Śledź nas

news

Mocny głos pokolenia dzieci lekarzy. W tle poruszający manifest i twarz znana z „Sanatorium miłości”

Opublikowano

w dniu

To nie jest zwykła piosenka. To emocjonalna odpowiedź na falę nienawiści, z którą muszą mierzyć się dziś lekarze – i ich rodziny. Występują w nim dzieci medyków, a wszystko powstało z inicjatywy znanej z „Sanatorium Miłości” dentystki. Dowiedz się więcej i poznaj szczegóły tego projektu!

Kiedy hejt przestaje być tylko cyfrowym szumem, a zaczyna ranić realnych ludzi, głos muszą zabrać ci, których nikt się nie spodziewa – dzieci. Nowy teledysk „Wygrać siebie” to nie tylko muzyczna inicjatywa, ale społeczny manifest. Projekt, który na pierwszy rzut oka może wydawać się lekki i pozytywny, niesie ze sobą wyraźne przesłanie: medycyna to nie zawód, to dziedzictwo – często atakowane, niesłusznie oceniane i obciążane odpowiedzialnością za frustracje społeczne.

Za przedsięwzięciem stoi dr Anita Nowicka, lekarka znana szerszej publiczności z udziału w programie „Sanatorium Miłości”. Jej inicjatywa, zrealizowana w ramach działań Fundacji Vita Bonis i przy wsparciu Bydgoskiej Izby Lekarskiej, to odpowiedź na coraz powszechniejsze zjawisko pogardy wobec środowiska medycznego.

W centrum uwagi znajdują się Hania i Laura – wnuczki dr Nowickiej, których rodzice także są lekarzami. Ich obecność w klipie nie jest przypadkowa. Symbolizują nowe pokolenie medyków – jeszcze młode, jeszcze niewinne, ale już dotknięte realiami życia w cieniu kryzysu autorytetów i medialnych nagonkek. To głos tych, którzy nie zdążyli jeszcze wybrać swojej drogi, ale już wiedzą, z czym będzie się ona wiązać.

„Wygrać siebie” to piosenka osadzona na fundamencie klasycznego hitu „We Are Family” zespołu Sister Sledge, jednak nowy tekst autorstwa Marty Trudzińskiej zmienia jej wymowę o 180 stopni. Tutaj rodzina to nie tylko wspólne święta, ale prawdziwa drużyna – wsparcie w walce o tożsamość i godność. Tekst utworu opowiada o dojrzewaniu, sile wyborów i o tym, że czasem najtrudniej jest wygrać… samego siebie.

Za warstwę muzyczną odpowiadają Mini Medici – dzieci lekarzy, które połączyła wspólna pasja do śpiewu. Towarzyszą im młodzi instrumentaliści i tancerze, a wyjątkowe partie skrzypcowe zagrała utalentowana Antonina Wójtowicz. Wokalnie wyróżnia się również Julia Brymora, studentka medycyny, która swoją charyzmą nadaje klipowi niezwykłego autentyzmu. Ich głosy brzmią jak hymn pokolenia, które nie chce być definiowane przez zawód rodziców, ale też nie chce się go wstydzić.

POLECAMY: Gwiazdy w naszej specjalnej akcji apelują o udział w wyborach: Urbańska, Jeżowska, Młynarska, Mandaryna, Miller i inni [WIDEO]

Zajrzyj za kulisy tego wyjątkowego projektu!

Warto zauważyć, że projekt powstał w kontekście pogłębiającej się krytyki lekarzy w przestrzeni publicznej. Media społecznościowe, fora internetowe, a nawet komentarze pod artykułami pełne są frustracji, złości i nierzadko hejtu skierowanego w stronę pracowników ochrony zdrowia. W tym klimacie dorastają dzieci lekarzy. Ich rzeczywistość to nie tylko szkolne wyzwania, ale i konieczność konfrontowania się z cudzymi opiniami na temat rodziców. Projekt ten to nie tylko edukacja kulturalna, ale i narzędzie społecznego oporu. Nie przeciwko krytyce, lecz przeciwko pogardzie.

Ruch zorganizowany przez Bydgoską Izbę Lekarską to również jasny komunikat dla reszty środowiska medycznego w Polsce: czas na nową narrację. Taką, która nie zamyka się w murach szpitali i gabinetów, ale wychodzi do ludzi. W formie sztuki, kultury, wspólnego działania. Nie przez patos i wielkie słowa, ale przez autentyczność dziecięcych głosów i szczerość emocji.

Czy takie inicjatywy mogą coś realnie zmienić? Trudno powiedzieć. Ale mogą zacząć rozmowę. A to już bardzo dużo. „Wygrać siebie” to przykład tego, jak środowisko lekarskie – często postrzegane jako zimne, oderwane od życia –potrafi pokazać ludzką twarz. Twarz dziecka, które śpiewa o tym, że nie chce być oceniane przez pryzmat zawodu swoich rodziców, lecz przez to, kim jest naprawdę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Senyszyn po politycznej porażce wraca do gry? W „Halo tu Polsat” ujawnia plany i zaskakuje wyznaniem

SJ

news

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”

Opublikowano

w dniu

przez

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”

Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

fot. Piotr Podlewski/AKPA

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć

Kontynuuj czytanie

news

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Opublikowano

w dniu

przez

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Kontynuuj czytanie

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.

Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.

Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.

POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy

Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.

W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.


Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.

POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?

Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku

Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.

Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.

Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.

POLECAMY: Znane gwiazdy podczas Wielkiego Kolędowania z Polsatem: Górniak, Rodowicz, Hyży, Żugaj, Cugowski – zajrzyj za kulisy wydarzenia

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością