showbiz
Magdalena Boczarska ujawniła to na antenie Polsatu. Widzowie w szoku
Program wchodzi w decydującą fazę, a emocje sięgają zenitu. Uczestnicy odsłaniają nie tylko taneczne umiejętności, ale też najbardziej osobiste historie. To, co padło z ust jednej z faworytek, może zaskoczyć wielu. Przeczytaj całość już teraz!
Półfinał 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” trwa w najlepsze i jak co roku przynosi nie tylko widowiskowe choreografie, ale także niezwykle osobiste wyznania uczestników. To etap, w którym napięcie miesza się z refleksją, a gwiazdy coraz częściej odsłaniają kulisy swojego życia poza parkietem. Tym razem szczególną uwagę przyciągnęła Magdalena Boczarska.
Aktorka, która w tej edycji tworzy parę numer 12 wraz z Jackiem Jeschke, od początku uchodziła za jedną z najbardziej wyrazistych uczestniczek programu. Jej kolejne występy spotykały się z ogromnym uznaniem zarówno jurorów, jak i widzów, jednak mało kto spodziewał się, że za uśmiechem i sceniczną pewnością siebie kryją się tak silne emocje.
W materiale wyemitowanym tuż przed jej półfinałowym tańcem Magdalena Boczarska zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie dotyczące reakcji środowiska aktorskiego na jej udział w show. W pewnym momencie nie była w stanie powstrzymać łez, co tylko podkreśliło wagę jej słów.
Aktorka nie ukrywała, że decyzja o udziale w programie nie była dla niej łatwa. Towarzyszył jej lęk przed oceną i konsekwencjami zawodowymi, które mogły wpłynąć na jej dalszą karierę. Jak sama przyznała, obawy te były w pełni uzasadnione.
„Bardzo bałam się co środowisko filmowe powie o tej decyzji, bałam się, czy nie przestanę dostawać poważnych, fajnych, dobrych propozycji. Kilka osób w dość protekcjonalny sposób dało mi do zrozumienia, że mi nie wypada, ale uświadomiłam sobie, że ja jako Magda Boczarska mam prawo do tego, żeby doświadczyć czegoś nowego. Mam prawo do tego, żeby mój syn był ze mnie dumny. Po prostu pozwoliłam sobie na to, żebym ja. Magda miała prawo do tego, żeby tańczyć i poznać siebie od innej strony. Od jakiegoś czasu aktorstwo przestało mnie zapalać, przestało wzniecać ten ogień, który powodował, że ja po prostu po to też wykonywałam ten zawód i to dał mi taniec i chciałam się za to bardzo podziękować” – powiedziała.
To wyznanie wybrzmiało szczególnie mocno w kontekście presji, jaka często towarzyszy osobom z branży filmowej. Magdalena Boczarska pokazała, że nawet ugruntowana pozycja zawodowa nie chroni przed oceną i wątpliwościami, które potrafią podkopać pewność siebie.
W tej samej wypowiedzi aktorka zwróciła się również do swojego partnera tanecznego, podkreślając jego ogromną rolę w tej przemianie. Widać było, że relacja, jaka zbudowała się między nimi na parkiecie, wykracza daleko poza sam taniec.
„Nie sądziłam i to jest też twoja zasługa, że taniec może mnie tak bardzo obejść. Taniec mnie w jakimś sensie uwolnił” – wyznała.
POLECAMY: Pilne doniesienia o Sebastianie Fabijańskim tuż przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”
Widzowie pokochali Magdalenę Boczarską w “TzG”
Słowa te pokazują, jak wielką siłę może mieć udział w tego typu programie. Dla Magdaleny Boczarskiej „Taniec z Gwiazdami” okazał się nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale przede wszystkim emocjonalną podróżą i sposobem na odnalezienie nowej energii.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że aktorka wielokrotnie podkreślała, jak ważny jest dla niej jej syn. To właśnie on był jednym z głównych powodów, dla których zdecydowała się przełamać obawy i spróbować czegoś zupełnie nowego.
Dzisiejszy półfinał to dla niej kolejny krok w tej niezwykłej drodze. Stawka jest ogromna, bo tylko trzy pary przejdą do wielkiego finału, a konkurencja wciąż pozostaje bardzo silna. Każdy występ może zadecydować o wszystkim.
Jedno jest jednak pewne – niezależnie od wyniku, Magdalena Boczarska już teraz zapisała się jako jedno z największych objawień tej edycji. Przez dziewięć tygodni jej występy regularnie spotykały się z entuzjastycznymi reakcjami jury i widzów, a jej historia pokazuje, że czasem warto zaryzykować, by odnaleźć siebie na nowo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama 5-letniego Gabriela z „Mam Talent” ujawnia kulisy show TVN. Zaskoczeni?
Kibicujecie Magdalenie Boczarskiej w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
showbiz
Ewa Kasprzyk odcina się od „Tańca z Gwiazdami”? Tak mówi o Wieniawie
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” trwa w najlepsze, ale w tym sezonie przy jurorskim stole brakuje jednej z najbardziej charakterystycznych postaci programu. Ewa Kasprzyk zabrała głos w sprawie show i swojej następczyni, a jej słowa mogą dać widzom do myślenia. Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartowała już dwa tygodnie temu. Tym razem widzowie musieli przyzwyczaić się do istotnej zmiany w składzie jury. Po kilku sezonach z programem pożegnała się Ewa Kasprzyk, która od 2024 roku była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy tanecznego show Polsatu.
Informację o odejściu aktorki potwierdził już w czerwcu Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu nie szczędził wówczas Ewie Kasprzyk ciepłych słów i podkreślał jej ogromny wkład w program. Zwracał uwagę nie tylko na jej wiedzę artystyczną, ale także poczucie humoru i charakterystyczny luz, który przez kolejne sezony był jednym z elementów jurorskiego stołu.
„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.
Decyzja o odejściu Ewy Kasprzyk miała mieć przede wszystkim związek z jej licznymi zobowiązaniami zawodowymi. Aktorka nie zwalnia tempa i nadal angażuje się w kolejne projekty teatralne oraz telewizyjne. Przy tak napiętym grafiku regularna obecność przy jurorskim stole mogła być dla niej dużym wyzwaniem.
Jej miejsce zajęła Julia Wieniawa, a zmiana nie przeszła bez echa wśród widzów. Po pierwszych odcinkach w internecie pojawiły się głosy osób, którym brakowało Ewy Kasprzyk i jej charakterystycznych komentarzy. Część internautów zaczęła nawet porównywać obie jurorki, zastanawiając się, jak nowy skład jury wpłynie na odbiór programu.
POLECAMY: Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują
Co Kasprzyk sądzi o Wieniawie w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna odpowiedź
W tej sytuacji naturalnie pojawiło się pytanie, jak samą zmianę ocenia Ewa Kasprzyk. Czy ogląda nową edycję i sprawdza, jak radzi sobie jej następczyni? Okazuje się, że odpowiedź jest zdecydowanie bardziej zaskakująca, niż można było się spodziewać.
“Mam popsuty telewizor i nie mam jak oglądać – stwierdziła aktorka w rozmowie z „Super Expressem”.
Na tym jednak Ewa Kasprzyk nie poprzestała. Aktorka bardzo wyraźnie zaznaczyła, że obecnej edycji nie traktuje już jako swojego programu. Nie zamierza również komentować decyzji dotyczących obsady jury ani oceniać swojej następczyni.
“To już nie jest moje show. Ja już je skończyłam” – wtrąciła w tej samej rozmowie.
To bardzo wymowne słowa. Ewa Kasprzyk nie pozostawiła większego pola do interpretacji, podkreślając, że jej przygoda z programem dobiegła końca. Aktorka nie zamierza spełniać oczekiwań internautów i zabierać głosu w sprawie tego, kto obecnie zasiada przy jurorskim stole.
“Nie wypada się wypowiadać na temat tego, kto bierze następną kasę za jurorowanie” – dodała aktorka.
Co ciekawe, mimo wyraźnego odcięcia się od programu Ewa Kasprzyk nie ma złego zdania o Julii Wieniawie. Była jurorka przyznała, że jej następczyni powinna dobrze odnaleźć się w nowej roli, choć sama nie śledzi jej poczynań na ekranie.
“Na pewno radzi sobie wspaniale. Jest chyba zaprawiona w boju, ale nie mam zielonego pojęcia – dodała w rozmowie z dziennikarzem “Super Expressu”.
Wypowiedzi Ewy Kasprzyk są dość wymowne. Z jednej strony aktorka pozostawia swojej następczyni przestrzeń i nie zamierza jej oceniać, z drugiej bardzo jasno pokazuje, że zamknęła już rozdział związany z „Tańcem z Gwiazdami”. Nawet jeśli internauci wciąż wspominają jej obecność przy jurorskim stole, sama Ewa Kasprzyk najwyraźniej nie zamierza wracać do tego tematu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Brakuje Wam Ewy Kasprzyk w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują
Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!
Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.
Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.
Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry
Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.
Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.
Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.
Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.
Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]
Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Andziaks zarobiła fortunę na YouTubie. Luka zdradził, ile dokładnie
Andziaks od lat pokazuje w internecie luksusowe życie, podróże i zakupy z najdroższych butików. Teraz wyszło na jaw, ile influencerka zarobiła w 2024 roku z samych wyświetleń na YouTubie. Wszystko ujawnił jej mąż Luka, czym wyraźnie zaskoczył celebrytkę.
Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, od dawna należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Jej kanał wypełniają materiały dotyczące codziennego życia, rodzinnych chwil, luksusowych wyjazdów i zakupów. Popularność w internecie przełożyła się nie tylko na rozpoznawalność, lecz także na bardzo konkretne wpływy finansowe.
O zarobkach youtuberki zrobiło się głośno przy okazji premiery dokumentalnego serialu „Girls of Warsaw” platformy Amazon Prime. Produkcja pokazuje kulisy życia popularnych influencerek, a jedną z jej bohaterek jest właśnie Andziaks. Widzowie mogli zobaczyć między innymi scenę, w której Luka bez większego zastanowienia mówi o dochodach swojej żony.
POLECAMY: Andziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje
Luka zdradził, ile Andziaks zarobiła na YouTubie
W jednym z fragmentów programu mąż Andziaks ujawnił, że w 2024 roku influencerka zarobiła z samych wyświetleń na YouTubie aż dwa miliony złotych. Kwota nie obejmuje innych źródeł dochodu, takich jak współprace reklamowe, kontrakty sponsorskie czy działalność związana z własną marką.
Informacja szybko stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów przedpremierowych pokazów.
Nic więc dziwnego, że podczas premiery serialu reporterzy zapytali Andziaks, co sądzi o tak szczerym podejściu męża do kwestii jej finansów. Influencerka przyznała, że początkowo nie była zachwycona tym, że Luka tak otwarcie opowiedział o jej zarobkach. Jak tłumaczyła, sama nie planowała dzielić się z widzami tak szczegółowymi informacjami.
Na początku nie rozumiałam, po co on w ogóle o tym powiedział. A on mówi: „A co to ci za różnica, przecież to i tak nie są wszystkie twoje zarobki, więc możesz powiedzieć. To fajnie, żeby widz wiedział” — wyznała Andziaks.
Dodała również, że nie jest przekonana, czy publiczność rzeczywiście powinna znać wysokość części jej dochodów. Ostatecznie jednak informacja trafiła do szerszej grupy odbiorców, a sama influencerka musiała zmierzyć się z zainteresowaniem dotyczącym jej finansów.
POLECAMY: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]
Andziaks zarabia jeszcze więcej
Dwa miliony złotych z wyświetleń robią wrażenie, ale nie jest to maksymalny poziom jej zarobków. Influencerka podkreśliła, że wskazana kwota dotyczy wyłącznie jednego źródła dochodu i nie uwzględnia pozostałych aktywności zawodowych. Zapytana o swoje finanse, zareagowała dość swobodnie. Określiła je jako „miłe i przyjemne”, a następnie zasugerowała, że w kolejnych latach jej sytuacja jeszcze się poprawiła.
Andziaks przyznała, że obecnie obserwuje u siebie „tendencję bardzo wzrostową”. Oznacza to, że jej dochody nie zatrzymały się na poziomie z 2024 roku, lecz nadal rosną.
Tendencja bardzo wzrostowa — podsumowała, odnosząc się do swoich aktualnych zarobków.
Influencerka nie zdradziła jednak dokładnej kwoty, którą obecnie osiąga.
Zaznaczyła za to, że dwa miliony złotych z samego YouTube’a nie stanowią całości jej przychodów. Do tego dochodzą między innymi współprace komercyjne oraz inne projekty realizowane poza platformą. Mimo rozmowy o dużych pieniądzach Andziaks starała się zachować umiarkowany ton. Zamiast skupiać się wyłącznie na kwotach, podkreśliła, że docenia swoją obecną sytuację i możliwości, które udało jej się wypracować dzięki działalności w internecie.
Kim jest Andziaks?
Andziaks, a właściwie Angelika Trochonowicz, z domu Zając, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Urodziła się 10 listopada 1996 roku. Popularność zdobyła dzięki działalności w internecie, przede wszystkim na YouTubie i Instagramie, gdzie od lat pokazuje swoje życie prywatne, rodzinę, podróże, zakupy oraz codzienność w luksusowym wydaniu.
Swoją przygodę z internetem rozpoczęła jeszcze jako nastolatka. Początkowo publikowała materiały związane z modą, urodą i codziennym życiem. Z czasem jej kanały zaczęły przyciągać coraz większą liczbę odbiorców, a Andziaks stała się pełnoprawną celebrytką. Jej widzowie śledzą nie tylko przygotowywane przez nią filmy, lecz także relacje z wakacji, rodzinnych wydarzeń i zakupów. Influencerka zbudowała swoją markę na pokazywaniu życia w bardzo osobisty sposób. W jej materiałach pojawiają się zarówno momenty związane z macierzyństwem, jak i kosztowne podróże, designerskie dodatki czy zakupy w luksusowych butikach. Dzięki dużej popularności Andziaks współpracuje z markami i rozwija własne projekty biznesowe.
Andziaks od lat jest związana z Luką, którego widzowie znają jako jej męża i częstego bohatera publikowanych materiałów. Para chętnie pokazuje wspólne życie w mediach społecznościowych. W ich nagraniach pojawiają się rozmowy o codzienności, wychowywaniu dzieci, podróżach oraz prowadzeniu wspólnego biznesu. Andziaks i Luka są rodzicami dwojga dzieci. Ich starszą córką jest Charlotte, która przyszła na świat w 2020 roku. Dziewczynka ma obecnie około czterech lat i często pojawia się w rodzinnych publikacjach influencerki. Para doczekała się również syna, urodzonego 7 stycznia 2026 roku, który nosi imię Franco.




showbiz
To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Dopiero co widzowie martwili się o zdrowie Julii Suryś, a teraz pojawiły się kolejne niepokojące informacje dotyczące uczestników „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem problemy dotknęły jedną z najbardziej lubianych par tej edycji. Czy w niedzielę zobaczymy ich na parkiecie? Dowiedz się więcej!
Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji. Uczestnicy ponownie walczyli o uznanie jurorów oraz głosy widzów, jednak tym razem dla jednej z par przygoda z programem dobiegła końca. Z tanecznym show pożegnali się Monika Borzym i Michał Kassin, którzy nie pojawią się już w kolejnej odsłonie programu.
Decyzja o ich odejściu spotkała się z reakcjami widzów w mediach społecznościowych. Część internautów uważała, że werdykt nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. “Zero zaskoczenia; W ogóle to było słabe nazwisko; Dzisiaj poradziła sobie najsłabiej; Szkoda Michała w tym wszystkim; Sprawiedliwy werdykt” – pisali widzowie po drugim odcinku. Teraz jednak uwagę fanów przyciąga zupełnie inna para.
Dopiero co w niedzielę widzowie z niepokojem śledzili informacje dotyczące zdrowia Julii Suryś, a już pojawiły się kolejne doniesienia dotyczące problemów zdrowotnych w programie. Tym razem chodzi o Dominika Rupińskiego i jego taneczną partnerkę Estelle Francois. We wtorkowy wieczór tancerka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, które szybko wzbudziło zainteresowanie fanów.
Na fotografii widać Estelle Francois w towarzystwie Dominika Rupińskiego. Para miała znajdować się w okolicach gabinetu lekarskiego, a jeszcze większy niepokój wzbudził opis zamieszczony przez tancerkę.
“Dzisiaj bez treningu dla pary nr 7. Ale jutro wracamy z nadzieję, że będzie lepiej” — czytamy na Instagramie.
POLECAMY: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]
Estelle Francois WYCOFA SIĘ z z udziału w programie?
Wszystko wskazuje na to, że sytuacja nie jest jedynie chwilową niedyspozycją. Dominik Rupiński zwrócił się do swoich obserwatorów z prośbą o trzymanie kciuków za jego partnerkę.
“Niestety, w tym tygodniu będzie ciężko — moja ukochana trenerka musi zrobić sobie małą przerwę i dać odpocząć swojemu organizmowi. Trzymajcie za nas kciuki. Mam nadzieję, że w niedzielę zatańczymy razem” – wyznał Rupiński.
Dla Dominika Rupińskiego sytuacja jest szczególnie ważna, ponieważ influencer od początku wzbudza ogromne zainteresowanie publiczności. Jego konto na TikToku obserwuje ponad 4 mln osób, a informacja o jego udziale w „Tańcu z Gwiazdami” spotkała się z dużym entuzjazmem fanów. Teraz to właśnie oni z niepokojem czekają na informacje dotyczące jego dalszej rywalizacji.
Jeszcze więcej szczegółów na temat stanu Estelle Francois przekazał informator „Faktu”. Z jego relacji wynika, że tancerka doznała poważnej kontuzji, która może uniemożliwić jej udział w najbliższym odcinku.
“Sytuacja jest na tyle poważna, że nie wiadomo, czy będzie mogła zatańczyć w niedzielę. Na razie na treningach zastępuje ją inna tancerka “- przekazał informator na łamach Faktu.
Niepokojące informacje potwierdziła następnie sama Estelle Francois. W środę opublikowała kolejne zdjęcie z sali treningowej. Choć tancerka jest obecna podczas przygotowań, tym razem nie może aktywnie uczestniczyć w treningu.
“Fizycznie dziś nie dam rady tańczyć” — przyznała.
To oznacza, że udział pary numer 7 w trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami” stoi obecnie pod znakiem zapytania. Dominik Rupiński chciałby oczywiście pojawić się na parkiecie wspólnie ze swoją partnerką, jednak ostateczna decyzja będzie zależała przede wszystkim od stanu zdrowia Estelle Francois. Na razie podczas treningów zastępuje ją inna tancerka, co pozwala przygotowywać się również na bardziej nieprzewidziany scenariusz.
Fani Dominika Rupińskiego i Estelle Francois muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Para, która wzbudza spore zainteresowanie w tej edycji programu, może stanąć przed trudną sytuacją tuż przed kolejnym występem. Czy Estelle Francois zdąży wrócić do pełnej sprawności i razem z Dominikiem Rupińskim pojawi się na parkiecie? Odpowiedź poznamy już przed niedzielnym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć
Polubiliście ten duet? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news5 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz4 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
showbiz5 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
Taniec z Gwiazdami3 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie
-
news4 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Dodaj komentarz