news
Kamil Durczok wraca do telewizji! Czy ponownie zobaczymy go w TVN?
Takiego obrotu sprawy nie spodziewali się nawet najwierniejsi fani Kamila Durczoka. Po półtora roku przerwy i wielu kontrowersjach związanych z jego osobą dziennikarz wraca do telewizji. Już od października ruszy jego nowy program publicystyczny.
Polecamy: Wielki come back Kamila Durczoka? Dziennikarz wraca do gry!
Choć ostatnio Durczok istniał w mediach tylko za sprawą rozpraw sądowych i jego burzliwego życia prywatnego opisanego przez tygodnik “Wprost”, dziennikarz już niedługo udowodni, że znalazł siły, by ponownie spotkać się z widzami. Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy, że były szef Faktów TVN uruchamia swój portal internetowy, a teraz Kamil potwierdził swój wielki come back do telewizji.
Już od października ruszy cotygodniowy program na Polsat News. Emisja planowana jest od października na czwartek o godz. 20.00, a jego gospodarzem zostanie Kamil Durczok, który będzie rozmawiał w studiu z politykami i ekspertami o bieżących tematach.
Zobacz też: „Wprost” odwołuje się od wyroku sądu w sprawie Durczoka! Straci pół miliona?
Cieszycie się z takiego obrotu sprawy?
Potwierdzam informację o współpracy z Polsat News. Szczegóły wkrótce. Dziękuję wszystkim którzy trzymali kciuki. Do zobaczenia.
— Kamil Durczok (@durczokk) August 30, 2016
fot. materiały prasowe
Bądź na bieżąco z show-biznesem. Polub nas na Facebooku!
news
Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty
Nowe informacje w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wywołały ogromne poruszenie. Prokuratura poinformowała o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego reklamowania suplementów diety. Sprawa może mieć poważne konsekwencje. Dowiedz się więcej!
Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne projekty biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się teraz w centrum zainteresowania śledczych.
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.
Zdaniem śledczych w opublikowanych materiałach przypisywano tym suplementom właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały one być przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.
Jak podkreślają śledczy, właśnie ten element stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.
POLECAMY: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?
Jest zarzut dla Dody. Prokuratura ujawniła szczegóły sprawy
Dorota Rabczewska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Piosenkarka skorzystała z przysługujących jej praw, złożyła wyjaśnienia, a także zawnioskowała o przeprowadzenie dodatkowych dowodów w sprawie.
Przepis, na który powołuje się prokuratura, mówi, że:
“kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie” – brzmi prawo.
Oznacza to, że odpowiedzialność nie dotyczy samej sprzedaży suplementów ani ich składu. Przedmiotem postępowania jest sposób prezentowania produktu oraz przypisywanie mu właściwości leczniczych, które zgodnie z przepisami mogą dotyczyć wyłącznie leków dopuszczonych do obrotu w odpowiedniej procedurze.
W przypadku prawomocnego skazania Dorocie R. grozi kara grzywny wymierzanej w stawkach dziennych. Zgodnie z przepisami może ona wynieść od 10 do 540 stawek dziennych, przy czym jedna stawka może zostać ustalona w wysokości od 10 zł do 2000 zł. Ostateczna wysokość ewentualnej kary zależy od decyzji sądu oraz sytuacji majątkowej i osobistej oskarżonej. Warto również podkreślić, że czyn z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość
Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?
Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i codziennie pojawiała się na ekranach milionów widzów. Dziś próżno szukać Jolanty Pieńkowskiej w mediach, a jej decyzja sprzed kilku miesięcy wciąż budzi ogromne emocje. Dowiedz się więcej, czym obecnie się zajmuje!
Jolanta Pieńkowska rozpoczęła swoją telewizyjną karierę na początku lat 90., dołączając do Telewizji Polskiej. Był to okres wielkich zmian w kraju i mediach, jednak dziennikarka bardzo szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dzięki profesjonalizmowi i opanowaniu błyskawicznie zdobyła zaufanie widzów.
Przez czternaście lat była jedną z głównych prezenterek „Wiadomości” w TVP1. Każdego dnia przekazywała najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a dla wielu Polaków stała się symbolem rzetelnego dziennikarstwa. Jej charakterystyczny styl prowadzenia serwisów informacyjnych sprawił, że na stałe zapisała się w historii polskiej telewizji.
Na tym jednak jej działalność zawodowa się nie kończyła. Jolanta Pieńkowska prowadziła również programy „W centrum uwagi” i „Monitor Wiadomości”, relacjonowała wieczory wyborcze oraz najważniejsze wydarzenia polityczne. Równolegle rozwijała swoją karierę radiową, prowadząc „Salon polityczny Trójki”, a w latach 2005–2007 pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynu „Twój Styl”.
Nowy rozdział rozpoczął się w 2006 roku, kiedy dziennikarka dołączyła do Grupy TVN. To właśnie tam widzowie mogli poznać jej zupełnie inne oblicze. Obok programów informacyjnych zaczęła pojawiać się również w lżejszych formatach, pokazując większy dystans i swobodę w rozmowach z gośćmi.
Największą popularność w TVN przyniosło jej prowadzenie „Dzień dobry TVN”. Na przestrzeni lat tworzyła ekranowe duety między innymi z Wojciechem Jagielskim, Robertem Kantereitem oraz Magdą Mołek. To właśnie wtedy wielu widzów zobaczyło bardziej prywatną stronę dziennikarki, która potrafiła prowadzić rozmowy zarówno na poważne, jak i lżejsze tematy.
Równolegle Jolanta Pieńkowska rozwijała się także w TVN Style, gdzie prowadziła „Miasto kobiet” wspólnie z Pauliną Młynarską oraz autorski program „Druga strona medalu”. Kilka lat później trafiła do TVN24 BIS, gdzie prowadziła program „Świat”, a następnie „Fakty o świecie”, poświęcone najważniejszym wydarzeniom międzynarodowym.
POLECAMY: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość
Co słychać u Jolanty Pieńkowskiej?
Ogromnym zaskoczeniem okazała się wiadomość przekazana we wrześniu 2025 roku. Po dziewiętnastu latach pracy w Grupie TVN Jolanta Pieńkowska ogłosiła, że kończy swoją telewizyjną przygodę. Informację przekazała osobiście na antenie pod koniec wydania „Faktów po południu”.
„Nie odchodzę na emeryturę, ale chcę mieć czas dla siebie i dla najbliższych” – wyznała.
Dziennikarka podkreśliła wówczas, że nie planuje jeszcze kolejnych zawodowych wyzwań i chce pozwolić, aby przyszłość sama przyniosła odpowiedź na pytanie o następny etap jej kariery. Po zakończeniu wystąpienia podziękowała widzom oraz współpracownikom, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Chwilę później na plan weszła ekipa programu z kwiatami, a wzruszona Jolanta Pieńkowska uściskała swoich kolegów i koleżanki.
Od tamtej chwili prezenterka praktycznie zniknęła z medialnego świata. Nie pojawia się w telewizyjnych programach, w ogóle udziela wywiadów i konsekwentnie realizuje plan, o którym mówiła podczas pożegnania z widzami. Choć wiele osób zastanawia się, czy jeszcze kiedyś wróci na ekran, sama Jolanta Pieńkowska nie zdradza swoich zawodowych planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że świadomie wybrała spokojniejsze życie z dala od kamer i medialnego zgiełku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?
Brakuje Wam Jolanty Pieńkowskiej w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?
Choć lato dla większości artystów oznacza czas intensywnej pracy i dziesiątki koncertów, Edyta Górniak od lat stara się ograniczać wakacyjne występy. Teraz wokalistka wyjaśniła, z czego to wynika i zdradziła kulisy, które mogą zaskoczyć wielu fanów. Dowiedz się więcej!
Lato to najbardziej pracowity okres dla wielu polskich muzyków. Festiwale, dni miast, plenerowe koncerty i imprezy odbywają się niemal każdego dnia, dlatego artyści przemierzają setki kilometrów, by dotrzeć do kolejnych miejsc występów. Dla niektórych oznacza to nawet kilka koncertów w ciągu jednego dnia.
Jednym z rekordzistów pod tym względem jest Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim. Artysta niedawno wyznał, że w ciągu roku potrafi zagrać nawet około 500 koncertów. W jego przypadku wakacje to niemal nieustanna podróż i życie w trasie.
Zupełnie inaczej wygląda to u Edyty Górniak. Choć w tym roku zdecydowała się na większą liczbę występów niż zazwyczaj, nadal koncertuje znacznie rzadziej niż większość gwiazd polskiej sceny muzycznej. Jak sama przyznaje, nie wynika to z braku chęci do spotkań z publicznością.
W rozmowie z „Super Expressem” wokalistka wyjaśniła, że największym wyzwaniem podczas letnich tras koncertowych są dla niej wysokie temperatury. To właśnie upały sprawiają, że każdy wyjazd wymaga od niej i całej ekipy dodatkowych wyrzeczeń.
“Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały” – wyznała Górniak w rozmowie z “Super Expressem”.
POLECAMY: Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał
Edyta Górniak ujawniła swoje wymagania. Tak wygląda życie jej ekipy w trasie
Artystka podkreśla, że musi wyjątkowo dbać o swój głos. Nawet niewielkie przeziębienie mogłoby przekreślić kolejne koncerty, dlatego podczas podróży unika mocno działającej klimatyzacji. To właśnie z tego powodu również członkowie jej ekipy muszą dostosować się do panujących w samochodzie warunków.
Edyta Górniak przyznała, że najbardziej wymagające były wyjazdy w czasie największych upałów, gdy termometry pokazywały nawet 40 stopni Celsjusza. W takich warunkach wielogodzinne podróże stawały się prawdziwym wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla kierowców oraz całej obsługi technicznej.
“Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (…) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji” – dodała Górniak w tej samej rozmowie.
Choć wielu artystów decyduje się latem na maksymalnie napięty grafik, Edyta Górniak od lat wybiera nieco inne podejście. Stawia przede wszystkim na jakość występów oraz odpowiednią regenerację, dzięki czemu może zachować pełnię możliwości wokalnych.
Jak pokazują słowa gwiazdy, za każdym koncertem stoją nie tylko emocje na scenie, ale również wiele wyrzeczeń i codziennych kompromisów. W przypadku Edyty Górniak troska o głos oznacza konieczność podporządkowania całej trasy koncertowej zasadom, które pozwalają jej zachować najwyższą formę i nie zawieść fanów podczas występów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Love Island. Wyspa miłości” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości
Lubicie oglądać występy Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał
Krótka rozmowa z młodym tiktokerem wystarczyła, by w sieci ponownie rozgorzała dyskusja wokół Karola Nawrockiego. Tym razem prezydent został zapytany o wspólnego kebaba, ale jego odpowiedź zaskoczyła wielu internautów. Chwilę później zaczęto przypominać nagrania sprzed kilku miesięcy. Dowiedz się więcej!
W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych ogromną popularność zdobyły krótkie filmiki, w których twórcy internetowi pytają znane osoby: „Na ile lajków zrobisz…?”. W zabawie uczestniczyli już sportowcy, muzycy i celebryci. Tym razem zaczepiony został również Karol Nawrocki.
Nagranie opublikowane przez młodego tiktokera szybko zaczęło zdobywać kolejne wyświetlenia. Autor filmu postanowił zapytać prezydenta, na ile polubień zgodzi się pójść z nim na kebaba. Odpowiedź polityka okazała się jednak zupełnie inna, niż wielu mogło się spodziewać.
“Na ile like’ów pójdzie pan prezydent ze mną na kebaba?” – zapytał młody Kacper.
Na co prezydent Nawrocki odpowiedział:
“Kebaba chcesz zjeść? Zjedzmy coś zdrowego […] Nie róbmy like’ów, tylko kiedyś po prostu do mnie przyjedziesz, dobra? To się umawiamy – z Jakubem bądź w kontakcie i pójdziemy – powiedział prezydent i wskazał na swojego współpracownika”
Słowa Karola Nawrockiego błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Internauci zaczęli przypominać, że podobna sytuacja miała już miejsce kilka miesięcy wcześniej, a wtedy reakcja prezydenta była zupełnie inna.
We wrześniu ubiegłego roku uczniowie z Wolanowa również zapytali Karola Nawrockiego, na ile polubień zgodzi się z nimi zjeść kebaba. Wówczas polityk nie tylko podjął temat, ale także zdradził swoje kulinarne preferencje.
Prezydent przyznał wtedy, że najbardziej lubi kebaba z mieszanym mięsem i ostrym sosem. Co więcej, zadeklarował, że jeśli nagranie zdobędzie zaledwie cztery polubienia, spotka się z młodymi ludźmi i wspólnie zje z nimi posiłek.
POLECAMY: „Love Island” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości
Nietypowe sceny z udziałem Karola Nawrockiego. Wszystko nagrał tiktoker
Jak się później okazało, Karol Nawrocki dotrzymał słowa. Przyjechał do Wolanowa, spotkał się z uczniami i zjadł zapowiadanego kebaba. Całe wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu opublikowanym na jego oficjalnym profilu w serwisie TikTok.
„Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie” – napisał.
Kulisy tej wizyty zdradziła później właścicielka lokalu, Anita Nowińska-El Katsha. Jak opowiadała w rozmowie z „Faktem”, o planowanej wizycie prezydenta nie została wcześniej poinformowana. O wszystkim dowiedziała się dopiero wtedy, gdy przed restauracją pojawili się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy sprawdzili lokal przed przyjazdem głowy państwa.
“Wszystko było utrzymywane w tajemnicy. Kancelaria skontaktowała się z rodzicami chłopców, ale prosili, żeby niczego nam nie zdradzali” – wyjaśniła na łamach Faktu.
Właścicielka przygotowała dla prezydenta specjalną wersję dania. Jak relacjonowała, wiedziała, że lubi ostre smaki, dlatego postanowiła połączyć intensywny sos ostry z sosem serowym, tworząc wyjątkowego „prezydenckiego” kebaba. Choć początkowo nie chciała przyjąć zapłaty za posiłek, ostatecznie – jak podkreśliła – wszystko zostało uregulowane.
Nowe nagranie z udziałem Karola Nawrockiego ponownie wywołało falę komentarzy w internecie. Jedni zwracają uwagę, że prezydent tym razem zachęcał do zdrowszego posiłku i zaprosił autora nagrania na inne spotkanie, inni natomiast przypominają jego wcześniejszą wizytę w kebabie i wskazują, że jeszcze kilka miesięcy temu z dużym entuzjazmem rozmawiał o swoim ulubionym zamówieniu. Jedno jest pewne – krótki film ponownie sprawił, że nazwisko Karola Nawrockiego znalazło się w centrum internetowej dyskusji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek
Chcielibyście zjeść kebaba z Karolem Nawrockim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@nawrockipl Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie💪@rejczak_13 ♬ dźwięk oryginalny – Karol Nawrocki



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuOgłoszono NOWĄ prowadzącą “Dzień dobry TVN”. Z kim stworzy duet?
-
news4 dni temuPola Wiśniewska nie wytrzymała. Padły gorzkie słowa o Michale
-
news4 dni temuTo koniec hitu TVN. Stacja już wybrała jego następcę
-
news3 dni temuUjawniamy gwiazdy specjalnej edycji „The Floor”. Nie brakuje zaskoczeń
-
news4 dni temuJarosław Kaczyński rozbawił Holecką. Dziennikarka z trudem zachowała powagę
-
news3 dni temu„Lato z Radiem i TVP”. Edyta Górniak przerwała występ. Nagle zwróciła się do syna
-
news2 dni temuJulia Wróblewska przekazała niepokojące wieści. “Jest gorzej, niż było”
-
news3 dni temuPiotr Kędzierski zabrał głos ws. Idy Nowakowskiej. Tak wygląda ich relacja

Dodaj komentarz