny skład uczestników. Dowiedz się więcej!

„The Floor” w zaledwie rok stał się jednym z największych teleturniejowych sukcesów TVN. Program zadebiutował w ubiegłym roku i błyskawicznie zdobył ogromną popularność. Wiosną stacja wyemitowała aż trzy kolejne serie, czyli łącznie 60 odcinków, a każda z nich przyciągała przed telewizory tysiące widzów.

Format opiera się na prostych, ale niezwykle angażujących zasadach. Uczestnicy rywalizują na ogromnej planszy, odpowiadając na pytania dotyczące obrazków i haseł z różnych kategorii. Dynamiczne pojedynki, presja czasu i walka o kolejne pola sprawiły, że teleturniej szybko stał się internetowym fenomenem i jednym z najchętniej komentowanych programów ostatnich miesięcy.

Jak już wcześniej informowaliśmy, tej jesieni TVN pokaże kolejne odsłony klasycznej wersji programu. Stu uczestników wyłonionych podczas castingów ponownie stanie do walki o główną nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych. Premierowe odcinki będą emitowane od poniedziałku do czwartku o godz. 20:50, począwszy od 31 sierpnia.

POLECAMY: Nowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście

Kto wystąpi w „The Floor VIP Challenge”?

Na tym jednak nie koniec atrakcji. Jesienią na antenie pojawią się również dwa wyjątkowe odcinki „The Floor VIP Challenge”, w których zamiast zwykłych uczestników zobaczymy znane osoby ze świata telewizji, sportu, muzyki i internetu. Gwiazdy będą rywalizować o pieniądze na wybrane cele charytatywne.

Nasz serwis jako pierwszy informował o pierwszych nazwiskach uczestników specjalnych odcinków. Teraz Wirtualne Media ujawniły pełne składy obu miniserii, dzięki czemu wiadomo już, kto zmierzy się na planszy „The Floor VIP Challenge”.

W pierwszej odsłonie programu zobaczymy między innymi Ewę Drzyzgę, Krzysztofa Skórzyńskiego, Annę Szczepaniak (No Co Ty Ania), Małgorzatę Sochę, Bartosza Kurka, Filipa Panka (YOSHI), Michała Kota, Antoninę Zych (Owies i Len), Krystiana Stasiewicza, Martę Wierzbicką, Malwinę Wędzikowską, Sonię Bohosiewicz, Adama Mirka, Agustina Egurrolę, Justynę Steczkowską oraz Naruciaka (Adama Zimmermanna).

To jednak nie będzie jedyna specjalna odsłona programu. Już w październiku TVN pokaże kolejny tydzień z udziałem znanych uczestników, którzy również spróbują swoich sił na charakterystycznej planszy.

W październikowych odcinkach wystąpią Mateusz Hładki, Edyta Zając, Kubańczyk, Marta Klepka, Maciej Dębosz, Edyta Herbuś, Joanna Liszowska, Małgorzata Tomaszewska, Sebastian „Kickster” Kraszewski, Piotr Knioła (Pig Out), Weronika Walasiewicz, Agnes Ratajczak, Jakub Leśniowski (Leśnior), Ala Pogwizd, Karol Stefanowicz (Kolorek), Michał Wermiński (Michu Kontrabas), Paulina Neznal (Nezz), Przemek Kucyk, Patryk Zapała (Colorowy) oraz Dominik Bos.

Obecność tak wielu rozpoznawalnych twarzy pokazuje, że TVN zamierza jeszcze mocniej rozwijać markę „The Floor”. Po sukcesie pierwszego odcinka specjalnego wyemitowanego wiosną stacja postanowiła pójść o krok dalej i przygotowała aż dwa kolejne wydarzenia z udziałem gwiazd oraz influencerów.

Wszystko wskazuje na to, że jesień będzie należała właśnie do „The Floor”. Najpierw, od 31 sierpnia, widzowie zobaczą premierowe odcinki klasycznej wersji teleturnieju, następnie październikowy tydzień z gwiazdami, a na zakończenie roku także świąteczny „The Floor VIP Challenge”. TVN wyraźnie stawia na format, który w krótkim czasie stał się jednym z największych teleturniejowych hitów ostatnich lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiadomo, kto dołączył do ekipy

Będziecie oglądać specjalne odcinki “The Floor”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Tomaszewska (fot. screen YouTube TVN7)
Agnes Ratajczak (fot. screen Instagram Agnes Ratajczak)
Edyta Zając (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mateusz Hładki (fot. Bartosz Krupa/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Joanna Liszowska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością