Śledź nas

showbiz

Oskar Cyms w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zgodni

Opublikowano

w dniu

Jeszcze kilka lat temu grał dla przypadkowych przechodniów na sopockim Monciaku. Dziś jego koncertowe nagrania zalewają TikToka, a internauci nie mogą przestać komentować tego, co robi na scenie. Fani są zgodni – Oskar Cyms właśnie wchodzi na zupełnie nowy poziom popularności. Dowiedz się więcej o potencjalnym udziale w „Tańcu z Gwiazdami”!

Historia Oskara Cymsa od początku wyglądała inaczej niż droga większości młodych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Nie było wielkiego telewizyjnego debiutu, głośnego talent show ani agresywnej promocji w mediach. Była za to gitara, internet i występy na sopockim Monciaku, gdzie młody wokalista uczył się kontaktu z publicznością i budowania emocji poprzez muzykę.

To właśnie uliczne granie stało się dla niego najważniejszą lekcją scenicznej autentyczności. Oskar Cyms wielokrotnie podkreślał, że początki były bardzo skromne, ale to one nauczyły go najwięcej. „Zacząłem od nagrywania filmów do sieci. Wrzucałem covery znanych numerów, a potem jeszcze kilkukrotnie spróbowałem swoich sił na żywo na Monciaku sopockim” – mówił kiedyś w rozmowie z RMF FM.

Prawdziwy przełom przyszedł jednak dopiero podczas „Top of the Top Sopot Festival 2024”. To właśnie wtedy Oskar Cyms zdobył Bursztynowego Słowika Publiczności i zyskał jeszcze większe zainteresowanie fanów. Dla wielu młodych artystów taki moment bywa jednorazowym sukcesem, ale w jego przypadku stał się początkiem czegoś znacznie większego.

Po festiwalu popularność wokalisty zaczęła rosnąć z miesiąca na miesiąc. Kolejne utwory, takie jak „Zabierz mnie”, „Na niebie”, „Daj mi znać”, „No co Ty” czy „Co noc”, szybko zdobyły popularność w sieci i radiu. Ogromne zainteresowanie wzbudziły również jego muzyczne duety. Artysta stworzył wyjątkowe projekty między innymi z Wersow, Wiktorią Kida oraz Carlą Fernandez, pokazując, że świetnie odnajduje się nie tylko w solowych balladach, ale także we współpracy z innymi młodymi gwiazdami sceny muzycznej.

POLECAMY: Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem? Ta deklaracja zaskakuje

Oskar Cyms zatańczy w “Tańcu z Gwiazdami”?

W ostatnich tygodniach wokół młodego wokalisty zrobiło się jednak jeszcze głośniej. Wszystko przez jego powrót do koncertowania i trasę, podczas której internauci zaczęli zwracać uwagę nie tylko na jego głos, ale również sceniczną charyzmę. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się nagrania z koncertów, na których Oskar Cyms zachwyca fanów energią, stylem i coraz odważniejszymi ruchami scenicznymi.

@kasia1827 czekamy na następną edycję z Oskarem • @OSKAR CYMS @Taniec z Gwiazdami #oskarcyms #gorlice #koncert #plener #dc ♬ oryginalny dźwięk – kasia 🩷😋

To właśnie TikTok dosłownie oszalał na punkcie koncertowych filmików wokalisty. Pod nagraniami błyskawicznie zaczęły pojawiać się setki komentarzy od fanek, które zgodnie twierdzą, że artysta idealnie sprawdziłby się w „Tańcu z Gwiazdami”.

„Oski do Tańca z gwiazdami” czy „Co za kocie ruchy” – to jedne z najczęściej powtarzających się komentarzy pod jego występami.

Niektórzy internauci są wręcz przekonani, że udział Oskara Cymsa w tanecznym show byłby prawdziwym hitem telewizji. Fani zauważają, że wokalista coraz swobodniej porusza się na scenie, a jego koncerty przypominają dziś bardziej widowiska niż zwykłe występy muzyczne. Dla wielu osób to właśnie ta naturalność i luz stały się jego największym atutem.

Co ciekawe, sam Oskar Cyms już dwa lata temu został zapytany o potencjalny udział w „Tańcu z Gwiazdami”. W rozmowie z Eską artysta zaskoczył odpowiedzią i przyznał, że choć uwielbia taniec, ma też świadomość własnych ograniczeń.

„Taniec to moje drugie imię! Kocham tańczyć! A tak naprawdę, to chyba nie czerpałbym z tego przyjemności. Wiem, jaki mam problem z zapamiętywaniem choreografii, więc myślę, że tutaj raczej nie ma co się na to nastawiać” – powiedział szczerze wokalista.

Mimo tej deklaracji fani wciąż nie tracą nadziei, że kiedyś zobaczą swojego idola na parkiecie popularnego show. W sieci regularnie pojawiają się komentarze i nagrania sugerujące, że artysta z każdym kolejnym koncertem coraz bardziej odnajduje się także w ruchu scenicznym. Wielu internautów uważa wręcz, że byłby jednym z największych objawień programu.

Jedno jest pewne – Oskar Cyms należy dziś do grona tych młodych artystów, którzy swoją popularność budują nie skandalami, lecz autentycznością i emocjami. A patrząc na reakcje fanów, można odnieść wrażenie, że jego kariera dopiero się rozpędza. Czy rzeczywiście kiedyś zdecyduje się na udział w „Tańcu z Gwiazdami”? Na razie pozostaje tajemnicą, ale internet już wydał swój werdykt.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Patrycja Markowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?

Chcielibyście zobaczyć Oskara Cymsa w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@cymsiaraoskara #tanieczgwiazdami #cymsu@OSKAR CYMS @Juliusz Gulewicz @igor_blandzi @Jaca Mrówka ♬ oryginalny dźwięk – Natalka
(fot. Piętka Mieszko/AKPA) – finał “Tańca z Gwiazdami” z 10 maja 2026
Oskar Cyms (fot. screen Instagram Oskar Cyms)
Oskar Cyms (fot. screen Instagram Oskar Cyms)
Oskar Cyms (fot. screen Instagram Oskar Cyms)
Oskar Cyms (fot. screen Instagram Oskar Cyms)
Oskar Cyms (fot. screen Instagram Oskar Cyms)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem? Ta deklaracja zaskakuje

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Choć od ich rozwodu minęło już niemal dwadzieścia lat, temat ich relacji wciąż budzi ogromne emocje. Teraz padły słowa, które natychmiast rozgrzały fanów do czerwoności. Dowiedz się więcej1

Historia miłości Michała Wiśniewskiego i Marty Wiśniewskiej, znanej szerzej jako Mandaryna, od początku przypominała scenariusz filmowy. Byli jedną z najgłośniejszych par początku XXI wieku, a ich życie prywatne śledziły miliony Polaków. Każde wspólne wyjście, wywiad czy rodzinne zdjęcie natychmiast trafiało na pierwsze strony gazet.

Para pobrała się w 2002 roku, a ich związek od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów. Michał Wiśniewski był wówczas u szczytu popularności jako lider zespołu Ich Troje, natomiast Mandaryna rozwijała własną karierę jako tancerka, choreografka i osobowość medialna. Razem tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w polskim show-biznesie.

Ich historia nabrała jeszcze większego rozmachu rok później. W 2003 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak” podczas niezwykle medialnej ceremonii w Kirunie w Szwecji, pod kołem podbiegunowym. Ślub transmitowany w telewizji oglądały tysiące widzów, a wydarzenie do dziś uznawane jest za jeden z najbardziej spektakularnych momentów w historii polskiego show-biznesu.

Przez pewien czas wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić ich szczęściu. Para doczekała się dwójki dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewskiej. Oboje często podkreślali, że rodzina jest dla nich najważniejsza, a fani z zainteresowaniem obserwowali ich wspólne życie.

Z czasem jednak rzeczywistość okazała się mniej bajkowa niż medialny obraz związku. Intensywne tempo życia, zawodowe obowiązki i ogromna presja ze strony mediów zaczęły odbijać się na relacji małżonków. W 2006 roku para oficjalnie poinformowała o rozwodzie, kończąc jedno z najgłośniejszych małżeństw tamtych lat.

Mimo rozstania zarówno Michał Wiśniewski, jak i Mandaryna wielokrotnie podkreślali, że najważniejsze pozostaje dla nich dobro dzieci. Oboje ułożyli sobie życie na nowo, koncentrując się na rodzinie oraz kolejnych zawodowych projektach. Temat ich relacji jednak regularnie wracał w mediach.

POLECAMY: Patrycja Markowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?

Michał Wiśniewski i Mandaryna wrócą do siebie?

Teraz ponownie zrobiło się o nich głośno za sprawą najnowszego wywiadu lidera Ich Troje. W rozmowie z Kozaczkiem Michał Wiśniewski został zapytany o możliwość ponownego związku z byłą żoną. Jego odpowiedź natychmiast wywołała lawinę komentarzy wśród fanów.

“To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał. […] Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze” – wyznał.

Słowa muzyka błyskawicznie obiegły internet i sprawiły, że wielu internautów zaczęło wspominać czasy największej popularności dawnej pary. Dla części fanów była to nostalgiczna podróż do początków lat dwutysięcznych, gdy Michał Wiśniewski i Mandaryna stanowili jedną z najgorętszych par w kraju.

Artysta nie ukrywał jednak, że ewentualny powrót mógłby wywołać niemałe zamieszanie w rodzinie. Jego zdaniem największym zaskoczeniem dla wszystkich byłyby reakcje dzieci, które mogłyby nie spodziewać się takiego obrotu spraw.

“Myślę, że moje dzieci byłyby tym bardziej przerażone niż szczęśliwe, ale bez znaczenia. Mam nadzieję, że będą stały za decyzjami, które podejmiemy” – dodał gwiazdor.

Czy była to jedynie żartobliwa odpowiedź, czy może subtelna sugestia, że między dawnymi małżonkami nadal istnieje wyjątkowa więź? Tego nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne – każde wspomnienie o relacji Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż wywołuje ogromne emocje, a fani nie przestają zastanawiać się, czy historia jednej z najbardziej kultowych par polskiego show-biznesu mogłaby jeszcze kiedyś zatoczyć koło.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu [WIDEO]

Wyobrażacie sobie taki powrót? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. screen YouTube Żurnalista)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Markowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?

Opublikowano

w dniu

przez

Wypowiedź Skolima na temat finansowania emerytur dla artystów wywołała falę emocji i gwałtowną debatę w całym środowisku kultury. Słowa artysty błyskawicznie obiegły internet, dzieląc opinię publiczną i uruchamiając reakcje znanych postaci ze świata muzyki. Do dyskusji dołączyła między innymi Patrycja Markowska, która ostro skomentowała całą sytuację. Sprawdź, co powiedziała!

W ostatnich dniach temat wsparcia socjalnego dla artystów zdominował media społecznościowe, portale internetowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich koncertów postanowił publicznie odnieść się do pomysłu współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci, wywołując falę komentarzy i skrajnych opinii.

Wypowiedź wokalisty natychmiast podzieliła internautów. Jedni przyklasnęli jego stanowisku, uznając, że publiczne pieniądze powinny trafiać przede wszystkim na inne cele społeczne. Inni zwracali uwagę, że artystyczne środowisko zostało niesprawiedliwie ocenione, a sposób prowadzenia dyskusji przekroczył granice rzeczowej debaty.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Największe emocje wzbudziła nie tylko sama treść wypowiedzi, ale także język, jakim posłużył się artysta. W krótkim czasie temat wyszedł poza środowisko muzyczne i stał się przedmiotem szerokiej publicznej dyskusji. Głos zaczęli zabierać przedstawiciele różnych zawodów artystycznych, wskazując na złożoność całego problemu.

Jedną z pierwszych osób, które postanowiły odpowiedzieć na słowa wokalisty, była Ania Rusowicz. Artystka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej profesji niż tylko osoby występujące na scenie czy znane z pierwszych stron gazet.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

Do gorącej debaty dołączył także Mietek Szcześniak. Wokalista pojawił się na 63. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie w rozmowie z reporterką Pudelka został zapytany o projekt ustawy dotyczącej współfinansowania emerytur dla artystów. Jego odpowiedź była wyważona, ale jednocześnie bardzo stanowcza.

Zdaniem Mietka Szcześniaka problem wymaga systemowego rozwiązania, ponieważ sytuacja wielu twórców od lat pozostaje nieuregulowana. Artysta podkreślił, że osoby wykonujące zawody artystyczne również powinny mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa na emeryturze, jeśli przez lata odprowadzają składki i podatki.

“To dopiero początek. Sytuacja artystów nie była nigdy ustabilizowana. Musi być pierwszy krok, żeby coś poważnego się stało. Każdy, kto płaci składki i podatki, musi być otoczony opieką przez państwo, tak żeby na starość godnie żyć. To trzeba uregulować” – stwierdził.

POLECAMY: Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu

Patrycja Markowska UDERZA w wypowiedź Skolima

Teraz głos zabrała Patrycja Markowska, która w rozmowie z Jastrząb Post podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu przyznała, że wypowiedź Skolima wywołała w niej duże poruszenie emocjonalne. Artystka podkreśliła, że cała sytuacja skłoniła ją do refleksji nad tym, jak postrzegana jest rola twórców i jak łatwo w takich dyskusjach o nich zapomnieć.

“Najnormalniej w świecie zrobiło mi się przykro i pomyślałam sobie, że trzeba dbać o nasze gniazdo. Kocham artystów. Tata mi całe życie pokazywał, jacy są wrażliwi, czasami pogubieni, jak bardzo chcą dawać ludziom coś od siebie. Wyobraźmy sobie jakąkolwiek imprezę bez muzyki” – wyznała.

Wokalistka zwróciła również uwagę na sposób, w jaki formułowana była wypowiedź Skolim, zaznaczając, że to właśnie język i emocjonalny ton najmocniej wpłynęły na odbiór całej sytuacji.

“Porozmawiałabym, żeby mniej używek wchodziło, kiedy się wypowiada przed kamerą. Pomijam już, co mówił, ale forma była straszna” – dodała.

Cała sprawa pokazuje, jak jedna wypowiedź może uruchomić szeroką debatę o kulturze, finansowaniu sztuki i miejscu artystów w społeczeństwie. Dyskusja nie cichnie, a kolejne komentarze tylko podtrzymują napięcie wokół tematu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: Występ Igora Herbuta podzielił widzów? Poszło o przebój Rodowicz

Zgadzacie się ze słowami Patrycji Markowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Dariusz Gałązka/AKPA)
Skolim i Luxon (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal”
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Patrycja Markowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

PRZEłowca

Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu

Opublikowano

w dniu

przez

To sukces, o którym mówi dziś cała muzyczna Europa. Polska po raz kolejny udowodniła swoją siłę na międzynarodowej scenie, a występ młodego reprezentanta zachwycił zarówno jurorów, jak i widzów. Niewielu spodziewało się, że tegoroczny konkurs zakończy się dla naszego kraju w tak spektakularny sposób. Dowiedz się więcej!

W minioną sobotę Polska po raz kolejny zapisała się na kartach historii europejskich konkursów muzycznych. Podczas Eurowizji dla Młodych Muzyków 2026, która odbyła się w Erywaniu, nasz kraj sięgnął po najwyższe trofeum. Decyzją czteroosobowego jury zwycięzcą został Michał Stochel, który zachwycił wykonaniem III części „Concerto Classico” autorstwa Mikołaja Majkusiaka.

Występ młodego Polaka od pierwszych dźwięków przyciągnął uwagę zarówno publiczności zgromadzonej na miejscu, jak i widzów śledzących wydarzenie przed telewizorami. Jurorzy byli pod ogromnym wrażeniem nie tylko umiejętności samego muzyka, ale również kompozycji przygotowanej specjalnie na konkurs.

Ogromnych emocji nie kryli także komentatorzy TVP Kultura. Sylwia Janiak-Kobylińska oraz Robert Kamyk już chwilę po zakończeniu występu Polaka byli przekonani, że był to jeden z najmocniejszych momentów całego wieczoru.

„Wow! Co za energia, co za ekspresja! Ten występ to naprawdę nasz sukces” – mówił Robert Kamyk zaraz po tym, gdy Polak zakończył swój występ.

Tegoroczne zwycięstwo ma szczególny wymiar. Michał Stochel został bowiem pierwszym w historii Eurowizji dla Młodych Muzyków akordeonistą, który sięgnął po główną nagrodę. Tym samym przeszedł do historii konkursu i dołączył do grona najbardziej utalentowanych młodych instrumentalistów Europy.

Dzięki triumfowi 18-latka Polska może pochwalić się już czwartym zwycięstwem w historii konkursu. Wcześniej nasi reprezentanci triumfowali w latach 1992, 2000 oraz 2016. Tegoroczny sukces dopisuje kolejny rozdział do imponującej historii polskich występów na tej prestiżowej imprezie.

Oprócz statuetki i tytułu zwycięzcy Michał Stochel otrzymał także wyjątkową nagrodę. Młody muzyk będzie miał możliwość występowania z ormiańską orkiestrą filharmonii podczas kolejnego sezonu artystycznego. To ogromna szansa na dalszy rozwój kariery i zdobywanie międzynarodowego doświadczenia.

POLECAMY: Opole 2026: Występ Igora Herbuta podzielił widzów? Poszło o przebój Rodowicz

Tak przebiegła tegoroczna Eurowizja dla Młodych Muzyków [WYNIKI]

Drugie miejsce w konkursie zajęła reprezentująca Łotwę marimbistka Sonja Misiņa. To właśnie dzięki jej wysokiej lokacie przyszłoroczna Eurowizja dla Młodych Muzyków odbędzie się na Łotwie. Gospodarzem wydarzenia będzie Lipawa – trzecie co do wielkości miasto kraju, które w 2027 roku będzie pełnić również funkcję Europejskiej Stolicy Kultury.

Na najniższym stopniu podium znalazła się reprezentantka gospodarzy, flecistka Elen Virabyan z Armenii. Organizatorzy konkursu zostali bardzo wysoko ocenieni za przygotowanie wydarzenia. Widzowie mogli oglądać specjalne pocztówki prezentujące miasta uczestników, a motywem przewodnim całego widowiska było malarstwo.

Choć TVP Kultura zrezygnowała z emisji części artystycznej i przeszła bezpośrednio do ogłoszenia wyników, polscy widzowie z pewnością nie mają powodów do narzekań. W końcu miniona sobota zakończyła się dla naszego kraju jednym z największych sukcesów ostatnich lat w świecie muzyki klasycznej, a nazwisko Michała Stochela na długo pozostanie symbolem tego historycznego triumfu.

Tegoroczny konkurs był również wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Organizatorzy potwierdzili, że od teraz Eurowizja dla Młodych Muzyków będzie odbywać się co roku, a nie – jak dotychczas – co dwa lata. Oznacza to, że kolejna edycja odbędzie się już w 2027 roku.

Gospodarzem wydarzenia będzie Łotwa, której reprezentantka Sonja Misiņa zajęła w Erywaniu drugie miejsce. Konkurs zostanie zorganizowany w Lipawie – trzecim co do wielkości mieście kraju, które w przyszłym roku będzie również nosić tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Wszystko wskazuje na to, że po historycznym sukcesie Michała Stochela polscy melomani już teraz z niecierpliwością będą czekać na kolejną edycję i szansę na następny triumf biało-czerwonych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mietek Szcześniak zabrał głos po słowach Skolima. Ma rację?

Podobał Wam się występ 18-latka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Stochel (fot. screen Instagram @armpublictv)
Michał Stochel (fot. screen Instagram @armpublictv)
Michał Stochel (fot. screen YouTube TVP Rzeszów)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Opole 2026: Występ Igora Herbuta podzielił widzów? Poszło o przebój Rodowicz

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczny Festiwal w Opolu obfitował w wiele emocjonujących występów, ale jeden z nich szczególnie poruszył publiczność. Widzowie natychmiast ruszyli do komentowania w sieci, a pod nagraniem pojawiły się setki zachwytów. Czy to był jeden z najmocniejszych momentów całego festiwalu? Dowiedz się więcej!

63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu przeszedł już do historii, ale emocje po występach największych gwiazd wciąż nie opadają. Przez cztery dni widzowie mogli oglądać koncerty pełne wzruszeń, wspomnień i wyjątkowych muzycznych interpretacji. Wśród artystów, którzy szczególnie zapadli publiczności w pamięć, znalazł się Igor Herbut.

Wokalista od lat uchodzi za jednego z najbardziej charakterystycznych artystów polskiej sceny muzycznej. Jego wyjątkowa barwa głosu, ogromna wrażliwość oraz umiejętność przekazywania emocji sprawiają, że każdy jego występ przyciąga uwagę słuchaczy. Nie inaczej było podczas tegorocznego festiwalu w Opolu.

Igor Herbut pojawił się na scenie podczas koncertu „Kiedy mnie już nie będzie…”, poświęconego twórczości Magdy Umer i Agnieszki Osieckiej. Artysta wykonał utwór „Wariatka tańczy”, który od lat uchodzi za jedną z najbardziej wymagających i emocjonalnych kompozycji w polskiej muzyce.

Już od pierwszych dźwięków było wiadomo, że publiczność ma do czynienia z czymś wyjątkowym. Wokalista postawił przede wszystkim na emocje i autentyczność, rezygnując z przesadnych efektów scenicznych. Dzięki temu cała uwaga widzów skupiła się na słowach piosenki oraz jego interpretacji.

Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem zgromadzonej w amfiteatrze publiczności. Po zakończeniu utworu rozległy się gromkie brawa, a wielu widzów nie kryło wzruszenia. Dla części osób był to jeden z najbardziej poruszających momentów finałowego dnia festiwalu.

Prawdziwa lawina komentarzy pojawiła się jednak w internecie. Pod nagraniami z występu publikowanymi w mediach społecznościowych internauci niemal jednogłośnie zachwycali się tym, co zaprezentował Igor Herbut.

“Nareszcie koncert z klasą!”; “Ale on ma głos”, “Największe odkrycie ostatnich lat”, “Uwielbiam go słuchać”; “Piękny głos i duża wrażliwość Igora pasują do takich piosenek”; “Niesamowicie z polotem, klasą”; “Fenomen”, “Najlepszy występ tego festiwalu”; “Aż ciarki przeszły po plecach! Pięknie” – komentowali fani i internauci w social mediach TVP.

POLECAMY: Mietek Szcześniak zabrał głos po słowach Skolima. Ma rację?

Igor Herbut zachwycił widzów festiwalu w Opolu

Wielu internautów zwracało uwagę nie tylko na walory wokalne artysty, ale również na sposób, w jaki potrafił wydobyć znaczenie tekstu. Zdaniem komentujących właśnie dzięki jego interpretacji utwór zabrzmiał wyjątkowo świeżo i poruszająco, mimo że od lat jest obecny w świadomości słuchaczy.

Dla Igora Herbuta nie był to pierwszy sukces związany z występami na dużych scenach, jednak reakcje po opolskim koncercie pokazują, że jego popularność i uznanie publiczności wciąż rosną. Wielu fanów już teraz określa jego wykonanie mianem jednego z najlepszych występów całego festiwalu.

Warto przypomnieć, że w niedzielę zakończył się 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Ostatniego dnia widzowie mogli oglądać jubileuszowy koncert „45 lat – jubileusz Lady Pank”, podczas którego wybrzmiały takie przeboje jak „Kryzysowa narzeczona”, „Mniej niż zero”, „Zostawcie Titanica” czy „Zawsze tam gdzie ty”.

Następnie odbył się koncert „Kiedy mnie już nie będzie…”, będący hołdem dla Magdy Umer i Agnieszki Osieckiej, podczas którego na scenie pojawili się m.in. Hanna Śleszyńska, Zbigniew Zamachowski, Natalia Szroeder, Kuba Badach, Igor Herbut, Ewa Błaszczyk oraz Maciej Zakościelny. Po tak emocjonalnym zakończeniu tegorocznej edycji wielu widzów już teraz nie może doczekać się kolejnego festiwalu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza wokół nowej jurorki „Top Model”? Jurorzy ujawnili prawdę

Podobał Wam się występ Igora Herbuta? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Igor Herbut (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Igor Herbut (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Igor Herbut (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Igor Herbut (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Igor Herbut (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością