showbiz
Rafał Brzozowski jest PRZEŚLADOWANY! Obca kobieta GROZI fanom – nie uwierzysz, jak daleko się posunęła
Rafał Brzozowski przez lata był jedną z twarzy Telewizji Polskiej, gdzie prowadził liczne festiwale, teleturnieje i muzyczne programy. Dziś, po usunięciu ze stacji, mierzy się z problemami zupełnie innej natury. Artysta opublikował niepokojące oświadczenie – w jego otoczeniu pojawiła się kobieta, która podszywa się pod jego żonę. Dowiedz się więcej i poznaj szczegóły sprawy!
Jeszcze niedawno Rafał Brzozowski był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Karierę rozpoczął jako prowadzący „Koła Fortuny”, a prawdziwą popularność przyniosły mu lata pracy w roli gospodarza programu „Jaka to melodia?”, który prowadził aż do niedawnych zmian w strukturach TVP. Artysta stał się też stałym punktem największych wydarzeń muzycznych w kraju – od festiwalu w Opolu po koncerty sylwestrowe. Jednak po zeszłorocznych roszadach politycznych, Brzozowski został odsunięty od anteny. Choć unikał publicznych skarg, dziś wiadomo, że nowe otwarcie w jego życiu nie oznaczało jedynie zawodowych wyzwań – pojawiło się również bardzo realne zagrożenie.
W swoim oświadczeniu Brzozowski ujawnił szokujące szczegóły trwającego od miesięcy nękania. Jedna z kobiet, której tożsamość nie została jeszcze potwierdzona, zaczęła podawać się za jego żonę. Co więcej, ta osoba aktywnie kontaktuje się z fanami piosenkarza, przekonując ich o istnieniu relacji, która nigdy nie miała miejsca.
Od pewnego czasu mam do czynienia z kobietą, która uważa się za moją żonę i tak przedstawia się w kontaktach z osobami, do których pisze. Osoba ta rozsyła wiadomości zawierające groźby – zaczął.
To nie tylko dziwaczna forma obsesji – to działanie, które może doprowadzić do realnych szkód. Kobieta, która nęka Brzozowskiego, nie ogranicza się jedynie do udawania jego partnerki. Według słów piosenkarza, stalkerka prowadzi zorganizowaną kampanię dezinformacyjną – wysyła fanom groźby, kontaktuje się z ich pracodawcami, próbuje nawiązywać bezpośredni kontakt.
Dzwoni do ludzi, wysyła niepokojące treści i wprowadza w błąd moich obserwatorów, próbując nawiązywać z nimi bezpośredni kontakt – m.in. dzwoniąc do ich miejsc pracy – kontynuował.
Tego rodzaju działania przekraczają granice zwykłego hejtu internetowego. To realne nękanie, które zaczyna mieć konsekwencje prawne. To jednak nie koniec niepokojących informacji. W tym samym oświadczeniu Rafał Brzozowski poinformował, że oszuści posunęli się jeszcze dalej – zaczęli podszywać się nie tylko pod niego, ale też pod jego rzekomego kierowcę. W wiadomościach do fanów pojawiają się prośby o przelewy, prośby o zaufanie, a nawet o udostępnianie danych osobowych.
Co więcej, pojawiły się przypadki, w których ktoś podszywa się pod mojego rzekomego osobistego kierowcę, próbując wyłudzić środki finansowe – napisał.
W sieci od dawna krążą historie o tym, jak oszuści wykorzystują wizerunki znanych osób, by wyłudzać pieniądze od łatwowiernych ludzi – szczególnie tych starszych, samotnych i emocjonalnie wrażliwych. Brzozowski otwarcie przyznaje, że obawia się, iż jeden z jego fanów może stać się ofiarą takiego procederu.
Raz jeszcze przestrzegam przed fałszywymi kontami, które podszywają się pod moją osobę w mediach społecznościowych. Zdarza się, że osoby, stojące za tymi profilami próbują wyłudzać pieniądze, wzbudzając zaufanie u nieświadomych fanów. (…) Proszę, zachowajcie czujność, nie ufajcie anonimowym wiadomościom i zgłaszajcie wszelkie podejrzane zachowania odpowiednim służbom – apeluje artysta.
Brzozowski śledzony na własnej posesji. Monitoring ujawnia nieznaną postać
Do sprawy stalkerki doszły kolejne niepokojące informacje. Jak ujawnia Rafał Brzozowski, jego prywatna posiadłość – Brzozowy Dwór w Zamościu również stała się celem niepokojących działań. Monitoring zarejestrował nieznaną osobę, która kręciła się po terenie nieruchomości bez pozwolenia
Osoba nieznana mi z tożsamości pojawia się na terenie Brzozowego Dworu w Zamościu, gdzie została zarejestrowana przez kamery monitoringu. Tego rodzaju działania noszą znamiona stalkingu i są powodem poważnego niepokoju – napisał.
Jak zapewnia sam Brzozowski, cała sprawa została przekazana zarówno odpowiednim służbom, jak i jego prawnikowi. Artysta nie zamierza biernie przyglądać się sytuacji, która ewidentnie wymknęła się spod kontroli.
Sytuacje te nie zostaną pozostawione bez reakcji – będą zgłoszone odpowiednim służbom oraz zostaną przekazane mojemu prawnikowi – czytamy w oświadczeniu.
Sytuacja, której doświadcza Rafał Brzozowski, pokazuje brutalną stronę bycia osobą publiczną. Popularność, która daje ogromne możliwości zawodowe i finansowe, jednocześnie odbiera prywatność i czyni człowieka bardziej podatnym na obsesje nieznajomych. To, co dla wielu wydaje się fascynującą przygodą z telewizją, estradą i światłem reflektorów, dla niego stało się źródłem realnego lęku o bezpieczeństwo własne i swoich fanów.
Choć cała sytuacja jest dla Rafała Brzozowskiego ogromnym obciążeniem, artysta zachowuje klasę i rozwagę. Nie ucieka, nie usuwa się w cień – przeciwnie, otwarcie mówi o tym, co go spotkało i apeluje o ostrożność. To ważny głos w dobie wszechobecnych oszustw internetowych, ale też dowód na to, że celebryci, choć świecą światłem jupiterów, nie są odporni na ludzką obsesję i złośliwość.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cichopek rządzi, Gessler depcze po piętach, Tokarczuk zaskakuje: ranking najcenniejszych kobiet show-biznesu wywołał burzę




Autor: SJ
-
Rafala fani grożą zabiciem mnie u mojej rodziny ewidentnie chce mieć kłopoty każe wyzywac fana i opisywać pisze do mnie i moja żona jestes moja kobieta która kocham mam skluna jego jak dzwinil oszustem dobre wszysko klamie w internecie za pomówienia może mieć problemy i fałszywe mówienie a więc życzę powodzenia policji i innym za fałszywe zeznania jego fani mnie wyzywaja I grozilu mu zabiciem
showbiz
Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
Po tygodniach emocjonującej rywalizacji wszystko wchodzi na zupełnie nowy poziom. Stawka rośnie, napięcie sięga zenitu, a uczestnicy stają przed najtrudniejszym sprawdzianem w całej edycji. Jedno jest pewne – ten odcinek zmieni wszystko. Dowiedz się więcej, jak będzie wyglądać półfinał „Tańca z Gwiazdami”!
Za nami osiem intensywnych tygodni programu „Tańca z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom ogromnych emocji, zwrotów akcji i nieoczekiwanych decyzji. Każdy kolejny odcinek podnosił poprzeczkę, a uczestnicy musieli udowadniać, że zasługują na miejsce w gronie najlepszych. Ostatni, ćwierćfinałowy epizod pokazał jednak, że w tym show nie ma miejsca na sentymenty.
Największym zaskoczeniem ostatniego odcinka była nie tylko zmiana w jury, ale przede wszystkim niespodziewana eliminacja. Z programem pożegnali się Kacper “Jasper” Porębski oraz Daria Syta, co dla wielu widzów było ogromnym szokiem. Para, która przez wiele tygodni budowała swoją pozycję, odpadła tuż przed półfinałem, co tylko potwierdziło, jak nieprzewidywalny jest ten sezon.
Dodatkowym elementem, który przyciągnął uwagę widzów, była obecność nowej jurorki. W miejsce Ewy Kasprzyk pojawiła się Agata Kulesza, której oceny i komentarze wprowadziły do programu zupełnie inną energię. Jej epizodyczny udział wywołał spore poruszenie i natychmiast stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów odcinka.
Do półfinału dotarło pięć par, które teraz staną przed najtrudniejszym wyzwaniem w tej edycji. O Kryształową Kulę walczą Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, a także Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każdy z tych duetów ma swoje atuty, ale też słabsze momenty, które mogą zadecydować o ich dalszym losie.
POLECAMY: Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca
Polsat wydał komunikat ws. półfinału “Tańca z Gwiazdami”. Uczestnicy nie mają łatwo?
Półfinałowy odcinek zapowiada się wyjątkowo wymagająco, ponieważ każda para zaprezentuje aż dwie choreografie. Pierwsza z nich będzie przygotowana do utworów i stylów wybranych przez produkcję, co zawsze wiąże się z dużym wyzwaniem i koniecznością wyjścia poza własną strefę komfortu.
Drugi blok taneczny przeniesie widzów w świat musicali, które od lat cieszą się ogromną popularnością. Na parkiecie pojawią się choreografie inspirowane takimi tytułami jak „Król Lew”, „Nędznicy”, „Metro”, „Mamma Mia” czy „Chicago”. To właśnie ten etap może okazać się kluczowy, ponieważ wymaga nie tylko techniki, ale także aktorskiej ekspresji i scenicznej charyzmy.
Wszystkie występy zostaną ocenione przez jurorów, a widzowie będą mogli oddawać swoje głosy za pomocą SMS-ów oraz aplikacji. To połączenie ocen jury i głosów publiczności zdecyduje o tym, które dwie pary bezpośrednio awansują do wielkiego finału.
Dla pozostałych uczestników droga stanie się znacznie trudniejsza. Trzy pary, które nie zdobędą wystarczającej liczby punktów, zmierzą się w dogrywce, która od lat budzi ogromne emocje. To moment, w którym każdy błąd może kosztować miejsce w programie.
W dogrywce wszystkie zagrożone pary zatańczą cza-czę do utworu „Let’s get loud” Jennifer Lopez. Tym razem o ich losie zdecydują wyłącznie jurorzy, co oznacza, że nie będzie miejsca na przypadek ani wsparcie widzów. Liczyć się będzie tylko to, co wydarzy się na parkiecie.
Na koniec odcinka poznamy trzy duety, które zawalczą o zwycięstwo w wielkim finale. To właśnie wtedy okaże się, kto ma realną szansę na zdobycie Kryształowej Kuli i zapisanie się w historii programu.
Jedno jest pewne – nadchodzący półfinał „Tańca z Gwiazdami” będzie jednym z najbardziej emocjonujących odcinków tej edycji. Presja, oczekiwania i rosnąca stawka sprawią, że każdy taniec będzie miał ogromne znaczenie, a widzowie do samego końca nie będą pewni, kto ostatecznie przejdzie dalej. Emisja w najbliższą niedzielę punktualnie o 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
Kto według Was zasługuje na finał w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca
To miała być kolejna kulinarna droga pełna pasji i energii, a zakończyła się dramatem, który wstrząsnął całą Polską. Choć od jego odejścia minęło już 12 miesięcy, emocje wciąż są żywe, a wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. Kim był naprawdę i dlaczego jego strata nadal tak boli? Dowiedz się więcej!
Tomasz Jakubiak był nie tylko cenionym kucharzem i autorem książek kulinarnych, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją osobowością przyciągał ludzi. Jako juror „MasterChef Junior” wniósł do programu autentyczność, luz i ogromne serce, które widzowie natychmiast pokochali. Jego obecność na ekranie była naturalna, niewymuszona i pełna energii, co sprawiło, że szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swoim środowisku.
Wiosną 2024 roku życie Tomasza Jakubiaka zmieniło się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Diagnoza niezwykle rzadkiego i agresywnego nowotworu jelita cienkiego i dwunastnicy była szokiem nie tylko dla niego, ale również dla jego bliskich i fanów. Mimo ogromnego ciosu nie zamknął się w sobie – wręcz przeciwnie, podjął natychmiastową walkę, pokazując determinację, która dla wielu stała się inspiracją.
W tym najtrudniejszym czasie ogromną rolę odegrała jego żona, Anastazja Jakubiak, która nie odstępowała go na krok. Wspierała go zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w decyzjach dotyczących leczenia, które zaprowadziło ich nawet do specjalistycznej kliniki w Atenach. Obok nich był również ich kilkuletni syn – Tomasz Junior, który dodawał siły w momentach największego zwątpienia.
Pomimo wyczerpującej terapii i ogromnego bólu, Tomasz Jakubiak nie odciął się od świata. Pozostawał w kontakcie z fanami, publikował wpisy i dziękował za każde słowo wsparcia. Jego postawa pokazywała, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i wdzięczność wobec innych.
Niestety choroba postępowała na tyle szybko, że musiał zrezygnować z udziału w nagraniach drugiego sezonu „MasterChef Nastolatki”. Mimo to do samego końca interesował się programem i jego uczestnikami, co tylko potwierdzało, jak bardzo był związany z tym projektem i ludźmi, którzy go tworzyli.
Jego ostatni wpis w mediach społecznościowych, opublikowany na kilka dni przed śmiercią, poruszył tysiące osób. 30 kwietnia 2025 roku pojawiła się informacja o jego odejściu, która momentalnie obiegła cały kraj. Internet zalała fala wspomnień, a profile społecznościowe zamieniły się w miejsca pełne emocjonalnych pożegnań.
Dziś, rok po tych wydarzeniach, pamięć o Tomaszu Jakubiaku wciąż jest niezwykle silna. Jego historia nie została zapomniana, a wiele osób nadal wraca do jego wypowiedzi, programów i działań, które zostawił po sobie. To dowód na to, jak ogromny wpływ miał na ludzi.
W tym czasie coraz częściej publicznie pojawia się Anastazja Jakubiak, która pokazuje niezwykłą siłę i determinację. Wydała książkę, angażuje się w inicjatywy związane z edukacją kulinarną, organizuje konkursy w szkołach gastronomicznych i udziela wywiadów, w których opowiada nie tylko o stracie, ale także o dalszym życiu i budowaniu nowej rzeczywistości.
POLECAMY: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
Taki był Tomasz Jakubiak. Oto wspomnienia gwiazd:
Kilka miesięcy temu o Tomaszu Jakubiaku w poruszający sposób mówiła również Dorota Szelągowska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do ich relacji, podkreślając jej wyjątkowy charakter.
“Myśmy mieli bardzo specyficzną relację. Ja nigdy nie byłam żadną najbliższą przyjaciółką Tomka, natomiast kumplowaliśmy się serdecznie i w ważnych momentach tak się zdarzało, że byliśmy dla siebie, obok siebie. Myślę, tęsknie za nim” – powiedziała wówczas.
Równie emocjonalnie wspominał go jego wieloletni przyjaciel, Michel Moran, z którym współpracował na planie „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd nie krył, że wspomnienia wciąż wywołują w nim silne emocje.
“To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej naprawdę, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był gość, to przyjaciel bez żadnej bariery, bez żadnych hamowań” – opowiadał Michel w rozmowie z portalem.
Dla wielu osób Tomasz Jakubiak pozostanie kimś więcej niż tylko kucharzem czy osobowością telewizyjną. Był symbolem autentyczności, pasji i ogromnego serca, które potrafiło jednoczyć ludzi wokół siebie.
Choć minął już rok od jego odejścia, jego obecność wciąż jest odczuwalna – w programach, wspomnieniach i działaniach tych, którzy kontynuują jego misję. Jedno jest pewne – na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać lub choć przez chwilę obserwować jego niezwykłą drogę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy
A Wy jak wspominacie Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ma tylko 17 lat, a już robi ruchy jak największe gwiazdy! WonerS odpala własne imperium muzyczne i wszyscy o tym mówią
W świecie muzyki tanecznej właśnie wydarzyło się coś naprawdę dużego. WonerS, czyli Szymon Woner, udowodnił, że wiek to tylko liczba i zrobił krok, na który wielu artystów decyduje się dopiero po latach kariery. 17-letni wokalista wystartował z własnym wydawnictwem „WS CLB” i trzeba przyznać, że to może być początek nowej ery na polskiej scenie disco i dance!
Młody artysta od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży, skupiając się na własnej karierze muzycznej, ale teraz wchodzi na zupełnie inny poziom. WonerS nie chce być już tylko wokalistą. Bierze sprawy w swoje ręce i tworzy miejsce dla nowych artystów, świeżych brzmień i muzyki, która ma po prostu robić wielkie emocje.
Fani doskonale znają jego hity takie jak: „Choć dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Na pół”, „Baby”, „Zanim odejdziesz”. Każda kolejna premiera tylko potwierdzała, że WonerS ma niesamowite wyczucie trendów i ogromny potencjał. Nic więc dziwnego, że jego kariera rozwija się w ekspresowym tempie. Szymon Woner współpracuje z najlepszymi. W składzie jego zespołu jest znakomity gitarzysta i kompozytor Tomasz Lubert – autor największych hitów Dody.
WonerS wspiera i promuje inne gwiazdy!
W kwietniu 2025 roku wydał debiutancki album „MeloPop”, który odbił się szerokim echem wśród fanów muzyki tanecznej. Teraz przygotowuje kolejne wydawnictwo „Ciepło Zimno”, ale równocześnie rozwija projekt „WS CLB”, który może naprawdę namieszać na rynku.
„WS CLB” to nie tylko kolejna wytwórnia. To autorska wizja Wonersa, który chce połączyć disco polo, dance, pop i latino w jeden nowoczesny, imprezowy klimat. I patrząc na pierwsze nazwiska w składzie, od razu widać, że młody gwiazdor mierzy naprawdę wysoko.
Do „WS CLB” dołączyli już Edyta Folwarska oraz Damian Star, znany fanom jako Stifler. Taki skład od początku pokazuje, że projekt Wonersa ma trafić do bardzo szerokiej publiczności i nie zamyka się wyłącznie na jeden gatunek muzyczny.
Największe wrażenie robi jednak fakt, że za tym wszystkim stoi zaledwie 17-letni chłopak. W czasie, gdy wielu jego rówieśników dopiero zastanawia się nad swoją przyszłością, WonerS buduje własną markę, rozwija artystów i tworzy muzyczne zaplecze, które może mocno wpłynąć na całą branżę. WonerS pokazuje dziś, że nowe pokolenie disco polo nie boi się odważnych decyzji, wielkich projektów i własnych zasad. A jeśli utrzyma takie tempo, o „WS CLB” jeszcze nieraz będzie bardzo głośno. Tymczasem artysta promuje swój najnowszy klip do numeru “Młode serce, szybkie życie”.


Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM
news
Lena Rajtarowska walczy z depresją wśród dzieci i młodzieży
Depresja to podstępna choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Nie tylko dorosłych, ale coraz częściej dzieci i młodzież. To zjawisko nie jest obojętne Lenie Rajtarowskiej, która powołała fundację Małolat. W działaniach wspierają ją również ludzie ze świata kultury i show-biznesu, m.in. znana reżyserka Katarzyna Jungowska.
Fundacja Małolat z siedzibą we Wrocławiu została powołana w 2023 roku z inicjatywy Leny Rajtarowskiej. Działa jednak na terenie całej Polski. Jej główną misją i celem jest walka z depresją wśród dzieci i młodzieży oraz zapobieganie samobójstwom wśród nieletnich. Może się do nas zgłosić każde dziecko, które nie radzi sobie z przerastającymi je przeciwnościami losu oraz z hejtem, który jest powszechny głównie w szkołach i w miejscach zajęć pozalekcyjnych. Chcemy chronić dzieci i młodzież przed podjęciem radykalnych kroków, prowadzących do nieodwracalnych i często tragicznych skutków. – Warto się starać, chociażby po to, żeby ocalić przed samobójstwem lub wyleczyć z depresji chociaż jedno dziecko. Każde życie jest cenne i nikt nie zasługuje na to, by je przedwcześnie zakończyć przez depresję, często wywołaną hejtem czy poniżaniem przez rówieśników. Jako fundacja walczymy o każde istnienie. Nie jesteśmy głusi na żadne wołanie o pomoc. Nasi specjaliści starają się działać od razu, bo tu nie ma miejsca na czekanie po kilka miesięcy na wizytę u psychologa. W wielu przypadkach pomoc często przychodzi za późno lub w ogóle nie przychodzi… My staramy się spieszyć z pomocą natychmiast, oferując profesjonalne wsparcie psychologiczne – mówi Lena Rajtarowska, prezes i założycielka Fundacji Małolat, której problem depresji i hejtu nie jest obcy. To właśnie syn, któremu przyszło mierzyć się z problemami wywołanymi przez negatywne zachowania rówieśników, stał się dla niej inspiracją, by nie pozostać obojętną na problemy młodych ludzi. – Nazwa Małolat przypomina nam, że każdy z nas kiedyś miał „mało lat” i także zmagał się z problemami. Sugeruje również, że fundacja skupia się na osobach małoletnich. Nie chcemy jednak określać dolnej granicy wieku podopiecznych. Wyciągamy pomocną dłoń do dzieci i młodzieży, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości, ale na pewno nie będziemy obojętni, jeśli zgłosi się do nas osiemnastoletni już uczeń liceum czy technikum – zapewnia Lena Rajtarowska. – Marzeniem mojego nastoletniego syna była kariera piłkarska. Choć sumiennie trenował i bardzo się starał, nie udało mu się wyjść poza pewien pułap i nie, dlatego, że był słaby, ale został oszukany przez trenera. Do tego doszło wyśmiewanie się przez kolegów w szkole i na treningach. Trzy lata temu w sylwestrową noc, wyznał mi, że nie ma już siły żyć. To był dla mnie impuls, że muszę walczyć o niego, aby nie dopuścić do najgorszego. Ta sytuacja uświadomiła mi, że takich dzieci jak mój syn jest więcej. Szkoły często zamiatają problemy pod dywan, a rodzice są zbyt zapracowani, by dostrzec problemy swoich dzieci. Pomyślałam, że warto stworzyć miejsce, gdzie młodzież, która nie ma wsparcia w domu, może bezpłatnie otrzymać odpowiednią opiekę wykwalifikowanych specjalistów od ręki. Życie to piękny dar i nie powinno kosztować – wyjaśnia.
Fundację Małolat wspiera ceniona reżyserka Katarzyna Jungowska, której film “Piąte. Nie odchodź” wyświetlany jest podczas spotkań z młodzieżą, a także dostępny na stronie fundacji.
Kim jest Lena Rajtarowska?
Lena Rajtarowska od lat bezinteresownie pomaga ludziom. Wielokrotnie organizowała spontaniczne akcje charytatywne w Kędzierzynie Koźlu. Sukcesem zakończyła się, m.in. zbiórka środków finansowych na zakup odzieży zimowej dla drużyny piłkarskiej juniorów. Organizowała wsparcie psychologiczne dla osób ze swojej społeczności lokalnej, pomagając im walczyć z depresją, uzależnieniami, a także wspierając finansowo.
Więcej Fundacji Małolat na stronie: www.fundacjamalolat.com



Tekst: SM
-
moda5 dni temuEdyta Pazura i Maffashion ogoliły głowy na oczach milionów [WIDEO]
-
news5 dni temuHenryk poza „Farmą”. Ujawnił rzeczy, o których widzowie nie mieli pojęcia
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
-
showbiz4 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
showbiz3 dni temuJak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”
-
news4 dni temuMaciej Kurzajewski ogolił się w „Halo tu Polsat”. Wybuchła lawina komentarzy
-
news4 dni temuBurza w sieci po półfinale „Mam Talent”. Widzowie mówią jednym głosem
-
news4 dni temuJasper NIESŁUSZNIE odpadł z TzG? MOCNA odpowiedź na HEJT Łatwoganga i zbiórki dla Cancer Fighters

Dodaj komentarz