Śledź nas

showbiz

Marcela Leszczak i Michał Koterski ROZSTALI SIĘ! Cała prawda wyszła na jaw

Opublikowano

w dniu

Ich związek od samego początku był pełen napięć, namiętności i wielkich emocji, które niejednokrotnie budziły ogromne zainteresowanie mediów i fanów. Marcela Leszczak i Michał Koterski wielokrotnie udowadniali, że potrafią walczyć o siebie i swoją rodzinę, wracając do siebie po burzliwych rozstaniach. Tym razem jednak historia miłosna, która przez lata przypominała rollercoaster, dobiegła końca i wszystko wskazuje na to, że to definitywne rozstanie. Poznaj kulisy rozstania!

Spotkanie Marceli Leszczak i Michała Koterskiego miało miejsce w wyjątkowych okolicznościach – podczas sylwestrowej zabawy w 2016 roku zorganizowanej w jednym z warszawskich teatrów. Nie była to typowa randka ani planowane spotkanie, a raczej splot okoliczności, który w krótkim czasie zmienił życie obojga. To właśnie tam rozpoczęła się ich historia, która szybko przerodziła się w poważny związek, a rok później zaowocowała narodzinami syna Fryderyka. Od tego momentu ich codzienność stała się tematem licznych publikacji, a media śledziły każdy krok, z zainteresowaniem obserwując, jak rozwija się ich życie rodzinne.

Dla Michała Koterskiego ojcostwo było punktem zwrotnym. Aktor, wcześniej znany z dość barwnego życia i licznych problemów z nałogami, wprost mówił w wywiadach, że właśnie rodzina i syn pozwoliły mu się zmienić. Podkreślał, że definitywnie zerwał z używkami i odnalazł spokój, kierując swoje życie na nowe tory, w tym także duchowe – coraz częściej mówił o wierze i jej roli w jego codzienności.

Mimo tej niezwykłej metamorfozy, związek pary wciąż pełen był trudnych momentów. Media wielokrotnie rozpisywały się o ich kolejnych rozstaniach i powrotach, co tylko potęgowało wrażenie, że relacja między nimi jest skomplikowana i pełna kontrastów. Fani pary żyli w nieustannej niepewności – czy to już koniec, czy kolejna odsłona miłosnej historii, w której po burzy zawsze przychodziło pojednanie.

POLECAMY: Awantura na planie „The Voice of Poland”! Kuba Badach i Michał Szpak nie szczędzili sobie ostrych słów

Marcela Leszczak potwierdza rozstania z Koterskim!

Ostatnie tygodnie jednak przyniosły przełom. Plotki o rozstaniu pojawiły się po tym, jak Marcela Leszczak zmieniła status związku na Facebooku. Początkowo para nie komentowała spekulacji, co tylko podsycało medialne zainteresowanie. Prawda wyszła na jaw podczas jednego z eventów kosmetycznych, gdzie celebrytka otwarcie potwierdziła, że jej relacja z Michałem Koterskim dobiegła końca.

W rozmowie z dziennikarką portalu Jastrząb Post Marcela Leszczak powiedziała wprost:

Tak, rozstaliśmy się. Rozstania nie są żadnym powodem do świętowania czy szczycenia się, jest to po prostu smutne doświadczenie, które trzeba przeżyć po swojemu. Pozostajemy w dobrych relacjach i stosunkach – powiedziała dziennikarce.

Choć ich miłość zakończyła się, Marcela Leszczak podkreśliła, że najważniejsza jest dla niej dobro dziecka. Jak sama przyznała, zamierza utrzymywać dobre kontakty z ojcem Fryderyka, bo to on powinien być teraz priorytetem dla obojga. To rzadki przykład w świecie show-biznesu, gdzie rozstania często kończą się konfliktami i publicznymi kłótniami, tutaj jednak widać próbę zachowania spokoju i wzajemnego wsparcia.

Dziś Marcela Leszczak otwarcie mówi, że nie planuje nowych związków i po raz pierwszy w życiu czuje się dobrze sama ze sobą.

Nie skupiam się na płci przeciwnej. Wyparłam to, pierwszy raz w życiu tak mam! To chyba kwestia tego, że dobrze się czuję sama ze sobą. Chodzę wiele lat na terapię i doszłam do tego, że sama ze sobą czuję się dobrze – dodała w rozmowie.

Historia Marceli Leszczak i Michała Koterskiego to dowód na to, że nawet wielka miłość i wspólne dziecko nie zawsze są w stanie pokonać trudności. Ich relacja, pełna emocji i zwrotów akcji, na długo pozostanie w pamięci fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska w nowej odsłonie! Zaskoczeni widzowie przecierali oczy ze zdumienia

Śledziliście relację Marceli i Miśka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Marcela Leszczak i Michał Koterski (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Michał Koterski (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Michał Koterski (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Michał Koterski i Joanna Kryńska (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Michał Koterski (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Michał Koterski z synem (fot. screen Instagram Michał Koterski)
Marcela Leszczak (fot. screen Instagram @marcelamargarita)
Marcela Leszczak (fot. screen Instagram @marcelamargarita)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Pola Wiśniewska opuściła dom Michała? Nagle wypaliła o sąsiadach

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno próbowali zatrzymać prywatność i uciszyć medialne spekulacje, dziś kolejne fakty zaczynają układać się w spójną całość. Jeden wpis wystarczył, by rozwiać wszelkie wątpliwości. To, co dzieje się teraz, pokazuje, że nie ma już odwrotu. Dowiedz się więcej!

W marcu Michał Wiśniewski zdecydował się na krok, który ostatecznie potwierdził krążące od dawna plotki o kryzysie w jego małżeństwie. Lider Ich Troje opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym jasno zakomunikował, że jego relacja z Polą Wiśniewską dobiegła końca. Tym samym przeciął spekulacje, które narastały w przestrzeni publicznej i coraz częściej były komentowane przez fanów oraz media.

W swoim oświadczeniu Michał Wiśniewski postawił na szczerość i spokój, unikając sensacyjnego tonu. Wyraźnie zaznaczył, że nie chce budować wokół tej sytuacji dodatkowych emocji ani wskazywać winnych. Jego przekaz miał przede wszystkim uporządkować sytuację i ograniczyć falę domysłów, które niemal zawsze towarzyszą rozstaniom znanych osób.

“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.

W swoim wystąpieniu Wiśniewski nie zapomniał również o najważniejszym aspekcie całej sytuacji, czyli o swoich dzieciach.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.

POLECAMY: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel

Pola Wiśniewska wyprowadziła się z domu. Co dalej?

Choć od tamtej chwili minęło już trochę czasu, temat wciąż pozostaje żywy. Szczególnie że Pola Wiśniewska nie odnosi się bezpośrednio do rozstania, jednak jej aktywność w mediach społecznościowych zaczęła przyciągać coraz większą uwagę. Każdy wpis jest analizowany przez internautów, którzy próbują odczytać między wierszami, co naprawdę dzieje się w jej życiu.

W ostatnich dniach pojawił się jednak wpis, który dla wielu stał się przełomowy. Pola Wiśniewska poinformowała, że spędza majówkę na rozpakowywaniu kartonów, jednocześnie zdradzając, że przeprowadziła się z dziećmi do nowego miejsca. To wyznanie zostało odebrane jako wyraźny sygnał rozpoczęcia zupełnie nowego etapu.

“Nowy rozdział unlocked. Od wczoraj mieszkamy sobie sami. Dużo zmian, ale w końcu da się oddychać” – napisała na InstaStories.

W kolejnych relacjach Pola Wiśniewska podzieliła się także kulisami przeprowadzki, pokazując, że w tym trudnym czasie nie została sama. Podkreśliła, jak duże znaczenie miało dla niej wsparcie ze strony otoczenia, które pomogło jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

“Okazało się, ze mogę liczyć na wsparcie starych i nowych sąsiadów. Bez nich nie dałabym rady. Jestem ogromnie wdzięczna” – zakomunikowała Wiśniewska.

Cała sytuacja pokazuje, jak wiele zmieniło się w życiu Wiśniewskich w bardzo krótkim czasie. Choć obie strony starają się zachować klasę i nie eskalować emocji w przestrzeni publicznej, kolejne wydarzenia jasno wskazują, że każdy z nich idzie już własną drogą.

Jedno jest pewne – to rozstanie jeszcze długo będzie budzić zainteresowanie opinii publicznej. Dla jednych to prywatna historia dwojga ludzi, dla innych jedno z najgłośniejszych wydarzeń w polskim show-biznesie ostatnich miesięcy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Śledzicie Polę Wiśniewską w mediach społecznościowych? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być akcja charytatywna, która poruszy internet – i tak właśnie się stało. Teraz jednak pojawiają się pytania, o których wcześniej mało kto mówił. Czy za sukcesem stoi coś więcej niż tylko bezinteresowna pomoc? Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga przejdzie do historii polskiego internetu jako jedno z największych wydarzeń charytatywnych. Początkowo wszystko wyglądało skromnie – młody twórca zapowiedział, że przez dziewięć dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając środki dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi.

Start był niepozorny, bo cel wynosił zaledwie 500 tysięcy złotych. Jednak z każdym kolejnym dniem skala przedsięwzięcia rosła w tempie, którego nikt się nie spodziewał. W krótkim czasie transmisja zaczęła przyciągać setki tysięcy widzów, a licznik wpłat rósł niemal w czasie rzeczywistym.

Ogromną rolę w rozwoju akcji odegrały znane nazwiska. W mieszkaniu Łatwoganga pojawiali się kolejni goście – od influencerów po gwiazdy show-biznesu. Wśród nich znaleźli się m.in. Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah czy Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski, którzy wspólnie zachęcali widzów do wsparcia zbiórki.

Dla wielu internautów transmisja szybko stała się czymś więcej niż tylko akcją charytatywną. W sieci pojawiały się komentarze, że to „najlepszy polski serial”, a momentami stream oglądało jednocześnie ponad milion osób. Emocje rosły z każdą godziną, a zainteresowanie nie słabło ani na chwilę.

Po zakończeniu dziewięciodniowego maratonu liczby mówiły same za siebie. Na koncie zbiórki widniała kwota 251 885 518 złotych, która już wtedy robiła ogromne wrażenie. Organizatorzy podkreślali jednak, że to nie koniec, bo wpłaty nadal napływały.

Kilka dni później padł kolejny rekord. Według danych z 27 kwietnia udało się zebrać aż 282 741 778.76 złotych. Tym samym akcja przebiła nawet wyniki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zapisując się na stałe w historii największych zbiórek w Polsce.

POLECAMY: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Ile Łatwogang zarobił podczas transmisji? Padły kwoty

Wraz z opadaniem emocji zaczęły pojawiać się jednak nowe pytania. Media i internauci zaczęli dokładniej przyglądać się samemu Łatwogangowi oraz mechanizmom działania transmisji. Analizie poddano nie tylko skalę zbiórki, ale także potencjalne zyski samego twórcy.

Temat podjął m.in. Dominik Bos, twórca kanału Awizo TV, który zwrócił uwagę na fakt, że stream był monetyzowany. Oznacza to, że oprócz wpłat od widzów, pojawiały się również przychody z reklam wyświetlanych w trakcie transmisji.

“To jest najpopularniejszy polski film na YouTubie, nie licząc teledysków. 97 milionów wyświetleń. […] To znaczy, że te sto milionów wyświetleń to są wyświetlenia nabite na zmonetyzowanym materiale. Sto milionów wyświetleń to jest, kurde, ja nie wiem, wydaje mi się, że to jest kasa idąca w miliony już z AdSense” – wyznał.

Na podstawie własnych doświadczeń Dominik Bos pokusił się nawet o konkretne wyliczenia, które dodatkowo rozgrzały dyskusję w sieci.

“Na podstawie stawki, jaką ja z YouTube kojarzę z długich form streamowych, wychodzi mi, że ten stream powinien zarobić równy milion z AdSense” – stwierdził.

Sam Łatwogang od początku podkreśla, że wszystkie środki zebrane w ramach zbiórki trafiają do fundacji Cancer Fighters. Organizacja zapowiedziała również uruchomienie specjalnej platformy, na której będą publikowane szczegółowe informacje dotyczące wydatkowania pieniędzy.

Jedno jest pewne – akcja Łatwoganga stała się symbolem solidarności i dowodem na to, że wspólnymi siłami można osiągnąć coś naprawdę wielkiego. To historia, która pokazuje, że nawet z pozoru prosta inicjatywa może przerodzić się w wydarzenie o ogromnym znaczeniu społecznym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen Instagram Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

„Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Pierwszy półfinał „Must Be The Music” przyniósł nie tylko muzyczne emocje, ale też sporo zamieszania wokół tego, co działo się poza sceną. W centrum uwagi znaleźli się nie tylko uczestnicy, ale również jurorzy, którzy tym razem postawili na odważne stylizacje i wyraziste wejścia na antenę. Sprawdź, co działo się za kulisami i zobacz galerię zdjęć!

Najlepsi z najlepszych stanęli dziś do walki o upragniony finał „Must Be The Music”. Punktualnie o 21:00 na antenie Polsatu wystartował pierwszy półfinał na żywo, który dostarczył widzom ogromnych emocji i muzycznych wrażeń. To właśnie ten etap programu często okazuje się najbardziej wymagający – tutaj nie ma już miejsca na przypadek, liczy się charyzma, talent i umiejętność porwania publiczności.

Na scenie zaprezentowało się ośmiu wyjątkowych artystów, którzy wcześniej zachwycili zarówno jury, jak i widzów. Każdy z nich miał jeden cel – zdobyć miejsce w wielkim finale i zrobić kolejny krok w stronę głównej nagrody. Występy pełne pasji, różnorodnych stylów i emocji sprawiły, że rywalizacja była niezwykle zacięta, a decyzja o tym, kto przejdzie dalej, wcale nie należała do łatwych.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Tak zaprezentowały się gwiazdy na ściance [FOTO]

Dziś Dawid Kwiatkowski postawił na elegancję z nutą retro. Artysta zaprezentował się w stylowym, dwurzędowym garniturze w odcieniu przygaszonego błękitu, ozdobionym subtelnymi prążkami. Klasyczny krój został przełamany nowoczesnym podejściem do stylizacji – marynarka o lekko oversize’owym fasonie nadała całości swobodnego, ale wciąż bardzo szykownego charakteru.

Do garnituru dobrał białą koszulę oraz wzorzysty krawat w ciepłych, brązowych tonach, który dodał stylizacji wyrazistości. Całość uzupełnił starannie ułożoną fryzurą i delikatnym zarostem, co podkreśliło jego dojrzały, sceniczny wizerunek.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Edyta Górniak była dziś gościnią muzyczną i na scenie zaprezentowała się w energetycznej, młodzieżowej stylizacji z nutą scenicznego pazura. Artystka postawiła na krótką, plisowaną spódnicę w jasnym odcieniu oraz dopasowany top w kolorze różu z wyraźnym, sportowym nadrukiem „96”, który nadał całości nowoczesnego, nieco streetwearowego charakteru.

Całość uzupełniła jasna, jeansowa kurtka oraz szeroki, czerwony pasek z ozdobnymi detalami, który podkreślił talię i dodał stylizacji wyrazistości. Najmocniejszym akcentem były jednak błyszczące, srebrne botki na obcasie, które idealnie wpisały się w sceniczny klimat i przyciągały wzrok przy każdym ruchu.

Natalia Szroeder na pierwszy półfinał wybrała nowoczesną, mocno sceniczną stylizację łączącą prostotę z błyskiem i wyrazistym przekazem. Artystka miała na sobie dopasowany, biały top bez rękawów z czarnym napisem „ROCK ROYALTY” ułożonym w dekoracyjny, niemal biżuteryjny sposób. Góra stylizacji była minimalistyczna w kroju, ale przyciągała uwagę detalem i scenicznym charakterem.

Całość przełamywała srebrna, mocno połyskująca oversize’owa marynarka oraz szerokie, luźne spodnie w tym samym materiale. Tkanina odbijała światła sceniczne, nadając stylizacji futurystyczny, koncertowy efekt.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Lubicie oglądać “Must Be The Music”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Mioush, Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Mioush (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Allan Enso (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Adam Zdrójkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno był „tym z internetu”, dziś coraz mocniej zaznacza swoją obecność w największych projektach telewizyjnych. Za kulisami mówi się o konkretnych rozmowach i pierwszych ustaleniach, które mogą wynieść go na zupełnie inny poziom. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek większego ruchu. Dowiedz się więcej!

Zwycięstwo Mikołaja Bagińskiego w poprzedniej edycji „Tańca z Gwiazdami” dla wielu było ogromnym zaskoczeniem, ale jednocześnie stało się momentem przełomowym w jego karierze. Influencer, który wcześniej funkcjonował głównie w przestrzeni internetowej, błyskawicznie zaczął przebijać się do świata telewizji, udowadniając, że jego ambicje sięgają znacznie dalej.

Od tamtego momentu Mikołaj Bagiński konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży rozrywkowej. Jego obecność przestała być jednorazowym epizodem, a zaczęła przybierać formę przemyślanej strategii. Coraz częściej pojawia się w produkcjach telewizyjnych, a jego nazwisko zaczyna funkcjonować w zupełnie nowym kontekście.

Dwa tygodnie temu widzowie mogli zobaczyć Mikołaja Bagińskiego ponownie na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, jednak tym razem w roli, która dla wielu była sporym zaskoczeniem. Zamiast walczyć o kolejne punkty, stanął obok prowadzących jako współgospodarz odcinka, co było dla niego prawdziwym sprawdzianem.

Presja była ogromna, bo oczekiwania wobec zwycięzcy programu automatycznie rosną. Tym bardziej że na planie towarzyszyli mu doświadczeni profesjonaliści, tacy jak Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, którzy od lat są twarzami największych formatów Polsatu. W takiej konfiguracji każdy błąd był natychmiast widoczny.

Reakcje widzów nie pozostawiły wątpliwości – było gorąco. Część internautów doceniła naturalność i świeżość, jaką wniósł do programu Mikołaj Bagiński, inni jednak bez skrupułów wytykali brak doświadczenia i telewizyjnej ogłady. W sieci szybko rozpętała się burza, która tylko zwiększyła zainteresowanie jego osobą.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Mikołaj Bagiński z kolejnym projektem w Polsacie?

I właśnie w momencie, gdy emocje po jego występie jeszcze nie opadły, pojawiły się kolejne doniesienia. Mikołaj Bagiński został zauważony na planie programu „Must Be The Music”, który wchodzi właśnie w kluczową fazę półfinałów na żywo. To wyraźny sygnał, że jego obecność w Polsacie nie jest przypadkowa.

Na ściance pojawił się nie sam, a w towarzystwie swojej siostry Matyldy, którą widzowie mieli już okazję poznać wcześniej. To właśnie z nią Mikołaj Bagiński zatańczył w jednej z odsłon „Tańca z Gwiazdami”, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez publiczność.

Dodatkowo sam zainteresowany podgrzał atmosferę wokół swojej osoby. Na swoim kanale nadawczym na Instagramie opublikował głosówkę, w której zasugerował, że już w sobotę 2 maja pojawi się ważna informacja dotycząca jego dalszych działań w telewizji. To tylko dolało oliwy do ognia.

Według ustaleń naszej redakcji przeAmbitni.pl wszystko wskazuje na to, że Mikołaj Bagiński może zostać zaangażowany do współprowadzenia jednego z największych wydarzeń muzycznych w Polsce, czyli „Polsat Hit Festifal”. Impreza, która odbędzie się w dniach 22–24 maja, co roku przyciąga miliony widzów.

Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to dla Mikołaja Bagińskiego kolejny ogromny krok w karierze i jednocześnie dowód na to, że stacja widzi w nim potencjał na nową twarz swoich największych produkcji. To także sygnał, że jego droga z internetu do telewizji dopiero się rozpędza.

Jedno jest pewne – wokół nazwiska Mikołaja Bagińskiego robi się coraz głośniej, a każdy jego ruch wywołuje lawinę komentarzy. Czy faktycznie stanie się jednym z głównych filarów Polsatu, czy to tylko chwilowy medialny szum? Odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Chcielibyście zobaczyć Bagiego w nowym programie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością