Śledź nas

news

Co naprawdę wydarzyło się po zejściu Viki Gabor ze sceny na “Sylwestrze z Dwójką? Tego nie pokazali w TV

Opublikowano

w dniu

Jeszcze kilka dni temu mówiła o niej cała Polska w kontekście romskiego ślubu, dziś znów znalazła się w centrum uwagi jako artystka. Występ Viki Gabor podczas sylwestrowego koncertu TVP był nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale też symbolicznym gestem. Czy scena stała się dla niej bezpiecznym azylem po jednej z najbardziej burzliwych chwil w karierze? Dowiedz się więcej!

Sylwestrowy występ Viki Gabor pod katowickim Spodkiem przyciągnął uwagę nie tylko fanów muzyki, lecz także tych, którzy od kilku dni śledzili medialne doniesienia na temat jej życia prywatnego. Młoda wokalistka pojawiła się na scenie „Sylwestra z Dwójką” w momencie, gdy emocje wokół jej romskiego ślubu wciąż nie opadły. Dla wielu widzów był to pierwszy sygnał, że mimo ogromnej presji i kontrowersji artystka nie zamierza rezygnować z zobowiązań zawodowych ani znikać z przestrzeni publicznej.

Jeszcze przed sylwestrową nocą nazwisko Gabor było odmieniane przez wszystkie przypadki za sprawą nagrania, które obiegło internet. Wideo, w którym Bogdan Trojanek ogłosił, że jego wnuk Giovanni poślubił Viki zgodnie z tradycją romską, wywołało prawdziwą burzę. Informacja ta była dla wielu fanów ogromnym zaskoczeniem, zwłaszcza że dotyczyła nie tylko życia prywatnego młodej gwiazdy, ale także kwestii kulturowych i obyczajowych, rzadko obecnych w mainstreamowych mediach.

Transmisja na żywo, prowadzona przez Bogdana Trojanka, momentalnie stała się viralem. Internauci z zapartym tchem obserwowali kolejne minuty nagrania, w którym padały słowa jasno wskazujące na zawarcie małżeństwa.

Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele – mówił mężczyzna w sobotnim nagraniu.

Reakcje w sieci były skrajne. Jedni gratulowali młodej parze odwagi i miłości, inni wyrażali niepokój związany z wiekiem Viki Gabor i tempem podejmowanych przez nią decyzji. Dyskusje szybko przestały być jedynie komentarzami fanów, a przeniosły się do programów publicystycznych i portali plotkarskich, gdzie analizowano zarówno prawne, jak i kulturowe aspekty romskiego ślubu.

Kilka godzin później Bogdan Trojanek zdecydował się na usunięcie nagrań z ceremonii, publikując poruszający wpis w mediach społecznościowych.

Nie spodziewałem się takiego zachowania ludzi. Dla spokoju Viki i mojego wnuka usuwam nagrania. Oni to strasznie przeżywają, odniosę się za parę dni do tego hejtu – przekazał w sobotę.

Ten gest tylko spotęgował domysły i pytania o to, jak młoda artystka radzi sobie z ogromną falą zainteresowania i krytyki.

Niedługo później fani zauważyli kolejny zaskakujący ruch – z profilu Viki Gabor na Instagramie zniknęły wszystkie dotychczasowe posty. Zostawione czarne zdjęcie profilowe i niemal całkowicie wyczyszczona siatka wywołały lawinę spekulacji. Dla wielu był to sygnał kryzysu, potrzeby odcięcia się lub próby uporządkowania własnej przestrzeni w momencie ogromnego napięcia emocjonalnego.

POLECAMY: Nie uwierzysz, co Mikołaj „Bagi” Bagiński zażądał od Polsatu przed sylwestrowym występem

Viki Gabor zaskoczyła na “Sylwestrze z Dwójką”

Tym większym zaskoczeniem okazało się pojawienie Viki Gabor na sylwestrowej scenie TVP. Przy katowickim Spodku artystka zaprezentowała się w zupełnie nowej odsłonie – z różowymi włosami, mocnym makijażem i odważną stylizacją z panterkowym płaszczem. Jej obecność była jasnym sygnałem, że mimo burzy w mediach społecznościowych nie zamierza rezygnować z kariery ani chować się przed kamerami.

Choć na ściance chętnie pozowała do zdjęć, Viki Gabor unikała dłuższych rozmów z mediami. Nasz reporter obecny na miejscu zauważył jednak, że za kulisami nie była sama – towarzyszył jej partner Giovanni, który przez cały wieczór pozostawał blisko artystki. Ten obrazek kontrastował z medialnymi narracjami, pokazując bardziej prywatną, spokojną stronę całej historii.

Podczas sylwestrowej nocy Viki Gabor wykonała m.in. swój hit „Afera”, który publiczność przyjęła z entuzjazmem. Występ był energetyczny, dopracowany i profesjonalny, jakby artystka chciała jasno zaznaczyć, że scena jest jej naturalnym środowiskiem, niezależnie od tego, co dzieje się poza nią. Dla wielu widzów był to moment, w którym kontrowersje zeszły na drugi plan, a na pierwszym znów pojawił się talent.

Choć pytania o romski ślub, reakcje internautów i decyzje podejmowane w mediach społecznościowych wciąż pozostają bez jednoznacznych odpowiedzi, jedno jest pewne – Viki Gabor znalazła się w punkcie przełomowym. Sylwestrowy występ pokazał, że nie zamierza uciekać od sceny ani publiczności. Czy to początek nowego etapu w jej życiu i karierze, czy jedynie chwilowe wyciszenie burzy?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zagra wymarzony koncert na Narodowym? Bez spełnienia tych warunków nie ma mowy

Jak Wam się podobała kreacja Viki Gabor na “Sylwestrze z Dwójką”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Viki Gabor (fot. AKPA)
Viki Gabor (fot. AKPA)
Viki Gabor (fot. AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 komentarze

1 komentarz

  1. Bella

    2 stycznia 2026 at 19:44

    Kiedyś była ładna dziewczyna, a teraz jest poczwara. Ona chyba nie ma lustra, a kasa totalnie wyprała to coś co jeszcze chyba szczątkowo ma w głowie.

  2. Anonim

    2 stycznia 2026 at 18:15

    pieknie ……choc przykro ze tak szybko dorosla

  3. Anonim

    2 stycznia 2026 at 11:10

    Super 9

  4. Anonim

    2 stycznia 2026 at 03:58

    Jeszcze kilka dni temu mówiła o niej cała Polska w kontekście romskiego ślubu, dziś znów znalazła się w centrum uwagi jako artystka. Występ Viki Gabor podczas sylwestrowego koncertu TVP był nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale też symbolicznym gestem. Czy scena stała się dla niej bezpiecznym azylem po jednej z najbardziej burzliwych chwil w karierze? Dowiedz się więcej!

    Sylwestrowy występ Viki Gabor pod katowickim Spodkiem przyciągnął uwagę nie tylko fanów muzyki, lecz także tych, którzy od kilku dni śledzili medialne doniesienia na temat jej życia prywatnego. Młoda wokalistka pojawiła się na scenie „Sylwestra z Dwójką” w momencie, gdy emocje wokół jej romskiego ślubu wciąż nie opadły. Dla wielu widzów był to pierwszy sygnał, że mimo ogromnej presji i kontrowersji artystka nie zamierza rezygnować z zobowiązań zawodowych ani znikać z przestrzeni publicznej.

    Jeszcze przed sylwestrową nocą nazwisko Gabor było odmieniane przez wszystkie przypadki za sprawą nagrania, które obiegło internet. Wideo, w którym Bogdan Trojanek ogłosił, że jego wnuk Giovanni poślubił Viki zgodnie z tradycją romską, wywołało prawdziwą burzę. Informacja ta była dla wielu fanów ogromnym zaskoczeniem, zwłaszcza że dotyczyła nie tylko życia prywatnego młodej gwiazdy, ale także kwestii kulturowych i obyczajowych, rzadko obecnych w mainstreamowych mediach.

    Transmisja na żywo, prowadzona przez Bogdana Trojanka, momentalnie stała się viralem. Internauci z zapartym tchem obserwowali kolejne minuty nagrania, w którym padały słowa jasno wskazujące na zawarcie małżeństwa.

    Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele – mówił mężczyzna w sobotnim nagraniu.

    Reakcje w sieci były skrajne. Jedni gratulowali młodej parze odwagi i miłości, inni wyrażali niepokój związany z wiekiem Viki Gabor i tempem podejmowanych przez nią decyzji. Dyskusje szybko przestały być jedynie komentarzami fanów, a przeniosły się do programów publicystycznych i portali plotkarskich, gdzie analizowano zarówno prawne, jak i kulturowe aspekty romskiego ślubu.

    Kilka godzin później Bogdan Trojanek zdecydował się na usunięcie nagrań z ceremonii, publikując poruszający wpis w mediach społecznościowych.

    Nie spodziewałem się takiego zachowania ludzi. Dla spokoju Viki i mojego wnuka usuwam nagrania. Oni to strasznie przeżywają, odniosę się za parę dni do tego hejtu – przekazał w sobotę.

    Ten gest tylko spotęgował domysły i pytania o to, jak młoda artystka radzi sobie z ogromną falą zainteresowania i krytyki.

    Niedługo później fani zauważyli kolejny zaskakujący ruch – z profilu Viki Gabor na Instagramie zniknęły wszystkie dotychczasowe posty. Zostawione czarne zdjęcie profilowe i niemal całkowicie wyczyszczona siatka wywołały lawinę spekulacji. Dla wielu był to sygnał kryzysu, potrzeby odcięcia się lub próby uporządkowania własnej przestrzeni w momencie ogromnego napięcia emocjonalnego.

    POLECAMY: Nie uwierzysz, co Mikołaj „Bagi” Bagiński zażądał od Polsatu przed sylwestrowym występem
    Viki Gabor zaskoczyła na “Sylwestrze z Dwójką”

    Tym większym zaskoczeniem okazało się pojawienie Viki Gabor na sylwestrowej scenie TVP. Przy katowickim Spodku artystka zaprezentowała się w zupełnie nowej odsłonie – z różowymi włosami, mocnym makijażem i odważną stylizacją z panterkowym płaszczem. Jej obecność była jasnym sygnałem, że mimo burzy w mediach społecznościowych nie zamierza rezygnować z kariery ani chować się przed kamerami.

    Choć na ściance chętnie pozowała do zdjęć, Viki Gabor unikała dłuższych rozmów z mediami. Nasz reporter obecny na miejscu zauważył jednak, że za kulisami nie była sama – towarzyszył jej partner Giovanni, który przez cały wieczór pozostawał blisko artystki. Ten obrazek kontrastował z medialnymi narracjami, pokazując bardziej prywatną, spokojną stronę całej historii.

    Podczas sylwestrowej nocy Viki Gabor wykonała m.in. swój hit „Afera”, który publiczność przyjęła z entuzjazmem. Występ był energetyczny, dopracowany i profesjonalny, jakby artystka chciała jasno zaznaczyć, że scena jest jej naturalnym środowiskiem, niezależnie od tego, co dzieje się poza nią. Dla wielu widzów był to moment, w którym kontrowersje zeszły na drugi plan, a na pierwszym znów pojawił się talent.

    Choć pytania o romski ślub, reakcje internautów i decyzje podejmowane w mediach społecznościowych wciąż pozostają bez jednoznacznych odpowiedzi, jedno jest pewne – Viki Gabor znalazła się w punkcie przełomowym. Sylwestrowy występ pokazał, że nie zamierza uciekać od sceny ani publiczności. Czy to początek nowego etapu w jej życiu i karierze, czy jedynie chwilowe wyciszenie burzy?

    ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zagra wymarzony koncert na Narodowym? Bez spełnienia tych warunków nie ma mowy

    Jak Wam się podobała kreacja Viki Gabor na “Sylwestrze z Dwójką”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!
    Viki Gabor (fot. AKPA)
    Viki Gabor (fot. AKPA)
    Viki Gabor (fot. AKPA)
    Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
    Viki Gabor (fot. AKPA)
    Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

    Autor: Szymon Jedynak

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata kojarzono go przede wszystkim z występami u boku słynnej mamy. Dziś Conan Kaźmierski udowadnia, że obrał własną drogę i właśnie osiągnął sukces, który wywołał lawinę gratulacji w sieci. Dowiedz się więcej!

Conan Kaźmierski po raz pierwszy zyskał rozpoznawalność dzięki programowi „Królowe życia”, w którym pojawiał się u boku swojej mamy – Dagmary Kaźmierskiej. Choć od najmłodszych lat miał styczność z kamerami i światem show-biznesu, szybko okazało się, że jego życiowe plany wyglądają zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać.

Zamiast rozwijać telewizyjną karierę czy regularnie pojawiać się na branżowych imprezach, Conan Kaźmierski postawił na edukację. Wybrał wymagające studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, jednej z najlepiej ocenianych uczelni medycznych w Polsce. Droga do zdobycia dyplomu wymagała wielu lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i ogromnej determinacji.

Znany z udziału w telewizyjnym show „Królowe życia” Conan Kaźmierski konsekwentnie realizował swój cel, nie rezygnując z nauki mimo zainteresowania mediów. Przez lata skupiał się przede wszystkim na studiach, a swoje sukcesy pokazywał fanom jedynie od czasu do czasu w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Paulina Smaszcz przy jednym stole z Kasią Cichopek i Maciejem Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Conan Kaźmierski został lekarzem. Lawina gratulacji

Teraz nadszedł moment, na który czekał od dawna. Conan Kaźmierski opublikował zdjęcia, na których z dumą prezentuje dyplom ukończenia studiów medycznych. Tym samym oficjalnie poinformował swoich obserwatorów o zakończeniu jednego z najważniejszych etapów w swoim życiu.

Pod fotografiami pojawił się krótki, ale wymowny wpis:

„Mamy pierwszego lekarza w rodzinie” – napisał Conan.

Na jednym ze zdjęć Conan Kaźmierski pozuje razem z Dagmarą Kaźmierską, która nie kryła wzruszenia i dumy z osiągnięcia syna. Uśmiechy na twarzach obojga wyraźnie pokazują, jak ważny był to dla nich moment. Gwiazda „Królowych życia” z radością towarzyszyła synowi podczas tego wyjątkowego wydarzenia.

Publikacja błyskawicznie przyciągnęła uwagę internautów. Pod postem zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których obserwatorzy gratulowali Conanowi Kaźmierskiemu ukończenia studiów i życzyli mu powodzenia w nowym etapie zawodowego życia.

„Gratulacje; Brawo; Jestem dumna; Kiedy można się umówić na wizytę; Wspaniała wiadomość” – pisali internauci.

Z kolei sama mama napisała pod wpisem syna:

“W końcu” – czytamy.

Komentujący zgodnie podkreślali, że decyzja Conana Kaźmierskiego o wyborze medycyny zasługuje na ogromny szacunek. Wielu zwracało uwagę, że syn Dagmary Kaźmierskiej nie poszedł najłatwiejszą drogą i zamiast korzystać z popularności zdobytej w telewizji, postawił na wymagający zawód, który wiąże się z wielką odpowiedzialnością.

Wygląda na to, że Conan Kaźmierski właśnie otworzył zupełnie nowy rozdział swojego życia. Choć widzowie poznali go jako syna jednej z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek „Królowych życia”, dziś coraz częściej mówi się o nim przede wszystkim jako o młodym lekarzu. Sądząc po reakcjach internautów, jego sukces spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem, a wielu trzyma kciuki za jego dalszą zawodową drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Chcielibyście trafić do gabinetu Conana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

przez

Moda z charakterem, nietuzinkowe stylizacje, kameralna atmosfera i znane twarze polskiego kina – D’mash Boutique w Kielcach to butik, który w ciągu zaledwie dwóch lat zdążył zaznaczyć swoją obecność na modowej mapie miasta. Co sprawia, że klientki chętnie tu wracają, a jego progi przekraczają również cenione polskie aktorki? Poznaj wyjątkowe miejsce już teraz!

Na modowej mapie Kielc pojawia się coraz więcej interesujących miejsc, jednak niektóre z nich już od pierwszej wizyty potrafią zapaść w pamięć. Jednym z takich miejsc jest D’mash Boutique – butik dla kobiet zlokalizowany przy Placu Wolności 12 w Kielcach. Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat i wciąż należy do stosunkowo nowych punktów na modowej mapie miasta, zdążył już przyciągnąć klientki poszukujące mody z charakterem, niebanalnych propozycji i stylizacji, które pozwalają wyróżnić się z tłumu.

Za D’mash Boutique stoi jego właścicielka, Iwona Litwin, która stworzyła to miejsce z myślą o kobietach pragnących poprzez ubiór podkreślać swoją osobowość i indywidualny styl. Butik prowadzi z pomocą córki, dzięki czemu od samego progu panuje tu ciepła, rodzinna i kameralna atmosfera. Nie ma tu jednego obowiązującego kanonu piękna ani jednego typu sylwetki. Kobieta młodsza i starsza, drobna i o pełniejszych kształtach, miłośniczka klasyki oraz zwolenniczka bardziej odważnych zestawień – każda może znaleźć tu coś dla siebie.

POLECAMY: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Gwiazdy polskiego kina odwiedzają D’mash Boutique!

Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat, jego progi zdążyły już przekroczyć znane twarze polskiego kina i telewizji. Butik miały okazję odwiedzić cenione polskie aktorki – Kinga Preis, Katarzyna Kwiatkowska, Justyna Ducka oraz Katarzyna Żak. Wśród gości nie brakowało również znanych osób odwiedzających Kielce przy okazji OFF Fashion – jednego z najważniejszych wydarzeń modowych odbywających się w mieście. Wszystko to sprawia, że w stosunkowo krótkiej historii D’mash Boutique nie brakuje wyjątkowych spotkań z osobami związanymi ze światem filmu, kultury i mody.

W ofercie D’mash Boutique można znaleźć ubrania pozwalające tworzyć stylizacje na wiele okazji – od codziennych spotkań i wyjść do pracy po ważne uroczystości czy wieczorne wydarzenia. Asortyment jest starannie wybierany, a wiele modeli dostępnych jest w niewielkiej liczbie sztuk. Dzięki temu klientki mogą znaleźć tu rzeczy nietuzinkowe, których nie spotyka się na każdym kroku. Zróżnicowane ceny sprawiają natomiast, że interesujące propozycje można znaleźć na różną kieszeń.

Zakupy w D’mash Boutique to nie tylko poszukiwanie nowych stylizacji, ale również okazja, by zatrzymać się na chwilę i spędzić czas w przyjemnej, kameralnej atmosferze. Kawa, świece, piękne zapachy i starannie zaaranżowane wnętrze tworzą klimat sprzyjający spokojnemu odkrywaniu mody. Każda klientka może liczyć na indywidualne podejście, poradę, pomoc w doborze odpowiedniego fasonu czy stworzeniu całego zestawu. Butik organizuje również specjalne dni ze stylistką, podczas których można skorzystać z profesjonalnych wskazówek i spojrzeć na swój styl z zupełnie nowej perspektywy. Na komfort mogą liczyć także osoby towarzyszące – partner czy dziecko mogą wygodnie poczekać, częstując się wodą, kawą, ciasteczkami lub krówkami. Dzięki takim drobnym gestom czas spędzony w D’mash Boutique może być czymś więcej niż tylko wizytą w sklepie.

Nie bez znaczenia pozostaje również lokalizacja. Plac Wolności to jedno z charakterystycznych miejsc w centrum Kielc, a D’mash Boutique, znajdujący się przy Placu Wolności 12 w Kielcach, wpisuje się w miejskie życie tej części miasta. W pobliżu znajduje się także Teatr im. Stefana Żeromskiego, dzięki czemu okolica przyciąga ludzi związanych z kulturą, sztuką i sceną.

Jeśli więc szukasz miejsca, w którym moda nie oznacza kopiowania gotowych schematów, D’mash Boutique przy Placu Wolności 12 w Kielcach może być adresem wartym zapamiętania. To butik dla kobiet w różnym wieku, o różnych sylwetkach, potrzebach i modowych upodobaniach. Wyjątkowy styl nie polega przecież na noszeniu tego, co mają wszyscy. Powinien być osobisty, niepowtarzalny i dopasowany do kobiety, która go tworzy – a właśnie takich modowych odkryć warto szukać w D’mash Boutique.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel? Tak podsumowała jej życiowe wybory

Lubicie odwiedzać takie butiki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Litwin i Róża Litwin – właścicielka z córką (zdjęcie prywatne)
Iwona Litwin – właścicielka (zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Opublikowano

w dniu

przez

Paulina Smaszcz po raz kolejny otworzyła się na temat swojej relacji z rodziną byłego męża. Tym razem opowiedziała o kontaktach swoich synów z Katarzyną Cichopek i nie wykluczyła wspólnego spotkania przy jednym stole. Postawiła jednak jeden, bardzo konkretny warunek. Dowiedz się więcej już teraz!

Relacje pomiędzy Pauliną Smaszcz, Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Choć byli małżonkowie ułożyli sobie życie na nowo, ich historia wciąż jest szeroko komentowana, a każde kolejne publiczne wystąpienie tylko podsyca dyskusję w mediach i wśród internautów.

Mimo zakończenia małżeństwa Paulinę Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego nadal łączą dwaj dorośli synowie – Franciszek i Julian. To właśnie oni pozostają najważniejszym ogniwem łączącym byłych partnerów, dlatego wiele osób od dawna zastanawia się, jak wyglądają ich relacje z nową partnerką ojca, czyli Katarzyną Cichopek.

Temat ten powrócił podczas rozmowy Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc w podcaście „VIVA! Bez tabu”. Dziennikarka została zapytana o to, jak jej synowie odnajdują się w nowej rodzinnej rzeczywistości i czy utrzymują kontakt z Katarzyną Cichopek.

Jak przyznała, relacje obu synów z partnerką byłego męża nie wyglądają identycznie. Jeden z nich utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt, podczas gdy drugi nie jest aż tak blisko związany z obecną partnerką ojca. Mimo to Paulina Smaszcz zapewnia, że nie ma z tym żadnego problemu.

“Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę” – stwierdziła Smaszcz.

POLECAMY: D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim?

W dalszej części rozmowy padło pytanie, które od dawna nurtuje wielu obserwatorów tej historii. Czy istnieje szansa, że wszyscy kiedyś usiądą przy jednym stole i zakończą trwający od lat konflikt? Paulina Smaszcz nie zamknęła definitywnie drzwi przed takim scenariuszem, ale jasno zaznaczyła, że musi zostać spełniony jeden warunek.

“Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak” – postawiła warunek.

Podczas podcastu Paulina Smaszcz opowiedziała również o relacji z synem swojego obecnego partnera. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na wzajemnym szacunku i budowaniu dobrej komunikacji, bez wchodzenia w role, które należą do biologicznych rodziców.

“Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego” – dodała Smaszcz.

Słowa Pauliny Smaszcz ponownie wywołały spore zainteresowanie i z pewnością będą szeroko komentowane. Jednocześnie pokazują, że mimo trudnej przeszłości nie zamyka ona całkowicie drogi do porozumienia z Maciejem Kurzajewskim. Czy do rodzinnego spotkania przy jednym stole rzeczywiście kiedyś dojdzie? Na razie wszystko zależy od spełnienia warunku, o którym sama wyraźnie wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Myślicie, że kiedyś dojdzie do wielkiego spotkania przy jednym stole? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Smaszcz (fot. screen YouTube Magazyn Viva)
Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – 5 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczna odsłona „Lata z Radiem i Telewizją Polską” ponownie przyciągnęła tłumy fanów, a na scenie nie zabrakło największych gwiazd. Choć koncert obfitował w wiele niezapomnianych momentów, jeden występ szczególnie poruszył publiczność i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej!

Chełm na jeden wieczór zamienił się w muzyczne serce regionu. To właśnie tam odbył się kolejny przystanek wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”, która od tygodni przyciąga tysiące widzów spragnionych koncertowych emocji. Na Placu Niepodległości pojawiły się tłumy mieszkańców oraz turystów, a wydarzenie transmitowane na żywo w TVP2 zgromadziło przed telewizorami kolejną liczną publiczność.

Od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali widowisko z rozmachem. Dopisała nie tylko piękna, letnia pogoda, ale także fantastyczna atmosfera. Publiczność chętnie śpiewała razem z artystami, nagradzając ich występy gromkimi brawami i żywiołowymi reakcjami.

Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki. Przed publicznością wystąpili Lanberry, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak, zespół Video, Big Cyc, IRA, Chłopcy z Placu Broni, De Mono, Małgorzata Ostrowska, Tatiana Okupnik oraz Papa D. Każdy z wykonawców zaprezentował swoje największe przeboje, dzięki czemu koncert miał wyjątkowo różnorodny charakter i trafił do fanów wielu muzycznych gatunków.

Jednak jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego wieczoru okazał się występ Michała Szpaka. Artysta wykonał utwór „Fire”, któremu towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna. Rozświetlona scena i dynamiczne efekty specjalne sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę wielkiego muzycznego spektaklu.

Nie trzeba było długo czekać, by fragmenty koncertu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci, którzy śledzili wydarzenie zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, błyskawicznie ruszyli do komentowania swoich ulubionych występów. Tym razem zdecydowanie dominowały pozytywne opinie.

“W końcu naprawdę fajny koncert; Nareszcie dało się to oglądać; Aga Woźniak-Starak powinna być częściej w roli prowadzącej; Oglądam z całą rodziną; Świetne są te występy” – komentowali widzowie TVP.

POLECAMY: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Nikt nie miał wątpliwości po występie Michała Szpaka. Internet zalały komentarze

Najwięcej emocji wzbudził jednak właśnie Michał Szpak. Wokalista najpierw porwał publiczność wykonaniem legendarnego utworu „Knockin’ On Heaven’s Door”, a następnie zaprezentował swój autorski singiel „Fire”. Oba wykonania spotkały się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem zarówno zgromadzonej pod sceną publiczności, jak i internautów.

“Ależ on ma głos; Michał na Eurowizję po raz drugi; Co by nie mówić to ma genialny wokal; Klasa; Świetny występ” – pisali fani Michała.

Lawina pozytywnych komentarzy pokazuje, że Michał Szpak po raz kolejny udowodnił, jak silną pozycję ma na polskiej scenie muzycznej. Wielu fanów nie miało wątpliwości, że to właśnie jego występ był najmocniejszym punktem całego koncertu. Efektowna oprawa, charakterystyczny wokal i ogromna sceniczna energia sprawiły, że artysta na długo zapadnie w pamięć uczestników wydarzenia.

Wakacyjna trasa „Lata z Radiem i Telewizją Polską” nie zwalnia tempa. Już za tydzień muzyczne święto zawita do Grudziądza, gdzie na publiczność czekają kolejne koncertowe emocje, spotkania z gwiazdami i niezapomniana atmosfera letniej zabawy. Jeśli reakcje po koncercie w Chełmie są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przed nami, widzowie mogą spodziewać się kolejnego wieczoru pełnego muzycznych wrażeń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Lubicie oglądać wakacyjne koncerty TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością