przeAmbitni.pl
  • showbiz
  • prze.tv
  • moda
  • uroda
  • lifestyle
    • wnętrza
    • tech
    • relaks
  • casting
  • PRZEłowca
  • Współpraca
Śledź nas
przeAmbitni.pl przeAmbitni.pl

przeAmbitni.pl

Marcin Gortat pomógł niedowidzącej 6-latce! Co ofiarował dziewczynce?

  • showbiz
    • Filip Chajzer po latach wrócił do tragedii. „Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam”

    • Nie mogą znaleźć Michała Wójcika. Przez to procedura wymeldowania utknęła

    • Jerzy Bralczyk znów mówi o „zdychaniu” zwierząt. Te słowa niegdyś wywołały burzę

    • Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

    • Martyna Wojciechowska ma powody do radości. Właśnie TO ogłoszono

  • prze.tv
    • „Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”

    • Czy Magda Gessler ocenia WESELA jak w MasterChef? Nie było ZDECHŁYCH talerzy u jej rodziny!

    • Czarek Sikora podkochuje się w Rutkowskim?! Wszystko przez „Taskmastera”…

    • Wiolka Walaszczyk znowu DAŁA CZADU! To jej PORADY przed RANDKOWANIEM…

    • Rafał Rutkowski nie ściemniał na temat „Taskmastera”! Niepoprawne żarty i granice żenady?

  • moda
    • Tłum gwiazd na ramówce TVP: Woźniak-Starak, Zielińska, Ostrowska [FOTO]

    • Michalina Sosna skradła show w Kielcach. Widzowie nie mogli oderwać wzroku

    • Warszawa zamieni się w stolicę mody? Znamy harmonogram Fashion Week

    • Patrycja Kujawa pokaże kolekcję na Warsaw Fashion Week. Klaudia Halejcio pojawi się na pokazie?

    • Gwiazdy w czerni na premierze nowych perfum OVERDOSE marki ARMAF: Opozda, Sablewska, Collins, Sikora [FOTO]

  • uroda
    • Maciej Kurzajewski zachwycony arabskimi perfumami z Dubaju: „Jeden z lepszych pomysłów” – nowa Lattafa Khamrah Waha już w Polsce

    • IN YOUR GLOW ERA – nowa mgiełka rozświetlająca ALGOGLOW od SENSUM MARE to pielęgnacja i blask w jednym

    • Khamrah Waha – nowe perfumy Lattafa, które łączą pustynny żar z elektryzującą świeżością

    • Kultowy ALGOTONIC od SENSUM MARE w nowych odsłonach – twoja skóra na to czekała

    • Amari Cosmetics w Hebe – luksusowe kosmetyki dostępne bliżej niż myślisz

  • lifestyle
    • Najczęstsze błędy podczas golenia i jak ich unikać

    • Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety

    • Opony letnie – kiedy je wymienić i jak wybrać odpowiedni model?

    • Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?

    • Co robić ze skórą bezpośrednio po goleniu?

    • wnętrza
      • Trends Home podbija polskie wnętrza. Drewniane stoły i stoliki „Made in Poland”, które pokochały gwiazdy

      • Jak urządzić mieszkanie nowocześnie i funkcjonalnie?

      • Stół Tono – Japandi w Twojej jadalni: Minimalizm i naturalne piękno drewna

      • Najlepszy materac, czyli jaki? Zobacz, czym się kierować podczas zakupu!

      • Szukasz nowej zmywarki do zabudowy? Sprawdź model Electrolux eem48300l

    • tech
      • To się dzieje naprawdę! Skolim i InPost łączą siły – paczkomaty wchodzą w nową erę

      • Jak wybrać tusz idealny do drukowania? 

      • TEDx Kamionek 2024: Rewolucja AI, Sztuki i Architektury – Oto, co czeka Nas w Przyszłości!

      • System rozumienia kierowcy Volvo EX90 wśród najlepszych wynalazków 2024 według magazynu TIME

      • Globalna sprzedaż Volvo Cars wzrosła w październiku o 3 procent

    • relaks
      • NOWY HIT W ŚWIECIE KSIĄŻEK? Maria Miduch pokazuje kobietom coś, czego nikt wcześniej tak nie opisał!

      • Tylko w ten weekend: Niesamowity koncert na scenie sanah, Zawiałow i Wielu Innych!

      • ,,Smaki Redyku” wyjątkowa kolacja w sercu Szczawnicy.

      • Poznaj Rabkoland – dziecięcy park rozrywki w Rabce Zdrój

      • 350. rocznicę bitwy pod wodzą Jana III Sobieskiego – zobacz relacje z Narola

  • casting
    • CASTING: Jak wziąć udział w programie „Nasz Nowy Dom”?

    • Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

    • CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

    • CASTING: Jak wziąć udział w „The Traitors. Zdrajcy. 4”? Wyjaśniamy zasady

    • CASTING: Każdy może wystąpić w „Tańcu z Gwiazdami”? Produkcja zabrała głos

  • PRZEłowca
    • Angelika Kolinczat zaprosiła 100 kobiet BIZNESU do Pałacu. Zobacz relację z „The House of Money”

    • Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?

    • Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?

    • Przez trzy dni zbierał butelki na festiwalu. Ile zarobił?

    • Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu

  • Współpraca

news

Marcin Gortat pomógł niedowidzącej 6-latce! Co ofiarował dziewczynce?

Opublikowano

10 lat temu

w dniu

26 października 2016

przez

mc
  • Udostepnij
  • Tweetnij

Za kilka dni Marcin Gortat rozpoczyna dziesiąty, jubileuszowy sezon w NBA. Mimo wielu obowiązków koszykarz nie zapomina o pomaganiu innym. Sportowiec sprezentował 6-letniej Sandrze Heldt specjalne urządzenie, które ułatwia niedowidzącej dziewczynce naukę pisania i czytania.

Polecamy: Marcin Gortat jurorem w „Hell’s Kitchen”!

Sandra urodziła się z wrodzoną zaćmą obu oczu. Dziewczynka przeszła operację, ale nie przyniosła ona oczekiwanych efektów. Obecnie 6-latka nie widzi na jedno oko, a na drugie prawie w ogóle.

Byłam bardzo zaskoczona i szczęśliwa, kiedy pracownicy Fundacji MG13 w bardzo krótkim czasie poinformowali mnie, że pan Marcin zdecydował się kupić Sandrze specjalną lupę elektroniczną, która jest jedynym sprzętem optycznym mogącym ułatwić jej naukę pisania i czytania* – wspomina z uśmiechem pani Małgorzata Zimoch i dodaje: – Kiedy tylko Sandra dowiedziała się, że dostanie lupę, skoczyła na mnie ściskając z radości. To było jej marzenie. Jestem bardzo wdzięczna panu Marcinowi i jego fundacji  za pomoc.

Zobacz też: Marcin Gortat otwiera restaurację w Polsce?

sandra_z_pracownikami_fundacjimg13 sandraheldt_gdansk

fot. materiały prasowe

Bądź na bieżąco z show-biznesem. Polub nas na Facebooku!

 0 0
Podobne artykuły:britney spears perfumeczarna biała magiaFundacja MG13Małgorzata ZimochSandra Heldt
Zobacz to!

Zespół Feel świętuje swoje 10-lecie w Londynie. Jak bawiła się publiczność?

Nie przegap!

Jakie słabości mają uczestnicy “Top Chef. Gwiazdy od kuchni”?

Wybrane dla Ciebie

  • Gwiazdy sportu i telewizji zachęcają dzieci do aktywności fizycznej – kto pojawił się na Zimowym Narodowym?

  • Marcin Gortat jurorem w “Hell’s Kitchen”!

  • Marcin Gortat otwiera restaurację w Polsce?

  • Marcin Gortat ma własną restaurację. Wnętrza robią wrażenie!

  • Marcin Gortat ma nową pasje – założył hodowlę koni sportowych

  • Doda spędziła święta z najlepszym polskim koszykarzem!?

4 komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”

Opublikowano

51 minut temu

w dniu

15 września 2026

przez

grestymada

„Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”

POLECAMY: Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

 3 0
Kontynuuj czytanie

news

Filip Chajzer po latach wrócił do tragedii. „Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam”

Opublikowano

4 godziny temu

w dniu

15 września 2026

przez

Klaudia Smyk

Śmierć 9-letniego Maksa w 2015 roku na zawsze zmieniła życie Filipa Chajzera. Dziennikarz przez lata unikał szczegółowego opowiadania o tragedii, jednak w podcaście Cypriana Majchera wrócił do bolesnych wspomnień. Opowiedział o żałobie, emocjach, które wciąż mu towarzyszą, oraz relacji z byłym teściem, który prowadził samochód w chwili wypadku.

Filip Chajzer przez lata bardzo oszczędnie mówił o śmierci swojego 9-letniego syna Maksa. Chłopiec zginął w 2015 roku w tragicznym wypadku samochodowym, do którego doszło podczas podróży z dziadkiem, byłym teściem dziennikarza. Ta tragedia na zawsze odcisnęła piętno na życiu prezentera, który wielokrotnie podkreślał, że po takiej stracie nic już nie może wyglądać jak wcześniej.

W rozmowie z Cyprianem Majcherem, Filip Chajzer zdecydował się wrócić do tamtych wydarzeń i opowiedzieć o bólu, z którym mierzy się do dziś. Szczególnie poruszająco zabrzmiały jego słowa dotyczące żałoby oraz relacji z byłym teściem. Dziennikarz przyznał, że nigdy nie usłyszał od niego przeprosin ani nawet próby rozmowy o wypadku.

POLECAMY: Filip Chajzer BRONI prezydenta NAWROCKIEGO! Co sądzi o słowach Wojewódzkiego?

Tragedia, po której nic nie było już takie samo

Śmierć 9-letniego Maksa w lipcu 2015 roku była dla Filipa Chajzera tragedią, która na zawsze zmieniła jego życie. Chłopiec zginął w wypadku samochodowym, gdy podróżował z dziadkiem, ojcem swojej mamy. Samochód zjechał z drogi i uderzył w naczepę ciężarówki stojącej na poboczu. Dziecko zginęło na miejscu, a dziennikarz, który w tym czasie przebywał w Stanach Zjednoczonych, natychmiast wrócił do Polski. Filip Chajzer przez długi czas nie potrafił mówić o śmierci syna. Wspomnienia związane z Maksem były zbyt bolesne, a żałoba całkowicie rozbiła jego dotychczasowe życie. Dziennikarz przyznawał, że po tej tragedii zmagał się z depresją i przez wiele lat próbował znaleźć sposób na poradzenie sobie z cierpieniem.

Życie po takiej stracie nigdy nie będzie już normalne – mówił Filip Chajzer, podkreślając, że śmierci dziecka nie da się racjonalnie wyjaśnić ani przepracować w taki sposób, aby ból po prostu zniknął.


W innym wywiadzie opowiadał, że Maks śnił mu się niemal każdej nocy. Po przebudzeniu zapisywał rozmowy ze swoim synem, aby zachować choć namiastkę kontaktu z nim.

Maks śnił mi się niemal każdej nocy. Budziłem się i zapisywałem nasze rozmowy – wspominał. Jak tłumaczył, początkowo wstydził się prosić o pomoc psychologa.

Uważał, że powinien sam poradzić sobie z emocjami, choć jego stan psychiczny był bardzo trudny.

Byłem w fatalnym stanie, ale wtedy jeszcze nie chciałem pomocy psychologa. Wstydziłem się, że jestem taki słaby. Próbowałem poszukiwać odpowiedzi na własną rękę. Śmierci dziecka nie da się racjonalnie wytłumaczyć. W ogóle nie da się wytłumaczyć… – mówił w rozmowie cytowanej przez media.

Z czasem Filip Chajzer zdecydował się na terapię. Przyznawał, że korzystał z pomocy wielu specjalistów, jednak nawet intensywna praca nad sobą nie sprawiła, że wspomnienia o synu przestały boleć. W jego przypadku żałoba nie była zamkniętym rozdziałem, lecz doświadczeniem, które powracało w najmniej oczekiwanych momentach.

POLECAMY: Filip Chajzer żali się u Wojewódzkiego: „Tęsknię za tym”. Przykre?

Teść zawinił?

W najnowszych wspomnieniach dziennikarz wrócił także do relacji z byłym teściem, który prowadził samochód w chwili tragicznego wypadku. Filip Chajzer przyznał, że między nimi nie doszło do rozmowy, która mogłaby pomóc mu zrozumieć wydarzenia z 2015 roku lub choć częściowo zamknąć ten bolesny temat.

Nigdy nikt nie podjął ze mną próby rozmowy. Nigdy nie usłyszałem jednego słowa, nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam – wyznał.

W rozmowach o tragedii podkreślał, że każdy człowiek przeżywa żałobę inaczej. Jedni potrzebują mówić o zmarłej osobie, inni zamykają się w sobie i próbują funkcjonować mimo ogromnego bólu. Dziennikarz opowiadał również o fali hejtu, która spadła na niego po śmierci Maksa. W internecie pojawiały się brutalne komentarze, a nieznane osoby przesyłały mu zdjęcia miejsc związanych z wypadkiem. Dziennikarz wspominał, że takie zachowanie doprowadziło go do skrajnego załamania.

Ja wtedy w środku umarłem. To była taka śmierć za życia moja – mówił, opisując emocje, które towarzyszyły mu po atakach w sieci.



Mimo upływu lat Filip Chajzer nie ukrywa, że strata syna wciąż jest obecna w jego życiu. Wspominanie Maksa stało się dla niego także sposobem na zachowanie pamięci o chłopcu. Jak podkreślał, zależało mu na tym, aby historia jego dziecka nie została zapomniana, a jego imię nadal było obecne w świadomości ludzi.

POLECAMY: TYLKO U NAS: 20-letnia narzeczona Chajzera w „Królowej Przetrwania”? Padły zaskakujące słowa

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

 2 0
Kontynuuj czytanie

news

Nie mogą znaleźć Michała Wójcika. Przez to procedura wymeldowania utknęła

Opublikowano

7 godzin temu

w dniu

15 września 2026

przez

Klaudia Smyk

Wokół Michała Wójcika narasta kolejny konflikt. Rodzice jego zmarłej partnerki chcą wymeldować kabareciarza z należącej do nich nieruchomości w Katowicach. Budynek planują wyburzyć, jednak procedura od miesięcy nie może się zakończyć. Problemem jest między innymi ustalenie aktualnego miejsca pobytu artysty.

Wokół Michała Wójcika narasta konflikt, który może mieć swój finał w sądzie. Rodzice jego zmarłej partnerki chcą wymeldować kabareciarza z domu w Katowicach, należącego do nich od lat. Jak twierdzą, budynek jest w złym stanie technicznym i planują go wyburzyć, jednak formalności związane z wymeldowaniem artysty ciągną się już od kilku miesięcy.
Dodatkowym problemem jest ustalenie, gdzie obecnie przebywa Michał Wójcik. Właściciele nieruchomości nie kryją frustracji, a urzędnicy wyjaśniają, że przed wydaniem decyzji muszą dokładnie sprawdzić, czy kabareciarz rzeczywiście i na stałe opuścił lokal.

POLECAMY: Muzycznie Zakręceni – nowy projekt łączący koncert, kabaret i spotkanie z artystami. Wielka premiera w Lędzinach

Kim jest Michał Wójcik?

Michał Wójcik to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów kabaretowych. Od 2000 roku występuje w popularnym kabarecie Ani Mru-Mru, który współtworzy między innymi z Marcinem Wójcikiem i Waldemarem Wilkołkiem. Choć panowie noszą to samo nazwisko, nie są spokrewnieni. Artysta urodził się 22 listopada 1971 roku w Lublinie, a poza działalnością kabaretową pojawiał się również w produkcjach telewizyjnych, między innymi w improwizowanym serialu „Spadkobiercy”.

Prywatnie Michał Wójcik jest ojcem czworga dzieci. Ma córkę Julię oraz synów: Jakuba, Charliego i Michała Juniora. Pociechy pochodzą z różnych związków artysty. W 2022 roku artysta kabaretowy pojawił się z najstarszą córką w programie „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadał o ich relacji, wspólnych zainteresowaniach i kontaktach w patchworkowej rodzinie.

Michał Wójcik od około trzech lat jest zameldowany w domu przy ulicy Średniej w Katowicach. Nieruchomość należy do Barbary i Janusza W., czyli rodziców jego zmarłej partnerki, Janiny W. Kobieta zmarła 6 marca 2023 roku po chorobie nowotworowej. Para doczekała się syna, który obecnie pozostaje pod opieką ojca i jego nowej partnerki. Jak twierdzą właściciele budynku, Michał Wójcik został zameldowany w ich nieruchomości około dwóch tygodni po śmierci Janiny. Według ich relacji chcieli w ten sposób pomóc mu w uporządkowaniu spraw finansowych i urzędowych.

Rodzice Janiny przekonują, że w tamtym czasie artysta miał problemy finansowe i potrzebował zameldowania w Katowicach, aby móc ustalić sposób spłaty zadłużenia wobec urzędu skarbowego. Początkowo ich relacje miały być dobre, jednak z czasem doszło między nimi do pogorszenia stosunków. Właściciele nieruchomości chcą obecnie zakończyć sprawę i odzyskać pełną swobodę w dysponowaniu budynkiem. Podkreślają, że dom jest w złym stanie technicznym i może stanowić zagrożenie dla osób przechodzących w jego pobliżu.

POLECAMY: Polsat uderza w Kaczorowską i Rogacewicza? Kabaret K2 bez litości wyśmiał parę – internet eksplodował

Nie wiadomo, gdzie obecnie mieszka kabareciarz

Barbara i Janusz W. planują wyburzenie budynku, a następnie inne zagospodarowanie należącej do nich działki. Twierdzą jednak, że obecność Michała Wójcika w ewidencji mieszkańców utrudnia realizację tych planów. Dodatkowo pod wskazanym adresem mają pojawiać się osoby podające się za wierzycieli artysty. Właściciele rozpoczęli procedurę wymeldowania, która w katowickim urzędzie trwa od lutego. Postępowanie przeciąga się, ponieważ urzędnicy mają trudności z ustaleniem, gdzie faktycznie przebywa Michał Wójcik.

Sprawdzane miały być między innymi adresy w Lublinie, gdzie kabareciarz był wcześniej zameldowany. Według relacji rodziców jego zmarłej partnerki artysty miał również wynajmować mieszkanie w Mysłowicach. Tamtejszy urząd miał wezwać go na spotkanie, jednak artysta nie pojawił się w wyznaczonym terminie.

W związku z tym katowicki urząd może zwrócić się do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej. Taki przedstawiciel mógłby reprezentować Michała Wójcika w postępowaniu administracyjnym.

Sprawa znowu się przeciąga o kolejne miesiące – komentują Barbara i Janusz W.

Urzędnicy podkreślają, że samo złożenie wniosku nie oznacza automatycznego wymeldowania. Przed wydaniem decyzji trzeba ustalić, czy dana osoba rzeczywiście i trwale opuściła lokal. W tym celu urząd może analizować zeznania świadków, oświadczenia, wyjaśnienia oraz wyniki oględzin nieruchomości. Na razie decyzja o wymeldowaniu Michała Wójcika nie została wydana. „Fakt” zwrócił się do artysty o komentarz za pośrednictwem jego menedżera Zbigniewa Remleina. Prośba miała zostać przekazana kabareciarzowi, jednak do czasu publikacji materiału nie otrzymano odpowiedzi.

POLECAMY: Kultowe show wróci do Polsatu? Edward Miszczak zabrał głos

Michał Wójcik, fot. Instagram
Michał Wójcik, fot. Instagram
Michał Wójcik, fot. Instagram
Michał Wójcik, fot. Instagram
Michał Wójcik, fot. Instagram
 1 0
Kontynuuj czytanie

news

Jerzy Bralczyk znów mówi o „zdychaniu” zwierząt. Te słowa niegdyś wywołały burzę

Opublikowano

10 godzin temu

w dniu

15 września 2026

przez

S J

Wystarczyło jedno słowo, by w 2024 roku rozpętała się ogólnopolska dyskusja. Teraz Jerzy Bralczyk po ponad dwóch latach ponownie wrócił do sprawy i wyjaśnił, dlaczego nadal nie uważa określenia „zdychać” za obraźliwe, gdy mowa o zwierzętach. Językoznawca wspomniał również o fali hejtu, z którą musiał się mierzyć. Dowiedz się więcej!

Wypowiedź prof. Jerzego Bralczyka z 2024 roku odbiła się szerokim echem. Językoznawca pojawił się wówczas w programie „100 pytań do”, gdzie został zapytany między innymi o sposób, w jaki współcześnie mówimy o zwierzętach. Jedno z jego stwierdzeń szczególnie mocno podzieliło opinię publiczną i szybko wywołało dyskusję w mediach społecznościowych.

Chodziło o słowa „umierać” i „zdychać” w odniesieniu do zwierząt. Jerzy Bralczyk przyznał wówczas, że nie jest zwolennikiem określania śmierci psa czy kota mianem „umierania”. Tłumaczył, że jako osoba przywiązana do tradycyjnych form językowych inaczej postrzega te określenia.

“Jestem starym człowiekiem i preferuję te tradycyjne formuły i sposób myślenia. Nawet mówienie, że choćby najulubieńszy pies umarł, będzie dla mnie obce. Nie, pies niestety zdechł” – przekonywał wówczas profesor.

Wypowiedź spotkała się z bardzo różnymi reakcjami. Część osób broniła językoznawcy, wskazując, że mówił o tradycyjnym użyciu języka, inni natomiast uznali, że słowo „zdechł” ma w przypadku ukochanego zwierzęcia zdecydowanie negatywny wydźwięk. Dyskusja szybko wyszła poza środowisko językoznawcze i stała się jednym z głośniejszych tematów w mediach.

POLECAMY: Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Jerzy Bralczyk wraca do afery związanej ze “zdychaniem zwierząt”. Zmienił zdanie?

Teraz, po ponad dwóch latach, Jerzy Bralczyk ponownie odniósł się do tej kwestii. W podcaście „W stylu Krychowiaka” w RMF FM językoznawca wyjaśnił, że jego stanowisko wcale się nie zmieniło. Nadal uważa, że słowo „zdychać” samo w sobie nie musi być pejoratywne, jeżeli odnosi się do zwierzęcia.

“Słowo „zdychać” nie jest dla mnie pejoratywne. W odniesieniu do człowieka tak, ale w odniesieniu do zwierzęcia nie. Miałem dwa koty ulubione, jeden był wręcz ukochany i on zdechł. Niestety. Przykro mi” – wyznał u Krychowiaka.

Tym samym Jerzy Bralczyk po raz kolejny jasno wyraził swoje stanowisko. Jego zdaniem używanie słowa „zdechł” w odniesieniu do zwierzęcia wynika z tradycyjnego sposobu posługiwania się językiem. Nie oznacza natomiast braku szacunku do zwierzęcia ani braku emocjonalnego przywiązania do niego.

Co ciekawe, profesor wspomniał również o tym, jak osobiście odebrał reakcje na jego wcześniejszą wypowiedź. Jerzy Bralczyk przyznał, że fala krytyki była dla niego przykra, szczególnie dlatego, że część opinii publicznej zaczęła postrzegać go jako osobę, która nie darzy zwierząt sympatią.

“Bardzo dużo hejtu dostałem. Przykro mi z tego powodu, bo wyszedłem na kogoś, kto nie lubi zwierząt. A cierpienia zwierząt są dla mnie jak cierpienia ludzi” – dodał.

To właśnie ten fragment rozmowy pokazuje, że dla Jerzego Bralczyka cała sprawa miała również bardzo osobisty wymiar. Językoznawca podkreślił, że jego wybór konkretnego słowa nie ma nic wspólnego z brakiem empatii wobec zwierząt. Wręcz przeciwnie, zaznaczył, że cierpienie zwierząt jest dla niego równie istotne jak cierpienie ludzi.

W tej samej rozmowie Jerzy Bralczyk został zapytany także o inne określenie, które we współczesnej polszczyźnie budzi kontrowersje. Tym razem chodziło o słowo „Murzyn”. Profesor przedstawił swoje stanowisko, wskazując, że z jego perspektywy słowo to nadal może pełnić funkcję opisową w języku.

“Potrzebne mi jest to słowo na określenie ludzi, którzy tak wyglądają, mają ciemną skórę” – zauważył profesor Bralczyk.

Wypowiedź ponownie może wywołać dyskusję, szczególnie że współczesna polszczyzna zmienia się wraz ze zmianami społecznymi i kulturowymi. Jerzy Bralczyk zaznaczył jednak, że w praktyce bierze pod uwagę również odczucia drugiej osoby. Jeżeli konkretne określenie kogoś rani lub sprawia mu przykrość, profesor deklaruje, że nie będzie go wobec takiej osoby używał.

“Przecież ja nie czuję żadnej wyższości nad ludźmi czarnymi. Absolutnie […] Wobec nich tak nie powiem, bo ja nie lubię sprawiać przykrości” – przekonywał.

Po latach temat „zdychania” zwierząt ponownie więc wrócił do przestrzeni publicznej. Jerzy Bralczyk nie wycofał się ze swojej wcześniejszej opinii, ale jednocześnie zdecydował się opowiedzieć o konsekwencjach, jakie spotkały go po tamtej wypowiedzi. Jak sam przyznał, szczególnie dotknęło go przedstawianie go jako osoby, która nie lubi zwierząt.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Martyna Wojciechowska ma powody do radości. Właśnie TO ogłoszono

Jakie Wy macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Grzegorz Krychowiak i Jerzy Bralczyk (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Jerzy Bralczyk (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 2 0
Kontynuuj czytanie
  • Prze.tv
  • Nowe
  • Popularne
Małgorzata Rozenek
news3 lata temu

Małgorzata Rozenek “Gwiazdą roku”! Zdradziła, co sądzi o portalach plotkarskich

Michel Moran
news3 lata temu

Michel Moran ujawnia: Kto po MasterChefie przestał gotować?

Monika Jarosińska
news3 lata temu

Jarosińska zdziwiona wyjściem Dody od Wojewódzkiego – przypomniała o bójce gwiazd!

Maciej Kurzajewski
news3 lata temu

Jak Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek oddzielają życie prywatne od zawodowego

Andziaks i Luka
news4 lata temu

Andziaks i Luka naprawdę zabrali te rzeczy na wyjazd do Azja Express!

news51 minut temu

„Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”

news4 godziny temu

Filip Chajzer po latach wrócił do tragedii. „Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam”

news7 godzin temu

Nie mogą znaleźć Michała Wójcika. Przez to procedura wymeldowania utknęła

news10 godzin temu

Jerzy Bralczyk znów mówi o „zdychaniu” zwierząt. Te słowa niegdyś wywołały burzę

showbiz11 godzin temu

Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

news4 tygodnie temu

Kolejny TRANSFER z Polsatu do TVN? Właśnie dostał nową fuchę

news4 tygodnie temu

Skolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy

showbiz4 tygodnie temu

Kolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany

news1 tydzień temu

Anita przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa

news3 tygodnie temu

Co oglądać jesienią w TVN? O tych programach będzie głośno [RAMÓWKA]

HITY

  • Jacek Kawalec. Fot. TVN Jacek Kawalec. Fot. TVN
    news4 dni temu

    Budka Suflera ma nowego wokalistę. To on zastąpi Jacka Kawalca

  • news4 dni temu

    „M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu

  • showbiz3 dni temu

    Zrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie

  • news5 dni temu

    Edyta Bartosiewicz zachwycona uczestnikiem „The Voice of Poland” [WIDEO]

  • showbiz3 dni temu

    Filip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska

  • Zofia Nowakowska i Krzysztof Kwiatkowski, fot. przeAmbitni Zofia Nowakowska i Krzysztof Kwiatkowski, fot. przeAmbitni
    news2 dni temu

    Krzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka

  • Premiera „100 dni: Misja Zeus”, fot. Next Film Premiera „100 dni: Misja Zeus”, fot. Next Film
    news4 dni temu

    Czerwony dywan, multum gwiazd i wielkie emocje. Tak premierę „100 dni: Misja Zeus” świętowali w Energylandii

  • showbiz4 dni temu

    Wielkie zmiany tuż przed 2. odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”. Tego jeszcze nie było

przeAmbitni.pl
  • Kontakt

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością

reklama
reklama
reklama