Śledź nas

Przyjemność zaczyna się już od śniadania? Zaskakująco słodka pobudka – zobacz przepisy!

Opublikowano

w dniu

Poranne chwile i śniadanie to dla wielu z nas moment tylko dla siebie, lub wręcz odwrotnie – dla zgromadzenia przy stole całej rodziny – niezależnie od tego jak go spędzamy, zawsze powinien dać nam energię i zapewnić dobry nastrój na resztę dnia.

W tym roku marka wyjątkowych ekspresów Nivona CafeRomatica idzie o krok dalej, inspirując do zaskakujących smaków śniadaniowych, pełnych energii, orzeźwienia i słodkiej pobudki. Espresso, Americano czy Cafe Latte to tylko początek porannej przygody.

Dla wszystkich aktywnych, szukających pozytywnej energii na dobry początek dnia, proponujemy energetyczny koktajl kawowo-kokosowy na bazie Cappuccino lub Cafe Latte z ciastem bananowo – kawowym. W przygotowaniu każdego z tych śniadań pomoże wyjątkowy ekspres z frontem ze stali nierdzewnej, chromowanymi dodatkami i tekstowym wyświetlaczem TFT DuoDialog. Urządzenie posiada trzystopniowy wariant wyboru temperatury parzenia kawy oraz indywidulanie regulowany stopień mielenia ziaren, przez co z pewnością sprosta oczekiwaniom najbardziej wymagających użytkowników. Nivona CafeRomatica 858 to sprzymierzeniec każdej dużej rodziny, większych spotkań w gronie najbliższych czy też tych osób, które po prostu lubią eksperymentować z kawą – posiada bowiem opcję zaprogramowania i zapisania aż dziewięciu indywidualnych przepisów, dowolnie skomponowanych napojów. Urządzenie ma również możliwość spieniania kawy za pomocą jednego przycisku OneTouch „Spumatore”, która w tym modelu dostępna jest w wersji dla dwóch filiżanek jednocześnie.

Koktajl kawowo-kokosowy na bazie Cappuccino

To energetyczne śniadanie, którego przygotowanie zajmie zaledwie pięć minut. Wystarczy w ekspresie Nivona CafeRomatica 858 zaparzyć filiżankę Cappuccino, a następnie dodać do niej pół banana, mleko kokosowe i czekoladę. Wszystkie składniki zmiksować, przelać do szklanki i udekorować bitą śmietaną z uprażonymi wiórkami kokosowymi. Smacznego!

Cafe Latte z ciastem kawowo-bananowym

Przygotowanie ciasta zajmie 15, a pieczenie tylko 35 minut. Ale warto poświęcić chwilę czasu, aby następny poranek rozpocząć w doskonałym humorze. Z jajek i cukru utrzyjmy kogel-mogel, do którego dodajmy masło i roztarte banany, a po wymieszaniu tych składników jeszcze pokruszoną czekoladę, proszek do pieczenia, mąkę oraz oczywiście espresso przygotowane w ekspresie Nivona CafeRomatica 858. Ciasto idealnie komponuje się o poranku z Cafe Latte.

Czas na poranne orzeźwienie od Nivona CafeRomatica 848

Orzeźwiające Americano z domową granolą, czy może korzenna kawa z kardamonem na bazie Cappuccino? Bez względu na to, którą propozycję śniadania wybierzemy, w przygotowaniu każdej z nich niezastąpionym pomocnikiem będzie Nivona CafeRomatica 848. Wyposażona w tekstowo-graficzny wyświetlacz z łatwością przeprowadzi nas przez proces parzenia każdej z tych kaw i wielu innych, dając również możliwość indywidualnego ustawienia aż dziewięciu przepisów. Płynna regulacja stopnia mielenia kawy, pięciostopniowy wybór mocy aromatu oraz trzystopniowa temperatura parzenia to funkcje, które dają nieograniczone możliwości własnych kompozycji smaków. Srebrny front z chromowanymi dodatkami sprawia, że Nivona CafeRomatica 848 idealnie komponuje się z każdym wnętrzem.

Orzeźwiające Cafe Americano i domowa granola

Wystarczy wymieszać w jednym naczyniu płatki górskie, żurawinę, pestki dyni i słonecznika, pokrojone migdały i orzechy laskowe, a następnie dodać sok i startą skórkę pomarańczy, miód oraz rozpuszczone masło. Rozłożyć na blasze, wstawić do piekarnika na 45 minut tak, by całość się zarumieniła i lekko wysuszyła. Ta porcja wystarczy na kilka śniadań, z którymi idealnie komponować się będzie Cafe Americano z ekspresu Nivona CafeRomatica 848.

Korzenne Cappuccino z kardamonem

Lato to doskonały czas na odrobinę egzotycznych smaków, również o poranku. Szybko i z łatwością możemy się w nim znaleźć dzięki ekspresowi ciśnieniowemu Nivona CafeRomatica 848. Wystarczy za pomocą jednego przycisku zaparzyć ulubione Cappuccino, dodać do niego białą czekoladę i wymieszać aby się rozpuściła. Na koniec dodać kardamon i pokruszone herbatniki korzenne.

Słodkie poranki z Nivona CafeRomatica 838

Weekendowy poranek to doskonały czas na odrobinę szaleństwa na śniadanie. Na jego smak zaprasza ekspres Nivona CafeRomatica 838 oferując do wyboru kawę szarlotkową na bazie Cafe Latte lub czekoladowe tiramisu podane z espresso. Każdą z tych kaw przygotować możemy za pomocą jednego przycisku lub, gdy najdzie nas ochota, dobierając indywidualnie jej moc, aromat i temperaturę parzenia. Wszystkie te funkcje ukryte zostały za matowym czarnym frontem z chromowanymi dodatkami i intuicyjnym, tekstowym wyświetlaczem TFT DuoDialog. Nivona CafeRomatica 838 to również automatyczne programy płukania, czyszczenia i odkamieniania urządzenia.

Kawa szarlotkowa na bazie Cafe Latte

To kawa, którą uwiedziemy każdą duszę i serce. Zacznijmy od przygotowania kruchego ciasta, czyli od roztarcia mąki z cukrem i małymi kawałeczkami masła. Gdy powstanie kruszonka, trzeba wbić do niej jajko i wlać mleko, a potem wyrabiać ciasto. Włóżmy je do lodówki, a po schłodzeniu podzielmy i rozwałkujmy na dwie okrągłe części. Ciasto przełóżmy nadzieniem z jabłek, masła, cukru trzcinowego, cynamonu, rodzynek oraz espresso zaparzonym w ekspresie Nivona CafeRomatica 838. Wierzch będzie wyglądał smakowicie, jeśli posmarujemy go jajkiem i posypiemy cukrem. Wstawiamy do piekarnika na 35 do 40 minut. Pozostaje tylko przygotować Cafe Latte w ekspresie Nivona CafeRomatica 838, wymieszać z kawałkami jeszcze ciepłego jabłecznika i gotowe.

Czekoladowe Tiramisu, a do niego wyśmienite espresso

To propozycja dla tych, którzy lubią niestandardowe, słodkie początki dnia. Mascarpone mieszamy ze śmietaną, dodajemy cukier puder, a potem rozpuszczoną czekoladę. W ekspresie  Nivona CafeRomatica 838 parzymy jedno Americano i moczymy w nim biszkopty. Następnie układamy je na dnie foremki, a na nich połowę przygotowanego kremu. I tak tworzymy dwie warstwy. Całość posypujemy kakao. Tiramisu osiągnie najlepszy smak po schłodzeniu w lodówce przez godzinę. Idealnie komponuje się z czarnym, mocnym espresso.

casting

Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?

Opublikowano

w dniu

przez

Łatwogang w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum zainteresowania całej Polski. Jego kwietniowa akcja charytatywna przeszła do historii, a teraz twórca internetowy szykuje się do kolejnego etapu działalności. Jak udało nam się ustalić, influencer poszukuje osoby, która będzie wspierać go w codziennej pracy. Szczegóły ogłoszenia mogą zainteresować niejednego fana. Sprawdź, czy się nadajesz!

Kwietniowy stream Łatwoganga już dawno przeszedł do historii polskiego internetu. Przez dziewięć dni influencer prowadził całodobową transmisję, podczas której słuchano utworu Bedoesa 2115 „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, a widzowie mogli wspierać zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Początkowo zakładano zebranie 500 tys. zł, jednak skala akcji bardzo szybko wymknęła się poza wszelkie wcześniejsze założenia. To, co początkowo miało być internetową inicjatywą, przerodziło się w jedno z największych wydarzeń charytatywnych w historii polskiej sieci.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie nawet około 1,6 mln osób. Do mieszkania Łatwoganga zaglądały kolejne znane osoby, a fragmenty streama błyskawicznie trafiały do mediów społecznościowych. W wydarzeniu uczestniczyli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Każda kolejna wizyta przyciągała nowych odbiorców, a zainteresowanie akcją rosło z godziny na godzinę.

Każdy kolejny gość oznaczał nowe emocje i dodatkowe zainteresowanie akcją. Internauci śledzili transmisję niemal jak serial, w którym nie było wiadomo, kto pojawi się za chwilę. Celebryci i twórcy internetowi zachęcali swoich obserwatorów do wpłat, udostępniali informacje o zbiórce i pomagali nagłaśniać całą inicjatywę. Ostatecznie kwota rosła jeszcze długo po zakończeniu samego streama, a wydarzenie stało się symbolem ogromnej mobilizacji społeczności internetowej.

W lipcu Fundacja Cancer Fighters podała ostateczny wynik zbiórki. Darczyńcy, poprzez wpłaty, licytacje, wydarzenia charytatywne oraz inicjatywy partnerów i twórców, przekazali łącznie 292 738 293,05 zł. Fundacja określiła tę kwotę jako rekordową zbiórkę w historii polskiego internetu. Sukces przedsięwzięcia sprawił, że Łatwogang zyskał jeszcze większą rozpoznawalność, a jego działalność zaczęła przyciągać uwagę również osób, które wcześniej nie śledziły internetowych influencerów.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza

Łatwogang zatrudni nową osobę! Oto lista wymagań

Teraz, kilka miesięcy po głośnej akcji, wokół Łatwoganga pojawiły się kolejne interesujące informacje. Jak udało nam się ustalić, twórca internetowy poszukuje osoby do pracy. Na jednej z popularnych platform rekrutacyjnych opublikowano ogłoszenie dotyczące stanowiska asystentki lub asystenta influencera. Oferta może zainteresować osoby, które marzą o pracy bezpośrednio przy tworzeniu internetowych treści i chcą poznać kulisy funkcjonowania jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

Z opublikowanego ogłoszenia wynika, że przyszły pracownik będzie odpowiedzialny przede wszystkim za wsparcie Łatwoganga przy realizacji materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Do jego zadań należeć będzie: pomoc w rozwijaniu kreatywnych pomysłów, organizowanie rekwizytów i materiałów potrzebnych do nagrań, a także przygotowywanie lokalizacji oraz scenografii. Nie zabraknie również obowiązków związanych z techniczną gotowością planu nagraniowego i dbaniem o to, aby realizacja kolejnych materiałów przebiegała sprawnie.

Praca nie będzie ograniczać się wyłącznie do obecności na planie. Osoba zatrudniona na tym stanowisku ma również odpowiadać za rozwiązywanie bieżących problemów organizacyjnych, dokonywanie rezerwacji miejsc, planowanie nagrań oraz organizację wydarzeń zewnętrznych. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego reagowania na zmieniające się sytuacje i wspierania influencera w codziennych obowiązkach. Kreatywność, samodzielność i umiejętność podejmowania decyzji mogą okazać się tutaj szczególnie istotne.

Ogłoszenie zawiera również konkretne wymagania wobec kandydatów. Łatwogang poszukuje osoby dyspozycyjnej w pełnym wymiarze czasu pracy, również w weekendy, gotowej do mobilnej pracy na terenie Warszawy. Ważna jest znajomość realiów mediów społecznościowych, bardzo dobra organizacja pracy, odpowiedzialność, komunikatywność oraz umiejętność działania pod presją czasu. Kandydaci muszą również posiadać prawo jazdy kategorii B, a dodatkowym atutem będzie doświadczenie we współpracy z twórcami internetowymi i umiejętność nagrywania krótkich materiałów.

Co oferuje influencer osobie, która zdecyduje się dołączyć do jego zespołu? W ogłoszeniu wskazano stałe zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia, mobilną pracę o zróżnicowanym charakterze oraz przyjazne, partnerskie podejście do współpracy. Praca ma rozpocząć się 20 października 2026 roku, a termin ważności ogłoszenia upływa 5 listopada 2026 roku. To oznacza, że zainteresowani kandydaci mają niewiele czasu na zapoznanie się z ofertą i podjęcie decyzji o zgłoszeniu swojej kandydatury.

Poszukiwanie asystenta pokazuje, że działalność Łatwoganga nie ogranicza się do pojedynczych viralowych akcji, ale wymaga również zaplecza organizacyjnego i sprawnej pracy przy kolejnych projektach. Po rekordowej zbiórce influencer pozostaje jednym z najgłośniejszych nazwisk polskiego internetu, a jego kolejne działania są bacznie obserwowane przez fanów. Tym razem uwagę przyciągnęła nie nowa transmisja ani spektakularna inicjatywa charytatywna, lecz zwykłe ogłoszenie o pracę. Dla wielu osób może to być wyjątkowa okazja, by znaleźć się bliżej kulis internetowego świata Łatwoganga.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Chcielibyście zobaczyć drugą edycję takiego streama u Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. screen Instagram Łatwogang)
Łatwogang (fot. Instagram)
Bedoes i Łatwogang (fot. screen Instagram Bedoes)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

„Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza

Opublikowano

w dniu

przez

Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał wyjątkową oprawę, ale to nie występy uczestników ani obecność wielkiej gwiazdy przyciągnęły największą uwagę. W pewnym momencie doszło do zaskakującego zwrotu akcji, który całkowicie zmienił przebieg eliminacji. Widzowie nie kryli emocji, a w mediach społecznościowych pojawiły się wyjątkowo krytyczne komentarze. Dowiedz się więcej!

Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.

Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.

Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.

Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.

Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników. Jej propozycja wywołała spore zaskoczenie, ponieważ widzowie nie spodziewali się, że ktoś zasiadający przy stole jurorskim będzie chciał wpłynąć na przebieg eliminacji w tak bezpośredni sposób.

„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.

Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem. Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy i przesądził o dalszym przebiegu wieczoru. Właśnie wtedy stało się jasne, że dziewiąty odcinek zakończy się inaczej niż większość dotychczasowych.

„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.

W ten sposób Krzysztof Ibisz zaakceptował propozycję Jolanty Kwaśniewskiej, a dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” zakończył się bez eliminacji. Żadna z sześciu par nie musiała pożegnać się z programem. Oznacza to, że wszystkie duety pozostają w rywalizacji, a emocje związane z walką o miejsce w finale zostaną przeniesione na kolejny etap. Dla uczestników była to niewątpliwie dobra wiadomość, jednak wśród widzów decyzja wywołała zupełnie inne reakcje.

POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy

Widzowie MIAŻDZĄ premierowy odcinek “TzG”. Słusznie?

W mediach społecznościowych stacji szybko pojawiły się komentarze osób, które nie były zachwycone takim rozstrzygnięciem. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na długość programu i fakt, że mimo niemal trzech godzin spędzonych przed telewizorem nie doczekali się eliminacji. Nie brakowało również głosów, że brak pożegnania kolejnej pary odbiera rywalizacji część emocji. Niektórzy komentujący wprost sugerowali, że produkcja ponownie zdecydowała się na rozwiązanie, które nie wszystkim przypadło do gustu.

„Drugi odcinek po rodzinnym, gdzie nikt nie odpadł, słabe”, „Strasznie rozwleczony odcinek i jeszcze bez eliminacji”, „Zmarnowałam trzy godziny oglądania’, „Nie lubię odcinków bez eliminacji”, „To znowu cztery pary w finale? Beznadzieja”, „Jakaś lajtowana ta edycja XD” – pisali widzowie w social mediach stacji.

Takie komentarze pokazują, że choć wyjątkowy odcinek miał być przede wszystkim celebracją muzyki, tradycji i obecności Ireny Santor, jego finał wywołał spore rozczarowanie części publiczności. Czy brak eliminacji rzeczywiście wpłynie na dalszą rywalizację? Jedno jest pewne – po takiej decyzji kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krystian Rzymkiewicz i Mandaryna  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Uczestnicy w dziewiątym odcinku  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy

Opublikowano

w dniu

przez

Jej pojawienie się przy stole jurorskim wywołało prawdziwe poruszenie, a widzowie nie szczędzili jej komplementów. Jolanta Kwaśniewska błyskawicznie zwróciła na siebie uwagę publiczności, a w mediach społecznościowych pojawiły się nawet zaskakujące propozycje. Czy była pierwsza dama da się namówić na coś więcej? Dowiedz się więcej!

Jolanta Kwaśniewska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci życia publicznego w Polsce. Choć po zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego rzadziej pojawia się w telewizji, jej medialne wystąpienia wciąż wzbudzają spore zainteresowanie. Tym razem była pierwsza dama przyjęła zaproszenie do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, czym zaskoczyła wielu widzów. Jej obecność w popularnym show Polsatu okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń niedzielnego wieczoru.

W najnowszym odcinku Jolanta Kwaśniewska zasiadła przy stole jurorskim, zastępując nieobecną Julię Wieniawę. Nie była to jednak zwyczajna odsłona tanecznego show. Produkcja przygotowała wyjątkową oprawę, a uczestnicy zaprezentowali choreografie do utworów legendarnej Ireny Santor, która również pojawiła się w studiu jako gość specjalny. Niedzielny wieczór obfitował więc w niespodzianki, a obecność byłej pierwszej damy tylko dodatkowo podgrzała atmosferę.

Już od pierwszych chwil można było zauważyć, że pojawienie się Jolanty Kwaśniewskiej przy stole jurorskim wzbudziło ogromne zainteresowanie. Widzowie z uwagą przysłuchiwali się jej wypowiedziom i obserwowali, jak odnajduje się w nowej roli. Była pierwsza dama nie sprawiała wrażenia osoby zagubionej w telewizyjnym formacie. Wręcz przeciwnie, jej sposób wypowiadania się i zachowanie szybko zwróciły uwagę internautów. Po zakończeniu jej udziału w programie w sieci pojawiła się lawina pozytywnych komentarzy.

Widzowie szczególnie docenili sposób, w jaki Jolanta Kwaśniewska komentowała występy uczestników. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów, że jej wypowiedzi wyróżniały się kulturą, spokojem i elegancją. Internauci chętnie porównywali ją również z pozostałymi jurorami, a niektóre komentarze były wyjątkowo wymowne.

„Klasa sama w sobie”, „Jak pięknie się wypowiada, to jest klasa”, „Niech Wieniawa i przede wszystkim Kasprzyk się uczą wypowiedzi” – pisali widzowie.

POLECAMY: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Jolanta Kwaśniewska zgodzi się na udział w “TzG”?

Na tym jednak reakcje publiczności się nie skończyły. Część internautów zaczęła sugerować, że Jolanta Kwaśniewska powinna na stałe zasiąść w jury „Tańca z Gwiazdami”. Pojawiły się również komentarze osób, którym nie wystarczył jednorazowy występ byłej pierwszej damy. „Mogłaby być jurorką na stałe”, „Szkoda, że tylko raz tak gościnnie” – można było przeczytać w sieci. Takie opinie pokazują, że jej obecność spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony publiczności.

Pojawiła się jednak jeszcze jedna propozycja, która może szczególnie zainteresować fanów programu. Niektórzy widzowie zaczęli zastanawiać się, czy Jolanta Kwaśniewska nie powinna spróbować swoich sił po drugiej stronie parkietu, tym razem jako uczestniczka. „Może Pani by zatańczyła?” – zaproponował jeden z internautów. Trzeba przyznać, że taki scenariusz byłby sporą niespodzianką. Udział byłej pierwszej damy w tanecznym show z pewnością przyciągnąłby uwagę publiczności, choć na razie pozostaje jedynie pomysłem widzów.

Czy zatem istnieje szansa, że Jolanta Kwaśniewska jeszcze kiedyś pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”? Po jej występie szybko zaczęły pojawiać się pytania o ewentualny powrót do programu. Niektórzy liczyli, że tak udany debiut przy stole jurorskim będzie początkiem dłuższej współpracy z Polsatem. Sama zainteresowana postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i odniosła się do tej kwestii już podczas niedzielnego odcinka.

Jolanta Kwaśniewska jasno dała do zrozumienia, że jej przygoda z popularnym formatem będzie miała charakter jednorazowy.

„To jest pierwszy i ostatni raz” – zaznaczyła zza stołu po starcie odcinka.

Swoją deklarację wypowiedziała z uśmiechem, jednak przekaz był czytelny. Była pierwsza dama nie zamierza na razie ponownie przyjmować zaproszenia do udziału w tanecznym show. Tym samym rozwiała nadzieje tych widzów, którzy chcieliby oglądać ją w kolejnych odsłonach programu.

Wygląda więc na to, że fani „Tańca z Gwiazdami” będą musieli zadowolić się tym jednym występem Jolanty Kwaśniewskiej. Jej obecność przy stole jurorskim była jednak na tyle dobrze przyjęta, że trudno się dziwić pozytywnym reakcjom internautów. Nie zabrakło komplementów, próśb o powrót i pomysłów na zupełnie nową rolę dla byłej pierwszej damy. Choć sama zainteresowana postawiła sprawę jasno, w telewizji nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Kto wie, może jeszcze kiedyś da się namówić na powrót do programu?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku

Widzielibyście Jolantę Kwaśniewską tańczącą w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Irena Santor, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Jury w 9 odcinku (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Tomasz Jan Wygoda i Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Tomasz Jan Wygoda i Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Opublikowano

w dniu

przez

Ostatnie dni przyniosły Dodzie ogromny dramat, a jej najnowsze nagrania poruszyły fanów. Wokalistka nie ukrywa, że przeżywa wyjątkowo trudne chwile, a strata ukochanego członka rodziny całkowicie ją załamała. W jednym z nagrań zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Ostatnie dni były dla Dody wyjątkowo trudne. Artystka od lat angażuje się w pomoc zwierzętom i wielokrotnie udowadniała, jak ważny jest dla niej ich los. Jej psy, Foxy i Wolfie, są pełnoprawnymi członkami rodziny, dlatego nagłe pogorszenie stanu zdrowia jednego z nich wywołało u wokalistki ogromny strach. Niestety, w sobotę gwiazda przekazała swoim fanom najgorszą możliwą wiadomość. Jej ukochany pupil nie przeżył, a okoliczności jego odejścia sprawiły, że artystka znalazła się w wyjątkowo trudnym momencie.

Jeszcze na początku tygodnia Doda relacjonowała na Instagramie dramatyczne chwile spędzone w warszawskiej klinice weterynaryjnej. Zapłakana artystka prosiła internautów o przesyłanie dobrej energii i modlitwę za zdrowie Foxy’ego. Piesek nagle poczuł się gorzej, a jego stan wymagał natychmiastowej pomocy specjalistów. Każda kolejna godzina była walką o jego życie. Wokalistka na bieżąco informowała obserwatorów o sytuacji i nie ukrywała, jak bardzo boi się najgorszego.

U zwierzaka zdiagnozowano ostre zapalenie płuc. Foxy trafił do inkubatora, a jego organizm musiał zmierzyć się z poważnymi problemami oddechowymi. Sytuacja była na tyle poważna, że w pewnym momencie lekarze nie dawali wokalistce powodów do optymizmu. Doda jednak nie zamierzała się poddawać i szukała kolejnych możliwości pomocy dla swojego ukochanego pupila. Liczyła na to, że odpowiednie leczenie i zaangażowanie specjalistów pozwolą mu wrócić do zdrowia.

Artystka konsultowała stan zdrowia pieska w kolejnych placówkach weterynaryjnych, licząc na to, że uda się znaleźć sposób na uratowanie jego życia. Do samego końca wierzyła w cud. Choć pojawiły się chwile, które dawały nadzieję, a parametry oddechowe zwierzaka zaczęły się poprawiać, jego organizm był już bardzo osłabiony. Niestety, nadzieja na szczęśliwe zakończenie nie wystarczyła. W sobotnie przedpołudnie, 31 paździenrika Doda poinformowała, że Foxy nie żyje. Szczególnie przejmujący jest fakt, że piesek odszedł zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach.

POLECAMY: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku

Doda nie może pogodzić się ze stratą pupila. Zdecydowała się na poważny krok

Wiadomość o śmierci ukochanego pupila była dla wokalistki ogromnym ciosem. Artystka opublikowała w sieci osobisty wpis, w którym trudno nie dostrzec bólu po stracie wiernego przyjaciela. Dla Dody psy od zawsze były kimś znacznie więcej niż tylko zwierzętami domowymi. Wielokrotnie podkreślała, jak ważna jest dla niej ich obecność i jak wiele miłości jej dają. Tym razem jednak żadne słowa wsparcia nie były w stanie odwrócić tego, co się wydarzyło.

W niedzielę, 1 listopada, w Dzień Wszystkich Świętych, piosenkarka ponownie odezwała się do obserwatorów. Na Instagramie opublikowała kilka nagrań, w których podzieliła się swoimi emocjami po odejściu Foxy’ego. Nie próbowała udawać, że wszystko jest w porządku. Wręcz przeciwnie, otwarcie opowiedziała o swoim załamaniu i ogromnym bólu. W pewnym momencie zdecydowała się nawet na bardzo osobiste porównanie, odnosząc stratę ukochanego psa do swoich wcześniejszych rozstań z partnerami.

„Chcę powiedzieć, że nigdy, przenigdy za żadnym facetem tak nie płakałam, jak za moim psem” – powiedziała.

Te słowa pokazują, jak wyjątkową więź łączyła wokalistkę z jej pupilem. Doda przyznała również, że w przeszłości jej byli partnerzy zwracali uwagę na to, jak wiele uczucia okazuje swoim psom. Ich zdaniem, gdyby podobną miłość otrzymywali od artystki, ich związki mogłyby wyglądać zupełnie inaczej. Teraz piosenkarka postanowiła wrócić do tych wypowiedzi i odnieść się do nich z perspektywy obecnych wydarzeń.

„I zwracam honor każdemu z nich, który powiedział i zarzucał mi, że gdybym ich kochała jak swoje psy, to by było dobrze” – dodała.

Chwilę później Doda zdecydowała się na kolejne wyznanie, które szczególnie poruszyło jej obserwatorów. Wytłumaczyła, dlaczego tak trudno jest jej pogodzić się z odejściem Foxy’ego.

„Ale ja nie straciłam psa, ja straciłam taką duszyczkę w futerku, która mi dała więcej miłości niż niejeden człowiek” – wyjaśniła.

Po opublikowaniu kolejnych nagrań piosenkarka poinformowała obserwatorów, że zamierza na pewien czas odsunąć się od mediów społecznościowych. Doda podziękowała fanom za wszystkie wiadomości, słowa otuchy i wsparcie, które otrzymała po pożegnaniu Foxy’ego.

„Odcinam sobie Internet na razie. Dziękuję za pomoc i za wsparcie. I coś, że dostaje masę wsparcia od fanów pod rolką, gdzie pożeganała Foxiego” – wyznała.

Wokalistka najwyraźniej potrzebuje teraz czasu, by przeżyć żałobę z dala od internetowego zgiełku. Jej wyznania pokazują, jak ogromną rolę w jej życiu odgrywały ukochane psy i jak bolesna może być strata tak wyjątkowego przyjaciela.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów

Przeżyliście kiedyś podobną stratę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1.11.2026
Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1.11.2026
Doda i Foxy (fot. screen Instagram Doda) – 1.11.2026
Wolfie i Foxy (fot. screen Instagram Doda)
Wolfie i Foxy (fot. screen Instagram Doda)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością