Śledź nas

news

Sceny seksu Katarzyny Warnke w Kobietach Mafii? “Do tego ogranicza się świat”

Opublikowano

w dniu

Katarzyna Warnke o pikantnych scenach w Kobietach Mafii

Jedną, z najbardziej komentowanych scen w trailerze Kobiet Mafii była scena seksu Katarzyny Warnke. Pozbawione uczucia, ostre zbliżenie aktorki zrobiło ogromne wrażenie na widzach. W filmie będziemy mogli zobaczyć jeszcze więcej?

POLECAMY – OSTRE KOMENTARZE I KRYTYKA? TAK FILIP CHAJZER RAZI SOBIE Z HEJTEM!

“Nie musiała dawać dupy?! Mogłaś użyć głowy”

“Loda też zrobiłam”

Ten krótki dialog pomiędzy Agnieszką Dygant Katarzyną Warnke na pewno zapamiętał każdy, kto oglądał zapowiedź. Czy oznacza to, że zobaczymy Kasię w jeszcze bardziej wulgarnych scenach?

Na pewno mało kto spodziewał się takiej roli aktorki. Świetnie kontrastuje ona z jej łagodnym i pogodnym charakterem. Całość nabiera lekko groteskowego wyglądu i śmiało można powiedzieć, że będzie bardzo ciekawą postacią w filmie. Jak odgrywało jej się tą słynną scenę?

Zobaczcie, jak odpowiedziała Kasia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ – PIERWSZA KOLEKCJA ANETY KRĘGLICKIEJ DLA MARKI L’AF – MINIMAL! MUSICIE ZOBACZYĆ TE PROJEKTY!

fot. screen z wideo

Bądź na bieżąco – polub nas na Facebooku!
 

news

Szokujące wyznanie Magdy Gessler. Alkohol niemal kosztował ją zdrowie

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy sezon programu „Magda gotuje Internet” wystartował z przytupem i od razu wywołał burzę emocji. Spotkanie dwóch wyrazistych osobowości przerodziło się w rozmowę, jakiej nikt się nie spodziewał. Było szczerze, momentami kontrowersyjnie i bardzo osobiście. Dowiedz się więcej, co wydarzyło się w pierwszym odcinku!

Program „Magda gotuje Internet” to jedno z największych zaskoczeń ostatnich lat w ramówce TVN. Choć początkowo mało kto wierzył, że formuła oparta na gotowaniu i swobodnych rozmowach przy stole przyciągnie szeroką publiczność, rzeczywistość szybko zweryfikowała te wątpliwości. Autentyczność, brak scenariuszowej sztuczności i umiejętność wydobywania z gości prawdziwych emocji sprawiły, że format zyskał wierne grono fanów i stał się jednym z najmocniejszych punktów weekendowej oferty stacji.

Za sukcesem programu stoi Magda Gessler, która od lat udowadnia, że doskonale odnajduje się nie tylko w roli restauratorki, ale również charyzmatycznej gospodyni rozmów. Jej naturalność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych pytań sprawiają, że zaproszeni goście szybko tracą medialne maski. „Magda gotuje Internet” to nie tylko przepisy, ale przede wszystkim historie – często szczere do bólu.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów trzeciego sezonu była wizyta Dody, czyli Doroty Rabczewskiej. Artystka od ponad dwóch dekad nie schodzi z medialnych nagłówków, a jej życie zawodowe i prywatne zawsze wzbudza skrajne emocje. Spotkanie dwóch silnych kobiet, każdej dominującej w swojej dziedzinie, zapowiadało się jak telewizyjna petarda – i dokładnie tak się stało.

Premierowy odcinek trzeciego sezonu, wyemitowany 4 stycznia o godzinie 11:30, od pierwszych minut przyciągał uwagę widzów. Wspólne gotowanie szybko zeszło na dalszy plan, ustępując miejsca rozmowie pełnej emocji, wspomnień i zaskakujących wyznań. Magda Gessler i Doda bez skrępowania poruszały tematy, których zwykle unika się w telewizji śniadaniowej.

POLECAMY: Cichopek i Kurzajewski zaskoczyli widzów po powrocie z wakacji. Tak zaprezentowali się w „Halo tu Polsat“

Magda Gessler zatruła się białym winem?

Jednym z najbardziej komentowanych momentów była rozmowa o zatruciach pokarmowych. Zapytana przez Dodę, Magda Gessler odpowiedziała w swoim stylu, bez upiększeń i dyplomacji:

Białym winem. To było bardzo mało białego wina, ale miało tyle glikolu, że o mało nie umarłam – wyznała.

To wyznanie natychmiast wywołało poruszenie wśród widzów, pokazując, że nawet ikona kulinariów ma za sobą dramatyczne doświadczenia.

Na tym jednak szczerość się nie skończyła. Doda otwarcie przyznała, że alkohol nie służy jej zdrowiu, a każde odstępstwo od tej zasady kończy się źle.

A wiesz, że ja odkąd przestałam pić alkohol i piję tylko trzy razy w roku, to za każdym razem czuję, że muszę wzywać helikopter – powiedziała Rabczewska.

Podczas wspólnego gotowania rozmowa naturalnie zeszła na smaki dzieciństwa. Doda wróciła pamięcią do potraw, które dziś brzmią dla wielu wręcz ekstremalnie.

Byłam jedynym dzieckiem, które jadło czerninę. Jak w szkole mówiłam, że kocham czerninę, pytali “co to jest?”, a ja na to, że krew, to wszyscy: “Jezu, co to się je u tych Rabczewskich – opowiedziała Doda.

Artystka nie ukrywała również, że niektóre potrawy z dzieciństwa do dziś wywołują u niej silne reakcje.

Zsiadłe mleko z ziemniakami. W ogóle mleko z kożuchem… Do tej pory jak sobie tylko myślę o tym kożuchu, to daj spokój – dodała.

Widzowie szybko zauważyli, że między Magdą Gessler a Dodą zaiskrzyła wyjątkowa energia. Bez rywalizacji, bez udawania – zamiast tego pojawiła się wzajemna ciekawość, szacunek i gotowość do mówienia prawdy. To właśnie takie momenty sprawiają, że „Magda gotuje Internet” wyróżnia się na tle innych programów lifestyle’owych.

Ten odcinek pokazał, że rozmowa przy stole może być równie intensywna jak najlepszy wywiad, a czasem nawet bardziej. Magda Gessler po raz kolejny udowodniła, że potrafi wydobyć z gości to, czego inni nie są w stanie. A Doda przypomniała, że mimo lat obecności w mediach wciąż potrafi zaskakiwać szczerością.

Jedno jest pewne – trzeci sezon „Magda gotuje Internet” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco, a rozmowa z Dodą już teraz przechodzi do historii programu. Jeśli kolejne odcinki będą równie intensywne, widzowie z pewnością nie odejdą od ekranów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Wiśniewski nie chce takiej przyszłości dla swoich dzieci. Padło zaskakujące wyznanie

Oglądaliście premierowy odcinek “Magda gotuje Internet” z Dodą? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda i Magda Gessler (fot. screen Instagram Magda Gessler)
Magda Gessler (fot. screen Player.pl) – “Magda gotuje Internet 3” odcinek 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Wiśniewski nie chce takiej przyszłości dla swoich dzieci. Padło zaskakujące wyznanie

Opublikowano

w dniu

przez

Przez dekady był symbolem sukcesu, kontrowersji i życia na pełnych obrotach. Dziś patrzy na swoją drogę z zupełnie innej perspektywy i nie ukrywa gorzkich refleksji. Słowa, które padły po sylwestrowym koncercie, mogą zaskoczyć nawet jego najwierniejszych fanów. Przeczytaj artykuł już teraz!

Michał Wiśniewski od ponad dwóch dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych, a jednocześnie nieprzewidywalnych postaci polskiego show-biznesu. Jako lider zespołu Ich Troje zapisał się w historii rodzimej muzyki przebojami takimi jak „Powiedz”, „Zawsze z tobą chciałbym być”, „Keine Grenzen” czy „A wszystko to (bo Ciebie kocham)”. Jego charakterystyczny wizerunek, bezkompromisowość oraz emocjonalne teksty sprawiły, że stał się ikoną przełomu lat 90. i 2000., a jego popularność dawno wykroczyła poza samą muzykę.

Równie intensywnie jak kariera artystyczna komentowane było jego życie prywatne. Liczne małżeństwa, rozwody i kolejne etapy życia rodzinnego przez lata przyciągały uwagę mediów i opinii publicznej. Sam Michał Wiśniewski nigdy nie uciekał od tych tematów, otwarcie mówiąc o swoich wyborach i podkreślając, że rodzina zawsze była dla niego fundamentem, nawet w najbardziej burzliwych momentach kariery.

Artysta jest ojcem sześciorga dzieci, co czyni go jednym z najbardziej „rodzinnych” ojców w polskim show-biznesie. Z Mandaryną doczekał się syna Xaviera i córki Fabienne, ze związku z Anną Świątczak ma córki Etiennette i Vivienne. Najnowszy rozdział jego życia rozpoczął się w 2019 roku, kiedy poślubił Polę, z którą wychowuje dwóch synów – Falco i Noëla. To właśnie ta relacja oraz rola ojca coraz częściej wpływają na sposób, w jaki patrzy na swoją przeszłość i przyszłość.

POLECAMY: Dramat Maryli Rodowicz za kulisami „Sylwestra z Dwójką”. Tego widzowie nie zobaczyli w telewizji

Gorzka refleksja Michała Wiśniewskiego tuż po Sylwestrze

Choć przez lata żył w rytmie tras koncertowych, nagrań i medialnych emocji, tegoroczny sylwester Michał Wiśniewski spędził – jak zawsze – na scenie. W Katowicach był jednym z prowadzących „Sylwestra z Dwójką”, gdzie wystąpił u boku Piotra Kupichy i Marty Surnik. Publiczność mogła usłyszeć jego największe przeboje, a prawdziwą niespodzianką był duet z byłą żoną Mandaryną i wykonanie hitu „Ev’ry Night”.

To właśnie podczas tego wydarzenia, w rozmowie z „Faktem”, artysta zdobył się na wyjątkowo szczere i gorzkie wyznanie. Po latach sukcesów, blasku fleszy i nieustannej obecności w mediach przyznał, że dziś patrzy na show-biznes bez złudzeń. Choć sam osiągnął w nim wszystko, o czym marzył, nie uważa tej drogi za atrakcyjną przyszłość dla swoich dzieci.

Lider zespołu Ich Troje podkreślił, że część jego dzieci próbowała już swoich sił na scenie, co dla fanów było naturalnym przedłużeniem kariery ojca. On sam jednak patrzy na to z dużą rezerwą i ostrożnością, wynikającą z własnych doświadczeń.

Chciałbym, żeby znalazły normalny zawód, miały normalne rodziny i żeby w sylwestra nie musiały jeździć do pracy – wyjaśnił Wiśniewski.

Tym razem jednak w jego wypowiedzi nie było ani buntu, ani prowokacji, z których słynął przez lata. Zamiast tego wybrzmiała szczera troska i zmęczenie realiami branży, która dla wielu wydaje się spełnieniem marzeń.

Nie życzę żadnemu dziecku, żeby zostało w tej branży. Niech sztuka będzie hobby, dodatkiem do życia, a nie jego ciężarem – dodał lider Ich Troje.

Te słowa pokazują zupełnie inne oblicze Michała Wiśniewskiego – nie gwiazdy sceny, lecz ojca, który po latach sukcesów dostrzega także cenę, jaką trzeba za nie zapłacić. Być może to właśnie dojrzałość i życiowe doświadczenia sprawiły, że dziś zamiast blichtru wybiera spokój i stabilność dla swoich dzieci.

Choć sam nadal nie zamierza rezygnować z muzyki i sceny, jego refleksje rzucają nowe światło na kulisy show-biznesu, o których rzadko mówi się głośno. Jedno jest pewne – słowa Wiśniewskiego na długo pozostaną w pamięci fanów i mogą skłonić do zastanowienia się, czy sława rzeczywiście zawsze oznacza szczęście.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To już przesądzone? Znamy kolejną uczestniczkę „Tańca z gwiazdami” – widzowie będą zaskoczeni

Podoba Wam się podejście Wiśniewskiego do przyszłości swoich dzieci? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Xavier Wiśniewski, Mandaryna z córką Fabienne Wiśniewską (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Mandaryna (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dramat Maryli Rodowicz za kulisami „Sylwestra z Dwójką”. Tego widzowie nie zobaczyli w telewizji

Opublikowano

w dniu

przez

Miała być spektakularna oprawa, wielkie emocje i kolejny dowód na to, że scena wciąż do niej należy. Sylwestrowy występ ikony polskiej muzyki przeszedł do historii, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Teraz sama artystka ujawnia, co naprawdę wydarzyło się za kulisami. Dowiedz się więcej już teraz!

Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i pracowitych postaci polskiej sceny muzycznej. Podczas gdy wiele gwiazd jej pokolenia dawno ograniczyło działalność artystyczną, ona nie zwalnia tempa i regularnie pojawia się na największych wydarzeniach telewizyjnych. 80-letnia artystka po raz kolejny udowodniła, że wiek nie stanowi dla niej żadnej bariery, a występ na „Sylwestrze z Dwójką” tylko potwierdził jej sceniczną formę.

Jej obecność na noworocznym show Telewizji Polskiej była jednym z najmocniej promowanych punktów programu. Według informacji podawanych przez Pudelek.pl, Maryla Rodowicz miała za sylwestrowy występ otrzymać aż 100 tysięcy złotych. Kwota ta natychmiast rozpaliła dyskusje w sieci, jednak dla wielu widzów nie była zaskoczeniem – w końcu mowa o artystce, która od lat gwarantuje widowisko na najwyższym poziomie.

W sylwestrową noc piosenkarka zaprezentowała się w odważnym, kowbojskim „looku”, który przyciągał wzrok równie mocno jak sam występ. Złoty gorset, charakterystyczny kapelusz i dopracowana stylizacja idealnie wpisywały się w jej estradowy wizerunek. Największe wrażenie zrobiła jednak forma wykonania – Rodowicz śpiewała, siedząc na huśtawce zawieszonej nad sceną, pokrytej kwiatami i wprawianej w ruch przez dwóch postawnych mężczyzn bez koszulek.

POLECAMY: Tyle miał zarobić Sting w jedną noc. Kulisy „Sylwestra z Dwójką” wychodzą na jaw

Dramat za kulisami “Sylwestra z Dwójką”

Dla widzów był to efektowny i zapadający w pamięć obraz, jednak – jak się później okazało – za kulisami rozgrywał się prawdziwy dramat. W sobotę po sylwestrze Maryla Rodowicz wróciła wspomnieniami do tamtego wieczoru, ujawniając, że sceniczna magia miała swoją mroczniejszą stronę. Problemy pogodowe i techniczne sprawiły, że występ, który wyglądał na perfekcyjny, był dla niej ogromnym wyzwaniem.

A na scenie, na huśtawce, wiatr tak wiał, że włosy, grzywka, misternie ułożona fryzura total, już nie miałam na nic wpływu, wszystko poszło hen sobie – opisała swoją sylwestrową historię.

Jakby tego było mało, kłopoty nie skończyły się na walce z wiatrem. Już w trakcie bujania na huśtawce doszło do awarii sprzętu odsłuchowego, co dla wokalistki jest jednym z najtrudniejszych scenicznych problemów. Artystka przez dłuższą chwilę próbowała ratować sytuację, dociskając słuchawkę i licząc, że usterka okaże się chwilowa.

W dodatku już na huśtawce okazało się, że oderwał się kabelek od prawej słuchawki – kontynuowała. Przez dłuższą chwilę dociskałam słuchawkę, miałam nadzieję, że zadziała. Ale to była tylko nadzieja. Za kulisami, po zejściu ze sceny, słuchawka została mi w ręku – dodała.

Mimo tych trudności występ nie został przerwany, a publiczność nie miała pojęcia, jak wiele dzieje się poza jej wzrokiem. Kluczową rolę odegrali także dwaj mężczyźni odpowiedzialni za huśtawkę, którzy – mimo niesprzyjających warunków – zachowali pełen profesjonalizm.

Na szczęście panowie “bujacze” wytrwali, rozebrani do pasa. Dziękuję panowie. Uratowaliście sytuację – zakończyła.

Warto podkreślić, że sylwestrowy repertuar Maryli Rodowicz był niezwykle różnorodny. Artystka wykonała m.in. „Małgośkę” w duecie z Kayah, kultowe „Remedium” solo na huśtawce, a także dwa śląskie klasyki – „Szła dzieweczka” i „Karliku” – wspólnie z Zespołem „Śląsk”. Każdy z tych występów spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.

Choć za kulisami doszło do prawdziwego scenicznego „koszmaru”, finał był dla Maryli Rodowicz kolejnym dowodem na to, że doświadczenie i opanowanie potrafią uratować nawet najbardziej wymagające show. Dla widzów był to spektakl pełen energii i symbol niegasnącej kariery, a dla samej artystki – kolejna historia, którą będzie wspominać przez lata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zaskoczyła wyznaniem chwilę po Sylwestrze. Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał

Podobał Wam się sylwestrowy występ Maryli Rodowicz w Katowicach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz i Kayah (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Zmiany, emocje i poruszające historie w „The Voice Senior”. Kiedy i gdzie oglądać nowy sezon?

Opublikowano

w dniu

przez

Nie ma tu miejsca na tanią sensację ani krótkotrwałą popularność. Zamiast tego są historie, które dojrzewały przez całe życie, emocje, których nie da się wyreżyserować i głosy, w których słychać prawdę. Siódma edycja kultowego formatu wraca, by po raz kolejny udowodnić, że marzenia nie znają wieku. Dowiedz się więcej o zmianach w programie oraz sprawdź, kiedy oglądać!

The Voice Senior” od momentu swojej premiery w 2019 roku konsekwentnie buduje pozycję jednego z najbardziej autentycznych programów muzycznych w polskiej telewizji. To format, który wbrew obowiązującym trendom nie stawia na młodość, viralowość i szybki sukces, lecz na doświadczenie, emocjonalną głębię i życiowe historie. Seniorzy pojawiający się na scenie niejednokrotnie udowadniają, że pasja do muzyki może być silniejsza niż tremą, a determinacja większa niż u artystów rozpoczynających dopiero swoją drogę.

Przez lata program zgromadził w fotelach trenerskich prawdziwą elitę polskiej sceny muzycznej. Widzowie mogli obserwować, jak swoją wiedzą i doświadczeniem dzielą się takie osobowości jak Urszula Dudziak, Marek Piekarczyk, Maryla Rodowicz, Halina Frąckowiak, Alicja Majewska, Izabela Trojanowska czy śp. Witold Paszt. Ich obecność sprawiała, że program zyskiwał rangę nie tylko talent show, ale także muzycznego spotkania pokoleń, w którym liczył się szacunek i autentyczność.

Już dziś o godzinie 20:00 antena TVP2 ponownie wypełni się dźwiękami i wzruszeniami płynącymi prosto z serc uczestników. „The Voice Senior” powraca z siódmą edycją, zapowiadając kolejne historie, które niejednokrotnie wykraczają daleko poza samą muzykę. To opowieści o niespełnionych marzeniach, odwadze, przełamywaniu własnych barier i decyzji, na które czasem trzeba było czekać całe życie.

Nowy sezon to również zmiany i świeża energia wśród trenerów. W roli debiutującej mentorki zobaczymy Majkę Jeżowską, która doskonale zna emocje towarzyszące scenicznym debiutom i artystycznym wyborom. Po raz drugi w programie pojawi się Robert Janowski, natomiast Andrzej Piaseczny i Alicja Majewska już po raz czwarty podejmą się roli przewodników, pomagając seniorom wydobyć z ich głosów to, co najcenniejsze.

POLECAMY: Tyle miał zarobić Sting w jedną noc. Kulisy „Sylwestra z Dwójką” wychodzą na jaw

Kiedy i gdzie oglądać premierowe odcinki?

The Voice Senior” konsekwentnie udowadnia, że scena nie jest zarezerwowana wyłącznie dla młodych artystów. Uczestnicy programu to często osoby, które przez dekady śpiewały wyłącznie dla rodziny, znajomych lub samego siebie. Dla wielu z nich udział w show jest pierwszym momentem, gdy mogą publicznie powiedzieć: „to też jest moje marzenie”.

Ogromną siłą programu są historie uczestników, które niejednokrotnie poruszają bardziej niż same występy wokalne. Miłość, strata, choroba, trudne decyzje życiowe czy odwaga, by po sześćdziesiątce lub siedemdziesiątce wyjść na scenę – to właśnie te elementy sprawiają, że widzowie tak chętnie wracają przed telewizory.

Nieodłączną częścią formatu pozostaje Marta Manowska, która od lat z empatią i spokojem towarzyszy seniorom za kulisami. W siódmej edycji dołącza do niej Łukasz Nowicki, który zastępuje Roberta Stockingera. Dla Nowickiego prowadzenie programu ma wymiar wyjątkowo osobisty i symboliczny:

Od lat nie mam telewizora i nie oglądam telewizji, ja ją jedynie tworzę. Ale jednym z nielicznych programów, który naprawdę lubię i który mnie interesuje, jest właśnie „The Voice Senior”. To format, który od zawsze marzyłem poprowadzić, bo wolę rozmawiać i poznawać ludzi 60 plus niż tych poniżej trzydziestki. Fascynuje mnie dojrzałość. Lubię patrzeć na twarze, na których widać prawdę, historię (nie zawsze łatwą i radosną) – wyznał jakiś czas temu Łukasz Nowicki.

Te słowa doskonale oddają filozofię programu, który zamiast pogoni za sensacją stawia na prawdę i autentyczność. Tu nie chodzi o spektakularne skandale czy medialny szum, lecz o ludzi, którzy po latach zdecydowali się zawalczyć o swoje marzenia.

Siódmą odsłonę „The Voice Senior” widzowie będą mogli oglądać od 3 stycznia 2026 roku o godzinie 20:00 w TVP2 oraz na platformie TVP VOD. To program, w którym nie liczy się metryka, lecz historia i w którym dopiero teraz wielu uczestników po raz pierwszy odważyło się sprawdzić swoje siły na wielkiej scenie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zaskoczyła wyznaniem chwilę po Sylwestrze. Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał

Będziecie oglądać nową edycję “The Voice Senior” w TVP2? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Majka Jezowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski, Majka Jezowska, Andrzej Piaseczny, Alicja Majewska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Andrzej Piaseczny (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Andrzej Piaseczny (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Andrzej Piaseczny (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Alicja Majewska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Alicja Majewska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski, Majka Jeżowska, Alicja Majewska, Andrzej Piaseczny (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Łukasz Nowicki (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Marta Manowska i Łukasz Nowicki (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Alicja Majewska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Robert Janowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Marta Manowska i Łukasz Nowicki (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Marta Manowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

źródło/fot – (Waldemar Kompała, Natasza Młudzik, Arsen Petrovych/TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością