Śledź nas

news

Oni odeszli w 2025 roku. Te nazwiska pozostaną w pamięci: Tomasz Jakubiak, Joanna Kołaczkowska, Stanisław Soyka …

Opublikowano

w dniu

W 2025 roku pożegnaliśmy wiele wybitnych osobowości. Odeszli ludzie, którzy na zawsze zapisali się w historii muzyki, kina, kultury i mediów. Ich odejście zostawiło pustkę, której nie sposób wypełnić – dziś, 1 listopada, wspominamy tych, którzy na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Dowiedz się więcej!

Śmierć papieża Franciszka była jednym z najbardziej poruszających wydarzeń tego roku. 21 kwietnia 2025 roku Kościół Katolicki ogarnęła żałoba po odejściu duchowego przywódcy, który przez lata inspirował miliony ludzi na całym świecie. Jorge Mario Bergoglio, pierwszy jezuita i Argentyńczyk na tronie papieskim, znany był ze swojej skromności i niezwykłej empatii wobec ubogich i wykluczonych. Zmarł w wieku 88 lat, pozostawiając po sobie dziedzictwo pokory, otwartości i troski o drugiego człowieka.

Wielkim ciosem dla polskich widzów była śmierć Tomasza Jakubiaka, znanego kucharza i prowadzącego programy kulinarne w TVN. 30 kwietnia 2025 roku w wieku zaledwie 41 lat przegrał walkę z niezwykle agresywnym nowotworem jelita cienkiego i dwunastnicy. Choć choroba dawała mu się we znaki, Jakubiak do końca zachowywał optymizm i kontakt z fanami. Dzielił się swoją historią w mediach społecznościowych, dając nadzieję innym walczącym z rakiem.

Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

Ogromnym smutkiem dla polskiego kabaretu była informacja o śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Gwiazda Kabaretu Hrabi i legendarna artystka estradowa zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat. Od dłuższego czasu zmagała się z nowotworem mózgu, jednak do końca wierzyła w powrót na scenę. Jej koledzy z kabaretu przekazali dochód z koncertów na jej leczenie, lecz mimo starań lekarzy nie udało się jej uratować. Jej humor, inteligencja i charyzma pozostaną niezapomniane.

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Polska scena muzyczna pogrążyła się w żałobie po śmierci Stanisława Soyki. 21 sierpnia 2025 roku artysta miał wystąpić w Sopocie podczas Top Of The Top Festival. Po zagraniu ostatniej próby udał się do hotelu – już nigdy nie wrócił na scenę. Miał 66 lat. Soyka, znany z ponadczasowych przebojów i charakterystycznego głosu, pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek artystyczny, ale i pokolenia słuchaczy, którzy dorastali przy jego muzyce.

Stanisław Soyka (fot. screen YouTube TVN.pl)

Nie mniej bolesna była śmierć Katarzyny Stoparczyk, jednej z najbardziej cenionych polskich dziennikarek radiowych i telewizyjnych. Zginęła 5 września 2025 roku w tragicznym wypadku samochodowym, mając zaledwie 55 lat. Współtworzyła z Wojciechem Mannem kultowy program „Duże dzieci”, a jej autorskie audycje w radiowej Trójce – „Dzieci wiedzą lepiej” i „Myślidziecka 3/5/7” – zdobyły rzesze wiernych słuchaczy. Miała niezwykły dar rozmowy z dziećmi i wrażliwość, której dziś bardzo brakuje w mediach.

Katarzyna Stoparczyk (fot. screen YouTube W moim stylu Magda Mołek)

POLECAMY: Czy Jelly Frucik zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? 19-latek ujawnia kulisy i mówi o swoich lękach

Oni odeszli w 2025 roku – wspominamy ich w Dzień Wszystkich Świętych

Świat kina pogrążył się w żałobie po śmierci legendarnej aktorki Diane Keaton. Amerykańska gwiazda, znana z takich produkcji jak „Annie Hall” i „Ojciec chrzestny”, zmarła 11 października 2025 roku w wieku 79 lat. Laureatka Oscara przez ostatnie miesiące życia zmagała się z ostrym zapaleniem płuc, które ostatecznie okazało się śmiertelne. Jej odejście zamknęło pewną epokę Hollywood – epokę elegancji, klasy i charyzmy, której już dziś coraz mniej na ekranie.

Kultura straciła również wyjątkową postać – Elżbietę Penderecką, wdowę po legendarnym kompozytorze Krzysztofie Pendereckim. Zmarła 31 października 2025 roku w wieku 78 lat. Była nie tylko żoną wielkiego artysty, lecz także niezależną mecenas kultury i promotorką muzyki klasycznej. Kierowała Stowarzyszeniem im. Ludwiga van Beethovena, które organizowało prestiżowy Wielkanocny Festiwal w Warszawie. Jak przekazał Andrzej Giza, była osobą oddaną sztuce i młodym artystom.

Jej kulturotwórcza działalność zyskiwała szerokie uznanie w kraju i za granicą, czego dowodem są liczne przyznane jej odznaczenia – przekazał w oświadczeniu Andrzej Giza.

Elżbieta Penderecka (fot. screen YouTube Onet Styl Życia)

Telewidzowie z żalem przyjęli również wiadomość o śmierci Macieja Mindaka, prowadzącego programy „House Hunters – Poszukiwacze domów” i „Mieszkanie na miarę”. Zmarł 23 lipca 2025 roku w wieku zaledwie 38 lat. Jego śmierć ujawniono dopiero po kilkunastu dniach, co tylko spotęgowało szok wśród fanów. Mindak był jednym z tych prezenterów, którzy potrafili połączyć profesjonalizm z ciepłem i naturalnością.

Maciej Mindak (fot. screen Instagram Maciej Mindak)

Jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń była śmierć Soni Szklanowskiej, finalistki drugiej edycji reality show „Hotel Paradise”. Młoda celebrytka i piosenkarka zmarła 18 maja 2025 roku, mając zaledwie 25 lat. Jej odejście było całkowicie niespodziewane – jeszcze kilka dni wcześniej publikowała w mediach społecznościowych radosne zdjęcia. Dziś te same wpisy stały się miejscem pełnym pożegnań i łez.

Sonia Szklanowska była pełna życia – prowadziła program podróżniczy „Jedziemy na wakacje” w Telewizji WP, gdzie wspólnie z Rafałem Cieszyńskim odkrywała zakątki Europy. Nagrywała piosenki, z czego jedna stała się oficjalnym motywem muzycznym „Hotelu Paradise”. Jej odejście pokazuje, jak kruche potrafi być życie, nawet tych, którzy na ekranie wydają się niezniszczalni.

Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Sonia Szklanowska)

Robert Redford zmarł 16 września 2025 roku, mając 89 lat. Był jednym z ostatnich prawdziwych amantów złotej ery Hollywood, aktorem, reżyserem i producentem, który na zawsze zapisał się w historii kina. Świat poznał go dzięki kultowym rolom w takich filmach jak „Butch Cassidy i Sundance Kid” czy „Żądło”, które ugruntowały jego pozycję jako jednej z największych gwiazd swojego pokolenia.

W 2025 roku żegnaliśmy także inne wielkie nazwiska światowej kultury – Gene’a Hackmana, Ozzy’ego Osbourne’a i Giorgio Armaniego. Każdy z nich pozostawił po sobie nieśmiertelny ślad – w filmie, muzyce i modzie. Ich odejście zamyka pewne rozdziały w historii popkultury, ale ich dzieła będą żyć wiecznie.

Dziś, w Dzień Wszystkich Świętych, wspominamy ich wszystkich – tych, którzy inspirowali, wzruszali i dawali nam emocje. Rok 2025 przyniósł ogromną stratę, ale także przypomniał, jak wielką moc ma pamięć. Bo dopóki ich wspominamy, oni naprawdę nie odchodzą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat nagle ściąga z anteny „Randkę w ciemno”. Co się stało z programem Piotra Gąsowskiego?

Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Sonia Szklanowska)
Maciej Mindak (fot. screen Instagram Maciej Mindak)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Marcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”

Opublikowano

w dniu

przez

Wizyta Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie” miała być pełna rodzinnych tematów i radosnych wieści. W pewnym momencie tancerz zażartował jednak w sposób, który wywołał wyraźne zakłopotanie w studiu. Dowiedz się więcej!

Marcin Hakiel od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerzy w Polsce. Ogólnopolską popularność przyniósł mu udział w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych choreografów i partnerów tanecznych. Dzięki talentowi, profesjonalizmowi i charyzmie zdobył sympatię milionów widzów.

To właśnie na parkiecie tanecznego show narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para wygrała drugą edycję programu, a ich znajomość szybko przerodziła się w związek. W 2008 roku zakochani wzięli ślub i przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – Adama i Heleny. W 2022 roku para poinformowała jednak o rozstaniu, a rozwód został sfinalizowany jeszcze w tym samym roku. Mimo ogromnego zainteresowania mediów Marcin Hakiel wielokrotnie podkreślał, że chce chronić prywatność swoich dzieci i nie zamierza publicznie komentować rodzinnych spraw.

Nowy etap w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie przyszedł ich syn Romeo. Obecnie zakochani oczekują narodzin kolejnego dziecka i coraz częściej wspominają także o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Marcin Hakiel zażartował z antykoncepcji na wizji. W studiu zapadła niezręczna cisza

We wtorek para pojawiła się w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie”, gdzie opowiadała o zbliżających się narodzinach drugiego dziecka. Podczas rozmowy Robert Stockinger zasugerował nawet, że zakochani spodziewają się kolejnego syna. Sami zainteresowani nie potwierdzili jednak tych informacji i nie zdradzili jeszcze płci dziecka.

W trakcie rozmowy Marcin Hakiel podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat współczesnych rodzin. Stwierdził, że coraz częściej dzieci zastępowane są przez zwierzęta domowe, co – jego zdaniem – jest coraz bardziej widocznym zjawiskiem. Na tym jednak nie zakończyły się zaskakujące wypowiedzi tancerza.

Jeszcze większe emocje wywołał temat powiększania rodziny. Dominika Serowska po raz kolejny podkreśliła, że po narodzinach drugiego dziecka nie planuje już kolejnych ciąż. Marcin Hakiel postanowił jednak zażartować, że wciąż będzie próbował przekonać partnerkę do zmiany zdania.

“Zanim się oświadczę, to jeszcze mogę kolejne dziecko, bo to wiesz, potem będzie trudniej. Moja pozycja negocjacyjna będzie zdeprymowana” – wypalił Hakiel.

Na te słowa Dominika Serowska odpowiedziała z uśmiechem, dając do zrozumienia, że zna już pomysły swojego partnera.

“Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej” – wtrąciła Serowska.

Chwilę później Marcin Hakiel postanowił pójść o krok dalej i zażartował z metod antykoncepcji. Jego słowa wywołały wyraźne zakłopotanie zarówno wśród prowadzących, jak i partnerki.

“Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz!” – wypalił.

Na reakcję obecnych w studiu nie trzeba było długo czekać. Dominika Serowska szybko zwróciła partnerowi uwagę, by nie rozwijał tego wątku. Katarzyna Dowbor skwitowała całą sytuację krótkim: „Marcin, proszę cię…”, natomiast Robert Stockinger zasugerował, by nie zagłębiać się w szczegóły. Choć cała rozmowa miała żartobliwy charakter, fragment błyskawicznie zaczął być komentowany przez internautów, którzy nie kryli zaskoczenia słowami tancerza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Zażenowani jesteście pomysłem Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe informacje w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wywołały ogromne poruszenie. Prokuratura poinformowała o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego reklamowania suplementów diety. Sprawa może mieć poważne konsekwencje. Dowiedz się więcej!

Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne projekty biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się teraz w centrum zainteresowania śledczych.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.

Zdaniem śledczych w opublikowanych materiałach przypisywano tym suplementom właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały one być przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.

Jak podkreślają śledczy, właśnie ten element stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.

POLECAMY: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Jest zarzut dla Dody. Prokuratura ujawniła szczegóły sprawy

Dorota Rabczewska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Piosenkarka skorzystała z przysługujących jej praw, złożyła wyjaśnienia, a także zawnioskowała o przeprowadzenie dodatkowych dowodów w sprawie.

Przepis, na który powołuje się prokuratura, mówi, że:

“kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie” – brzmi prawo.

Oznacza to, że odpowiedzialność nie dotyczy samej sprzedaży suplementów ani ich składu. Przedmiotem postępowania jest sposób prezentowania produktu oraz przypisywanie mu właściwości leczniczych, które zgodnie z przepisami mogą dotyczyć wyłącznie leków dopuszczonych do obrotu w odpowiedniej procedurze.

W przypadku prawomocnego skazania Dorocie R. grozi kara grzywny wymierzanej w stawkach dziennych. Zgodnie z przepisami może ona wynieść od 10 do 540 stawek dziennych, przy czym jedna stawka może zostać ustalona w wysokości od 10 zł do 2000 zł. Ostateczna wysokość ewentualnej kary zależy od decyzji sądu oraz sytuacji majątkowej i osobistej oskarżonej. Warto również podkreślić, że czyn z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Doda (fot. screen YouTube Fomo Pødcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i codziennie pojawiała się na ekranach milionów widzów. Dziś próżno szukać Jolanty Pieńkowskiej w mediach, a jej decyzja sprzed kilku miesięcy wciąż budzi ogromne emocje. Dowiedz się więcej, czym obecnie się zajmuje!

Jolanta Pieńkowska rozpoczęła swoją telewizyjną karierę na początku lat 90., dołączając do Telewizji Polskiej. Był to okres wielkich zmian w kraju i mediach, jednak dziennikarka bardzo szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dzięki profesjonalizmowi i opanowaniu błyskawicznie zdobyła zaufanie widzów.

Przez czternaście lat była jedną z głównych prezenterek „Wiadomości” w TVP1. Każdego dnia przekazywała najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a dla wielu Polaków stała się symbolem rzetelnego dziennikarstwa. Jej charakterystyczny styl prowadzenia serwisów informacyjnych sprawił, że na stałe zapisała się w historii polskiej telewizji.

Na tym jednak jej działalność zawodowa się nie kończyła. Jolanta Pieńkowska prowadziła również programy „W centrum uwagi” i „Monitor Wiadomości”, relacjonowała wieczory wyborcze oraz najważniejsze wydarzenia polityczne. Równolegle rozwijała swoją karierę radiową, prowadząc „Salon polityczny Trójki”, a w latach 2005–2007 pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynu „Twój Styl”.

Nowy rozdział rozpoczął się w 2006 roku, kiedy dziennikarka dołączyła do Grupy TVN. To właśnie tam widzowie mogli poznać jej zupełnie inne oblicze. Obok programów informacyjnych zaczęła pojawiać się również w lżejszych formatach, pokazując większy dystans i swobodę w rozmowach z gośćmi.

Największą popularność w TVN przyniosło jej prowadzenie „Dzień dobry TVN”. Na przestrzeni lat tworzyła ekranowe duety między innymi z Wojciechem Jagielskim, Robertem Kantereitem oraz Magdą Mołek. To właśnie wtedy wielu widzów zobaczyło bardziej prywatną stronę dziennikarki, która potrafiła prowadzić rozmowy zarówno na poważne, jak i lżejsze tematy.

Równolegle Jolanta Pieńkowska rozwijała się także w TVN Style, gdzie prowadziła „Miasto kobiet” wspólnie z Pauliną Młynarską oraz autorski program „Druga strona medalu”. Kilka lat później trafiła do TVN24 BIS, gdzie prowadziła program „Świat”, a następnie „Fakty o świecie”, poświęcone najważniejszym wydarzeniom międzynarodowym.

POLECAMY: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Co słychać u Jolanty Pieńkowskiej?

Ogromnym zaskoczeniem okazała się wiadomość przekazana we wrześniu 2025 roku. Po dziewiętnastu latach pracy w Grupie TVN Jolanta Pieńkowska ogłosiła, że kończy swoją telewizyjną przygodę. Informację przekazała osobiście na antenie pod koniec wydania „Faktów po południu”.

„Nie odchodzę na emeryturę, ale chcę mieć czas dla siebie i dla najbliższych” – wyznała.

Dziennikarka podkreśliła wówczas, że nie planuje jeszcze kolejnych zawodowych wyzwań i chce pozwolić, aby przyszłość sama przyniosła odpowiedź na pytanie o następny etap jej kariery. Po zakończeniu wystąpienia podziękowała widzom oraz współpracownikom, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Chwilę później na plan weszła ekipa programu z kwiatami, a wzruszona Jolanta Pieńkowska uściskała swoich kolegów i koleżanki.

Od tamtej chwili prezenterka praktycznie zniknęła z medialnego świata. Nie pojawia się w telewizyjnych programach, w ogóle udziela wywiadów i konsekwentnie realizuje plan, o którym mówiła podczas pożegnania z widzami. Choć wiele osób zastanawia się, czy jeszcze kiedyś wróci na ekran, sama Jolanta Pieńkowska nie zdradza swoich zawodowych planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że świadomie wybrała spokojniejsze życie z dala od kamer i medialnego zgiełku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Brakuje Wam Jolanty Pieńkowskiej w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć lato dla większości artystów oznacza czas intensywnej pracy i dziesiątki koncertów, Edyta Górniak od lat stara się ograniczać wakacyjne występy. Teraz wokalistka wyjaśniła, z czego to wynika i zdradziła kulisy, które mogą zaskoczyć wielu fanów. Dowiedz się więcej!

Lato to najbardziej pracowity okres dla wielu polskich muzyków. Festiwale, dni miast, plenerowe koncerty i imprezy odbywają się niemal każdego dnia, dlatego artyści przemierzają setki kilometrów, by dotrzeć do kolejnych miejsc występów. Dla niektórych oznacza to nawet kilka koncertów w ciągu jednego dnia.

Jednym z rekordzistów pod tym względem jest Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim. Artysta niedawno wyznał, że w ciągu roku potrafi zagrać nawet około 500 koncertów. W jego przypadku wakacje to niemal nieustanna podróż i życie w trasie.

Zupełnie inaczej wygląda to u Edyty Górniak. Choć w tym roku zdecydowała się na większą liczbę występów niż zazwyczaj, nadal koncertuje znacznie rzadziej niż większość gwiazd polskiej sceny muzycznej. Jak sama przyznaje, nie wynika to z braku chęci do spotkań z publicznością.

W rozmowie z „Super Expressem” wokalistka wyjaśniła, że największym wyzwaniem podczas letnich tras koncertowych są dla niej wysokie temperatury. To właśnie upały sprawiają, że każdy wyjazd wymaga od niej i całej ekipy dodatkowych wyrzeczeń.

“Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały” – wyznała Górniak w rozmowie z “Super Expressem”. 

POLECAMY: Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Edyta Górniak ujawniła swoje wymagania. Tak wygląda życie jej ekipy w trasie

Artystka podkreśla, że musi wyjątkowo dbać o swój głos. Nawet niewielkie przeziębienie mogłoby przekreślić kolejne koncerty, dlatego podczas podróży unika mocno działającej klimatyzacji. To właśnie z tego powodu również członkowie jej ekipy muszą dostosować się do panujących w samochodzie warunków.

Edyta Górniak przyznała, że najbardziej wymagające były wyjazdy w czasie największych upałów, gdy termometry pokazywały nawet 40 stopni Celsjusza. W takich warunkach wielogodzinne podróże stawały się prawdziwym wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla kierowców oraz całej obsługi technicznej.

“Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (…) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji” – dodała Górniak w tej samej rozmowie.

Choć wielu artystów decyduje się latem na maksymalnie napięty grafik, Edyta Górniak od lat wybiera nieco inne podejście. Stawia przede wszystkim na jakość występów oraz odpowiednią regenerację, dzięki czemu może zachować pełnię możliwości wokalnych.

Jak pokazują słowa gwiazdy, za każdym koncertem stoją nie tylko emocje na scenie, ale również wiele wyrzeczeń i codziennych kompromisów. W przypadku Edyty Górniak troska o głos oznacza konieczność podporządkowania całej trasy koncertowej zasadom, które pozwalają jej zachować najwyższą formę i nie zawieść fanów podczas występów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Love Island. Wyspa miłości” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Lubicie oglądać występy Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością