news
Krzysztof Ibisz został ojcem, a Karolina Gilon zdradziła płeć dziecka – poznaj zabawne kulisy „Halo tu Polsat”!
W dzisiejszym wydaniu „Halo tu Polsat” emocje sięgnęły zenitu! Krzysztof Ibisz ogłosił, że został ojcem uroczej, a Karolina Gilon zdradziła płeć swojego pierwszego dziecka i zaskoczyła odważnym pomysłem na przyszłość. Poznaj szczegóły!
Po wielu latach w roli ojca trzech synów, Krzysztof Ibisz doczekał się córki. Mała Helenka przyszła na świat w niedzielę, spełniając marzenie prezentera. „Czekałem na to 60 lat”,
powiedział Krzysztof – przyznał Ibisz na wizji, nie kryjąc wzruszenia. Choć imię dziewczynki już ogłoszono, Ibisz żartobliwie wspomniał, że wciąż rozważane jest imię córki. Żona Krzysztofa, Joanna oraz Helenka czują się świetnie, a rodzina cieszy się teraz spokojnym, domowym czasem.
Asia czuje się wspaniale. Rodziliśmy siłami natury” – przyznał Krzysztof, dodając, że obecnie cieszą się radosnymi, rodzinnymi chwilami.
Narodziny Helenki miały miejsce praktycznie tuż po zakończeniu 15. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Jak zdradziła współprowadząca Paulina Sykut-Jeżyna, Polsat miał przygotowany plan awaryjny w razie, gdyby Ibisz musiał zniknąć wcześniej z programu.
Miałam taki scenariusz awaryjny w razie czego, bo Krzysztof miał po prostu wyjść z programu – opowiedziała Sykut-Jeżyna.
Dumny tata wspomniał także, że jego syn, Borys, z entuzjazmem angażuje się w opiekę nad malutką siostrą, często nosząc ją na rękach z pomocą taty. W trakcie programu Krzysztof otrzymał również wyjątkowy prezent od ekipy – skarpetki i body dla córki z logo „Halo, Polsat”, co wywołało u niego radość i uśmiech.
POLECAMY: Zmiany w „Dzień Dobry TVN” – do ekipy dołącza nowy prowadzący! Wiemy kiedy zadebiutuje [TYLKO U NAS]
Karolina Gilon zostanie mamą synka!
W tym wydaniu programu także Karolina Gilon podzieliła się niezwykle radosną nowiną – już niedługo powita na świecie swoje pierwsze dziecko. Gwiazda Polsatu, którą widzowie doskonale znają jako prowadzącą popularne programy „Love Island. Wyspa Miłości” i „Ninja Warrior Polska”, zdradziła, że spodziewa się wymarzonego syna. Karolina przyznała, że od samego początku czuła, iż będzie to chłopiec, a wiadomość o ciąży wypełniła ją ogromną radością i ekscytacją.
Zawsze mówiłam, że jak będzie dziecko to chciałabym mieć chłopca – powiedziała uradowana Karolina Gilon.
Ponadto prezenterka zaszokowała widzów, snując wizję… ślubu swojego syna z córką Ibisza!
Słuchaj Krzysiu, bo to będzie być może mąż Twojej córki – zażartowała prezenterka wywołując śmiech u Ibisza i Pauliny Sykut-Jeżyny.
To wydanie „Halo tu Polsat” z pewnością na długo zapadnie w pamięci widzów. Radosne wieści o narodzinach Helenki i oczekiwaniu na synka Karoliny Gilon wprowadziły ciepłą, rodzinną atmosferę, przeplataną humorystycznymi momentami.
POLECAMY: Najgłośniejsze i zaskakujące debiuty 2024 roku: Prokop, Wieniawa, Steczkowska, Tadla, Dowbor [TYLKO U NAS]
Już jutro nowi jurorzy „Must Be the Music” w porannej rozmowie!
W sobotnim wydaniu „Halo tu Polsat” gośćmi programu będą Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh, którzy po raz pierwszy wystąpią razem jako nowi jurorzy „Must Be the Music”. Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz porozmawiają z nimi o kulisach przygotowań do programu oraz pierwszych wrażeniach z planu. Program śniadaniowy można oglądać od piątku do niedzieli od 8:00 na antenie Polsatu!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Wiśniewski pójdzie siedzieć? „Niszczycie mi życie”







fot. Dariusz Gałązka/AKPA
SJ
news
Kuba Badach OCENIŁ Skolima. Wspomniał nawet Zbigniewa Wodeckiego
Spór wokół wypowiedzi Skolima o artystach wciąż nie cichnie. Po ostrych komentarzach Dody, Margaret, Ani Rusowicz i Krzysztofa Skiby głos zabrał teraz Kuba Badach, który został zapytany nie tylko o współczesną muzykę, ale również o fenomen jednego z najpopularniejszych wykonawców w Polsce. Jego odpowiedź z pewnością nie przejdzie bez echa. Dowiedz się więcej!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku tygodni pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko rozpoczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień skrytykował pomysł współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy.
Największe kontrowersje wywołały słowa artysty, który nie przebierał w określeniach, krytykując środowisko twórców.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił w maju.
Na odpowiedź środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka w ostrych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.
“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.
Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która przypomniała, że określenie „artysta” obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów niż tylko osoby występujące na największych scenach. W swoim wpisie zwróciła uwagę na twórców, którzy przez całe życie poświęcają się kulturze, często nie osiągając wysokich dochodów.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wówczas wokalistka.
Mocny głos zabrał także Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Artysta podkreślił, że jedynie niewielki odsetek twórców może liczyć na wysokie zarobki, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata pracuje na niestabilnych umowach i bez gwarancji finansowego bezpieczeństwa.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał kilka tygodni temu lider Big Cyc.
Swojego rozczarowania nie ukrywała również Margaret. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze przed wybuchem afery miała o Skolimie zupełnie inne zdanie. Jak sama podkreśliła, jego późniejsze słowa całkowicie zmieniły jej opinię.
“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki […] “Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – powiedziała.
POLECAMY: Polsat rusza z NOWYM kulinarnym programem. Zagrozi „MasterChefowi”?
Kuba Badach nie gryzł się w język. Tak ocenił fenomen Skolima. Zaskoczeni?
Teraz do dyskusji dołączył kolejny ceniony artysta. Kuba Badach, wokalista, kompozytor, producent muzyczny i trener programu „The Voice of Poland”, podczas wydarzenia promującego nowy sezon muzycznego show został zapytany przez Marcina Wolniaka z Plotka o współczesną muzykę oraz wpływ sztucznej inteligencji na jej poziom.
Muzyk podkreślił, że najlepszym sprawdzianem dla każdego wykonawcy pozostaje koncert i umiejętność regularnego występowania na żywo.
“To wszystko weryfikuje bardzo prosta rzecz pod tytułem koncert. Jeżeli ktoś jest w stanie zaśpiewać dobrze koncert, który trwa minimum 90 minut, następnego dnia zaśpiewać kolejny koncert, następnego kolejny i tak przez na przykład 20 dni z rzędu i nie traci głosu, to znaczy, że się na tym zaczyna znać” – stwierdził Kuba Badach.
W pewnym momencie rozmowy pojawił się temat Skolima, który – jak przypomniano – planował zagrać w 2026 roku aż 503 koncerty. Zapytany o fenomen wokalisty, Badach z uśmiechem odpowiedział:
“Ale wydaje mi się, że poziom skomplikowania jego utworów nie jest na tyle wysoki, żebym weryfikował te kryteria, o których powiedziałem przed chwilą. Uważam, że to nie są rzeczy na tyle trudne, żeby… Powiem może inaczej – Zbigniew Wodecki zwykł mawiać, że koncerty to grał Paderewski, my gramy chałtury” – powiedział.
Na zakończenie Kuba Badach przyznał również, że nie zna repertuaru Skolima. Jego wypowiedź z pewnością stanie się kolejnym głośnym głosem w trwającej od tygodni dyskusji o współczesnej muzyce, kondycji rynku i miejscu artystów w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że temat jeszcze długo będzie wywoływał emocje zarówno wśród twórców, jak i fanów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pola Wiśniewska UDERZA w Michała: „Tam było wszystko celowe”
Lubicie twórczość Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jeydnak
Dodaj komentarz
news
Polsat rusza z NOWYM kulinarnym programem. Zagrozi „MasterChefowi”?
Jesienna ramówka Telewizji Polsat zapowiada się coraz bardziej imponująco. Stacja sukcesywnie ujawnia kolejne produkcje, a wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie mocno stawia również na rozwój swojej siostrzanej anteny – Super Polsat. Właśnie ogłoszono następny format, który ma zaskoczyć widzów. Dowiedz się więcej!
Powoli zbliża się moment, na który od miesięcy czekają widzowie. Największe stacje telewizyjne wkrótce oficjalnie zaprezentują swoje jesienne ramówki, jednak już teraz odsłaniają kolejne projekty, które zadebiutują na antenach po wakacjach. Wśród nich nie brakuje zarówno sprawdzonych hitów, jak i zupełnie nowych formatów.
Telewizja Polsat od kilku tygodni regularnie informuje o kolejnych premierach. Niedawno ogłoszono rozpoczęcie prac nad muzycznym teleturniejem „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który poprowadzą Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Program zadebiutuje już we wrześniu i będzie jedną z największych nowości sezonu.
Na tym jednak oferta stacji się nie kończy. Jesienią na antenę powrócą również dobrze znane widzom produkcje, takie jak „Nasz nowy dom”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, „Taniec z Gwiazdami”, „Gliniarze”, „Pierwsza miłość” czy „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”. Widzowie zobaczą także nowy serial „Gliniarze Śląsk”, który rozszerzy popularne uniwersum policyjnej produkcji.
Co ciekawe, Polsat coraz wyraźniej inwestuje również w rozwój swojej tematycznej anteny Super Polsat. Kilka dni temu ogłoszono premierę programu „Pokochaj lub sprzedaj”, będącego pierwszą polską odsłoną światowego formatu. Produkcja połączy temat remontów, poszukiwania wymarzonego domu oraz trudnych decyzji, przed którymi stają tysiące rodzin.
POLECAMY: Pola Wiśniewska UDERZA w Michała: „Tam było wszystko celowe”
Polsat szykuje NOWY program kulinarny. Kiedy premiera?
Teraz stacja ujawniła kolejną nowość. Już od 4 września, w każdy piątek o godzinie 18:30, na antenie Super Polsat zadebiutuje program „SuperMarket Chef”, który przeniesie kulinarną rywalizację z telewizyjnego studia prosto do… supermarketu.
To format, jakiego w polskiej telewizji jeszcze nie było. Sklepowe alejki zamienią się w arenę kulinarnych zmagań, gdzie liczyć będzie się nie tylko talent do gotowania, ale również refleks, spryt i umiejętność podejmowania błyskawicznych decyzji. W każdym odcinku troje amatorów stanie przed zadaniem przygotowania dania inspirowanego motywem przewodnim, korzystając wyłącznie z produktów dostępnych na sklepowych półkach.
Uczestnicy będą mieli zaledwie 15 minut na zakupy, podczas których muszą skompletować wszystkie potrzebne składniki, zmieścić się w określonym budżecie i opracować koncepcję swojego dania. Następnie rozpoczną gotowanie na specjalnie przygotowanych stanowiskach zlokalizowanych w samym środku supermarketu. Na wykonanie potrawy otrzymają jedynie godzinę.
Twórcy programu podkreślają, że o zwycięstwie nie będzie decydował wyłącznie smak. Równie ważne okażą się kreatywność, opanowanie, umiejętność działania pod presją czasu oraz szybkie reagowanie na nieprzewidziane sytuacje. Czasami jeden nieoczywisty składnik lub błyskawiczna zmiana planu mogą całkowicie odmienić przebieg rywalizacji.
Gospodarzami programu zostaną Jurek Sobieniak, doskonale znany widzom z kulinarnego kącika „Halo tu Polsat” oraz Mateusz Guncel – zwycięzca programu „MasterChef. Najlepsi” i ceniony kucharz. O tym, kto zdobędzie tytuł SuperMarket Chefa, zadecyduje jury złożone z wyżej wspomnianych prowadzących oraz dwóch pracowników supermarketu.
Jak widać, Telewizja Polsat konsekwentnie rozwija ofertę nie tylko głównej anteny, ale również Super Polsatu, który jesienią otrzyma kilka nowych autorskich produkcji. Wszystko wskazuje na to, że stacja chce przyciągnąć widzów świeżymi pomysłami i formatami, których do tej pory nie było w polskiej telewizji. Czy „SuperMarket Chef” okaże się kolejnym hitem? O tym przekonamy się już we wrześniu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Pola Wiśniewska UDERZA w Michała: „Tam było wszystko celowe”
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż wywołuje ogromne emocje. Po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje głos ponownie zabrała jego żona, która nie ukrywa, że ostatnie dni były dla niej wyjątkowo trudne. Jej wyznanie porusza i rzuca nowe światło na kulisy ich rozstania. Dowiedz się więcej!
Rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu. Zamiast wyciszenia emocji wokół rozwodu pojawiają się kolejne publiczne wypowiedzi, które tylko zwiększają zainteresowanie całą sprawą.
Początkiem kolejnej medialnej burzy było obszerne oświadczenie opublikowane przez Michała Wiśniewskiego. Wokalista odniósł się w nim nie tylko do rozwodu, ale również potwierdził, że ponownie związał się ze swoją byłą żoną – Martą „Mandaryną” Wiśniewską.
„To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.
Na tym jednak jego wypowiedź się nie zakończyła. Lider Ich Troje skierował także kilka słów bezpośrednio do swojej wciąż jeszcze żony. Zarzucił jej zbyt częste występy w mediach i zaapelował o większy spokój ze względu na dobro dzieci.
„Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (…) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci” – dodał wówczas Michał Wiśniewski.
POLECAMY: Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
Pola Wiśniewska odpowiada Michałowi. Padły bardzo mocne słowa
Od czasu rozstania Pola Wiśniewska coraz częściej udziela wywiadów, w których opowiada o kulisach rozpadu małżeństwa oraz samotnym macierzyństwie. Tym razem była żona muzyka pojawiła się w rozmowie z portalem Mamadu.pl, gdzie po raz kolejny odniosła się do głośnego oświadczenia wokalisty.
Jak przyznała, po publikacji wpisu Michała Wiśniewskiego spadła na nią ogromna fala krytyki. Nie ukrywa również, że emocje związane z rozstaniem nadal są bardzo silne.
„Wczoraj się dosłownie tak przed dziećmi rozpłakałam. Tak jak stałam, tak się rozpłakałam i moje dzieci po prostu podeszły i mnie, i mnie przytuliły i zapytały, czy jest wszystko w porządku” – mówiła.
Była partnerka wokalisty przekonuje, że komunikat opublikowany przez jej męża nie był przypadkowy. Jej zdaniem miał odwrócić uwagę od innych wydarzeń i wywołał falę negatywnych komentarzy pod jej adresem.
„Ja po oświadczeniu Michała zostałam zasypana hejtem, komentarzami właśnie tego typu, że “o, to jest ta, co się znowu żali”, że lata właśnie po podcastach, “zajmij się dziećmi”(…) Oświadczenie mojego jeszcze męża. Tam nie było nic przypadkowego, tam było wszystko celowe. Właśnie po to, żeby odwrócić uwagę od tego, co się dzieje” – wyznała.
W rozmowie pojawił się również bardzo osobisty wątek dotyczący dzieci. Pola Wiśniewska przyznała, że ich najmłodszy syn Falco każdego ranka prosi o włączenie piosenek zespołu Ich Troje, co nieustannie przypomina jej o trudnej sytuacji rodzinnej.
„Falco mnie prosi, żeby puszczać mu tatę, jak jedziemy do przedszkola rano. Więc my codziennie rano słuchamy Ich Troje” – zdradziła.
Historia Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Kolejne oświadczenia i wywiady pokazują, że emocje po obu stronach nadal są bardzo silne. Jednocześnie oboje podkreślają, że najważniejsze pozostaje dobro dzieci. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem uda im się znaleźć porozumienie i zakończyć ten trudny rozdział w spokojniejszej atmosferze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Doda nie trafiła do „The Voice of Poland”? Kulisy wyszły na jaw
Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
To niezwykle smutny dzień dla polskich mediów. Nie żyje Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy TVN24 i wieloletni gospodarz programu „Tak jest”. Po ogłoszeniu tragicznej wiadomości stacja podjęła natychmiastową decyzję o zmianie ramówki i wyemitowała specjalne wydanie poświęcone zmarłemu dziennikarzowi. Dowiedz się więcej!
We wtorek TVN24 przekazało tragiczną wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego. Dziennikarz miał 69 lat. Jak poinformowała stacja, odszedł po długiej chorobie. Był związany z TVN24 od samego początku istnienia kanału i przez lata należał do grona jego najważniejszych twarzy.
„Po długiej chorobie, w wieku 69 lat zmarł we wtorek Andrzej Morozowski” – przekazała stacja w oficjalnym komunikacie.
W pożegnaniu podkreślono również, że Andrzej Morozowski traktował dziennikarstwo przede wszystkim jako misję rzetelnego przekazywania informacji. Wspomniano także o jego wyjątkowym podejściu do rozmów z gośćmi i ogromnym profesjonalizmie.
„O wywiadach mawiał, że te najłatwiejsze pozornie rozmowy są najtrudniejsze. W TVN24 pracował od samego początku i przez lata był jednym z naszych najważniejszych dziennikarzy” – napisano.
POLECAMY: Maciej Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu. Będzie nowy projekt?
Nie żyje Andrzej Morozowski
Andrzej Morozowski był związany z TVN24 od 2001 roku, czyli od startu stacji. Początkowo pracował jako reporter sejmowy, a z czasem został gospodarzem i współprowadzącym wielu programów publicystycznych. Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Skanerze politycznym”, „Studio 24”, „Kuluarach”, „Rozmowie bardzo politycznej” czy „Prześwietleniu”.
Ogromną rozpoznawalność przyniósł mu program „Teraz my!”, który prowadził wspólnie z Tomaszem Sekielskim. To właśnie na jego antenie w 2006 roku pokazano nagrania rozmów posłanki Renaty Beger z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Materiał wywołał jeden z najgłośniejszych kryzysów politycznych tamtych lat i na stałe zapisał się w historii polskiego dziennikarstwa.
Od 2010 roku Andrzej Morozowski był gospodarzem programu „Tak jest”, w którym każdego dnia wraz z politykami, ekspertami i dziennikarzami komentował najważniejsze wydarzenia w kraju i na świecie. Dla wielu widzów stał się jednym z symboli TVN24.
W marcu 2026 roku dziennikarz wrócił na antenę po ponad półrocznej przerwie. Wówczas po raz pierwszy publicznie wyznał, że walczył z chorobą nowotworową. Jego szczere słowa poruszyły zarówno widzów, jak i kolegów z redakcji.
„Przez ponad pół roku nie było mnie na antenie TVN24, ponieważ walczyłem z nowotworem” – przekazał wówczas.
Andrzej Morozowski podkreślał wtedy, że jego stan zdrowia pozwala mu wrócić do pracy, choć początkowo w ograniczonym wymiarze. Nie krył również wdzięczności wobec widzów za liczne wiadomości wsparcia, które otrzymywał w trakcie leczenia.
Po ogłoszeniu informacji o śmierci dziennikarza TVN24 zdecydowało się na zmianę ramówki. Stacja wyemitowała specjalne wydanie poświęcone pamięci Andrzeja Morozowskiego, podczas którego wspominano jego wieloletnią pracę, najważniejsze materiały oraz ogromny wkład w rozwój polskiego dziennikarstwa. Program poprowadzili Tomasz Sianecki, Marta Kuligowska oraz Arleta Zalewska, którzy wraz z zaproszonymi gośćmi oddali hołd swojemu redakcyjnemu koledze.
Śmierć Andrzeja Morozowskiego to ogromna strata nie tylko dla TVN24, ale także dla całego środowiska dziennikarskiego. Przez ponad dwie dekady pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych gospodarzy programów publicystycznych w Polsce. W pamięci widzów na zawsze pozostanie jako człowiek, który z ogromnym profesjonalizmem, spokojem i szacunkiem prowadził najważniejsze rozmowy o sprawach istotnych dla kraju.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska i Marcin Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuCichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne
-
news5 dni temuPo rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów
-
news4 dni temuFanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
-
news5 dni temuTYLKO U NAS: Sylwia Bomba i Grzegorz Collins ROZSTALI SIĘ? Oto nasze ustalenia
-
news2 dni temuTVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”
-
news4 dni temuBarbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
-
news3 dni temuMikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie
-
news4 dni temuŚlub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny

Diana
3 grudnia 2024 at 12:11
I dobrze niech dzieci się rodzą! 🙂 U mnie będzie córka, jak się dowiedziałam to aż z radości pisnęłam 🙂 teraz już wiem w jakich kolorach z sensillo wyprawkę mam zamawiać 😀